Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn gru 17, 2018 7:35 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12617
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Krysia napisał(a):
Barney napisał(a):
To że - słusznie - nawołujemy do przebaczenia naszym winowajcom, nie oznacza, że policja nie powinna ścigać a sędzia skazywać złodzieja, bo "są miłosierni".

Ależ dyskusja dotyczy kary śmierci, nie tego, czy ścigać i skazać złodzieja.
No i mamy też porządek Boży.
W wątku Metanoi dotyczącym Głównych Prawd Wiary negowałeś "Boże karanie za zło", tymczasem tutaj dopuszczasz karanie człowieka przez przez człowieka i to karą najwyższą - karą śmierci?
Może to już my sami poradzimy sobie z karaniem, tak więc Boże karanie zbędne?


Cóż, Krysiu, czy Ty NIE dopuszczasz karania człowieka przez człowieka (zostawmy na razie karę śmierci, zwłaszcza że dwukrotnie podkresliłem, że nie mam wyrobioneo zdania na ten temat)?
Wiesz na jakiej podstawie sędzia sądzi, nie ryzykując iż podpadnie pod jezusowe "nie sądźcie"?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lip 31, 2017 2:40 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Prawo prawem (w jego świetle posiadacz kota został ukarany grzywną za podżeranie przez niego rybek ze stawu i zanieczyszczanie podwórka sąsiada :) ), chodzi o serce, sumienie. Dlaczego ono dopuszcza tak straszną "karę" wobec drugiego człowieka? Przerażające. Czy unicestwienie człowieka można w ogóle nazwać karą? Czemu wówczas tak naprawdę ona służy? Kara to chyba stan, który trwa i jest odwracalny?
A jeśli kiedyś po latach syn straconego wymierzy przypadkowej osobie "karę śmierci" za odebranie mu ojca? Zło zatacza ogromne kręgi.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pn lip 31, 2017 3:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12617
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Nie gniewaj się, ale sprecyzujmy przedmiot dyskusji - czy dyskutujemy o tym, czy człowiek w ogóle ma prawo karac innego człowieka, czy też przyjmujemy że może, a jedynie mamy zastrzeżenia do "ciężaru" kary śmierci jako takiej (i wówczas już nie podnośmy argumentu typu "człowiek nie ma prawa karać").

Cytuj:
Kara to chyba stan, który trwa i jest odwracalny?
Powiedz to gościowi, który spędził w więzieniu 40 lat życia, począwszy od 18 urodzin...

Cytuj:
A jeśli kiedyś po latach syn straconego wymierzy przypadkowej osobie "karę śmierci" za odebranie mu ojca? Zło zatacza ogromne kręgi.
Porównywanie wyroku sądowego do zamordowania kogoś jest nieadekwatne. Nie mieszajmy przestępstwa z karą (nawet taką której dziś już nie akceptujemy)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lip 31, 2017 3:20 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Barney napisał(a):
sprecyzujmy przedmiot dyskusji - czy dyskutujemy o tym, czy człowiek w ogóle ma prawo karac innego człowieka, czy też przyjmujemy że może, a jedynie mamy zastrzeżenia do "ciężaru" kary śmierci jako takiej (i wówczas już nie podnośmy argumentu typu "człowiek nie ma prawa karać").

Tytuł wątku wyraźnie traktuje o karze śmierci, nie o karze za kradzież itp. Chyba oczywiste? :)

Barney napisał(a):
Powiedz to gościowi, który spędził w więzieniu 40 lat życia, począwszy od 18 urodzin...

Niechyby tylko rok życia mu pozostał na wolności to przecież bardzo dużo. Może właśnie takiego roku, m-ca, czy choćby tygodnia na wolności potrzeba, aby ten człowiek, po odbyciu kary - stał się od nowa Człowiekiem? Może bez tej chwili wolności kara nie spełni nigdy swojego celu?
Barney napisał(a):
Porównywanie wyroku sądowego do zamordowania kogoś jest nieadekwatne. Nie mieszajmy przestępstwa z karą

No ale ten wyrok właśnie nakazuje zamordowanie: bezwględne.
Czy człowiek ma prawo "odesłać" drugiego człowieka do wieczności, bo na ziemi, przez wzgląd na zło jakiego ten dopuścił się, nie ma dla niego miejsca? A może Bóg ma dla niego całkiem inny plan? Kto ma uprawnienia, aby Jemu w tych planach mieszać?

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pn lip 31, 2017 3:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12617
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Krysia napisał(a):
Barney napisał(a):
sprecyzujmy przedmiot dyskusji - czy dyskutujemy o tym, czy człowiek w ogóle ma prawo karac innego człowieka, czy też przyjmujemy że może, a jedynie mamy zastrzeżenia do "ciężaru" kary śmierci jako takiej (i wówczas już nie podnośmy argumentu typu "człowiek nie ma prawa karać").

Tytuł wątku wyraźnie traktuje o karze śmierci, nie o karze za kradzież itp. Chyba oczywiste? :)
Dobrze. W takim razie nie przywołujmy już argumentu "człowiek nie ma prawa karać".
Rozmawiamy o tym, czy tak wielka kara, jak kara śmierci może być stosowana, a nie czy w ogóle człowiek może.

Cytuj:
Barney napisał(a):
Powiedz to gościowi, który spędził w więzieniu 40 lat życia, począwszy od 18 urodzin...

Niechyby tylko rok życia mu pozostał na wolności to przecież bardzo dużo. Może właśnie takiego roku, m-ca, czy choćby tygodnia na wolności potrzeba, aby ten człowiek, po odbyciu kary - stał się od nowa Człowiekiem? Może bez tej chwili wolności kara nie spełni nigdy swojego celu?
Nie o tym mowa w tym podwątku. Twierdziłaś, że kara to taki stan, który "jest odwracalny". Otóż kara więzienia, zwłaszcza wieloletnia, nie jest "odwracalna".
Czyli i ten zarzut wobec kary śmierci musimy odrzucić.
(Inna rzecz - dlaczego kara miałaby być "odwracalna"?)


Cytuj:
Barney napisał(a):
Porównywanie wyroku sądowego do zamordowania kogoś jest nieadekwatne. Nie mieszajmy przestępstwa z karą

No ale ten wyrok właśnie nakazuje zamordowanie: bezwględne.
Nic podobnego. Nakazuje zabicie. To zupełnie inna sprawa.
Cytuj:
Czy człowiek ma prawo "odesłać" drugiego człowieka do wieczności, bo na ziemi, przez wzgląd na zło jakiego ten dopuścił się, nie ma dla niego miejsca?

Właśnie do tego zmierzałem, zadając Ci pytanie, które, pozwól, powtórzę:
Jakim prawem sędziowie w ogóle sądzą innych, nie podpadając pod jezusowe "nie sądźcie"?
Cytuj:
A może Bóg ma dla niego całkiem inny plan? Kto ma uprawnienia, aby Jemu w tych planach mieszać?

Każdy wyrok to - jesli patrzeć jak wyżej - "mieszanie". Nie wchodźmy na ten poziom abstrakcji, bo nie znamy bozych planów. I sędziowie też nie sądzą, zastanawiając się jakie są boże plany w stosunku do przestępcy, lecz wymierzają karę (jakąkolwiek karę, nie tylko śmierci) na podstawie ich czynów i Kodeksu Karnego.
Ustalilismy już na początku, że nie kwestionujemy prawa sędziów do sądzenia innych ludzi; nie wracajmy do tego.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lip 31, 2017 3:59 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Barney napisał(a):
Inna rzecz - dlaczego kara miałaby być "odwracalna"?)

Jeśli nieodwracalna, to czymże będzie się różnić od np. znęcania się nad człowiekiem ze skutkiem śmiertelnym, za jakie załóżmy, trafił tutaj ów więzień? Właśnie ta odwracalność wskazuje na dobre intencje, czyli chęć resocjalizcji, która to na ogół jest istotą kary. Ukazanie tej dobrej intencji w odniesieniu do człowieka, który ma na koncie intencje złe - chyba ważne.
Barney napisał(a):
Nic podobnego. Nakazuje zabicie. To zupełnie inna sprawa.

I zabicie i morderstwo pozbawia życia, więc czymże wobec tego faktu jest poprawne nazwanie czynności tego życia pozbawiającej. Zresztą, zagłębiając się w taką poprawność coraz bardziej i bardziej, zapewne coraz łatwiej będzie o utratę z horyzontu ..człowieka. A to on chyba, choć ze złem na koncie, powinien być podmiotem nie prawo.
Barney napisał(a):
I sędziowie też nie sądzą, zastanawiając się jakie są boże plany w stosunku do przestępcy, lecz wymierzają karę (jakąkolwiek karę, nie tylko śmierci) na podstawie ich czynów i Kodeksu Karnego.

Ale my nie sędziowie, a forumowicze Katolika.pl. to sobie możemy "pozastanawiać się", prawda :)

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pn lip 31, 2017 4:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12617
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Krysia napisał(a):
Barney napisał(a):
Inna rzecz - dlaczego kara miałaby być "odwracalna"?)

Jeśli nieodwracalna, to czymże będzie się różnić od np. znęcania się nad człowiekiem ze skutkiem śmiertelnym, za jakie załóżmy, trafił tutaj ów więzień?
Będzie się różnić fundamentalnie. Zbrodniarz jest niesprawiedliwym napastnikiem; wymiar sprawiedliwości wymierza sprawiedliwość.
Cytuj:
Właśnie ta odwracalność
Ale jaka odwracalność?!!
Jaka kara jest "odwracalna", Krysiu?
Cytuj:
wskazuje na dobre intencje, czyli chęć resocjalizcji, która to na ogół jest istotą kary.
Nie każda kara ma na celu resocjalizację - a patrząc na nasze więzienia, jest wręcz przeciwnie.
Cytuj:
Ukazanie tej dobrej intencji w odniesieniu do człowieka, który ma na koncie intencje złe - chyba ważne.
Czemu?
Cytuj:
Barney napisał(a):
Nic podobnego. Nakazuje zabicie. To zupełnie inna sprawa.

I zabicie i morderstwo pozbawia życia, więc czymże wobec tego faktu jest poprawne nazwanie czynności tego życia pozbawiającej.
Czymś bardzo ważnym. Jesli ktoś CIę napada i się bronisz, nie nazwiesz tego "morderstwem", nawet jesli gościa zabijesz.
Nie przypadkowo nie istnieje przykazanie "nie zabijaj".
Cytuj:
Zresztą, zagłębiając się w taką poprawność coraz bardziej i bardziej, zapewne coraz łatwiej będzie o utratę z horyzontu ..człowieka. A to on chyba, choć ze złem na koncie, powinien być podmiotem nie prawo.
Nie. W systemie karnym chronimy przede wszystkim społeczeństwo - czyli niewinnych, niesprawiedliwie napadanych.
Jak się potem da, ewentualnie można się pochylić nad sprawcą.
Cytuj:
Barney napisał(a):
I sędziowie też nie sądzą, zastanawiając się jakie są boże plany w stosunku do przestępcy, lecz wymierzają karę (jakąkolwiek karę, nie tylko śmierci) na podstawie ich czynów i Kodeksu Karnego.

Ale my nie sędziowie, a forumowicze Katolika.pl. to sobie możemy "pozastanawiać się", prawda :)
Rozmawiamy o sędziach.

Mogę się zastanawiać, czy kara śmierci jest konieczna (nie mam zdania, ale schylam się ku odpowiedzi "nie"), jednak powody jakie podałaś uważam za niesłuszne.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lip 31, 2017 5:24 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Barney napisał(a):
Ale jaka odwracalność?!!

"Odwracalność", bo trwa określony czas, daje szansę na powrót do normalnego życia. Kara śmierci natomiast, w której to pozbawienie życia ma stanowić karę, w moim odczuciu niewiele ma z nią wspólnego: pozbawienie życia pozbawia także możliwości odbycia kary. Tylko żyjąc można tę karę odbywać.
Barney napisał(a):
Czymś bardzo ważnym. Jesli ktoś CIę napada i się bronisz, nie nazwiesz tego "morderstwem", nawet jesli gościa zabijesz.

Ale zabicie człowieka w takiej sytuacji jako skutek obrony siebie, to coś całkiem innego niż przygotowanie tego morderstwa (kary śmierci) na zimno, w sytuacji, kiedy nikomu nie grozi nic złego ze strony więźnia.
I co z orzeczoną poczytalnością? Nowe odkrycia wstrzymały Słońce, ruszyły Ziemię, a co dopiero przesunięcie jakichś tam cieniutkich granic w dotychczasowych badaniach dotyczących psychiki ludzkiej. Może więc za lat 10 okaże się, że stracony ulokowałby się już po innej stronie tabelki: poczytalny, niepoczytalny? Kto miałby wziąć odpowiedzialność za wykonany wyrok? Prawo? :)

Cytuj:
Nie przypadkowo nie istnieje przykazanie "nie zabijaj".

:?:

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pn lip 31, 2017 8:05 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 667
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Po pierwsze to kara śmierci dla mordercy jest realizacją zasady "oko za oko". Moim zdaniem w warunkach pokoju nie ma konieczności jej stosowania.
Po drugie ludzki aparat wymiaru sprawiedliwości jest ułomny, akceptując istnienie kary śmierci akceptujemy tym samym ileś tam pomyłek sądowych zakończonych śmiercią osoby niewinnej. Co lepiej dociera do świadomości, jeśli sobie człowiek wyobrazi, że ofiarą takiej pomyłki sądowej pada ktoś mu bliski. Póki skazany żyje, póty ma szansę na ewentualne takiej pomyłki sprostowanie, co się zdarza nawet po wielu latach choćby i dlatego, że można wykorzystać najnowsze osiągnięcia naukowe niedostępne w czasie, gdy wyrok był wydawany. Morderca okazuje się nie być mordercą...
Wartości odstraszającej kara śmierci nie posiada, gdyby posiadała to by morderców nie było, przez wieki byli karani śmiercią.
No i na dodatek kara śmierci musi zostać wykonana, co oznacza konieczność istnienia kata. Czyli urzędowego płatnego zabójcy na zlecenie. Kogoś o sumieniu odpowiednio zdeformowanym na potrzeby szerokich rzesz obywateli. Kto do pensji dorabia zabijaniem.
Bardzo ciekawa i pouczająca w tym kontekście jest lektura wspomnień ostatniego kata Wielkiej Brytanii. Zdecydowanego przeciwnika kary śmierci u schyłku życia.


Pn lip 31, 2017 10:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12617
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Krysia napisał(a):
Barney napisał(a):
Ale jaka odwracalność?!!

"Odwracalność", bo trwa określony czas, daje szansę na powrót do normalnego życia.
A co to ma wspólnego z odwracalnością? :-(
Cytuj:
Kara śmierci natomiast, w której to pozbawienie życia ma stanowić karę, w moim odczuciu niewiele ma z nią wspólnego: pozbawienie życia pozbawia także możliwości odbycia kary. Tylko żyjąc można tę karę odbywać.
Dziwne myślenie. Sama śmierć jest tu karą.
Cytuj:
Barney napisał(a):
Czymś bardzo ważnym. Jesli ktoś CIę napada i się bronisz, nie nazwiesz tego "morderstwem", nawet jesli gościa zabijesz.

Ale zabicie człowieka w takiej sytuacji jako skutek obrony siebie, to coś całkiem innego niż przygotowanie tego morderstwa (kary śmierci) na zimno, w sytuacji, kiedy nikomu nie grozi nic złego ze strony więźnia.
Podałem CI przykład, że nie każde zabicie jest morderstwem.
Podobnie jest z wyrokiem sądowym (jak wiesz, dopuszczonym w Piśmie).
WIęc nie nazywaj "morderstwem" czegoś, co morderstwem nie jest.
Cytuj:
I co z orzeczoną poczytalnością? Nowe odkrycia wstrzymały Słońce, ruszyły Ziemię, a co dopiero przesunięcie jakichś tam cieniutkich granic w dotychczasowych badaniach dotyczących psychiki ludzkiej. Może więc za lat 10 okaże się, że stracony ulokowałby się już po innej stronie tabelki: poczytalny, niepoczytalny?
Już o tym mówiliśmy: a co z "orzeczoną poczytalnością, jesli przesiedział 40 lat w więzieniu?
To nie jest argument przeciw karze śmierci, tylko przeciw w ogóle możności karania człowieka - czego podobno nie negujesz.
Cytuj:
Kto miałby wziąć odpowiedzialność za wykonany wyrok? Prawo? :)
Jak wyżej.
A kto bierze odpowiedzialność za każdy inny wyrok?

Cytuj:
Nie przypadkowo nie istnieje przykazanie "nie zabijaj".

:?:[/quote]Nie wiedziałaś?
Nie istnieje takie przykazanie.
W hebrajskim są osobne słowa na określenie morderstwa, wykonania wyroku sądowego śmierci, zabicia kogoś w samoobronie i zabicia kogoś na wojnie.
W V przykazaniu mamy "nie morduj" i nie obejmuje to pozostałych kategorii.

Ze współczesnej strony żydowskiej o tym przykazaniu:
Nie wolno ci mordować
Zakaz mordowania jest zakazem każdego niesprawiedliwego, nieetycznego odbierania życia. Może jednak istnieć - w sytuacjach wyjątkowych - etyczne i sprawiedliwe odbieranie życia i tego to przykazanie nie zakazuje. Przykazanie nie brzmi bowiem "nie zabijaj", choć ta błędna wersja jest powszechnie znana. W Torze nie ma takiego przykazania - są sytuacje, w których zabijanie jest bezwzględnie nakazane, etycznie uzasadnione i konieczne.
Błędny przekład tego przykazania spowodował współcześnie spopularyzowanie poglądu, że szeroko rozumiany pacyfizm jest postawą wysoce moralną. Niestety jest dokładnie odwrotnie: pacyfizm to wspólnik morderców, ponieważ z założenia przeciwstawia się działaniu, które jako jedyne może naprawdę skutecznie powstrzymać mordowanie. Działaniem tym jest zabicie mordercy.
/ za http://www.the614thcs.com/21.1617.0.0.1.0.phtml/


Sansevieria napisał(a):
Po pierwsze to kara śmierci dla mordercy jest realizacją zasady "oko za oko". Moim zdaniem w warunkach pokoju nie ma konieczności jej stosowania.
I to jest jakiś argument, choć mocno subiektywny, uznaniowy.
I mi się tak wydaje, ale udowodnić tego bym nie potrafił.

Cytuj:
Po drugie ludzki aparat wymiaru sprawiedliwości jest ułomny, akceptując istnienie kary śmierci akceptujemy tym samym ileś tam pomyłek sądowych zakończonych śmiercią osoby niewinnej. Co lepiej dociera do świadomości, jeśli sobie człowiek wyobrazi, że ofiarą takiej pomyłki sądowej pada ktoś mu bliski. Póki skazany żyje, póty ma szansę na ewentualne takiej pomyłki sprostowanie, co się zdarza nawet po wielu latach choćby i dlatego, że można wykorzystać najnowsze osiągnięcia naukowe niedostępne w czasie, gdy wyrok był wydawany. Morderca okazuje się nie być mordercą...
Nie zgadam się z tym argumentem.

Po pierwsze dlatego, że dotyczy to każdego wyroku, nie tylko śmierci; kwestionując na jego podstawie KS musielibyśmy zakwestionować także każdy inny wyrok (zwłaszcza długoletni).

Po drugie dlatego, że norm nie tworzy się dla sytuacji błednych, tylko poprawnych.
Cytuj:
Wartości odstraszającej kara śmierci nie posiada, gdyby posiadała to by morderców nie było, przez wieki byli karani śmiercią.
To współczesny mit. Oczywiście, że każda kara - a kara śmierci szczególnie - posiada wartość odstraszającą (tzw. prewencja ogólna).

To, iż jakaś praktyka nie usuwa całkowicie zjawiska, któremu przeciwdziała, nie oznacza że jest bezskuteczna.
To tak, jakbyś twierdził, że "ograniczenie prędkości nie zwiększa bezpieczeństwa drogowego, bo gdyby obniżała, nie byłoby wypadków" (podobnie mógłbyś napisać o szczepionkach).

Cytuj:
No i na dodatek kara śmierci musi zostać wykonana, co oznacza konieczność istnienia kata. Czyli urzędowego płatnego zabójcy na zlecenie. Kogoś o sumieniu odpowiednio zdeformowanym na potrzeby szerokich rzesz obywateli. Kto do pensji dorabia zabijaniem.
Tak, to jest problem.
Acz przyznasz, że raczej poboczny.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lip 31, 2017 11:38 pm
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
"lepiej uniewinnic 10-ciu winnych niz skazac jednego niiewinnego".
Odnosnie kary smierci to zdanie ma najglebszy wyraz.


Wt sie 01, 2017 12:18 am
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Barney napisał(a):
W hebrajskim są osobne słowa na określenie morderstwa, wykonania wyroku sądowego śmierci, zabicia kogoś w samoobronie i zabicia kogoś na wojnie.
W V przykazaniu mamy "nie morduj" i nie obejmuje to pozostałych kategorii.

Barney, przecież my nie Żydzi, co nam do tego, co z zapisano w Torze :) My mamy Jezusa, który oddał swoje życie za mniejszych, większych "przestępców" w miłości, za morderców też.
Dla chrześcijanina zakaz zabijania ma wartość bezwzględną, ma zastosowanie zarówno do niewinnego jak i winnego, przypominał o tym Papież Franciszek.
Barney napisał(a):
Sama śmierć jest tu karą.

Życie jest darem od Boga, jak więc człowiek może wymierzać drugiemu karę pozbawiając go tego, czego nie otrzymał on od któregokolwiek z ludzi? Zamach na to co Boże, święte, wkraczanie w kompetencje Boga: o ustalonej dacie, godzinie odsyłanie człowieka do wieczności. Co z odpuszczeniem grzechu w Sakramencie Pokuty, którego to np. skazany dostąpił? Odpuszczenie było fikcją? A może: Bóg odpuszcza, ale człowiek nie musi?
Jak pogodzić wyznawaną wiarę z taką postawę serca :?:

Śmierć jest karą przede wszystkim dla rodziny skazanego, ci będą ją odbywać do końca swoich dni. Jak zło zabójstwa dotknęło cierpieniem wielu, tak kara śmierci dotyka także cierpieniem wielu. Starotestamentowe "oko za oko", tak to widzę.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt sie 01, 2017 6:47 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2440
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Krysia napisał(a):
Dla chrześcijanina zakaz zabijania ma wartość bezwzględną, ma zastosowanie zarówno do niewinnego jak i winnego, przypominał o tym Papież Franciszek.

Mordowania a nie zabijania, bo w obronie koniecznej siebie lub bliskich zabicie napastnika jest uprawnione i de facto jest także natychmiastową karą (śmierci) za jego atak/napaść.

Gdy będziesz mieć pistolet i napastnik też który cię zastrzelić, to przecież chyba nie opuścisz broni i nie odsłonisz swojej piersi na strzał w imię "wartości bezwzględnej zakazu zabijania". Przy takim mysleniu każdy katolik postulujący taki bezwzgledny zakaz, musiałby popierać likwidację Wojska.


Wt sie 01, 2017 6:55 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12617
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
sapper napisał(a):
"lepiej uniewinnic 10-ciu winnych niz skazac jednego niiewinnego".
Odnosnie kary smierci to zdanie ma najglebszy wyraz.
Zgoda, ta formuła (nie wiem czy wiesz, ale pochodzi z zaleceń dla Inkwizycji) jest słuszna. Lecz odnosi się to do orzekania (musi być pewne), a nie do istnienia takiej kary w Kodeksie.


Krysia napisał(a):
Barney napisał(a):
W hebrajskim są osobne słowa na określenie morderstwa, wykonania wyroku sądowego śmierci, zabicia kogoś w samoobronie i zabicia kogoś na wojnie.
W V przykazaniu mamy "nie morduj" i nie obejmuje to pozostałych kategorii.

Barney, przecież my nie Żydzi, co nam do tego, co z zapisano w Torze :)

Ano to:
„Jeśli ktoś twierdzi, że jedynym przykazaniem Ewangelii jest obowiązek wiary, a inne obowiązki są obojętne - ani zakazane, ani nakazane, lecz dowolne - albo, że Dekalog nie dotyczy wcale chrześcijan - n.b.w.”/kan 19, Sobór Trydencki/


Cytuj:
My mamy Jezusa, który oddał swoje życie za mniejszych, większych "przestępców" w miłości, za morderców też.
Dla chrześcijanina zakaz zabijania ma wartość bezwzględną, ma zastosowanie zarówno do niewinnego jak i winnego, przypominał o tym Papież Franciszek.
Świetnie. Zatem zlikwidujmy policję i prokuraturę...
Cytuj:
Barney napisał(a):
Sama śmierć jest tu karą.

Życie jest darem od Boga, jak więc człowiek może wymierzać drugiemu karę pozbawiając go tego, czego nie otrzymał on od któregokolwiek z ludzi?
Tak samo jak w przypadku wolności, która jest darem Boga.
Cytuj:
Zamach na to co Boże, święte, wkraczanie w kompetencje Boga: o ustalonej dacie, godzinie odsyłanie człowieka do wieczności. Co z odpuszczeniem grzechu w Sakramencie Pokuty, którego to np. skazany dostąpił? Odpuszczenie było fikcją? A może: Bóg odpuszcza, ale człowiek nie musi?
Zatem pytam - po raz chyba czwarty - skąd pochodza kompetencje sedziów do sądzenia, skoro Jezus mówi "nie sądźcie"?
Wiesz?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt sie 01, 2017 8:46 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy słuszne jest zniesienie kary śmierci dla mordercy?
Wespecjan napisał(a):
Mordowania a nie zabijania, bo w obronie koniecznej siebie lub bliskich zabicie napastnika jest uprawnione i de facto jest także natychmiastową karą (śmierci) za jego atak/napaść.

Oczywiste, że człowiek ma prawo się bronić, zresztą gdyby nawet takiego prawa nie miał, instykt samozachowawczy i bez niego by zadziałał. No ale zabić agresora broniąc się - niechcący, bo np. pchnąłeś go pod przejeżdzający samochód (nie to było twoim celem, ale obrona siebie) to nie to samo, co zabić go w sensie: podać mu ostatni posiłek, czasem w świetle kamer, przypiąć pasami do krzesła i wykonać wyrok śmierci :( I znowu - INTENCJA, jak ważną ona jest. Hmm, zabicie napastnika przez napadniętego nazywane ostatecznie przez niego karą, ...może jednak poddawać w wątpliwość intencję tylko obrony.
Barney napisał(a):
Świetnie. Zatem zlikwidujmy policję i prokuraturę...

O karze śmierci, oczami katolika widzianej, rozmawiamy tutaj.
Barney napisał(a):
Tak samo jak w przypadku wolności, która jest darem Boga.

Woność, czy nawet jej brak jest na usługach życia, tymczasem kara śmierci, w czasach kiedy przestępcę można skutecznie izolować - jest przeciwko temu życiu.
Barney napisał(a):
Zatem pytam - po raz chyba czwarty - skąd pochodza kompetencje sedziów do sądzenia, skoro Jezus mówi "nie sądźcie"?

Salomon prosił o mądrość Bożą do sprawowania sądów, tymczasem współczesne Sądy ziemskie do tej mądrości wcale nie odwołują się i mamy sytuacje typu: za ukradziony batonik przez niepełnosprawnego - areszt, za zabicie nienarodzonego natomiast kary brak. Nie, nie sugeruję wcale potrzeby kary za aborcję, podaję przykład, żeby podkreślić: częstokroć rażącą niesprawiedliwość i bezduszność Prawa ziemskiego.
Jest Sędzia nad sędziami - Bóg i dopiero gdyby stanowiący Prawo kierowali się również, a może przede wszystkim Jego zaleceniami, prawo ziemskie byłoby bliższe prawdziwej sprawiedliwości. No ale to państwo musiałoby być wyznaniowe itp.,itd.
Oczywiście: stosujmy się do Prawa ziemskiego, ale nie zpominajmy, że wszystkich nas: i łamiących ziemskie prawo i może wobec tego prawa nieskazitelnych, czeka Sprawiedliwy SĄD BOŻY.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt sie 01, 2017 10:10 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL