Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lip 21, 2018 9:36 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4114 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 275  Następna strona
 Katastrofa smoleńska - czy to był zamach? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 10, 2010 8:26 am
Posty: 1138
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
Według ekspertów od budowy płatowców, z którymi rozmawialiśmy, kadłub prezydenckiego Tu-154 rozerwała potężna eksplozja. Wiele wskazuje, że mogła to być bomba paliwowo-powietrzna. – Na tym pułapie, przy ziemi, takie rozczłonkowanie kadłuba mogła spowodować tylko świadoma ingerencja człowieka – twierdzą.

Zdaniem naszych rozmówców, przy zderzeniu samolotu z ziemią przed lub w chwili upadku doszło do silnej eksplozji. Gdyby tak nie było, samolot mógłby popękać, rozpaść się na kilka części, duraluminiowy kadłub mógłby powyginać się, ale nie rozerwałby się na tak drobne części. Eksperci wyrazili taką opinię po zbadaniu elementów prezydenckiego Tu-154, jakie znajdują się w posiadaniu „Gazety Polskiej”, a także na podstawie licznych fotografii z terenu katastrofy oraz zdjęć szczątków maszyny zebranych na miejscu tragedii. Będące w posiadaniu redakcji „GP” części to m.in. kawałki skrzydeł, w których umiejscowione są zbiorniki paliwa (20–30-centymetrowe odłamki 7,5-milimetrowej blachy duraluminiowej w kolorze czerwonym i czerwono-białym), pokryte od spodu czarną substancją uszczelniającą zbiorniki, by paliwo nie wydostawało się na zewnątrz; panel lampek sygnalizacji położenia podwozia; tarcza wskaźnika obrotów silnika (jest ich w samolocie sześć); drobne, kilkucentymetrowe kawałki kadłuba; strzępy blachy pokrywającej kabinę pasażerską od wewnątrz; odłamki pleksiglasowych bocznych jednowarstwowych szyb (przednie są wielowarstwowe).


Skutki jak po bombie paliwowo-powietrznej


Na kilkudziesięciu częściach, które trafiły do „GP”, nie ma śladu pożaru – choć mocno czuć od nich woń paliwa lotniczego – ani śladów stopienia aluminium. Kawałki duraluminiowej blachy są wielkości od kilku do kilkudziesięciu centymetrów (niektóre są częściami dwóch elementów połączonych dziesiątkami nitów), niekiedy postrzępione, jakby je ktoś wyrwał z większej całości. To przesłanka wskazująca, że w prezydenckim tupolewie mogło dojść do eksplozji bomby paliwowo-powietrznej lub ładunku o podobnym działaniu. Konwencjonalne bomby powodują nadpalenia, stopienia części itp.


– Jeśli eksplozja jest spowodowana różnicą ciśnienia, wówczas rozrywa ona elementy otoczenia na strzępy, lecz nie wywołuje pożaru, ponieważ bomba paliwowo-powietrzna wysysa tlen. Przy zastosowaniu zwykłego ładunku wybuchowego aluminium częściowo by się stopiło. Na tym pułapie takie uszkodzenie samolotu musi być spowodowane przez celową ingerencję człowieka. I to przez ładunek umiejscowiony wewnątrz, a nie przez atak z zewnątrz samolotu. Na kilku tysiącach kilometrów taki skutek mogłoby spowodować nagłe rozhermetyzowanie, co najpierw ścisnęłoby kadłub, a następnie rozerwało na zewnątrz. Ale nie przy ziemi – tłumaczą nasi eksperci.


Według nich hipotezę eksplozji wolumetrycznej mogłaby potwierdzić lub wykluczyć specjalistyczna symulacja, którą przeprowadza się z udziałem kilku komputerów i wykorzystaniu specjalnego programu, do którego wprowadza się dane o parametrach lotu w ostatnich minutach przed tragedią, parametrach konstrukcyjnych Tu-154, badań szczątków maszyny, a także szczegółowej sekcji zwłok. Czy jednak dostaniemy z powrotem od Rosjan wrak samolotu (który jest przecież własnością RP), czy zostanie on przetopiony w rosyjskiej hucie?


Dodajmy, że kadłub Tu-154 jest wzmocniony tzw. podłużnicami, a dodatkowo dodaje mu wytrzymałości i sztywności ożebrowanie poprzeczne. Duraluminiowa konstrukcja tworzy wewnątrz wzmocnione profile zamknięte. Nie sposób taką konstrukcję z blachy duraluminiowej rozerwać na drobne kawałki bez użycia silnego materiału wybuchowego.


Dziś istnieją substancje, które po eksplozji bez śladu ulatniają się i nie da się ich wykryć, na przykład bomby spreparowane z tego samego paliwa, jakim napędzany jest samolot. Są to tzw. bomby paliwowe, które Amerykanie stosowali m.in. w Iraku.


– Skutek ich działania przypomina małą eksplozję jądrową. Działa ona na zasadzie różnicy ciśnień. Taki wybuch bez trudu może spowodować rozkawałkowanie tak masywnej konstrukcji jak Tu-154 – mówią nasi eksperci.

Takie skutki jak w katastrofie w Smoleńsku mógłby też spowodować, według nich, wybuch o mniejszej sile, jeśli konstrukcja samolotu zostałaby wcześniej odpowiednio osłabiona.


Nie wylądował na „plecach”


Według nieoficjalnej, ale niedementowanej przez prokuratorów rosyjskich lub polskich wersji prezydencki Tu-154 po utracie części lewego skrzydła stracił siłę nośną, obrócił się do góry kołami i tak upadł. „Szorując” słabszą od dolnej górną częścią konstrukcji, rozpadł się. Tak – według tej wersji – można tłumaczyć rozdrobnienie samolotu oraz fakt, że nikt nie przeżył katastrofy. Dotarliśmy do mało znanego zdjęcia agencji Reutersa, na którym widać wyraźnie podwozie prezydenckiego tupolewa. Fragment maszyny leży co prawda kołami do góry, ale są one wraz z konstrukcją mocującą je do kadłuba całe w błocie z gliny, jaka znajduje się w miejscu katastrofy. Skoro samolot spadł kołami do góry, dlaczego są one w glinie?

Po odnalezieniu tej fotografii znaleźliśmy na portalu Salon24.pl wpis autora o nicku „el ohido siluro”, w którym autor na podstawie analizy zdjęć satelitarnych doszedł do podobnych wniosków. Na jednym z tych zdjęć widać ślady, które mogą być dowodem próby lądowania awaryjnego w prawidłowej pozycji, z lewym przechyłem, tak jak relacjonował tuż po wypadku montażysta TVP Sławomir Wiśniewski, który widział zniżającą się maszynę. Zgodnie z tą obserwacją, samolot nie wirował wokół swej osi i nie lądował na plecach. Nie zarył dziobem w ziemię (brak krateru), więc szanse części pasażerów na przeżycie powinny wzrosnąć, skoro lądował, ślizgając się po podłożu (taką hipotezę postawiliśmy już w numerze 17 „GP” z 28 kwietnia).


Problem w tym, że zachował się ogon, a zniknęła (rozpadła się na drobne kawałki o rozmiarach mniej więcej pół na pół metra) część pasażerska. Montażysta TVP Sławomir Wiśniewski słyszał dwa wybuchy. Gdyby w samolocie wybuchła bomba ciśnieniowa, doszłoby właśnie do dwóch eksplozji – pierwszy to detonacja i wzrost ciśnienia w kadłubie, drugi – rozerwanie na zewnątrz części pasażerskiej. To mogłoby tłumaczyć odrzucenie ogona i dziobu od środka i rozrzucenie szczątków na dużej przestrzeni. Wersja rosyjskiego eksperta o lądowaniu na plecach mogła więc być „wypuszczona”, by uwiarygodnić zniszczenie części pasażerskiej i śmierć wszystkich znajdujących się na pokładzie.


Hańba w cieniu Lockerbie


Grube warstwy blachy prezydenckiego Tu-154 – wyrwane z ogromną siłą ze skrzydeł i kadłuba – nie przypominają szczątków maszyn, które spadały na ziemię z wysokości kilku lub kilkunastu metrów. Ich widok przywodzi za to na myśl „wypadki” samolotów rozerwanych w wyniku zamachów bombowych, jak np. katastrofę francuskiego McDonnella Douglasa w Nigrze w 1989 r. (zginęło 171 osób) czy słynną masakrę w szkockim Lockerbie, gdzie w grudniu 1988 r. rozbił się amerykański Boeing 747 z 259 osobami na pokładzie (zdjęcia u dołu strony). W obu tych przypadkach wraki – tak jak w Smoleńsku – uległy rozpadowi na drobne części, które w wielu miejscach miały wystrzępione, poszarpane krawędzie. Taka dezintegracja solidnych fragmentów kadłubów McDonnella i Boeinga była wynikiem eksplozji wewnątrz tych maszyn.

Słynna katastrofa amerykańskiego samolotu w Lockerbie jest jednak istotna z jeszcze innego powodu. Chodzi o sposób, w jaki ówczesne władze Wielkiej Brytanii i USA zareagowały na śmierć ponad 200 osób, a także o środki zaangażowane w śledztwo, które początkowo wydawało się beznadziejne (Boeing 747 spadł z wysokości aż 9 km, a niektóre części maszyny, oderwane od reszty już w powietrzu, spadły na miasteczko i całkowicie spłonęły). Rozbieżności między angielsko-amerykańskim śledztwem a postępowaniem prowadzonym przez Rosjan (przy biernej postawie polskiego rządu i prokuratury wojskowej) są bowiem szokujące

Po pierwsze: w Lockerbie – jeszcze zanim przystąpiono do wyjęcia z wraku ciał – pojawili się amerykańscy śledczy, którzy dostali się do kokpitu. Poczyniono w nim wiele istotnych ustaleń, do których później nie udałoby się dojść. Amerykanie już pierwszego dnia wiedzieli więc na przykład, że katastrofa mogła być wynikiem zamachu, bo załoga w chwili śmierci nie miała na sobie masek tlenowych; nie znaleziono też żadnych śladów wskazujących, że piloci mieli świadomość utraty kontroli nad samolotem. Pod Smoleńskiem to Rosjanie zabezpieczyli teren, wrak i szczątki ofiar, a zamiast informacji pojawiła się dezinformacja (osoba przedstawiana jako kontroler lotów w Smoleńsku bezpodstawnie obwiniła załogę tupolewa o nieznajomość języka rosyjskiego). Zwolennikom oficjalnej, kremlowskiej wersji tej katastrofy warto na marginesie przypomnieć, że choć w znajdującym się na wysokości 9 km boeingu z Lockerbie nastąpił wybuch bomby, a rozerwana na trzy części maszyna spadała ponad dwie minuty na ziemię, zwłoki załogi były dobrze zachowane. W Smoleńsku – jak wiadomo – przez długi czas nie było pewności, czy ciała pilotów po upadku samolotu z kilku metrów w ogóle da się zidentyfikować, choć zdążono już publicznie zakomunikować, że żadnego „wybuchu” w Tu-154 nie było.


Po drugie: w ciągu kilku godzin od tragedii w Lockerbie brytyjscy prokuratorzy otrzymali z Francji i z satelitów szpiegowskich należących do USA wysokiej jakości zdjęcia satelitarne z miejsca zdarzenia. Pod naciskiem prasy rząd Donalda Tuska wystąpił do Amerykanów o fotografie z satelity dopiero kilkanaście dni po śmierci Lecha Kaczyńskiego. Nadal jednak nie wiadomo, czy trafiły one w ogóle do prokuratury.


Po trzecie: w śledztwo dotyczące amerykańskiego Boeinga 747 zaangażowano środki adekwatne do skali katastrofy. Przez parę miesięcy ponad tysiąc policjantów i żołnierzy brytyjskich przeszukiwało tereny, na których mogły znajdować się szczątki samolotu (był to obszar znacznie większy od tego w pobliżu lotniska Smoleńsk-Siewiernyj). Towarzyszyły im helikoptery, wyposażone w specjalistyczne termowizory. Każdy drobny odłamek (znaleziono ich kilkanaście tysięcy!) został oznaczony, osobno zapakowany i odwieziony w miejsce, gdzie znaleziska poddawano prześwietleniom promieniami rentgenowskimi i chromatografii gazowej (w celu znalezienia ewentualnych pozostałości po materiałach wybuchowych). Tylko dzięki tak drobiazgowym badaniom odnaleziono nadpalony skrawek materiału, który po wnikliwym śledztwie naprowadził prokuratorów na trop terrorystów z komunistycznej Libii. Tymczasem w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem jeszcze miesiąc po wypadku ważne części samolotu, rzeczy osobiste ofiar, a nawet fragmenty ludzkich zwłok walały się obok wraku. Nikt nie jest dziś w stanie powiedzieć, jakie szczątki maszyny (być może niezwykle istotne dla śledztwa) wciąż leżą w ziemi obok smoleńskiego lotniska, a jakie bezpowrotnie zniknęły w piwnicach mieszkańców Smoleńska lub w magazynach GRU bądź FSB.


Po czwarte: po katastrofie w Lockerbie przeprowadzono dokładne sekcje zwłok ofiar. Ustalono m.in., że znaczna większość pasażerów przeżyła wybuch w samolocie (na ich ciałach nie znaleziono nawet śladów uszkodzeń od bomby) i zginęła dopiero po upadku maszyny na ziemię. Pozwoliło to określić rozmiar, miejsce i charakter eksplozji, co odegrało niebagatelną rolę w śledztwie i późniejszym procesie przeciw terrorystom. Jak wiemy – miesiąc po katastrofie pod Smoleńskiem polska prokuratura ani rodziny ofiar nie otrzymały od Federacji Rosyjskiej wyników sekcji
zwłok. Według naszych informacji – Rosjanie dokonali oględzin i otwarcia ciał tragicznie zmarłych Polaków wybiórczo i pobieżnie, a polskie władze
nawet nie zaproponowały, by w Warszawie przeprowadzono ponowne obdukcje.


Taki tekst dotarł do mnie na Naszej Klasie.
Co o tym sądziecie?
Ja nie wiem co myśleć...ekspertem nie jestem, na miejscu wypadku tez nie byłam.
Podchodzę ostrożnie do takich rewelacji, ale proszę o Wasze opinie.


Cz maja 13, 2010 12:23 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz wrz 24, 2009 6:28 pm
Posty: 243
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
http://www.bibula.com/?p=21567

A ja dzisiaj znalazłam jeszcze to.

_________________
"Dla imienia twego, Panie, bądź miłościw grzechowi mojemu, bo go jest mnóstwo!"


Cz maja 13, 2010 12:47 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N lut 18, 2007 4:24 pm
Posty: 825
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
Zaraz po katastrofie, kiedy już oficjalnie potwierdzono ten fakt, zasanowiła mnie jedna sprawa: dlaczego WSZYSCY zginęli?
Tym bardziej, że jak pokazują najnowsze fakty (przeżycie dziecka) wcale tak nie musi być.
W tym przypadku (katastrofa smoleńska) ja po prostu nie wierzę w...przypadek.
A jeśli chodzi o śledztwo, to jego wynik będzie zależał od tego, kto wygra wybory prezydenckie.
I jestem pewna, że jeśli wygra Komorowski, to na temat tej tragedii będziemy mogli snuć tylko domysły...
Oby tak się nie stało...amen

_________________
Co jest miarą człowieczeństwa w człowieku?


Cz maja 13, 2010 2:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N maja 28, 2006 6:22 pm
Posty: 1841
Lokalizacja: Oberschlesien
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
funkymonkey napisał(a):
Taki tekst dotarł do mnie na Naszej Klasie.
Co o tym sądziecie?
Ja nie wiem co myśleć...ekspertem nie jestem, na miejscu wypadku tez nie byłam.
Podchodzę ostrożnie do takich rewelacji, ale proszę o Wasze opinie.

Zaczelem czytac, jak doszedlem do podejrzen uzycia bomby paliwowo-powietrznej dalem sobie spokoj - to fantastyka w bardzo kiepskim wykonaniu.

_________________
Wolnej myśli nie można spalić.


Cz maja 13, 2010 2:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 10, 2010 8:26 am
Posty: 1138
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
S_Works napisał(a):
funkymonkey napisał(a):
Taki tekst dotarł do mnie na Naszej Klasie.
Co o tym sądziecie?
Ja nie wiem co myśleć...ekspertem nie jestem, na miejscu wypadku tez nie byłam.
Podchodzę ostrożnie do takich rewelacji, ale proszę o Wasze opinie.

Zaczelem czytac, jak doszedlem do podejrzen uzycia bomby paliwowo-powietrznej dalem sobie spokoj - to fantastyka w bardzo kiepskim wykonaniu.


Mnie zastanawia, ze powołuja sie na ekspertów, ale brak tu jakichkolwiek nazwisk.
Na bombach i skutkach ich wybuchów absolutnie sie nie znam. Czy wogóle istnieją takie bomby?


Cz maja 13, 2010 3:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 27, 2010 4:04 pm
Posty: 3541
Lokalizacja: okolice EPKK
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
Tak. Ił-a 62M w lesie kabackim też rozerwała bomba paliwowo powietrzna...
A samoloty projektuje się przede wszystkim do lądowania za pomocą wyrżnięcia dziobem w ziemię, z odłamaną połową skrzydła, w przechyle 120 stopni, więc w zasadzie nie mają prawa się "rozlecieć na kawałki". No chyba, że bomba paliwowo powietrzna...

Czy gazeta polska to redaktor Tomaszu Sakiewiczu i spółka? Sprawdzał ktoś? Oni rzeczywiście opublikowali taką "sensację"? Prokuratura jeszcze ich nie ściga za zabranie kawałków samolotu (potencjalnych dowodów w śledztwie) z miejsca katastrofy?

_________________
W tej wypowiedzi prawdopodobnie użyłem nieco dosadnych wyrażeń, w których w mojej ocenie jest niestety sporo prawdy


Cz maja 13, 2010 3:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N maja 28, 2006 6:22 pm
Posty: 1841
Lokalizacja: Oberschlesien
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
funkymonkey napisał(a):
Mnie zastanawia, ze powołuja sie na ekspertów, ale brak tu jakichkolwiek nazwisk.

To pierwszy objaw braku wiarygodnosci.
funkymonkey napisał(a):
Na bombach i skutkach ich wybuchów absolutnie sie nie znam. Czy wogóle istnieją takie bomby?

Istnieja, sa w uzytku od czasow wojny wietnamskiej. Gdyby zostala uzyta do zniszczenia prezydenckiego samolotu to katastrofa bylaby duzo bardziej "widowiskowa" niz zwykle grzmotniecie samolotu o glebe.
Ten samolot co sie ostatnio rozbil tez byl rozerwany na strzepy tylko ogon wzglednie przypomina ze to byl kiedys samolot a jakos nikt nie podejrzewa uzycia tam paliwowki.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bomba_paliwowo-powietrzna

_________________
Wolnej myśli nie można spalić.


Cz maja 13, 2010 3:42 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N maja 02, 2010 11:21 am
Posty: 88
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
Ja normalnie nie mogę już tych bredni słuchać. Nie ma dowodu - nie ma sprawy. Śledztwo trwa i się okaże. Jak śledczy znajdą jakieś dowody, to będzie można coś powiedzieć. Jad sączący od PiS-owców jest nie do wytrzymania. Tusk razem z Putinem ukartowali zamach i pozbyli się niewygodnego Lecha Kaczyńskiego.... Jak można w ogóle tak sobie pomyśleć? Trzeba mieć nieźle zepsuty umysł, żeby kogokolwiek bezpodstawnie podejrzewać. Bo Stalin był mordercą to Miedwiediew też.. Cóż za tok rozumowania. To tak samo jakby myśleć: Piłsudski był łachudrą (zmiana wiary, obozy koncentracyjne) to i Lech Kaczyński nim był (co jest nieprawdą).
Zauważyłem ostatnio, że w Polsce są dwa kościoły: Rzymskokatolicki, którego mam zaszczyt być członkiem oraz (jak się wyraził ks. prof. Guz z KUL) Kościół pronarodowy, który jest zapleczem politycznym PIS-owców.
Ta wojna pomiędzy PO-wcami i PiS-owcami mnie śmieszy.
Tak samo nielogicznym jest stwierdzenie, że jeżeli Lech Kaczyński próbował wymusić na pilocie lądowanie w Tibilisi, to na pewno próbował i w tym przypadku. Jak można coś takiego spekulować. Będą dowody, to będzie można mówić o winnych czy niewinnych.


Cz maja 13, 2010 4:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 10, 2010 8:26 am
Posty: 1138
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
mirecque napisał(a):
Ja normalnie nie mogę już tych bredni słuchać. Nie ma dowodu - nie ma sprawy. Śledztwo trwa i się okaże. Jak śledczy znajdą jakieś dowody, to będzie można coś powiedzieć. Jad sączący od PiS-owców jest nie do wytrzymania. Tusk razem z Putinem ukartowali zamach i pozbyli się niewygodnego Lecha Kaczyńskiego.... Jak można w ogóle tak sobie pomyśleć? Trzeba mieć nieźle zepsuty umysł, żeby kogokolwiek bezpodstawnie podejrzewać. Bo Stalin był mordercą to Miedwiediew też.. Cóż za tok rozumowania. To tak samo jakby myśleć: Piłsudski był łachudrą (zmiana wiary, obozy koncentracyjne) to i Lech Kaczyński nim był (co jest nieprawdą).
Zauważyłem ostatnio, że w Polsce są dwa kościoły: Rzymskokatolicki, którego mam zaszczyt być członkiem oraz (jak się wyraził ks. prof. Guz z KUL) Kościół pronarodowy, który jest zapleczem politycznym PIS-owców.
Ta wojna pomiędzy PO-wcami i PiS-owcami mnie śmieszy.
Tak samo nielogicznym jest stwierdzenie, że jeżeli Lech Kaczyński próbował wymusić na pilocie lądowanie w Tibilisi, to na pewno próbował i w tym przypadku. Jak można coś takiego spekulować. Będą dowody, to będzie można mówić o winnych czy niewinnych.


Spokojnie, prawda sie obroni a kłamstwo ma krótkie nogi.
Wstawiłam to, bo się nie znam na takich technicznych sprawach...a takie coś krąży po NK...i nie mam pojęcia, jak się do takich rewelacji odnieść, bo zwyczajnie brakuje mi wiedzy z tego zakresu.
Powoli zbieram argumenty, żeby odpowiedzieć nadawcy :)

Mnie też śmiesza te wojenki PiS - PO. Ale na to wszystko mam sposób :patrzeć na fakty, odzierać wszystko z pięknych słówek i patrzeć. I patrzeć na efekty działań jednej i drugiej strony - po owocach ich poznacie.
I nie wpadać w skrajności, ale szukać złotego środka :)

S_Works - dziękuje za wyjaśnienie :)


Cz maja 13, 2010 4:36 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz wrz 24, 2009 6:28 pm
Posty: 243
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
funkymonkey napisał(a):
[ Spokojnie, prawda sie obroni a kłamstwo ma krótkie nogi.
Wstawiłam to, bo się nie znam na takich technicznych sprawach...a takie coś krąży po NK...i nie mam pojęcia, jak się do takich rewelacji odnieść, )



To nie są żadne rewelacje. Uważasz, że bomba paliwowo-powietrzna albo broń magnetyczna jest jakąś rewelacją? To się mylisz.

_________________
"Dla imienia twego, Panie, bądź miłościw grzechowi mojemu, bo go jest mnóstwo!"


Cz maja 13, 2010 4:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N maja 28, 2006 6:22 pm
Posty: 1841
Lokalizacja: Oberschlesien
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
tosia napisał(a):
To nie są żadne rewelacje. Uważasz, że bomba paliwowo-powietrzna albo broń magnetyczna jest jakąś rewelacją? To się mylisz.

A ktoraz to bron magnetyczna jest tak niezwykle popularna?
I w jaki sposob moglaby zostac uzyta do zamachu?

_________________
Wolnej myśli nie można spalić.


Cz maja 13, 2010 4:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 10, 2010 8:26 am
Posty: 1138
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
tosia napisał(a):
funkymonkey napisał(a):
[ Spokojnie, prawda sie obroni a kłamstwo ma krótkie nogi.
Wstawiłam to, bo się nie znam na takich technicznych sprawach...a takie coś krąży po NK...i nie mam pojęcia, jak się do takich rewelacji odnieść, )



To nie są żadne rewelacje. Uważasz, że bomba paliwowo-powietrzna albo broń magnetyczna jest jakąś rewelacją? To się mylisz.


Tosiu, nie znam sie na broni. A piszac rewelacje miałam na myśli całość tego tekstu. Może lepiej by było sensacje :)
Ale cuś mi się teraz widzi, że najbardziej do tego pasuje konfabulacje...


Cz maja 13, 2010 5:01 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz wrz 24, 2009 6:28 pm
Posty: 243
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
mirecque napisał(a):
Ja normalnie nie mogę już tych bredni słuchać. .


Brednie to Ty opowiadasz dziecko drogie. Gdybyś wiedziała cokolwiek nt. KGB i GRU, to byś wiedziała również, że zrobienie czegoś takiego to dla nich mały pikuś. Ależ co ja mówię! To dla nich super sprawa, ryby w wodzie!

_________________
"Dla imienia twego, Panie, bądź miłościw grzechowi mojemu, bo go jest mnóstwo!"


Cz maja 13, 2010 8:36 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz wrz 24, 2009 6:28 pm
Posty: 243
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
funkymonkey napisał(a):
[
Tosiu, nie znam sie na broni. ...



To się poznaj. To nie jest takie trudne. Poznaj się też, że broń taka była już wykorzystywana do likwidacji wroga i efekty są dobrze znane, dlatego np. bardzo dziwne jest, że sekcja zwłok została potraktowana w taki niechlujny sposób, bo to m.in. też jest dowód.

_________________
"Dla imienia twego, Panie, bądź miłościw grzechowi mojemu, bo go jest mnóstwo!"


Cz maja 13, 2010 8:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 17, 2008 4:50 pm
Posty: 2275
Lokalizacja: Ziemia (jako planeta)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katastrofa smoleńska - czy to był zamach?
Moim zdaniem to Obama maczal w tym palce, przecież Kaczyński był przeciwny NWO, na którego czele stoi Obama z Putinem.

To tylko moja hipoteza niepoparta dowodami.

_________________
"Tolerować nie znaczy zapomnieć, że to, co tolerujemy, na nic więcej nie zasługuje"
Nicolás Gómez Dávila


Cz maja 13, 2010 8:55 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4114 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 275  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL