Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt sty 23, 2018 3:36 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 274 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona
 Spowiedź II 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 3107
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
wxiktoria napisał(a):
A co powiedzieć przy "Ostatni raz spowiadałam się..."? Spowiadałam się w czerwcu ale nie powiedziałam tego wszystkiego, tylko powiedziałam o masturbacji...

I jak to wszystko powiem to mam potem przejść do grzechów lekkich czy jak? Nie byłam nigdy w takie sytuacji

Tak też i powiedz księdzu. Najlepiej opowiedz mu wszystko. Lekkie grzechy co prawda nie trzeba mówić, ale też i nie jest zabronione, poza tym jak znam życie, to od razu będziesz się gryźć cy jednak powinnaś była powiedzieć itd. Więc powiedz wszystko.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


N lip 23, 2017 8:58 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 17, 2011 11:18 pm
Posty: 167
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Czy taka spowiedź jest ważna?
Kolega pracuje w obcojęzycznym kraju, nie europejskim, w którym jest problem z Sakramentem spowiedźi, tzn wcale go nie ma. Jeśli chce się spowiadac to musi iść do księdza po Mszy. Dlatego je Eucharystie zawsze tydzień później po spowiedzi, bo w tyg pracuje. Jest też problem z językiem, jak trafi na księdza znajacego j. Angielski to jest połowa sukcesu, jak nie to grzechy mówi po polsku. Ksiądz nie rozumie, ale nie w tym problem. Tydzień temu na spowiedzi trafił na księdza który rozumie angielski. Podczas, gdy zaczynał się spowiadac, Kapłan w tym samym czasie mówił coś innego. Mój kolega wymienił tylko jeden, najważniejszy grzech i nie dokończył reszty bo ksiądz o coś go zapytal, niezwiązane ze spowiedzia. Pozniej gdy kolega chciał dokończyć wyznawac grzechy, kapłan zakończył spowiedź mową o Miłosierdziu Bożym i odpuścił grzechy w imię Jezusa. Podał rękę i życzył powodzenia. Nie zachlysnal się nawet o pokucie. Oto jak niektórzy księża traktują serio swoje powołanie. Padre Pio to to nie byl :))) Czy taka spowiedź jest ważna?


N paź 01, 2017 9:49 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 464
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy taka spowiedź jest ważna?
Masakra, w którym kraju takie dziwy?


N paź 01, 2017 10:23 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 17, 2011 11:18 pm
Posty: 167
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
To pikuś. Bywa tam i jeszcze dziwniej. Lepiej nie wymienię tej nazwy :).

Nie jest to Korea, ani żaden niebezpieczny kraj, nic z tych rzeczy. Masakra, ale jakoś żyć trzeba. Kolega teraz mówi, że Polska to Polska i już nigdy złego słowa nie powie w kierunku polskiego Kościoła :D


N paź 01, 2017 10:55 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 17, 2011 11:18 pm
Posty: 167
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
To waszym zdaniem ważna spowiedź?


Pn paź 02, 2017 1:17 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 303
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
1. Ważności spowiedzi nie rozstrzyga się na forach.
2. Twoja wypowiedź jest niejasna. Nie ma spowiedzi w tamtym kraju, ale można się spowiadać po mszy? Brak logiki, totalny.
cytat: " jest problem z Sakramentem spowiedźi, tzn wcale go nie ma. Jeśli chce się spowiadac to musi iść do księdza po Mszy".
Wewnętrzna sprzeczność, Chłopie.
3. Twój język jest przedziwny i budzi wątpliwości. Jeść Eucharystię?
4. skoro ksiądz coś mówi, to jaki jest sens w tym samym czasie też coś mówić, zwłaszcza wyznawać grzechy?

Słowem: to się wszystko, sorry, kupy nie trzyma.
A kolega z kraju pozaeuropejskiego niech skorzysta z profesjonalnej odpowiedzi, dzwoniąc a może i pisząc na polskie pogotowie duchowe (dane w necie) do polskiego katolickiego kapłana, znanego z imienia i nazwiska. Nie, nie wyspowiada się tak, ale ma szanse na odpowiedź bez Twojego pośrednictwa, nie z drugiej reki - bo piszesz tak, że to naprawdę nie pomaga.


Pn paź 02, 2017 1:23 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 30, 2017 5:29 pm
Posty: 32
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Terremoto napisał(a):
1. Ważności spowiedzi nie rozstrzyga się na forach.

Rozumiem, ale mógłbyś mi pomóc? Bo to co mi się przydarzyło to coś naprawdę dziwnego. A żeby ocenić jej ważność w życiu to bym ją chyba musiał powtórzyć... nie wiem czy jest sens.

Otóż po tym gdy wyznalem grzechy ksiądz w ogóle się do nich nie odniósł, a wręcz przeciwnie zaczął mnie pytać o studia itd. (zna mnie). Mocno mnie to wybiło z rytmu, bo szedłem tam z grzechami, w skupieniu, ze szczerą chęcią załatwienia tego jak trzeba. Mówiłem tonem "intymnym" jak chyba wszyscy ludzie gdy chcą, żeby konkretna osoba usłyszała, a inni nie (tak bym określił łamiący się ze stresu głos... eh/do kratki miałem z 15cm), ale nie mówiłem pod nosem. Naprawdę chciałem żeby usłyszał, ale że nie odniósł się słowem do moich nieczystości to pomyślałem że może za cicho wyznawalem, więc zapytałem czy wszystko dobrze usłyszał, a on odpowiedział "yy, tak, tak" i znowu pytał o szkołę, a po chwili zaczął mnie rozgrzeszac. Sam nie wiem co mam o tym myśleć, bo zbaraniałem, nie wiedziałem co robić, czy pytać znowu czy dobrze usłyszał (ale przed chwilą mówił że tak) czy mu przerwać i je wyznać od nowa (trochę głupio się wcinać przy rozgrzeszaniu) a na dodatek to działo się jakoś tak naprawdę szybko...

Teraz nie wiem czy ta spowiedź była ważna. Odszedłem od kratek kompletnie rozbity i nie wiedziałem jak reagować. Tak jakby odcięło mi mowę. Nie wiem co to było w sumie. Może faktycznie spowiadalem się za cicho a on naprawdę nie usłyszał... chociaż nie wiem, bo jak wyznawalem podobnym tonem innemu księdzu to jak coś prosił by mówić głośniej i wtedy wiedziałem że słyszy, a tutaj... już sam nie wiem. Teraz mam wrażenie że spowiedź muszę powtórzyć.... heh...



Inne pytanie: Miałem jeszcze dodać że te wszystkie grzechy to popełniałem wiedzac, że pójdę i się wyspowiadam (niestety zapomniałem...), ale nie wiem czy to naturalny element tej "świadomości grzechu", czy też jakiś odrębny "grzech" i czy mam na następnej spowiedzi powiedzieć że z takim nastawieniem wtedy grzeszylem.


Pn paź 02, 2017 6:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 3107
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Dev napisał(a):
Terremoto napisał(a):
1. Ważności spowiedzi nie rozstrzyga się na forach.

Rozumiem, ale mógłbyś mi pomóc? Bo to co mi się przydarzyło to coś naprawdę dziwnego. A żeby ocenić jej ważność w życiu to bym ją chyba musiał powtórzyć... nie wiem czy jest sens.

Otóż po tym gdy wyznalem grzechy ksiądz w ogóle się do nich nie odniósł, a wręcz przeciwnie zaczął mnie pytać o studia itd. (zna mnie). Mocno mnie to wybiło z rytmu, bo szedłem tam z grzechami, w skupieniu, ze szczerą chęcią załatwienia tego jak trzeba. Mówiłem tonem "intymnym" jak chyba wszyscy ludzie gdy chcą, żeby konkretna osoba usłyszała, a inni nie (tak bym określił łamiący się ze stresu głos... eh/do kratki miałem z 15cm), ale nie mówiłem pod nosem. Naprawdę chciałem żeby usłyszał, ale że nie odniósł się słowem do moich nieczystości to pomyślałem że może za cicho wyznawalem, więc zapytałem czy wszystko dobrze usłyszał, a on odpowiedział "yy, tak, tak" i znowu pytał o szkołę, a po chwili zaczął mnie rozgrzeszac. Sam nie wiem co mam o tym myśleć, bo zbaraniałem, nie wiedziałem co robić, czy pytać znowu czy dobrze usłyszał (ale przed chwilą mówił że tak) czy mu przerwać i je wyznać od nowa (trochę głupio się wcinać przy rozgrzeszaniu) a na dodatek to działo się jakoś tak naprawdę szybko...

Teraz nie wiem czy ta spowiedź była ważna. Odszedłem od kratek kompletnie rozbity i nie wiedziałem jak reagować.


Jest ważna - kapłan może Cię wypytać o dowolne cokolwiek, być może chciał poznać jakieś szersze tło Twej wypowiedzi, okoliczności itp.
Ważne że Ty powiedziałeś to co miałeś powiedzieć, a jego wola, co z tym zrobi, czy skomentuje, czy zacznie opowiadać o czym innym itp. itd

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn paź 02, 2017 6:51 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 30, 2017 5:29 pm
Posty: 32
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
PeterW napisał(a):
Dev napisał(a):
Terremoto napisał(a):
1. Ważności spowiedzi nie rozstrzyga się na forach.

Rozumiem, ale mógłbyś mi pomóc? Bo to co mi się przydarzyło to coś naprawdę dziwnego. A żeby ocenić jej ważność w życiu to bym ją chyba musiał powtórzyć... nie wiem czy jest sens.

Otóż po tym gdy wyznalem grzechy ksiądz w ogóle się do nich nie odniósł, a wręcz przeciwnie zaczął mnie pytać o studia itd. (zna mnie). Mocno mnie to wybiło z rytmu, bo szedłem tam z grzechami, w skupieniu, ze szczerą chęcią załatwienia tego jak trzeba. Mówiłem tonem "intymnym" jak chyba wszyscy ludzie gdy chcą, żeby konkretna osoba usłyszała, a inni nie (tak bym określił łamiący się ze stresu głos... eh/do kratki miałem z 15cm), ale nie mówiłem pod nosem. Naprawdę chciałem żeby usłyszał, ale że nie odniósł się słowem do moich nieczystości to pomyślałem że może za cicho wyznawalem, więc zapytałem czy wszystko dobrze usłyszał, a on odpowiedział "yy, tak, tak" i znowu pytał o szkołę, a po chwili zaczął mnie rozgrzeszac. Sam nie wiem co mam o tym myśleć, bo zbaraniałem, nie wiedziałem co robić, czy pytać znowu czy dobrze usłyszał (ale przed chwilą mówił że tak) czy mu przerwać i je wyznać od nowa (trochę głupio się wcinać przy rozgrzeszaniu) a na dodatek to działo się jakoś tak naprawdę szybko...

Teraz nie wiem czy ta spowiedź była ważna. Odszedłem od kratek kompletnie rozbity i nie wiedziałem jak reagować.


Jest ważna - kapłan może Cię wypytać o dowolne cokolwiek, być może chciał poznać jakieś szersze tło Twej wypowiedzi, okoliczności itp.
Ważne że Ty powiedziałeś to co miałeś powiedzieć, a jego wola, co z tym zrobi, czy skomentuje, czy zacznie opowiadać o czym innym itp. itd

Dzięki za odpowiedź. Naprawdę mnie to wybiło z rytmu i byłem wręcz.. no po prostu w szoku. Miałem takie "i co ja mam teraz zrobić" a czasu coraz mniej...
Jedyne co mnie gryzie (może to skrupuły) to to, że może wyznalem za cicho i czegoś nie usłyszał (starszy ksiądz) i dlatego się nie odniósł. Jednak jakby ton był za cichy albo jakby czuł jakieś "szmery" zamiast normalnego mówienia, to by chyba powiedział by mówić głośniej/powtórzyć, a tu tak nie było.
Mam tak automatycznie że spowiedź zawsze trochę ciszej, taki mechanizm wstydu, bo się jednak otwiera swoje serce, a to może zaboleć.
Jeszcze skrupuły mnie napędzają teraz w taki sposób, że nie usłyszał a powiedział że usłyszał bo usłyszał tylko część, a reszty nie, więc nawet nie wiedział że ma coś innego usłyszeć.
Głupio bo nie miałem żadnej intencji kombinowania, zatajania ani nic, a jednak skrupuły (które były ostatnią rzeczą jakiej bym się spodziewał) mnie teraz drażnią...


Pn paź 02, 2017 7:27 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 17, 2011 11:18 pm
Posty: 167
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
@Terremoto, nie interesuje mnie co dla Ciebie ma sens lub nie ma. Pisałem z telefonu, zmęczony okropnie i na szybko. Nie ma tam spowiedzi przed Mszą, to po pierwsze. Po drugie, wierni nie są nauczeni ani zachecani przez tamtejszych kapłanów do spowiedzi. Tak, ta historia to bardzo dziwna sytuacja, ale prawdziwa. Naprawdę nie interesuje mnie Twoje spojrzenie na to i proszę nie zwracaj się do mnie w ten sposób. Nie praw mi rad takim tonem. Ja wiem, że to forum anonimowe ale jakaś dyscyplina powinna obowiązywać. To tyle i proszę już nie odpowiadac, faktycznie to nie jest odpowiednie miejsce do tego.


Pn paź 02, 2017 7:43 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 789
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Archanioł24 napisał(a):
@Terremoto, nie interesuje mnie co dla Ciebie ma sens lub nie ma. Pisałem z telefonu, zmęczony okropnie i na szybko. Nie ma tam spowiedzi przed Mszą, to po pierwsze. Po drugie, wierni nie są nauczeni ani zachecani przez tamtejszych kapłanów do spowiedzi. Tak, ta historia to bardzo dziwna sytuacja, ale prawdziwa. Naprawdę nie interesuje mnie Twoje spojrzenie na to i proszę nie zwracaj się do mnie w ten sposób. Nie praw mi rad takim tonem. Ja wiem, że to forum anonimowe ale jakaś dyscyplina powinna obowiązywać. To tyle i proszę już nie odpowiadac, faktycznie to nie jest odpowiednie miejsce do tego.

ja tam się zgadzam z terremoto, to ze nie ma spowiediz przed Mszą św. nie znaczy ze jej wogule niema.
Lpeiej poprostu pisac posty jak się mysli logicznie i ma na to czas siłę.
A terremoto dała konkretną radę. Jak Cie nie interesuja co forumowicze maja do powiedzenia i co mysla o tym co piszesz o poprostu nie pisz


Pn paź 02, 2017 8:19 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 17, 2011 11:18 pm
Posty: 167
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
I vice versa. Wyjaśniłem z jakiego powodu nie interesuje mnie jej odpowiedź. Pewnego rodzaju chamstwa nie uznaję, nawet anonimowo. Bardzo ciekawe wnioski wyciagasz z mojej wiadomości. Umierajacemu też dasz radę by czekał na moment w którym będzie w pełni sił? Poza tym, pisałem w liczbie pojedynczej. Czy gdzieś zaznaczyłem, że nie interesuje mnie opinia forumowiczów czy wspomniałem tylko o jednym? I jeszcze jedna rzecz. Jeśli nie chcesz odpowiedzieć na pytanie, to dlaczego odpowiadasz? Tracisz tylko czas by mi dogryzc i to nie po katolicku. Ok. Na resztę naprawdę nie mam czasu. Mimo to dziękuję za zainteresowanie.


Pn paź 02, 2017 8:40 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 789
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Archanioł24 napisał(a):
I vice versa. Wyjaśniłem z jakiego powodu nie interesuje mnie jej odpowiedź. Pewnego rodzaju chamstwa nie uznaję, nawet anonimowo. Bardzo ciekawe wnioski wyciagasz z mojej wiadomości. Umierajacemu też dasz radę by czekał na moment w którym będzie w pełni sił? Poza tym, pisałem w liczbie pojedynczej. Czy gdzieś zaznaczyłem, że nie interesuje mnie opinia forumowiczów czy wspomniałem tylko o jednym? I jeszcze jedna rzecz. Jeśli nie chcesz odpowiedzieć na pytanie, to dlaczego odpowiadasz? Tracisz tylko czas by mi dogryzc i to nie po katolicku. Ok. Na resztę naprawdę nie mam czasu. Mimo to dziękuję za zainteresowanie.

nie szukasz prawdziwej rady, nawet nazwa kraju jest jakaś wielką tajmnica.


Pn paź 02, 2017 8:49 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 17, 2011 11:18 pm
Posty: 167
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
I z tego wszystkiego zauważyłaś tylko zupełnie nie istotny brak nazwy kraju. A także wywnioskowalas, że nie szukam rady ale opinie nie związane z wątkiem sama piszesz chętnie. Z mojej strony koniec wątku. Dalsza konwersacja niczemu się nie przysluzy. Z Panem Bogiem.


Pn paź 02, 2017 11:14 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr paź 25, 2017 10:10 pm
Posty: 23
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Ciągłe spowiadanie się + czy to zatajenie grzechu?
Witajcie. Otóż 2 tygodnie temu zacząłem się spowiadać (starałem się zrobić generalną spowiedź, ale jak to bywa - zapomniałem paru grzechów). Tydzień później poszedłem jeszcze raz do spowiedzi i wyspowiadałem się z grzechów, o których zapomniałem powiedzieć na pierwszej spowiedzi.

Na pierwszej spowiedzi wyznałem, że masturbowałem się, po czym przerwałem spowiednikowi, bo chciałem jeszcze dodać parę grzechów. Nie chciałem mu przerywać drugi raz, ale przypomniało mi się, że oglądałem filmy pornograficzne. Nie zataiłem tego celowo, w końcu przyznałem się do grzechu masturbacji, toteż oglądanie samych filmów pornograficznych jest poniekąd z tym związane, po prostu nie chciałem niegrzecznie po raz drugi mu przerywać.

1. Czy taka spowiedź jest ważna?

A drugie pytanie - do dzisiaj nie przyjąłem Eucharystii, bo chcę się wyspowiadać totalnie z każdego grzechu jaki sobie przypomnę, toteż spisałem je na kartce. Byłem dziś na Mszy, ale nie spowiadałem się jeszcze, bo chciałem mieć pewność, że na pewno o wszystkim pamiętam i ewentualnie coś jeszcze dopisze. Za tydzień już mam zamiar dokonać tej "ostatniej" generalnej spowiedzi przed przyjęciem Eucharystii. Nie wiem, czy robię dobrze, ale czuję, że moje serce powinno być jak najczystsze.

Prosiłbym o rozwianie moich wątpliwości. Doceniam bardzo to forum i forumowiczów tu przebywających, bo zawsze służycie dobrą radą.
Pozdrawiam.


N lis 19, 2017 7:56 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 274 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL