Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 19, 2018 6:30 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Samobójstwo 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4799
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
PeterW napisał(a):
Cierpienie to nie cel życia, to raczej skutek wyborów - swoich i/lub cudzych, czasem test (dla nas, nie dla Boga). Tak jak prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, tak i w cierpieniu poznaje się siebie (a także i owych przyjaciół).

Tak,ale istnienie też cierpienie niezawinione jak np. u Hioba.
merss napisał(a):
Starałam się podkreślić, że nie każde cierpienie ma wartość zbawczą. Na Golgocie stały trzy krzyże. Jeden z nich to zmarnowane cierpienie.

Tak, masz rację merss. Dobrze to określiłaś i napisałaś.
Z Bogiem
Pozdrawiam

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


So gru 16, 2017 4:41 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
merss napisał(a):
Chłopie, mamy XXI wiek! Mnie do głowy nie przyszło zapytać o leczenie depresji, bo wydawało mi się, że jak sygnalizujesz chorobę, jest zdiagnozowana. Jak się popsuje coś na stykach elektryki to też to zostawisz i nie próbujesz naprawić, by mieć znów światło? To jest to samo. Zafundowałeś sobie na własne życzenie ciemność, bo ta usterka (choroba) jest naprawialna. Jeśli się tym nie zajmiesz będzie tylko gorzej i nastąpią trwałe osobowościowe, zawsze będziesz widział świat na szaro - buro. Prawdopodobnie masz myśli samobójcze (zdrowy nie myśli o samobójstwie) maszeruj szybko do poradni i w rejestracji o tym powiedz, dostaniesz się poza kolejnością. Nie tylko zresztą depresjom towarzyszą myśli samobójcze, niektórym nerwicom również.
Zrób to dla siebie a powinieneś, bo z religijnego punktu widzenia - zabijasz siebie. A to grzech. Już nie wiem jak przekonać, bo grzechem najbardziej nie lubię straszyć. Zaburzona zostala homeostaza (równowaga wewnętrzna) organicmu i pewnie trzeba jakis specyk dla wyrównania. Jak złamiesz nogę też próbujesz prosić o pomoc, by nie bolało. odmawiasz założenia gipsu?


Chciałem iść w tamtym roku, ale jak zobaczyłem kolejkę w przychodni zrezygnowałem. Zbierałem się też w lutym/marcu i w końcu nie poszedłem. Może na nowy rok pójdę

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


N gru 17, 2017 8:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4815
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
Nieraz tęskniłem do śmierci, ale nigdy nie miałem myśli "S" - samobójczych. Zawdzięczam to m.in. matce, bo choć ogólnie miałem z nią niezbyt dobre relacje, to bardzo miała złe zdanie o samobójcach.
Ale co z takim Edwardem Stachurą i Mirosławem Bregułą?
A co z eutanazją? Swego czasu była głośna śmierć (jednoczesna eutanazja) dwóch bliźniaków. Tylko to wcale nie było tak, że na bogatym Zachodzie ludziom się we łbach (i nie tylko) przewraca, nie wiedzą co z sobą zrobić i się zabijają. Ci bliźniacy od urodzenia byli niesłyszący, i z tym żyli. Dramat się zaczął gdy zaczęli tracić również wzrok. Żyć kompletnie bez słuchu to straszne, za to być niewidomym to prawdziwa makabra (wystarczy że wyłączą prąd i parę minut nim znajdę latarkę jest straszne) a co dopiero gdy to jest połączone!
Dlatego nie tyle obawiam się tego, co po śmierci, co tego co może być przed śmiercią, że okoliczności mogą zmusić do chęci eutanazji. W każdym razie nie chciałbym być utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej, a to może być gdy leki przeciwbólowe przestają działać. Wiem, jak straszne jest gdy przez parę minut wie się że się śni, i próbuje się obudzić. Tyle że normalnie to się w końcu udaje, a spróbować tak z trzy dni nie móc się obudzić.
Dlatego należy mieć nadzieję, że "nie wódź nas na pokuszenie", że nie będzie sytuacji gdy nie będziemy widzieli innego wyjścia niż eutanazja.
Sorry, że trochę nastraszyłem.

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


Pn gru 18, 2017 7:03 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
No widzisz Andy. Ostatnio oglądałem program o bezdomnych. Jeden koleś opowiadał swoją historię. Mieszkał on w starej fabryce. Mówił o tym że przez dłuższy czas modlił się do Boga o śmierć. Jednak ona nie nadchodzila. W Końcu odszedł z tej fabryki. Mówił że Bóg go olał, Więc on olał jego I poszedł sobie z tego miejsca

Tak sobie myślę. Że osoby które pisały Biblię zakazały samobójstwa wychodząc z takiego założenia. Ludzie dojda do wnioski "Po co żyć skoro po śmierci czeka na nas wspaniały świat"? Chcieli uchronić ludzi przed masowymi samobójstwami

Przypominają mi się słowa jednej postaci z takiej durne kreskówki. "Jakby wiedział że sku$@#%ala(odpowiednik nieba) istnieje dałbym się zabić już po narodzinach"

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


Pn sty 01, 2018 1:53 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3124
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
Quinque napisał(a):
No widzisz Andy. Ostatnio oglądałem program o bezdomnych. Jeden koleś opowiadał swoją historię. Mieszkał on w starej fabryce. Mówił o tym że przez dłuższy czas modlił się do Boga o śmierć. Jednak ona nie nadchodzila. W Końcu odszedł z tej fabryki. Mówił że Bóg go olał, Więc on olał jego I poszedł sobie z tego miejsca
"


Może o to Panu Bogu chodziło,żeby w końcu się ruszył? Z fabryki, kanapy, z przed telewizora?

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pn sty 01, 2018 11:01 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
Sam wielokrotnie przed snem prosiłem Boga oto by pozwolił mi umrzeć. Modliłem się "Panie weź mnie stąd do siebie" i co? Jak widać nic. Bo żyje. Bóg ma mnie gdzieś. Ciągne te swoją żałosną egzystencję tylko z powodu względu na rodzinę

Widzisz jak to jest. Ludzie czekają na śmierć, pragną jej a gdy przychodzi ich chwila boją się jej sto razy bardziej niż osoby na które na nią nie czekały

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


Pn sty 01, 2018 9:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4815
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
Jak miałem kryzys lata temu, to pragnąłem już być starym dziadkiem, który ma tylko kilka lat do śmierci zamiast tych 40-tu, które wydawały się udręką.
Teraz widzę że życie ma wartość. W Niebie nie będzie trudu i cierpienia, a to oznacza że obecnie jest taka krótka chwila raz na całą wieczność, gdzie mogą być trud i cierpienie, potraktujmy to jako Łaskę.

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


Pn sty 01, 2018 9:35 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz paź 04, 2018 9:40 pm
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Samobójstwo - poszukiwanie Boga - brak jego.
Witam,
Mam 23 lata, od około 4 lat dręczą mnie bardzo ciężkie myśli na temat egzystencji mojej oraz całej cywilizacji. Chociaż od małego byłem wychowany w rodzinie chrześcijańskiej, nie wieżę do końca w istnienie Boga i staram się za wszelką cenę dowieść jego istnienia. Gdy byłem mały zostały mi wparte chrześcijańskie poglądy oraz wiara.
Dręczy mnie to tak bardzo, że mam już dosyć i prawdopodobnie niedługo popełnię samobójstwo. Dopiero wtedy przekonam się, czy istnieje siła stwórcza czy też dołączę do wiecznej nicości (tak jak każde stworzenie, które wydaje ostanie tchnienie.

Tworzę posta na tym forum, aby usłyszeć od osób, które są w 10000% pewne, że Bóg jest i potrafią przekonać mnie, żeby się nie poddawać.
Mój pogląd na życie jest taki - jeżeli nie ma Boga - to albo popełnię samobójstwo (bo poszukiwanie Boga sprawiło, że stałem się wrakiem człowieka i go nie odnalazłem, poświęcając mu 4 lata życia na jego znalezienie)
Albo będę bardzo złym, niemoralnym człowiekiem.

Jestem przekonany, że żadna istota transcendentna nie panuje siłą sprawczą we wszechświecie. Każda religia oraz wymysł Boga istnieje do momentu aż nie umrze ostatni wyznawca danej wiary. Miliardy lat ewolucji wszechświata stworzyły biologicznie rozwinięte kreatury.


Cz paź 04, 2018 10:42 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 706
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
Byc moze wybrałeś błędną metodę.
Chcesz sam rozumowo udowodnić to, co jest przedmiotem wiary.
Poza tym szukasz chyba zbyt nerwowo, zbyt zafiksowany, skoro Cię to tak niszczy.
Myślę, że inni podpowiedzą Ci znane z teologii dowody na istnienie Boga.

Ja zaś na razie napiszę tyle.
Tak, mam i Bogu dziękuję, pewność WIARY, że Bóg istnieje. Wiary, nie zaś opisanego profesjonalnie eksperymentu z dziedziny nauk przyrodniczych na przykład, bo sie na nich nie znam.

No ale napisaleś: "Miliardy lat ewolucji wszechświata stworzyły biologicznie rozwinięte kreatury".
Przepraszam, a wyjasnij mi, skad się wzięła ewolucja stwarzającą kreatury, jak piszesz? skad się wzięły mechanizmy działające w ewolucji? czyli pytam o początek. O praprzyczynę. O to, co pchnęło w ruch tę całą ewolucję i z czego wyłonił się czas, który na dodatek liczysz...
No nie ma siły, musi być coś na początku, nie sądzisz?


Pt paź 05, 2018 1:01 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4254
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
Założenia by popełnić samobójstwo są trochę hm.. słabe.

Założenie pierwsze: Boga nie ma. Jeśli to prawda, to to co mamy naprawdę własne to własne życie, tu i teraz, potem już nie będzie. 23 lata to trochę za wcześnie by umierać. Ledwo co dojrzałeś i już koniec? Doświadczenie spotkania z nicością i tak i tak każdy doświadczy - nie można się wymigać. Czy należy się do tego spieszyć? Może najpierw coś po sobie pozostawić? Tak dla własnej satysfakcji..
"dorobiłem się dwójki dzieci (liczba do negocjacji), wyrosły na porządnych ludzi", "uczestniczyłem w ciekawych odkryciach", "pomogłem ludziom wyjść na prostą", "rozwikłałem zagadkę, z którą wielu nie potrafiło sobie poradzić", "uczestniczyłem przy budowie.. (tu wpisać właściwą rzecz)", "dzięki mnie zdarzyło się to i to" itp, itd.
W wieku 23 lat z pewnością nie masz jeszcze żadnych sukcesów, bo dopiero co skończyłeś edukację (albo i jeszcze ją kończysz)

Założenie drugie: Bóg jest, ale go nie znalazłeś. Wziąwszy pod uwagę to co wyżej (bo to nadal aktualne), może szukałeś nie tam gdzie powinieneś? Bóg nie pojawia się jak zjawa, raczej rzadko stosuje efekty specjalne... A w czym się objawia? W pięknie przyrody - no nie czaruj że Ci się nigdy nie podobały takie czy inne krajobrazy, zwierzaki - niektóre piękne w swojej grozie, inne pocieszne.. Odpal sobie strony z NASA i obejrzyj jak wygląda Wszechświat. Bywają tacy ludzie (fizycy) którzy dostają ekstazy estetycznej na widok takich czy siakich równań, opisujących Świat..
Co? Nic z tego? To obejrzyj się wokół siebie. Nie zetknąłeś się z przyjaźnią ludzką, serdecznością, nie dostrzegasz pięknych dziewczyn na ulicy (to też poniekąd cuda przyrody)? I co? Mały "pstryk" i nie ma tego? To co się będzie z nami działo po drugiej stronie, to przede wszystkim zależy od nas. To z jakim nastawieniem opuścimy ten padół tak się nam stanie... Albo spotka się z nami Bóg, albo nie (bo uznaliśmy że go nie ma) i ten stan nazywamy Piekłem.

Zrobisz jak zechcesz, ale pamiętaj - są czyny nieodwołalne, których nie da się cofnąć.
Poza tym po co się na siłę pchać w nieznane, skoro i tak każdy z nas tam prędzej czy później dotrze?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt paź 05, 2018 1:04 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 267
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo - poszukiwanie Boga - brak jego.
Więc tak, moje argumenty za istnieniem Boga, bo myślę, że od tego zacznę:
- Chrystus istniał naprawdę i prawie wszyscy apostołowie umarli za wiarę w to, co głosił
- mimo, że mamy pewne naukowe wyjaśnienia co do ewolucji, sposobu powstania Wszechświata etc. to jednak nie ma wyjaśnienia co do pewnych przyczyn
- człowiek z natury poszukuje Boga. Może to jest po prostu jakiś błędny algorytm w umyśle, ale może też coś rzeczywiście jest na rzeczy?
- ewentualne świadectwa z mojego i innych życia
i może coś jeszcze, co akurat teraz nie przyszło mi do głowy


Pt paź 05, 2018 5:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5569
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
PoddajęSię4764 napisał(a):
w 10000% pewne, że Bóg jest


PoddajęSię4764,
Czy dla Ciebie 10000% jest lepsze niż 100% i jeśli tak, to dlaczego? Co oznacza owe 10000%? Czy to jest 100 osób pewnych na 100%, czy może 1000 osób pewnych na 10% Jak chcesz mierzyć czyjąś pewność w % w odniesieniu do istnienia Boga? Czy jeśli ktoś poddałby się testowi poligrafem i zadano mu pytanie, czy jest pewny istnienia Boga, a wynik byłby pozytywny (cokolwiek to, oznacza), to przyjąłbyś, że ta osoba jest na 100% czy na 10000% pewna i to Cię wtedy przekona? Właśnie, najlepiej dokładnie napisz, co musi się stać, żebyś przyjął, że Bóg istnieje, bo może zadanie, o które prosisz jest niemożliwe do wykonania dla zwykłego śmiertelnika. Wiara to wiara. Gdybyśmy mieli dowody, to już by nie była wiara, tylko wiedza.


Pt paź 05, 2018 6:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5569
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo
Czy mogę prosić o scalenie?

Tutaj jest dość długa lista filmików z świadectwami ludzi dotkniętymi przez Boga:
https://www.youtube.com/watch?v=w_wtosWmue0&list=PLMSgIaWKfzE_4MAFWDe_spJAXojNTxRpQ&index=124
Myślę, że Ci ludzie mają coś do powiedzenia o Bogu :) Polecam. :)


Pt paź 05, 2018 6:45 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 220
Lokalizacja: Zbiersk
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo - poszukiwanie Boga - brak jego.
PoddajęSię4764 napisał(a):
Tworzę posta na tym forum, aby usłyszeć od osób, które są w 10000% pewne, że Bóg jest i potrafią przekonać mnie, żeby się nie poddawać.
Mój pogląd na życie jest taki - jeżeli nie ma Boga - to albo popełnię samobójstwo (bo poszukiwanie Boga sprawiło, że stałem się wrakiem człowieka i go nie odnalazłem, poświęcając mu 4 lata życia na jego znalezienie)
Albo będę bardzo złym, niemoralnym człowiekiem.

Może pojedź do jakiegoś sanktuarium w Polsce i proś Jezusa, Maryję, o miłość. Jeśli nie, to w swojej parafii. Nie powiedziałeś jak wygląda teraz Twoje życie duchowe. Czy uczestniczysz w sakramentach pojednania, pokuty, eucharystii? Zacznij modlić się o światło (różaniec, modlitwa do Matki Rozwiązującej Węzły, Nowenna pompejańska). Przede wszystkim proś, proś i jeszcze raz proś. Nie dopuszczaj do siebie takich myśli, one są od złego ducha.

Odmów akt oddania się Matce Bożej, z całym sercem, w ciszy, zamknij oczy, skup się. Oddaj się w ramiona Maryi. Przecież Matka nie odmówi Ci pomocy. Ona będzie wiedziała co zrobić. Oddaj się Jezusowi i z zamkniętymi oczyma wypowiedz przed krzyżem "Jezu, Ty się tym zajmij". To jest modlitwa ojca Dolindo, do którego św. ojciec Pio odsyłał penitentów. Nie ustawaj w wysiłkach. Przy najbliższym różańcu pomodlę się o światło dla Ciebie.

_________________
Przyjmuj cierpienie ze spokojem i ufnością. Ofiaruj je Bogu z miłości do Niego i bliźniego.


Pt paź 05, 2018 6:52 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2018 9:59 am
Posty: 243
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samobójstwo - poszukiwanie Boga - brak jego.
PoddajęSię4764 napisał(a):
Dopiero wtedy przekonam się, czy istnieje siła stwórcza czy też dołączę do wiecznej nicości .

Zwracam uwagę, że nie może istnieć coś takiego jak "nicość".


Pt paź 05, 2018 7:01 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL