Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lis 24, 2017 7:24 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 234 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 16  Następna strona
 obiecane wyjasnienie. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2393
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post obiecane wyjasnienie.
Sprobujje jeszcze raz w oddzielnym temacie by nie bylo narzekan ze cos jest nie na temat, bo tu rozumiejac zasady forum, wszystko co bede pisal bedzie w temacie tego obiecanego wyjasniienia.
Mala prosba do Peter-a by przeniosl post z rysunkami i opisem z tamtego tematu na poczatek tego postu.
Nie bedzie to calosc, bo do kazdej czesci sa rysunki ktore musze poprawic , a w zasadzie zrobic od nowa w innym formacie, a tez pracuje jak kazdy i mam rodzine.


Czesc pierwsza.
Obrazek




Jak pisalem Milosc jest jedna a to co ludzie uwazaja za rozne rodzaje Milosci to jedynie stopnie jej poznania, a dokladniej stopnie do poznania Milosci Bozej.

Na rysunkach przedstawilem uklad concentryczny tych etapow poznawania i rozumienia Milosci.
Rysunki sa 4 bo wiecej nie bylo sensu, a te 4 pokazuja jak rozne moze byc ukladanie takiej hierarchii Milosci u roznych ludzi, wlasnie z uwagi na takie podzialy samej Milosci.
Tak naprawde nikt nie jest w stanie ustalic wlasciwej hierarchi wlasnie z uwagi na taki podzial Milosci, a ktory nie jest podzialem tylko jak wspomnialem, jest etapami jej poznawania i rozumienia.
Zestawiajac razem opisy Biblijne i nauczania, z podzialem na rozne milosci nie da sie ustalic ich hierarchii.
Jak wynika z Pism, Milosc blizniego stoi najwyzej bo o tym naucza sam Jezus, natomiast Milosc malzenska objeta jest Sakramentem wiec uwazana jest i slusznie za cos najwazniejszego. Niemniej cos najwazniejszego wcale nie musi byc czyms najwiekszym.
Jak wyglada to w rzeczywistosci to kazdy wie, ze Milosc malzenska uwazana jest za szczyt milosci, a Milosc blizniego po macoszemu.
Taka niejasnosc powoduje kolejne niejasnosci w innych powiazanych tematach wiary , a tym samym rozumienia wielu trudnych fragmentow Pism.
Jak pokazuje rys A jest to prawidlowy uklad hierarchii-etapow Milosci.
Najblizsza Bozej Milosci jest Milosc blizniego, nastepnie Milosc rodzicielska, Milosc malzenska i na koncu, milosc wlasna, ktora to wedlug nauczania mamy odrzucic jako negatywna.
W zwiazku z dyskusja w temacie “biale malzenstwo” i padajacymi tam haslami ze seks to milosc, dodalem wystepujace tam elemmennty jak; wspolzycie-seks, pozadanie, oraz zwierzece instynkty, ktore takze trzeba nadac w calosci wlasciwe miejsce.
Teraz pytanie gdzie je umiescic w tej hierarchii, czy wspolzycie jest wyzej Milosci malzenskiej czy ponizej, bo jesli pozadanie jest powyzej to to wspolzycie tez, a jesli zwierzece instynkty sa powyzej, a pozadanie ponizej to wszystkie beda ponad Miloscia malzenska, a moze nawet powyzej rodzicielskiej?

Nie ulega watpliwosci ze Milosc blizniego jest tuz przy Bozej Milosci jak wynika z Pism, a gdzie jest miejsce Milosci malzenskiej?
Otoz nie jest ona najwieksza Miloscia jak to wiekszosc ludzi jej przypisuje lub moglo by sie wydawac i jest zaledwie nieco wieksza od Milosci wlasnej, bo z niej sie wywodzi , a do Milosci blizniego to dzieli ja spory dystans (jak z tad do Nieba) i wiele lat nauki w zwiazku malzenskim i na dodatek Sakramentalnym zwiazku malzenskim.
Niemniej Milosc malzenska choc nie jest ta najwieksza, to jest najwazniejsza w poznawaniu i rozumieniu Milosci w ogole, dlatego jest uswiecana jako zwiazek Sakramentaly, jako podstawa poznawania i rozumienia Milosci oraz nauki tej Milosci potomstwu, by ono rozpoczynalo ta nauke Milosci z wyzszego poziommu rozumiena.
Niektorzy dostaja w Darze poznanie dzieki ktoremu moga pominac niektore stopnie Milosci, tak jak Kaplani i duchowni, czy tez wlasnie jak brzmi temat, Biale malzenstwa.
Oni najczesciej poprzez powolanie przechodza do etapu Milosci blizniego, dlatego wlasciwe rozpoznanie powolania jest wazne by bylo prawdziwe i Milosc blizniiego byla rozumiana, bo w przeciwnym przypadku taki wyswiecony Kaplan utkniie na milosci wlasnej, nie mogac przejsc etapu Milosci Malzenskiej i rodzicielskiej z uwagi na celibat.
Ale wracajac do tematu, to Milosc malzenska wywodzi sie bezposrednio z milosci wlasnej i najciekawasze jest to ze to wlasnie pozadanie jest powodem przejscia na wyzszy etap poznawania Milosci i tu jest ciekawa sytuacja ze dwa w zasadzie negatywne elementy sa tym pierwotnym zrodlem tego kroku ku poznaniu Milosci.
Niemniej ten obrany kierunek moze zostac zmieniony i jak to pokazane jest na rysunkach B, C i D moga zostac zmienione zaleznosci tych elementow i moze powstac nawet taka skrajnosc ze u kogos zwierzece instynkty beda wieksze niz Milosc Boza.
I tak, wspolzycie wywodzace sie wylacznie z Milosci Malzenskiej sluzy jej rozwojowi, poznawaniu i rozumieniu tej Milosci, ale nawet sporadycznie gdy wspolzycie wyplywa z pozadania, rozbudowuje to pozadanie, a skoro pozadaniie jest wewnatrz milosci wlasnej, to takze milosc wlasna bedzie rozbudowywana, pomniejszajac jednoczesnie Milosc Malzenska, czyli doslownie cofamy sie pierw do pierwotnego stanu, a gdy to trwa ciagle, to zamiast poznawac milosc cofamy sie bardziej az do pierwotnych i zwierzecych instynktow.
Wlasnie ten uklad concentryczny rysunkow najlepiej przedstawia te zaleznosci.

ciag dalszy nastapi.


Pt sie 18, 2017 12:24 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 319
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
sapper napisał(a):
Sprobujje jeszcze raz w oddzielnym temacie by nie bylo narzekan ze cos jest nie na temat, bo tu rozumiejac zasady forum, wszystko co bede pisal bedzie w temacie tego obiecanego wyjasniienia.
Mala prosba do Peter-a by przeniosl post z rysunkami i opisem z tamtego tematu na poczatek tego postu.
Nie bedzie to calosc, bo do kazdej czesci sa rysunki ktore musze poprawic , a w zasadzie zrobic od nowa w innym formacie, a tez pracuje jak kazdy i mam rodzine.


Czesc pierwsza.

Jak pisalem Milosc jest jedna a to co ludzie uwazaja za rozne rodzaje Milosci to jedynie stopnie jej poznania, a dokladniej stopnie do poznania Milosci Bozej.

Na rysunkach przedstawilem uklad concentryczny tych etapow poznawania i rozumienia Milosci.
Rysunki sa 4 bo wiecej nie bylo sensu, a te 4 pokazuja jak rozne moze byc ukladanie takiej hierarchii Milosci u roznych ludzi, wlasnie z uwagi na takie podzialy samej Milosci.
Tak naprawde nikt nie jest w stanie ustalic wlasciwej hierarchi wlasnie z uwagi na taki podzial Milosci, a ktory nie jest podzialem tylko jak wspomnialem, jest etapami jej poznawania i rozumienia.
Zestawiajac razem opisy Biblijne i nauczania, z podzialem na rozne milosci nie da sie ustalic ich hierarchii.
Jak wynika z Pism, Milosc blizniego stoi najwyzej bo o tym naucza sam Jezus, natomiast Milosc malzenska objeta jest Sakramentem wiec uwazana jest i slusznie za cos najwazniejszego. Niemniej cos najwazniejszego wcale nie musi byc czyms najwiekszym.
Jak wyglada to w rzeczywistosci to kazdy wie, ze Milosc malzenska uwazana jest za szczyt milosci, a Milosc blizniego po macoszemu.
Taka niejasnosc powoduje kolejne niejasnosci w innych powiazanych tematach wiary , a tym samym rozumienia wielu trudnych fragmentow Pism.
Jak pokazuje rys A jest to prawidlowy uklad hierarchii-etapow Milosci.
Najblizsza Bozej Milosci jest Milosc blizniego, nastepnie Milosc rodzicielska, Milosc malzenska i na koncu, milosc wlasna, ktora to wedlug nauczania mamy odrzucic jako negatywna.
W zwiazku z dyskusja w temacie “biale malzenstwo” i padajacymi tam haslami ze seks to milosc, dodalem wystepujace tam elemmennty jak; wspolzycie-seks, pozadanie, oraz zwierzece instynkty, ktore takze trzeba nadac w calosci wlasciwe miejsce.
Teraz pytanie gdzie je umiescic w tej hierarchii, czy wspolzycie jest wyzej Milosci malzenskiej czy ponizej, bo jesli pozadanie jest powyzej to to wspolzycie tez, a jesli zwierzece instynkty sa powyzej, a pozadanie ponizej to wszystkie beda ponad Miloscia malzenska, a moze nawet powyzej rodzicielskiej?

Nie ulega watpliwosci ze Milosc blizniego jest tuz przy Bozej Milosci jak wynika z Pism, a gdzie jest miejsce Milosci malzenskiej?
Otoz nie jest ona najwieksza Miloscia jak to wiekszosc ludzi jej przypisuje lub moglo by sie wydawac i jest zaledwie nieco wieksza od Milosci wlasnej, bo z niej sie wywodzi , a do Milosci blizniego to dzieli ja spory dystans (jak z tad do Nieba) i wiele lat nauki w zwiazku malzenskim i na dodatek Sakramentalnym zwiazku malzenskim.
Niemniej Milosc malzenska choc nie jest ta najwieksza, to jest najwazniejsza w poznawaniu i rozumieniu Milosci w ogole, dlatego jest uswiecana jako zwiazek Sakramentaly, jako podstawa poznawania i rozumienia Milosci oraz nauki tej Milosci potomstwu, by ono rozpoczynalo ta nauke Milosci z wyzszego poziommu rozumiena.
Niektorzy dostaja w Darze poznanie dzieki ktoremu moga pominac niektore stopnie Milosci, tak jak Kaplani i duchowni, czy tez wlasnie jak brzmi temat, Biale malzenstwa.
Oni najczesciej poprzez powolanie przechodza do etapu Milosci blizniego, dlatego wlasciwe rozpoznanie powolania jest wazne by bylo prawdziwe i Milosc blizniiego byla rozumiana, bo w przeciwnym przypadku taki wyswiecony Kaplan utkniie na milosci wlasnej, nie mogac przejsc etapu Milosci Malzenskiej i rodzicielskiej z uwagi na celibat.
Ale wracajac do tematu, to Milosc malzenska wywodzi sie bezposrednio z milosci wlasnej i najciekawasze jest to ze to wlasnie pozadanie jest powodem przejscia na wyzszy etap poznawania Milosci i tu jest ciekawa sytuacja ze dwa w zasadzie negatywne elementy sa tym pierwotnym zrodlem tego kroku ku poznaniu Milosci.
Niemniej ten obrany kierunek moze zostac zmieniony i jak to pokazane jest na rysunkach B, C i D moga zostac zmienione zaleznosci tych elementow i moze powstac nawet taka skrajnosc ze u kogos zwierzece instynkty beda wieksze niz Milosc Boza.
I tak, wspolzycie wywodzace sie wylacznie z Milosci Malzenskiej sluzy jej rozwojowi, poznawaniu i rozumieniu tej Milosci, ale nawet sporadycznie gdy wspolzycie wyplywa z pozadania, rozbudowuje to pozadanie, a skoro pozadaniie jest wewnatrz milosci wlasnej, to takze milosc wlasna bedzie rozbudowywana, pomniejszajac jednoczesnie Milosc Malzenska, czyli doslownie cofamy sie pierw do pierwotnego stanu, a gdy to trwa ciagle, to zamiast poznawac milosc cofamy sie bardziej az do pierwotnych i zwierzecych instynktow.
Wlasnie ten uklad concentryczny rysunkow najlepiej przedstawia te zaleznosci.

ciag dalszy nastapi.



Dla mnie to co piszesz do doskonały przykład negowania własnej seksualność. Gdyby nie było pociągu fizycznego to nie wiem jak ludzie mieliby się łączyć w pary apotem wchodzić w sakramentalne małżeństwa, Na jakich zasadach ludzie dobieraliby się pod względem fizycznej atrakcyjność .Miłość bez tego aspektu kojarzy mi się z relacją braterską a nie małżeńską . Nie chciałabym żeby mój mąż uważał że skoro mnie pragnie fizycznie to przy okazji niszczy to naszą miłość.

A co do zwierzęcych instynktów -my również nimi jesteśmy (bardziej rozumnymi ,obdarzonymi darami ,talentami ) ale nadal mamy w sobie ten zalążek którym musimy mądrze kierować a nie je całkowicie unicestwiać.


Pt sie 18, 2017 8:20 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1510
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
sapper napisał(a):
Niemniej ten obrany kierunek moze zostac zmieniony i jak to pokazane jest na rysunkach B, C i D moga zostac zmienione zaleznosci tych elementow i moze powstac nawet taka skrajnosc ze u kogos zwierzece instynkty beda wieksze niz Milosc Boza.

I na odwrót, bo od miłości opartej na pożądaniu, ubóstwianiu męża/żony, czyli takiej nastawionej na JA - egoistycznej (ja ciebie pragnę, ja za tobą tęsknię itd.) można przejść (stopniowo) do miłości dojrzałej, nastawionej na TY - altruistycznej. Inną jest miłość nastolatków, inną miłość nowożeńców, inną miłość ludzi dojrzałych. Warto dopuścić do siebie taką myśl, że za 20 lat nasza miłość może wyglądać inaczej, a to co jest dzisiaj okaże się zaledwie preludium do niej.
Na forum piszą osoby w różnym wieku, jedne z nich dopiero przygotowują się do wstąpienia w związek małżeński, inne mają za sobą może wiele lat pożycia małżeńskiego, byłoby dziwne gdybyśmy o miłości pisali jednym tonem, bo część z nas należałoby uznać za ludzi infantylnych :)

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pt sie 18, 2017 9:23 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 670
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
Cytuj:


Tak naprawde nikt nie jest w stanie ustalic wlasciwej hierarchi wlasnie z uwagi na taki podzial Milosci, a ktory nie jest podzialem tylko jak wspomnialem, jest etapami jej poznawania i rozumienia.
Zestawiajac razem opisy Biblijne i nauczania, z podzialem na rozne milosci nie da sie ustalic ich hierarchii.
Jak wynika z Pism, Milosc blizniego stoi najwyzej bo o tym naucza sam Jezus, natomiast Milosc malzenska objeta jest Sakramentem wiec uwazana jest i slusznie za cos najwazniejszego. Niemniej cos najwazniejszego wcale nie musi byc czyms najwiekszym.

To nie prawda ze nie da ustalić hierrarchi bo:
Miłość małżeńska ma pierwszeństwo przed każdą inną formą miłości między ludźmi i dlatego tylko ta miłość została przez Jezusa podniesiona do rangi sakramentu. Milosc malzenska tez powinna byc czyms najwiekszym
Bo nie na darmo jest napisane "ze staja die jedym cialem"
Zatrm wlasciwa kolejnosc to:
Bog
Milosc malzenska
Milosc rodzicielska
Milosc do krewnych i innych ludzi
I nie ma co tworzyc wlasnych filozofii i wymyslow.
Jak sie topi zona i osoba obca i w teori na uratowanie kazdej jest taka sama szansa to nie masz ratowac osoby obcej zwiaznej bo milosc bloznego ale zone wlsnie bo Sakrament i jedno cialo.
Odwracasz kolejnosc i tworzysz po raz kolejny wlasne wymysly.
Stawiasz milosc malzenska ponizej rodzicielkiej i jest to blad bo jest napisane ze opusci ojca i matke i zloczy sie z zona. Wiec milosc malzenska jest powyzej rodzicielkiej i kazdej innej milosci poza miloscia do Boga.


Ostatnio edytowano Pt sie 18, 2017 1:07 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

popawka cytowania



Pt sie 18, 2017 11:02 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2393
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
Natalia, nie chodzi o calkowite unicestwianie pozadania , tylko o "przeniesienie" go ze zwierzecego instynktu na strone Milosci, by Ona stala sie zrodlem i motorem wspolzycia. By zwierzece instynkty, cielesne pozadanie i milosc wlasna ulegaly stopniowo zmniejszeniu, a rosla i rozwijala sie Milosc malzenska i zblizala nas do Milosci blizniego i stopniowo nia sie stawala , a tym samym zblizala do Milosci Bozej.

Ale to w kolejnych czesciach.


Sachol, zona to tez bliizni.


Pt sie 18, 2017 11:10 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 319
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
sapper napisał(a):
Natalia, nie chodzi o calkowite unicestwianie pozadania , tylko o "przeniesienie" go ze zwierzecego instynktu na strone Milosci, by Ona stala sie zrodlem i motorem wspolzycia. By zwierzece instynkty, cielesne pozadanie i milosc wlasna ulegaly stopniowo zmniejszeniu, a rosla i rozwijala sie Milosc malzenska i zblizala nas do Milosci blizniego i stopniowo nia sie stawala , a tym samym zblizala do Milosci Bozej.

Ale to w kolejnych czesciach.


Sachol, zona to tez bliizni.



Pogrubione -a w jaki sposób to należałoby uczynić ?
I nie rozumiem dlaczego należy zmniejszać fizyczne pragnienia jedność z małżonkiem -na rzecz samej miłość małżeńskiej tej duchowej ,jedno przecież nie przeszkadza drugiemu (wręcz bym powiedziała że oba te aspekty jakoś się łączą )To tak jakby małżeństwo miało zżyć pod jednym dachem jak rodzeństwo które kieruje się tylko miłość duchową jak wobec bliźnich .A przed zawarciem małżeństwa młodzi ludzie wręcz kipią do Siebie pożądaniem i na rzecz wyższych wartość kierują nim w kierunku dobra obopólnego .

Wybacz ale nie kupuje tego .


Pt sie 18, 2017 2:11 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 670
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
Natalia22 napisał(a):
sapper napisał(a):
Natalia, nie chodzi o calkowite unicestwianie pozadania , tylko o "przeniesienie" go ze zwierzecego instynktu na strone Milosci, by Ona stala sie zrodlem i motorem wspolzycia. By zwierzece instynkty, cielesne pozadanie i milosc wlasna ulegaly stopniowo zmniejszeniu, a rosla i rozwijala sie Milosc malzenska i zblizala nas do Milosci blizniego i stopniowo nia sie stawala , a tym samym zblizala do Milosci Bozej.

Ale to w kolejnych czesciach.


Sachol, zona to tez bliizni.



Pogrubione -a w jaki sposób to należałoby uczynić ?
I nie rozumiem dlaczego należy zmniejszać fizyczne pragnienia jedność z małżonkiem -na rzecz samej miłość małżeńskiej tej duchowej ,jedno przecież nie przeszkadza drugiemu (wręcz bym powiedziała że oba te aspekty jakoś się łączą )To tak jakby małżeństwo miało zżyć pod jednym dachem jak rodzeństwo które kieruje się tylko miłość duchową jak wobec bliźnich .A przed zawarciem małżeństwa młodzi ludzie wręcz kipią do Siebie pożądaniem i na rzecz wyższych wartość kierują nim w kierunku dobra obopólnego .

Wybacz ale nie kupuje tego .

I slusznie ze nie kupujesz bo juz samo postawienie milosci blizniego przed miloscia malzenska przez sappera jest bledem. Milosc malzenska ma Odniesienie do Chrystua i Kosciola i ze swej natury ma byc plodna. A co to miloac duchowa inaczej agape to nie jest jakas odjechama abstrakcja a jest to pragnienie dobra drugiej osoby ponad swoje i ma sie wyrazac w uczynkach, bo jak i wiara bez uczynkow jest martwa tak i milosc brz wyrazania w uczynkach nic nie znaczt.
Najelpsza definicje milosci zawiera list do koryntian. A w prostychczynkach milosc wyraza sie poprzed ugotowanie mezowi obiadu tego co lubi jak i w lozku gdzie maz nie dazy egoistycznie do swojego tylko zaspokojenia ale stara sie zapewnic zonie orgazm, bo jak Karol Wojtyla posal pozbawienie kobiety orgazmu jest pozbawieniem jej jakiegos dobra.
Milosc jest prosta i nie trzeba tu tworzyc wyjasnien i objasnien komplikujacych wszystko


Pt sie 18, 2017 3:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4527
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
Dziewczyny,

Czy możecie wytłumczyć mi, że miłość małżeńska jest większa niż miłość przyjaciół w kontekście cytatu:

J 15,13
Cytuj:
13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

?


Pt sie 18, 2017 4:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 11008
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
Tu nie ma stopniowania miłości, lecz zwrócenie uwagi na czyn oddania życia.
W żadnym wypadku nie jest to opozycja do oddawania życia za kogokolwiek innego.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt sie 18, 2017 6:33 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4527
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
A ja już sobie pomyślałam, że jak żona jest taka jak bohaterka (zwana też przyjaciółką) Pieśni nad Pieśniami, to spokojnie można problem rozwiązać :-D
(to takie moje mało ważne, prawie weekendowe, wtrącenie do Waszej dyskusji; swoją drogą chyba bardzo dobrze jest, gdy mąż i żona są dla siebie nawzajem też i najlepszymi przyjaciółmi (?)).


Pt sie 18, 2017 6:46 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 319
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
Znalazłam fajny materiał na temat omawiany w mniejszym wątku -chodzi przed wszystkim o kontekst zwierzęcego pożądania jako środka który może wpłynąć negatywnie na miłość małżeńską .
).


Pożądanie” oznacza „redukcję” całego bogactwa osób do jednej wartości, którą jest sama płciowość „jako przedmiotu własnego zaspokojenia seksualnego”5 . Jeżeli drugi człowiek staje się tylko narzędziem zaspokojenia seksualnego relacja między mężczyzna a kobietą zostaje bardzo zawężona. Płciowość i seksualność (i przyjemność bycia ze sobą) nie przestają z tego powodu być wartością, która rodzi fascynację męskością lub kobiecością. Problem jest nie w seksualności, ale w tym, że jej wartość została oderwana od całego bogactwa osoby. Problemem jest więc oderwanie przyjemności jako elementu relacji z drugą osobą od innych ważnych elementów - budowania więzi, miłości, odpowiedzialności za drugiego człowieka, często od szacunku dla naturalnego rytmu płodności kobiety. A często także od wspólnoty małżeńskiej, która zakłada trwałość i wierność. W podobny sposób można oderwać rodzenie dzieci od miłości i małżeństwa, co nie zmienia wartości jaką jest urodzenie dziecka. Wartość ta jest jednak wyjęta z całego bogactwa dobra jakie niesie trwała wspólnota życia i miłości. Ten w pełni ludzki kontekst zaplanowany przez Boga dla mężczyzny i kobiety występuje w życiu wielu małżeństw. Dlatego szukanie i cieszenie się przyjemnością nie jest problemem i zagrożeniem dla normalnego małżeństwa. W tym kontekście kochającym się małżonkom nie zaszkodzi, jak sądzą manichejczycy, urozmaicanie i uatrakcyjnianie współżycia (ładna bielizna, perfumy, olejki do masażu erotycznego, romantyczna atmosfera, eksperymentowanie z pozycjami seksualnymi czy silno rozbudzające pieszczoty w czasie gry wstępnej). O dobru moralnym nie decyduje odmowa szukania przyjemność, podobnie jak jej szukanie i cieszenie się nią nie decyduje o złu moralnym , ale decydują wewnętrzne wartości, którymi człowiek żyje i które mają wpływ na budowanie coraz głębszej więzi miedzy mężczyzną a kobietą. W rozumieniu Jezusa Chrystusa moralność „tworzy się w wewnętrznym dostrzeżeniu wartości” 6, w odkryciu miłości jako daru, którą człowiek umie wyrazić poprzez swoje ciało i seksualność.

Dla chrześcijanina ciało ludzkie jest dane od Boga, także w wymiarze przeżyć psychoseksualnych. Od Boga pochodzi miłość, wzajemna fascynacja mężczyzny i kobiety, pragnienie zjednoczenia seksualnego, przyjemności, rozbudzania się, namiętności. Dlatego Jezus wskazał na serce jako źródło zła i grzechu. Serce, to centrum decyzyjne człowieka. Nasze serce po grzechu pierworodnym jest grzeszne, niezdolne do kochania. Wszelkie grzechy: chciwość, gniew, rozpusta seksualna, wypływają z serca człowieka. Ujawniają się w ciele i poprzez ciało

Jezus uświadamia słuchaczom, że jeżeli człowiek chce się nauczyć poprzez seksualność okazywać dojrzałą miłość, to musi nauczyć się dostrzegać co się dzieje w jego sercu. Grzech nie pojawia się automatycznie wraz z pojawieniem się reakcji psychoseksualnej. Może się zdarzyć, że pod wpływem silnych bodźców dochodzi do rozbudzenia, ale miłość podpowiada, że w tych okolicznościach nie jest dobrze dążyć do spełnienia seksualnego. Czekanie na czas współżycia seksualnego w chrześcijaństwie jest dyktowane miłością, która nadaje sens okresowej wstrzemięźliwości seksualnej. Ta sama miłość troszczy się także o możliwie częste i regularne współżycie seksualne.


Czysty moralnie akt seksualny odbywa się zgodnie z reakcjami fizjologicznymi jakie zachodzą w ciele mężczyzny i kobiety. Ten szacunek dla cielesności człowieka stworzonej przez Boga oznacza, że w czasie gry wstępnej małżonkowie mogą się rozbudzać poprzez różne pieszczoty manualne i oralne ciesząc się wzajemnie przyjemnością i dążyć do niej .





Pt sie 18, 2017 6:55 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 670
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
Brandeisbluesky napisał(a):
Dziewczyny,

Czy możecie wytłumczyć mi, że miłość małżeńska jest większa niż miłość przyjaciół w kontekście cytatu:

J 15,13
Cytuj:
13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

?

"Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, 26 aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany. 28 Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. 29 Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. 31 Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem.\Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła. \ W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża!"
Maż- żona do siebie nawzajem mają być gotowi oddać zycie śa powolani do takiej miłosci własnie.


Pt sie 18, 2017 7:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 11008
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
Przestrzegam przed wyciąganiem daleko idących wniosków z takich wersetów jak J 15,13 (a więc wniosków na temat, na który dany werset nie mówi - jest on o czym innym).
Inaczej wchodzi się w sprzeczność.
Np. poniższy werset sugerowałby przy takiej "technice egzegetycznej", że oddanie za obcych jest więcej warte niż za przyjaciół - i byłby sprzeczny z J 15,13:
Rz 5:7 bt5 "A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć."

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt sie 18, 2017 8:34 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2393
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
Czesc druga

Czym w takim razie jest Milosc malzenska?
Jak juz wspomnialem wczesniej, jest ona poczatkiem poznawaniia Milosci, oczywiscie nie liczac milosci wlasnej bo ta to w zasadzie cos w rodzaju ego-izmu.
Otoz pozadanie powoduje wyjscie z tego ego-izmu i poczatek poznawania prawdziwej Milosci, ktora jest Milosc blizniego.
Tak, jest to nic innego jak Milosc Blizniego i jako ta pierwsza, ma ten przywilej intymnosci cielesnej, To tez, jest powodem usankcjjonowania jej Sakramentem, by sluzyla Bogu, a dokladniej poznawaniu Boga poprzez Milosc blizniego.
Zona to jest ten pierwszy blizni, po niej dochodza dzieci jako kolejni blizni.
Wszystko po to by zrozumiec, nauczyc sie i poznac czym jest Milosc, a dokladnie to Milosc blizniego.
To chyba etap najdluzszy, bo trwa wiele lat i choc trwa tak dlugo to niewielu wyciaga z niego wlasciwa nauke, zwlaszcza gdy zamiast rozwijac, poznawac i uczyc sie Milosci, wielu rozbudowuje i uczy sie milosci wlasnej, pozadania w coraz to bardziej wyszukany sposob, cielesnej przyjemnosci z czego sie tylko da i jak sie tylko da, co praktycznie jest odwracaniem sie od samej Milosci, a tym samym od Boga.
Podazamy prosto w szpony zniewolenia wszelakimi przyjemnosciami cielesnymi, materialnymi, itp. itd. zaprzegajac sie w kierat tych przyjemnosci musimy harowac coraz ciezej i dluzej by nastarczyc na te przyjemnosci, a co gorsze, to uczymy tym takze wlasne potomstwo ktore widzi i czuje nasze postepowanie.
Powie ktos ze to bylo by odbieraniem przyjemnosci ze wspolzycia. Nic podobnego, bo to wspolzycie bedzie wynikalo i wywodzilo sie z samej Milosci, a pozadanie staje sie wtedy bezuzyteczne w naszym zyciu, bo sama Milosc przejmie jego poczatkowa role.
To przejecie tej roli nie zajdzie automatycznie wraz ze slubem koscielnym, bo to od nas zalezy czy tej Milosci bedziemy sie uczyc, czy spoczniemy na laurach i rozwiniemy pozadanie i milosc wlasna, czy nawet zwierzece instynkty.
Praktycznie to lata nauki Milosci wlasnie poprzez malzenstwo, ale tylko wtedy gdy bedziemyy tej Milosci szukac, uczyc sie jej i ja rozwijac.
Jak juz kiedys wczesniej wspominalem, taka nauka i poznawanie Milosci w malzenstwie, po “przejeciu” przez Nia wspolzycia, sprawia ta przyjemnosc wspolzycia coraz to wieksza i stopniowo sama Milosc zaczyna dawac wieksza przyjemnosc od wspolzycia, tak ze czlowiek sam zaprzestaje wspolzycia cielesnego gdyz sama Milosc daje wielokrotnie wieksza przyjemnosc.
Wtedy dopiero czlowiek otwiera sie z Miloscia Blizniego praktycznie wobec wszystkich, a z tad juz maly kroczek do poznania Milosci Bozej.
To ze mamy instynkty, fizjologie itp. to sa tylko elementy bysmy mieli cielesne zycie i wykozystujac je uczyli sie Milosci, by poznac Milosc Boza, gdyz “zostalismy stworzeni na obraz i podobienstwo Boga”, wiec nie po to by rozwijac zwierzece instynkty i cielesne pozadania, tylko Milosc, by ostatecznie moc sie zjednoczyc w Milosci Bozej.

c.d.n.


Obrazek


So sie 19, 2017 12:11 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2393
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: obiecane wyjasnienie.
Barney napisał(a):
Przestrzegam przed wyciąganiem daleko idących wniosków z takich wersetów jak J 15,13 (a więc wniosków na temat, na który dany werset nie mówi - jest on o czym innym).
Inaczej wchodzi się w sprzeczność.
Np. poniższy werset sugerowałby przy takiej "technice egzegetycznej", że oddanie za obcych jest więcej warte niż za przyjaciół - i byłby sprzeczny z J 15,13:
Rz 5:7 bt5 "A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć."



Widzisz Barney, tu sie wlasnie tez mylisz, bo czloowiek sprawiedliwy nie zawsze bedzie tobie przychylny, bo tego wymaga sprawiedliwosc gdy cos jest twoja wina. Natomiast czlowiek zyczliwy sprawia ci przyjemnosc, ale to wcale nie musi oznaczac ze jest sprawiedliwy.
Gdy sam jestes sprawiedliwy, zauwazysz ta roznice i staniesz w obronie sprawiedliwego, a nie w obronie klakiera.
Nie rozumiejac tego (nie bedac samemu sprawiedliwym) to bedzie ci trudniej oddac zycie za sprawiedliwego, niz za zyczliwego, bo podswiadomie bedziesz go bardziel lubial niz tego sprawiedliwego i o tym mowi ten cytat.


So sie 19, 2017 10:25 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 234 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 16  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL