Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 20, 2018 8:22 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
 Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):
ZYL napisał(a):
W dzisiejszych czasach kobieta dzięki systemom opiekuńczych państw sobie sama całkiem znośnie poradzi.


Lepiej aby sobie nie radziła? I zdawała się na łaskę lub niełaskę mężczyzny?

Łaska, niełaska, a dlaczegóż tak? To nie jest żadna ujma na honorze tak dla kobiety, jak i mężczyny, kiedy potrzebują siebie nawzajem.
Nie potrafię zrobić, nie muszę, a co najważniejsze: nie chcę robić tysiąca rzeczy, które po mistrzowsku robi mój mąż. I wice wersa. Nie odczuwam jakiejś potrzeby konkurowania z nim: kto lepiej, kto więcej, kto bardziej niezależny, czy co tam jeszcze. Jestem kobietą, kocham swoją kobiecość i wszystko co się z nią wiąże. Inaczej, czy w ogóle można by stworzyć poprawną relację z mężczyzną? Wątpię.
I tak oto bez obnoszenia się z potrzebą poddania żony mężowi, aby ten mógł służyć, nie ma żadnego problemu. Każdy zna swoje miejsce w małżeństwie i role w nie wpisane. I tak praktycznie wygląda ta służba, czyli: bez stawiania warunków.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt sty 09, 2018 5:46 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 441
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Krysia napisał(a):
equuleuss napisał(a):
ZYL napisał(a):
W dzisiejszych czasach kobieta dzięki systemom opiekuńczych państw sobie sama całkiem znośnie poradzi.


Lepiej aby sobie nie radziła? I zdawała się na łaskę lub niełaskę mężczyzny?

Łaska, niełaska, a dlaczegóż tak? To nie jest żadna ujma na honorze tak dla kobiety, jak i mężczyny, kiedy potrzebują siebie nawzajem.
Nie potrafię zrobić, nie muszę, a co najważniejsze: nie chcę robić tysiąca rzeczy, które po mistrzowsku robi mój mąż. I wice wersa. Nie odczuwam jakiejś potrzeby konkurowania z nim: kto lepiej, kto więcej, kto bardziej niezależny, czy co tam jeszcze. Jestem kobietą, kocham swoją kobiecość i wszystko co się z nią wiąże
. Inaczej, czy w ogóle można by stworzyć poprawną relację z mężczyzną? Wątpię.
I tak oto bez obnoszenia się z potrzebą poddania żony mężowi, aby ten mógł służyć, nie ma żadnego problemu. Każdy zna swoje miejsce w małżeństwie i role w nie wpisane. I tak praktycznie wygląda ta służba, czyli: bez stawiania warunków.



Wiesz że lubię Twoje wpisy Krysiu ? ;)
mam identyczny punkt widzenia.


Wt sty 09, 2018 5:54 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 3649
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Ta dyskusja trochę przypomina mi to: -->>

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt sty 09, 2018 6:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12072
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
No proszę, jednak to możliwe - muszę się zgodzić z Krysią :)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt sty 09, 2018 8:34 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1035
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Krysia napisał(a):
Lepiej aby sobie nie radziła? I zdawała się na łaskę lub niełaskę mężczyzny?


Żyję samotnie. I nie chcę aby sytuacja zmuszała kobietę do szukania sobie faceta bo sama nie da rady. To byłoby bezsensowne i poniżające.

Cytuj:
Nie odczuwam jakiejś potrzeby konkurowania z nim: kto lepiej, kto więcej, kto bardziej niezależny, czy co tam jeszcze.


Tutaj nie chodzi o konkurencję, jeśli potrafię coś zrobić to dlaczego mam tego nie robić, w imię czego?

Cytuj:
Jestem kobietą, kocham swoją kobiecość i wszystko co się z nią wiąże.


Wiele razy podkreślam że różnimy się cechami psychicznymi. Chyba nie powinnam urodzić się kobietą, ciągle mam takie odczucie bowiem inni mi to uświadamiają.


Śr sty 10, 2018 3:17 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):
Żyję samotnie. I nie chcę aby sytuacja zmuszała kobietę do szukania sobie faceta bo sama nie da rady. To byłoby bezsensowne i poniżające.


Cudownie. Nie zmienia to faktu, że twój punkt widzenia jest dyktowany jedynie Twoim położeniem. W innych czasach, a nawet w tych czasach ale w innym miejscu pozostawałabyś bardziej wrażliwa ze względu na płeć.

Nie ma się co obrażać - gadacie za wszystkie kobiety świata a patrzycie przez punkt widzenia wygodnie urodzonych nowoczesnych kobiet. Doskonale to rozumiem bo bez osiągnięć techniki obecnej byłbym ślepy i skończyłbym pewnie jako żebrak na ulicy. Jest inaczej i mam wysoki status społeczny. Nie zmienia to faktu że uważam, że ludzie z wadami wzroku są w gorszej pozycji niż ludzie bez tych ograniczeń.

Krysia napisał(a):
Łaska, niełaska, a dlaczegóż tak? To nie jest żadna ujma na honorze tak dla kobiety, jak i mężczyny, kiedy potrzebują siebie nawzajem.
Nie potrafię zrobić, nie muszę, a co najważniejsze: nie chcę robić tysiąca rzeczy, które po mistrzowsku robi mój mąż. I wice wersa. Nie odczuwam jakiejś potrzeby konkurowania z nim: kto lepiej, kto więcej, kto bardziej niezależny, czy co tam jeszcze. Jestem kobietą, kocham swoją kobiecość i wszystko co się z nią wiąże. Inaczej, czy w ogóle można by stworzyć poprawną relację z mężczyzną? Wątpię.
I tak oto bez obnoszenia się z potrzebą poddania żony mężowi, aby ten mógł służyć, nie ma żadnego problemu. Każdy zna swoje miejsce w małżeństwie i role w nie wpisane. I tak praktycznie wygląda ta służba, czyli: bez stawiania warunków.


No i ja się zgodzę. Nie mniej mam wrażenie, że Jezus i Paweł nie wskazywali na konieczność partnerstwa. Może dlatego właśnie, że partnerstwo budowane jest na zasadzie oczekiwania ekwiwalentu własnego zaangażowania. Poddaństwo o którym mówi Pismo, jest na zasadzie braku jakichkolwiek oczekiwań. Przyjęciu własnych ograniczeń i ofiarowaniu własnych mocnych stron. Ja w mojej miłości służę mojej żonie. Ona oddaje mi siebie. Nie zmienia to faktu, że to Jej szczęście jest dla mnie na ziemi najważniejsze. Ona mówiąc "tak" zaufała mi właśnie że tak jest.


Śr sty 10, 2018 9:06 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1035
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
ZYL napisał(a):
Nie zmienia to faktu, że twój punkt widzenia jest dyktowany jedynie Twoim położeniem.


Nie. Mam inne cechy psychiczne niż kobiety, mnie zależy na tym na czym zależy mężczyźnie - wysoki status społeczny ale nie dzięki mężczyznie (nie jest to równoznaczne z posiadaniem pieniędzy), ale dzięki swojej pracy, talentom, sile, wytrawałości, osobowości, osiągnięcia w życiu, realizacja siebie w zakresie szczególnie artystycznym bowiem jest to moim powołaniem. Mam naturę introwertyczną, silną potrzebę indywidualności, potrzebę bycia silnym, niezależnym, oddawania się pasjom, bez potrzeby posiadania rodziny.

Co do wrażliwości - mylisz pojęcia. Nie znasz mojej wrażliwości.

Cytuj:
a patrzycie przez punkt widzenia wygodnie urodzonych nowoczesnych kobiet.


Masz coś przeciwko? Zaciągnąłbyś kobietę tylko do garów i rodzenia dzieci a także pracy w polu?

Cytuj:
Jest inaczej i mam wysoki status społeczny.


Bo jesteś mężczyzną. I to jest jedna z niesprawiedliwości tego świata.

Cytuj:
Może dlatego właśnie, że partnerstwo budowane jest na zasadzie oczekiwania ekwiwalentu własnego zaangażowania.


Myślę ze nie wiesz czym jest prawdziwa relacja partnerska.

Cytuj:
Przyjęciu własnych ograniczeń i ofiarowaniu własnych mocnych stron. Ja w mojej miłości służę mojej żonie. Ona oddaje mi siebie. Nie zmienia to faktu, że to Jej szczęście jest dla mnie na ziemi najważniejsze. Ona mówiąc "tak" zaufała mi właśnie że tak jest.


To samo można realizować w relacji partnerskiej.


Śr sty 10, 2018 4:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12072
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Myślę, że powinniśmy przyjąć do wiadomości, iż wprawdzie płeć powoduje większe prawdopodobieństwo wystąpienia pewnych cech czy cech charakteru, ale jednak każdy z nas jest inny i niekoniecznie działa to w przypadku konkretnego "egzemplarza" danej płci ;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr sty 10, 2018 5:52 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 883
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):

To samo można realizować w relacji partnerskiej.


jak rozumiesz relacje partnerską? ze kazdy robi wszytko po równo?


Śr sty 10, 2018 8:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1035
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Barney napisał(a):
Myślę, że powinniśmy przyjąć do wiadomości, iż wprawdzie płeć powoduje większe prawdopodobieństwo wystąpienia pewnych cech czy cech charakteru, ale jednak każdy z nas jest inny i niekoniecznie działa to w przypadku konkretnego "egzemplarza" danej płci ;)


Racja a u mnie to działa w pewien osobliwy sposób. Mam jakby pomieszane cechy kobiece z cechami przypisywanymi do męskich.

sachol napisał(a):
jak rozumiesz relacje partnerską? ze kazdy robi wszytko po równo?


Nie, czasem nie sposób w małżeństwie robić cokolwiek po równo. Wystarczy że będzie robić się to w czym jest się dobrym i w czym można służyć małżonkowi. Mam wrażenie że mamy na myśli mniej więcej to samo ale nazywamy to w inny sposób.

Małżeństwo to relacja dwojga osób które różnią się od siebie, nikt przecież nie poślubia swojego klona. To kwestia charakteru, typu osobowości.


Cz sty 11, 2018 3:38 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):
Racja a u mnie to działa w pewien osobliwy sposób. Mam jakby pomieszane cechy kobiece z cechami przypisywanymi do męskich.


Właśnie Ty stanowisz, jak sama mówisz, spory wyjątek od reguły, a walczysz o sprawę, jakbyś mówiła za większość.

equuleuss napisał(a):
Nie, czasem nie sposób w małżeństwie robić cokolwiek po równo. Wystarczy że będzie robić się to w czym jest się dobrym i w czym można służyć małżonkowi. Mam wrażenie że mamy na myśli mniej więcej to samo ale nazywamy to w inny sposób.


Spora zgoda, że możemy mówić o tych samych rzeczach, tylko uważamy pewne słowa za gorsze. Relacja którą ja chcę naśladować to służba, jak w przypadku Jezusa. Ty wolisz partnerstwo jak w przypadku... w miejsce musisz sobie podać kogo chcesz naśladować.

equuleuss napisał(a):
Małżeństwo to relacja dwojga osób które różnią się od siebie, nikt przecież nie poślubia swojego klona. To kwestia charakteru, typu osobowości.


Oraz płci... jakby nie patrzeć


Cz sty 11, 2018 10:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1035
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
ZYL napisał(a):
Właśnie Ty stanowisz, jak sama mówisz, spory wyjątek od reguły, a walczysz o sprawę, jakbyś mówiła za większość.


Większość kobiet widzi siebie w relacji partnerskiej a nie patriarchalnej. I nie walczę o żadną sprawę tylko przedstawiam rzeczy tak jak je widzę i czuję.

Cytuj:
Relacja którą ja chcę naśladować to służba, jak w przypadku Jezusa. Ty wolisz partnerstwo jak w przypadku... w miejsce musisz sobie podać kogo chcesz naśladować.


W partnerskiej relacji także jest miejsce na służbę. Poza tym, służba a władza to dwie różne sprawy. Nadal nie rozumiem na jakiej zasadzie mężczyzna ma sprawować władzę nad kobietą. Czy Bóg stworzył kobietę i mężczyznę równych sobie, czy jednak nie równych sobie?

Cytuj:
Oraz płci... jakby nie patrzeć


Przewaga siły fizycznej ma dawać prawo do władzy? Bowiem czegoś nie rozumiem tutaj.


Cz sty 11, 2018 11:23 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2249
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):
Poza tym, służba a władza to dwie różne sprawy.

Jak informuje wiki:
Słowo minister pochodzi od łac. minister – sługa, pomocnik.
(Jak ta "ciężka służba dla ludu" w praktyce wygląda to już insza inszość)
equuleuss napisał(a):
Nadal nie rozumiem na jakiej zasadzie mężczyzna ma sprawować władzę nad kobietą.

To jest zarówno prawo, ale i przede wszystkim obowiązek mężczyzny.
Mężczyzna nie może uchylać się od podejmowania decyzji oraz brania odpowiedzialności za nie.
Wywodzi się to (jak i całej ludzkości dzieje) od Adama i Ewy.
Adam wówczas nie zapobiegł grzechowi. Nie zareagował. On miał głowę w chmurach i nie troszczył się zbytnio o to co tam Ewa na boku kombinuje, a zaniedbana przez Adama Ewa wyprowadziła ich, a w konsekwencji całą ludzkość, na manowce..


Cz sty 11, 2018 1:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1035
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
watchman napisał(a):
To jest zarówno prawo, ale i przede wszystkim obowiązek mężczyzny.
Mężczyzna nie może uchylać się od podejmowania decyzji oraz brania odpowiedzialności za nie.
Wywodzi się to (jak i całej ludzkości dzieje) od Adama i Ewy.
Adam wówczas nie zapobiegł grzechowi. Nie zareagował. On miał głowę w chmurach i nie troszczył się zbytnio o to co tam Ewa na boku kombinuje, a zaniedbana przez Adama Ewa wyprowadziła ich, a w konsekwencji całą ludzkość, na manowce..


Ok, teraz rozumiem bardziej. Jednak pozostaje kwestia zaufania mężczyznie, bowiem mam wrażenie że niewielu jest mężczyzn którym można by zaufać na takiej zasadzie aby powierzyć im siebie i swoje życie. Świat nie ułatwia sprawy, kreując mężczyznę na istotę która na przykład nie jest w stanie dochować wierności.

Poza tym, myślę że kobieta nie powinna być wykluczona z podejmowania decyzji we wspólnym duchu, bowiem takie podejmowanie decyzji tylko w jej imieniu i za nią pozbawia kobietę poczucia odpowiedzialności także za siebie, za swoje życie, a również za mężczyznę który także w pewien sposób jest jej powierzony.


Cz sty 11, 2018 2:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2249
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):
Świat nie ułatwia sprawy, kreując mężczyznę na istotę która na przykład nie jest w stanie dochować wierności.

Wierzę, że żyjemy w czasach ostatecznych, w których to wszystko jest postawione na głowie, odwrócone. Dlatego też i o prawdziwych mężczyzn jest trudno. Zostanie tylko zdrowa reszta..
equuleuss napisał(a):
Poza tym, myślę że kobieta nie powinna być wykluczona z podejmowania decyzji we wspólnym duchu, bowiem takie podejmowanie decyzji tylko w jej imieniu i za nią pozbawia kobietę poczucia odpowiedzialności także za siebie, za swoje życie, a również za mężczyznę który także w pewien sposób jest jej powierzony.

Jak kobieta jest mądra, czy choćby mądrzejsza od męża, to działa tak, że mąż podejmuje decyzję taką jaką ona sobie życzy, a ten jest zadowolony jaką to mądrą decyzję podjął..
Kobieta działa wtedy jak masoneria ;) . Z drugich szeregów, ale w gruncie rzeczy to ona jest decyzyjna. Po co się na świecznik pchać..


Cz sty 11, 2018 3:13 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL