Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn maja 28, 2018 7:11 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
 Ruszyć do przodu po nawróceniu... 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn gru 04, 2017 7:10 pm
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Ruszyć do przodu po nawróceniu...
Witam,

Chciałbym podzielić się moją historią. Przez 25 lat byłem ,,letnim katolikiem'', powierzchownie traktując sakramenty, o moralności na zasadzie ,, Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek (a w moim przypadku nawet na odwrót). Przez cały ten czas próżnowałem i oddawałem się światu, choć pewien sentymentalny, tajemniczy strach i szacunek do wyższej rzeczywistości dawał o sobie znać. Niedowiarstwo i przywiązanie do marności robiło jednak swoje.
Latem 2016 r., będąc już zdruzgotanym, samotnym, nieśmiałym melancholikiem, bez żadnego realnego fachu w ręku i perspektyw, zacząłem odczuwać niezwykle silne wyrzuty sumienia, podkreślane przez zewnętrzne zdarzenia, niebywałe ,,zbiegi okoliczności''. Wtedy radykalnie zacząłem odrzucać, obrzydzać sobie grzech, lecz moją motywacją był tylko strach i pragnienie wydostania się z rozpaczy. Dopiero po kilku miesiącach, ufając w dobroć i wspaniałomyślność Bożą, podjąłem z pasją intensywną modlitwę, różnorakie posty cielesne i umysłowe, zacząłem szukać, czytać, drążyć jak najwięcej o tym, jak się ratować, rozwijać duchowo.
Choć dzisiaj jestem już przepełniony ideałami i silnym oraz stałym pragnieniem ,,biegnięcia'' ku świętości, tkwię w bezsilności co do rozeznania powołania, wyjścia do innych wierzących, rozpoczęcia działań na rzecz kościoła i w kościele. Jestem jak uwiązany pies, wyrywający się ku Bogu, lecz poważne kroki w tym kierunku tkwią jedynie w teorii, słodkich marzeniach.
Mam nadzieję, że z łaską Bożą jednak się nie zmarnuję, odważę na wstąpienie do jakiejś grupy formacyjnej, swego czasu myślałem nawet o zakonie. Zmarnowana młodość, różne lęki i poczucie zagubienia są ciężkimi przeszkodami, ale wiem już że nie wolno wątpić, poddawać się. W końcu chodzi o wieczne szczęście lub wieczną tragedię.
Oby kogokolwiek ten tekst skłonił do pożytecznej refleksji, daj Boże nie zgorszył. Pozdrawiam, Mateusz


Ostatnio edytowano Pn gru 04, 2017 8:03 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

przestawione "nie", bo chyba o to chodziło?



Pn gru 04, 2017 7:49 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt lut 16, 2018 11:35 pm
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ruszyć do przodu po nawróceniu...
Witam!! Moim życiem kieruja podobne refleksje. Jeszcze tydzien temu, rowniez tkwilem w stagnacji przez prawie 2 miesiace. Nic na sile, ja osobiscie w takim okresie trzymam relacje z Bogiem i poprostu czekam, nie jest to latwe. Pragnienie wlasnej ingerencji, szybszego ruszenia do przodu jest silne, ale samoistne nakrecenie - u mnie prowadzi tylko do negatywnych konsekwencji.


Pt kwi 06, 2018 2:30 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So cze 18, 2011 9:31 pm
Posty: 324
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ruszyć do przodu po nawróceniu...
Witam. Zgadzam się z poprzednikiem, że wyrywanie się do przodu samemu może dać odwrotny skutek. Gdy ja na siłę szukałam wspólnoty dla siebie, to mnie odrzucano gdziekolwiek nie zajrzałam. Dzisiaj wiem, że zwyczajnie nie byłam na to gotowa - to Bóg wiedział co jest lepsze dla mnie. Dopiero, gdy duchowo i pod względem zdrowotnym "stanęłam przed murem betonowym", który przejść pomogła mi Maryja, Bóg dał mi wspólnotę - mój drugi dom tu na ziemi. Dzisiaj posługuję w tej wspólnocie innym ludziom.
Matg1991 zachęcam Cię do codziennej wytrwałej modlitwy, codziennie proś Boga o jasność umysłu i Łaskę wprowadzenia na drogę dla Ciebie.
Gorąco Cię pozdrawiam i życzę pełni Łask Bożych.
Zosia


N kwi 15, 2018 9:52 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL