Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N paź 21, 2018 7:28 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 889
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
Doticzka napisał(a):
Nie było inicjowane przed ślubem.... nigdy nie był chętny, zdarzyło się może 2 razy . Nigdy nie powiedział że mnie kocha, raczej odwrotnie zawsze nawet przed ślubem powiedział że nic do mnie nie czuje i nic mi nigdy nie obiecywał , później się z tego wycofał ale ja byłam wtedy już w ciąży i nie miałam wyboru ani gdzie pójść ani nic więc byłam na jego łasce a kilka dni po ślubie powielił swoją wersje, że nigdy nic mi nie obiecywał i itd, chyba że wymusiłam to na nim i dla świętego spokoju tak powiedział. Miał 24 lata ja byłam jego pierwszą i jedyną dziewczyną. I tak zostało a raczej nie ma nikogo , zawsze jest w domu, zawsze siedzi przy komputerze.... i gra nawet do 5 rano aż zasnę.

ale czy wobec tego co piszesz brak tego współzycia to naprwde problem?

Twierdzisz że maz cie nie kocha i nigdy nie kochala a dla Ciebie wpsółzycie to problem... chyba jednak to nie jest centrum probemu.

A jak twierdzi że nie kocha i nic nie obiecywal to przypomnij mu co przysiegał przed Bogiem


Pn sty 08, 2018 6:24 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N sty 07, 2018 9:33 pm
Posty: 14
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
czyli co jest wg Ciebie centrum problemu, nie rozumiem sugestii? Sugerujesz granie na komputerze? Tak granie i komputer to problem u niego na pewno ale tutaj akurat poruszam temat czysto małżeński . Tak dla mnie brak bliskości to problem, ogromny ponieważ ja jestem bardzo uczuciową osobą i jak każda kobieta chce być kochana.


Pn sty 08, 2018 6:48 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11514
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
Widzisz jądro problemu w waszym malżeństwie? Jeśli tak, to jak to ujmiesz?


Pn sty 08, 2018 7:08 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N sty 07, 2018 9:33 pm
Posty: 14
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
Nie potrafię tego sprecyzować, w tamtym roku mąż mi powiedział że nie potrafi kochać że on nie ma w sobie takich uczuć i nic na to nie poradzi i stąd też brak potrzeby bliskości. On robi wszystko mechanicznie jak kupić wszystko to co jest na liście zakupów , ma wypisane i to robi i tutaj też tak jest kazali się żenić ożenił się kazali iść do pracy wiec poszedł... zrobił co kazali ale więcej mam nie oczekiwać. Tak mniej więcej chyba można to ująć.


Pn sty 08, 2018 7:13 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11514
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
A Ty?


Pn sty 08, 2018 7:17 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N sty 07, 2018 9:33 pm
Posty: 14
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
Kochałam go bardzo ale jak się zorientowałam że mnie nie chce to zaczęłam stopniowo cierpieć coraz bardziej, do nie dawna obwiniałam siebie za wszystko, że to ja zaszłam w ciąże, że za mało zarabiamy, że nie mamy własnego m, i tak dalej tłumaczyłam to wszystko trudem życia i brakiem stabilizacji... ale teraz nie potrafię już tego robić dopiero nie dawno pogodziłam się z tym że on mnie nie chce i nigdy nie zechce cokolwiek bym zrobiła. Nie wiem czy odpowiedziałam na pytanie" A Ty?" nie wiem co dokładnie chcesz wiedzieć?


Pn sty 08, 2018 7:22 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 889
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
Doticzka napisał(a):
Kochałam go bardzo ale jak się zorientowałam że mnie nie chce to zaczęłam stopniowo cierpieć coraz bardziej, do nie dawna obwiniałam siebie za wszystko, że to ja zaszłam w ciąże, że za mało zarabiamy, że nie mamy własnego m, i tak dalej tłumaczyłam to wszystko trudem życia i brakiem stabilizacji... ale teraz nie potrafię już tego robić dopiero nie dawno pogodziłam się z tym że on mnie nie chce i nigdy nie zechce cokolwiek bym zrobiła. Nie wiem czy odpowiedziałam na pytanie" A Ty?" nie wiem co dokładnie chcesz wiedzieć?

to przerwij to. Powiedz ze skoo zostal zmuszony do małezństwa to prawdopodbnie jest niewazne i Ty wystepujesz do sadu biskupiego.
Moze to go otrzezwi i zechce ratować, bo to w zasadzie burzy jego poukaldny swiat.


Pn sty 08, 2018 7:32 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N sty 07, 2018 9:33 pm
Posty: 14
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
powiedziałam mu że tak zrobię że złoże dokumenty w sprawie unieważnienia małżeństwa to słyszałam że" no tak teraz wszystko będzie na mnie" a inne odpowiedzi brzmiały żebym robiła co chce i on mi wszystko podpisze albo jest trzecia jeszcze wersja jego odp. że na własne życzenie wtedy zostanie z jedną pensją . I ta ostatnia najbardziej mnie boli bo faktycznie będzie ciężko.


Pn sty 08, 2018 7:39 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11514
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
To dobry pomysł, ale z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że skuteczność jest pół na pół. Może poczuć w końcu wolność i chcieć odejść. Jeśli to prawdziwe popychadło, zostanie w wygodzie wiktu i opierunku.
Tylko jak można się zakochać, bez myślenia życzeniowego, w takim popychadle, którym się tak łatwo steruje? Może oboje mylili poczucie bezpieczeństwa z milością a jedno teraz chce więcej? On się nie zmienił, nie oszukał.


Pn sty 08, 2018 7:40 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N sty 07, 2018 9:33 pm
Posty: 14
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
merss

tak jak mówisz być może pomyliłam poczucie bezpieczeństwa z miłością być może a on się nie zmienił w rzeczywistości i nie oszukał. W tamtym czasie zmarł mi nagle mój tata i zostałam sama na tym świecie i miałam tylko jego i pewnie tak się losy potoczyły.... że zagubiłam się wtedy i nie zauważyłam jaka jest rzeczywistość.


Pn sty 08, 2018 7:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 889
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
Doticzka napisał(a):
powiedziałam mu że tak zrobię że złoże dokumenty w sprawie unieważnienia małżeństwa to słyszałam że" no tak teraz wszystko będzie na mnie" a inne odpowiedzi brzmiały żebym robiła co chce i on mi wszystko podpisze albo jest trzecia jeszcze wersja jego odp. że na własne życzenie wtedy zostanie z jedną pensją . I ta ostatnia najbardziej mnie boli bo faktycznie będzie ciężko.

poki tego nie zrobiłaś niekoniecznie moze, Twoje slowa traktowac poważnie.
Zalezy jak u Ciebie wcześniej z wytyczenim granic i konsekwencją było

merss napisał(a):
To dobry pomysł, ale z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że skuteczność jest pół na pół. Może poczuć w końcu wolność i chcieć odejść. Jeśli to prawdziwe popychadło, zostanie w wygodzie wiktu i opierunku.
Tylko jak można się zakochać, bez myślenia życzeniowego, w takim popychadle, którym się tak łatwo steruje? Może oboje mylili poczucie bezpieczeństwa z milością a jedno teraz chce więcej? On się nie zmienił, nie oszukał.

Oczywiscnie że oszukal. Slubuje Ci miłość wierność itd,


Pn sty 08, 2018 8:05 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11514
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
Nawarzyliście oboje sobie piwa. Należy zobaczyć i swój udział. Myślalam że, tata mi zmarł...to usprawiedliwienie. On nie oszukał. Wziął odpowiedzialność za grzech popełniając kolejny błąd. Pomyślałaś jak on się czuje? Może ta niechęć tak go blokuje, że nie widzi rozwiązania tej sytuacji? On też się usprawiedliwił i widzi jedynie cenę, którą płaci za seks bez chodzenia po prośbie i spokój, by mu ludzie nie gadali o żonie.
Czasem separacja odsłania to czego ktoś nie widzi - ma przy sobie wlaściwą osobę. To jednak tylko szacunek oceniany na 0,5.
Sama musisz ocenić siebie w prawdzie. Nie zmusisz nikogo do miłości. Czasem jednak ktoś nie wie, że miłość ma przy sobie.
Ja nie odwazyłabym się radzić w tej sytuacji.

Czasem ulgę przynosi wlaśnie stanięcie w prawdzie. Ponoszę konsekwencje swej niedojrzałości. Wina leży po obu stronach. Czego więc chcę? Nierealne jest wymuszenie na kimś miłości i odwoływanie się do przysięgi, którą jedna ze stron złożyła przymuszona. A Ty oczekujesz, by okazał Ci miłość. Skąd ją ma wziąć skoro może być zablokowany lub jesteś mu obojętna? Sprawdzanie tego jest ryzykowne, bo stracić możesz męża i bezpieczeństwo finansowe. Zyskasz wolność, jeśli sąd biskupi orzeknie nieważność.

Brak współżycia to jedynie objaw poważniejszych problemów. Zacząć jednak należy od swego rachunku sumienia. Potem próbować rozmawiać w prawdzie z mężem/żoną w najlepszej możliwie atmosferze. Nic bardziej nie oczyszcza relacji jak prawda o sobie. A człowiek ma prawo popelniać blędy i być niedojrzałym. Nie jest dobrze, jeśli winę przekierowuje na jedna stronę. Druga strona w odwecie uczyni to samo lub zamilknie.


Pn sty 08, 2018 8:07 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N sty 07, 2018 9:33 pm
Posty: 14
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
merss tak widzę jak On się czuje i nie mówię że to jego wina, to wina nas dwoje . I nie usprawiedliwiam się śmiercią ojca a już tym bardziej nie chciałabym, aby mnie tu osądzono, bo sama się całe życie osądzam patrząc na jego cierpienie i moje i naszą bezradność. Oboje mamy zasady i jesteśmy katolikami i dlatego w tym trwamy bo nikt z nas nie chce nikogo skrzywdzić, ale nie da się nikogo zmusić do miłości i nie da się żyć szczęśliwie bez niej.


Pn sty 08, 2018 8:44 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 889
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
Doticzka napisał(a):
merss tak widzę jak On się czuje i nie mówię że to jego wina, to wina nas dwoje . I nie usprawiedliwiam się śmiercią ojca a już tym bardziej nie chciałabym, aby mnie tu osądzono, bo sama się całe życie osądzam patrząc na jego cierpienie i moje i naszą bezradność. Oboje mamy zasady i jesteśmy katolikami i dlatego w tym trwamy bo nikt z nas nie chce nikogo skrzywdzić, ale nie da się nikogo zmusić do miłości i nie da się żyć szczęśliwie bez niej.

a wy wiecie ze miłośc to nie uczucia?
zwłaszcza ze pozytywne trzeba rozubudzać i nic sie samo nie zrobi.
niechcecie nikogo krzywidz tylko ze siebie włsnie ogromnie krzywdzicie. Twój maż chociazby przez to ze gra dniami i nocami zamist być z Toba i tworzyć prawdziwy związek.



posłuchaj sobie ks. Dziewieckiego (sporo na youtube) w tym temacie i zajrzyj na sychar.org


Pn sty 08, 2018 8:48 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11514
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Brak współżycia w małżeństwie sakramentalnym
Spróbuj więc być kobietą jego życia. Zacząć od początku...spróbuj tak postępować, by zaczął widzieć w Tobie kobietę a nie ślubną z przymusu. Niczego nie wymuszaj i nie oczekuj. Daj sobie na to określony czas i niczego nie przyspieszaj. Potem pomyślisz o kolejnym kroku. Widzę dwoje dobrych ludzi, którzy nie moga się odnaleźć. I nie próbuj go zmieniać.

Nie zmienisz przeszłości. Przyszłość możesz.


Pn sty 08, 2018 8:51 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL