Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt cze 22, 2018 1:30 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
 Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt gru 12, 2017 11:54 am
Posty: 4
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Dziękuje za wypowiedzi , mysle ze wszystko powinno byc bez zadnych naciskow , bo pozniej kazda ze stron moze powiedziec -no przeciez Ty mi kazales, zrobilam to dla Ciebie itd...po co pozniej wypominac...


Cz sty 04, 2018 8:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 883
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Soul33 napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Mimo iż znam zdanie Kościoła Katolickiego na temat władzy męża w małżeństwie...

A jakie jest zdanie KK na ten temat?

Czytałem o małżeństwie w Katechizmie oraz Miłość i Odpowiedzialność Karola Wojtyły. Tę ostatnią nie w całości ale wyszukiwałem dowolne formy słów o poddaniu. Jednak w żadnym nic takiego nie znalazłem. Nie widziałem w ogóle niczego o władzy męża nad żoną.

Albo coś mi umknęło, albo KK wcale tak nie naucza.

W dokumencie "Mężczyzną i niewiasta stworzył ich"
Karol Wojtyła pisze:
"Autor nie chce przez to powiedzieć, że mąż jest „panem” żony, że właściwy dla małżeństwa układ międzyosobowy jest układem panowania męża nad żoną. Wyraża natomiast inną myśl: żona w swym odniesieniu do Chrystusa, który jest dla obojga małżonków jedynym Panem, może i powinna znajdować pokrycie dla takiego odniesienia do męża, które wynika z samej istoty małżeństwa i rodziny. Odniesienie to nie jest jednakże poddaniem jednostronnym. Małżeństwo wedle nauki Listu do Efezjan wyklucza układ, który ciążył — i nieraz jeszcze ciąży — nad tą instytucją. Mąż i żona bowiem są sobie „wzajemnie poddani”, wzajemnie podporządkowani. Źródłem tego wzajemnego poddania jest chrześcijańska pietas, a wyrazem — miłość."


Cz sty 04, 2018 9:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5190
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Małgorzata123 napisał(a):
Witam, od ponad 2 lat nie ma dnia zebym nie zadawala sobie pytania co mam zrobic.


Czy istnieje możliwość zamieszkania z mężem już teraz na jakiś czas? Mąż gdzieś przecież mieszka. Moglibyście zainwestować czasowo w Wasze małżeństwo i mieć "miodowy miesiąc/czas" drugi raz. Gdyby jednak mąż w nowej pracy zarywał noce (tak czasami bywa z ekspertami, że muszą zająć się wieloma sprawami i nikt ich zastąpić nie może, a na to zwykle potrzeba czasu) to przeprowadzka do męża mogłaby być dość przykra. Tak czy inaczej, zamieszkanie razem na próbę (wiem, że to źle brzmi, no ale jesteście małżeństwem sakramentalnym) mogłoby pomóc podjąć bardziej świadomą decyzję. Czy mąż namawia do mieszkania razem i kupna nowego mieszkania dla Was?


Cz sty 04, 2018 10:52 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 29, 2012 1:03 pm
Posty: 831
Lokalizacja: dyspensa:)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
sachol napisał(a):
Mąż i żona bowiem są sobie „wzajemnie poddani”, wzajemnie podporządkowani.

Wzajemne poddanie to zupełnie co innego niż poddanie w standardowym znaczeniu.

Dlatego, jeśli już pisać o poddaniu, wtedy trzeba to zawsze jasno zaznaczyć.

_________________
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.


Cz sty 04, 2018 11:06 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
sachol napisał(a):
Autor nie chce przez to powiedzieć, że mąż jest „panem” żony, że właściwy dla małżeństwa układ międzyosobowy jest układem panowania męża nad żoną. Wyraża natomiast inną myśl: żona w swym odniesieniu do Chrystusa, który jest dla obojga małżonków jedynym Panem, może i powinna znajdować pokrycie dla takiego odniesienia do męża, które wynika z samej istoty małżeństwa i rodziny.


Dokładnie tak. Tylko jak ja to napisałem to było źle, a jak nasz ukochany Karol to już inaczej na to się patrzy. Moim zdaniem układ jest prosty - facet ma rządzić tak jak rządzi Jezus - praz uniżenie, miłość i miłosierdzie. Kobieta ma być poddana dokładnie tak samo jak my jesteśmy poddani Jezusowi - na zasadzie udziału w dziedzictwie nieba. Ergo - nie powinno być żadnych scysji a w małżeństwie powinna istnieć równość w oddaniu drugiej osobie.


Pt sty 05, 2018 8:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1012
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
ZYL napisał(a):
Moim zdaniem układ jest prosty - facet ma rządzić tak jak rządzi Jezus - praz uniżenie, miłość i miłosierdzie. Kobieta ma być poddana dokładnie tak samo jak my jesteśmy poddani Jezusowi - na zasadzie udziału w dziedzictwie nieba.


Tylko dlaczego facet ma rządzić a kobieta ma być tą poddaną? Jezus w Niebie nie rządzi przez uniżenie, takie mam wrażenie. Miłosierdzie ma swój kres a jest nim kres życia poszczególnego człowieka, potem jest Spawiedliwość a Sprawiedliwość Boga jest straszna, wszak drżą przed nią nawet aniołowie. Przecież Jezus przyjdzie ponownie w wielkiej chwale a nie w uniżeniu. Nie rozumiem tego stawiania mężczyzny w miejscu Boga.


Pt sty 05, 2018 6:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1690
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
ZYL napisał(a):
Moim zdaniem układ jest prosty - facet ma rządzić tak jak rządzi Jezus - praz uniżenie, miłość i miłosierdzie. Kobieta ma być poddana dokładnie tak samo jak my jesteśmy poddani Jezusowi - na zasadzie udziału w dziedzictwie nieba.

Czyżbyś uważał, że dopiero żona poddana mężowi może mieć udział w dziedzictwie Nieba?
Możesz powiedzieć o sobie, że jesteś poddany Jezusowi? No czyli, po prostu święty?
Aj, aj, niechby przez uniżenie, ale jednak: rządzić :)
Wiesz, jak najdalej jestem od feministek, maskulinistek, ale wolność bardzo cenię sobie i takie męskie deklaracje j/w (zważywszy że człowiek, nie :czasem się myli, ale jest grzeszny) trącą mi chęcią odebrania tej wolności kobiecie... Halo, prawe sumienie... Co powiadasz?
Kobieta, żeby mogła być w pełni kobietą, kochać swoją kobiecość, wydobywać z niej to, co tak cenne - również w oczach mężczyzny, musi być istotą wolną. I nikt nie ma prawa jej tej wolności odbierać, choćby w imię "dopuszczenia do udziału w dziedzictwie nieba". Jako katolicy - Niebo mamy otwarte, Chrystus je otworzył. I ku wolności wyswobodził...

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pt sty 05, 2018 6:59 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 883
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Soul33 napisał(a):
sachol napisał(a):
Mąż i żona bowiem są sobie „wzajemnie poddani”, wzajemnie podporządkowani.

Wzajemne poddanie to zupełnie co innego niż poddanie w standardowym znaczeniu.

Dlatego, jeśli już pisać o poddaniu, wtedy trzeba to zawsze jasno zaznaczyć.

bo przecież Pisma sw nie nalezy wyrywac z kontekstu przecież. Św Pawel jasno pisał o jakie poddanie chodzi.

ZYL napisał(a):
sachol napisał(a):
Autor nie chce przez to powiedzieć, że mąż jest „panem” żony, że właściwy dla małżeństwa układ międzyosobowy jest układem panowania męża nad żoną. Wyraża natomiast inną myśl: żona w swym odniesieniu do Chrystusa, który jest dla obojga małżonków jedynym Panem, może i powinna znajdować pokrycie dla takiego odniesienia do męża, które wynika z samej istoty małżeństwa i rodziny.


Dokładnie tak. Tylko jak ja to napisałem to było źle, a jak nasz ukochany Karol to już inaczej na to się patrzy. Moim zdaniem układ jest prosty - facet ma rządzić tak jak rządzi Jezus - praz uniżenie, miłość i miłosierdzie. Kobieta ma być poddana dokładnie tak samo jak my jesteśmy poddani Jezusowi - na zasadzie udziału w dziedzictwie nieba. Ergo - nie powinno być żadnych scysji a w małżeństwie powinna istnieć równość w oddaniu drugiej osobie.

dokładnei to samo i ja pisałam, ale niektore kobiety uczepily sie słowa "poddanie" i i wladza i totanie nic już do nich nie dociera


Pt sty 05, 2018 9:13 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Krysia napisał(a):
Czyżbyś uważał, że dopiero żona poddana mężowi może mieć udział w dziedzictwie Nieba?
Możesz powiedzieć o sobie, że jesteś poddany Jezusowi? No czyli, po prostu święty?


Absolutnie nie to jest przedmiotem wypowiedzi, ale coś Cię wyraźnie boli że się czepiasz. Zasadniczo opisuję schemat. Dokładnie tak samo jak schemat przy produkcji mebli można oddać do schematu samochodów, co wcale nie oznacza, że pracownik musi umieć robić meble, żeby zrobić mercedesa. Chodzi o schemat.

Gdy w zaprezentowane przeze mnie równianie podstawisz inne wartości wtedy powinnaś zrozumieć. celem Człowieka jest dziedzictwo w Królestwie niebieskim, na zasadzie usynowienia przez Pana Boga. W relacjach damsko-męskich chodzi o osiągnięcia idealnej miłości małżeńskiej i to jest temat dyskusji.

Doszukiwanie się niecnych intencji w wypowiedzi oznacza, że najprawdopodobniej funkcjonujesz lub funkcjonowałaś w takim środowisku. Ewentualnie mógłbym doszukiwać się niskiej oceny własnej, co prowadzi do zwalczania wszelkich, nawet niewypowiedzianych form zakwestionowania własnej pozycji.


So sty 06, 2018 3:57 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11374
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Czasem jak poznasz czlowieka, jego historię życia (zbierasz to ze szczątków wypowiedzi, za przeproszeniem najważniejsze jest to co człowiek mówi między wieszaniem płaszcza na wieszaku a podaniem ręki na powitanie czy pożegnanie lub patrząc introspekcyjnie - nie wypowiedziane słowa są najwazniejsze, zaczynasz rozumieć skąd takie a nie inne podejście do wielu tematów. Trudno to jednak obejść racjonalnymi argumentami, jeśli w grę wchodzą silne mechanizmy obronne. Najprościej sprawdza się sprowokowniem, wówczas człowiek może się odsłonić. Pan Jezus też prowokował faryzeuszy.


So sty 06, 2018 4:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2448
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Ha! Można spojrzeć też na ten problem (aktualny offtop :roll: ) inaczej.
[ciach.. masz rację - oftopujesz że aż zęby bolą (PW)]


So sty 06, 2018 6:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1012
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
ZYL napisał(a):
W relacjach damsko-męskich chodzi o osiągnięcia idealnej miłości małżeńskiej i to jest temat dyskusji.


Ale idealna miłość małżeńska nie musi oznaczć relacji : mężczyzna - władca, rządzi / kobieta - poddana mężczyznie, uległa. Ludzie mają różny typ osobowości, różne temperamenty i różne cechy psychiczne. W moim przypadku taki model raczej nie działałby ponieważ mogłabym to odczuwać jako ograniczenie mojej osobistej wolności i indywidualności, narzucanie mi czegoś czego nie rozumiem.

A ludzie w relacji małżeńskiej powinni czuć się ze sobą dobrze i stworzyć taki typ związku jaki najbardziej odpowiada ich cechom osobowości.


So sty 06, 2018 8:00 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 883
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):
ZYL napisał(a):
W relacjach damsko-męskich chodzi o osiągnięcia idealnej miłości małżeńskiej i to jest temat dyskusji.


Ale idealna miłość małżeńska nie musi oznaczć relacji : mężczyzna - władca, rządzi / kobieta - poddana mężczyznie, uległa. Ludzie mają różny typ osobowości, różne temperamenty i różne cechy psychiczne. W moim przypadku taki model raczej nie działałby ponieważ mogłabym to odczuwać jako ograniczenie mojej osobistej wolności i indywidualności, narzucanie mi czegoś czego nie rozumiem.

A ludzie w relacji małżeńskiej powinni czuć się ze sobą dobrze i stworzyć taki typ związku jaki najbardziej odpowiada ich cechom osobowości.

Ale Ty nadal walczysz ze swoim rozumieniem wladzy i poddanstwa a nie z tym jak przedstwaia to sw Pawel i jak ma to funkcjonowac w malzentwie.
Wladza meza to sluzba az do oddania zycia, a zeby moc komus sluzyc druga osoba musi chciec to przyjac czyli oddac sie w opieke.


N sty 07, 2018 2:05 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1690
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
ZYL napisał(a):
celem Człowieka jest dziedzictwo w Królestwie niebieskim, na zasadzie usynowienia przez Pana Boga.

Z zaciekawieniem czytam na stronie braci Baptystów:
http://bapt.pl/czytelnia/watson-tomasz/ ... ynowienie/
możemy więc tutaj nieco się różnić.
Niekoniecznie jednak prezentując zaraz swoje złośliwe pomówienia względem mającej/mającego inne poglądy w temacie - jako prawdę o tym człowieku.
ZYL napisał(a):
W relacjach damsko-męskich chodzi o osiągnięcia idealnej miłości małżeńskiej i to jest temat dyskusji.

To byłoby zbyt mało, gdyby nawet się udało... I kto miałby ocenić czy ta miłość jest już idealna, czy nie?

Ojciec Jacek Salij, w temacie poddania żony mężowi pisze tak:

"Rzeczywisty stosunek św. Pawła do kobiet wydaje się następujący: Podstawowym aksjomatem była dla niego prawda, że wszyscy ludzie -- bez względu na narodowość, płeć i pozycję społeczną -- zostali jednakowo odkupieni przez Chrystusa i wezwani do nawrócenia i życia wiecznego. "Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie" (Ga 3,28). Kobieta jest więc istotnie -- w tym, co najważniejsze -- równoprawna mężczyźnie.

Otóż świadomość równoprawności spowodowała wśród pierwszych chrześcijanek pewne dążności emancypacyjne (na przykład zrzucały one nakrycia głowy, co musiało szokować zwłaszcza ludność pochodzącą ze Wschodu). Św. Paweł zdecydował się ingerować w tę sytuację. Wydaje mi się, że słusznie. W Liście do Tytusa (2,5) wskazuje wprost na jeden z istotnych powodów, dlaczego kobiety mają być poddane mężom: "aby nie urągano słowu Bożemu". Jest to zgodne z jego ogólnym stanowiskiem, że dobro Ewangelii jest czymś najważniejszym i należy raczej odstąpić od swojej racji w sprawach drugorzędnych, niż przez upieranie się przy swoim stawiać Ewangelii przeszkody (por. 1 Kor 8,9-13; 9,19-23).


Sądzę, że dla Kościoła ta rezerwa św. Pawła wobec kobiecych tendencji emancypacyjnych była czymś błogosławionym. Kościół nie powinien się bowiem bezpośrednio angażować w reformy struktur społecznych. Odwodziłoby to Kościół od tego, co najważniejsze, od misji religijnej."


"Niezmiernie sympatycznego rozwiązania doczekało się -- przyznajmy, że zaskakujące -- stwierdzenie św. Pawła, że mężczyzna "jest obrazem i chwałą Boga, kobieta zaś jest chwałą mężczyzny" (1 Kor 11,7). Apostoł użył tego argumentu, żeby powstrzymać chrześcijanki przed obnażaniem głowy, co budziło zgorszenie również wśród chrześcijan. Argument nawiązuje do idei rabinackiej, że Adam został stworzony na podobieństwo Boga, Ewa zaś na podobieństwo Adama. Św. Paweł jednak najwyraźniej nie przywiązuje wagi do argumentu, chodzi mu po prostu o to, żeby przywołać przedwczesne sufrażystki do porządku. Bo natychmiast pragnie sprostować niewłaściwe wrażenie, jakie mógłby wywołać jego rabinacki argument: "Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga" (1 Kor 11,11n).

I to jest właśnie to, o co Pawłowi chodzi: głosi istotną równoprawność kobiet, ale zabrania Kościołowi angażować się w ich społeczną emancypację, bo to zadaniem Kościoła nie jest."

Tutaj całość:
http://mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_62.htm

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


N sty 07, 2018 10:33 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1012
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
sachol napisał(a):
Ale Ty nadal walczysz ze swoim rozumieniem wladzy i poddanstwa a nie z tym jak przedstwaia to sw Pawel i jak ma to funkcjonowac w malzentwie.


A jak inaczej rozumieć władzę i poddaństwo? Kojarzy się to z hasłem o homoseksualiźmie - kochający inaczej. A nasza mowa ma być - tak, tak, - nie, nie. Czarno - białe, zero - jedynkowe.

Cytuj:
Wladza meza to sluzba az do oddania zycia, a zeby moc komus sluzyc druga osoba musi chciec to przyjac czyli oddac sie w opieke.


Ale oddanie się w opiekę mężczyzny nie jest poddaniem się pod jego władzę. Opieka, odanie życia za ukochaną osobe może mieć miejsce także w relacji partnerskiej i zależy od siły miłości. Jeśli ktoś nie kocha to życia nie będzie chciał oddać za inną osobę.

Krysia napisał(a):
jego rabinacki argument: "Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga" (1 Kor 11,11n).


Współczesna nauka ukazuje ciekawy obraz. Otóż każdy z nas, każdy embrion w łonie matki na początku jest kobietą, tylko interwencja testosteronu powoduje że dany embrion jest poddawany procesowi maskulinizacji. Jeśli testosteron nie zadziała, to wtedy embrion pozostaje jako żeński. Tak więc można by powiedzieć że każdy na początku swojego istnienia jest kobietą.

Cytuj:
"Niezmiernie sympatycznego rozwiązania doczekało się -- przyznajmy, że zaskakujące -- stwierdzenie św. Pawła, że mężczyzna "jest obrazem i chwałą Boga, kobieta zaś jest chwałą mężczyzny" (1 Kor 11,7). Apostoł użył tego argumentu, żeby powstrzymać chrześcijanki przed obnażaniem głowy, co budziło zgorszenie również wśród chrześcijan. Argument nawiązuje do idei rabinackiej, że Adam został stworzony na podobieństwo Boga, Ewa zaś na podobieństwo Adama. Św. Paweł jednak najwyraźniej nie przywiązuje wagi do argumentu, chodzi mu po prostu o to, żeby przywołać przedwczesne sufrażystki do porządku.


Nie wiadomo czy to wyjaśnienie jest rzeczywiście prawdziwe czy też jest to tylko forma spekulacji nad tymi słowami. Mężczyznie wolno zmieniać świat a kobiecie nie wolno? Nakrywanie głowy jest tylko obyczajowym / kulturowym zwyczajem a nie dogmatem. Dziwi mnie czasem to uporczywe stawianie kobiety w szereg, tego nie wolno a to nie wypada.

I nie mam na myśli tych niepoważnych ''feministek'' które tylko ośmieszają ideę prawdziwego feminizmu, ale to że kobiety powinny ubiegać się o swoje prawa skoro mają tę samą godność co mężczyzni.


N sty 07, 2018 2:21 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL