Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt kwi 24, 2018 4:47 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze... 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11185
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
O. K. Messner tłumaczył, że taką ciężką artylerię wcześniej, czy później wytoczy druga strona. W silnych emocjach rozum zawodzi, to już neuropsychologia. Wychodzi z człowieka prawda o nim. Chcesz poznać co w nim siedzi, wyprowadź człowieka z równowagi. Nie wiesz z wyprzedzeniem co udźwigniesz. Nie możesz sobie poradzić z rodzicami.


Pn paź 16, 2017 9:52 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2396
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Natalio22 Nie wystarczyłaby Tobie szczera do bólu deklaracja ze strony chłopaka typu: Najdroższa Natalio, kiedyś popełniłem bardzo duży błąd." Straciłem dziewictwo z pewną dziewczyną i bardzo tego żałuję. Gdybym mógł cofnąć czas, nie zrobiłbym tego ponownie. Pragnę być z Tobą na dobre i na złe, chronić Cię, wspierać i stworzyć kochający dom dla naszych dzieci, oraz nie wracać do przeszłości, chcę ją zamknąć raz na zawsze" ??


Pn paź 16, 2017 10:29 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 02, 2017 11:36 pm
Posty: 19
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Zadręczanie się i popadanie w rozpacz z powodu grzechu pochodzą od złego, jemu na tym zależy żeby grzech przygniótł człowieka i żeby już się z tego nie podniósł - tak jak np. w przypadku Judasza. Idź do spowiedzi i staraj się żyć sakramentami, zobaczysz, że Pan Bóg Ci pomoże przebaczyć sobie, tym ludziom którzy Cię namówili do złego, da Ci siłę do życia w zgodzie z Twoim sumieniem i odzyskasz radość życia :) Co do mówienia o tym swojej przyszłej żonie to myślę, że ludzie są różni. Jeśli będzie to dziewczyna która sama błądziła w tej kwestii to pewnie o nic nie zapyta, bo sama nie będzie chciała wracać do przeszłości ale w innym wypadku to pewnie takie pytanie padnie, bo to jest dosyć ważna kwestia i być może będzie chciała również wiedzieć co to była za kobieta. Jeśli Cię będzie naprawdę kochała to zaakceptuje Cię całego ze wszystkimi niedoskonałościami.


Pn paź 16, 2017 11:19 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 355
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Natalia22 napisał(a):
merss napisał(a):
Podpisuję się pod radami, by zamkniętej przeszłości już nie otwierać. Napiszę, jak zwykle ogólniej. O rozczarowaniu człowieka będzie..
Mamy złudzenia wobec niektórych osób. Pozbycie się ich wobec kogoś, komu wiele daliśmy i bardzo ufaliśmy, po kim spodziewaliśmy się, że będzie nam wierny i okaże nam wdzięczność, jest bardzo bolesne. Byliśmy pewni, że wyobrażenia odpowiadają naturze tego człowieka, ale się myliliśmy. Jest to jednak szansą. Otwierają się nam oczy, dzięki czemu, możemy poznać prawdę. Zostaliśmy wyprowadzeni z błędu. Doświadczenie nauczyło nas, że powinniśmy się lepiej zastanowić, zanim wydamy sąd o kimś lub o czymś.
Frustracja, której doznaliśmy, jest dla nas zaproszeniem do spojrzenia na innych z większym realizmem. Nie należy zamykać się we własnym rozczarowaniu, narzekać, ze wszystko się zawaliło. Należy pogodzić się z rozczarowaniem i spoglądać na siebie i innych z większym realizmem.

Zranienia są niekiedy trwałe a stare rany się otwierają. Czasem nie potrafimy zapomnieć, ponieważ zranienie wciąż boli. Bóg chce od nas miłosiernego serca a nie dziurawej pamięci. Chodzi o to, w jaki sposób obchodzimy się z raną pamięci - czy rozdzieramy ją, wlewając żrącą nienawiść i pragnienie zemsty, czy poddajemy je działaniu czasu. W przypadku zdrowej miłości do siebie zadziała naturalny instynkt samozachowawczy. Dla mnie taka osoba stanowi przeszłość, drugi raz nie zaufam traktując jej zachowanie jako nawykowe, o ile to dojrzę. Z góry też wiem ile potrzebuję czasu na zaistnienie obojętności emocjonalnej.

Natalia - pytasz, bo kieruje Tobą lęk. Chcesz mieć kontrolę i to może Cię paradoksalnie zniszczyć. Żadnych szczegółów z przeszłości się nie wyjawia. Tego nas uczył o. K. Meissner.



Nie tylko ja na tym forum wolałabym wiedzieć takie rzeczy są tu Panowie którzy nie chcą wiązać się z kobietą która ma przeszłość seksualną bo ważna jest dla nich czystość. I ja również do takich osób należę ,co nie znaczy że osobę która się pogubiła od razu bym skreśliła ale wątpię że taką bombą bym udźwignęła ...w imię hasła przeszłość się nie liczy .


Szczerość w tym temacie może być istotna. Nie powinna być istotna, jeżeli mówimy o miłości (bezwarunkowej z natury), ale jednak jest, bo:
1. jesteśmy egoistyczni i chcielibyśmy takiego poświęcenia od innych.
2. zwyczajnie nam to mówi coś o człowieku, a jesteśmy leniwi i łatwiej nam wtenczas przefiltrować osobę jako taką.

Z opowieści Natalii22 z innych wątków wynika, że podjęte tematy były słusznie podjęte, bo po tym jak partner podchodził do zagadnienia można było obiektywnie na nim krzyżyk postawić. Zaoszczędziła dużo czasu. Jeżeli jednak nie chciałby facet o tym mówić, a z postawy wynikałoby że czuje wstyd i skruchę, to chyba by go Natalia22 nie przekreśliła... tak ją rozumiem i postrzegam :-)

Geralta byś skreśliła? Wygląda na poczciwego faceta, zaradnego nawet bym powiedział. Tyle, że podatny jest na wpływy.

Geralt napisał(a):
Dziękuję za rady, podczas czytania pierwszego posta rozplakalem się i poczułem się dużo lepiej...


Mam tutaj pewną teorię. Subiektywną oczywiście. Masz bardzo duże oczekiwania, a ich niespełnienie przez kogoś powoduje żal i wściekłość. Jak dostajesz coś czego się spodziewałeś to masz reakcję jak wyżej i czujesz się dużo lepiej. Moim zdaniem powinieneś przy kontaktach z płcią przeciwną nie przygotowywać założeń. Nie oczekiwać niczego dla Siebie. Tak jak ktoś wcześniej napisał - bądź obok. Każdą kobietę, która Cię z jakichś względów zainteresuje, poznawaj tak jak byś poznawał ostatnie i najwspanialsze dzieło Boga. Tylko tyle, a zobaczysz, że ona nie będzie mogła żyć bez Twojej fascynacji i samo się wszystko zrobi.

Uważaj też na towarzystwo w którym przebywasz. Mam wrażenie że dwa wilki które w Tobie siedzą jedzą równie łapczywie i jak będziesz przebywał wśród "kolegów" o obiektywnie złych poglądach, to ten zły wilk nażre się i będzie wygrywał w codziennych wyborach.

Powodzenia Geralt. Niezależnie czy moje opinie się przydały :-)


Pn paź 16, 2017 2:28 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 786
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Wespecjan napisał(a):
Ja w takich sytuacjach w sumie jestem zwolennikiem Clintonowskiego "Don't ask, don't tell - Nie pytam, nie mówię.


Może wyjaśnię bliżej. Zawsze pozostaje jakieś niedopowiedzenie w takiej sytuacji. Autor wątku skoro jest katolikiem to chce stworzyć sakramentalne małżeństwo oparte na wartościach chrześcijańskich. Czystość zatem jest ważna w takiej relacji. Ok, ukryje ten fakt przed małżonką, ale uważam to za poważny akt nieszczerości wobec drugiej osoby, nieszczerości w istotnej kwestii.

Tutaj nie chodzi o taką postawę kobiety że jeśli byłeś u dziwki to spadaj, nie w taki sposób. Ale o zaufanie, jeśli decydujesz się na wspólne życie z drugą osobą, to musi zaistnieć szczególna więź zaufania, tak że możesz wyjawić wszystko bez lęku że zostaniesz odrzucony, ale z nadzieją że zostaniesz wysłuchany i zrozumiany, zaakceptowany, nawet z bagażem nieciekawych sytuacji i błędów. To dokładnie mam na myśli.

A pózniej w małżeństwie mogą być takie scenki gdzie żona może powiedzieć - nie rozumiem facetów korzystających z usług prostytutek, tacy faceci to totalne dno, kijem bym nie tknęła, lub podobne teksty i co wtedy poczujesz? Lepiej aby kobieta wiedziała o takim jednorazowym incydencie i po sprawie, przynajmniej sumienie nie będzie wypominać. Zakochana czy kochająca kobieta jest w stanie wybaczyć, to facet bardziej nie jest w stanie znieść takiej myśli że jakiś samiec miał już to co teraz powinno należeć tylko do niego.


Pn paź 16, 2017 4:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2396
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Equleus napisałaś:
Cytuj:
A pózniej w małżeństwie mogą być takie scenki gdzie żona może powiedzieć - nie rozumiem facetów korzystających z usług prostytutek, tacy faceci to totalne dno, kijem bym nie tknęła, lub podobne teksty i co wtedy poczujesz?

Nie ma gwarancji, że jeżeli jego przyszła żona dowie się, że zrobił to prostytutką, to będzie unikała opinii na ten temat. Zawsze w przypływie złości, przy pierwszej lepszej kłótni może jej się wyrwać... Może też w tajemnicy powiedzieć o tym koleżance, albo komuś z rodziny, a ten ktoś to wypapla i po co?


Pn paź 16, 2017 5:04 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 786
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Jaśminowa napisał(a):
Nie ma gwarancji, że jeżeli jego przyszła żona dowie się, że zrobił to prostytutką, to będzie unikała opinii na ten temat. Zawsze w przypływie złości, przy pierwszej lepszej kłótni może jej się wyrwać... Może też w tajemnicy powiedzieć o tym koleżance, albo komuś z rodziny, a ten ktoś to wypapla i po co?


To teraz zobrazuję to na przykładzie takiej domniemanej sytuacji. Otóż wychodzę z odmiennej orientacji seksualnej i poznaję mężczyznę, pojawia się obopólne zakochanie i decydujemy się na wspólne życie. I teraz taka rzecz, czy mam wyjawić mu że kiedyś zakochałam się w kobiecie i uprawiałam z nią seks a nawet chciałam się z nią ożenić i zaręczyłam się z nią? Czy też mam to zataić. A jeśli zataję ten fakt to czy sądzisz że sumienie zostawi mnie w spokoju i powie - no problem?

To jest sytuacja hipotetyczna ale radzisz mi więc aby to zataić? Widzisz, ja sądzę jednak że właściwą i prawdziwą relację możesz zbudować tylko na szczerej postawie wobec drugiej osoby, albo ktoś przyjmuje cię i akceptuje z tym całym rabanem, albo nie ma szczerości względem siebie i pozostają jakieś zatajone istotne sprawy. A to że może wykrzyczeć lub wypaplać to już jest postawą tej drugiej osoby i przykrą konsekwencją mojego własnego błędu i grzechu. Chcielibyśmy grzeszyć nie ponosząc żadnych konsekwencji?


Pn paź 16, 2017 5:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2396
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Wystarczy że zrozumiał że źle zrobił i więcej tego nie powtórzy.
Myślę że trochę źle mnie zrozumiałaś. Ja nie pisałam o tym, że ma zataić fakt, że uprawiał seks, tylko nie musi mówić czym trudniła się owa pani.
Gdybyś spotkała mężczyznę, z którym chciałabyś spędzić resztę życia, a on z Tobą (czego Ci życzę, gdybyś chciała)
To jest to oczywiste, że Twoim obowiązkiem jest wyjawić mu, że pociągają Ciebie inne kobiety, a nawet fizycznie byłaś blisko. Mówimy tu jednak o mężczyźnie heteroseksualnym, który uprawiał seks z kobietą, nieważne kim była, ale to była kobieta.


Pn paź 16, 2017 6:32 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 786
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Jaśminowa napisał(a):
Mówimy tu jednak o mężczyźnie heteroseksualnym, który uprawiał seks z kobietą, nieważne kim była, ale to była kobieta.


Czyli nieważne czy prostytutka lub żona innego mężczyzny, ale ważne że kobieta? A jakie to ma znaczenie w wymiarze grzechu? To jest grzechem nieczystości i to także, a homoseksualny seks dodatkowo jest grzechem przeciwko naturze. Jest jednak pewna różnica w tym czy ktoś stracił swoją czystość z dziewczyną w której się zakochał, czy też z panienką z agencji (idąc do burdelu).

Wprawdzie nie ma obowiązku mówienia o niczym, ale jest wymiar zaufania i szczerości, szczególnie względem osoby z która łączą konkretne śluby złożone przed samym Bogiem. Tutaj jest kwestia uczciwości, a co ta druga strona zrobi z tą wiedzą to już inna rzecz, jednak postawa uczciwości jest ważna, mojej własnej uczciwości względem tej drugiej osoby, siebie, a nawet Boga.


Pn paź 16, 2017 6:50 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 786
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Jaśminowa napisał(a):

Gdybyś spotkała mężczyznę, z którym chciałabyś spędzić resztę życia, a on z Tobą (czego Ci życzę, gdybyś chciała)


Gdyby to było takie proste - wystarczy chcieć. Ale jak widzę takie oto komentarze pisane przez mężczyzn - Po 30ce każda jedna powinna facetowi dopłacać że chce z nią sypiać - to odechciewa się...


Pn paź 16, 2017 6:55 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11185
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Gdybym chciała oceniać rzeczywistość z poziomu netu, który znam (niezwykle wybiórczo), miałabym wypaczony zmysł rzeczywistości. Świat nie jest ani zero - jedynkowy, ani sytuacje analogiczne. Powinno się rozpatrywać odrębnie.
I teraz statystyki. W wielkich miastach rozpada się co drugie, trzecie małżeństwo, wiele z nich ma charakter sakramentalny. A czytam sobie o tym, że jak już dochodzi do zawarcia małżeństwa sakramentalnego/są plany przyszłościowe, mamy dwoje oddanych sobie do grobowej deski ludzi. O to chodzi, że statystyka temu przeczy. Doświadczenie spowiedników także.

Ma się pewną intuicję moralną lub nie. Są ludzie, którzy poparzyli się na zaufaniu w stosunku do małżonka i nie wyciągają żadnego wniosku z tego faktu. Czasem opowiadanie historii życia jest formą zrzucenia z siebie poczucia winy. Ono ma jednak charakter psychologiczny, nie duchowy. Chodzi o ulżenie sobie i do głowy komuś nie przyjdzie, że obciąża swymi brudami po to, by poczuć się lepiej, a nie budować związek na szczerości. Za wyrzutami sumienia należy umieć dojrzeć także niezaspokojone potrzeby i doznane zranienia oraz wyidealizowane wyobrażenie siebie. Jeśli się tego nie przepracuje, mówienie nic nie da. Są ludzie, którzy dużo mówią, ale nie uczynią kroku w celu eliminacji. Pozostają powierzchowni i żyją na zewnątrz siebie.
To wszystko nie jest czarno - białe. Każdy związek dwojga ludzi jest inny. Na zaufanie trzeba sobie zasłużyć; jak mawiali nasi przodkowie, zjeść należy worek soli, by poznać drugiego człowieka.


Pn paź 16, 2017 7:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2396
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Cytuj:
Czyli nieważne czy prostytutka lub żona innego mężczyzny, ale ważne że kobieta? A jakie to ma znaczenie w wymiarze grzechu?

Equlleuss nie mieszaj proszę. Nie piszę o wymiarze grzechu, tylko co może powiedzieć Geralt swojej przyszłej żonie. Fakt, że uczynił to czy owo jest grzechem i to, nie podlega żadnej dyskusji. To On kiedyś stanie przed Sądem Boga Najwyższego i za swoje postępowania odpowie.
Merss napisała następująco:
.
Cytuj:
Czasem opowiadanie historii życia jest formą zrzucenia z siebie poczucia winy. ono ma jednak charakter psychologiczny, nie duchowy. Chodzi o ulżenie sobie i do głowy komuś nie przyjdzie, że obciąża swymi brudami po to, by poczuć się lepiej, a nie budować związek na szczerości.

Bardzo ładnie napisane. Jedynie Bóg może nam pomóc oczyścić sumienie.
Equlleuss napisałaś też:
Cytuj:
Gdyby to było takie proste - wystarczy chcieć. Ale jak widzę takie oto komentarze pisane przez mężczyzn - Po 30ce każda jedna powinna facetowi dopłacać że chce z nią sypiać - to odechciewa się...

Skoro postanowiłaś zacytować ten tekst, to domyślam się, że dotknęło Cię to w jakiś sposób. To są dyrdymały napisane pewnie przez jakiegoś niedojrzałego gimbusa, nie warte uwagi.


Pn paź 16, 2017 7:36 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 786
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
merss napisał(a):
A czytam sobie o tym, że jak już dochodzi do zawarcia małżeństwa sakramentalnego/są plany przyszłościowe, mamy dwoje oddanych sobie do grobowej deski ludzi. O to chodzi, że statystyka temu przeczy. Doświadczenie spowiedników także.


Sakrament małżeństwa ma pomóc w wytrawniu do grobowej deski razem, ale nie zapewnia iż tak się stanie, to już dwoje ludzi powinno współpracować ze sobą w budowaniu i urządzaniu tego pałacu w którym chcą mieszkać przez lata swojego życia razem. Związek / małżeństwo to nie jest jedna osoba ale dwie, gdzie tych dwoje musi całe życie uczyć się nawzajem siebie i uczyć się kochać siebie.

Szczerość jest podstawą i fundamentem dobrego związku, szczera postawa wobec siebie nawzajem. Poza tym jest także sumienie które wypomina jeśli coś zataimy wobec osoby względem której powinniśmy przybierać otwartą postawę. Skoro nie mam zaufania względem tej drugiej osoby, to po co wiązać się z kimś takim na całe życie?

Cytuj:
Czasem opowiadanie historii życia jest formą zrzucenia z siebie poczucia winy.


Niekoniecznie historii życia. Wystarczy powiedzieć w konkretnych krótkich słowach. Chcę Ci coś wyznać, i kila zdań wystarczy. Muszę o tym powiedzieć bo ty masz prawo do tej wiedzy skoro chcesz być ze mną na dobre i na złe.

To nie jest formą zarzucania kogoś brudami, ale postawą szczerości.

Cytuj:
Za wyrzutami sumienia należy umieć dojrzeć także niezaspokojone potrzeby i doznane zranienia oraz wyidealizowane wyobrażenie siebie.


Wyrzuty sumienia są także delikatnym głosem Boga w nas. Napomnieniem. Że coś jest nie tak.

Cytuj:
Na zaufanie trzeba sobie zasłużyć; jak mawiali nasi przodkowie, zjeść należy worek soli, by poznać drugiego człowieka.


Tym samym, jeśli tego zaufania nie czuję, nie składam przysięgi trwania w dozgonnej miłości.

Jaśminowa
Cytuj:
Skoro postanowiłaś zacytować ten tekst, to domyślam się, że dotknęło Cię to w jakiś sposób.


Dotknęło? W jakim sensie? Wiem jakie teksty potrafią pisać całkiem dorośli mężczyzni. Lepiej nie cytować.

I jeszcze jedna sprawa, po cóż zatajenia, skoro na Sądzie Ostataecznym te wszystkie rzeczy zostaną wyjawione - publicznie, przed całym światem.


Pn paź 16, 2017 7:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2396
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Cytuj:
Dotknęło? W jakim sensie? Wiem jakie teksty potrafią pisać całkiem dorośli mężczyzni. Lepiej nie cytować

Poczułaś się nieco urażona z tego powodu. Ja jestem po trzydziestce, znam mnóstwo kobiet po trzydziestce, czterdziestce i pięćdziesiątce i wcale tak nie uważam.
Skoro piszą takie rzeczy dorośli mężczyźni, to znaczy, że wcale nie są dorośli. W środku sami są bardzo niedowarościowani. Na mnie to nie działa.
Cytuj:
I jeszcze jedna sprawa, po cóż zatajenia, skoro na Sądzie Ostataecznym te wszystkie rzeczy zostaną wyjawione - publicznie, przed całym światem.

Zanim staniemy przed Sądem Ostatecznym, może minąć wiele wiele lat. Nie mów, że nie mamy przed Światem czego zatajać. Mamy. Nie wszyscy za życia muszą wszystko o nas wiedzieć


Pn paź 16, 2017 7:56 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 786
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Jaśminowa napisał(a):
Nie wszyscy za życia muszą wszystko o nas wiedzieć


Oczywiście że nie wszyscy, ale ja mam na myśli tę jedną jedyną osobę która może wiedzieć o nas pewne rzeczy jakie my uznamy za właściwe i słuszne aby o tym powiedzieć, zgodnie z naszym sumieniem i poczuciem bycia w porządku wobec tej osoby.

Załóżmy że żona w pewien sposób i tak dowiaduje się o tym że maż popełnił kiedyś błąd i jego pierwszy raz odbył się z prostytutką. I wtedy może okazać się że żona czuje żal iż mąż nie uznał ją za godną zaufania aby o tym powiedzieć.


Pn paź 16, 2017 11:18 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL