Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt gru 11, 2018 1:58 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości..." 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 702
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Czego się bali ludzie po wojnie w tamtych czasach? Bali się napaści Niemców obozów i niewoli. Można zrozumieć że bali się utraty domu, bliskich i życia swojego czy zdrowia oraz wywózki do obozu. Więc normalnym jest że żołnierze walczący z wrogiem byli dla nich nadzieją. Czego bali się później, gdy oficjalnie wojna się skończyła? Wg autora gwałtów grabieży itp. Tylko kto był ich sprawcą, bo nie żołnierze. Czy autor pisze w książce że sprawcą terroru byli komuniści a żołnierze tymi co znów bronili ludność przed Armią Czerwoną?
Niestety nie rozumiem takiego myślenia, że człowiek niby się boi gwałtów zaborów niewoli ale na tego co chce go od nich wyzwolić będzie donosił a prawdziwego sprawcę będzie usprawiedliwiał. To nie jest racjonalne myślenie. Boimy się tych co chcą nas wyzwolić że "zdenerwują" oprawców i będą się na nas mścić dlatego wolimy udawać że kat jest dobrym wujkiem a ci co denerwują kata to są ci źli. Jak dla mnie to paraliżujący strach zastępuje tutaj rozum. Idealny przepis na długotrwały stres właśnie który prowadzi nie do czego innego tylko do nienawiści.


Cz gru 06, 2018 8:26 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 702
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Wydawało się że to żołnierze powinni się bać ale było znów dokładnie odwrotnie. Nie tylko się nie bali ale mieli nieprzeciętną odwagę, byli wolni i szczęśliwi, mieli prawdziwych przyjaciół oraz wdzięczność wiejskich prostych ludzi, chodź na logikę położenie żołnierzy było tragiczne. Natomiast komuniści, mając ogromną przewagę liczebną co do czego nie ma wątpliwości oraz plecy Stalina i praktycznie wygrana ich była tylko kwestią czasu to napędzani przez paniczny strach zachowywali się właśnie nieracjonalnie żeby nie powiedzieć nienawistnie. Rotmistrz Witold Pilecki powiedział że Oświęcim to była igraszka w porównaniu z więzieniem UB a był i tu i tu.
Bicie do nieprzytomności, tortury, kilkunastokrotne kary śmierci, tepresje na rodzinach nie wyłączają malutkich dzieci bo to "dzieci bandytów", zużywanie całych magazynków amunicji na jednego człowieka. Czy ktoś wytłumaczy ten fenonen absurdu, że człowiek ma wygraną w kieszeni a się boi? Wg mnie stres prowadzi do nienawiści wobec tego który w naszym mniemaniu jest przyczyną stresu. Zabirca sprytnie owraca uwagę od siebie i przekierowuje ją na tych którzy mają odwagę mu się przeciwstawić czyniąc ich winnymi swojego zachowania.


Cz gru 06, 2018 9:15 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4242
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
exeter napisał(a):
Robert55,

Cytuj:
Cytuj:
Exeter napisał:
Ci którzy biegali po lasach po 45 nie mogli wygrać, nie mogli też poprawić losu swoim bliskim, mogli co najwyżej bezsensownie polec. Ginąć bez sensu to typowo polska przypadłość i należałoby z nią skończyć.

To są wnioski obraźliwe.

To są wnioski wypływające z racjonalnej oceny. I nie możesz odbierać mi do niej prawa. A to, że tamto pokolenie znajdowało się w wyjątkowo beznadziejnej sytuacji oraz działało w warunkach ogromnego stresu, nie tłumaczy ich błędnych decyzji.
Pisałem wcześniej lubczykowi, jeśli nie dokonamy racjonalnej oceny tych decyzji i skupimy się wyłącznie na emocjach, skażemy się na powtarzanie tamtych błędów.

Te wnioski wynikają jak widać z Twojego wszechogarniającego serwilizmu. Broń Boże nie narażać się, grzecznie stać w szeregu, odzywać się jak pan pozwoli i to tylko tak, by w żaden sposób nie odczuł tego jako jakiś najmniejszy dyskomfort. Panowie są lepsi, silniejsi i mądrzejsi.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz gru 06, 2018 10:33 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 154
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Sądzę że przy okazji Żołnierzy Wyklętych warto jest wspomnieć o tzw. polityce historycznej, czyli trochę to wszystko uogólnić.
Niewątpliwie z historii należy wyciągać prawidłowe wnioski na przyszłość, ale jest to możliwe tylko wtedy gdy ta historia jest powszechnie znana. A znana może być dopiero wtedy, kiedy zachęcimy zwłaszcza młodzież do jej poznawania. Czy można kogoś zachęcić do poznawania historii wiecznie jęcząc o jakichś wydumanych wadach narodowych, o naszych błędach itp. Pytanie raczej retoryczne.
Zachęcić można tylko pokazując, jaka ta historia była ciekawa. Popularyzując wiedzę o bohaterach, sławnych bitwach, słynnych ucieczkach z obozów itp.
To musi działać na wyobraźnię i uczucia. Tak się robi w innych krajach. Czym są np. klasyczne westerny? Są historią Stanów Zjednoczonych przedstawioną w popularny i atrakcyjny sposób. I nie jest niczym złym, że jest to historia wyidealizowana. Dzielny szeryf zawsze wygrywa, bandyta ginie. Wiadomo że świat nie jest idealny i szeryf mógł być w przeszłości bandytą, ale to wszystko budzi zainteresowanie i działa na wyobraźnię.
Nasza obecna polityka historyczna może się komuś wydać zbyt natarczywa i nachalna, ale takie działania budzą zainteresowanie historią. Nie szkodzi że dla młodego człowieka jest to często po prostu przygoda, sensacja, że w szczegółach było to o wiele bardziej skomplikowane i często kontrowersyjne.
Na początek to wystarczy, głębsza refleksja przyjdzie później, do tego trzeba dorosnąć.
I dopiero wtedy możemy myśleć o wyciąganiu prawidłowych wniosków z przeszłości.Tylko przestańmy nareszcie nudzić tymi wadami, to nikogo nie zachęci do niczego. Analizami szczegółowymi niech się zajmują poważni historycy, którzy dysponują prawdziwą wiedzą, a nie tylko prywatnymi poglądami.
Polecam cykliczny program na TVP Historia pt. "Spór o historię", czyli dyskusje z udziałem znanych polskich historyków na tematy różnorodne. Od początków państwa polskiego, wypraw krzyżowych, do czasów całkiem współczesnych.


Pt gru 07, 2018 6:53 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 702
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Teraz ta historia jest wreszcie odkłamywana bo cały czas kazano nam uczyć się bzdur że Armia Czerwona nas wyzwoliła a człowiek nie wiedział że byli tacy nasi obrońcy Armia Andersa, AK. Dopiero niedawno się dowiedziałam o podziemiu partyzantów tak to było przyklepane i ukrywane. Ciekawe ile jeszcze takich białych plam jest w historii. No ale dobrze że jest chociaż to co już zostało zrobione i odkopano ich kości zalane betonem i pochowano godnie przynajmniej niektórych.
Dzięki za pozytywny wpis na temat historii Polski z której można tak dużo mądrości czerpać szczególnie we współczesnych czasach.


So gru 08, 2018 9:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1386
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Robert55 napisał(a):
Zachęcić można tylko pokazując, jaka ta historia była ciekawa. Popularyzując wiedzę o bohaterach, sławnych bitwach, słynnych ucieczkach z obozów itp.

Czym są np. klasyczne westerny? Są historią Stanów Zjednoczonych .


Polityka historyczna to element polityki i w sumie niewiele więcej. Z samą historią ma to chyba niewiele wspólnego.
Myślę, że akurat najgorszym wzorcem nauczania historii jest właśnie taki klucz bohatersko-bitewny uzupełniany ew fascynacją żelastwem wojennym.To tak jakby wielkie dzieła literatury zastąpić ich komiksowymi wersjami a wielką muzykę europejską hip-hopowymi skrótami. Żaden z tych substytutów nikogo nie skłoni do myślenia.


So gru 08, 2018 12:32 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 154
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Cytuj:
Verbal napisał:
Myślę, że akurat najgorszym wzorcem nauczania historii jest właśnie taki klucz bohatersko-bitewny uzupełniany ew fascynacją żelastwem wojennym.To tak jakby wielkie dzieła literatury zastąpić ich komiksowymi wersjami a wielką muzykę europejską hip-hopowymi skrótami. Żaden z tych substytutów nikogo nie skłoni do myślenia.

Każdy ma prawo mieć własne zdanie, tylko jakoś tak się dziwnie składa że większość tych mających własne zdanie na tym zdaniu poprzestaje. Czyli mówiąc konkretnie ponarzekać, pomarudzić i na tym koniec. A może by tak który coś zaproponował? Jak Ty uważasz, co należy robić?
Masz okazję się wykazać. :-)
Ja znam zagadnienie z praktyki, bo sam przez to przechodziłem. Szkoła była jedną wielką nudą. Do prawdziwego zainteresowania dochodziłem bardzo powoli, to przychodzi z wiekiem.
Więc jaki jest Twoim zdaniem najlepszy wzorzec nauczania, który skłoni do myślenia???


So gru 08, 2018 3:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1386
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Robert55 napisał(a):
[ Czyli mówiąc konkretnie ponarzekać, pomarudzić i na tym koniec. A może by tak który coś zaproponował? ?



Może tak : https://echodnia.eu/swietokrzyskie/niet ... ar/8142042

A generalnie to historia nie jest zwykłym ciągiem datowanych wydarzeń i postaci tylko węzłem rozmaitych związków przyczynowo-skutkowych. Dlaczego nie spróbować zainteresować młodych ludzi właśnie próbami samodzielnego dojścia do takich związków.Nawet taka wojna światowa- wśród 30 uczniów klasy licealnej są ludzie o różnych zainteresowaniach: jak grafika to niech przygotuje opracowanie o tym, co, jego zdaniem, miały o wrogu nauczać plakaty propagandowe, jak literatura czy film- niech przygotuje swoją analizę głównych utworów z owego czasu itp itd W ciągu lekcji od tego podstawowego zainteresowania nauczyciel dojdzie i do tych datowanych faktów, które przekazać musi ale fakty będą już zawieszone w jakimś kontekście, który uczeń będzie mógł skonfrontować ze swoimi czasami. I ciekawiej i efektywniej.


Pn gru 10, 2018 8:38 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 154
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Włoszczowa podobała mi się, tylko że jest to raczej ciekawostka. Na szerszą skalę zastosować się nie da. Słyszałem o kilku takich pomysłach np. wywiad z osobą ucharakteryzowaną na postać historyczną. Oczywiście charakteryzacja może być czysto symboliczna (przyklejone wąsy, jakiś order i wojskowa czapka z demobilu, czy coś w tym guście). To może być czasem nawet ciekawe pod jednym jednak warunkiem - uczeń udzielający wywiadu musi umieć dobrze i ciekawie mówić. Dukanie typu: " e...e..e.. misie wydaje że jest to eeeee... jakby eeee..." może tylko zniechęcić. Skutek odwrotny. Zresztą ciekawie może mówić tylko ktoś, kto już posiada dużą wiedzę i nie obawia się pytań.
Poza tym w szkole jest na ogół brak czasu na takie rzeczy.
W szkole do której syn chodził był kiedyś bardzo lubiany i nietypowy nauczyciel, który starał się zachęcać do nauki ciekawymi opowiadaniami. Został zwolniony ponieważ zbliżała się matura a on miał olbrzymie zaległości i nie potrafił zrealizować programu. Sami rodzice zaprotestowali, bo bali się że młodzież zawali egzaminy na wyższe uczelnie.
Dobre filmy nie zajmują czasu w szkole, a są bez porównania atrakcyjniejsze od jakichś sztucznych wywiadów. Działają na wyobraźnię i uczucia np. ostatnie filmy o Dywizjonie 303 nadają się do celów dydaktycznych znakomicie i mogą być oglądane przez wszystkich, a nie tylko przez garstkę wybrańców jakiegoś zapaleńca.
Cytuj:
A generalnie to historia nie jest zwykłym ciągiem datowanych wydarzeń i postaci tylko węzłem rozmaitych związków przyczynowo-skutkowych.

O to właśnie chodzi, ale tego trzeba się nauczyć. Coraz powszechniej stosowanymi testami raczej do tego nie dojdziemy. Młodzież bardzo często nawet mówić normalnym językiem nie potrafi (wszystko jest fajnie, albo spoko), wyciąganie skomplikowanych i logicznych wniosków jest w tej sytuacji raczej sportem ekstremalnym.


Pn gru 10, 2018 8:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Jedna moja historyczka wcieliła w życie "Sposób na Alcybiadesa," prawie każdą lekcję zaczynała kartkówką z 'przyczyn i skutków' różnych wydarzeń, a o daty domagała się tylko od tych uczniów, którzy potrzebowali historii na studia. Uważam, że to była dobra metoda nauczania. Chyba obecnie bardzo popularna jest Khan Academy i jest nawet polska wersja, ale nie korzystałam z niej i przeglądałam jej:
https://pl.khanacademy.org/
https://pl.khanacademy.org/humanities/world-history/world-history-beginnings https://www.youtube.com/user/khanacademy/featured

Wydaje mi się, że polscy historycy mogliby uzyskać rządowy czy unijny grant na utworzenie właśnie takiego kanału z wysokiej jakości darmowymi filmami dotyczącymi polskiej historii. Oczywiście w języku polskim, ale też z profesjonalnymi tłumaczeniami, a nie automatycznymi. Może już nawet coś takiego jest?


Wt gru 11, 2018 2:28 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 702
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Wydaje mi się że jakby tam był unijny grant to już ta historia by była przekazana po unijnemu. Nie była by to prawdziwa historia Polaków. Już lepiej niech Unia kasy nie daje niech będzie ta gorsza jakość ale prawdziwa historia. Byłam kiedyś z rodziną w Malborku na zamku i zwiedzaliśmy 2 godziny ze słuchawkami. Ale owszem jaki komfort i muzyka i gps w każdym miejscu historia tego miejsca i tej sali. Super wyraźnie się słuchało. Ale treść była taka że krzyżacy i mistrz zakonu byli przedstawieni jako ci dobrzy a królowie polscy jako ci źli atakujacy biednych krzyżaków, mściwi i jak barbarzyńcy coś w tym stylu. Ponadto np. było zwrócenie uwagi na głowę uśmiechniętego diabełka z rogami jak się szło do toalety krzyżackiej. Samemu by się na to uwagi nie zwróciło więc po co lektor na to zwracał uwagę. Może i to czepianie się ale zdaje mi się że sponsorem tych wszelkich udogodnień byli Niemcy. Już lepiej było jak każdy sam sobie chodził kiedyś po zamku i zwiedzał jeśli nie można dojść do prawdziwej historii.


Wt gru 11, 2018 8:10 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1386
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Robert55 napisał(a):
Oczywiście charakteryzacja może być czysto symboliczna (przyklejone wąsy, jakiś order i wojskowa czapka z demobilu, czy coś w tym guście). Dukanie typu: " e...e..e.. .



Aberracja moim zdaniem.

Robert55 napisał(a):
Młodzież bardzo często nawet mówić normalnym językiem nie potrafi (wszystko jest fajnie, albo spoko),.


Nie przesadzajmy :)

Przejrzałem podstawę programową do liceum. W sumie to samo co zwykle i co przerabiały moje dzieci. Galopada faktów, z wyraźną przewagą materii polityczno-militarnej. Ok rozumiem, że pewną pulę faktów trzeba przekazać ale takie np realia życia codziennego ( ważny i ciekawy element historii) właściwie tylko w trzech osobnych punktach - średniowiecze, okupacja i PRL lat 80-tych. Historia społeczna: kultury, wynalazków, higieny i medycyny, życia codziennego itp itd- bardzo fragmentarycznie , wręcz wyrywkowo.
Nie tędy droga moim skromnym zdaniem. Nie chodzi o sztuczki uatrakcyjniające zajęcia tylko raczej o to czego właściwie chce się nauczyć. A nadal, wygląda na to, oczekuje się wyliczanki dat i nazwisk.


Wt gru 11, 2018 11:19 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
lubczyk napisał(a):
(...) Już lepiej było jak każdy sam sobie chodził kiedyś po zamku i zwiedzał jeśli nie można dojść do prawdziwej historii.


Pewnie pamiętasz film Kurosavy Rashōmon, gdzie każda osoba biorąca udział w wydarzeniu opowiada inną historię tego, co się wydarzyło (?) Jednak jest jeszcze widz i on może z tego wyciągnąć jakąś naukę. Chyba chcemy, żeby nauka była dobra, żeby dzięki niej ten, kto jest odbiorcą różnych relacji o danym wydarzeniu, sam stał się lepszym człowiekiem dla siebie, bliskich, i środowiska, w którym się znajduje(?) Co o tym sądzisz?


Wt gru 11, 2018 1:32 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL