Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 22, 2017 5:53 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Ciekawostki 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 03, 2011 5:20 am
Posty: 1909
Lokalizacja: EU
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ciekawostki
Halloran
Nie chce sie tu wypowiadac za wszystkich, ale tu nie jest 'a jednak nie ma Boga!', raczej 'o, tu tez Boga nie ma!?'. Zanim Bog zamieszkal w 'Wymiarze poza wymiarami, gdzie sie nie bedziesz mogl dostac, zeby nie wiem co' to Bog mieszkal znacznie blizej Ziemi - tak jak to opisuja na tym forum ci bardziej fundamentalni chrzescijanie, nie? Nie gdzie indziej niz na tym forum argument 'boga luk' zostal mi przedstawiony. Poza tym, da sie tu wsrod katolikow znalesc takich co wierza, ze BB to Bog zrobil.
Piszesz, ze nauka nie zajmuje sie supernaturalnym. Nauce potrzebna jest metoda bysmy mogli posiasc jakakolwiek nowa wiedze i to religijni powinni nad tym pracowac bo zdaje sie, ze jest co badac. Nawet na tym forum, wsrod katolikow sa tacy, ktorzy wierza w Boza Interwencje. Sa tez Cuda. KK twierdzi, ze potrafi potwierdzic supernaturalne zrodlo cudu. Slyszalem, ze cos takiego mogloby doprowadzic do wydarzen z Sodomy i Gomory, ale jakby KK dostarczyl naukowcom cos wiecej niz propozycje to nauka mialaby sie czym zajac, moze nawet poszerzyc zakres wiedzy w tym zagadnienu.
Naprawde, moglibyscie sie chociaz wziasc i wysunac jakas hipoteze. Teraz sytuacja waszych (religijnych) propozycji jest podobna do Teori Strun (gdyby pominac cala matematyke), wzajemny stosunek nauki i religii jest taki jak medycyny i Voodoo.

_________________
The illiterate of the 21c. will not be those who cant read and write, but those who cant learn, unlearn, and relearn


Pn wrz 12, 2016 9:31 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn cze 08, 2015 4:32 pm
Posty: 246
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ciekawostki
Zanim Bog zamieszkal w 'Wymiarze poza wymiarami, gdzie sie nie bedziesz mogl dostac, zeby nie wiem co' to Bog mieszkal znacznie blizej Ziemi (Dienicy)

Pozornie tak.
A teraz proste pytanie: czy w czasach Dantego dostać się na antypody, wspiąć na Górę Czyśćcową i z jej szczytu przeskoczyć do Nieba - było łatwiej czy trudniej niż nam, teraz, myknąć na wycieczkę w pozaświat?
To był zawsze pozaświat, niedostępny ludziom. Tylko różnie pojmowany i różnie definiowany.

Poza tym, da sie tu wsrod katolikow znalesc takich co wierza, ze BB to Bog zrobil. (Dienicy)

A coś jest z taką wiarą nie teges?

Nauce potrzebna jest metoda bysmy mogli posiasc jakakolwiek nowa wiedzę (Dienicy)

Podstawowa metoda to, bodajże, badanie powtarzalności i regularności. Woda wre przy 100 C - zawsze. Powtarzalność. Ale jak zmienimy ciśnienie, to już nie zawsze. Ale jest pewna zależność temperatura-cisnienie, pewna regularność.
A jaką powtarzalność i regularność znajdziemy w Bogu, który jest - z definicji - niepojmowalny i i który - z definicji - widzi sprawy dużo szerzej niż my. Który - jeśli interweniuje cudem - to w sposób i z przyczyn, które nie zawsze potrafimy pojąć. W jednej sytuacji - cud, w 10 innych, wedle nas kompletnie identycznych - brak cudu.
Zero powtarzalności, zero regularności.
Jaką metodologię naukową na to zaproponujesz?

akby KK dostarczyl naukowcom cos wiecej niz propozycje to nauka mialaby sie czym zajac, (Dienicy)

Zapewniam Cię, że nauka ma się i bez tego czym zajmować. Ot, ostatnio zdaje się nowy bozon odkryli.

religijni powinni nad tym pracowac (Dienicy)

Dlaczego "powinni"?

Naprawde, moglibyscie sie chociaz wziasc i wysunac jakas hipoteze. (Dienicy)

"Hipotezę" - w znaczeniu naukowym? Ale po co?

Teraz sytuacja waszych (religijnych) propozycji jest podobna do Teori Strun (gdyby pominac cala matematyke) (Dienicy)

Jeśli o matematykę chodzi, to poszukaj sobie o prof Jacynie-Onyszkiewiczu z Zakładu Fizyki Kwantowej UAM. Chyba z 15 lat temu czytałem, jak bazując na fizyce kwantowej, informatyce i czymś tam jeszcze wyprowadził równanie matematyczne Trójcy Świętej.
Ja miałem z tego niezły ubaw, nie wykluczam że są i tacy co biorą to na poważnie.

wzajemny stosunek nauki i religii jest taki jak medycyny i Voodoo. (Dienicy)

I w związku z tym...?
Bo ja mam dziwne wrażenie, że to jest potrzebne Tobie. A nie wierzącym. I że domagasz się od wierzących, żeby zrobili coś, czego nie potrzebują, bo Tobie będzie od tego lepiej. Wybacz, jeśli źlem Cię zrozumiał.
Ale jeśli dobrze - to po co Ci to?

_________________
Brak emotikonów nie oznacza, że wszystko trzeba traktować megapoważnie.


Pn wrz 12, 2016 10:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 03, 2011 5:20 am
Posty: 1909
Lokalizacja: EU
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ciekawostki
Halloran napisał(a):
Pozornie tak.
A teraz proste pytanie: czy w czasach Dantego dostać się na antypody, wspiąć na Górę Czyśćcową i z jej szczytu przeskoczyć do Nieba - było łatwiej czy trudniej niż nam, teraz, myknąć na wycieczkę w pozaświat?
To był zawsze pozaświat, niedostępny ludziom. Tylko różnie pojmowany i różnie definiowany.
Taka sama trudnosc. Oba miejsca wystepuja w literaturze, dlatego pozwole by glos zabral Josh Groban.
Halloran napisał(a):
A coś jest z taką wiarą nie teges?

Ze slepa wiara to wszystko mozliwe. Natomiast, jezeli ktos woli wierzyc w to co prawdziwe lub chociazby pozwala sobie na szczerosc intelektualna to jest to problem nie do przejscia. Bezpodstawna spekulacja jest zakladac, ze czas istnieje/istnial poza kosmosem.
Halloran napisał(a):
Podstawowa metoda to, bodajże, badanie powtarzalności i regularności. Woda wre przy 100 C - zawsze. Powtarzalność. Ale jak zmienimy ciśnienie, to już nie zawsze. Ale jest pewna zależność temperatura-cisnienie, pewna regularność.
A jaką powtarzalność i regularność znajdziemy w Bogu, który jest - z definicji - niepojmowalny i i który - z definicji - widzi sprawy dużo szerzej niż my. Który - jeśli interweniuje cudem - to w sposób i z przyczyn, które nie zawsze potrafimy pojąć. W jednej sytuacji - cud, w 10 innych, wedle nas kompletnie identycznych - brak cudu.
Zero powtarzalności, zero regularności.
Jaką metodologię naukową na to zaproponujesz?
Solidna, taka metodologie bym wam sugerowal. Inne to zwykla strata zasobow.
Duzo zalezy od religii, te roznia sie od siebie wiec i metodologie moga byc inne.
Moze w przypadku KK nalezaloby badania rozpoczac od Swietych? Przez wiekszosc czasu dzialania tej instytucji potrzeba bylo trzech potwierdzonych cudow autorstwa kandydata do rozpoznania go jako Swietego. Wyglada, ze KK zna metode umozliwiajaca rozpoznanie zrodla cudu z rzetelnoscia powyzej 0% (jaki procent KK akceptuje to nie wiem). Z tak dluga historia i wzglednie imponujaca iloscia sukcesow (doliczyc mozna tez takich co podolali jednemu cudu lub dwu ale w nieodpowiednim czasie) mozliwe jest by rzetelnosc oszacowac.
Taka metode mozna opublikowac, przeciez KK nie moze byc wszedzie. Mogloby to doprowadzic do podobnej sytuacji jak w astronomii gdzie amator odkryl cos czego zawodowcy nie dali rady. Ze wzgledu na nature odkryc ciezko jest cos konkretnego tu powiedziec.
Jak czesto Dusza opuszcza cialo po smierci, tez 1 na 11?
Mysle, ze powinno pomoc gdy odpowiesz sobie na 'czemu jestem teista a nie deista?'.
Halloran napisał(a):
Zapewniam Cię, że nauka ma się i bez tego czym zajmować. Ot, ostatnio zdaje się nowy bozon odkryli.
Odkrycie bozonu ma teologicznie istotne znaczenie czy jest nie na temat?
Halloran napisał(a):
Dlaczego "powinni"?
Znow zalezy to od religii. Ogolnie, bo ciezar dowodu jest po waszej stronie. Jedyni, ktorzy powinni to wy.
Halloran napisał(a):
"Hipotezę" - w znaczeniu naukowym? Ale po co?
Zebys nie pisal, ze nauka sie tym nie zajmuje i by nauka sie mogla tym zajac.
Halloran napisał(a):
Jeśli o matematykę chodzi
Nie o matematyke chodzi.
Halloran napisał(a):
I w związku z tym...?
Bo ja mam dziwne wrażenie, że to jest potrzebne Tobie. A nie wierzącym. I że domagasz się od wierzących, żeby zrobili coś, czego nie potrzebują, bo Tobie będzie od tego lepiej. Wybacz, jeśli źlem Cię zrozumiał.
Ale jeśli dobrze - to po co Ci to?
Do tego musialbym przewidywac przyszlosc, rozumiesz nature odkrycia. Zdobycie wiedzy jest dla mnie wystarczajacym uzasadnieniem. Koniec apologetyki calkiem niezly bonus. Z koncem konfliktow religijnych mam mieszane uczucia, ten proces moze roznie przebiegac.

_________________
The illiterate of the 21c. will not be those who cant read and write, but those who cant learn, unlearn, and relearn


Śr wrz 14, 2016 9:45 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn cze 08, 2015 4:32 pm
Posty: 246
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ciekawostki
Taka sama trudność.

Otóż właśnie. Gdzie zatem to deklarowane przez Ciebie "mieszkał znacznie bliżej"?

Oba miejsca wystepuja w literaturze, dlatego pozwole by glos zabral Josh Groban.

Mnie się niestety nie otwiera. Mógłbyś przybliżyć, o co chodzi?

Ze slepa wiara to wszystko mozliwe. Natomiast, jezeli ktos woli wierzyc w to co prawdziwe lub chociazby pozwala sobie na szczerosc intelektualna to jest to problem nie do przejscia. Bezpodstawna spekulacja jest zakladac, ze czas istnieje/istnial poza kosmosem.

Super. Ale ja pytałem, co jest nie teges z wiara w to, że BB zorganizował Bóg. Tymczasem wybacz, ale mam wrażenie że wodę lejesz. Ot, pierwsze z brzegu - co ma z tym moim pytaniem wspólnego tajemnicze założenie, że "czas istnieje/istnial poza kosmosem"? Kto takowe założenie czyni, kiedy, w jakim celu? Co jest problemem "nie do przejścia"? Dlaczego nie do przejścia?

Solidna, taka metodologie bym wam sugerowal. Inne to zwykla strata zasobow.

Jeszcze raz: zapytałem, czy przypadkiem nie jest tak że z jakiegoś powodu chcesz dyktować wierzącym, co mają robić. W odpowiedzi dostałem jeszcze raz dyktowanie, co mamy robić, podszyte z Twojej strony, wybacz szczerość, dużym ładunkiem wyższości i chyba pogardy. Ponawiam pytanie: czemu tak Ci na tym zależy? I następne: skoro Ci na czymś zależy, to czemu sam tego nie zrobisz?

Jak czesto Dusza opuszcza cialo po smierci, tez 1 na 11?

Zawsze. Ale jaki to ma związek z moim pytaniem? Czyżbyś wiedział może, jak położyć duszę pod mikroskop?

Mysle, ze powinno pomoc gdy odpowiesz sobie na 'czemu jestem teista a nie deista?'.

Nie mam pojęcia. I szczerze mówiąc, ani nie dostrzegam związku z tematem dyskusji, ani nie jestem jakoś specjalnie ciekawy. No ale skoro o tym piszesz, ma to widać znaczenie i związek z naszą rozmową. Wyjawisz sekret?

Odkrycie bozonu ma teologicznie istotne znaczenie czy jest nie na temat?

Akurat ta czwarta możliwość spośród kilkunastu.

Ogolnie, bo ciezar dowodu jest po waszej stronie. Jedyni, ktorzy powinni to wy.

Super. Fajna rozmowa: "dlaczego powinni?" - "bo powinni".
Wybacz, ale ponowię pytanie - dlaczego? Dlaczego uważasz, że ciąży na nas taka powinność? Co się takiego stanie, jeżeli się od tej powinności uchylimy? I jeśli to tak dla ciebie ważne, że chcesz nas obarczyć tą robota - czemu sam tego nie zrobisz?
W ogóle to mam wrażenie, że mieszasz wiarę z wiedzą. W nauce, owszem, istnieje obowiązek dowodowy. Ale w wierze?
Nie mieszaj tak kompletnie rożnych rzeczy. Toż już próba sprawdzenia koloru dźwięków i słuchania zapachów miałaby więcej sensu.

Zebys nie pisal, ze nauka sie tym nie zajmuje

Nie rozumiem. To że piszę "nauka się tym nie zajmuje" - to jest coś wstydliwego, zakazanego przez prawo czy tylko doskwierającego Tobie? Mnie to w żaden sposób nie doskwiera, nie widzę powodu żeby się tego wstydzić i nie znam prawa, które bym w ten sposób łamał.
Tak, nauka się tym nie zajmuje. Mało tego - nie widzę powodu, dla którego powinna się zająć. A co najmniej dwa, dla którego wręcz nie powinna.

Nie o matematyke chodzi.

Nie każ zgadywać, napisz otwarcie co w związku z tym. Przecież pytałem.

Zdobycie wiedzy jest dla mnie wystarczajacym uzasadnieniem.

Więc zdobywaj ją. Opracuj metodologię. Dlaczego chcesz się w tym wyręczać nami?

Koniec apologetyki calkiem niezly bonus.

Apologetyka Ci doskwiera? Dlaczego?

Z koncem konfliktow religijnych mam mieszane uczucia, ten proces moze roznie przebiegac.

Mógłbyś przybliżyć, w jaki sposób miałoby tą drogą dojść do końca konfliktów religijnych?

_________________
Brak emotikonów nie oznacza, że wszystko trzeba traktować megapoważnie.


Śr wrz 14, 2016 10:58 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL