Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz wrz 20, 2018 9:47 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 182 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona
 Polska hodowla zwierząt futerkowych 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4735
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Dla mnie sprawa jest jasna. Ponieważ zwierzęta nie są rzeczami, ani jakimiś robotami, czują i powinny być z jakimś minimalnym choćby szacunkiem traktowane. Te "futerkowe" to są prawie jak psy, dlaczego psy są domowe, a w zbliżonych do nich gatunkach widzi się jedynie futro.
W starożytności niewolników traktowano jak sprzęt domowy.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Cz maja 24, 2018 10:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Carmallow napisał(a):
Jest różnica. W niewolnictwie zniewalano ludzi, całkiem takich samych jak ich panowie. Nawet wtedy była moralność i zasady ludzkiego traktowania niewolników i służby.

Oczywiście, że jest różnica. Nie twierdzę, że niewolnictwo i hodowla zwierząt to to samo ale, że jest między nimi pewna analogia. W obu przypadkach ludzie racjonalizują zadawanie komuś cierpienia stawiając się wyżej w jakiejś hierarchii. Możliwe, że za 100 lat ludzie będą uczyli się w szkołach o dzisiejszych rzeźniach i wzdrygali się na myśl o nich jak my dzisiaj na myśl o niewolnictwie.
Carmallow napisał(a):
Bez żadnych ad personam: wypluj to.

Nie lubię niczego udawać. Wolę nazywać ludzi i rzeczy po imieniu. To i tak łagodne określenie dla człowieka, który dla władzy szkodzi milionom ludzi.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Cz maja 24, 2018 10:28 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 3854
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Andy72 napisał(a):
Dla mnie sprawa jest jasna. Ponieważ zwierzęta nie są rzeczami, ani jakimiś robotami, czują i powinny być z jakimś minimalnym choćby szacunkiem traktowane. Te "futerkowe" to są prawie jak psy, dlaczego psy są domowe, a w zbliżonych do nich gatunkach widzi się jedynie futro.
W starożytności niewolników traktowano jak sprzęt domowy.


W Chinach psy się traktuje inaczej niż u nas - kwestie kulturowe. A niewolnik w starożytności to niekoniecznie pracownik kamieniołomów lub gladiator. To także byli lekarze, nauczyciele, inżynierowie.. Gdzieś słyszałem/czytałem taką wypowiedź, że w porównaniu z wyzyskiwanymi, współczesnymi pracownikami - niewolnicy mieli zdziebko lepiej - ich pan musiał im zapewnić jedzenie i dach nad głową..
Sorry za offtop

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz maja 24, 2018 11:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1283
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Andy72 napisał(a):
Ponieważ zwierzęta nie są rzeczami, ani jakimiś robotami, czują i powinny być z jakimś minimalnym choćby szacunkiem traktowane. Te "futerkowe" to są prawie jak psy, dlaczego psy są domowe, a w zbliżonych do nich gatunkach widzi się jedynie futro.

Prawie robi różnicę. Spróbuj trzymać norkę w mieszkaniu biegająca luzem jak kot czy pies.


Pt maja 25, 2018 3:41 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 7246
Lokalizacja: dolnośląskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Andy72 napisał(a):
Dla mnie sprawa jest jasna. Ponieważ zwierzęta nie są rzeczami, ani jakimiś robotami, czują i powinny być z jakimś minimalnym choćby szacunkiem traktowane. Te "futerkowe" to są prawie jak psy, dlaczego psy są domowe, a w zbliżonych do nich gatunkach widzi się jedynie futro.
W starożytności niewolników traktowano jak sprzęt domowy.

Ja widzę jeszcze mięso.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


So maja 26, 2018 12:18 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Ciekawe czy zostawią nam możliwość hodowli milusich króliczków na mięso, po zakazie chowu futerkowców. Bardzo lubię królicze mięsko.


So maja 26, 2018 12:56 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lip 24, 2017 12:25 pm
Posty: 761
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Ja też przez trzy dni hodowałem jedną dorosłą wydrę z dwiema młodymi.
W połowie maja pojechaliśmy na Mazury. Po zimie zwodowaliśmy łódź. Okazało się, ża na łódce mamy gości. W łódce zagnieździła nam się wydra. Wlazła w jakąś wnękę i wydała młode. Wypłynęliśmy ja jezioro pewnie z pięćset metrów, a wydra postanowiła w tym momencie wysiąść. Mamy dość sporą tą łódkę i pływamy na silniku elektrycznym. Na drugi dzień to samo. Zupełnie nas się nie bała i chodziła między nogami. Trzeciego dnia jeszcze lepszy numer. Popływaliśmy ze dwie godziny i powoli wracamy. Jakieś sto pięćdziesiąt metrów od brzegu podpłynęła wydra i po silniku wdrapała się do łódki i poszła do swoich młodych. Następnego dnia jednak nie wytrzymała i wyniosła się z naszej łódki. Boję się co będzie za rok i czy nie przejmą łódki przez zasiedzenie.

_________________
Blog - Komunia dla kazdego.
Http://prorok.phorum.pl


So maja 26, 2018 4:26 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sty 20, 2018 6:38 pm
Posty: 42
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Boro napisał(a):
W obu przypadkach ludzie racjonalizują zadawanie komuś cierpienia stawiając się wyżej w jakiejś hierarchii. Możliwe, że za 100 lat ludzie będą uczyli się w szkołach o dzisiejszych rzeźniach i wzdrygali się na myśl o nich jak my dzisiaj na myśl o niewolnictwie.

Nie bardzo wiem, jakie cierpienia masz na myśli. Mogę zgadywać, ale nie wiem czy celnie.
Zabijanie zwierząt dla mięsa brzmi makabrycznie, ale jest normalne i naturalne. Ściśle rzecz biorąc, to większym okrucieństwem jest gotowanie w garnku kaszy. A jeśli chodzi o futra (bo to temat o futrzarstwie) - futro to doskonały materiał, niezwykle przyjemny w dotyku, ciepły i piękny. Plus skoro zwierzęta futerkowe hoduje się dla futer, to gdyby zrezygnować z futer zarazem ich hodowla traci sens. Projekt eliminacji farm dotyczy tylko Polski (nie jest to ogólnoświatowe "nawrócenie" na niekorzystanie ze zwierząt), a wprost wynika z niego likwidacja zwierząt razem z farmami. Interes ma się zwinąć, a tak by trwał, i zwierzęta razem z nim. Piszę może w trochę mylący sposób, bo zależy, czy ustawa przejdzie - ale w trybie dokonanym łatwiej mi konstruować piętrowe przypuszczenia.
Boro napisał(a):
Wolę nazywać ludzi i rzeczy po imieniu.

A to ciekawe, bo nie nazwałeś nikogo po imieniu.

PeterW napisał(a):
Gdzieś słyszałem/czytałem taką wypowiedź, że w porównaniu z wyzyskiwanymi, współczesnymi pracownikami - niewolnicy mieli zdziebko lepiej - ich pan musiał im zapewnić jedzenie i dach nad głową..

Prawda. Poza tym niewolników traktowano jak ludzi - i słusznie - poza tym że podległych i na służbie. Pewnie zdarzali się zwyrodnialcy i kanalie (taki stereotypowy biały właściciel plantacji trzciny cukrowej), ale były jasno powiedziane zasady moralne i prawa odnośnie niewolników. Ja np. kojarzę że w bogatych domach często nauczyciel był niewolnikiem, a przecież zadanie wychowania młodzieży jest poważne i nie powierza się pociech byle komu. Jest jeszcze jeden znamienny przykład na szacunek dla niewolników:
"[flecistka] niech sobie sama gra, jeśli ma ochotę, a my tymczasem będziemy filozofować." Platon, "Uczta"
To mnie powaliło, kiedy to pierwszy raz przeczytałam. Chodziło o to, żeby zdecydować, czy na uczcie mają grać muzycy czy biesiadnicy będą rozmawiać. Stanęło na drugiej opcji: odesłać muzyków, flecistka ma wolne. Jeśli chce może sobie samej czas umilać swoją grą. Podmiotowe podejście, bardzo humanistyczne. Nie jak przedmiot, który służy... rozrywce, tylko ktoś, kto równie dobrze może "rozerwać" się dokładnie w ten sam sposób.

bergamotka napisał(a):
Spróbuj trzymać norkę w mieszkaniu biegająca luzem jak kot czy pies.

Jedna dziewczyna ze Śląska prowadziła kiedyś o tym bloga. Natomiast na Youtubie są filmiki o amatorskiej hodowli lisów. Dają do myślenia. Lis w mieszkaniu zachowuje się jakby miał ADHD.

Wespecjan napisał(a):
Ciekawe czy zostawią nam możliwość hodowli milusich króliczków na mięso, po zakazie chowu futerkowców. Bardzo lubię królicze mięsko.

Czego jak czego, ale hodowli królików po prostu nie da ludziom się zakazać. To jak z prohibicją. ;)

krzysiekniepieklo niezła historia! :D

_________________
Trzecia natura, jak pisze Boecjusz w czwartym rozdziale dzieła O dwóch naturach (...)


N maja 27, 2018 12:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Carmallow napisał(a):
Nie bardzo wiem, jakie cierpienia masz na myśli. Mogę zgadywać, ale nie wiem czy celnie.
Zabijanie zwierząt dla mięsa brzmi makabrycznie, ale jest normalne i naturalne.

Naturalność bynajmniej nie oznacza, że coś jest moralne. Zazwyczaj jest wręcz odwrotnie. Niemniej jednak, zgadzam się z Tobą, że człowiek ma prawo zabijać zwierzęta dla mięsa. Nie daje mu to jednak prawa do traktowania tych zwierząt jak rzeczy, a tak to obecnie wygląda. Byłaś kiedyś w rzeźni?
Carmallow napisał(a):
A jeśli chodzi o futra (bo to temat o futrzarstwie) - futro to doskonały materiał, niezwykle przyjemny w dotyku, ciepły i piękny. Plus skoro zwierzęta futerkowe hoduje się dla futer, to gdyby zrezygnować z futer zarazem ich hodowla traci sens.

Zgadza się, jednak jak już pisałem, hodowane zwierzę powinno być traktowane jak żywa istota i mieć zaspokajane wszystkie potrzeby aż do chwili możliwie jak najszybszej i najmniej bolesnej śmierci.
Carmallow napisał(a):
A to ciekawe, bo nie nazwałeś nikogo po imieniu.

Imię które ktoś ma wpisane w dowodzie o niczym nie informuję.... ciach o ostrzeżenie za chamski wpis - J

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


N maja 27, 2018 2:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12315
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Boro napisał(a):
usunieto cytowany fragment -J
Myślę, że Twój powyższy tekst więcej powiedział nam wszystkim o Tobie, niż o Kaczyńskim. I nie było to nic pozytywnego.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N maja 27, 2018 5:09 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1283
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Carmallow napisał(a):
Prawda. Poza tym niewolników traktowano jak ludzi - i słusznie - poza tym że podległych i na służbie. Pewnie zdarzali się zwyrodnialcy i kanalie (taki stereotypowy biały właściciel plantacji trzciny cukrowej), ale były jasno powiedziane zasady moralne i prawa odnośnie niewolników. Ja np. kojarzę że w bogatych domach często nauczyciel był niewolnikiem, a przecież zadanie wychowania młodzieży jest poważne i nie powierza się pociech byle komu. Jest jeszcze jeden znamienny przykład na szacunek dla niewolników:
"[flecistka] niech sobie sama gra, jeśli ma ochotę, a my tymczasem będziemy filozofować." Platon, "Uczta"

Nie idealizujmy tak tego. Prawdą jest że sytuacja faktyczna niewolników w starożytności była różna w zależności od tego gdzie i kiedy ale zasadniczo w obrocie traktowani byli jak rzeczy,a właściciel miał prawo nawet zabić niewolnika - tak jak mógł zniszczyć rzecz należącą do niego. Przypadki okrutnego traktowania niewolników nie były częste bo to było ekonomicznie nieopłacalne - niewolnik kosztował sporo, wykształcony jeszcze więcej. W starożytnej Grecji, kolebce kultury, zabicie niewolnika było jednak czynem jedynie nieeleganckim. W starożytnym Rzymie z czasem prawo dotyczące niewolników stawało się coraz bardziej humanitarne. W istocie niewolnicy domowi w bogatych domach żyli niejednokrotnie na lepszym poziomie lepiej niż wolni obywatele. Ale w starożytnym Rzymie niewolnictwo - poza początkowym okresem - było produkcyjne, niewolnicy wiejscy pracujący w polu czy niewolnicy w kopalni pracowali ciężko a stawki ich wyżywienia były niespecjalne - wiadomo, im mniejszy koszt ich utrzymania tym większy zysk właściciela - pasterze w ogóle musieli sami zdobyć sobie pożywienie. Powstania niewolników nie zdarzały się z powodu dobrostanu w jakim żyli.
Carmallow napisał(a):
Podmiotowe podejście, bardzo humanistyczne. Nie jak przedmiot, który służy... rozrywce, tylko ktoś, kto równie dobrze może "rozerwać" się dokładnie w ten sam sposób.

Mimo że nie zgadzam się z Boro, w jednym miał on trochę racji -trudno niewolić kogoś takiego samego jak my. Już starożytni Grecy stwierdzili że prościej jest niewolić osoby spoza ich kręgu kulturowego i etnicznego. W czasie wojny co prawda brali też w niewolę Greków ale tylko z innych polis.


N maja 27, 2018 8:16 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sty 20, 2018 6:38 pm
Posty: 42
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Boro napisał(a):
Naturalność bynajmniej nie oznacza, że coś jest moralne.
Sądzę, że jednak oznacza. Czy mógłbyś podać jakiś przykład?

Boro napisał(a):
Nie daje mu to jednak prawa do traktowania tych zwierząt jak rzeczy, a tak to obecnie wygląda. Byłaś kiedyś w rzeźni?

Nie byłam. Sparafrazuję: można traktować zwierzęta jak rzeczy, byleby dobrze się z nimi obchodzić. Np. o narzędzia pracy się dba. To element kultury, poza tym inaczej szybko się psują albo gubią.

Boro napisał(a):
(...) hodowane zwierzę powinno być traktowane jak żywa istota i mieć zaspokajane wszystkie potrzeby aż do chwili możliwie jak najszybszej i najmniej bolesnej śmierci.

Dokładnie. Z tą szybkością może nie przesadzajmy, poczekajmy aż trochę urosną :D Profesjonalne i dobrze funkcjonujące farmy futrzarskie tak właśnie obchodzą się ze swoimi zwierzętami. Jakość futer o tym świadczy. Jeśli gdzieś jest inaczej, od tego jest legislacja i służby, żeby ukracać patologie.

Boro napisał(a):
Imię które ktoś ma wpisane w dowodzie o niczym nie informuję.... ciach o ostrzeżenie za chamski wpis - J

No to mnie zdezorientowałeś i zdezinformowałeś jednocześnie. Jeśli lubisz tak po prostu rzucać obelgami, powstrzymaj się. Kultura tego wymaga.

bergamotka napisał(a):
Powstania niewolników nie zdarzały się z powodu dobrostanu w jakim żyli.

Powstania są, kiedy powstańcy oceniają że mają coś do zyskania, wartego walki i wysiłku. No, ale powstań zwierząt futerkowych na fermie raczej nie będzie.

bergamotka napisał(a):
W czasie wojny co prawda brali też w niewolę Greków ale tylko z innych polis.

Trudno mi sobie wyobrazić żeby robili niewolników ze współobywateli z własnego miasta :D To by była chyba kompletna anarchia! Chociaż można było być sprzedanym w niewolę za długi, więc jednak.

Fakt faktem, że Imperium Rzymskie jechało na niewolnictwie. Kiedy zasoby niewolników się skończyły, zaczęły się kłopoty. Nie było komu pracować i było coraz głodniej. A zasoby niewolników zawsze i wszędzie pochodziły z udanych podbojów lub najazdów.

_________________
Trzecia natura, jak pisze Boecjusz w czwartym rozdziale dzieła O dwóch naturach (...)


N maja 27, 2018 9:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
bergamotka napisał(a):
Mimo że nie zgadzam się z Boro...

Z czym konkretnie się nie zgadzasz?
Carmallow napisał(a):
Sądzę, że jednak oznacza. Czy mógłbyś podać jakiś przykład?

Dobitnym przykładem jest satanizm jako najbardziej naturalny i zgodny z naszą naturą światopogląd. Polega na życiu zgodnie z własnym ego i zaspokajaniu naturalnych cielesnych potrzeb i stadnych instynktów. Jezus uczył nas jednak czegoś dokładnie odwrotnego, czyli zaparcia się samego siebie (ego), braku przywiązania do ziemskich spraw a nawet "śmierci dla świata".
Naturalna jest też np. poligamia. Stałe związki wynikają tylko i wyłącznie z kultury.
Carmallow napisał(a):
Dokładnie. Z tą szybkością może nie przesadzajmy, poczekajmy aż trochę urosną Profesjonalne i dobrze funkcjonujące farmy futrzarskie tak właśnie obchodzą się ze swoimi zwierzętami. Jakość futer o tym świadczy. Jeśli gdzieś jest inaczej, od tego jest legislacja i służby, żeby ukracać patologie.

Problem w tym, że jeśli patologia staje się standardem, to żadne służby się nią nie zajmują. Poczytaj jak wygląda hodowla i traktowanie zwierząt. Nie jakaś "patologiczna", tylko nawet taka normalna na europejskim poziomie. Liczy się tylko maksymalizacja zysków. To jest cywilizacja śmierci, której niestety sprzeciwia się tylko niewielka grupka vege-oszołomów, która przez nikogo nie jest brana na poważnie. Niewykluczone, że została ona wykreowana, przez inwestorów z przemysłu mięsnego w celu ośmieszenia obrońców praw zwierząt.
Carmallow napisał(a):
No to mnie zdezorientowałeś i zdezinformowałeś jednocześnie. Jeśli lubisz tak po prostu rzucać obelgami, powstrzymaj się. Kultura tego wymaga.

Nie rzucam obelgami tak po prostu. Jest to głęboko przemyślane i łagodne określenie na człowieka tego pokroju. Zgadzam się jednak, że na forum powinienem się powstrzymać, więc przepraszam.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


N maja 27, 2018 9:56 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sty 20, 2018 6:38 pm
Posty: 42
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Boro napisał(a):
Dobitnym przykładem jest satanizm jako najbardziej naturalny i zgodny z naszą naturą światopogląd. Polega na życiu zgodnie z własnym ego i zaspokajaniu naturalnych cielesnych potrzeb i stadnych instynktów.

Satanizm to raczej czczenie szatana. Naturalne cielesne potrzeby trzeba zaspokajać, bo inaczej się umiera. Nikt jeszcze nie odzwyczaił się od żywności! Stadny instynkt kojarzy mi się z bezmyślnym brnięciem. Ponieważ człowiek jest rozumny, bezmyślność nie jest dla niego naturalna. Jest za to społeczny, ale społeczność to nie stado. Różnica chyba właśnie w rozumności. Ego natomiast to wymysł Freuda, który pisał żeby szokować. Podziałało na tyle, że przebił się na tle współczesnych. Poligamia nie jest naturalna choćby dlatego, że rodzi się ~tyle samo chłopców co dziewczynek, a nie np. w stosunku 1:10 żeby każdy miał dziesięć żon.

Boro napisał(a):
Poczytaj jak wygląda hodowla i traktowanie zwierząt. Nie jakaś "patologiczna", tylko nawet taka normalna na europejskim poziomie. Liczy się tylko maksymalizacja zysków.

Ok, chyba chwytam. Masz na myśli amerykańskie hodowle krów i fermy drobiu, gdzie puszcza się Wagnera z głośników żeby kurczaki ćwiczyły skrzydła. Tylko że z takich hodowli wychodzi drób smakujący rybą (bo karmione mączką ze śledzi) i podobnie zachęcające steki. Ani to smaczne, ani zdrowe. Trochę dziwne że Amerykanie godzą się to jeść.
Natomiast jeśli chodzi o polskie farmy zwierząt futerkowych, czytałam książkę i oglądałam filmiki. Polski Związek Hodowców Zwierząt Futerkowych wydaje nawet czasopismo, takie typowo branżowe. Mają nie gorzej niż w sklepie zoologicznym, a ze względu na profesjonalne żywienie i towarzystwo pewnie lepiej.
Boro napisał(a):
Niewykluczone, że została ona [oszołomiasta pseudoekologia] wykreowana, przez inwestorów z przemysłu mięsnego w celu ośmieszenia obrońców praw zwierząt.

Są śmieszni, jeśli bronią czegoś, co nie istnieje. Dalsza praca defamacyjna niepotrzebna. Nie, moje doświadczenie z pseudoekologami podpowiada, że są to darmozjady łase na pieniądze i szalenie interesowne. Poprą każdą inicjatywę za którą stoi dla nich zysk. Nie ma tam miejsca dla pięknoduchów i idealistów. Tak to widzę.

Boro napisał(a):
Nie rzucam obelgami tak po prostu. Jest to głęboko przemyślane i łagodne określenie na człowieka tego pokroju. Zgadzam się jednak, że na forum powinienem się powstrzymać, więc przepraszam.

Dziękuję, że przepraszasz. Chociaż przecież nie mnie się te przeprosiny należą. Jest taka dobra zasada, by nie mówić źle o nieobecnych (bo nie mogą się bronić) i o zmarłych (z tego samego powodu).

_________________
Trzecia natura, jak pisze Boecjusz w czwartym rozdziale dzieła O dwóch naturach (...)


N maja 27, 2018 10:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Polska hodowla zwierząt futerkowych
Carmallow napisał(a):
Satanizm to raczej czczenie szatana.

Nic podobnego. Oczywiście istnieje pewien folklor, który właśnie na tym polega, ale 99% to sataniści laveyowscy. Przeglądnij sobie Księgę Szatana. Są tam głównie grafomańskie bzdury, ale zorientujesz się o co chodzi.
Carmallow napisał(a):
Poligamia nie jest naturalna choćby dlatego, że rodzi się ~tyle samo chłopców co dziewczynek, a nie np. w stosunku 1:10 żeby każdy miał dziesięć żon.

Równy stosunek narodzin chłopców i dziewczynek wynika z doboru genetycznego a nie z monogamii. Taka strategia jest po prostu najbardziej stabilna i można to pokazać matematycznie. Wśród poligamicznych gatunków ten stosunek jest podobny. Wśród małp naczelnych człowiek plasuje się mniej więcej pomiędzy monogamicznym gorylem a oligopolistycznym szympansem. Zresztą o naszym przystosowaniu do poligamii świadczy także budowa i fizjologia narządów płciowych. To ciekawy temat, ale może na inną rozmowę :wink:
Carmallow napisał(a):
Ok, chyba chwytam. Masz na myśli amerykańskie hodowle krów i fermy drobiu, gdzie puszcza się Wagnera z głośników żeby kurczaki ćwiczyły skrzydła. Tylko że z takich hodowli wychodzi drób smakujący rybą (bo karmione mączką ze śledzi) i podobnie zachęcające steki. Ani to smaczne, ani zdrowe. Trochę dziwne że Amerykanie godzą się to jeść.

Uważasz, że na polskich farmach i w rzeźniach zwierzęta mają dobre warunki? Jeśli tak, to raczej nie będzie trudno udowodnić jak bardzo się mylisz.
Carmallow napisał(a):
Natomiast jeśli chodzi o polskie farmy zwierząt futerkowych, czytałam książkę i oglądałam filmiki. Polski Związek Hodowców Zwierząt Futerkowych wydaje nawet czasopismo, takie typowo branżowe. Mają nie gorzej niż w sklepie zoologicznym, a ze względu na profesjonalne żywienie i towarzystwo pewnie lepiej.

W przypadku zwierząt futerkowych być może tak jest. Mi chodzi bardziej o zwierzęta hodowane na mięso.
Carmallow napisał(a):
Są śmieszni, jeśli bronią czegoś, co nie istnieje. Dalsza praca defamacyjna niepotrzebna. Nie, moje doświadczenie z pseudoekologami podpowiada, że są to darmozjady łase na pieniądze i szalenie interesowne. Poprą każdą inicjatywę za którą stoi dla nich zysk. Nie ma tam miejsca dla pięknoduchów i idealistów. Tak to widzę.

Nie sposób się nie zgodzić :wink:
Carmallow napisał(a):
Dziękuję, że przepraszasz. Chociaż przecież nie mnie się te przeprosiny należą. Jest taka dobra zasada, by nie mówić źle o nieobecnych (bo nie mogą się bronić) i o zmarłych (z tego samego powodu).

Trudno nie rozmawiać o osobach publicznych rządzących krajem. To tak jakby nie interesować się postanowieniami załogi tonącego okrętu. Jeszcze trudniej porozmawiać z nimi w twarzą w twarz. Uwierz mi, że w rozmowie z nim nie przebierałbym w słowach tak jak tutaj. Ostatnio też namierzyłem restaurację w której bywa poseł Szczerba. Obiecałem sobie, że następnym razem go spotkam, to dam mu po ryju. Może jeszcze usłyszysz o mnie w wiadomościach :wink:

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


N maja 27, 2018 10:59 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 182 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL