Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 21, 2018 10:53 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
 Wczesne powołanie 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N maja 20, 2018 8:08 pm
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Wczesne powołanie
Cześć wszystkim. Prawdziwie zacząłem wierzyć w zeszłym roku w sierpniu trakcie pielgrzymki na Jasną Górę, gdzie szczerze przyznam, że doznałem Bożej Miłości. Od tamtego czasu wiele razy upadłem, lecz po każdym upadku podnosiłem się bogaty o nowe doświadczenia i wiedzę.
Mam niespełna 17 lat i jestem w pierwszej klasie liceum. Przez dwa ostatnie lata powoli planowałem studia geograficzne.
Zawsze myślałem, że gdy dorosnę znajdę sobie dobrą żonę i założę rodzinę.
Jednak te plany uległy niedawno zmianie. Od 8 lat jestem ministrantem, a od 2 "prezesem" ministrantów. W ostatnią niedzielę wielkanocną urzekło mnie rozesłanie z podwójnym alleluja ("Idźcie w pokoju Chrystusa, Alleluja, Alleluja"). Od tamtego momentu w mojej głowie zaczęły pojawiać się wizje mnie śpiewającego te słowa jako ksiądz, lecz odrzucałem je. 3 maja w naszej parafii była Pierwsza Komunia Święta, przed którą w zakrystii zamieniłem kilka słów z moją byłą katechetką. Powiedziała mi, że jak patrzyła na mnie w Wielki Czwartek, to postanowiła, że sama odwiezie mnie do seminarium ;) Nie przyjąłem tego poważnie i tylko z uśmiechem przytaknąłem. Nie wiele później zacząłem modlić się do Świętego Józefa o dobrą żonę. 11-13 maja byłem w WSD w Kaliszu na Kursie Ceremoniarza. Spostrzegłem tam, jak wygląda życie za murami seminarium i jak na prawdę wyglądają studiujący tam klerycy. Gdy wróciłem do domu poczułem pustkę. Zacząłem coraz bardziej wyobrażać sobie siebie, sprawującego Mszę Świętą, pomagającego ludziom nawracać się na Drogę Pana. Przypadkiem odnalazłem gdzieś modlitwę o rozeznanie drogi życiowej i odmawiałem ją w skupieniu regularnie przez kilka dni i na prawdę upewniłem się. Aktualnie nie mogę przestać myśleć o swoim powołaniu. Mam jedno hobby, któremu jeszcze kilka tygodni temu poświęcałem mnóstwo czasu, a teraz jakbym o nim zapomniał. Bardzo pragnę zostać kapłanem. Niestety, przede mną jeszcze 2 lata nauki w szkole średniej. Nie przychodzi mi ona z trudem, ale nie mogę się doczekać momentu złożenia dokumentów do seminarium.
Moje pytanie do Was jest następujące: Kiedy powinienem powiedzieć o moim powołaniu moim rodzicom(nie chodzą prawie w ogóle do kościoła)? Czy najpierw powinienem porozmawiać z moim proboszczem, którego darzę ogromnym zaufaniem i dobrze go znam? Czy może poprosić kogoś o modlitwę i samemu się modlić? Proszę, pomóżcie


N maja 20, 2018 9:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4798
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
Myślę że rozmowa z proboszczem dobrze zrobi. Jeśli masz powołanie, było by to wspaniale, potrzeba nowych księży.
Ale na forum nikt nie doradzi jak osoba duchowna, znająca Cię ze spowiedzi,

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


N maja 20, 2018 11:53 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 660
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
Wcale nie takie wczesne to powołanie :)

Tak, warto rozmawiać z księdzem, któremu się ufa. Mówię Ci to z doświadczenia.
Warto znaleźć stałego spowiednika.

Trudno mówić o upewnieniu się po tak krótkim czasie. Na razie to może być chwilowa fascynacja. Może, nie musi.

A modlić się trzeba koniecznie.

O tym, kiedy mówić rodzicom, było wiele dyskusji młodych ludzi i nie tylko na forum powołaniowym Barka. Jeśli masz ochotę, to poczytaj tam, może wyciągniesz z tego jakieś wnioski.
http://powolaniowapomoc.p2a.pl/index.php

Ze swojej strony napiszę: rodzice różnie reagują. Nie spiesz się. Może powiedzieć po maturze? Miałbyś pokój w czasie jej zdawania, nikt by Cie nie nagabywał, nie rozpraszał. Jeśli masz pełne przekonanie, że reakcja będzie pozytywna, powiedz przed maturą, ale nie za wcześnie. Bo sam możesz jeszcze zmienić zdanie (nawet jeśli Ci się wydaje, że na pewno nie). Bo nie jest potrzebne rozgłaszanie spraw intymnych w sensie duchowym. bo ważniejsze jest rozwijanie wnętrza, relacji z Bogiem. a tymczasem trochę dojrzejesz. Może zyskasz jakąś pewność, czy chcesz do diecezjalnego seminarium, czy do zakonnego. Myślałeś nad tym? I właściwie dlaczego chcesz być księdzem?


Pn maja 21, 2018 1:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3118
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
jammichu napisał(a):
Bardzo pragnę zostać kapłanem. Niestety, przede mną jeszcze 2 lata nauki w szkole średniej. Nie przychodzi mi ona z trudem, ale nie mogę się doczekać momentu złożenia dokumentów do seminarium.
Moje pytanie do Was jest następujące: Kiedy powinienem powiedzieć o moim powołaniu moim rodzicom(nie chodzą prawie w ogóle do kościoła)? Czy najpierw powinienem porozmawiać z moim proboszczem, którego darzę ogromnym zaufaniem i dobrze go znam? Czy może poprosić kogoś o modlitwę i samemu się modlić? Proszę, pomóżcie

Witaj, dlaczego "niestety 2 lata nauki": masz czas do tego, żeby upewnić sie w swoim powołaniu i dojrzeć.
Ze strony rodziców spodziewaj sie protestu, a nawet działań przeciwnych temu co planujesz. Na Twoim miejscu bym poczekała do czasu aż będziesz pełnoletni. Wtedy uzyskujesz zdolności prawne. Rozmowa z ks proboszczem jak najbardziej tak.
Syn moich znajomych poinformował rodziców dopiero jak złożył dokumenty i został przyjęty. Tat był znanym prawnikiem, oboje rodzice zamożni, więc były łzy i protesty.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pn maja 21, 2018 11:09 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N maja 20, 2018 8:08 pm
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
mareta napisał(a):
Witaj, dlaczego "niestety 2 lata nauki": masz czas do tego, żeby upewnić sie w swoim powołaniu i dojrzeć.
Ze strony rodziców spodziewaj sie protestu, a nawet działań przeciwnych temu co planujesz. Na Twoim miejscu bym poczekała do czasu aż będziesz pełnoletni. Wtedy uzyskujesz zdolności prawne. Rozmowa z ks proboszczem jak najbardziej tak.
Syn moich znajomych poinformował rodziców dopiero jak złożył dokumenty i został przyjęty. Tat był znanym prawnikiem, oboje rodzice zamożni, więc były łzy i protesty.


W sumie, masz racje co do tych dwóch lat. Nie myślałem o tym z takiej perspektywy. Postaram się przez ten czas dobrze przygotować i umocnić w powołaniu.
Jeżeli chodzi o rodziców, to tak jak mówiłem nie uczęszczają do koscioła praktycznie w ogóle. W niedziele bez handlu pracują (mają kilka sklepow i jako wlasciciele je otwieraja). Tata co prawda rok temu zabrał mnie na tą pielgrzymkę na której się nawróciłem, ale sam się nie polepsza- często jeździ na jakieś seminaria biznesowe, motywacyjne, „Jak zarobić miliony” itd. I nie wiem jakiej reakcji mogę sie z ich strony spodziewać. Na pewno niedługo porozmawiam o tym z proboszczem, a rodzicom powiem na pewno nie wcześniej niż przed 18. Dzięki!


Pn maja 21, 2018 3:35 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N paź 09, 2011 12:18 am
Posty: 68
Lokalizacja: Grudziądz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
Masz 2 lata na podjecie decyzji, czy na 100% tak,( często się zdarza że neofici czyli osoby świeżo nawrócone o tym myślą a potem gdy emocje związane z radością nawrócenia opadną rezygnują). Ty masz jeszcze tylko 2 lata na podjęcie decyzji, mówię że tylko 2 lata, choć dla ciebie pewnie wydaje się że to szmat czasu, ale w sprawach Bożych to jest moment, możesz to dokładnie przemodlić i "słuchać" odpowiedzi.
Jeżeli rodzicom "Bóg nie przeszkadza w interesach" to z tym bym poczekał maksymalnie jak najpóźniej. Znam, już księdza, syna lekarzy który powiedział rodzicom że idzie do seminarium już po tym jak został przyjęty na.... medycynę.


Wt maja 29, 2018 12:50 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 660
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
A-Mail napisał(a):
Masz 2 lata na podjecie decyzji,[...] Ty masz jeszcze tylko 2 lata na podjęcie decyzji, mówię że tylko 2 lata, choć dla ciebie pewnie wydaje się że to szmat czasu, ale w sprawach Bożych to jest moment, możesz to dokładnie przemodlić i "słuchać" odpowiedzi. .

Nie ma ciśnienia i nie ma limitu czasu. Być może będziesz potrzebować więcej czasu niż 2 lata. nie szkodzi. Nie stawiaj sobie limitu, że MUS, bo matura, są tacy, którzy się decydują po studiach lub w czasie ich trwania. Wszystko ma swój czas :)


Wt maja 29, 2018 9:09 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N maja 20, 2018 8:08 pm
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Powołanie a liceum
Cześć wszystkim! Zacząłem właśnie drugą klasę liceum. Kilka miesięcy temu uderzyło mnie piękno liturgii i (myślę, że Pan) wzbudził we mnie pragnienie do nawracania ludzi, służenia kościołowi, sprawowania sakramentów. Na początku wydawało się to dosyć dziwne więc modliłem się mocno o rozeznanie mojego powołania. Teraz już na prawdę wiem, że chcę, aby moje ręcę dotykały Pana Jezusa w trakcie Eucharytsii, abym stał się instrumentem Boga.
Jestem w klasie mat-geo-inf, ponieważ idąc do liceum marzyłem o studiach geograficznych. Oczywiście to już nieaktualne. W związku z tym postanowiłem zrezygnować z matury rozszerzonej z matematyki (i co za tym idzie z korepetycji u lepszego nauczyciela żeby nie obciążać rodziców) i moja mama zaczęła coś podejrzewać. Nie chciałem nikomu o tym mówić aż do matur lecz mama tak mnie przycisnęła, że musiałem jej się przyznać- nie była zachwycona ale powiedziała, ze to moi wybór. Powiedziała o tym babci. Natomiast ja, raz głupio wygadałem się dwójce znajomych, i zwierzyłem się trzem innym dobrym znajomym.
Teraz, coraz więcej ludzi pyta się mnie o moją dalszą drogę(zarówno rówieśnicy jak i starsi) i nie chce już odpowiadać, że „jeszcze się zastanawiam”, bo to nie prawda, bo bym skłamał. Próbowałem już nie raz wymijać ale zawsze dopytują się coraz bardziej.
Jak myślicie: powinienem jak najdłużej zachować to dla siebie, czy gdy ktoś się mnie będzie pytał, po prostu, dyskretnie odpowiadać? Tylko rówieśnikom czy starszym też? Podajcie mi proszę swoje argumenty, bo ja już mam coraz bardziej ochotę po prostu to wszystkim powiedzieć i mieć to z głowy, niezależnie od reakcji innych


Śr wrz 12, 2018 5:42 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4158
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie a liceum
jammichu napisał(a):
Jestem w klasie mat-geo-inf, ponieważ idąc do liceum marzyłem o studiach geograficznych. Oczywiście to już nieaktualne. W związku z tym postanowiłem zrezygnować z matury rozszerzonej z matematyki

Myślisz że księdzu matematyka nie jest do niczego potrzebna?
Cytuj:
(i co za tym idzie z korepetycji u lepszego nauczyciela żeby nie obciążać rodziców)

No bo bez korepetycji to ani rusz.. :roll:

Cytuj:
Teraz, coraz więcej ludzi pyta się mnie o moją dalszą drogę(zarówno rówieśnicy jak i starsi) i nie chce już odpowiadać, że „jeszcze się zastanawiam”, bo to nie prawda, bo bym skłamał. Próbowałem już nie raz wymijać ale zawsze dopytują się coraz bardziej.
Jak myślicie: powinienem jak najdłużej zachować to dla siebie, czy gdy ktoś się mnie będzie pytał, po prostu, dyskretnie odpowiadać? Tylko rówieśnikom czy starszym też? Podajcie mi proszę swoje argumenty, bo ja już mam coraz bardziej ochotę po prostu to wszystkim powiedzieć i mieć to z głowy, niezależnie od reakcji innych


Nie wiem czemu to dla Ciebie jakiś problem, w opowiadaniu kim chcesz zostać.. Jak nie jesteś pewien, to oczywiście że nie jesteś pewien, ale jeśli tego chcesz, to czemu nie opowiadać? W czasach minionych i w czasie wojny, lepiej czasem było się nie wychylać, ale teraz?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr wrz 12, 2018 6:26 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 95
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
jammichu napisał(a):
Jak myślicie: powinienem jak najdłużej zachować to dla siebie, czy gdy ktoś się mnie będzie pytał, po prostu, dyskretnie odpowiadać? Tylko rówieśnikom czy starszym też? Podajcie mi proszę swoje argumenty, bo ja już mam coraz bardziej ochotę po prostu to wszystkim powiedzieć i mieć to z głowy, niezależnie od reakcji innych

Moim zdaniem, niepotrzebnie czynisz swoje plany na dziś czymś niezwykłym. Owszem, kapłaństwo jest niezwykłe, piękne i życzę Ci aby twoje plany ziściły się, ale póki co - to tylko plany. Za tydzień możesz zakochać się i ulegną zmianie. I też nie będzie w tym nic dziwnego. Nawet jak z Seminarium odejdziesz to nie będzie w tym nic dziwnego, rozeznać powołanie czasem jest bardzo trudno.
O wszystkich swoich sprawach, dylematach opowiadasz całej klasie? Czemu więc akurat o tym miałbyś trąbić? Gdybym była na twoim miejscu raczej rozmawiałabym o tym z osobami zaufanymi, najwięcej chyba z kierownikiem duchowym, a na na pytania: czy to prawda, że... odpowiadałabym zwyczajnie: tak, na dziś: tak, ale czas pokaże, zobaczymy. Tak mnie się wydaje...


Śr wrz 19, 2018 8:57 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 179
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
Podrzucę coś na ten temat:
https://www.youtube.com/watch?v=wWyvbiDA5YA&t=571s


So wrz 22, 2018 6:34 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N paź 14, 2018 8:11 pm
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Jestem bardzo zakłopotany
Witam, jestem uczniem 3 klasy technikum (zostało mi 1,5 roku nauki więc całkiem sporo). Czuje w sobie wielkie przywiązanie do Boga, uwielbiam czytać jak i słuchać Pisma Świętego. Jednak w środku odczuwam lęk przed decyzjom o seminaruim. Chciałbym zostać księdzem ale:
1) Boje się że nauka będzie dla mnie za trudna i że nie zdam. Trudna jest nauka na księdza?
2) Czy nie myślę o tym za szybko , nie za wcześnie na decyzję?
3) Jak powiedzieć rodzinie ?? (to jest najtrudniejsze dla mnie)


N paź 14, 2018 8:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 14722
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
Ad. 1: Nauka zawsze nie jest łatwa. Jednak jeżeli się boisz, że nie podołasz, to po co w ogóle robić pierwszy krok? Nie zakładaj z góry, że nie dasz rady, bo w takim wypadku na pewno się nie uda.
Ad. 2: Na decyzję ostateczną jeszcze jest czas (ponad rok). Za to jest obecnie pora aby zacząć rozmyślania nad tym, czy to jest droga dla Ciebie. Warto pogadać o tym z księżmi w swojej parafii.
Ad. 3: Najlepiej prosto z mostu. ;) Tyle, że na ten moment co najwyżej o tym, iż zastanawiasz się nad taką drogą życia.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


N paź 14, 2018 9:17 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4158
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
Poza tym co powiedział Yarpen, czas nauki w seminarium, to także czas ostatecznego wyboru drogi. Masz zawsze możliwość rezygnacji, wycofania się i raczej nikt tego nie będzie miał Ci za złe (jakby co oczywiście). Przekroczenie progu seminarium jeszcze nie jest krokiem ostatecznym :-)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt paź 16, 2018 11:37 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4122
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wczesne powołanie
Różnie to nazywają, rok duchowości, propedeutyka. Kandydat na kleryka wraz z pozostałymi kolegami jedzie na parę miesięcy do np jakiegoś zakonu. Tam pod okiem opiekuna modlą się, pogłębiają wiarę, pracują, rozmawiają, grają w piłkę. Przez te parę miesięcy rozeznają swoje powołanie, czy rzeczywiście istnieje. Dopiero później wstępują do seminarium. Zawsze część rezygnuje i absolutnie z niczym się to nie wiążę. Przynajmniej tak jest w mojej diecezji.


Wt paź 16, 2018 10:48 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL