Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 22, 2018 2:06 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
 Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):
kobiety powinny ubiegać się o swoje prawa skoro mają tę samą godność co mężczyzni.

I znowu: PO CO? Po to, aby wypełniać lepiej swoje powołanie? A może po to, aby dominować nad mężczyznami?
Intencja - konieczność prawidłowego jej odczytania. W sobie oczywiście.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


N sty 07, 2018 3:41 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12433
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Tak sie trochę odrywam od forum, ale... w tym wątku postanowiłem napisać. Otóż jak to widzę:
  • zacznę nieco z boku - szokuje mnie przytoczenie wieku 48 lat (tak jakby to była jakaś starość!). Wszystko przed Tobą jeszcze, musisz się urządzić co najmniej na najbliższe przynajmniej 30 lat, czyli jesteś dopiero w połowie dorosłego życia!
  • po drugie - chyba oczywiste jest, że decyzja powinna zostać podjęta wspólnie. Z tym że nie na zasadzie "ja się nie zgadzam i koniec dyskusji". Żadne rozwiązanie (ani jedno, ani drugie) nie jest "domyślne".

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N sty 07, 2018 4:13 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1127
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Krysia napisał(a):
equuleuss napisał(a):
kobiety powinny ubiegać się o swoje prawa skoro mają tę samą godność co mężczyzni.

I znowu: PO CO? Po to, aby wypełniać lepiej swoje powołanie? A może po to, aby dominować nad mężczyznami?


A mężczyzni mogą dominować nad kobietami i to jest w porządku? Nie, nie dlatego aby jedna płeć dominowała nad inną, ale aby czuć się godnie w danej płci. Trudno poczuć się godnie będąc kobietą, same kobiety nawet o tym przypominają.

Dzięki temu że kiedyś pewna grupa kobiet upominała się o te prawa możesz cieszyć się większą wolnością w świecie. Ale nie wszędzie tak jest.


N sty 07, 2018 5:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):
Trudno poczuć się godnie będąc kobietą, same kobiety nawet o tym przypominają.

Wydaje się, że człowiek (bez dzielenia na kobiety i mężczyzn) dopiero wtedy czuje jakieś plamy na godności, kiedy sam coś nabroi. Inni nie są w stanie mu tych plam poczynić, tym bardziej - (aż) odebrać godności.
W ogóle godność to wielkie słowo... Poczuć się obrażonym przez kogoś, poniżonym, to jeszcze nie oznacza: utracić godność. I całe szczęście, bo co by było, gdyby Kowalski jakimś niestosownym słowem, gestem, czynem tę godność był w stanie odebrać.
Poczucie godności to stan ducha i każdy człowiek godność posiada.
Nie bardzo wiem o co może chodzić (?) kobietom, które mają problem z poczuciem własnej godności.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


N sty 07, 2018 7:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1127
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Krysia napisał(a):
Nie bardzo wiem o co może chodzić (?) kobietom, które mają problem z poczuciem własnej godności.


Jest wiele takich kwestii gdzie kobieta może czuć się niepewnie w poczuciu własnej wartości i godności. Przedstawianie kobiety jako obiektu seksualnego, wartościowanie jej tylko poprzez wygląd zewnętrzny, stawianie kobiety jako istoty bez większych ambicji, zainteresowanej swoim własnym wyglądem, komentarze na temat ''kobiecej logiki'' nie traktowanie kobiet poważnie, przedstawianie kobiety jako istotę słabą, głupiutką, ograniczoną intelektualnie, podległą mężczyznie, uległą, bez własnego zdania.

Kobiety które to zdanie ośmielają się wyrażać otrzymują etykietkę feministki. Godność może być zachwiana u kobiety zgwałconej, poniżonej, kobiety wobec której stosuje się przemoc, jaka jest sytuacja kobiet w krajach islamskich, Indiach, Chinach. Poczucie wartości jest w pewien sposób związane z poczuciem godności.


N sty 07, 2018 8:00 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 505
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):
Krysia napisał(a):
Nie bardzo wiem o co może chodzić (?) kobietom, które mają problem z poczuciem własnej godności.


Jest wiele takich kwestii gdzie kobieta może czuć się niepewnie w poczuciu własnej wartości i godności. Przedstawianie kobiety jako obiektu seksualnego, wartościowanie jej tylko poprzez wygląd zewnętrzny, stawianie kobiety jako istoty bez większych ambicji, zainteresowanej swoim własnym wyglądem, komentarze na temat ''kobiecej logiki'' nie traktowanie kobiet poważnie, przedstawianie kobiety jako istotę słabą, głupiutką, ograniczoną intelektualnie, podległą mężczyznie, uległą, bez własnego zdania.

Kobiety które to zdanie ośmielają się wyrażać otrzymują etykietkę feministki. Godność może być zachwiana u kobiety zgwałconej, poniżonej, kobiety wobec której stosuje się przemoc, jaka jest sytuacja kobiet w krajach islamskich, Indiach, Chinach. Poczucie wartości jest w pewien sposób związane z poczuciem godności.



Hmm a co jest złego w byciu słabszą od mężczyzny ? kobieta nie musi być nienaruszalną ,twardą skałą ..może być delikatniejsza , wrażliwsza, potrzebująca oparcia od mężczyzny .

Ja tak uważam i w żaden sposób nie umniejsza to mojej godność jako kobiety, więc to kwestia punktu widzenia . Wręcz przeciwnie moja kobiecość zakorzeniona jest w tym ze to ja chce nosić spódnice w danej relacji.

Przez takie myślenie potem większość mężczyzn zaczyna wariować i gdy oczekuje się od nich podstawowych życzliwych gestów ,nawet zwykłego podania płaszcza ,ustąpienia w przejściu ,czy otwarcia drzwi kobiecie to robią wielkie oczy i zaczynają gadkę o równouprawnieniu albo o tym jak zostali zrównani z ziemią bo w dzisiejszych czasach żaden z takich gestów nie jest do końca doceniany przez płaci przeciwną ,bo koniecznie trzeba dać wyraz temu jaką jest się samowystarczalną i niezależną kobietą niezależnie od sytuacji .


N sty 07, 2018 8:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1127
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Natalia22 napisał(a):
Hmm a co jest złego w byciu słabszą od mężczyzny ? kobieta nie musi być nienaruszalną ,twardą skałą ..może być delikatniejsza , wrażliwsza, potrzebująca oparcia od mężczyzny


To że kobieta jest słabsza fizycznie, to niestety postawiło kobiety na gorszej pozycji społecznej na przestrzeni wieków a nawet tysiącleci. Dobrze Natalio, ale nie każda kobieta czuje się słabą i chciałaby taką być. Staram się poszukiwać swojej tożsamości jako kobiety i sensu istnienia w tej płci, ale natrafiam ciągle na pewne sprzeczności, bowiem ja nie przejawiam cech psychicznych typowo kobiecych.

Mężczyzna potrafi sobie dobrze radzić bez kobiety i nie potrzebuje w niej oparcia, dlaczego zatem kobieta poszukuje oparcia w mężczyżnie? Może dlatego że jednak ten świat jest stworzony przez mężczyzn i dla mężczyzn i jest miejscem mniej przyjaznym dla kobiet, zwłaszcza samotnych i nie mających tego oparcia. Poza tym, czy naprawdę na każdym mężczyznie można się oprzeć? Tutaj mam pewne wątpliwości.

Cytuj:
Wręcz przeciwnie moja kobiecość zakorzeniona jest w tym ze to ja chce nosić spódnice w danej relacji.


A ja tej spódnicy nosić nie chcę. Ale tak jak pisałam są różne temperamenty, cechy psychiczne, rodzaje osobowości.

Cytuj:
Przez takie myślenie potem większość mężczyzn zaczyna wariować i gdy oczekuje się od nich podstawowych życzliwych gestów ,nawet zwykłego podania płaszcza ,ustąpienia w przejściu ,czy otwarcia drzwi kobiecie to robią wielkie oczy i zaczynają gadkę o równouprawnieniu albo o tym jak zostali zrównani z ziemią bo w dzisiejszych czasach żaden z takich gestów nie jest do końca doceniany przez płaci przeciwną ,bo koniecznie trzeba dać wyraz temu jaką jest się samowystarczalną i niezależną kobietą niezależnie od sytuacji .


Taka szarmancja może jest miła dla niektórych kobiet, ale jak dla mnie niekonieczna, wolę bardziej konkretne przejawy szacunku od mężczyzn. Chociażby to aby docenić w kobiecie intelekt / umysł, osobowość, talenty, pasje, duszę.

Zależność od mężczyzny też nie jest czymś dobrym dla kobiety, dlaczego kobieta miałaby pozbawiać siebie niezależności i samowystarczalności? Wynika z tego że mężczyzna może istnieć bez kobiety i mieć się doskonale, ale kobieta nie może oddychać bez mężczyzny. Mam wrażenie że takie przekonanie jest wynikiem uzależniania kulturowego kobiet od mężczyzn, proces mający swe miejsce od wieków.


N sty 07, 2018 9:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2533
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
equuleuss napisał(a):
Mężczyzna potrafi sobie dobrze radzić bez kobiety i nie potrzebuje w niej oparcia, dlaczego zatem kobieta poszukuje oparcia w mężczyżnie?


Jest to konsekwencja grzechu pierworodnego:

Cytuj:
Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą».


N sty 07, 2018 10:15 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 29, 2012 1:03 pm
Posty: 831
Lokalizacja: dyspensa:)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
To natura. Kobiety cenią mężczyzn, którzy potrafią je wspierać, ponieważ potrzebują wsparcia w wychowywaniu dzieci.

Dlatego dla większości kobiet atrakcyjni są tacy mężczyźni, którzy okazują im wsparcie. Bo oni lepiej rokują na przyszłe wspólne życie.

sachol napisał(a):
Św Pawel jasno pisał o jakie poddanie chodzi.

Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu.

Nie wiem, co w tym jasnego. Bez odpowiedniej interpretacji to nawet nie ma sensu.

_________________
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.


Pn sty 08, 2018 12:03 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 889
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Soul33 napisał(a):
To natura. Kobiety cenią mężczyzn, którzy potrafią je wspierać, ponieważ potrzebują wsparcia w wychowywaniu dzieci.

Dlatego dla większości kobiet atrakcyjni są tacy mężczyźni, którzy okazują im wsparcie. Bo oni lepiej rokują na przyszłe wspólne życie.

sachol napisał(a):
Św Pawel jasno pisał o jakie poddanie chodzi.

Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu.

Nie wiem, co w tym jasnego. Bez odpowiedniej interpretacji to nawet nie ma sensu.

To chociazby czytaj calosc zdania to sie dowiesz.

Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi.


Pn sty 08, 2018 1:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Cytuj:
W małżeństwie mężczyzna ma władzę absolutną na co odnajdujemy potwierdzenie w Talmudzie.

“Z kobietą można się rozwieść za jej zgodą bądź bez takiej zgody, natomiast z mężczyzną rozwieść się można wyłącznie za jego zgodą.” Jew. 14, 1.

http://reportal.pl/status-i-rola-kobiet ... zydowskiej

" Franciszek słusznie zauważa w "Amoris laetitia", że "św. Paweł pisał w czasach zdominowanych przez kulturę patriarchalną, w której kobieta była podporządkowana mężczyźnie. (...) Wyraża się tutaj w kategoriach kulturowych właściwych tamtej epoce, nie powinniśmy przejmować szaty kulturowej, lecz orędzie objawione, które wypływa z całego tego fragmentu" (AL, 154, 156) A więc musimy odsiać to, co czasowe, od tego, co ponadczasowe. "
http://gosc.pl/doc/3076352.Adhortacja-A ... elny-tekst
https://www.deon.pl/religia/w-relacji/c ... stwie.html

Św. Paweł z Tarsu - Hymn o Miłości:

http://www.youtube.com/watch?v=OjhO3MRrWm4

To dopiero wyzwanie :)

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pn sty 08, 2018 1:03 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Krysia napisał(a):
Św. Paweł z Tarsu - Hymn o Miłości:

http://www.youtube.com/watch?v=OjhO3MRrWm4

To dopiero wyzwanie


A to już nie jest kulturowe dla tamtych czasów?

Dla mnie sprawa jest prosta. W dzisiejszych czasach kobieta dzięki systemom opiekuńczych państw sobie sama całkiem znośnie poradzi. Nie odnosiłbym tych systemów jednak do naturalnej płciowości i nieodłącznej cechy społeczeństw. Zauważmy jednak, że kobieta w zaawansowanej ciąży, po porodzie, w okresach menstruacji, w połogu i wielu innych naturalnych cyklach jest istotą generalnie wrażliwą. Stąd też podświadome poszukiwanie mężczyzny który będzie dla niej oparciem. Dzisiejsze "łatwe" czasy trochę to wykrzywiają i zaczyna być też istotne poczucie humoru, ogólny sposób bycia, który pozwoli się czuć dobrze, a przynajmniej nie pozwoli na jakiś blamaż w szerszym otoczeniu.

Gdzieś z tyłu głowy zawsze będzie istotna pewność siebie mężczyzny jako faceta który twardo stoi na ziemi.


Wt sty 09, 2018 9:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
ZYL napisał(a):
Gdzieś z tyłu głowy zawsze będzie istotna pewność siebie mężczyzny jako faceta który twardo stoi na ziemi.

A czym, jeśli nie staniem twardo na ziemi jest świadomość swoich ograniczeń, słabości, czyli grzeszności i co w ślad za tym idzie: nie uzurpowanie sobie prawa do panowania nad drugim człowiekiem?
W pracy - poprzez nadużywanie uprawnień wynikających z pełnionego stanowiska, w grupie - poprzez nadużywanie swojej pozycji - bo, bo... Tym bardziej w małżeństwie, gdzie fundamentem relacji ma być miłość. Szczególna miłość...
Jesteśmy równi i potrzebujemy siebie nawzajem, bo i rzeczywiście mamy sobie wiele do zaoferowania. Partnerstwo w małżeństwie sakramentalnym nie jest ku temu przeszkodą. Zresztą, nie czarujmy się... Owo partnerstwo to już norma, jeszcze chyba tylko w mrzonkach, czy sercach owładniętych przemocą, model władca - poddana funkcjonuje.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt sty 09, 2018 12:52 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12433
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
Krysiu, niestety - jak już wiele razy - mylisz przełożeństwo z brakiem równości (a także miłości).

Czytamy:
"Chciałbym, żebyście wiedzieli, iż głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg."/1 Kor 11,3/
Czy naprawdę sądzisz, że Chrystus, który jest (wiemy to również na podstawie tego wersetu) poddany Ojcu, jest przez to "nierówny" wobec Ojca lub "mniejszy"?


Przełożeństwo - jak każde powołanie w chrześcijaństwie - jest służbą - co pokazał Jezus w następującej scenie:

"A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem”, i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem." /J 13,12-15/

Zamiast burzyc się na to, że istnieje biblijne przełożeństwo, lepiej jest zrozumieć charakter tego przełożeństwa.

Nie wiem jakie są powody Twojego "feministycznego" "burzenia się" (być może masz jakieś złe doświadczenia), jednak tu mówimy o zasadzie: a co do zasady, żona powinna być poddana mężczyźnie, który powinien ją kochac, bronić, w razie potrzeby oddać za nią życie:

" Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim.
Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby samemu sobie przedstawić Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany."
/Ef 5,24-27/

Tu jest wizja zarówno poddania, jak i sprawowania przełożeństwa - daleko odbiegająca od światowych zapatrywań na stosunki pomiędzy przełożonym a podwładnym.

Można zaryzykować twierdzenie, że fraza o poddaniu mężowi oznacza mniej-więcej tyle co "pozwólcie mężowi sobie służyć".
Do takich wniosków doprowadza nas wcześniejszy fragment, w którym Paweł mówi w ogóle do Efezjan, bez podziału na płcie i stan:

"Bądźcie sobie WZAJEMNIE PODDANI w bojaźni Chrystusowej."/Ef 5,23/

Taka wizja służenia jest przezwyciężeniem skutków grzechu pierworodnego, o których czytamy w Księdze Rodzaju:
"ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie PANOWAŁ nad tobą"/Rdz 3,16b/

Skutkiem grzechu jest sprawowanie władzy jako "panowanie", wymaganiem wobec chrześcijan - sprawowanie jej (ale i poddawanie się jej) jako służby.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt sty 09, 2018 4:21 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1127
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Iśc czy nie za mężem w wieku 48lat
ZYL napisał(a):
W dzisiejszych czasach kobieta dzięki systemom opiekuńczych państw sobie sama całkiem znośnie poradzi.


Lepiej aby sobie nie radziła? I zdawała się na łaskę lub niełaskę mężczyzny?

Cytuj:
Nie odnosiłbym tych systemów jednak do naturalnej płciowości i nieodłącznej cechy społeczeństw


Chcesz mi powiedzieć iż poprzez akt urodzenia się w płci kobiety jestem stworzeniem upośledzonym poprzez płciowość?

Cytuj:
Zauważmy jednak, że kobieta w zaawansowanej ciąży, po porodzie, w okresach menstruacji, w połogu i wielu innych naturalnych cyklach jest istotą generalnie wrażliwą.


Sądzisz że ze względu na tę nieszczęsną menstruację potrzeba mi mężczyzny który zająłby się mną w tych dniach? Żartujesz chyba, nie widzę żadnej różnicy w swoim zachowaniu podczas tego okresu, poza osłabieniem fizycznym i uczuciem swoistej niechęci do tego.

Barney napisał(a):
jednak tu mówimy o zasadzie: a co do zasady, żona powinna być poddana mężczyźnie, który powinien ją kochac, bronić, w razie potrzeby oddać za nią życie:


A czy mężczyzna nie może kochać, bronić i w razie potrzeby oddać życie bez tego wymogu poddaństwa jemu kobiety? Ponieważ nadal tego nie rozumiem. Nie rozumiem tego obowiązku poddaństwa. To sprawia że czuję się upokorzona jako kobieta, że nie daje mi się równości w relacji.

Cytuj:
Można zaryzykować twierdzenie, że fraza o poddaniu mężowi oznacza mniej-więcej tyle co "pozwólcie mężowi sobie służyć".


No dobrze, niech mąż mi służy a ja jemu, ale w relacji partnerskiej, gdzie oboje mamy te same prawa i to samo stanowisko w relacji.

Cytuj:
Taka wizja służenia jest przezwyciężeniem skutków grzechu pierworodnego, o których czytamy w Księdze Rodzaju:


Moim zdaniem tym przezywciężeniem byłaby relacja partnerska i uznanie równości mężczyzny i kobiety co do statusu w związku i godności. Niestety ale ten wymóg poddaństwa tej godności mi umniejsza, jakkolwiek by to tłumaczyć i jakkolwiek by na to nie spojrzeć. Moim zdaniem jest to tylko pogłębianie i kultywowanie skutku grzechu pierowrodnego.


Wt sty 09, 2018 4:50 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL