Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So wrz 23, 2017 5:43 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 29, 2012 1:03 pm
Posty: 799
Lokalizacja: dyspensa:)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Na pewno z nikim nie musisz utrzymywać kontaktów, jeśli nie masz na to ochoty.

Natalia22 napisał(a):
Nie ,oczywiście że tak nie uważam -ja wiem że gdyby nie to co przezywałam w rodzinie i też w szkole z nauką ,rówieśnikami może nie cierpiałabym tak straszliwe z powodu jego słów i zachowani .

On był tym punktem zapalnym .

Rozumiem. Nie chciałem właściwie nic konkretnego sugerować, tylko raczej zapytać, co myślisz. Jeśli źle się poczułaś, to przepraszam.

A czy można powiedzieć coś tak, aby nie powiedzieć zbyt wiele? To zależy, jak Ty to odbierasz. Czy np. w porządku byłaby krótka informacja, że jego zachowanie Cię skrzywdziło i długo źle się z tym czułaś (nie musi wiedzieć, że nadal Ci trudno Ci z tym - jak tylko chcesz).

Najważniejsze jednak, że to Ty tutaj decydujesz. W żadnym razie niczego nie musisz robić. To tylko Twoja sprawa, co postanowisz i to Ty kontrolujesz, co chcesz zrobić.


Nie mamy pojęcia, jaki on jest jako dorosły człowiek, zatem trudno przewidzieć, co zrobi. Zwykle jednak normalny człowiek posiada normalne sumienie, więc nie ma powodów się obawiać. Może nawet chętnie miałby okazję przeprosić. Ale z ludźmi bywa różnie. Nie można ot tak nic zagwarantować. Większość osób zachowuje się jednak normalnie, czyli w miarę w porządku.

_________________
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.


N sie 06, 2017 11:34 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 220
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Soul33 napisał(a):
Na pewno z nikim nie musisz utrzymywać kontaktów, jeśli nie masz na to ochoty.

Natalia22 napisał(a):
Nie ,oczywiście że tak nie uważam -ja wiem że gdyby nie to co przezywałam w rodzinie i też w szkole z nauką ,rówieśnikami może nie cierpiałabym tak straszliwe z powodu jego słów i zachowani .

On był tym punktem zapalnym .

Rozumiem. Nie chciałem właściwie nic konkretnego sugerować, tylko raczej zapytać, co myślisz. Jeśli źle się poczułaś, to przepraszam.

A czy można powiedzieć coś tak, aby nie powiedzieć zbyt wiele? To zależy, jak Ty to odbierasz. Czy np. w porządku byłaby krótka informacja, że jego zachowanie Cię skrzywdziło i długo źle się z tym czułaś (nie musi wiedzieć, że nadal Ci trudno Ci z tym - jak tylko chcesz).

Najważniejsze jednak, że to Ty tutaj decydujesz. W żadnym razie niczego nie musisz robić. To tylko Twoja sprawa, co postanowisz i to Ty kontrolujesz, co chcesz zrobić.


Nie mamy pojęcia, jaki on jest jako dorosły człowiek, zatem trudno przewidzieć, co zrobi. Zwykle jednak normalny człowiek posiada normalne sumienie, więc nie ma powodów się obawiać. Może nawet chętnie miałby okazję przeprosić. Ale z ludźmi bywa różnie. Nie można ot tak nic zagwarantować. Większość osób zachowuje się jednak normalnie, czyli w miarę w porządku.



Nie poczułam się urażona ,coś Ty . :)

Mi bardziej zależałoby na tym żeby miał świadomość jak bardzo mnie zranił ,że moja działania autoagresywne nie miały na celu zaimponowania mu że byłam w złym stanie psychiczny z powodu wielu czynników i to nie było żadne kłamstwo. Tylko żeby to wyjaśnić musiałabym poruszyć wiele trudnych ,gorzkich aspektów ze swojego życia. Ja nie chce przez resztę życia udawać ze go nie znam ,nie wiem jak mam reagować na niego jak na człowieka .

Jako młody chłopak też powinien mieć jakieś sumienie a jednak go nie posiadał , wciąż nie potrafię ogarnąć jak można powiedzieć osobie które ma problemy autoagresywne że jest żałosna i co go to obchodzi. Jak można tak nie szanować uczuć drugiego człowieka. Ja nigdy czegoś takiego nie zrobiłam ,więc dla mnie to jest kosmos jakiś.


Pn sie 07, 2017 10:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4392
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Natalia22 napisał(a):
Szczęść Boże.

(...)Sprawa którą będę chciała poruszyć wydarzyła się gdy miałam 16 lat .To była moja pierwsza , wielka miłość .(...)Potem wszystko między nami się rozpadało..rozdaliśmy się ,to była jego decyzja.

Po tym zajściu-chodziliśmy do jednej klasy ,on bardzo mi dokuczał ,mówił przykre obraźliwe rzeczy ,był dla mnie okrutny i bezwzględny ..jak potem stwierdził po prostu było mu łatwiej zachowywać się jak świnia żeby dać mi do zrozumienia że znajomość ze mną już go nie interesuje .Bardzo dotykało mnie jego zachowanie ,przeżywałam to ,często płakałam....szanowałam jego decyzje co do rozstania ale nie rozumiałam dlaczego mnie tak traktuje ,

(...)

Chłopak z którym byłam ,nie miał świadomość tego co się ze mną dzieje ,wiedział jedynie o moich problemach z autoagresją...jak można się domyślać wyśmiał mnie ,stwierdził. Że to go nie obchodzi i jestem żałosna. A ja czułam się coraz gorzej..

Od tych wszystkich zdarzeń minęło 10 lat a ja nie potrafię o tym (do końca ) zapomnieć i żyć dalej ,mam jakąś traumę ..dopiero po wielu latach spotkałam go w swoim mieście bo wychowywaliśmy się na jednym osiedlu,o dziwo próbował nawiązać ze mną jakiś kontakt porozmawiać, ja go zignorowałam, odwróciłam się ..nie miałam ochoty na niego patrzeć ..on pewnie nawet nie pamięta tego w jaki sposób ze mną postępował ..a mnie to wciąż dotyka ,boli mimo upływu takiego czasu.

Czy wie ktoś jak mogłabym się uwolnić z tego? jak zapomnieć ?zabić w sobie ten żal? Dzisiaj jesteśmy już dorosłymi ludźmi i czas zostawić przeszłość za sobą .Tylko jak to zrobić? (...)


Natalia22,

Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam, więc dopytam, jeśli nie masz nic przeciwko temu (?). Zrozumiałam, że poruszasz sprawę dwóch chłopaków. Jeden to pierwsza miłość, i potem jakiś drugi chłopak. Obaj nie zachowali się fair, tylko że z pierwszym miałaś okazję po rozmawiać i on Ci tłumaczył, że swoim chamskim zachowaniem próbował Cię odstraszyć od siebie. Drugi chłopak też nie zachowywał się dobrze, i to jego spotkałaś niedawno i to jego przeszłe zachowanie nadal Cię rani. Pytam, bo może jednak piszesz tylko o jednym chłopaku, z którym swego czasu miałaś już okazję porozmawiać i on próbował się wytłumaczyć (to ten, który stwierdził, że " po prostu było mu łatwiej zachowywać się jak świnia) jednak w Twoim sercu sprawa nie jest zamknięta.


Pn sie 07, 2017 6:00 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 220
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Brandeisbluesky napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Szczęść Boże.

(...)Sprawa którą będę chciała poruszyć wydarzyła się gdy miałam 16 lat .To była moja pierwsza , wielka miłość .(...)Potem wszystko między nami się rozpadało..rozdaliśmy się ,to była jego decyzja.

Po tym zajściu-chodziliśmy do jednej klasy ,on bardzo mi dokuczał ,mówił przykre obraźliwe rzeczy ,był dla mnie okrutny i bezwzględny ..jak potem stwierdził po prostu było mu łatwiej zachowywać się jak świnia żeby dać mi do zrozumienia że znajomość ze mną już go nie interesuje .Bardzo dotykało mnie jego zachowanie ,przeżywałam to ,często płakałam....szanowałam jego decyzje co do rozstania ale nie rozumiałam dlaczego mnie tak traktuje ,

(...)

Chłopak z którym byłam ,nie miał świadomość tego co się ze mną dzieje ,wiedział jedynie o moich problemach z autoagresją...jak można się domyślać wyśmiał mnie ,stwierdził. Że to go nie obchodzi i jestem żałosna. A ja czułam się coraz gorzej..

Od tych wszystkich zdarzeń minęło 10 lat a ja nie potrafię o tym (do końca ) zapomnieć i żyć dalej ,mam jakąś traumę ..dopiero po wielu latach spotkałam go w swoim mieście bo wychowywaliśmy się na jednym osiedlu,o dziwo próbował nawiązać ze mną jakiś kontakt porozmawiać, ja go zignorowałam, odwróciłam się ..nie miałam ochoty na niego patrzeć ..on pewnie nawet nie pamięta tego w jaki sposób ze mną postępował ..a mnie to wciąż dotyka ,boli mimo upływu takiego czasu.

Czy wie ktoś jak mogłabym się uwolnić z tego? jak zapomnieć ?zabić w sobie ten żal? Dzisiaj jesteśmy już dorosłymi ludźmi i czas zostawić przeszłość za sobą .Tylko jak to zrobić? (...)


Natalia22,

Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam, więc dopytam, jeśli nie masz nic przeciwko temu (?). Zrozumiałam, że poruszasz sprawę dwóch chłopaków. Jeden to pierwsza miłość, i potem jakiś drugi chłopak. Obaj nie zachowali się fair, tylko że z pierwszym miałaś okazję po rozmawiać i on Ci tłumaczył, że swoim chamskim zachowaniem próbował Cię odstraszyć od siebie. Drugi chłopak też nie zachowywał się dobrze, i to jego spotkałaś niedawno i to jego przeszłe zachowanie nadal Cię rani. Pytam, bo może jednak piszesz tylko o jednym chłopaku, z którym swego czasu miałaś już okazję porozmawiać i on próbował się wytłumaczyć (to ten, który stwierdził, że " po prostu było mu łatwiej zachowywać się jak świnia) jednak w Twoim sercu sprawa nie jest zamknięta.



Nie .Mówię o jednym i tym samym chłopaku.
Za pierwszym razem po naszym rozstaniu i jego atakach wobec mojej osoby ..rozmawiałam z nim pytałam się dlaczego tak postępuje w ogóle i wtedy się wytłumaczył właśnie tym że tak było łatwiej właśnie . Wtedy się spytałam go dla kogoś tu jest łatwiej (bo na pewno nie dla mnie ) i że czuje się wdeptana w ziemię z jego powodu ,że nie narzucałam mu się nigdy że niczego złego wobec niego nie zrobiłam ....przy okazja moja znajoma mu wypaplała o moich problemach z autoagresja (nie wiem po co ) to się dowiedziałam od niego że jestem żałosna ,że mu to nie imponuje co sobie robię i że to pewnie kłamstwo i że go to nie obchodzi.

Minęło 10 lat ,widziałam go ostatnio na moim osiedlu w sklepie ,zaczepił mnie rzucił jakieś cześć ,co słychać,. Uśmiechał się ,ja go zignorowałam kompletnie ,odwróciłam się ,nie chciałam rozmawiać . Nadal boli mnie to co zrobił i nie wyobrażam sobie utrzymywać z nim kontaktów .Nie wiem jak mam go teraz traktować...dla niego to pewnie nie ma już znaczenia ,było minęło ..wciąż mnie to dotyka a on zachowywał się tak jakby kompletnie nic się nie stało.


Pn sie 07, 2017 6:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4392
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Super byłoby, gdyby tak sam z siebie podszedł, przeprosił, i prosił o wybaczenie. Jednak przypuszczam, że tak się nie stanie, zwłaszcza, że już raz w przeszłości próbował swoje zachowanie wytłumaczyć. Przypuszczam, że nawet mógł usprawiedliwić swoje zachowanie na tyle, że sam ze sobą czuje się dobrze, że nie ma wyrzutów sumienia. Świat nie jest doskonały. Jezus zostawił nam wzór do naśladowania.

Zostawiam wątek do przejrzenia:
http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=1&t=25611&hilit=przebaczenie


Pn sie 07, 2017 7:48 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Natalia22 napisał(a):
Mi bardziej zależałoby na tym żeby miał świadomość jak bardzo mnie zranił


Rozdrapywanie ran i blizn nic ci nie da. Ty chcesz sprawiedliwości, ale jej nie uzyskasz, a choćby ci się nawet przez moment zdawało, że twoje krzywdy zostały zadośćuczynione i pomszczone, to rany i blizny nadal będą, bo masz to wszystko w pamięci. Gdy tylko pamięć się obudzi, wraca cały ból.

Droga jest tylko jedna. Wybaczenie.

Można łatwiej wybaczyć drugiej osobie, jeśli zrozumie się, że ta osoba może także cierpi, że może nie była świadoma tego co robiła, że była głupia, albo chora, albo... Jest mnóstwo powodów. Pomyśl o nim miłosiernie, że ten chłopak także cierpi lub będzie cierpiał, że jego czekają może tysiąc razy większe cierpienia.

Gdy wybaczasz innym, to we wszechświecie pojawia się iskra cudu, która rozświetla mroki kosmosu.


Pn sie 07, 2017 8:45 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 220
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
lekarstwo napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Mi bardziej zależałoby na tym żeby miał świadomość jak bardzo mnie zranił


Rozdrapywanie ran i blizn nic ci nie da. Ty chcesz sprawiedliwości, ale jej nie uzyskasz, a choćby ci się nawet przez moment zdawało, że twoje krzywdy zostały zadośćuczynione i pomszczone, to rany i blizny nadal będą, bo masz to wszystko w pamięci. Gdy tylko pamięć się obudzi, wraca cały ból.

Droga jest tylko jedna. Wybaczenie.

Można łatwiej wybaczyć drugiej osobie, jeśli zrozumie się, że ta osoba może także cierpi, że może nie była świadoma tego co robiła, że była głupia, albo chora, albo... Jest mnóstwo powodów. Pomyśl o nim miłosiernie, że ten chłopak także cierpi lub będzie cierpiał, że jego czekają może tysiąc razy większe cierpienia.

Gdy wybaczasz innym, to we wszechświecie pojawia się iskra cudu, która rozświetla mroki kosmosu.



A powiedz mi jak powinnam reagować gdy znowu się spotkamy? czy nawiązać do zdarzeń z przeszłość ? czy przemilczeć to wszystko co się stało? jak się zachować? czy przebaczenie sprawi że będę w stanie mieć z nim poprawne relacje?


Pn sie 07, 2017 9:18 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Jeśli przebaczasz z serca, to wszystko się zmienia i niektóre pytania są już nieważne.

Aczkolwiek nieraz rany są tak duże, że trzeba ponawiać przebaczenie, bo pamięć przywołuje stare emocje. Trzeba cierpliwie i pokornie ponawiać przebaczanie aż zmieni się swoje serce i pamięć o przeszłych zdarzeniach nie będzie już boleć, aż staną się one obojętne, a potem wywoływać będą litość nad osobą, która zraniła.

Ja osobiście unikałbym ponownych spotkań.


Wt sie 08, 2017 10:58 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 103
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Jozek i PeterW mają sporo racji. Chłop był dzieckiem, a ty się czujesz skrzywdzona. Ja się kiedys oświadczyłem, laska się zgodziła, po czym pojechała do rajchu i zerwała ze mną. Bolało i cały czas jak jeszcze utrzymywaliśmy kontakt, chciałem, żeby mnie przeprosiła i przyznała że mnie robiła w konia przyjmując oświadczyny. Nigdy nie doczekałem się sprawiedliwości!

Za to pojechałem na sylwestra i poznałem żonę! Samo się zapomniało a mnie było łatwiej wybaczyć. Nawet wydaje mi się, że Bóg specjalnie mi ją zesłał, żebym moich rozbuchanych żądz nie deponował w niepewnych związkach, tylko bujał się pełen nadziei z nią, aż do momentu kiedy moja żona będzie gotowa na zaryzykowanie związku ze mną.

Spróbuj się oddać radości życia i świata ofiarowanego przez pana Boga. Sama na wszystko spojrzysz inaczej jak będziesz pełna Jego radości. Oczywiście to mój osobisty pogląd.


Wt sie 08, 2017 11:23 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 220
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
ZYL napisał(a):
Jozek i PeterW mają sporo racji. Chłop był dzieckiem, a ty się czujesz skrzywdzona. Ja się kiedys oświadczyłem, laska się zgodziła, po czym pojechała do rajchu i zerwała ze mną. Bolało i cały czas jak jeszcze utrzymywaliśmy kontakt, chciałem, żeby mnie przeprosiła i przyznała że mnie robiła w konia przyjmując oświadczyny. Nigdy nie doczekałem się sprawiedliwości!

Za to pojechałem na sylwestra i poznałem żonę! Samo się zapomniało a mnie było łatwiej wybaczyć. Nawet wydaje mi się, że Bóg specjalnie mi ją zesłał, żebym moich rozbuchanych żądz nie deponował w niepewnych związkach, tylko bujał się pełen nadziei z nią, aż do momentu kiedy moja żona będzie gotowa na zaryzykowanie związku ze mną.

Spróbuj się oddać radości życia i świata ofiarowanego przez pana Boga. Sama na wszystko spojrzysz inaczej jak będziesz pełna Jego radości. Oczywiście to mój osobisty pogląd.



Czuje się skrzywdzona ponieważ z powodu jego działań zaczęłam mieć problemy z autoagresją ,niestety bliznę na ciele zostały i zostaną ze mną na zawsze i będę przypominały o przeszłość Tak samo dotyczy się mojej próby samobójczej -do dzisiaj czuje wstyd gdy idę do jakiegoś specjalisty i daje mu swoją dokumentacje medyczną a on zadaje mi pytania -co Panią wtedy kierowało? w jakich okoliczność się to stało,?co Pani wtedy czuła?
Gdyby on ze mną tylko zerwał -a przy okazji szanował moje uczucia i nie szydził ze mnie to dziś może mielibyśmy poprawne relacje.

Wiem ze byliśmy dziećmi -ale ta świadomość .jakoś mało mi pomaga.Będę starała się z całego serca mu wybaczyć . I mam nadzieje że Bóg mi w pomoże.


Wt sie 08, 2017 12:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4392
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Natalia22,
Twoim zadaniem na najbliższe lata jest: "Jak sobie poradzić z długofalowymi efektami bullyingu." Na podstawie podanego opisu, Twój były chłpak to był typowy 'bully'. Obecnie jest sporo materiałów na temat "Jak radzić sobie z bullyingiem" np. klik, ale pewnie 10 lat temu temat nie był aż tak dobrze rozpracowany jak jest obecnie. Jeśli masz możliwość, porozmawiaj o tym z psychologiem.


Wt sie 08, 2017 4:02 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 220
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Brandeisbluesky napisał(a):
Natalia22,
Twoim zadaniem na najbliższe lata jest: "Jak sobie poradzić z długofalowymi efektami bullyingu." Na podstawie podanego opisu, Twój były chłpak to był typowy 'bully'. Obecnie jest sporo materiałów na temat "Jak radzić sobie z bullyingiem" np. klik, ale pewnie 10 lat temu temat nie był aż tak dobrze rozpracowany jak jest obecnie. Jeśli masz możliwość, porozmawiaj o tym z psychologiem.


Dziękuje Ci bardzo za lirnik do tej publikacji .Zauważyłam ze w młodym wieku wiele nastolatków poprzez prymitywne zachowania chcą zdobyć popularność wśród grupy ,znajdują sobie słabsze osoby które nie potrafią się bronić i po nich jeżdżą dla podbudowania własnego ego.

Myślę że podobnie było ze mną i dlatego ten chłopak wtedy tak ze mną postępował -wzbudzał we mnie dość skrajne emocji i dodatkowo to go motywowało. Był dość popularny i zauważalny w klasie -a większość jego zachowani względem mnie miały miejsce wśród grupy rówieśniczej .

Pamiętam jak podeszłam kiedyś do koleżanek z klasy i mi powiedziały ze im opowiadał o mnie ,twierdził że jestem nie dość ze głupia to jeszcze tępa i chyba go przyćmiło jakoś ze w ogóle ze mną był. A tuż po rozstaniu w walentynki dostał ode mnie pocztówkę (stare dobre amory ) to rozpowiedział po klasie że ją zdeptał i podarł wyrzucając do śmieci .Wtedy cała klasa o mnie plotkowała. .a ja płakałam po kątach .


Wt sie 08, 2017 7:23 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 220
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Nie dość ze brzydka to jeszcze tępa -tak to było.


Wt sie 08, 2017 7:36 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:04 pm
Posty: 320
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
Twoje posty budują, niestety, obraz osoby niestabilnej emocjonalnie.

Rozpamiętywanie przykrych zdarzeń z czasów szkolnych, atak paniki na widok klasowego bully, pomysły żeby Cię po 10 latach przepraszał - czy to rozsądne? Jeśli mu o tym teraz powiesz albo napiszesz do niego list, zapewne weźmie Cię za wariatkę...

Rozumiem że bardzo mocno przeżywałaś Wasze rozstanie i jego świńskie zachowanie - ale - powiedzmy sobie szczerze - w czasach licealnych pokazowe obgadywanie byłych dziewczyn/chłopaków, nazywanie ich głupimi czy brzydkimi to żadna patologia. Przecież mówimy o szesnastoletnich dzieciakach. Takie zachowania *normalnie* nie skutkują autoagresją u urażonej strony...

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Chłopak zachował się świńsko, ale to nie on jest bezpośrednio winny tego że się cięłaś. Winna jest patologia w której dorastałaś, molestowanie o które się otarłaś i tak dalej - wszystko co zniszczyło Twoje poczucie własnej wartości. Chłopak dolał tylko ostatnią kroplę goryczy.

Także kontynuuj terapię jeśli na nią chodzisz, jeśli nie - zapisz się. Chłopaka wymaż z pamięci albo rozmawiaj z nim jakby nigdy nic, ale nie rozpamiętuj doznanych krzywd ani co powiesz kiedy go przypadkowo spotkasz. A już na pewno nie mieszaj do tego religii, kwestii miłości bliźniego, przebaczenia i tak dalej, bo tylko bardziej się nakręcisz i do niczego dobrego to nie doprowadzi. Reaguj dorośle.


Wt sie 08, 2017 8:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4392
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Jak zapomniec o krzywdzie doznanej sprzed lat?
pachura,
Nie jest to prawdą, że sam bullying nie powoduje zachowań autoagresywnych. Owszem, można pochodzić z bardzo dobrego środowiska i odebrać sobie życie przez szkolny bullying.


Wt sie 08, 2017 9:00 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL