Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 21, 2018 12:32 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 nie zyje ks. Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz gru 16, 2010 11:12 am
Posty: 228
Lokalizacja: Puławy
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post nie zyje ks. Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, ... 30815.html

, Wielu ludzi błędnie rozumie słowa : "życie na pełnej petardzie " jako pełne czerpanie z grzechów, z pożądliwości, z rozkoszy. Ale takie rozumowanie i życie wg tego prowadzi do wyniszczenia człowieka, bo zawsze życie dla grzechu, pożądliwości czy marności wyniszcza.

Grzech daje złudne poczucie szczęścia, ale jest to krótkotrwały stan, a później przychodzi długotrwały ból i zniszczeni. Człowiek może rzucić się w wir grzechów i pożądliwości i mysleć że jest szczęśliwi, spełniony ale prędzej czy później taki styl życia się zakończy np przez starość, wypadek, chorobę, bezrobocie, śmierć kogoś bliskiego itd i wtedy na takiego człowieka przychodzi totalna pustka, ciemność, beznadzieja.


Prawdziwe życie, radość nie jest w grzechu, ale w czymś odwrotnym - w służbie dla Zmartwychwstałego i naśladowaniu Go, w uświęceniu. Świętość to wolność, grzech to niewola.

W Zmartwychwstałym jest nadzieja, radość, pokój - których żadne wydarzenia światowe czy choroby nie mogą zniszczyć. Życie w obfitości o którym mówił Chrystus to życie w obfitości Jego sprawiedliwości, Jego miłości, Jego dobroci, Jego miłosierdzia, Jego cierpliwości, Jego współczucia ... On jest życiem - Ewangelia Jana 14:6 - więc kto jest Mu posłuszny ma życie, kto nie będzie Mu posłuszny nie zmartwychwstanie ze sprawiedliwymi.


, kto trwa w Żywym, zmartwychwstałym Chrystusie i kto wytrwa do końca w posłuszeństwie Mu, temu śmierć nie zaszkodzi ........ " pokładając w Bogu nadzieję, która również im samym przyświeca, że nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych. " - Dzieje Apostolskie 24:15


, życie na pełnej petardzie jest w Tym który jest Życiem - z Zmartwyhwstałym, bo wtedy nawet gdy się usłyszy diagnozę np : " nowotwór złośliwy " to człowiek wie, że z każdym dniem i tak jest bliżej cudownej wieczności i obiecanego nowego, niezniszczalnego ciała.

,

życie na pełnej petardzie dla grzechu, dla bezbożnego świata i jego rzeczy nie daje nadziei w śmierci, nie daje pokoju ducha, ukojenia ani w życiu, ani w godzinie śmierci..... " Nie miłujcie świata ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. (16) Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata. (17) I świat przemija wraz z pożądliwością swoją; ale kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki " - 1 list Jana 2:15-17

,Na forum katolickim w przypadku księży używamy skrótu ks, to przynajmniej kwestia grzeczności.R.

_________________
Google : JAK ANTYCHRYST OSZUKA WIELU CHRZEŚCIJAN

, Youtube : jedyny lek na wszelką depresję

, YT : MŁODY WIEK ZIEMI


Wt mar 29, 2016 11:23 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Kazdy kto umie czytac i rozumiec co czyta będzie wiedział o jaką petardę w tym przypadku chodziło, a Ty tłumaczysz z polskiego na nasze ;)

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Wt mar 29, 2016 11:28 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3118
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Derayes napisał(a):
Kazdy kto umie czytac i rozumiec co czyta będzie wiedział o jaką petardę w tym przypadku chodziło, a Ty tłumaczysz z polskiego na nasze ;)


Czy nie po to jest forum,żeby dzielić się tym, co się myśli?
Każdy z nas moim zdaniem żyje na takiej petardzie. Tak po polsku i po naszemu. :D :D

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Wt mar 29, 2016 12:17 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11729
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Kilka dni temu cytowałam słowa ks. Jana dotyczące eutanazji. Potraktowano mnie też bardzo ostro (uogólniając to na całokształt mych wpisów), bo ośmieliłam się napisać, że ktoś jest chory na fałszywy obraz Boga. Nie należy tak pisać, bo prawdy się nie pisuje, cklwe poklepywanie po ramieniu i utwierdzanie człowieka w wyleczalnej chorobie jest wg niektórych właściwą terapią. To poklepywanie prowadzić może do niewiary, bo kłamstwo pociąga za soba kolejny falszywy krok i człowiek podąża w niewłaściwym kierunku, nie ma szans zderzyć się z prawdą o sobie.

Teraz czytam jego książkę' Grunt pod nogami'.
Napisał coś takiego...
(...)...o wiele łatwiej jest cierpieć za Kościół, a o wiele trudniej od Kościoła. Tego jakoś tam doświadczyłem kiedy Kościół w wymiarze gdańskim, który kocham, jeździł po mnie jak walec. Nie będę opowiadal szczegółów, bo wyjdę na frustrata. Każdy ma jakieś kompleksy, każdy by chciał zostać zauważony- to jest takie ludzkie. Pojawił się w moim życiu paniczny strach. Bo telefony w nocy, bo przekleństwa- my z toba zrobimy to i tamto. Wtedy poprosiłem: Jerzy, wyzwól mnie z tego potwornego strachu. Niedługo po tym przyszedł dzień, w którym okazało się, że mam glejaka czwartego stopnia. Kiedy zeszło ze mnie napięcie, otrzasnąłem się z pierwszego szoku, mówię: Jerzy, ale nie z takiej grubej rury, nie tak ostro! Teraz mnie z tego wyciągaj. Tak całkiem serio: przykład Jerzego Popiełuszki i ta moja choroba uwolniły mnie z lęku, dały niezwykłą wolność w wypowiadaniu się, ale także w wierności własnemu sumieniu.

o mówieniu prawdy choremu...
Gdybyście państwo ciężko zachorowali, to raczej chcielibyście wiedzieć, na co jesteście chorzy, by pokierować odpowiednio swym życiem. Macie do tego głęboko ludzkie prawo. Przekazywanie prawdy nie jest sztuką dla sztuki. Ono ma chronić godność człowieka. Jeśli ciężko choremu nie powiemy, że jest ciężko chory, to może stracić do nas zaufanie.(...) Często bywa tak, że przyjeźdżam do domu chorego oznakowanym hospicyjnym samochodem a rodzina błaga mnie, bym postawił auto trzy ulice dalej, bo mama nie wie, że jest ciężko chora. Mój zespół jest nauczony, by w tej kwestii być nieustępliwym.(...) ile to tłumaczeń ludzie potrafią wymyśleć...(...) pacjentka coś podejrzewa, rodzina dokładnie wie, ale tańczą wokół siebie. To jest chocholi taniec

Edit
(...) Prędzej czy później w naszym życiu pojawi się jakaś tragedia. I niekoniecznie będzie nią ciężka, nieuleczalna choroba. To może być kryzys, depresja, rozwód czy jakieś inne życiowe załamanie. Kiedy możemy ponieść największą porażkę w takich sytuacjach? Kiedy o wszystkie nieszczęścia zaczniemy oskarżać albo naszych bliskich, albo Pana Boga. (...)
Zamiast użalania się, jak to jest ciężko i strasznie chciałem państwu dać chociaż jedną odpowiedź na temat bioetyki: mówić chorym, że są chorzy, czy raczej przed nimi to ukrywać? We współczesnej praktyce bioetycznej mówimy, żeby raczej informować o chorobie, poza wyjątkowymi przypadkami.(...) my chorzy, od najbliższych wcale nie potrzebujemy głupiego pocieszactwa. Potrzebujemy, żebyście się nie bali z nami o tym rozmawiać.(...)

Chcialbym wam powiedzieć jeszcze jedno: walczcie o siebie, nie dajcie się wdeptać kryzysom beznadziejności, chwilowej ciemności, walczcie o czyste sumienie i nigdy nie myślcie, że Bóg jest przeciwko wam.
Odczytuję moje chorowanie także jako pewien sens. Chcę być bardzo prawdomówny. Ten glejak czwartego stopnia, który bardzo źle rokuje, nie jest dla mnie niczym przyjemnym, ale nie jest też jakimś potworem i tragedią- jestem po prostu chory. Ani ze mnie żaden wielki bohater, ani wielka ofiara. To, co się dzieje w mojej głowie, każe mi wykorzystać ten nowotwór, żeby cały czas machać łapami i mówić to, co mi sumienie dyktuje w kontekście prawdy. I dobić do końca- zejść ze stanowiska księdza, kiedy taka będzie wola Pana Boga, i zrobić to godnie, w miarę sprawnie, z klasą.


Chciałbym przeżyć moje zycie na pełnej petardzie. Jak widzicie, staram się być dość aktywny. Teraz mam naświetlania w Zurychu, przylecialem do was na dwa dni, gadam kazania, potem wracam na naświetlania, a po nich jadę do Bazylei. Co jest dla mnie najtrudniejsze (żeby nie było, ze jestem takim chojrakiem)? To, że w chorobie co jakiś czas przychodzi zła informacja. O tym na przykład, że jest wznowa, czyli, że mój i tak krótki czas kolejny raz się skrócił. To się przeżywa jako stratę, że coś mu się wymyka z rąk. Gdy dociera do mnie trudna wiadomość, musze reformować moje życie. Ostatnio dowiedzialem się, że raczej zostało mi pół roku niż rok, a planowalem trochę dłużej. No więc miałem dwa dni dołka, czyli tak naprawdę żałoby. Ale jak państwo widzą, nie wyglądam na potwornie załamanego. Musialem się jakoś ogarnąć, zrozumieć, co się we mnie dzieje, jakoś na nowo zaplanować pewne działania. Smutne jest to, że za jakiś czas przyjdzie nowa informacja i znów bedę musial dokonać reformy. Ale co? Mam się załamać, wkurzyć, powiedzieć, że mam dość, że się wylogowuję?


Wt mar 29, 2016 12:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Szkoda gościa, jak na księdza nawet wydawał się być człowiekiem co nie jest zbyt częstym zjawiskiem.
Z wieloma jego wypowiedziami bym się zgodził i się pod nimi podpisał z innymi nie koniecznie.
Ale był postacią na pewno pozytywną .


Wt mar 29, 2016 6:50 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Szkoda ze takich jest mało. Zwrocil moja uwagę na siebie ale zbyt pozno. Chciałbym więcej od niego uslyszec. Niech spoczywa sobie w pokoju. Zasluzyl.


Wt mar 29, 2016 7:24 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11729
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Pisał o uczcie u Heroda...
Każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. Dlaczego nikt z jego przyjaciół nie powiedział: Herod, daj spokój, Herod wyluzuj? Dlaczego nikt nie wstawił się za prorokiem Janem Chrzcicielem? Bo wszyscy byli korporacyjnymi szczurkami. Bali się siebie nawzajem. Zachowywali się trochę jak w partii komunistycznej, patrzyli, kto stoi koło Breżniewa. Jaka ogromna wina Heroda! Miał wszelkie możliwości, by uchronić Jana Chrzciciela. Tylko przez pychę, przez wzgląd na współbiesiadników i na kretyńską przysięgę złożoną pod wpływem alkoholu (przecież była uczta). Ze względu na przysięgę, która nie obowiązywała w sumieniu, a nawet była grzeszna, bo przecież Żydzi wiedzieli, że nie można przysięgać w czczych kwestiach. Całe towarzystwo milczało.

Czy nie przypomina to sytuacji sprzed lat, kiedy cały Poznań milczał, a jeden nieżyjący już dyrygent przez lata molestował chłopców? Żeby nie wspomnieć hierarchy z tego samego miasta, o którym do tej pory jest cisza. Czy mamy odwagę w naszym środowisku powiedzieć: nie? Tak wychwalamy prymasa Wyszyńskiego. On miał odwagę powiedzieć:'non possumus'. I wiadomo, że się to dla niego skończyło więzieniem

Nam takiej niezłomności brakuje. Chcemy się jakoś cichaczem prześlignąć, nie wychylać. Mówię to także do siebie, który jestem w korporacji Roman Catolic Church. A przecież są takie sytuacje, kiedy powinienem grzmieć. Ale czy ja się boję? Zastanawiam się...Nie. Wiecie dlaczego mięknę? Z pragmatyzmu. Bo wiem, że natychmiast zrobiliby ze mnie wariata. Jak najłatwiej ustrzelić Kaczkowskiego? Powiedzieć, że on zaczyna gadać bzdury, bo mu glejak przeżera mózg. I już nikt nie chciałby go słuchać. Gdybym skrytykował to, co musiałbym skrytykować w sumieniu, natychmiast by mnie ustrzelili. Jestem tego świadomy, dlatego mówiąc to, co mówię, wiem, że stąpam po cienkim lodzie. (...)

Zwróćcie uwagę- Jezus rozmawial ze wszystkimi: z cudzołożnicami, niewiernymi, poganami, wątpiącymi, ale nie rozmawiał z cynikami. Nawet faryzeuszowi, kiedy ten zaczął dobrze kombinować, powiedział: Niedaleko jesteś od królestwa Bożego. Ale kiedy pytania zadawał mu Herod, człowiek już wtedy zdegradowany kompletnie, nie odpowiedzial mu nic. A gdy ten odesłał Go do Piłata, ewangelista zapisał: I od tej chwili Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przyjaciółmi w złu, w nieprawości.

(...) Tego głosu, który zawsze z tyłu głowy pobrzmiewa nie możemy mylić z intuicją. Bo intuicja to jest wypadkowa inteligencji (nawet takiej interpersonalnej) i doświadczenia. Ona nie jest obiektywna. Mówi nam: probably yes albo pobably no. A sumienie, jeżeli go nie okłamujemy, zawsze mówi prawdę. Dlatego proszę go słuchać i nie bać się oświetlać go z zewnątrz nauką Kościoła.


Wt mar 29, 2016 9:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje ks. Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
http://fakty.interia.pl/autor/katarzyna ... Id,1913603

https://radiogdansk.pl/index.php/wiadom ... -film.html

http://www.se.pl/wiadomosci/polska/ks-j ... 53646.html

Ciekawa postać z niego była, na piwo bym z nim poszedł. :)


Wt mar 29, 2016 9:43 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11729
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje ks. Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Chodził na piwo w sutannie, by nie było, że się ukrywa.


Wt mar 29, 2016 10:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 1303
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje ks. Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
No ja raczej na wino.
Ale rozmowa pewnie dluga by byla, wiec na jednym winie by sie nie skonczylo,


Wt mar 29, 2016 10:45 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11729
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje ks. Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Ks. J.Tischner pojechał poświęcić domek w górach pewnemu profesorowi medycyny (ks. Kaczkowski bardzo sobie cenił księdza Profesora pisząc, że umierał w opinii świętości). Tak zaświętowali, że poświęcił dopiero podczas drugiej wizyty. Tak to bywa z tym alkoholem. :-D


Wt mar 29, 2016 10:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 1303
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje ks. Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Od razu mi sie spodobal na poczatku wywiadu ( pierwszy link art 33 ) wspominajac o "zaspiewie kaznodziejskim" - manierze mowienia wiekszosci znanych mi ksiezy z mojej mlodosci ktora powodowala moja odruchowa niechec do jakiejkolwiek z nimi rozmowy.

A alkohol, coz jest dla ludzi ktorzy wiedza jak go uzyc.
Tak jak inne uzywki.


Wt mar 29, 2016 10:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje ks. Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Adam M. napisał(a):


A alkohol, coz jest dla ludzi ktorzy wiedza jak go uzyc.
Tak jak inne uzywki.


Ino bywa że owo używanie może całkiem niepostrzeżenie wymknąc się spod kontroli, a każdy najpierw oczywiście uważa że wie jak używac, a jakże.
Poza tym papierosy nie mają żadnego, ale to żadnego działania pozytywnego na ludzki organizm, alkohol spożywany rozsądnie ma chocby walory smakowe. Tak wiec nie wszystkie używki są jednakowe.

Piszę to jako były palacz i niepijący alkoholik.

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Śr mar 30, 2016 9:37 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 1303
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje ks. Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Ja pisze jako pijacy niealkoholik.
Nigdy nie palilem i nie pale papierosow.


Śr mar 30, 2016 5:17 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 22, 2012 10:06 am
Posty: 241
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: nie zyje ks. Jan Kaczkowski - życie na pełnej petardzie
Miałam tą ogromną przyjemność być na spotkaniu z księdzem Janem i słuchać go osobiście - dla mnie to były po prostu cudowne rekolekcje. Mam nadzieję, że przeszedł tak jak chciał, w towarzystwie tych wszystkich, z którymi był umówiony.

_________________
"Mamy tylko jedno miejsce w świecie, gdzie nie panuje ciemność. To osoba Jezusa Chrystusa"


Śr mar 30, 2016 5:31 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL