Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 17, 2018 1:43 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze... 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 441
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
ZYL napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
merss napisał(a):
Podpisuję się pod radami, by zamkniętej przeszłości już nie otwierać. Napiszę, jak zwykle ogólniej. O rozczarowaniu człowieka będzie..
Mamy złudzenia wobec niektórych osób. Pozbycie się ich wobec kogoś, komu wiele daliśmy i bardzo ufaliśmy, po kim spodziewaliśmy się, że będzie nam wierny i okaże nam wdzięczność, jest bardzo bolesne. Byliśmy pewni, że wyobrażenia odpowiadają naturze tego człowieka, ale się myliliśmy. Jest to jednak szansą. Otwierają się nam oczy, dzięki czemu, możemy poznać prawdę. Zostaliśmy wyprowadzeni z błędu. Doświadczenie nauczyło nas, że powinniśmy się lepiej zastanowić, zanim wydamy sąd o kimś lub o czymś.
Frustracja, której doznaliśmy, jest dla nas zaproszeniem do spojrzenia na innych z większym realizmem. Nie należy zamykać się we własnym rozczarowaniu, narzekać, ze wszystko się zawaliło. Należy pogodzić się z rozczarowaniem i spoglądać na siebie i innych z większym realizmem.

Zranienia są niekiedy trwałe a stare rany się otwierają. Czasem nie potrafimy zapomnieć, ponieważ zranienie wciąż boli. Bóg chce od nas miłosiernego serca a nie dziurawej pamięci. Chodzi o to, w jaki sposób obchodzimy się z raną pamięci - czy rozdzieramy ją, wlewając żrącą nienawiść i pragnienie zemsty, czy poddajemy je działaniu czasu. W przypadku zdrowej miłości do siebie zadziała naturalny instynkt samozachowawczy. Dla mnie taka osoba stanowi przeszłość, drugi raz nie zaufam traktując jej zachowanie jako nawykowe, o ile to dojrzę. Z góry też wiem ile potrzebuję czasu na zaistnienie obojętności emocjonalnej.

Natalia - pytasz, bo kieruje Tobą lęk. Chcesz mieć kontrolę i to może Cię paradoksalnie zniszczyć. Żadnych szczegółów z przeszłości się nie wyjawia. Tego nas uczył o. K. Meissner.



Nie tylko ja na tym forum wolałabym wiedzieć takie rzeczy są tu Panowie którzy nie chcą wiązać się z kobietą która ma przeszłość seksualną bo ważna jest dla nich czystość. I ja również do takich osób należę ,co nie znaczy że osobę która się pogubiła od razu bym skreśliła ale wątpię że taką bombą bym udźwignęła ...w imię hasła przeszłość się nie liczy .


Cytuj:
Szczerość w tym temacie może być istotna. Nie powinna być istotna, jeżeli mówimy o miłości (bezwarunkowej z natury), ale jednak jest, bo:
1. jesteśmy egoistyczni i chcielibyśmy takiego poświęcenia od innych.
2. zwyczajnie nam to mówi coś o człowieku, a jesteśmy leniwi i łatwiej nam wtenczas przefiltrować osobę jako taką
.

Cytuj:
Z opowieści Natalii22 z innych wątków wynika, że podjęte tematy były słusznie podjęte, bo po tym jak partner podchodził do zagadnienia można było obiektywnie na nim krzyżyk postawić. Zaoszczędziła dużo czasu. Jeżeli jednak nie chciałby facet o tym mówić, a z postawy wynikałoby że czuje wstyd i skruchę, to chyba by go Natalia22 nie przekreśliła... tak ją rozumiem i postrzegam :-)

Geralta byś skreśliła? Wygląda na poczciwego faceta, zaradnego nawet bym powiedział. Tyle, że podatny jest na wpływy.

Idąc Twoim tokiem rozumowania przestępca który miał problemy z prawem z powodu np. kradzieży czy włamań też nie musi mówić o tym swojej potencjalnej małżonce bo przecież on czuje skruchę w swojej duszy . Bezwarunkową miłość może dostać nawet największy grzesznik jedynie od Chrystusa Ojca który jest nieskończony w swoim miłosierdziu .
Ale my ludzie nie powinniśmy próbować być lepsi od Niego ..

Nasza przeszłość nas kształtuje życie nas lepi na tysiące sposobów ,a bagaż negatywnych doświadczeń seksualnych nie wpływa pozytywnie na przyszłą relacje małżeńską ,nie wierze że mężczyzny korzystający z usług prostytutek obejdzie się z tego bez żadnego szwanku .Do Autora nic nie mam uważam go za wartościową osobę jednak już na tym etapie potrzebuje pomocy psychologicznej bo zło którego doświadczył w życiu go przygniata.


Pn paź 16, 2017 11:29 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Natalia22 napisał(a):
Idąc Twoim tokiem rozumowania przestępca który miał problemy z prawem z powodu np. kradzieży czy włamań też nie musi mówić o tym swojej potencjalnej małżonce bo przecież on czuje skruchę w swojej duszy . Bezwarunkową miłość może dostać nawet największy grzesznik jedynie od Chrystusa Ojca który jest nieskończony w swoim miłosierdziu .
Ale my ludzie nie powinniśmy próbować być lepsi od Niego ..


Tyle tylko, że nie idziesz moim tokiem myślenia. Napisałem, że można chcieć przyspieszyć proces poznawania człowieka z różnych pobudek i Tobie nawet to na dobre wyszło. Uważam jednak że odkręcać śruby pytaniami o szczegóły nie trzeba jeżeli się widzi człowieka ukształtowanego, któremu zwyczajnie żal i wstyd. Ja w swoim życiu zrobiłem takie głupoty, że nie udany seks z prostytutką Geralta przy tym to żart. Jeżeli jednak zostałem współukrzyżowany z Jezusem i obumieram dla niego, to przeszłość nie ma znaczenia, albowiem jestem nowym człowiekiem i ku jego chwale żyję.

Poza tym Geralt jawi się jak sympatyczny facet i raczej nie potrzebuje pomocy psychologa, tylko tak jak powiedziałem musi uważać na towarzystwo. Gwarantuję ci Geralt zresztą, że jak znajdziesz odpowiednią kobietę, o co proś Boga, to nie takie sekrety będziesz mógł jej powiedziec, a ona będzie Cię kochać.


Wt paź 17, 2017 5:31 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2463
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Cytuj:
Załóżmy że żona w pewien sposób i tak dowiaduje się o tym że maż popełnił kiedyś błąd i jego pierwszy raz odbył się z prostytutką. I wtedy może okazać się że żona czuje żal iż mąż nie uznał ją za godną zaufania aby o tym powiedzieć.

Wolałabym wiedzieć czy mój narzeczony jest prawiczkiem i ile kobiet miał przede mną, aczkolwiek wolałabym, żeby oszczędził mi tej informacji, że stracił dziewictwo z prostytutką, choćby z tego powodu że uznałabym go za mężczyznę bardzo zdesperowanego, który bardzo nisko się ceni- tak pomyślałabym w pierwszym momencie.
Każdy ma prawo popełniać błędy i każdy ma okres słabości w swoim życiu. Wybaczyłabym, ale miałabym mały niesmak. To moje i tylko moje zdanie, każdy ma prawo mieć inne


Wt paź 17, 2017 8:18 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 441
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
ZYL napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Idąc Twoim tokiem rozumowania przestępca który miał problemy z prawem z powodu np. kradzieży czy włamań też nie musi mówić o tym swojej potencjalnej małżonce bo przecież on czuje skruchę w swojej duszy . Bezwarunkową miłość może dostać nawet największy grzesznik jedynie od Chrystusa Ojca który jest nieskończony w swoim miłosierdziu .
Ale my ludzie nie powinniśmy próbować być lepsi od Niego ..


Tyle tylko, że nie idziesz moim tokiem myślenia. Napisałem, że można chcieć przyspieszyć proces poznawania człowieka z różnych pobudek i Tobie nawet to na dobre wyszło. Uważam jednak że odkręcać śruby pytaniami o szczegóły nie trzeba jeżeli się widzi człowieka ukształtowanego, któremu zwyczajnie żal i wstyd. Ja w swoim życiu zrobiłem takie głupoty, że nie udany seks z prostytutką Geralta przy tym to żart. Jeżeli jednak zostałem współukrzyżowany z Jezusem i obumieram dla niego, to przeszłość nie ma znaczenia, albowiem jestem nowym człowiekiem i ku jego chwale żyję.

Poza tym Geralt jawi się jak sympatyczny facet i raczej nie potrzebuje pomocy psychologa, tylko tak jak powiedziałem musi uważać na towarzystwo. Gwarantuję ci Geralt zresztą, że jak znajdziesz odpowiednią kobietę, o co proś Boga, to nie takie sekrety będziesz mógł jej powiedziec, a ona będzie Cię kochać.



Ja zawsze chciałam być jedyną kobietą w życiu ukochanego mężczyzny ,tak jak i on byłby dla mnie -czystość jest pięknym darem dla bliskiej osoby i nie ukrywam że na nim również mi zależy . I to jest raczej główny powód dla którego zadaje takie pytania ,nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji gdybym widziała faktycznie że taki mężczyzna żałuje i jest mu wstyd z powodu swoich poczynań ..pewnie cierpiałabym wtedy razem z nim .


Wt paź 17, 2017 8:46 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 883
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Cytuj:

Ja zawsze chciałam być jedyną kobietą w życiu ukochanego mężczyzny ,tak jak i on byłby dla mnie -czystość jest pięknym darem dla bliskiej osoby i nie ukrywam że na nim również mi zależy . I to jest raczej główny powód dla którego zadaje takie pytania ,nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji gdybym widziała faktycznie że taki mężczyzna żałuje i jest mu wstyd z powodu swoich poczynań ..pewnie cierpiałabym wtedy razem z nim .


Jeśli ktos nie wybaczy, mimo że inna osoba zaluje i wstydzi sie popełnionych błedów, to znaczy, że nie kocha i lepiej się rozstać teraz niż wiązać na całe życie, bo skończy się to tylko tragedią przy którymś kolejnym grzechu czy błędzie. Nie ma sensu rozpoczynanie z kimś nowego życia od zatajania prawdy. Nieuczciwe jest ukrywać takie rzeczy przed ślubem – narzeczeni powinni wiedzieć o sobie wszystko co najgorsze i ślub ma sens tylko wtedy, kiedy mimo wszystko chcą spędzić ze sobą całe swoje życie.


Wt paź 17, 2017 4:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Natalia22 napisał(a):
Ja zawsze chciałam być jedyną kobietą w życiu ukochanego mężczyzny ,tak jak i on byłby dla mnie -czystość jest pięknym darem dla bliskiej osoby i nie ukrywam że na nim również mi zależy . I to jest raczej główny powód dla którego zadaje takie pytania ,nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji gdybym widziała faktycznie że taki mężczyzna żałuje i jest mu wstyd z powodu swoich poczynań ..pewnie cierpiałabym wtedy razem z nim .

I to jest też powód dla którego trzeba uważać z wyjawianiem prawdy: można w ten sposób obarczyć drugiego człowieka niepotrzebnym cierpieniem. Cierpieniem którego ten nie będzie potrafił unieść... Nie chodzi o nie wyjawianie prawdy, żeby lepiej wypaść w czyichś oczach i coś zyskać - to byłby egoizm, ale w trosce o tę drugą osobę. Zwłaszcza, jeśli jest to osoba wrażliwa i dźwiga już, być może przekraczający jej siły - ciężar swoich krzywd.
Przemilczenie prawdy, która sprzeciwia się miłości, ale oczywiście - nie kłamstwo. Do tego nikt tutaj nie zachęca.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt paź 17, 2017 6:40 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 883
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Krysia napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Ja zawsze chciałam być jedyną kobietą w życiu ukochanego mężczyzny ,tak jak i on byłby dla mnie -czystość jest pięknym darem dla bliskiej osoby i nie ukrywam że na nim również mi zależy . I to jest raczej główny powód dla którego zadaje takie pytania ,nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji gdybym widziała faktycznie że taki mężczyzna żałuje i jest mu wstyd z powodu swoich poczynań ..pewnie cierpiałabym wtedy razem z nim .

I to jest też powód dla którego trzeba uważać z wyjawianiem prawdy: można w ten sposób obarczyć drugiego człowieka niepotrzebnym cierpieniem. Cierpieniem którego ten nie będzie potrafił unieść... Nie chodzi o nie wyjawianie prawdy, żeby lepiej wypaść w czyichś oczach i coś zyskać - to byłby egoizm, ale w trosce o tę drugą osobę. Zwłaszcza, jeśli jest to osoba wrażliwa i dźwiga już, być może przekraczający jej siły - ciężar swoich krzywd.
Przemilczenie prawdy, która sprzeciwia się miłości, ale oczywiście - nie kłamstwo. Do tego nikt tutaj nie zachęca.

Tylko prawda nas wyzwoli. Małżeństwo nie oparte na prawdzie moze sie szybko rozpaść, chociazby przy kolejnym grzechu. Bo jesli ktos z nasza przeszloscia nie potrafi sobie poradzić to nie poradzi sobie takze z bierzacymi upadkami i moze sie to skonczyc tragedia dla takich ludzi.


Wt paź 17, 2017 6:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2463
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Krysia napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Ja zawsze chciałam być jedyną kobietą w życiu ukochanego mężczyzny ,tak jak i on byłby dla mnie -czystość jest pięknym darem dla bliskiej osoby i nie ukrywam że na nim również mi zależy . I to jest raczej główny powód dla którego zadaje takie pytania ,nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji gdybym widziała faktycznie że taki mężczyzna żałuje i jest mu wstyd z powodu swoich poczynań ..pewnie cierpiałabym wtedy razem z nim .

I to jest też powód dla którego trzeba uważać z wyjawianiem prawdy: można w ten sposób obarczyć drugiego człowieka niepotrzebnym cierpieniem. Cierpieniem którego ten nie będzie potrafił unieść... Nie chodzi o nie wyjawianie prawdy, żeby lepiej wypaść w czyichś oczach i coś zyskać - to byłby egoizm, ale w trosce o tę drugą osobę. Zwłaszcza, jeśli jest to osoba wrażliwa i dźwiga już, być może przekraczający jej siły - ciężar swoich krzywd.
Przemilczenie prawdy, która sprzeciwia się miłości, ale oczywiście - nie kłamstwo. Do tego nikt tutaj nie zachęca.

Zgadzam się z Krysią.


Wt paź 17, 2017 6:58 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11405
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
I tak i nie, sachol. Jeśli to są utrwalone sposoby reagowania w sytuacjach kryzysowych, duże prawdopodobieństwo powielenia zachowań, które zaprzentował nam autor wątku. Taka osoba ma problem z radzeniem sobie ogólnie ze stresem. Za mało było danych by stawiać diagnozę. Zresztą i po co?
Sporadyczne zachowanie, niedojrzałe widziane z perspektywy czasu (ludzie dojrzewają) ma szansę się nie powtórzyć, bo człowiek wypracował sobie metody radzenia sobie ze stresem, przewartościował system wartości. Ludzie uczą się na własnych i cudzych błędach oraz uczą innych nie widząc strzępów swego małżeństwa.
Kilka razy chyba powtarzałam, że wszelkie rady są warte rzutu do kosza, bo sytuację należy widzieć w kontekście znajopmości danej osoby.
Rady, ktore zastosuję do siebie mogą być razami dla kogoś innego. Nie muszę więc wcale prezentować spójności z tym co sama bym wybrała.


Wt paź 17, 2017 7:01 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 883
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
merss napisał(a):
I tak i nie, sachol. Jeśli to są utrwalone sposoby reagowania w sytuacjach kryzysowych, duże prawdopodobieństwo powielenia zachowań, które zaprzentował nam autor wątku. Taka osoba ma problem z radzeniem sobie ogólnie ze stresem. Za mało było danych by stawiać diagnozę. Zresztą i po co?
Sporadyczne zachowanie, niedojrzałe widziane z perspektywy czasu (ludzie dojrzewają) ma szansę się nie powtórzyć, bo człowiek wypracował sobie metody radzenia sobie ze stresem, przewartościował system wartości. Ludzie uczą się na własnych i cudzych błędach oraz uczą innych nie widząc strzępów swego małżeństwa.
Kilka razy chyba powtarzałam, że wszelkie rady są warte rzutu do kosza, bo sytuację należy widzieć w kontekście znajopmości danej osoby.
Rady, ktore zastosuję do siebie mogą być razami dla kogoś innego. Nie muszę więc wcale prezentować spójności z tym co sama bym wybrała.

Jak się ma problemy ze soba, to wtedy trzeba udać się na terapie a dopiero po naprwieniu siebie mysleć o małżeństwie.
Narzeczeństwo jest czasem rozeznania i w każdej chwili można rozeznać, że małżeństwa zawierać dla dobra jednej i drugiej strony nie należy. Jeśli z kimś z kim się palnuje małżeństwo, nie jest w stanie zaufać ani przebaczyć błedów przeszłosci i nie możemy przez to być z tą osoba szczerym, musząc wciąż ukrywać prawdę, to należy przemyśleć czy decyzja wspólnego życie nie skończy się nieszczęściem i tragedią dla nich i potencjanych dzieci.
Jesteśmy tylko ludźmi i kto nie potrafi przeboleć, że druga osoba nie jest idealna powinien być sam i z nikim się nie wiązać póki nie zmądrzeje.
Jak ktoś się załamie to dobrze – lepiej teraz niż w małżeństwie. Dojrzewa się przecież przez konfrontację z rzeczywistością a nie przez ucieczkę od niej.


Wt paź 17, 2017 7:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1242
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
sachol napisał(a):
Tylko prawda nas wyzwoli. Małżeństwo nie oparte na prawdzie moze sie szybko rozpaść, chociazby przy kolejnym grzechu. Bo jesli ktos z nasza przeszloscia nie potrafi sobie poradzić to nie poradzi sobie takze z bierzacymi upadkami i moze sie to skonczyc tragedia dla takich ludzi.

Tyle że zawarcie małżeństwa niekoniecznie oznacza że ktoś sobie w istocie poradził z przeszłoscią (teraz już) swojego małżonka. I co wtedy - isc na terapię małżenską ledwo co zawarłszy małżeństwo? No chyba tak. W teorii to wyglada dobrze jednak pomija prosty fakt iż jesli komus zależy bardzo na małżeństwie z daną osobą (uczuciowe związanie) albo małżenstwie w ogóle (lata lecą, jak nie z nim/nią to może w ogóle nie) to do tego małżenstwa może dążyć oszukijac i siebie i małżonka. Zatem ujawnienie prawdy niekiedy bardziej moze przypomicać uderzenie obuchem w głowę z którym ktos lepiej lub gorzej sobie radzi. Sama kojarzę wątek męża który zawarł małżenstwonz kobietą ktora dziewictwa nie zachowała niby poradziwszy sobie z tym faktem. Ale własnie tylko niby.
Wespacjan dobrze to ujął - młode wino wlewa się do nowych bukłaków. A odrobina kwasu całe ciasto zakwasza. Swięty Paweł radził by wyrzucic stary kwas i stac się nowym ciastem, jako że przaśni jesteśmy. I ja skłonna byłabym raczej słuchac tylko tego co ktos chce powiedzieć - ufając że jesli to zachowuje, to jest to cos więcej niż stary kwas - i mówić to co chcę powiedzieć. I jesli kogos zamiast mojej aktualnej przasnosci interesowalby stary kwas i jakoby wyzwalalby mnie prawdą o mnie ktorą ja sama znam raczej lepiej od niego to dla mnie raczej wskazówka ze ktos taki nie nadaje się na mojego małżonka.


Wt paź 17, 2017 8:09 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11405
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Sachol. Pisałam wcześniej: rozpada się w wielkich miastach co drugie/trzecie malżenstwo. Wiele z nich trwa w stanie więzi kredytowej. Pomoc psychologiczna powiadasz? A jaka jest skuteczność takich terapii w wieku dojrzałym? Dlaczego tak niska?
Jeśli rozpatrujemy problem, nalezy brać pod uwagę indywidualne uwarunkowania. Psycholog z góry wie, że pewnym ludziom nie pomoże, bo tam trzeba cudu i zmiany woli. Pomożesz człowiekowi jedynie wówczas, gdy będzie miał zaufanie do terapeuty, terapeuta będzie miał intuicję oprócz wiedzy, pacjent będzie zasobny finansowo i zechce przemeblować sobie mózg. Na terapię się nie chodzi, ale ciężko na niej i poza nią pracuje. Tu chodzi o zbudowanie nowych szlaków neuronowych. Starych nie da się odstawić na bok, zawsze będą chciały dojść do głosu, bo natura działa na najmniejszych wydatkach energretycznych. Spróbuj żyć w pełnym skupieniu i koncentracji na reakcjach.

Szczęśliwe małzeństwa to związki oparte o dobrą komunikację. Tam nie ma omawianych problemów. One działają w oparciu o biblijną prawdę. Dlaczego nie mają poważniejszych kryzysów? Dobrze wybrali współmałżonka.
Jeśli są problemy, tam nie ma prawdy, jest gra i czasem mylone poczucie bezpieczeństwa z miłością. Jeśli ktoś nie odróżnia/ myli poczucie bezpieczeństwa z miłością nie ma też pojęcia o prawdzie. Sam żyje w świecie gier i masek. Jak mu pomóc skoro z automatu zaprzeczy?

Cechą miłości jest wierność, cechą poczucia bezpieczeństwa jest jej brak, tu człowiekiem kieruje lęk (uświadamiany sobie lub nie). Tymczasem za miłość ludzie przyjmują pragnienia, formę uzależnienia od drugiego człowieka. Jeśli mamy do czynienia z wiernością, o zdradzie mowy nie ma. Jest jednak możliwe budowanie miłości, nawet na gruzach i poczuciu bezpieczeństwa. W naturze ludzkiej pozostanie jednak rysa niepewności.

Ile razy zaczyna się uogólnianie, zaraz wyskakuję mnóstwo sytuacji szczegółowych. Inaczej rozwiąże swe problemy osoba ze stabilnym układem nerwowym, inaczej gdy natura podarowała labilność. Tych niewadomych jest multum.

Dla mnie związek sakramentalny pozwala na szukanie rozwiązań wewnątrz, tak długo się szuka aż zadziała. Obie strony bowiem tego samego chcą i obie strony widzą swoją winę. Wzmacnają swe siły sakramentami. Tu mamy dopiero spójność wiary i życia, a wskaźnik rozwodów w tej grupie wynosi 0,1%.
Reszta mówi o prawdzie, ale każdy widzi ją wedle własnej definicji.


Wt paź 17, 2017 8:25 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 02, 2017 11:36 pm
Posty: 19
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Jaśminowa napisał(a):
Krysia napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Ja zawsze chciałam być jedyną kobietą w życiu ukochanego mężczyzny ,tak jak i on byłby dla mnie -czystość jest pięknym darem dla bliskiej osoby i nie ukrywam że na nim również mi zależy . I to jest raczej główny powód dla którego zadaje takie pytania ,nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji gdybym widziała faktycznie że taki mężczyzna żałuje i jest mu wstyd z powodu swoich poczynań ..pewnie cierpiałabym wtedy razem z nim .

I to jest też powód dla którego trzeba uważać z wyjawianiem prawdy: można w ten sposób obarczyć drugiego człowieka niepotrzebnym cierpieniem. Cierpieniem którego ten nie będzie potrafił unieść... Nie chodzi o nie wyjawianie prawdy, żeby lepiej wypaść w czyichś oczach i coś zyskać - to byłby egoizm, ale w trosce o tę drugą osobę. Zwłaszcza, jeśli jest to osoba wrażliwa i dźwiga już, być może przekraczający jej siły - ciężar swoich krzywd.
Przemilczenie prawdy, która sprzeciwia się miłości, ale oczywiście - nie kłamstwo. Do tego nikt tutaj nie zachęca.

Zgadzam się z Krysią.


Trochę mnie dziwią wypowiedzi wg których wiedza na temat przeszłości autora miałaby wywołać u potencjalnej narzeczonej wielkie cierpienie... Jak ja bym kogoś kochała to dla mnie źródłem cierpienia by było gdybym się dowiedziała, że tą osobę jakieś straszne rzeczy w życiu spotkały, że bardzo się nacierpiała itp. na pewno nie informacja o popełnionym grzechu, to jest jak dla mnie coś w kategorii do przełknięcia i zaakceptowania, że ta druga osoba jakieś błędy w młodości popełniła.


Wt paź 17, 2017 9:03 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11405
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
Nazywamy to litością, to biologiczne uwarunkowanie. Dzięki niej jesteśmy skłonni pomagać innym ludziom. Niewiasty płakały widząc idącego drogą krzyżową Jezusa. On jednak je zganił. Nie wiedzialy, że nie widzą swych spraw, nad którymi powinny się pochylić. Są kobiety, które z litości wychodzą za mąż i zamiast partnerstwa i współoodpowiedialności fundują sobie układ pielęgniarka - roszczeniowy pacjent. Poten wykorzystują religię, że to Bóg dał taki krzyż i trzeba go nieść, bo to Bóg sam wybrał takiego trudnego małżonka. Duma cierpiętnicy.


Wt paź 17, 2017 9:31 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 441
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie dręczy... Samotność, egoizm, myśli samobójcze..
sachol napisał(a):
Cytuj:

Ja zawsze chciałam być jedyną kobietą w życiu ukochanego mężczyzny ,tak jak i on byłby dla mnie -czystość jest pięknym darem dla bliskiej osoby i nie ukrywam że na nim również mi zależy . I to jest raczej główny powód dla którego zadaje takie pytania ,nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji gdybym widziała faktycznie że taki mężczyzna żałuje i jest mu wstyd z powodu swoich poczynań ..pewnie cierpiałabym wtedy razem z nim .


Jeśli ktos nie wybaczy, mimo że inna osoba zaluje i wstydzi sie popełnionych błedów, to znaczy, że nie kocha i lepiej się rozstać teraz niż wiązać na całe życie, bo skończy się to tylko tragedią przy którymś kolejnym grzechu czy błędzie. Nie ma sensu rozpoczynanie z kimś nowego życia od zatajania prawdy. Nieuczciwe jest ukrywać takie rzeczy przed ślubem – narzeczeni powinni wiedzieć o sobie wszystko co najgorsze i ślub ma sens tylko wtedy, kiedy mimo wszystko chcą spędzić ze sobą całe swoje życie.


Dlatego ja poruszam takie kwestie już w początkowej fazie relacji aby wiedzieć czy powinnam się angażować w związek który może mnie rozczarować -to nie jest dylemat kocha czy nie kocha bo ja poruszam te kwestie zanim dojdzie do jakiekolwiek zaangażowania z mojej strony .


Korzystnie z prostytutek czy przypadkowe kontakty seksualne nie tylko mogą mieć negatywny wpływ na takiego człowieka ale tez może skończyć się to zarażeniem jakąś chorobą weneryczną ,jest ich mnóstwo niektóre ujawniają się dopiero po 10 latach ,a same prezerwatywy niczego nie gwarantują bo zarazić się można nie tylko poprzez sam stosunek .Taki mężczyzna do końca życia musi się badać aby przypadkiem nie poczęstował niczym swojej wybranki. -_-


Wt paź 17, 2017 10:50 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL