Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lut 21, 2019 4:43 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
 Prokreacja jako akt samobójczy 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2099
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Prokreacja jako akt samobójczy
W tym temacie chciałabym przedstawić kontrintuicyjną tezę, że prokreacja często bywa aktem samobójczym. Teza dlatego jest kontrintuicyjna, ponieważ znakomita większość ludzi jest dokładnie odwrotnego zdania. Wyobrażamy sobie bowiem, że sprowadzając na świat dziecko, niejako przedłużamy nasze własne życia, a niektórzy są jeszcze większymi optymistami sądząc, że prokreacja gwarantuje im nieśmiertelność.
Jak jednak jest naprawdę?

Jeżeli rozpatrywać tę kwestię jedynie z biologicznego (genetycznego) punktu widzenia, to myślę, że trudno nie przyznać racji tym, którzy w akcie prokreacji dopatrują się przedłużenia życia. Dość jasne, że potomkowie przechowują geny swoich rodziców i jak dobrze pójdzie, to przekażą je dalej swoim dzieciom itd. Co prawda, te nasze doczesne geny z każdym kolejnym transferem będą coraz bardziej rozmyte, ale będą.

Problem zaczyna się, kiedy rozważania będziemy koncentrować nie na materialnej stronie człowieka, ale na jego psyche. Co się dzieje z życiem duchowym człowieka, który postanowił się rozmnożyć? Na pierwszy rzut oka trudno dostrzec jakieś wielkie zmiany. Życie rodzica na pewno ulega diametralnej zmianie, pojawia się nowa istota wymagająca uwagi, trzeba przeorganizować swoje codzienne funkcjonowanie, no ale pod względem psychicznym chyba wszystko pozostaje po staremu? Jeżeli takie pytanie zadaje sobie mężczyzna, to najczęściej można sobie pozwolić na uspokajające „Będzie jak dawniej”. Dziecko w życiu mężczyzny, choć jest istotą ważną, wartościową, której poświęca uwagę, w większości przypadków pozostaje odrębną istotą. O ile ojciec na tyle dobrze zarabia, że nie musi zapieprzać kosztem swojego czasu wolnego, żeby utrzymać rodzinę, to taki mężczyzna będzie mógł beż żadnych szkód psychicznych pogodzić rolę ojca ze swoimi pasjami, ścieżką rozwoju czy to prywatnego, czy zawodowego. Sprawy zaczynają się jednak komplikować, kiedy na warsztat weźmiemy kobietę. Najwyższa pora zmienić akapit.

Dziecko w życiu kobiety najczęściej nie prowadza się do tej ważnej, wartościowej, godnej uwagi istoty (jak to ma miejsce w przypadku ojców), lecz zajmuje w jej życiu dużo więcej miejsca. Nie bez powodu zresztą w odniesieniu do kobiet mówi się o zjawisku zwanym „instynktem macierzyńskim”. Kobieta już od małości dąży do bycia matką. Zaczyna się niewinnie od bawienia się lalkami i przytulania pluszaków, później swój instynkt macierzyński będzie próbowała zaspokoić w innych relacjach – znajdzie sobie psiapsiółkę od serca, która zawsze będzie mogła na nią liczyć (jak w późniejszej fazie własne dziecko). Przyjdzie czas, że przyjaciółka pójdzie w odstawkę, kiedy kobieta się zakocha i swój instynkt macierzyński przeleje na swoją sympatię/partnera. Partner (o ile nadal będzie w związku z tą kobietą) nie będzie się jednak zbyt długo rozkoszował pozycją rozpieszczanego maluszka. Wszystko się zmieni, kiedy na arenę ich sielanki wkroczy dziecko, czyli właściwy i docelowy obiekt instynktu macierzyńskiego. O ile w poprzednich relacjach instynkt ten jedynie dochodził czasem do głosu, tak w tej relacji rozkwitnie jak najcudowniejszy kwiat. Wszystkie inne relacje pójdą w odstawkę albo stracą na sile.

Dziecko zajmuje centralne miejsce w życiu przeciętnej matki. Tak jak pisałam wcześniej, że o ile ojciec ma na tyle dobrą sytuację materialną, że nie dziecko nie kosztuje go całkowitego poświęcenia, tak matka, niezależnie od jej sytuacji (czy ma bogatego męża, sama dobrze zarabia, ma 1 dziecko czy 5), będzie chciała żyć życiem swojego dziecka. Porzuci (lub zaniedba w jakimś stopniu) swoje pasje, ambicje, zainteresowania, przyjaciół, angażując się na 100% w dziecko. Jej największą pasję, jej życie. I to nie dlatego, że zmuszą ją do tego życie, ona tego pragnie, to dawno życie już jej nie pociąga. Któż nie kojarzy wywiadów z celebrytami i nagłówków i zwierzeń a la „Przede wszystkim jestem mamą”, „Kocham swoją pracę, ale dziecko jest dla mnie najważniejsze”, ‘Cudownie jest być mamą” etc.? Co ważne, to zjawisko współistotności życie matki-życie dziecka wcale nie mija, kiedy dziecko zostanie odchowane. Owszem, bywa, że taka kobieta wróci do swoich dawnych pasji, więcej czasu poświęci karierze czy życiu towarzyskiemu, ale tan głęboko w sercu zawsze przede wszystkim będzie mamą. Motyl nie może wrócić do fazy poczwarki. Macierzyństwo to kwintesencja kobiecości.

No dobrze. Właśnie doszliśmy do wniosku, że dziecko zmienia życie kobiety o 180 st. (czasami to będzie trochę mniej). Ale co na Boga ma to wspólnego z samobójstwem łypiącym z tytułu tego wywodu? Ano, skoro życie duchowe kobiety, która staje się matką, ulega tak niebotycznej zmianie, to można powiedzieć, że w pewnym sensie akt prokreacji jest równoznaczny dla kobiety z aktem samobójczym. Zabija swoje dawne „Ja”, roztapiając się w dziecku. Powstaje nowe „ja”, hybryda „jej” i „dziecka”.
Kobiety w znakomitej większości wcale nie chcą, żeby żyć w dziecku (jak pragnie tego wielu mężczyzn), lecz chcą, aby dziecko żyło w nich. Pod względem duchowym kobieta nigdy nie „wypluwa” dziecka, noszonego w łonie. Kobieta składa siebie w ofierze. Musi umrzeć, żeby narodziło się nowe.

_________________
Aby dowiedzieć się kto naprawdę Tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno Ci krytykować Voltaire


So cze 02, 2018 9:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prokreacja jako akt samobójczy
Popełniasz wciąż ten sam błąd: nowe życie tworzy Bóg a rodzice tylko czy aż mają swój udział w tym wielkim akcie stwórczym.

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


So cze 02, 2018 9:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2099
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prokreacja jako akt samobójczy
Andy72 napisał(a):
Popełniasz wciąż ten sam błąd: nowe życie tworzy Bóg a rodzice tylko czy aż mają swój udział w tym wielkim akcie stwórczym.


Dlaczego wobec tego Bóg popycha ludzi do samobójstwa?

_________________
Aby dowiedzieć się kto naprawdę Tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno Ci krytykować Voltaire


So cze 02, 2018 10:05 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4491
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prokreacja jako akt samobójczy
Poświęcenie swych planów życiowych jako samobójstwo? Zmieniajac swoje priorytety umieramy? No może.. Tyle że zaraz potem rodzimy sie na nowo.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


So cze 02, 2018 10:36 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2099
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prokreacja jako akt samobójczy
PeterW napisał(a):
Tyle że zaraz potem rodzimy sie na nowo.


Ale to już nie my. Coś jak reinkarnacja. Co z tego, że umrę, skoro się odrodzę w kolejnym życiu, ale z zupełnie inną tożsamością.

_________________
Aby dowiedzieć się kto naprawdę Tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno Ci krytykować Voltaire


So cze 02, 2018 10:48 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 15478
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prokreacja jako akt samobójczy
towarzyski.pelikan napisał(a):
Co z tego, że umrę, skoro się odrodzę w kolejnym życiu, ale z zupełnie inną tożsamością.

Tak to działa w reinkarnacji i w Doctor Who w przypadku Doktora.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So cze 02, 2018 10:52 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prokreacja jako akt samobójczy
towarzyski.pelikan napisał(a):
Andy72 napisał(a):
Popełniasz wciąż ten sam błąd: nowe życie tworzy Bóg a rodzice tylko czy aż mają swój udział w tym wielkim akcie stwórczym.


Dlaczego wobec tego Bóg popycha ludzi do samobójstwa?

Dlaczego?
Przecież Jezus wyraźnie mówi: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien"

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


So cze 02, 2018 11:37 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 1521
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prokreacja jako akt samobójczy
Nietrafiona uwaga o ojcach.
Naprawde od urodzenia dziecka obie strony sa niewolnikami uczuciowymi dzieci i nawet po calkowitej separacji i "wyjsciu dzieci z domu" dalej przejmuja sie ich wzlotami i upadkami.
Dla mojej 96 letniej tesciowej jej corki ( 65 i 69 lat ) sas dalej dziecmi o ktore sie troszczy. Jeszcze gorzej z wnukami.


So cze 02, 2018 4:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2099
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prokreacja jako akt samobójczy
A teraz co nauka ma do powiedzenia w tym wątku?
https://www.focus.pl/artykul/dziecko-na ... gu-rodzica

Cytuj:
Estrogeny, oksytocyna, prolaktyna, dopamina. Dziecko to najlepszy dopalacz dla mózgu rodzica
To, że dziecko przewraca całe życie do góry nogami, nie ulega wątpliwości, ale to, że miesza nam w głowach – nie każdy przyjmie z takim spokojem. Tymczasem jest coraz więcej naukowych dowodów na to, że posiadanie potomstwa w fizyczny sposób odciska ślad na naszych mózgach. Zmienia ich strukturę, wpływa na wydzielanie się w nich substancji zwanych neuroprzekaźnikami. Od nich zaś zależy nasze samopoczucie, ale nierzadko także motywacja, a nawet kompetencje. I choć większość tych zmian dotyczy mózgów matczynych, ojcowie także doświadczają małego przemeblowania pod czaszką.
Zaczyna się już w ciąży. W kobiecym organizmie zmienia się wtedy mnóstwo rzeczy, które mają za zadanie uczynić ciała (i umysły) mam przyjaźniejszymi dla nowych lokatorów. Hormony, które zmieniają ciało kobiety, wpływają również na jej mózg. Estrogeny, oksytocyna, prolaktyna, dopamina zagęszczają sieć neuronów, komórki nerwowe w mózgu w wielu miejscach ciaśniej łączą się ze sobą, powiększają. Dzieje się to przede wszystkim w obszarach takich jak kora przedczołowa, płat ciemieniowy, jądro migdałowate, podwzgórze. Te obszary odpowiadają za emocje, myślenie przyczynowo- skutkowe, uczucia wyższe, planowanie i odczuwanie przyjemności.

Cytuj:
Kilka komórek ekstra
Co więcej, płodowi rozwijającemu się w macicy kobieta może zawdzięczać kilka komórek ekstra. Także tych mózgowych. Zaobserwowano bowiem, że przez łożysko, które odżywia i utrzymuje w dobrej kondycji płód, mogą przenikać do organizmu matki komórki dziecka. Potrafią one osadzić się w mięśniach, wątrobie, nerkach, skórze. Co więcej, mają one niezwykłą zdolność regenerowania uszkodzonych organów matki. Komórki rozwijającego się dziecka są bowiem multipotencjalne – potrafią przekształcić się w dowolną tkankę. Odkryto na przykład, że są w stanie zregenerować serce matki uszkodzone zawałem, umieją dostać się do matczynego mózgu i tam przekształcić w komórki nerwowe, całkowicie integrując się z mózgiem matki. Naprawiają drobne uszkodzenia, ale oddziałują także na tkankę uszkodzoną na przykład przez udar. Potrafią tam pozostawać nawet kilkadziesiąt lat.

Cytuj:
Te zmiany zachodzą jeszcze w czasie ciąży, jednak prawdziwa przebudowa kobiecego mózgu dokonuje się pod wpływem macierzyństwa tuż po porodzie. Co ciekawe, stawanie się rodzicem dla naszych szarych komórek w dużym stopniu przypomina zakochanie. W obu przypadkach zachodzą podobne reakcje chemiczne. Rodzicielstwo aktywuje kaskadę reakcji biochemicznych, w których wyniku mózg zalewa fala pobudzającej dopaminy, a z nią i serotoniny, podobna do tej, która powstaje po zjedzeniu czekolady. Tyle że bez dawki kalorii. Dodatkowo dopamina hamuje apetyt. Budzące się emocje nie mieszkają wbrew pozorom w sercu, tylko w brzusznej nakrywce śródmózgowia i w jądrze ogoniastym w mózgu. Te właśnie rejony pobudzały się nie tylko u osób zakochanych, ale też rodziców – u jednych pod wpływem zdjęcia obiektu westchnień, u drugich, gdy na zdjęciu widzieli buzię swojego dziecka.

_________________
Aby dowiedzieć się kto naprawdę Tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno Ci krytykować Voltaire


N cze 03, 2018 8:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prokreacja jako akt samobójczy
To dobry Bóg tak pourządzał

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


N cze 03, 2018 8:38 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL