Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So paź 20, 2018 1:21 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Czystość.. Zmagania młodego człowieka 
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Witajcie,

Jestem tutaj nowy, piszę od serca ponieważ mam poważny problem, jestem wierzący chodzę do kościoła spowiadam się staram się żyć godnie. Ale nie potrafię się uwolnić od nieczystości chodzi tutaj o masturbację i pornografię którą oglądam, wiem że w świetle nauk kościoła jest to grzech przeciwko VI przykazaniu, lat mam 17 w styczniu, dorastałem w domu gdzie Bóg jest tematem tabu, rodzice deklarują się jako "wierzący niepraktykujący", ich koronnym argumentem na to że Bóg ma nas mówiąc kolokwialnie gdzieś jest "Małe dzieci umierają na raka, niewinni muszą cierpieć" itd. Staram się ich nauczać, służę jako świadectwo wiary, zachęcam do spowiedzi, ale oni są jakby głusi na to co im mówię, a niekiedy się śmieją zwłaszcza tata. W moim domu różnie się działo, niekiedy bywało drastycznie i źle, a ja chcąc jakoś się "odstresować" sięgam po pikantne filmy. Zaczęło się to kiedy miałem 10 lat, w internecie wpisałem słowo "seks", w oka mgnieniu 10 latek zobaczył pełen obraz "rozchwytywanej" nagiej kobiety przez rosłego mężczyznę, podobało mi się to...Wracałem na te strony codziennie, rok później koledzy w szkole rozmawiali o masturbacji którą nazwali "Walenie Konia" , postanowiłem spróbować tego w domu, okazało się "przyjemne", robiłem to codziennie, niczym się nie przejmując. W wieku 15 lat nawróciłem się, wcześniej traktowałem Boga dosłownie jako "pierdołę lub bajkę" którą wymyślili sobie ludzie żeby się pocieszyć na tym głupim świecie. Poszedłem do bierzmowania z wielką niechęcią, nie lubiałem mszy jak i kościoła, ale po kilku miesiącach chodziłem z ochotą, Bóg jest obecny w moim życiu czuję Go, ale przez nieczystość oddalam się od niego i czuję ogromne wyrzuty sumienia, nie wiem co robić, słucham Pismo Świętego, czerpię z rad księdza spowiednika, ale jak wytrzymać kiedy dookoła ludzie się z ciebie śmieją i mówią "To jest natura, rób to" albo "Zakaz masturbacji to wymysł zawistnych księżulków którzy zazdroszczą Ci ze możesz odczuwać takie przyjemności", wśród młodzieży seks i wszelkie zboczenia to normalna sprawa, nawet w szkole moi koledzy ciągle pokazują sobie pół nagie zdjęcia która działają na moją wyobraźnię. Jestem tylko człowiekiem jak i również dorastającym mężczyzną, podobają mi się kobiety, ale wiem że przez takie zabiegi kobieta staję się przedmiotem w oczach mężczyzn, trudno opisać mój popęd, kiedy już to zrobię czuję wielki ból i żal, uczucie że jestem pokonany słaby i brudny, że Jezus patrzy na mnie z grymasem, proszę o pomoc, nie chcę zostać potępiony...


Ostatnio edytowano Pt gru 30, 2016 9:53 am przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

Zmiana tytułu wątku



Cz gru 29, 2016 9:23 pm
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz gru 22, 2016 9:15 pm
Posty: 35
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Jako trochę starszy kolega (19 lat) mający doświadczenie i dojrzewajacy w czasach jak Ty mogę ci śmiało powiedzieć: spokojnie.
Wiem, że serce Ci nawala jak młot w kuźni (tam się wykuwa? ;)), bo też przez to przechodziłem.
Miło mi, że napisałeś i że mówisz bezpośrednio.
Więc tak, najważniejsze jest uspokojenie się. Nie denerwuj się obecną sytuacją. Wiem, że łatwo mówić, bo w końcu "jesteś w bagnie", też tam byłem. Uspokojenie się może być nawet wręcz niemożliwe dla Ciebie, ale to znowu nie jest powód do nerwów.

Wiem, że w naszym wieku jest ciężko - wszędzie nagość (nawet nie kobiety na plaży, ale po prostu golizna) i my żyjemy na levelu over 9000.

To, co mieli starsi (ludzie koło 30-40 lat, którzy swoją drogą chyba dominują na forum i ci odpiszą) to nic w porównaniu do tego, co mamy my. Oni dojrzewali i pewnie też ich kusiło, ale nie było tego wszystkiego na wyciągnięcie ręki, a w sumie na otworzenie oka. Ich system wartości, sposób reagowania uformował się no w.. takich normalnych czasach można by powiedzieć. Dlatego ich tak nie ciągnie, i nie rozumieją tak dobrze problemu, bo jest to coś dla nich nadzwyczajnego. Nie mówię o masturbacji, ale o pornografii szczególnie. Bo bardzo często brak pornografii=brak masturbacji. W sumie nie jest się tak uzależnionym od masturbacji, co od pornografii, a jak już zaczniesz oglądać, to mózg ci płonie od doznań, i czujesz że musisz "zluzowac ciśnienie". Myślę więc, że jeśli pozbedziemy się pornografii z życia, to z masturbacją będzie walczyć o wiele lepiej i łatwiej, bowiem odetniemy dopływ paliwa, i pozostanie tylko ugasić pożar. ;)

Bo na dobrą sprawę dziennie widzimy więcej rozebranych panienek niż nasi przodkowie przez całe życie, więc nic dziwnego, że świeczki w oczach.

My mamy lekko mówiąc "bardzo złą" sytuację. Dlatego też możesz doświadczyć niezrozumienia że strony dorosłych, starszych:
-"ohyda, jak możesz, fu, tak uprzedmiotawiać? Ty biedaku!"
-"Co za problem tego nie robić" (tu bardziej chyba kobiety, które naturalnie nie mają takiego popędu, choć czasem są wyjątki od reguły)
-"Wyjdź na dwór, poznaj nowych ludzi, zacznij biegać, co za problem sport poćwiczyć"
-"panuj nad sobą"
-"nie dorosles do życia w społeczeństwie
I inne tego typu głupie odpowiedzi, które nic nie wnoszą. Nie mówię, że każdy "dorosły" je daje, ale często możesz się z nimi spotkać. Są też oczywiście "normalni" ludzie, mam na myśli głównie tych, którzy przez to też przechodzili, którzy są wyrozumiali i chętnie ci pomogą tudzież z Tobą porozmawiają.

Myślę, że nie można się spinać w walce z nałogiem. Ważna jest dyscyplina, ale nie można nakładać na siebie presji z kosmosu, co wiele osób by ci poleciło, bo po prostu jak upadniesz to rozpacz się mocno przypiłuje, a chcemy, żebyś byś zdrowy psychicznie po tej wojnie jaką prowadzisz i żeby nadal dziewczyny Cię interesowały (ale spokojnie, mnie nadal ciągną, a byłem na samym dnie :D). Pamiętaj, wojna składa się z bitew. Wynik końcowy nie jest uzależniony od wyniku bitwy. Czasem się wygrywa, czasem się przegrywa. Gdy kiedyś przeczytałem, że gość wychodził z tego z rok lub dwa pomyślałem "matko, aż tyle.. to niemożliwe". Ale sam wychodziłem przez podobny okres czasu. Najgorsze są początki, kiedy "upadasz" kilka razy dziennie, tygodniowo. Potem to się zmniejsza na raz tygodniowo, raz na dwa, miesiąc i po mału czujesz, że wracasz do świata żywych. :D

Ja jak z tego wychodziłem to czytałem o "technikach" sporo w internecie. Jest taka strona "yourbrainonporn.com" bodajże, ale ty bardziej teoria (cała po angielsku niestety). Jest też polskie forum onanizm.po chyba, gdzie bardzo dużo osób pisze o swoich zmaganiach i się wspiera. Nie wiem, czy dużo osób teraz tam jest.

Mogę Cię uspokoić, że gdy spowiadasz się z tego, to księża nie reagują jakoś źle. U mnie zazwyczaj rzucali krótkie zdanie odnośnie tego, czasem nawet się do tego nie odnosili. Gdy byłem małym knypkiem to używałem ze strachu eufemizmow, ale z czasem zacząłem nazywać to po imieniu - wprost. Ponoć to pomaga w zerwaniu z nałogiem (ks Piotr Glas - egzorcysta - mówił o tym na yt, możesz znaleźć jego filmik).
A też strasznie się bałem tego wyznawac (w sumie i dzisiaj bym się pocil że strachu ;)).

Wpadanie w rozpacz po upadku.. znam to uczucie. Do momentu gdy się nie skończy tego, to jakoś się niczym nie przejmuje, nawet ze świadomością że Bóg widzi, ale w momencie, kiedy jest po wszystkim, to czujesz się jak świnka, lekko mówiąc. Chcę Ci powiedzieć, że to normalne, to, że tak się czujesz. To normalne, że masz z tym problemy. Bardzo dużo osób tak ma. Trzeba przez to przejść i jest z tego wyjście, czego jestem dowodem. Od jakichś 2 lat czuję wolność i nie mam ochoty wracać do tego bagna.

Gdzieś spotkałem się ze stwierdzeniem, że samemu nie da się z tego wyjść. Samemu nie da się nic zrobić, bez Bożej pomocy. Bóg może dać Ci czystość. Oczywiście - masz się starać młody mężczyzno, ale bez Bożej pomocy będzie ciężko. W 98% przypadków jak komuś mówię o tym, to mówię, że Bóg mnie uwolnił. Sam straciłem w pewnym momencie wszelką nadzieję. A tu proszę. I nie wierzyłem tym, którzy mówią "dasz radę, jest z tego wyjście". Ale doświadczyłem na własnej skórze, że mieli rację.

Więc tak jak mówiłem, najważniejsze to się nie przejmować tym, że upadniesz. Nie życzę Ci źle, ale pewnie jeszcze kilka razy ci się nie uda. Ale spokojnie. Masz dopiero 17 lat. (Mówię jakbym sam miał z 30 :D) Trzeba przez to przejść. Ja mówiłem sobie "to już ostatni raz", ale takie mówienie nie jest dobre. Może lepsze będzie "tym razem spróbuję tego nie zrobić".
Oglądałem też filmiki motywacyjne na yt, które zagrzewaly mnie do walki (głównie po angielsku).

Pomaga przebywanie w towarzystwie. Ochota spada. Ale nie zawsze możesz być z kimś. W nocy śpisz samemu.
Zakładanie haseł, blokad.. pewnie zaraz ktoś ci to doradzi. Tak, może i pomocne, ale musiałby to Tobie ktoś założyć, bo jak sam to zrobisz, to zawsze będziesz umiał to wyłączyć, i się na 90% nie cofniesz. Znowu to, czego nie widzisz nadrobisz wyobraźnią. Ogólnie nie zniechęcam - próbuj wszystkiego jeśli chcesz.

Pamiętam, gdy siedziałem w tym bagnie i na godzinę po mszy i spowiedzi przed bierzmowaniem znowu kończyłem.. na dnie. Czasem chodziłem z tym pewnie na sumieniu do Komunii (teraz w sumie nie pamiętam). Jak już szedłem (bo co chociażby rodzice powiedzą, co tydzień do spowiedzi - wyda się (wyolbrzymione obawy i stres jak nie wiem gdy ktoś brał mój telefon do ręki)) to potem na spowiedziach mówiłem, że chodziłem z tym na sumieniu.
Niektórzy księża mówią (z tego, co dużo osób pisze w internecie, jak i sami księża w internecie), że jak jesteś w nałogu, to nie grzeszysz ciężko, bo nie robisz tego dobrowolnie i do końca świadomie. Twój mózg jest już tak przeorany, że Cię do tego po prostu pcha. Możesz zapytać spowiednika (bo coś mówiłeś, że masz) czy traktować to jako grzech lekki, a nie ciężki, bo to nałóg i nawet kilku dni nie dajesz rady. Tylko potrzebna jest jego zgoda bodajże. ;-)

Bardzo szlachetnie postepujesz z rodzicami. Szacunek. Tylko, hm nie ingeruj może za mocno.. może lepiej pokazać przykładem. Jest nie chcą słuchać i są źli - nie mów, próbowałeś. Albo spróbuj za jakiś czas, w inny sposób. Nie bądź po prostu nachalny bo może jeszcze sprawa się pogorszyć. Ale nawracać ładnie zdecydowałeś.
Pewnie brakuje ci takich dobrych, przykladnych rodziców - mi też. Którzy by za rękę wzięli (nie w negatywnym sensie, że niby mamisynek), wytłumaczyli, pogadali, pomogli.

Już to gdzieś napisałem.. nie ma się coś spinac, ale w sensie jakimś psychicznym, że "o matko, znowu, jestem do niczego", bo to prowadzi do jakiejś deprechy, ale już dyscyplinę trzeba by mieć. Spokojnie, dyscyplina się kształtuje i przychodzi z czasem. Więc się nie spinaj, jak od razu się nie uda. ;-)
Ja przestałem korzystać z GG (dużo nagości jak ktoś na avatarze ustawi zdjęcie porno) i innych takich miejsc, gdzie są tego typu rzeczy.

Jeśli masz jakieś pliki; filmy, zdjęcia - usuwamy wszystko kolego. Może boleć. Możesz mieć jakieś "ulubione", ale usuwamy bez wyjątku.
Zobaczysz po odstawieniu, że:
-będziesz potrzebować mniej snu
-pewność siebie i samoocena x5
-dziewczyny (przeciętne i brzydkie) podobają się 3x bardziej
-masz więcej siły
-lepsza koncentracja
-przejrzysty umysł
-więcej czasu
-będziesz bardziej optymistyczny
I wiele innych.

Na razie to tyle. Jeśli chcesz usłyszeć coś konkretnego, to napisz do mnie. Tutaj może być. Powiedz tylko co konkretnie. Nie podawałem technik - mało ich pamiętam. Kluczowe jest nastawienie - mindset. Bez tego najlepsza technika Ci nie pomoże.

Przydatne linki:
http://nadopaminie.blogspot.com/2013/09 ... e.html?m=1
https://dominikanie.pl/2014/09/zachowal ... nieczysto/
http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/ind ... -01&pyt=52
http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/ind ... sz=&pyt=83
https://m.youtube.com/watch?v=ON3fMLk6ZaU
https://m.youtube.com/watch?v=6HI26Jz97mI

Pozdrawiam.


Pt gru 30, 2016 4:28 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz gru 22, 2016 9:15 pm
Posty: 35
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Muszę sprostować. Pamiętaj - własnymi siłami dużo nie zdziałasz. Więc rzeczy, które możesz zrobić:
-módl się (ponoć Matka Boża to mistrzostwo świata w tym zakresie)
-dyscyplina, musisz mieć dobre nastawienie, mocne, musisz być zmotywowany i naprawdę tego chcieć,
-unikać miejsc, gdzie możesz znaleźć coś, co Cię rozbudzi.

Chyba tyle.. nie rezygnuj, jeśli upadniesz. Upadki jeszcze mogą się pojawiać, staraj się nie, ale wiadomo. Nie trać wiary i ochoty. Jak to mawiał św Augustyn "dopóki walczysz jesteś zwycięzcą". :-)

I chce jeszcze sprostować to co powiedziałem w kwestii ilości czasu wychodzenia z nałogu - nie ma chyba reguły, po prostu tyle mi to około zajęło. U Ciebie sukces może być o wiele szybciej, albo później. Wiedz, że jest to możliwe. Miej nadzieję.


Pt gru 30, 2016 5:45 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Bardzo, Ci dziękuję za odpowiedź, wczoraj byłem u spowiedzi, powiem tyle, że czuję się zawsze po niej dużo lepiej (co jest raczej dobrym znakiem), od kilku dni odmawiam codziennie 10-tkę różańca, w intencji czystości i za zatwardziałe serca moich rodziców. Oni wiele w życiu przeszli zwłaszcza mój tata, którego dzieciństwo było koszmarem, staram się wdrażać nauki Jezusa do mojego życia, tylko jego słowa mogą mi pomóc bo mają ponadczasową moc. Przy następnej wizycie u spowiednika spytam się go o radę odnośnie rodziny i sytuacji. Z powodu mojej wiary, czasami jestem wyśmiewany lub atakowany, nie robię z siebie ofiary nikt mnie nie uderzył ani nie wyszarpał ludzie muszą znosić gorsze rzeczy, ale boli mnie kiedy moi koledzy rówieśnicy mówią że Boga nie ma, albo że jest głupi, nawet moja własna rodzina do której pojechałem na święta śmiała się ze mnie że idę na pasterkę i nazywam Boga swoim Ojcem/Tatą (mam do tego prawo), jedynie wujek stanął po mojej stronie bo sam wierzy, ale do kościoła nie chodzi, bo to "Siedlisko pedofilii i mafii". Modlę się o wytrwałość w tym wszystkim, ostatnio wszedłem do sklepu/baru, mama mnie wysłała, stałem przy ladzie, odwróciłem głowę a tam wielki kalendarz z rozebraną kobietą, w zachęcającej "pozie", poczułem że mnie rozsadza.

Często jestem narażony na takie treści nawet na Facebooku, najgorzej jest kiedy jestem sam w domu bo nic mnie nie ogranicza, kiedyś zdarzyło mi się ściągnąć jakiś film, lub zdjęcie ale usunąłem wszystko. Czasami ulegam, mam dosyć, trudno to opisać, ja nawet nie czuję przyjemności patrzę się na te kobiety i czuję ból w sercu, nie chce tego robić a jednocześnie coś nie pozwala mi wyłączyć a kiedy już to zrobiłem to czuję się jakby szatan wbijał mi butem twarz w błoto...

W tych czasach ciężko jest wierzyć, mało mam wokół siebie ludzi wierzących i chodzących do kościoła, mój dobry kolega Paweł, mówi że jestem głupi i naiwny że daję się manipulować bandzie Księżulków Rydzyka itd. że Biblia ma 2000 lat i wszystko w niej pozmieniali żeby straszyć ludzi. Wiem że to brednie, ale tak jest skonstruowany mózg, gdy ktoś cały czas Ci to powtarza zaczynasz mieć wątpliwości, których żałuje.
Chcę być blisko Jezusa, to moja jedyna nadzieja.
Dziękuje i proszę o odpowiedź :333


Pt gru 30, 2016 5:56 pm
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz gru 22, 2016 9:15 pm
Posty: 35
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Lol, jestem niby z całkiem mocno pobożnej rodziny (na tle dzisiejszych może i śmiało "pobożnej") i zazdroszczę ci odwagi. :D Że idziesz i pytasz albo mówisz otwarcie. Piękna cnota. Ja jestem dość strachliwy, i to mocno, w mówieniu o swoich problemach. Podziwiam.

Hejterami się nie przejmuj. Zawsze będą. Jak sobie z nimi radzić? Ignoruj. To może być głupie, ale możesz mówić "tak, dokładnie tak jest", "no cóż poradzę", "czy ja wiem", "nie wykluczone, "kto to wie", "może" itd. Możesz mówić "nie patrzyłem tak na to, z tej strony, przemyślę Twoje stanowisko w wolnym czasie" itp. Czasem możesz się tylko uśmiechać i tyle. Możesz robić minę jakbyś był zdziwiony, jakbyś widział ufo. Hejterzy milkna gdy nie zwracasz na nich uwagi. Żyją z tego, że się obrażasz, reagujesz, złościsz. Największa zemstą jest uśmiech i spektakularny sukces. :-)
Gdy ktoś ci opieką, najważniejsze to się nie denerwować i nie spinać. Zbuduj sobie diamentową "tarczę" a ich hejty to strzały. Hejtują - strzelają, strzały uderzają w tarczę, nie w Ciebie. Nie denerwuj się.

Z rodzicami nie idzie - na spokojnie. Nie musisz ich nawracać na siłę.

Nie musisz się udzielać w takich dyskusjach. Możesz przytaknac, zignorować itp.

Na fb możesz sobie poblokowac posty od pewnych osób i nie wyskocza. To, że cię ciągnie do tych brudnych spraw.. może to dlatego, że szukasz w jakimś sensie szczęścia, delikatności. Wybierasz tylko złe źródło do czerpania.
Polecam: https://m.youtube.com/watch?v=-iphOKtyFrU
Pozdrawiam kolegę.


Pt gru 30, 2016 10:22 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Również Ciebie mocno pozdrawiam,

Twoje wypowiedzi dodają mi otuchy, to duże wsparcie móc porozmawiać z kimś o tym choćby wirtualnie, ksiądz jest dla wszystkich parafian i ciężko go dla siebie wyrwać, żeby z nim szczerze porozmawiać a spowiedź to za mało.
Staram się ignorować, pozostaje się modlić i czekać kiedyś im przejdzie, może nie dojrzeli jeszcze do spraw Bożych, nie jestem odważny generalnie boję się, boję się kogoś uderzyć zwyzywać itd, to normalne ale nie w dzisiejszych czasach, napatrzyłem się na przemoc, nienawidzę krzywdzić ludzi. Jezus nikim nie wzgardzał, przyjmował prostytutki oszustów i złodziejów. Co do pocieszenie i źródła szczęścia zawsze miałem problem ze swoim wyglądem, mam niską samoocenę, dużo kompleksów, tak wiem przesadzam, ale nigdy nie miałem dziewczyny kiedyś raz się pocałowałem.
To dziwne kiedy stoisz i słuchasz od kolegi czego to na imprezie nie zaliczył albo czego nie wymacał wiem że to złe, ale w przypadku kiedy ktoś chce mnie uciszyć zazwyczaj chce powiedzieć "Zamknij się przegrywie życiowy, je**** ciota, wariat, a ty nie masz dziewczyny, ja ruch**** a ty nie." można by wymieniać, im kiedyś przejdzie, trzeba iść dalej za Jezusem.

Jeszcze ciepło i serdecznie pozdrawiam liczę na odpowiedź :DD


Pt gru 30, 2016 10:31 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 3966
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Damian21011 napisał(a):

To dziwne kiedy stoisz i słuchasz od kolegi czego to na imprezie nie zaliczył albo czego nie wymacał wiem że to złe, ale w przypadku kiedy ktoś chce mnie uciszyć zazwyczaj chce powiedzieć "Zamknij się przegrywie życiowy, je**** ciota, wariat, a ty nie masz dziewczyny, ja ruch**** a ty nie." można by wymieniać, im kiedyś przejdzie, trzeba iść dalej za Jezusem.


Pozwolicie, że się wtrącę - po pierwsze zwykle jest tak, że niektóre chłopaki lubią się przechwalać co to nie oni i w ogóle. Ile to zaliczyli, ile wypili itd. Lubią sobie gadać, lubią.. Po prostu.. Lubią gadać (tylko gadać), więc należy to przyjąć tak jak się przyjmuje Bajki z 1000 i jednej Nocy..


Po drugie - nie chce mi się bazgrać czerwonym bezpośrednio po waszych tekstach (konkretnie to Damiana), chociaż mam taką możliwość - ale czy mógłbym prosić o bardziej oględne opisy (opisowe - hm.. no opisy ;-) )? Nawet z gwiazdkami to tak, no.. Oczy wypadają, a czytają Was nie tylko faceci..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt gru 30, 2016 10:59 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Dobrze rozumiem, ale tutaj chodzi o to że nazywam rzeczy po imieniu, tak jak powiedziałem jestem tutaj nowy. Zgłosiłem się bo mam problem, przepraszam.


Pt gru 30, 2016 11:06 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 3966
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
OK :)
Tylko na przyszłość - troszkę bardziej opisowo, nie tak od razu wszystko dosadnie :-)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt gru 30, 2016 11:27 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz gru 22, 2016 9:15 pm
Posty: 35
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
No niestety to nie męskie forum... ;-) haha

Peter dobrze mówi, chwalenie się w ten sposób to przejaw.. chyba niskiej samooceny. Też spotykam takich ludzi. "Wczoraj w klubie..." i cóż. Chcą - przecież im nie zabronię. Szkoda tylko. Opisy są często przegiete, a ci macho nadają się na jedno "spotkanie". Nie są dojrzali - nie nadają się na ojców, mężczyźni to chyba tylko pod kątem biologicznym. :D

Docinkami nie ma co się przejmować. Można się uśmiechnąć jak już mówiłem itd.

Niska samoocena.. też tak mam. :D długi temat na rozmow. Można się porozwodzic, jeśli chcesz.


Pt gru 30, 2016 11:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4726
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Polecam aby codziennie rano odmówić tę modlitwę:
http://siostrymisjonarki.pl/modlitwy/mo ... stusa.html
Z Bogiem!
Pozdrawiam!

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


N sty 01, 2017 6:30 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt sie 12, 2016 9:19 pm
Posty: 126
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Na mnie kojąco dziają sekwencje "Dies irae" i "Stabat Mater". Do tej drugiej daje link, bo większość wykonań na youtubie powoduje krwawienie uszu, a i słowa ciężko czasem zrozumieć.
http://sanctus.pl/index.php?grupa=60&podgrupa=97


Śr sty 04, 2017 9:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4726
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Jakub Trela napisał(a):
Na mnie kojąco dziają sekwencje "Dies irae" i "Stabat Mater". Do tej drugiej daje link, bo większość wykonań na youtubie powoduje krwawienie uszu, a i słowa ciężko czasem zrozumieć.
http://sanctus.pl/index.php?grupa=60&podgrupa=97

Dzięki. Na mnie kojąco działała pieśń Rorate Caeli. Jest na YouTube. To taka pieśń roratnia :) Z Bogiem! Pozdrawiam

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Cz sty 05, 2017 12:36 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 25, 2011 11:39 pm
Posty: 731
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Nieczystość jest wielką bramą dla szatana. Nic nie tłumaczy grzechu nieczystości, który rujnuje też ludzi wokół Nas. Ludzie słabi powinni szczególnie mocno walczyć, a na pewno nie usprawiedliwiać się. W okresie dojrzewania trzeba szczególnie mocno walczyć o swoją czystość, bo później konsekwencje mogą być straszne np. dziecko pozamałżeńskie z nieodpowiednim partnerem z którym tylko na siłę możemy próbować być razem, aborcje itp. Widzę wokół siebie tyle dramatów ludzi z powodu nieczystości. Myślę, że najlepiej o konsekwencjach takich grzechów mówi ten ksiądz:
https://www.youtube.com/watch?v=ON3fMLk6ZaU

_________________
"odmawiajcie codziennie koronkę do Miłosierdzia Bożego i Modlitwę Różańcową" Maria Bożego Miłosierdzia


Wt mar 21, 2017 1:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3018
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czystość.. Zmagania młodego człowieka
Damian21011 napisał(a):
Witajcie,...


... a co ja tam będę się rozpisywał. Post polecam. POST (taki post w którym jesz mniej jakbyś chciał, nie jesz pomiędzy posiłkami itd.). Jak zaczniesz to praktykować to zaczniesz kontrolować pożądanie... zaczniesz, bo to dopiero początek :).

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Wt mar 21, 2017 6:38 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL