Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 26, 2018 7:38 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Kraty wokół nas - wydzielony 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2597
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Boro
Mój opis to przykład zmian jakie należało by wprowadzić, by coś zmienić z tym o czym piszesz.
Można też inne propozycje zmian opracować.
Chodzi o to że są to sprawy bardzo złożone, bo nawet mówiąc o tym można być nie zrozumiany, co właśnie wyszło na jaw.

A jeszcze ważniejsze jest to, że samym mówieniem o tym nic nie rozwiążemy.
Bo potrzeba decyzji jaki ma być kierunek zmian i do przodu, nikt za nas tego nie zrobi.
Można tylko rozważać który rodzaj zmian przyjąć.

Bo temat jest znany każdemu z nas, przypomnieć można, ale samo przypominanie bez propozycji przyjęcia konkretnych rozwiązań to pustosłowie.

No i czy płacimy za rozwój.
Za każdy rozwój zawsze jakąś cenę trzeba płacić.
Nie zmieniając nic, bazujemy na znanych i sprawdzonych rozwiązaniach, ryzyka dodatkowych kosztów nie ma.
Czyniąc nowe, zawsze mamy takie ryzyko że czegoś nie znając jeszcze, nie weźmiemy pod uwagę, powstaną straty czy dodatkowe koszty, jak kto woli.
Każdy rozwój to dodatkowe ryzyko.

Wiemy że rozwój jest i że ma duże tempo, rosnące nadal.
Ile ludzie jeszcze tego wzrostu tempa dadzą radę unieść, trudno powiedzieć.
Ryzyko jest wielkie że będą rosły przypadki nieporadzenia sobie z tym rozwojem, a te to nic innego jak coraz liczniejsze samobójstwa i to w coraz młodszym wieku.
Tego nie można lekceważyć.
Więc temat słusznie podejmujesz, lecz czas nagli do podejmowania decyzji, bo to nie jest już zabawa w mówienie bez pokrycia, za duża stawka.

Cytuj:
Mógłbyś wyjaśnić mi mechanizm dzięki któremu w ogólnym rozrachunku dostajemy coś droższego niż kwota jaką wydaliśmy? Byłbym zainteresowany. Rozwiązałoby to sporo moich problemów finansowych

To do Arta- ale podam przykłady.
System ubezpieczeniowy, emerytalny itd.
Na każdy wydajemy więcej i to nieraz znacznie więcej, by potem część mieć zwróconą w potrzebie.
Jeśli tego nie widzisz, to nie ma co z tobą w tym temacie dyskutować.
Temat należy znać z każdej strony, by mieć bilans zysków i strat, sensu i bezsensu.
Nie mówię że nie znasz tego tematu.
W dyskusji jednak liczy się to co piszemy, a nie to co ewentualnie wiemy.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz cze 01, 2017 9:10 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
witoldm napisał(a):
System ubezpieczeniowy, emerytalny itd.
Na każdy wydajemy więcej i to nieraz znacznie więcej, by potem część mieć zwróconą w potrzebie.
Jeśli tego nie widzisz, to nie ma co z tobą w tym temacie dyskutować.

Napisałem "w ogólnym rozrachunku". To oczywiste, że jednostka może dostać coś nie płacąc za to lub płacąc mniej. Chociażby okradając kogoś. Społeczeństwo jako ogół jednak traci na tym.
Sytuacją o której piszesz odnosi się do ubezpieczeń. Nikt nie ubezpiecza tak tanio jak sektor prywatny. Temu nie można zaprzeczyć. W dodatku w przeciwieństwie do państwa, nie ma prawa zmienić warunków umowy już po jej zawarciu.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Cz cze 01, 2017 9:43 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4069
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Boro napisał

Cytuj:
"Kraty" przejawiają się kontrolą każdego aspektu życia i stawiania obywatela wobec systemu w charakterze niewolnika. Pan decyduję na co mogę wydawać swoje pieniądze, jaką formę sztuki powinienem oglądać, jakie mam stosować używki, jak wychowywać i czego uczyć moje dzieci, co mam jeść, co kupować, jak często wolno mi doić własną krowę itp, itd. Przez cały czas muszę się z czegoś tłumaczyć urzędnikom. Bez pozwolenia pana nie wolno mi wykonać praktycznie żadnego ruchu.

Natomiast pisząc o ZOO miałem na myśli analogię ze zwierzętami, które nie odczuwają ograniczających je krat, ponieważ nie znają niczego innego. Stają nawet w obronie swojego pana, który przecież je karmi i jako tako o nie dba.
Moralność takiego traktowania jest wątpliwa nawet w przypadku zwierząt a co dopiero ludzi. Potrafisz podać jakiś aspekt, który różni nas od zwierząt w ZOO? Właściciel uzależnił nas od siebie w każdym aspekcie życia.


Oczywiście, że tak jest! Każde zdjęcie ze smartfona jest śledzone, a w USA mają taki duży pokój z serwerem nagrywającym 2 mld rozmów telefonicznych dziennie. Dodajmy do tego ślady kart kredytowych, karty miejskie, logowanie się telefonów do stref. Kamery na ulicach (najwięcej na świecie w Londynie), środkach komunikacji o mejlach nie wspominając. Macron jest fantastycznym przykładem jak błyskawicznie stworzono marketingowo prezydenta przy załamaniu się francuskich partii politycznych. Ludzie kupią to co im sie sprzeda, nihil novi.
Jeśli chce się ich wykiwać, trzeba np smartfona powiesić psu na szyi i puścić samopas, niech sobie śledzą. :-D

Kupuje się to co jest podsuwane (łącznie z podsuwaczem w pakiecie), a kanwie przebojów tworzą specjalne algorytmy przewidujące trendy melodyczne. Dawne kraty zastąpiły nowe, lepsze, bo niby dlaczego miałyby zniknąć? Klasyczne kraty, surowe normy społeczne, odeszły w przeszłość, wymienione na elektroniczny dozór, nic więcej.
Jest dużo wolności, mało autonomii. Nie bardzo jest sposób, aby to zmienić, można wynieść sie do przykładowego Paragwaju. Będzie to jednak tylko ucieczka przed przed nieuchronnym w pewnej perspektywie czasowej.

Cytuj:
Tak jak zwierzęta w ZOO nie jesteśmy ani zaradni ani odpowiedzialni. Jeśli ktoś pyta jak mielibyśmy sobie poradzić np. bez systemu emerytalnego, to jest to analogiczne z pytaniem jak ten tygrys miałby przeżyć gdyby nie dostarczać mu codziennie tych głodowych racji mięsa.... Po prostu żył by wolno i nie potrzebował jałmużn.


Brzmię pięknie, romantycznie oraz sensownie, bo takim jest. Brakuje tylko odwołania do eksperymentu Calhouna. Po prawdzie większość zapewne tak myśli, lecz wszystkim jest tak dobrze i wygodnie.... Ów tygrys będzie szukał świeżego mięsa dopiero jak zabraknie dostarczanego, podobnie z ludźmi. Ponarzekają, posarkają, a póki brzuszek pełny nikt się nie ruszy. Nawet Pan Bóg już niepotrzebny, zastąpił go napchany kałdun.

Cytuj:
Do dowolnego specjalisty czeka się kilka miesięcy, po czym lekarz zazwyczaj okazuje się mieć pacjenta w poważaniu. Na pogotowiu czeka się w kolejce przez kilka godzin nawet w stanie zagrażającym zdrowiu. Na operacje np ortopedyczne umożliwiające prawidłowe funkcjonowanie czeka się kilkanaście miesięcy lub kilka lat. Najnowsze metody nie są refundowane. Termin na badanie rezonansu jądrowego na cito czeka się kilka miesięcy. To wszystko za pieniądze kilkukrotnie większe niż u prywatnych ubezpieczycieli przy jakości usług i czasie oczekiwania kilkukrotnie niższym.


Zajrzyj tutaj..
viewtopic.php?f=3&t=16349&p=1024852&hilit=nadci%C5%9Bnienie#p1024852

Nawet w USA Trumpowi nie udało się cofnąć reformy Obamy. Za wszystkim na świecie stoją wielkie pieniądze i to decyduje - zyski.

Cytuj:
Odnośnie traktowania obywatela w Polsce, przypomniała mi się jedna historia. Łapałem kiedyś stopa w Hiszpanii. Zatrzymał się jeden sportowy samochód. Była nas czwórka, więc wiadomo było, że nas nie zabierze. Okazało się, że jechała nim policja. Przywitali się i powiedzieli, że to nie najlepsze miejsce, bo gdzieś niedaleko był wypadek i są utrudnienia, ale jak chwile poczekamy to nas stąd zabiorom. Rzeczywiście za niecałe pół godziny podjechali suką i podwieźli nas ponad 30 km na dużą stację benzynową. Przy okazji porozmawiali z jej właścicielem, który pozwolił nam rozbić obok namioty.


Taka mentalność, życzliwość na co dzień plusem. Wspominałem, syn parę miesięcy studiował tam (tak jakby, poziom delikatnie mówiąc niespecjalny) w ramach Erasmusa w Hiszpanii. Raz ukradli jemu rower o wartości 20 euro z zapinaczem, w Toledo z szatni starą kurtkę zimową, oszukali jeszcze na 150 euro. Jak sam przyznał kradną i oszukują na każdym kroku, no bo południowcy i trzeba ich zrozumieć (też tak jakby). A tak w ogóle to jest tam ciepło i fajnie. Tak samo radośnie i sympatycznie obiecali pracę (czemu nie obiecać, będzie miło) z czego absolutnie nic nie wyszło, mimo to jest fajnie. Jak widzisz wszystko zależy od percepcji i hierarchii ważności. Pojedyncze przykłady mogą być mylące co do całości.

Cytuj:
Teraz wyobraź sobie analogiczną sytuację w Polsce. Dostalibyśmy mandat, za brak kamizelki, wejście pół kroku poza chodnik albo za inną głupotę i kazaliby nam... oddalić się niezwłocznie :wink: Nie daj Boże żeby ktoś był po jednym czy dwóch piwach. Pewnie od razu wylądowały na izbie ;) Niby drobiazgi ale pokazujące pewne prawidłowości.


Co do kamizelek wprowadzone w Polsce przepisy maja pewne uzasadnienie ze względu na wypadki. Co do reszty to zwykła konfabulacja, która urasta do pewnika. Rzadko policja wychodzi po za to co musi zrobić. Np wiele razy radiowozy mrugały mi światłami, kiedy nie miałem włączonych swoich, zamiast mnie ścigać. Wszędzie na świecie ( w naszym kręgu cywilizacyjnym) policja działa stanowczo tam gdzie istnieją zagrożenia. Widać nie miałeś do czynienia z z niemiecka policją... :D


Pytanie ogólne do całości, na ile to tobie przeszkadza i co z tego przeszkadzania ma wynikać?


Pt cze 02, 2017 10:14 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Cytuj:
Oczywiście, że tak jest! Każde zdjęcie ze smartfona jest śledzone, a w USA mają taki duży pokój z serwerem nagrywającym 2 mld rozmów telefonicznych dziennie...

Gromadzenie danych jest kontrowersyjne, ale nie powiedziałbym, że jakoś specjalnie ogranicza moją wolność.
Cytuj:
Dawne kraty zastąpiły nowe, lepsze, bo niby dlaczego miałyby zniknąć?

Tak, ale w inny sposób niż to opisałeś. Kiedyś ograniczono wolność siłą, dzisiaj robi się to poprzez uzależnianie od siebie.
Polecam: https://www.youtube.com/watch?v=3YGm2pPOSI0
Robur napisał(a):
Ów tygrys będzie szukał świeżego mięsa dopiero jak zabraknie dostarczanego, podobnie z ludźmi. Ponarzekają, posarkają, a póki brzuszek pełny nikt się nie ruszy. Nawet Pan Bóg już niepotrzebny, zastąpił go napchany kałdun.

To prawda. Każdy ma prawo do takiego wybory, jednak nie ma nic bardziej irytującego dla tygrysa, który wybrał codziennie darmowe mięsko jak widok innego tygrysa biegającego swobodnie po tropikalnym lesie. Domowe tygrysy natychmiast zwołują wtedy obrady na których stwierdzają, że w lesie znajduje się zbyt dużo niebezpieczeństw dla tygrysów i wstęp do nich powinien być zabroniony pod karą grzywny. Tak w ogóle to bieganie też jest niebezpieczne. Można złamać sobie nogę. Ograniczamy więc maksymalną dozwoloną prędkość tygrysów do 20 km/h. Ponieważ tygrysów dobowych jest więcej niż dzikich a demokracja to piękny, sprawiedliwy i postępowy system, nowe prawo zostaje przegłosowane. Właśnie takimi rzeczami się brzydzę.
Cytuj:
Zajrzyj tutaj..
viewtopic.phpf=3&t=16349&p=1024852&hilit=nadci%C5%9Bnienie#p1024852

Są miejsca, gdzie dzieje się gorzej, przynajmniej pod pewnymi względami, ale co w związku z tym?
Robur napisał(a):
Taka mentalność, życzliwość na co dzień plusem. Wspominałem, syn parę miesięcy studiował tam (tak jakby, poziom delikatnie mówiąc niespecjalny) w ramach Erasmusa w Hiszpanii. Raz ukradli jemu rower o wartości 20 euro z zapinaczem, w Toledo z szatni starą kurtkę zimową, oszukali jeszcze na 150 euro. Jak sam przyznał kradną i oszukują na każdym kroku, no bo południowcy i trzeba ich zrozumieć (też tak jakby). A tak w ogóle to jest tam ciepło i fajnie. Tak samo radośnie i sympatycznie obiecali pracę (czemu nie obiecać, będzie miło) z czego absolutnie nic nie wyszło, mimo to jest fajnie. Jak widzisz wszystko zależy od percepcji i hierarchii ważności. Pojedyncze przykłady mogą być mylące co do całości.

Bynajmniej nie stawiam Hiszpanii za wzór wszelkich cnót. Osobiście uważam nawet Hiszpanów za naród idiotów, którzy trzymają się jako tako tylko dzięki Katalończykom i Baskom :wink:
Nie da się jednak ukryć, że w porównaniu z Polską panuje tam jako taka swoboda.
Cytuj:
Co do kamizelek wprowadzone w Polsce przepisy maja pewne uzasadnienie ze względu na wypadki.

W końcu jesteśmy dziećmi, które nie są odpowiedzialne same za siebie. Kiedy samochód potrąci niewolnika to stratę ponosi jego pan. Musi więc zmuszać siłą niewolnika aby ten był przezorny.
Robur napisał(a):
Co do reszty to zwykła konfabulacja, która urasta do pewnika. Rzadko policja wychodzi po za to co musi zrobić. Np wiele razy radiowozy mrugały mi światłami, kiedy nie miałem włączonych swoich, zamiast mnie ścigać. Wszędzie na świecie ( w naszym kręgu cywilizacyjnym) policja działa stanowczo tam gdzie istnieją zagrożenia. Widać nie miałeś do czynienia z z niemiecka policją...

Wychodzę z założenia, że policjanci to bezwolne golemy. Liczy się dla nich przepis, rozkaz i skuteczność. Nic więcej. Nie winię ich za to, bo on nie są od tego żeby zastanawiać się nad słusznością prawa tylko od tego żeby je egzekwować. Prawo jest jednak takie, że widząc policję obywatel nie czuje się bezpieczniej, tylko zastanawia do czego się za chwilę przyczepią. Oczywiście generalizuję. Również miałem styczność z takimi i takimi.
Robur napisał(a):
Pytanie ogólne do całości, na ile to tobie przeszkadza i co z tego przeszkadzania ma wynikać?

Nic. Zapytałeś mnie gdzie widzę te kraty i to ZOO, więc odpowiadam :wink:

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pt cze 02, 2017 7:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Boro napisał(a):
kiedyś art-33 napisał(a):
bądźmy szczerzy dostajemy więcej niż za to płacimy

Mógłbyś wyjaśnić mi mechanizm dzięki któremu w ogólnym rozrachunku dostajemy coś droższego niż kwota jaką wydaliśmy? Byłbym zainteresowany. Rozwiązałoby to sporo moich problemów finansowych :wink:


Mechanizm jest bardzo prosty składając się razem, jako jednostka zyskujemy więcej niż nasze indywidualny wkład . Prosty mechanizm skali.


So cze 03, 2017 5:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Niestety wciąż nie rozumiem. Chcesz powiedzieć, że opłacając tysiące urzędników, systemy informatyczne, utrzymanie budynków itp, mamy więcej pieniędzy niż odkładając na lokatę? Jeśli chcesz, to możemy się umówić, że dasz mi 1000 zł a ja za 20 lat oddam Ci 500 :wink: W końcu odkładanie pieniędzy w ZUS-ie jest tak opłacalne, że aż trzeba ludzi zmuszać do tego siłą pod groźbą więzienia...

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


So cze 03, 2017 6:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Boro napisał(a):
Niestety wciąż nie rozumiem. Chcesz powiedzieć, że opłacając tysiące urzędników, systemy informatyczne, utrzymanie budynków itp, mamy więcej pieniędzy niż odkładając na lokatę? Jeśli chcesz, to możemy się umówić, że dasz mi 1000 zł a ja za 20 lat oddam Ci 500 :wink: W końcu odkładanie pieniędzy w ZUS-ie jest tak opłacalne, że aż trzeba ludzi zmuszać do tego siłą pod groźbą więzienia...



Boro składka o czym piszesz, za pieniądze jakie płacę na NFZ u prywatnego ubezpieczyciela nie dostanę pełnej opieki i tyle.
Opłacam prywatną polisę bo czasami się przydaje przez ostatnie 5 lat skorzystałem raz, resztę NFZ załatwiał szybciej bliżej i mniej kłopotliwie.
Likwiduję teraz prywatne ubezpieczenie córki bo jest bez sensu.
Swoje jeszcze potrzymam bo mi większość opłaca pracodawca , a raz na kilka lat mogę potrzebować szybkiej porady (nie leczenia bo tym prywatny się nie zajmuje za takie pieniądze). Prostą usługę zrobią mam to na telefon ale nie zajmują się kompleksowym leczeniem czy prowadzeniem pacjenta.


So cze 03, 2017 6:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Pisałem o emeryturach, nie o NFZ-cie. Aczkolwiek...
kiedyś art-33 napisał(a):
Boro składka o czym piszesz, za pieniądze jakie płacę na NFZ u prywatnego ubezpieczyciela nie dostanę pełnej opieki i tyle.

Poza rzadkimi chorobami i skomplikowanymi operacjami (od czego można się dodatkowo ubezpieczyć) prywatne firmy oferują praktycznie pełen zakres usług, w tym wiele nierefundowanych przez NFZ jak np. biopsja cienkoigłowa. To wszystko praktycznie bez terminów i na o wiele wyższym poziomie. O podejściu do pacjenta nie wspominając.
kiedyś art-33 napisał(a):
Opłacam prywatną polisę bo czasami się przydaje przez ostatnie 5 lat skorzystałem raz, resztę NFZ załatwiał szybciej bliżej i mniej kłopotliwie.

Jakie to usługi NFZ załatwia szybciej i mniej kłopotliwie niż prywatna przychodnia? Widocznie ja, moja rodzina i znajomi zawsze korzystamy z tych pozostałych, które załatwia dłużej i baaardzo kłopotliwie :wink:
kiedyś art-33 napisał(a):
Prostą usługę zrobią mam to na telefon ale nie zajmują się kompleksowym leczeniem czy prowadzeniem pacjenta.

Oczywiście, że się zajmują.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


So cze 03, 2017 7:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Boro napisał(a):
Pisałem o emeryturach, nie o NFZ-cie. Aczkolwiek...


Mam też opłacaną prywatną emeryturę i znowu gdyby nie to że większość opłaca pracodawca nigdy bym się na to nie zdecydował wolał bym mieć to w ZUS. A tak biorę z dobrodziejstwem inwentarza zawsze parę złoty zostanie jak mi PiS nie zabierze.


So cze 03, 2017 7:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2597
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Nie ma tak że zyskujemy na raz wiele i tak dalej bez końca.
Może raz w życiu na raz zyskamy o wiele więcej, chyba że jesteś ustawiony na bezpiecznej pozycji z plecami, zyskujesz wielokrotnie.
Gdyby wszyscy tak zyskiwali i to ciągle powtarzalnie w każdej potrzebie i braku, to tylko przyklasnąć.

To jest tylko zabieg przeniesiony w czasie, by mieć możność pobrania znacznej kwoty nawet przekraczający wcześniejszy wkład i to wszystko.
Niemożliwy do zaistnienia w każdym czasie i warunkach, z powtarzaniem się bez końca.
To nie system opieki.
W sumie każdy wydaje więcej aniżeli zyskuje.
Bo płaci cały czas małe kwoty, nawet przez większość swego życia.

Jest i tak że są tacy co płacą całe życie i ani razu z tego nie korzystają.
Są w ten sposób nabijani w butelkę, bo to oni finansują wypłaty dla innych.
O ile jest to ich dobrowolna decyzja bo stać ich na to, to nie ma sprawy krzywdy nie mają, lecz bywa inaczej w obowiązkowych ubezpieczeniach.

Odkładając natomiast oszczędności, mamy możność sięgnąć po całość.
Później będzie to znaczna kwota.
Dobrze lokując swe oszczędności, rośnie wtedy ich wartość o wiele więcej, jest większa od wkładów.
Wymienione wcześniej zasady np. ubezpieczenia nie oddają tych wkładów w całości.

Coś za coś - za to że już na początku ubezpieczenia można pobrać znaczną kwotę w potrzebie.
Płacimy powiększonym wkładem później, oddajemy więcej aniżeli pobraliśmy.
Dlatego kraty wokół nas.

Jest to strata części naszych środków w ogólnym rozrachunku.
Tej wady nie ma system oszczędzania.

No ale zasadami tego świata żądzą zwolennicy obowiązków.
Obowiązek jest często stratą z założenia.
Przeniesieniem zysków na innych, w domyśle zawsze tych co tak ustalają, a dla pozostałych ochłapy.
Tak było i jest, lecz być nie musi.
Krat nie musi być, zwłaszcza że są one czynione z naszych dochodów.
Bo czy jest sens wydawać nasze dochody na coś, co jest jeszcze spętaniem naszych możliwości, a kraty takie są?

Lecz czy znajdzie się jakiś na ziemi władca, który uczciwie powie głupio żądzę.
Za wasze pieniądze ograniczam wam życie, a nawet możność większych dokonań.
Wygląda na to że jestem wariatem, a nie zarządzającym dla dobra wszystkich.
Ja was bowiem oszukuję, czyniąc straty zamiast zysków z powodu zarządzania wami.
Nie powinien istnieć taki typ rządzenia.
Czy stanie ktoś z tą prawdą oko w oko.
Bo że jeden za pomocą innych osiągnął wiele to żaden cud, a oszustwo.

Normalnością było by tylko wtedy, jeśli każdy by na danym systemie zarządzania zyskiwał więcej aniżeli bez niego.
Jak dotąd nie ma takiego.
W każdym są straty tylko że dla niektórych są zyski, to w ogólności nie jest zyskiem.
Jest to tylko przewrotnym zabiegiem.

Bez systemów, ludzie pozostawieni sobie, zyskiwali by przez swą pracę cały czas całość swych dochodów.
Nie było by strat u nikogo.
O ile kierowali by się oni takimi samymi przelicznikami.
Były by te same zasady uzyskiwania identycznego dochodu.

Obecne systemy lawirują na różnicach cen, na różnicach wypłat za pracę.
Niedobory czy chęć nadwyżek, zyskują poprzez różne umowy przenoszące zyski w czasie.
Często nie mające szans być zyskami, a tylko przez propagandę głoszone że są.
Zajmuje się tym brudna polityka.
Dopełnia smaczku tej możliwości istnienia tego precederu to, że są to sprawy tajemnicy, najczęściej państwowej.
Nie do odkręcenia, bo nie do udowodnienia w czasie gdy jest możliwe przeanalizowanie tego i podjęcie decyzji o słuszności zastosowania.
Potem to już tylko wojną takie sprawy są rozstrzygane, oczywiście tracąc na niej często jeszcze więcej.

Piszę o tym bo to nie jest tajemnicą.
Lecz co dziwne dla mnie, jest to przedmiotem gry świadomej jednych, a mniej świadomej innych ludzi.
Komu to miało by służyć?
Bo w ogólnym rozrachunku jest to bez sensu, przynosi bowiem straty i nieszczęścia.
Że zakłamaniu nie wspomnę.
Dla udowodnienia że duch typu diabeł jest na ziemi i miesza ludziom w głowach?
Ale po co to udowadniać?
Dla przekory?
Dla zemsty na ludziach?
Na których, czy na wszystkich?

To takie moje luźne dywagacje.
Bo kraty też dostrzegam.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So cze 03, 2017 7:22 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4069
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Boro napisał

Cytuj:
Nikt nie ubezpiecza tak tanio jak sektor prywatny. Temu nie można zaprzeczyć. W dodatku w przeciwieństwie do państwa, nie ma prawa zmienić warunków umowy już po jej zawarciu.


Naprawdę? :-D
Jak było z funduszami emerytalnymi, które po kilku latach zwiększyły sobie odpis na koszty własne. Alarmowało jedynie w 2005 roku RM, ale kto by ich słuchał. W końcu fikcje skasowano.

Cytuj:
Każdy ma prawo do takiego wybory, jednak nie ma nic bardziej irytującego dla tygrysa, który wybrał codziennie darmowe mięsko jak widok innego tygrysa biegającego swobodnie po tropikalnym lesie


Projekcja swoich wyobrażeń na zwierzęta. Niemniej przesłanie jasne.
Tęsknota za pewnym rodzajem wolności, tylko kto rezygnuje z zakładowych emerytur jakie daję koncerny.
Przy okazji z tą wolnością. Właśnie słyszałem wywiad z jednym redaktorem z defence24 w temacie londyńskiego zamachu. Powiedział wprost, ze państwa nie sa zainteresowane ograniczaniem terroryzmu. Tematu nie rozwinął, prowadzący nie ciągnął (na żywo). Sadząc po efektach działań, całkiem możliwe. Jakie by one były motywy, efektem bedzie dalsze ograniczanie wolności i swobód obywatelskich.


Pn cze 05, 2017 8:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kraty wokół nas - wydzielony
Robur napisał(a):
Naprawdę?

Naprawdę :-D
Zdarzają sie oszustwa i przekręty ale przynajmniej da się coś z nimi zrobić. Z przekrętami w ZUS-ie się nie da. Na rynku prywatnym istnieje konkurencja. Firmy walczą o klienta. Jeśli się nie zgadzasz, to podaj mi przykład państwowej firmy działającej efektywniej od prywatnej. Odwrotnych przykładów mogę podać mnóstwo.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pn cze 05, 2017 10:34 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL