Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sty 24, 2018 11:26 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 274 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 19  Następna strona
 Spowiedź II 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz mar 14, 2013 11:39 pm
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Spowiedź II
Główne pytanie brzmi: Czy jeżeli ktoś nie zezna na spowiedzi grzechu który pamięta lecz nie wie że jest grzechem to zostaje on odpuszczony czy nie?

Zanim usłyszę odpowiedź stwierdzę że jakakolwiek odpowiedź na to pytanie nie padnie będzie absurdalna dla mnie.

a) Tak- załóżmy że jeżeli ktoś nie wie że coś było grzechem, pamięta jak to popełnił i tego na spowiedzi nie wyzna to zostaje to odpuszczone. W takim wypadku krzywdą ludzką byłoby nauczać ludzi o źle. Lepiej by było by przed każdym sakramentem każdy był zobowiązany pójść do konfesjonału by wyznać "co jest złe nie wiem, żadnych grzechów nie pamiętam" i otrzymać rozgrzeszenie. W takim wypadku kościół z troski o wiernych i ich zbawienie powinien zniszczyć (lub przynajmniej próbować) wszystkie teksty ewangeliczne (starotestamentalne też) traktujące o grzechu z 10 przykazaniami na czele, i pozostawić tylko te które nie traktują o złu. Nawet jeśli to przesada to należałoby nie nauczać dzieci o tym co grzeszne a co nie, bo mogłoby to sprawić że tacy ludzie odwróciliby się od kościoła pod naporem zakazów (wielu ludzi odrzuca naukę Bożą, można by założyć że gdyby pan Bóg nic nie zakazywał byłoby więcej wiernych (nawet jeśli nie byłyby to tabuny nowych wiernych to z pewnością wielu by się znalazło)).

b) Nie- załóżmy że grzech popełniony nieświadomie (czyn był w pełni świadomy to że czyn był grzechem już nie) a nie wyznany na spowiedzi nie zostaje odpuszczony. Sam właściwie nie jestem dość dobry w swojej wierze by stwierdzić czy wszystkie grzechy zostałyby zachowane w takiej sytuacji czy też tylko te niewyznane. Jakby nie było niewiele to zmienia albowiem skutkiem jest brak łaski uświęcającej, z tą zaś związana jest masą różnych rzeczy, poza najświętszym sakramentem z którego świętokradczego przyjęcia można się od tak wyspowiadać dochodzi ważność małżeństwa, bierzmowania i święceń kapłańskich a także przeprowadzenie Eucharystii przez kapłana. Pierwszych trzech rzeczy się nie powtarza od tak bo ktoś się dowiedział że oglądanie filmów na internecie na większości stron jest nielegalne, albo słuchanie muzyki pobranej z neta chronionej prawami autorskimi. Chciałbym podkreślić kwestie bierzmowania, gdyż poprzez to że często katecheta nie zdążą z przepytaniem ze wszystkich pytań tako często niektórzy nie przeczytali nigdy odpowiedzi na pytanie o czyny przeciw przykazaniu "nie cudzołóż" (masturbacja). A to blokuje drogę do małżeństwa. Świstek jest, to ksiądz zaakceptuje. Jak ktoś nie wyzna masturbacji, to nawet dobrze że zachowuje czystość, czyż nie? Szczególnie że często nawet młode osoby wierzące i praktykujące zupełnie nie rozumieją starszych pobożnych pań przeganiających całujące się publicznie młode pary. Jest jeszcze kwestia muzyki. Panuje dziwne przeświadczenie że "ten co wrzucił do internetu jest złodziejem a inni tylko z tego korzystają". No ale wrzucający mógł np. nabyć muzykę legalnie, poprzez to mógł ją słuchać, a zatem co w tym złego że zamieścił na stronie? To właśnie że ktoś może ją za darmo słuchać, i jedyny grzech jaki w tym przypadku zawiniła osoba wrzucająca to do internetu to grzech cudzy "pomocy w grzechu". Możliwe że kogoś tak później wzięło na kapłaństwo i np. był niedokształcony na czas bierzmowania? A bez bierzmowania z tego co wiem nie ma sakramentów posługi. No i mamy księdza częstującego wiernych opłatkiem a nie Chrystusem. Może to nawet jakiś zamysł Boży żeby chronić ludzi przed świętokradczą komunią skoro bliźni tak często lekceważą zakazy przed kradzieżą (treści intelektualnej), albo miłości do rodzica. Zarówno ludzie młodzi jak i dojrzali często uważają że ich rodzice wymagają od nich zbyt wiele ( np. ten okropnie trudny dla każdego obowiązek przyjeżdżania i robienia obiadów lub załatwiania innych spraw za niedomagających rodziców. (szczególnie w czasie upadku rodziny gdzie jedno dziecko nie ma nikogo z rodzeństwa do pomocy w tej materii z rodziny) Do domu starości ich! Coby ich tam na organy sprzedali, rodzina się ucieszy bo problem z głowy). Wynikałoby z tego że pierwsze małżeństwo mogłoby być wcale nie lepsze niż trzecie (bo żadne nie jest pełnomocne w oczach Boga przez potrzebę bierzmowania i bycia w stanie łaski uświęcającej.). Ba, tego się nawet po owocach nie da wykryć bo w kwestii małżeństw pierwszych, drugich, trzecich odpowiada się tylko przed obliczem Bożym bez kary ziemskiej co jasno widać w kwestiach doświadczalnych. A, a nóż taki kapłan bez prawdziwego bierzmowania zostałby biskupem? Nie można przecież zakładać że to niemożliwe bo Duch Święty by do tego nie dopuścił. Można się pocieszyć że ta wersja odpowiedzi w niczym nie miesza się z autorytetem papiestwa oraz daru nieomylności w sprawach wiary Papieża gdyż ten nie musi mieć nawet ważnego bierzmowania (jeśli założenie tej odpowiedzi jest słuszne tako w istocie mogliśmy mieć w historii już kilku Papieży bez ważnego przed Bogiem bierzmowania). Wreście, idąc tym tokiem rozumowania można dojść do wniosku że sakrament bierzmowania niesie z sobą realne Dary Ducha Świętego, ale większość ludzi ich nie przejawia ponieważ ich bierzmowania są nieważne, tylko niewielu je otrzymuje- tylko ci którym akurat tak wyszło że mają te idealne rozeznanie między dobrem lub złem lub po prostu byli zbyt dobrzy by mieli z tym problemy. To by wyjaśniało czemu bierzmowania zazwyczaj nie zmienia niczego w ludzkim życiu poza tym że nie trzeba już po mszach chodzić do zakrystii.

Stając przed tymi wywodami pytam się: Co jest w nich nie tak, a jeśli są słuszne to jaka jest odpowiedź na główne pytanie?


Śr maja 22, 2013 10:17 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr maja 15, 2013 9:36 am
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Odpowiedź na główne pytanie brzmi: tak.

Cytuj:
W takim wypadku krzywdą ludzką byłoby nauczać ludzi o źle.


Takie założenie sugeruje, że istotą chrześcijaństwa jest życie bez grzechu (bądź też bez świadomości, że się grzeszy). Tak nie jest, w związku z tym dalsza część wywodu również nie pokrywa się z ideą chrześcijaństwa.

Bogu nie tyle zależy na ludziach bezgrzesznych, co raczej na ludziach pewnego pokroju, którzy są we właściwej relacji z Nim. A te pojęcia nie są ze sobą tożsame.

Idąc takim tokiem myślenia jak z pierwszego wywodu - pozwalaj swojemu dziecku na wszystko na co ma ochotę. Słodycze zamiast obiadu, wszelkie zachcianki, żadnych nakazów i zakazów, folgowanie żądzom w późniejszym wieku. Czy takie dziecko wyrośnie na człowieka zdrowego na ciele i duszy?

Nauka Kościoła jest po to, aby człowieka ustawić w odpowiedniej relacji z Bogiem. Nauczyć go kochać bliźnich i swojego Stwórcę, uczynić człowiekiem dojrzałym a w efekcie pozwolić na zbawienie i życie wieczne. Sprowadzanie tejże nauki do stwierdzenia "grzeszysz=piekło, nie grzeszysz=niebo" jest bardzo dużym spłyceniem, a czasem wręcz błędem.


Cz maja 23, 2013 10:46 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So gru 22, 2012 5:35 pm
Posty: 381
Lokalizacja: Zagłębie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
"Natsu" ------ napisał:

" A bez bierzmowania z tego co wiem nie ma sakramentów posługi. No i mamy księdza częstującego wiernych opłatkiem a nie Chrystusem"

To nie jest tak.Skąd masz wiedzieć czy kapłan udzielający sakramentu jest taki czy inny?Jeśli jest wyświęcony na kapłana i ma pozwolenie na udzielanie sakramentów,to udzielany sakrament przez niego jest ważny,tak jak by ci go udzielał nawet sam Papież.Jeśli ci podaje komunikant, to nie jest to zwykły opłatek,no - chyba że ty tak to traktujesz.
Troszeczkę wiedzy zanim coś piszesz.

Może trzeba raczej zacząć od swojego stanu ducha,a nie np.Kapłana lub innych.

_________________
Wczoraj minęło,jest dzisiaj, a jutro nie wiadomo czy będzie,dlatego warto uwierzyć już teraz


Cz maja 23, 2013 11:47 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz mar 14, 2013 11:39 pm
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
ts_ napisał(a):
Odpowiedź na główne pytanie brzmi: tak.
Takie założenie sugeruje, że istotą chrześcijaństwa jest życie bez grzechu (bądź też bez świadomości, że się grzeszy). Tak nie jest, w związku z tym dalsza część wywodu również nie pokrywa się z ideą chrześcijaństwa.

Bogu nie tyle zależy na ludziach bezgrzesznych, co raczej na ludziach pewnego pokroju, którzy są we właściwej relacji z Nim. A te pojęcia nie są ze sobą tożsame.

Idąc takim tokiem myślenia jak z pierwszego wywodu - pozwalaj swojemu dziecku na wszystko na co ma ochotę. Słodycze zamiast obiadu, wszelkie zachcianki, żadnych nakazów i zakazów, folgowanie żądzom w późniejszym wieku. Czy takie dziecko wyrośnie na człowieka zdrowego na ciele i duszy?

Nauka Kościoła jest po to, aby człowieka ustawić w odpowiedniej relacji z Bogiem. Nauczyć go kochać bliźnich i swojego Stwórcę, uczynić człowiekiem dojrzałym a w efekcie pozwolić na zbawienie i życie wieczne. Sprowadzanie tejże nauki do stwierdzenia "grzeszysz=piekło, nie grzeszysz=niebo" jest bardzo dużym spłyceniem, a czasem wręcz błędem.


W takim stanie rzeczy trzeba się przyjrzeć czemuś innemu, mianowicie granicą pomiędzy "nie wiem" a "nie wierze że tak jest". Jeśli ktoś zostałby pouczony o tym że coś jest grzechem przez dziecko tako naturalnym jest to że to tak jakby nie wiedział (bo dziecku się nie uwierzy), ale np. przez księdza? Ale np. przez rówieśnika? Czy jeśli nie wierzy się że coś jest grzechem nawet jeśli ktoś nas poinformował? Jak się w takiej kwestii sprawy mają? Grzech jest grzechem, ale w kwestii spowiedzi? Albo dajmy kwestie ekstremalną- człowieka który nie wieży w to że grzechem jest coś co za grzech uznaje KKK i zostało mu to zaprezentowane (w sensie- że wie że grzeszność danego czynu jest potwierdzona oficjalnie przez watykan. Na przykład... coś ekstremalnego... para homoseksualna, która nie spowiada się z sodomii i cudzołóstwa, a pomimo tego przystępuje do Komunii Świętej, nie spowiadając się z tego bo uważają że to nie grzech?

Jaka jest granica między nie wiedzieć a nie wierzyć?

Katechumen77 napisał(a):
"Natsu" ------ napisał:
To nie jest tak.Skąd masz wiedzieć czy kapłan udzielający sakramentu jest taki czy inny?Jeśli jest wyświęcony na kapłana i ma pozwolenie na udzielanie sakramentów,to udzielany sakrament przez niego jest ważny,tak jak by ci go udzielał nawet sam Papież.Jeśli ci podaje komunikant, to nie jest to zwykły opłatek,no - chyba że ty tak to traktujesz.
Troszeczkę wiedzy zanim coś piszesz.



Nie jestem wszechwiedzący, ale czy to powód by nie pisać? Co najwyżej się dowiem. A zatem albo bierzmowanie nie jest konieczne do bycia kapłanem, albo do bierzmowania nie jest potrzebna łaska uświęcająca? Panu Bogu wystarczą tylko papierki i ceremonia a spowiedzi są od tak by człowiek rozważył swoje życie, co niektórzy nie robią i nie przyjmują komunii, więc by młodzież (z której mógłby się wziąć takowy ksiądz) się zdrowo do Pana zbliżyła to wymagana jest łaska uświęcająca?


Cz maja 23, 2013 1:19 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr maja 15, 2013 9:36 am
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Natsu napisał(a):
Czy jeśli nie wierzy się że coś jest grzechem nawet jeśli ktoś nas poinformował? Jak się w takiej kwestii sprawy mają? Grzech jest grzechem, ale w kwestii spowiedzi? Albo dajmy kwestie ekstremalną- człowieka który nie wieży w to że grzechem jest coś co za grzech uznaje KKK i zostało mu to zaprezentowane (w sensie- że wie że grzeszność danego czynu jest potwierdzona oficjalnie przez watykan.

Jaka jest granica między nie wiedzieć a nie wierzyć?


Kwestionując naukę Kościoła, kwestionuje się także przynależność do niego. Spowiedź jest wtedy nieważna, a przyjmowanie komunii - świętokradztwem.

Jeśli KKK (którego nauczanie wynika bezpośrednio z Biblii) stwierdza że coś jest grzechem, to osoba która tego nie uznaje, tworzy jakąś własną wersję wiary, co za tym idzie oznajmia Bogu że "wie lepiej". Jest to niestety dość powszechne zjawisko. Ludzie, "niewygodne prawo", starają się omijać, a Ci w których odzywa się sumienie, dodatkowo szukają na to jakiegoś usprawiedliwienia.

W kwestii granicy... Jeśli o grzechu dowiesz się z wiarygodnego źródła, to już wiesz. Jeśli mimo to nie wierzysz, to ta granica właśnie została przekroczona.


Pt maja 24, 2013 6:55 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz mar 14, 2013 11:39 pm
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Dziękuje, no to już mam jakieś konkrety, jednakże pozostaje jeszcze kwestia...
ts_ napisał(a):
Natsu napisał(a):
W kwestii granicy... Jeśli o grzechu dowiesz się z wiarygodnego źródła, to już wiesz. Jeśli mimo to nie wierzysz, to ta granica właśnie została przekroczona.


Kiedy źródło jest wiarygodne a kiedy nie? Wiem już że KKK to źródło w pełni wiarygodne w takim przypadku, a ksiądz? Często księża są sprzeczni np. jedni uważają MLP za grzech, inni nie. Jedni uważają np. Hallo Kitty za grzech inni nie. Dotyczy to nie tylko tego, ale to takie pierwsze lepsze z brzegu przykłady z niedawnych wiadomości. Jeśli informacje o grzechu płynące od księży którzy są przecież po katolickim seminarium i święceniach są sprzeczne, to wychodzi na to że tylko KKK, Papieżowi i Kardynałom trzeba wierzyć? A biskupom? (Jakoś nie kojarzę bym kiedykolwiek słyszał o różnicy zdań wśród biskupów na temat grzeszności lub bezgrzeszności jakiegoś czynu, ale ja nie jestem encyklopedią).

Jeszcze raz zobaczę papieża napisanego z błędem ortograficznym, uznam to za złośliwość, znajdę paragraf i dam ostrzeżenie. (merss)


Pt maja 24, 2013 3:28 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr maja 15, 2013 9:36 am
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Czytaj Pismo Święte, literaturę chrześcijańską, używaj rozumu, analizuj. Jeśli dana rzecz, zjawisko, czynność zbliża Cię do Boga - jest dobra. Jeśli nie (a nie jest narzucona z góry, lub nie jest koniecznością) nie zajmuj się nią. A przede wszystkim nie rozdrabniaj się - przynajmniej nie na tym etapie, na którym jesteś. W KKK masz siedem grzechów głównych, w Piśmie Świętym dziesięć przykazań oraz Ewangelię. Tego się trzymaj. Jeśli zaczniesz od tego od czego należy zacząć, zrozumienie drobniejszych i bardziej zawiłych spraw przyjdzie samo.

Ale żeby dać Ci jakąś wskazówkę na początek... Jeśli uzależnisz się od jakiegoś serialu lub czynności/zachowania, co do której masz wątpliwości, to rzecz ta prawdopodobnie spowoduje zaniedbania w innych sferach Twojego życia. Na przykład nie pójdziesz do kościoła w niedzielę, odmówisz pomocy rodzicom, zaniedbasz się w nauce (gry komputerowe ze względu na "czasożerność" temu sprzyjają), itp. Rzecz sama w sobie grzechem nie jest, ale powoduje u Ciebie skłonność do innych grzechów (grzechy główne lub wykroczenia przeciw przykazaniom). I w tym kontekście należy ją analizować. Musisz po prostu sięgnąć jeden poziom głębiej. Prawdziwym grzechem nie jest HK czy MLP, ale wystąpienie przeciwko pierwszemu przykazaniu (bo nie masz czasu dla Boga), wystąpienie przeciwko czwartemu przykazaniu (ponieważ zaniedbujesz swoje obowiązki wobec rodziców), lenistwo (bo w ogóle spychasz swoje obowiązki na dalszy plan, przedkładając przyjemności) i tak dalej.

Oczywiście powyższy akapit jest tendencyjny i ograniczony tylko do wąskiego problemu/zjawiska. Ale właśnie w takim duchu warto analizować rzeczy, chcąc określić czy są grzeszne, czy nie. Zawsze sprowadza się to do przyjrzenia się im przez pryzmat przykazań i nauki KKK, a w efekcie końcowym do najważniejszego przykazania chrześcijaństwa, czyli miłości do Boga i miłości do bliźniego.

Dlatego też rozważanie czy dana rzecz/zjawisko jest grzechem sama w sobie, jest trochę bez sensu, o ile nie popatrzy się na nią w świetle przykazań, konkretnej sytuacji życiowej, konsekwencji oraz konkretnego stanu ducha osoby, która się jej dopuszcza.


N maja 26, 2013 10:42 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So gru 22, 2012 5:35 pm
Posty: 381
Lokalizacja: Zagłębie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
"Natsu" napisał:

Życie w łasce uświęcającej pozwala nie tylko zbliżyć się do Boga,bo przecież Bóg mieszka w każdym z nas.Życie w łasce uświęcającej to życie szczęśliwe,wolne od grzechu,nienawiści,pozwalające się spełniać wżyciu każdemu Katolikowi,to chwile o które nas Bóg zapyta,ile dobrego zrobiliśmy w życiu,sobie i bliźniemu, i co ofiarowaliśmy Ojcu który jest w Niebie,miłość czy nienawiść,czy korzystaliśmy ze złej czy dobrej woli.Do Nieba zabierzemy tylko i tylko Miłość,a Pan spyta, ile tej Miłości przynieśliśmy ze sobą.
Pokój z Tobą Bracie.

_________________
Wczoraj minęło,jest dzisiaj, a jutro nie wiadomo czy będzie,dlatego warto uwierzyć już teraz


Pn maja 27, 2013 1:06 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt lut 12, 2010 1:12 pm
Posty: 26
Lokalizacja: Łódź
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Gdzie w Łodzi można odbyć spowiedź furtkową?
Gdzie w Łodzi można odbyć spowiedź furtkową?


N lip 07, 2013 7:40 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lip 14, 2013 6:00 pm
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Jestem za granicą i jak mam się spowiadać?
Witajcie wszyscy. Jestem nowy na tymże forum, chciałbym więc powitać wszystkich. Jestem Mateusz, mam 17 lat i jestem wierzącym, praktykującym katolikiem. Obecnie przebywam na wakacjach w USA. Przed wyjazdem byłem u spowiedzi. Jednak zdarzyło mi się popełnić kilka grzechów. Problem polega na tym, że nie mam pojęcia na czym polega tutejsza spowiedź, będąc w tym kościele nie widziałem konfesjonałów, nie znam regułki itd. Czy szczery żal za grzechy, postanowienie poprawy i szczera spowiedź w modlitwie może mi dać takie pojednanie? Dodam, że pokutę poprzednią odmówiłem, a będę tutaj jeszcze do końca sierpnia. Chciałbym się jak najszybciej pojednać z Bogiem. Pozdrawiam wszystkich.


N lip 14, 2013 6:05 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAL/trudne_pytania_06.html

Masz tam o tym kiedy można przyjąć Komunię bez uprzedniej spowiedzi świętej.


N lip 14, 2013 6:40 pm
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N wrz 01, 2013 11:54 am
Posty: 1
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post spowiedz
Witam, mam problem i prosiłabym o pomoc. Parę lat temu wyznałam na spowiedzi że przyjęłam Komunię Św. w stanie grzechu, lecz spowiednik nic się mnie nie zapytał odnośnie tego. Mam wrażenie jakby nie dosłyszał. Teraz nagle znów mi się to przypomniało i nie dawało mi spokoju więc postanowiłam że powiem ten grzech przy najbliższej spowiedzi. Kapłan zapytał się mnie czy dostałam wtedy rozgrzeszenie a ja powiedziałam wtedy że tak. Ale teraz zastanawiam się czy jak ksiądz nie dosłyszał to czy ja dostałam za ten grzech rozgrzeszenie i czy dobrze powiedziałam na następnej spowiedzi?


N wrz 01, 2013 12:02 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr maja 15, 2013 9:36 am
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Dostałaś rozgrzeszenie. To, że znów go powiedziałaś na następnej spowiedzi, nie zaszkodziło, ale skoro został już odpuszczony, to też nie miało większego znaczenia.


Pn wrz 02, 2013 7:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: spowiedz
puszek28 napisał(a):
Witam, mam problem i prosiłabym o pomoc. Parę lat temu wyznałam na spowiedzi że przyjęłam Komunię Św. w stanie grzechu, lecz spowiednik nic się mnie nie zapytał odnośnie tego. Mam wrażenie jakby nie dosłyszał. Teraz nagle znów mi się to przypomniało i nie dawało mi spokoju więc postanowiłam że powiem ten grzech przy najbliższej spowiedzi. Kapłan zapytał się mnie czy dostałam wtedy rozgrzeszenie a ja powiedziałam wtedy że tak. Ale teraz zastanawiam się czy jak ksiądz nie dosłyszał to czy ja dostałam za ten grzech rozgrzeszenie i czy dobrze powiedziałam na następnej spowiedzi?


Jeśli wyznałaś grzechy i mówiłaś tak, żeby zrozumiał, a nie żeby nie dosłyszał, to wszystko w porządku.
Jeśli jednak mogło być inaczej i celowo mówiłaś za cicho starszemu kapłanowi i sumienie ci to wyrzuca to możesz o tym wspomnieć jeszcze raz na spowiedzi (opisać sytuację od nowa bez stresu). Sumienie ci pracuje to ważne i bardzo dobre, niemniej jednak pamiętaj o tym, że jak Pan Jezus ci przez ręce kapłana udzielił rozgrzeszenia to nie chce abyś roztrząsała tę kwestię później w przyszłości :) Jezus nas kocha :)
W każdym razie, sama znasz swoje sumienie, nie lękaj się i idź do przodu, wzrastaj duchowo i daj się prowadzić Duchowi Świętemu, tego ci życzę.
z Panem Bogiem :)

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


Wt wrz 03, 2013 7:16 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz gru 13, 2012 6:30 pm
Posty: 190
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Wierzyć w Boga,a nie praktykować,bo ksiądz.........
W lipcu rozmawiałam z kobietą(na wakacjach )która wierzy w Boga,ale do kościoła nie chodzi,bo ksiądz źle postępuję,nie będę tego wymieniać,o czym powiedziała.Ta rozmowa zmąciła mój spokój, co do tej materii,nie mogłam zasnąć,rozmyślając,nad posługą tego księdza i czy ta posługa jest ważna.Spowiada,udziela komunii ,błogosławi,a postępuje nie tak jak powinien czynić kapłan.Mam dalej niepokój w duszy ,i nie wiem czy mam grzech tak myśląc,bo wierze w Boga,ale zaczynam wątpić w księży.Znów bez księży nie będę uczestniczyć w pełni mszy,bo sakramenty udzielić może tylko ksiądz Mam to wyznać na spowiedzi ,co o tym myślicie?


Cz wrz 05, 2013 6:13 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 274 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL