Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 25, 2017 3:11 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 16, 2015 2:37 pm
Posty: 2
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Nie do końca zgadzam się z tezą, że wegetarianizm jest zdrowy. Zdrowa jest zbilansowana dieta która dostarcza nam wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Ciężko jest to osiągnąć wegetarianom...


Cz lip 16, 2015 2:46 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Dołączę się do dyskusji, bo lubię ten temat :)

Co do wege - popularnym mitem jest, że wege odżywiają się zdrowo, świadomie, zbilansowanie etc. Oczywiście są tacy weg(etari)anie, ale nie jest to "z automatu". Znam sporo otyłych wegetarian i wegan, jedzących dużo frytek. Kolejny problem to ruch fizyczny, nie każdy chudy wege ma jakieś mięśnie. Znam osobiście tylko jednego biegającego regularnie wege, reszta osób aktywnych ruchowo powyżej przeciętnej to mięsożercy (co nie znaczy, że jacyś fanatyczni). Oczywiście można jeść dużo soi, sęk w tym, że nie jest ona także cudownym środkiem na wszystko - np. osoby z chorą tarczycą powinny bardzo uważać. Mam zresztą znajomą, co zrezygnowała z diety wege właśnie z powodu tarczycy.

Fakt, że ludzkość spożywa za dużo mięsa (w tym białka i tłuszczu), za dużo tłuszczów roślinnych, za dużo cukrów. Ale to ogólnie skutek tego, że ludzkość ogólnie spożywa za dużo wszystkiego. Niesamowitą różnicę robią choćby napoje - osoba pijąca soki kartonowe, słodzoną kawę i herbatę, jogurty pitne wchłania dziennie znacznie więcej kcal, nawet jeśli "je tyle samo, co wszyscy".

Po długich eksperymentach z różnymi modelami odżywiania przekonałam się, że istnieje tylko kilka prostych zasad. Po pierwsze, nie tresować się - wcale nie ma obowiązku "jedzenia pięć razy dziennie" ani "niejedzenia po 18.00", bo należy to dopasować indywidualnie, NIGDY nie wolno jeść "na zapas", wbrew naturalnemu poczuciu głodu. Nie należy mylić głodu z pragnieniem. Należy dążyć do potraw maksymalnie naturalnych, wyeliminować jak najwięcej półproduktów - wymaga to oczywiście dużo wysiłku, ale też własnoręczny przecier z pomidorów jest po prostu lepszy od koncentratu pomidorowego. Ogólnie to najlepiej wzorować się na diecie wszystkożerców naturalnych - ja mam w domu stadko szczurów i uwierzcie mi, że wszelkie błędy żywieniowe natychmiast odbijają się na ich skórze i futrze. Dzięki tym obserwacjom wyeliminowałam mnóstwo przetworzonego nabiału, słodzonych jogurtów i serków z konserwantami. Bo zwierzę tego nie tknie, chyba że pada z głodu :) Tak samo szynki z marketu...

W naturalny sposób prowadzi to zresztą do znacznego zmniejszenia ilości spożywanego mięsa. Mniej więcej 1-2 razy na tydzień. Od razu lżej na żołądku :) Podobnie z nabiałem - chociaż wszystkim nam wmawiano, że należy pić dużo mleka, dorosłej osobie wystarczy trochę twarogu na kanapce, kawa z mlekiem czy feta w sałatce. Serio. Przy tym warto uważać na te wszystkie odtłuszczone, magiczne produkty - to sam syf. Lepiej jeden wypić karton mleka na półtora tygodnia, ale za to pełnowartościowego. Albo smarować prawdziwym masłem, byle cienko. Zresztą, tak samo warto odczarować tłuszcze. Na szczęście na rynku polskim dostępne już są różne oleje, niekoniecznie rzepakowy. Jak się gotuje zupę bez mięsa albo robi sałatkę na samych warzywach, to łyżka oliwy jest niezbędna.

No i ruch. Przeczytałam kiedyś, że homo sapiens walczy uparcie z grawitacją, dążąc do tego, by jak najwięcej siedzieć, leżeć, poruszać się bez wysiłku mięśni. Służą temu także wszystkie zdalnie sterowane urządzenia. Tymczasem równie ważne jak intensywny wysiłek fizyczny są przerwy w bezruchu. Czyli wstajemy od kompa raz na 20-30 minut, idziemy sobie po szklankę wody, zamiast pisać na komunikatorze, idziemy zagadać do kolegi na własnych nogach, wstajemy, żeby zmienić płytę itd. Nie mówiąc już o tych drobnych ćwiczeniach typu chodzenie po schodach, ogólnie poruszanie się piechotą.

Dojeżdżam rowerem do pracy - 25-30 minut w jedną stronę. Dziennie daje to około godziny treningu, a to tylko droga do pracy, pomijając inne sprawy na mieście, zakupy itd. Tygodniowo daje to już ok. 5 godzin ćwiczeń fizycznych, pomijając wszystkie inne sporty. Robi naprawdę sporą różnicę w kondycji, sile fizycznej, wytrzymałości, odporności na choroby itd. Tylko, co już było wskazane, przy regularnym treningu waga rośnie. Od dawna się już nie ważę, a odkąd zaczęłam trening na ramiona na siłce, musiałam wydać koleżankom część bluzek, bo nie mieszczę się w barach :)

Jeszcze na koniec o tzw. proporcji brzuch-biodra. Dużo zależy od budowy indywidualnej. Ja jestem o tyle szczęściarą, że przy szerokiej miednicy mam wąską talię i zawsze w tych testach wypadam świetnie, co wcale nie zawsze znaczyło, że byłam taka szczupła albo nie miałam problemów z wagą ;) A ludzie zbudowani bardziej "równo" będą mieli gorszy wskaźnik, choćby nie wiem, co robili.

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


N wrz 20, 2015 1:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4395
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Katka,
Piszesz, że "to i tamto" jest dobre w odżywianiu. Co jest Twoim kryterium w decydowaniu co jest dobre, a co nie?


N wrz 20, 2015 3:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4395
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Katka,
Jakiś czas temu napisałam w 'Kawiarence' :
viewtopic.php?f=11&t=22015&p=990939&hilit=DASH#p990939

Miałam problemy z ciśnieniem po przyjściu na świat dzieci, i dlatego interesowała mnie taka dieta. Mam za sobą jeżdżenie na rowerze po prawie 10 km. dziennie przez parę lat, pływanie, kontrolowanie kalorii, zmiany diety (aby lepiej się czuć i być zdrowszym) i dla mnie to na dłuższą metę nie pracuje. Wykładam się na okolicznościach, np. świątecznych, gdy trzeba rodzinę przyjąć w domu i ich "ugościć" ;); tzn. prawidłowe (jaka jest tego definicja?) odżywianie jest to bieg z przeszkodami, które z upływem czasu stają się wyższe, i trudniejsze do przeskoczenia. Jakie są Twoje wieloletnie doświadczenia? Jak zdefiniowałabyś prawidłowe odżywianie?


N wrz 20, 2015 4:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Moim zdaniem nie ma jednego dobrego odżywiania dla wszystkich. Ani pod względem składu posiłków, ani ich ilości, ani godzin. Ludzie mają bardzo różne rytmy dnia, różną aktywność fizyczną.

Jedno jest pewne - jemy, kiedy jesteśmy głodni. I tylko wtedy. Nie należy bać się uczucia głodu, nie ma co się najadać na zapas. Znam mnóstwo ludzi, którzy strasznie się boją, że "będą potem głodni", więc na przykład w podróż zabierają wielką wałówkę żarcia, a potem dojadają to z bólem, bo nie może się zmarnować. Odchudzałam się kiedyś za pomocą okresowej głodówki i wiem, że nie ma w uczuciu głodu nic przerażającego, da się funkcjonować.

Dobre jedzenie to jest takie, jakie byś dał zwierzęciu albo dziecku. Bez dodatkowego cukru i soli, możliwie jak najbardziej naturalne, własnoręcznie przetworzone. Diety eliminacyjne, monotematyczne - won. Nie da się żyć na "diecie bez tłuszczów" czy "diecie samych owoców". Dieta powinna być maksymalnie urozmaicona. Jeśli czujesz, że masz chęć na buraki, bo dawno nie jadłeś buraków, to je kup. Twój organizm wie, co robi.

Eliminacja soli i poprawiaczy smaku oraz powolna rezygnacja z cukru prowadzi do poznania prawdziwego smaku potraw. Lemoniada to woda z sokiem z cytryny, a nie jakieś dosładzane paskudztwo z kartonika. Sok z pomarańczy jest naturalnie kwaśny. Czarna herbata ma być gorzka. Czujesz prawdziwy smak pomidora, a nie soli z nutką pomidorową. I tak dalej. Na początku smakuje to nieco dziwnie (zależy, jakie masz nawyki z domu), ale potem człowiek się tak przyzwyczaja, że jedzenie z proszku czy gotowe sosy ze słoika mu zwyczajnie nie smakują.

Kiedy przestajesz jeść dużo dosładzanych i dosalanych produktów, zjadasz też mniejsze ilości, ponieważ naturalne jedzenie tak nie uzależnia.

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


N wrz 20, 2015 6:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4395
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Katka napisał(a):
Moim zdaniem nie ma jednego dobrego odżywiania dla wszystkich. (...)


A już miałam nadzieję, że jest jakaś cudowna ambrozja dobra dla wszystkich :beksa:

U mnie w domu każdy je coś innego i każdy twierdzi, że zdrowo....no, nikt od jedzenia się nie rozchorował. To, co napisałaś, to jest pewnie prawda, i tak się kiedyś jadło, i teraz znowu zaczyna tak jeść. Mnie zastanawia, co stawiać na stół dla gości, by nikt nie czuł się urażony....

Mnie najlepiej służy dieta w dobrym towarzystwie :lol:


N wrz 20, 2015 8:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 2626
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
marta737 napisał(a):
P
Dużo jest opinii na temat "otyłości genetycznej", moje zdanie jest troche z przymrużeniem oka, ale w większości sytuacji jest prawdziwe.. skoro prababcia/babcia i mama gotowały tłusto i niezdrowo, to nie dziwne, że "genetycznie" :) też mamy problemy z utrzymaniem wagi :) Pozdrawiam

Poza tym zrzucenie winy na geny doskonale usprawiedliwia nicnierobienie, że by nie powiedzieć lenistwo i obżarstwo.
"Jestem gruba, bo takie mam takie geny"
"Przez geny jestem gruba i tak nie schudnę, więc nie ma co nawet próbować"
To znane obiegowe opinie, często powtarzane.


Pt gru 04, 2015 10:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Pewnie geny też mają znaczenie, ale samozaparcie i próbowanie zmian też ma znaczenie. Pan Bóg błogosławi tym, którzy starają się 'brać w karby swoje ciało' i biec w wyznaczonych im zawodach. Pisząc językiem Pawłowym :)

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


N gru 06, 2015 12:03 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N mar 13, 2016 6:06 pm
Posty: 1
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Czy geny mają znaczenie to nie wiem. Może faktycznie jakieś mają, ale w 90% przypadków jest tak jak powiedziano wcześniej - hasło "gruba bo geny" jest jedynie wymówką i zakamuflowaniem lenistwa. cóż. chyba nie muszę wymieniać ile chorób jest dietozależych...
ich wybór :) ale mina zrzędnie dopiero kiedy trafią do lekarza ze złymi wynikami.
Co więcej, należy sobie uświadomić, że [ciach to nie głodówka czy wyczerpujące treningi. Skuteczna dieta to przede wszystkim zmiana myślenia, bo odchudzanie zaczyna się w głowie. Pozdrawiam :)


Ostatnio edytowano Wt mar 15, 2016 2:32 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

wycięto reklamę



Wt mar 15, 2016 1:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 2626
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
malma1 napisał(a):
Czy geny mają znaczenie to nie wiem. Może faktycznie jakieś mają, ale w 90% przypadków jest tak jak powiedziano wcześniej - hasło "gruba bo geny" jest jedynie wymówką i zakamuflowaniem lenistwa. cóż. chyba nie muszę wymieniać ile chorób jest dietozależych...
ich wybór :) ale mina zrzędnie dopiero kiedy trafią do lekarza ze złymi wynikami.
Co więcej, należy sobie uświadomić, że [ciach to nie głodówka czy wyczerpujące treningi. Skuteczna dieta to przede wszystkim zmiana myślenia, bo odchudzanie zaczyna się w głowie. Pozdrawiam :)

Otóż to. Nic dodać, nic ująć. :brawo:

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Wt mar 15, 2016 2:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2274
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Niektórzy są grubi gdyż mają problemy np z tarczycą. Znam osoby, które mogą jeść dosłownie wszystko i o każdej porze i są bardzo szczupli. Każdy człowiek jest inny. Metabolizm w pewnym wieku zwalnia, wpływ na to ma również menopauza. Większość kobiet po 50-tce szybko przybiera na wadze, choćby żywiły się samymi wodorostami, nie powstrzymają oponki na brzuszku czy przyrostem tłuszczyku w biuście. Geny również mają znaczenie. Jedni przybierają szybciej na wadze, a inni mniej. Gdybym jadła takie mikroporcje co moja otyła teściowa, to bym była szczupła jak niteczka :)
Jednak o tym, jak ważne są zdrowe i zbilansowane posiłki, nie muszę nikogo przekonywać


Wt mar 15, 2016 3:12 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N gru 22, 2013 7:23 pm
Posty: 891
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
merss napisał(a):
Głównym źródłem tłuszczów trans są przekąski typu fast food, krakersy, chipsy oraz wyroby cukiernicze, czyli produkty, które często goszczą w diecie dzieci. Poziom cholesterolu we krwi podwyższają również tłuszcze nasycone zawarte w mięsie i jego przetworach oraz tłustym nabiale. Naukowcy nie mają dziś wątpliwości, że rozwój miażdżycy może rozpocząć się już w dzieciństwie i powoli postępować wraz z wiekiem. Wysokie stężenie cholesterolu przyczynia się do tego procesu i zwiększa ryzyko chorób serca w dorosłości.

Profilaktyka podwyższonego poziomu cholesterolu we krwi polega przede wszystkim na nauce zdrowych nawyków żywieniowych od najmłodszych lat. Dieta dziecka powinna być pełna świeżych owoców i warzyw oraz produktów pełnoziarnistych. Jako źródło białka należy stosować chude mięso i odtłuszczony nabiał lub potrawy z roślin strączkowych. Warto ograniczyć do minimum ilość białego cukru oraz tłuszczów nasyconych i trans.
.


Ja jakoś nie wierzę w ten cholesterol jako główną przyczynę miażdżycy. Ludzie zażywają szkodliwe statyny a miażdżyca i tak postępuje dalej,ale za to jest sukces - niski cholesterol.
Pacjenci zażywają wapń na osteoporozę a ten wapń odkłada się w naczyniach,zastawkach.


Pn cze 20, 2016 4:47 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10275
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
sylvian napisał(a):
Ja jakoś nie wierzę w ten cholesterol jako główną przyczynę miażdżycy. Ludzie zażywają szkodliwe statyny a miażdżyca i tak postępuje dalej,ale za to jest sukces - niski cholesterol.

Pisaliśmy o dwóch różnych sprawach. Ja skoncentrowalam się na profilaktyce zdrowotnej, Ty pisaleś o tym, że miażdżyca zarostowa wystapiła w takim nasileniu, że zaistniała potrzeba wprowadzenia statyn. Lekarze nie przepisują ich, jeśli podwyższony cholesterol mamy w granicach kilkunastu procent, zaleca się leczenie dietą i ewentualnie wyeliminowanie czynników ryzyka- palenie tytoniu, ograniczenie stresu, nadciśnienia tętniczego (czasem łączy się to z utratą masy ciała), wprowadzenie ruchu, bo siedzący tryb życia jej sprzyja.
Statyny nie rozpuszczają blaszek miażdżycowych, ale stabilizują zaistniały proces miażdżycowy.
Mechanizm działania statyn polega na specyficznym, kompetycyjnym odwracalnym hamowaniu aktywności reduktazy HMG-CoA – enzymu katalizującego kluczowy etap w biosyntezie cholesterolu, w wyniku czego następuje stymulacja ekspresji receptorów LDL na powierzchni hepatocytów, co powoduje przyspieszenie katabolizmu cholesterolu zawartego we frakcji lipoprotein o małej gęstości (LDL). W ten sposób statyny, skuteczniej niż inne leki hipolipemiczne, obniżają stężenie TC oraz cholesterolu LDL. Ponadto zmniejszają one w osoczu stężenie lipoprotein o bardzo małej gęstości (VLDL) i trójglicerydów (TG) oraz zwiększają stężenie lipoprotein o dużej gęstości (HDL). W ciągu kilkudziesięciu lat wykazano, że mechanizm działania inhibitorów reduktazy HMG-CoA jest znacznie bardziej złożony, niż pierwotnie przypuszczano. Okazało się, że poza zmniejszaniem stężenia cholesterolu leki te wykazują także szereg innych, tzw. plejotropowych działań (stabilizacja blaszki miażdżycowej, poprawa funkcji śródbłonka, właściwości przeciwzapalne, przeciwzakrzepowe, antyoksydacyjne itp.). Większość z nich przyczynia się do redukcji ryzyka powikłań ze strony układu sercowo-naczyniowego. W świetle badań ostatnich lat inhibitory reduktazy HMG-CoA mogą znaleźć zastosowanie w terapii wielu innych schorzeń, w innych dziedzinach medycyny, jak neurologia, nefrologia, immunologia, transplantologia czy onkologia

Dodać też chciałabym, że ewolucyjnie uwarunkowani jesteśmy do wystąpienia zmian miażdżycowych. Niektórzy wykpili sie ewolucji, więc mogą bezkarnie żyć niehigienicznie.

Kiedy sprawdzałam sobie przepływ krwi zadano mi jedno pytanie: czy palę. Odmowna odpowiedź skutkowała machnięciem ręki przez lekarza i skwitowaniem- nie będzie zmian.

A teraz fragment artykułu zamieszczonego w prasie medycznej

Materiał i metody: Badaniami objęto 104 chorych z przewlekłym miażdżycowym niedokrwieniem kończyn dolnych w stopniu IIb, III i IV, kwalifikowanych do zabiegów naprawczych pomostowania tętnic.

Wyniki: Wśród ankietowanych 80,7% osób paliło papierosy przez okres dłuższy niż 5 lat. Wszyscy byli informowani przez lekarza rodzinnego bądź chirurga naczyniowego o potrzebie modyfikacji czynników ryzyka powikłań sercowo-naczyniowych, takich jak palenie tytoniu, dieta wysokotłuszczowa czy brak aktywności fizycznej. Palenie rzuciło zaledwie 9,6% respondentów. Z grupy badanych podejmujących aktywność fizyczną 75% ćwiczy 15 minut dziennie, 38,4% osób uważało, że aktywność fizyczna nie miała wpływu na zdrowie. Otyłość i nadwagę miało łącznie 75% respondentów.

Wnioski: Pacjenci z zaawansowanym MNTKD nie przestrzegają zaleceń dotyczących zdrowego stylu życia w zakresie diety, aktywności fizycznej i palenia.

I jeszcze jedno. Mój znajomy lekarz rozpoznaje miażdżycowców na oko- to typ jabłuszka na cienkich nóżkach.

Cytuj:
Pacjenci zażywają wapń na osteoporozę a ten wapń odkłada się w naczyniach,zastawkach.

I znów piszemy o rożnych sprawach. Skłonności do osteoporozy są podobnie jak powyższe, natury genetycznej. Można jednak stosować profilaktykę układu kostnego. Kości budujemy do 35. roku życia. Najważniejszy to okres na gromadzenie wapnia, potem to raczej musztarda po obiedzie. Popularne napoje zawierające fosforany czynią wiele szkód. Stosunek bowiem Ca do P wynosi w organizmie jak 2:1; jeśli wprowadzamy nadmiar fosforu w postaci owych napojów, organizm pożycza sobie Ca, najpierw z zębów.


Pn cze 20, 2016 6:32 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N gru 22, 2013 7:23 pm
Posty: 891
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Zwróciłem uwagę na cholesterol ponieważ zauważyłem że wśród moich znajomych i bliskich niski cholesterol utrzymywany dzięki statynom nie spowodował zatrzymania procesów miażdżycowych,a dieta wśród nich wydawałoby się że nie jest taka zła.
Znam przypadki śmiertelnych zawałów u ludzi wysportowanych i szczupłych niby prawidłowo się odżywiających i bez nałogów.
Cholesterol pełni rolę naprawczą i jest wysoki gdy w tętnicach pojawia się stan zapalny.
Coraz więcej naukowców ma odwagę mówić o kłamstwie cholesterolowym.Koncerny farmaceutyczne robią niezły interes na statynach,zwłaszcza że normy poziomu cholesterolu są sztucznie obniżane.Coraz bardziej przekonuję się że to medycyna służy bardziej firmom farmaceutycznym niż pacjentom.
Jakoś dziwnie nie mówi się o tak istotnym czynniku ryzyka jakim jest podwyższony poziom homocysteiny:

http://biuletynfarmacji.wum.edu.pl/0503 ... owska.html

Do wyeliminowania w prosty sposób poprzez suplementację niektórych witamin z grupy B czy przez odpowiednią dietę.

Jak to jest z tym cholesterolem wyjaśnia prof Czarnecki(od ok 54 min)

https://www.youtube.com/watch?v=agYfsl4EfJs
O tym naukowym kłamstwie pisze też w swojej książce dr Uffe Ravnskov.

Oto co sądzi o wysokim cholesterolu Walter Hartenbach:

''Cholesterol nie ma żadnego wpływu na rozwój miażdżycy czy zawał serca. Wysoki poziom cholesterolu wiąże się dłuższym życiem i mniejszym ryzykiem raka. A zbijanie cholesterolu może prowadzić do zgonu i nowotworów - twierdzi Walter Hartenbach. I dodaje: Obniżanie poziomu cholesterolu we krwi oznacza krociowe zyski dla firm farmaceutycznych, lekarzy i producentów margaryny.''

Coś o szkodliwości statyn:
http://faktydlazdrowia.pl/dlaczego-dzia ... e-zabijac/
http://nowadebata.pl/2011/11/08/statyny ... a-pomylka/
https://www.sott.net/article/276173-Vas ... s-for-good

To już chyba lepiej stosować dobrej jakości witaminę K2 + D3 gdzie przy okazji chronimy się przed osteoporozą:
http://naukadlazdrowia.pl/witamina-k-ro ... mie-wapnia

''Suplementacja witaminą K2 zmniejsza ryzyko choroby niedokrwiennej serca o 50%
; prawdopodobny mechanizm polega na znacznym zmniejszeniu ilości wapnia akumulowanego w obrębie naczyń sercowych [10]. Natomiast stosowanie witaminy K1 nie przyniosło żadnych efektów. W chorobie niedokrwiennej serca suplementacja witaminą K2 prowadziła do redukcji płytki miażdżycowej. Całkowita ilość wapnia w naczyniach tętniczych serca szczurów spadła o 37% w ciągu 6 tygodni. Menachinony jako aktywatory białka MGP, mogą okazać się bardzo istotne w zahamowaniu procesu zwapnienia tętnic, a poprawa elastyczności naczyń może zmniejszyć ryzyko zawału serca.''

http://www.czytelniamedyczna.pl/788,now ... jnych.html

Co do diety zgoda.Tylko to też nie jest takie proste.Powszechnie głosi się że tłuszcze powinno się wybierać te nienasycone.Niestety one są zwykle rafinowane i mają niską temperaturę spalania.
Najlepiej to unikać smażenia a jeśli już to użyć nierafinowanego oleju kokosowego(tłuszcz nasycony).Smalec też okaże się zdrowszy niż oleje roślinne.Oleje roślinne szybko się utleniają i są zdrowe jeśli są świeże i nierafinowane.
Wolę też masło od sztucznych margaryn pro miażdżycowych margaryn.Właściwie to używam go sporadycznie ponieważ chleb jem bardzo rzadko.
Mięso też nie musi być takie złe, bo np wątróbka zawiera sporo witamin i minerałów.
Jajka sadzone czy na miękko też są bardzo zdrowe.
Na pewno trzeba unikać cukrów i potraw mącznych.Pewnie też lepiej jeść kasze zamiast ziemniaków.
Obecnie warzywa są o wiele bardziej ubogie w witaminy i minerały i trzeba by je jeść w bardzo dużych ilościach.Dlatego też pewnie warto pić soki ale nie te ze sklepu.
A nabiał z marketu czy taki zdrowy? Ja tam na szczęście nie przepadam za tymi produktami za wyjątkiem kefirów i jogurtów własnej roboty.


Wt cze 21, 2016 12:23 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10275
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowie - geny czy zdrowy tryb życia?
Cytuj:
Znam przypadki śmiertelnych zawałów u ludzi wysportowanych i szczupłych niby prawidłowo się odżywiających i bez nałogów.

Ja też. Lekarz- kardiolog, czterdziestolatek, szczupły i wysportowany, dbający o dietę. Pierwszy zawał i koniec.
I jaki z tego wyciągać wniosek? Nie dbać o siebie?
Wystarczy zerknąć głębiej...fundamentem naszej kondycji zdrowotnej są geny i troska najbliższych w pierwszych latach życia. Wspominałam, że o zdrowe kości w dziadkowym wieku dbamy w wieku do 35 lat. Wówczas ludzie nie czują dolegliwości i lekceważą sprawy profilaktyki zdrowotnej.
Szlachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz
...podpowiada mistrz Kochanowski

W wieku późniejszym możemy kontynuować lub zaczynać od nowa (poza tymi genami, ale ich ekspresja też po części zależy od naszej troski o zdrowie). Zdrowie zapewnia nam zgodna współpraca układów: nerwowego, hormonalnego i immunologicznego, bo łączą ich sprzężenia zwrotne. To więcej niż gospodarka lipidowa...
...ogólne zasady to nie kalka, którą możemy przyłożyć zawsze i każdemu
Cytuj:
Coraz bardziej przekonuję się że to medycyna służy bardziej firmom farmaceutycznym niż pacjentom.

Z taką wiedzą kończyłam edukację, więc staram się to wykorzystać. Nie generalizuję. Dzięki lepszej opiece zdrowotnej żyjemy kilkadziesiąt lat dłużej niż na pół wieku temu.

Co do witamin, które przywołujesz...jedynie jako wskazanie ogólnej zasady... W sprawnym funkcjonowaniu organizmu mamy w tym zakresie zależność- to czynnik występujący w deficytowej ilości może rozpoczynać zaburzenie procesów fizjologicznych, on bowiem przerywa/opóźnie szybkość reakcji metabolicznych. Dotyczy to wszystkich organizmów żywych. Odżywianie powinno być zbilansowane.
Na zdrowie nakłada się też szereg czynników zewnętrznych, np ekspozycja na czynniki szkodliwe oraz umiejętność radzenia sobie ze stresem.
Tu utraciliśmy naturalną zdolność, którą posiadają zwierzęta. Osobnik, który zdołał uciec i nie dał się upolować na obiad, chowa się zaraz po ucieczce w bezpiecznym miejscu i wytrząsa z siebie stres. Natychmiast i realnie się trzęsie. A człowiek tzw cywilizowany uczony jest chowania emocji. Płaci za brak umiejętności radzenia sobie ze stresem nie tylko zaburzeniami psychicznymi, ale chorobami psychosomatycznymi i somatycznymi. Kortyzol obniża odporność .
Cytuj:
Wolę też masło od sztucznych margaryn pro miażdżycowych margaryn.Właściwie to używam go sporadycznie ponieważ chleb jem bardzo rzadko. Mięso też nie musi być takie złe, bo np wątróbka zawiera sporo witamin i minerałów.

Od czasu jak wpadły mi w ręce badania składu świńskiej wątroby z ośmiokrotnie przekroczonymi normami zawartości metali ciężkich, nie jadam wątroby. Proszę pamiętać, że wątroba to również śmietnik dla organizmu. W mięsie to stężenie jest znacznie niższe.
Cytuj:
Jajka sadzone czy na miękko też są bardzo zdrowe.

Zawierają cholesterol, ale i ochronną lecytynę. Jajko to wzorzec białka pełnowartościowego.
Cytuj:
Na pewno trzeba unikać cukrów i potraw mącznych.Pewnie też lepiej jeść kasze zamiast ziemniaków.

Cukry to biała śmierć. Mamy dość cukrów ukrytych w produktach roślinnych. Organizm czasem domaga się słodyczy jak jadamy zbyt mało warzyw i owoców (1kg dziennie). Uzależniony od cukrów pobudza ośrodek nagrody i działa jak chce; zajadanie stresu to nic innego jak uzależnienie się od słodyczy ośrodka nagrody.
Jadać należy i kasze, i ziemniaki. W ziemniakach mamy cenną witaminę C i dobrej jakości białko, sporo K. Kasze mają cenne właściwości ziarna zbóż, w gryczanej mamy dodatkowo witaminę P.
Cytuj:
Obecnie warzywa są o wiele bardziej ubogie w witaminy i minerały i trzeba by je jeść w bardzo dużych ilościach.Dlatego też pewnie warto pić soki ale nie te ze sklepu.

Niezupełnie to ogólna zasada. Wypijając szklankę soku pomarańczowego wprowadzasz do organizmu kilka łyżeczek cukru. Nie dajesz organizmowi też cennego błonnika pokarmowego oraz witaminy P zawartej w białych osłonkach. Nie zjesz więcej niż dwóch marchwi na raz, do szklanki soku dasz pół kg...pełna słodycz. Warto robić szklankę soku owocowego? Wypijemy ich kilka, a ile zjesz pomarańczy na raz?
Cytuj:
A nabiał z marketu czy taki zdrowy? Ja tam na szczęście nie przepadam za tymi produktami za wyjątkiem kefirów i jogurtów własnej roboty.

Nie wiem. Po prostu czasem u dużych producentów mamy przestrzegany reżim technologiczny, wraz z okresami karencji. Włos się na głowie jeży jak widać nieudacznictwo w ogródkach przydomowych. Stosują pestycydy jakie mają, nawozy dla siebie i dla 'ludzi'. Jeśli kupuję na targu marchew i jest słodka, wiem, że nie zawiera zbyt dużo azotanów (ta roślina jest specem w gromadzeniu wszelkich trucizn, zniesie opryski ropą naftową). Przyglądam się zieleni roślin. Zbyt ciemne zawierają sporo azotu w azotanach (nie związanego w białku), szybko tracą trwałość, zbyt jasne nie zawierają wystarczających ilości Mg (buduje chlorofil). Ogórki od zaprzyjaźnionego producenta doskonale się kiszą a jego miód pszczoły zbierają z akacji rosnących poza głównymi drogami lub kwiatów łąkowych, ale łąki są jedynie koszone dla dopłat. Wiem, że ten miód mogę nazwać ekologicznym, nie dolewa się do niego miodu chińskiego.

Bakterie jogurtowe są termofilami, więc sama nie robię jogurtów.

Mamy nowe rasy zwierząt wyselekcjonowane, by produkować dużo i dobrej jakości mleko. Zbilansowane dawki pokarmowe układają im żywieniowcy. Mleko pozyskiwane jest w higienicznych halach udojowych, gdzie mleko płynie z czystych strzyków, czystymi kubkami i przewodami prosto do zbiorników. Mleko schłodzone pozbawione jest bakterii (chodzi o normy), które znajdą się, jeśli pozyskujemy mleko 'ludzkimi siłami'. Takie mleko udojone rękoma człowieka, nawet na pastwisku, nie spełniałoby norm mikrobiologicznych i mleczarnia by tego nie przyjęła. Mleko natychmiast odwożone jest z ferm do zakładów przetwórczych. Jakoś specjalnie nie mam zastrzeżeń do produktów, jeśli uczciwie przestrzega się technologii. Konkurencja jest duża.


Wt cze 21, 2016 7:01 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL