Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz sie 16, 2018 10:00 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 172 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
 Zrozumieć katolicyzm 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12205
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Zgadzam się z Sajmonem. WIemy przecież o Chrystusie, że "w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy to Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone."/Kol 1,16/

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So maja 05, 2018 8:10 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 61
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Dzięki za wersety i ich odpowiednią interpretację :)
Prowadzę na innym forum polemikę ze świadkiem Jehowy, więc to wszystko bardzo mi się przydaję. Muszę posługiwać się tylko Biblią, bo on innych źródeł nie uznaje za wiarygodne.

Wracając do Trójcy. ŚJ twierdzą, że "Bóg" to tytuł jak Pan, Prezydent czy Król. Uważają, że w różnych przekładach imię Boże zostało zastąpione właśnie tytułami "Pan" lub "Bóg." W Biblii Warszawskiej z 1975 roku, którą posiadam rzeczywiście nie ma w ani jednym miejscu imienia Jahwe czy Jehowa. Nie ma też tłumaczenia na "Jestem." (Właściwie jest w jednym miejscu przy płonącym krzewie). Mówiłeś Barney, że skoro całe Pismo ma być tłumaczone to dlaczego imiona miałyby również nie być. Tylko w tym przypadku inne imiona również nie są tłumaczone, np. Jezus, co dosłownie oznacza "Jahwe jest zbawieniem." Na dodatek Jozue i Ozeasz dokładnie to samo oznaczają. Dodatkowo nie wiemy jak starożytni Izraelici wymawiali tetragram JHWH, ale wiemy że oznacza on "Jestem." Ale przecież obecnie Żydzi też używają tego słowa w rozmowach, np. "Jestem głodny." Więc jak zapisują wyraz "jestem?" Translator Google pokazuje coś innego niż tetragram.

Jeżeli przyjąć, że "Bóg" to tytuł a nie gatunek, to syn Boga nie musi być Bogiem tak samo, jak syn prezydenta nie musi być prezydentem. Tylko w tym momencie duch jest gatunkiem, ale do jakiego królestwa wtedy przypisać duchy, bo przecież nie do królestwa zwierząt? Wtedy syn ducha ma wszystkie cechy ducha tak jak syn człowieka ma wszystkie cechy człowieka. Jednak syn nie ma cech Boga tak samo jak syn nie ma cech prezydenta. Należy się więc zastanowić co ma prezydent, czego nie ma jego syn i w tym kontekście odnieść to do Boga i Jego syna. Pierwsze co się nasuwa to brak władzy. Prezydent ma władzę tak jak Bóg ma władzę, ale ich synowie władzy nie mają. I to będzie główny argument świadków Jehowy i my musimy się z nim zmierzyć. Oni uważają, że syn Boga nie musi być Bogiem tak samo jak syn prezydenta nie musi być prezydentem. Musimy więc usilnie udowodnić, że Bóg to jest gatunek istoty żyjącej a nie tytuł. Po pierwsze często odnosimy się do prawa Bożego i prawa ludzkiego (człowieczego). Są to prawa dwóch różnych gatunków. Gdyby ŚJ mieli rację, to odpowiednikiem prawa Bożego w ludzkim wymiarze byłoby prawo np. prezydenckie albo królewskie. Tymczasem nigdy tak nie mówimy. To jest pierwszy argument. Drugim argumentem jest to, że mówimy o Synu Bożym i analogicznie o Synu Człowieczym (Ludzkim). Tutaj nie istnieje przeciwstawienie jak w przypadku prawa Bożego i ludzkiego (człowieczego), bo Syn Boży i Syn Człowieczy to jedna i ta sama osoba. Jednak gdyby "Bóg" był tytułem, to nie mielibyśmy do czynienia z Synem Człowieczym, tylko np. z Synem Królewskim. Po prostu chodzi o analogiczne porównania. Trzecim argumentem jest to, że czasami ludzie ogarnięci pychą nazywają siebie bogami. Mówiąc "Jestem bogiem" nie mają oni na myśli tego, że przysługują sobie tytuł "Bóg", bo to słowo samo w sobie nic nie oznacza. Tak samo jak ktoś nazwie siebie królem, tylko co to oznacza? No nazwał siebie królem, ale pewnie sam nie wie królem czego. Ludzie nazywający siebie bogami mają na myśli to, że nie są (a raczej nie chcą) być ludźmi, tylko chcą należeć do lepszego gatunku niż człowiek. Lepszego pod każdym względem. Istnieją jeszcze gatunki pośrednie. Pół-Bogiem/pół-człowiekiem był Jezus, jeżeli przyjąć starogreckie myślenie jakie cechy powinien posiadać półbóg. Z jednej strony Chrystus posiadał nadludzkie moce, a z drugiej strony jadł, pił i wyglądał jak człowiek. Jezus był taki sam przed jak i po śmierci. Uważam, że przed śmiercią również mógł znikać i pojawiać się w dowolnym momencie tak jak to robił po śmierci. Bo jeżeli nie, to przed śmiercią był mniej niż pół-Bogiem, a po śmierci był więcej niż pół-Bogiem. Myślę, że w Niebie po zmartwychwstaniu zabierzemy swoje ciała do Nieba jak Jezus i będziemy dokładnie tacy sami jak Jezus był na Ziemi przed czy po śmierci. On nie miał więcej nadludzkich cech po śmierci, ale od początku do końca był taki sam. Skoro czynił cuda, to zniknięcie czy nagłe pojawianie się nie było na pewno dla Niego żadną przeszkodą nawet podczas ziemskiego życia, choć chyba Ewangelie nigdzie o tym nie wspominają. Samo łączenie pół-Bóg/pół-człowiek oznacza łączenie gatunków, tak jak w mitologiach są istoty pół-konie/pół-ludzie (centaury), czy pół-byki/pół-ludzie (minotaury). Nigdy nie mówimy o pół-duchach/pół-ludziach. Dlatego tak jak syn człowieka jest człowiekiem, tak syn Boga jest Bogiem nawet gdyby miał swój początek, czemu Biblia zaprzecza mówiąc, że Syn jest zrodzony a nie stworzony.


N maja 06, 2018 10:14 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12205
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Jak chcesz dyskutować ze Świdkami Jehowy przyjmując ich fałszywe założenia?

I druga sprawa (tylko się nie gniewaj, proszę). Zwyczajnie nie jesteś gotów z nimi dyskutować. Wprawdzie w większości wypadków ich znajomość Biblii jako takiej to mit (choć zdarzają się wyjątki), to mają za to doskonałe wyszkolenie marketingowe.
To jest dokładnie tak, jak w "schematach rozmów" przy telemarketingu - tematy, którymi rozmawiają są opracowane na zasadzie "mówisz to - jak odpowie tak, to cytujesz to i mówisz to, a jak tak - mówisz to i cytujesz to. W przeciwnym wypadku mówisz to".
Mają raz w tygodniu szkolenie na ten temat, z odgrywaniem "scenek" włącznie.

Dlatego właśnie do dyskusji z nimi trzeba dobrze znać Biblię, ale sama znajomość Biblii nie wystarczy.

Jeśli już koniecznie chcesz, znajdziesz górę materiałów tu http://www.piotrandryszczak.pl/ (polecam szczególnie teksty Bednarskiego).

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N maja 06, 2018 11:19 am
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 61
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Ależ ja się nie gniewam :) Doskonale wiem, że nie znam Biblii i żałuję, że nie czytałem jej wcześniej. Dlatego tu jestem i zadaję mnóstwo pytań, bo nawet jak coś przeczytam to niekoniecznie dobrze to zrozumiem. Dzięki za linki :) Przeczytam.

PS. Obecnie kolega ŚJ próbuje usilnie udowodnić, że człowiek nie ma duszy przedstawiając mi taki oto tekst: http://eliasz.dekalog.pl/goscie/dunkel/czydusza.htm


N maja 06, 2018 11:28 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12205
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
O duszy dużo było tu dyskusji na forum. Ja też pisałem, np.
viewtopic.php?p=1035590#p1035590
viewtopic.php?p=908133#p908133

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N maja 06, 2018 12:34 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 61
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Ok. Dzięki :)

Skąd wiadomo, że Maria - matka Jezusa została wzięta z ciałem i duszą do Nieba? Czy jest o tym jakaś wzmianka w Biblii? Czy Ona najpierw umarła a potem została wzięta do Nieba, czy została wzięta do Nieba zanim skończyło się Jej ziemskie życie? Czy święty Józef jako członek Świętej Rodziny również wziął ciało do Nieba? Czy Jezus był jedynakiem? Czy Henoch i Eliasz również zostali wzięci z ciałami do Nieba, choć żaden człowiek przed zmartwychwstaniem nie miał prawa tam wejść?

Jeżeli Mojżesz i Eliasz pojawili się obok Jezusa na Górze Tabor, to byli tam razem ze swoimi ciałami czy to były ich dusze? Jest napisane w Ewangelii, żeby uczniowie nie mówili nikomu o tym zdarzeniu. Skąd więc ewangelista wiedział o tym zdarzeniu i je opisał, skoro go tam nie było?


N maja 06, 2018 7:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2009
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Dociekliwy napisał(a):
Ok. Dzięki :)

Skąd wiadomo, że Maria - matka Jezusa została wzięta z ciałem i duszą do Nieba? Czy jest o tym jakaś wzmianka w Biblii? Czy Ona najpierw umarła a potem została wzięta do Nieba, czy została wzięta do Nieba zanim skończyło się Jej ziemskie życie? Czy święty Józef jako członek Świętej Rodziny również wziął ciało do Nieba? Czy Jezus był jedynakiem? Czy Henoch i Eliasz również zostali wzięci z ciałami do Nieba, choć żaden człowiek przed zmartwychwstaniem nie miał prawa tam wejść?

Jeżeli Mojżesz i Eliasz pojawili się obok Jezusa na Górze Tabor, to byli tam razem ze swoimi ciałami czy to były ich dusze? Jest napisane w Ewangelii, żeby uczniowie nie mówili nikomu o tym zdarzeniu. Skąd więc ewangelista wiedział o tym zdarzeniu i je opisał, skoro go tam nie było?

Dlaczego chcesz mieć te odpowiedzi podane na tacy? Czyżbyś był leniuszkiem, który nic sam nie szuka?


N maja 06, 2018 8:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 13921
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Tak wygodniej. Zamiast samemu sięgnąć do KKK i innych opracowań, ktoś inny odwali za niego robotę i poda mu na tacy te informacje.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


N maja 06, 2018 8:39 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn cze 18, 2018 4:50 pm
Posty: 1
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Kto z tych dwóch typów ludzi postępuje lepiej?
Szczęść Boże! Zwracam się z pewną wątpliwością: są ludzie, którzy należą do Kościóła katolickiego, jednak nie wiedzą i nie obchodzi ich jak się ta wspólnota nazywa (nie mówiąc już o wiedzy o obrządku). Kiedy obije im się jakaś informacja o uszy przyjmują ją z myślą "Może tak się moje wyznanie nazywa, ale w sumie mogłoby się nazywać jak chce, mi wystarczy, że zostałem ochrzczony, słucham księdza w kościele i robię to, o czym mówi". Ale są też ludzie, którzy szukają informacji o nazwie swojego wyznania, interesują się, czym się to wyznanie charakteryzuje, co głosi i sprawdzają, czy rzeczywiście należą do tego wyznania. Ale co jeśli znajdą fałszywą informację o nazwie i będą chodzić do kościoła w swojej parafii a jednocześnie kierować się zasadami innego wyznania? Kto z tych dwóch typów ludzi postępuje lepiej? Bóg zapłać za odpowiedź i sugestie.


Pn cze 18, 2018 4:52 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 61
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
"Co to jest Sąd Ostateczny?
Sąd Ostateczny odbędzie się na końcu czasów, przy ponownym przyjściu Chrystusa. „Ci, którzy czynili dobro, zmartwychwstaną do życia, ci natomiast, którzy czynili zło, zmartwychwstaną na sąd” (J 5, 29). Kiedy Chrystus przyjdzie powtórnie w chwale, całkowicie oświeci nas Jego światłość. Prawda wyjdzie na jaw: nasze myśli, nasze czyny, nasza relacja z Bogiem, nasze postępowanie w stosunku do ludzi – nic już nie będzie tajne. Poznamy ostateczny sens stworzenia, pojmiemy cudowne drogi prowadzące do naszego zbawienia i wreszcie otrzymamy odpowiedź, dlaczego zło jest tak potężne, skoro Bóg jest wszechmogący. Sąd Ostateczny jest również czasem rozliczenia się z nami. Tu zdecyduje się, czy powstaniemy do życia wiecznego, czy na zawsze będziemy oddzieleni od Boga. Wobec tych, którzy wybrali życie, Bóg raz jeszcze zadziała stwórczo. W „nowym ciele” (por. 2 Kor 5) będą na zawsze żyć w chwale Bożej i wychwalać Go duszą i ciałem. [Youcat 163]"

https://www.tweetingwithgod.com/pl/cont ... po-smierci


Rozumiem, że ten ktoś się myli pisząc to co jest podkreślone?


Pt sie 03, 2018 9:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2550
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Ja bym proponował, by nie przedstawiać spraw przyszłych wiecznych, w świetle że tak będzie. Zwłaszcza gdy pytający chce mieć tą informację jako pewnik szczegółowy. Gdy po prostu wprost tego nie wiemy, zwłaszcza w szczegółach. A wiedzieć z przyczyn niezależnych od nas wiedzieć nie możemy. Ogólnie natomiast to i tak będzie po prostu mało istotne, bo nie wiemy czym to czy to dla nas będzie. Takie opisy lepiej traktować jako abstrakcję, sugerującą kierunek lepszego bytu i to wszystko. To że z czasem jest nam lepiej aniżeli było to wcześniej, sami to spradzamy. Jest to nie myląca wtedy informacja, nie wprowadzająca niepewności. Chcąc zadowolić pytającego, dochodzi do przerysowań. Co prawda o ogólnej racji, ale w szczegółach staje się to już mało wiarygodne. Trzeba pamiętać o tym że, pytający o takie wyprzedzające okresy ludzkiego istnienia. Są zwykle przybici tym co teraz doświadczyli. Chcą wizji lepszego bytu, często w szczegółach których teraz nie doświadczyli. Jest im ich teraz po prostu brak. Więc chciał czy nie, odpowiedź będzie tylko wsparciem, dodaniem animuszu. Dla strapionego jest to ożywczy rodzaj informacji. Natomiast dla zwykłego szukacza prawdy, nie ma nawet sensu o tych sprawach mówić. Bo znajdzie on w odpowiedziach znak zapytania typu, czy na pewno tak będzie. No niby jak można jemu ten znak zapytania uzasadnić wprost. Jak nikt tego wiedzieć do końca nie może. No bo jest tu a nie tam. Lepiej w tych sprawach by była niejasność, aniżeli my byśmy stali się, już teraz nie wiarygodni dla tej osoby.

Tu do wszystkich szukaczy prawdy powiem tak. Nie ma sensu szukać prawdy szczegółowej w przyszłości, niezależnie jak odległej, bo po prostu tego nie da się teraz zweryfikować. Natomiast może być tak że szukający nie szuka prawdy, choć tak podaje. Lecz szuka prawdy pocieszającej, słabo sobie z tego zdając sprawę. Najczęściej tak jest, bo samemu trudno rozeznać to co człowieka motywuje, zwłaszcza u samych początków takich poszukiwań. Dlatego to jak będzie, jest po prostu tylko przykładem tego jak może być. A nie wyznacznikiem że tak musi być. Mało tu było przepychanek, po nie zrozumieniu intencji pytającego? Tak to wygląda.
To dla tych co myślą, że wystarczy coś powiedzieć i już tak będzie. Bąć chcą wiedzieć to, czego po prostu nie da się już teraz doświadczyć. Więc to nie będzie wiedza, a tylko projekcja możliwego kierunku istnienia. Tu jasno wynika że za powstające tak niejasności odpowiada po części ten, kto zbyt daleko sięga w swych pytaniach. Oraz ten, kto bez potrzeby starał się pocieszać osobę obszerną wizją przyszłości. Myśląc że tylko pociesza daną osobę, więc nie folgował swej wyobraźni. Do takich nieporozumień też dochodzi.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So sie 04, 2018 9:11 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 555
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Zazwyczaj nie rozumiem (nie ja jedna) albo nie wiem, czy rozumiem, co pisze Witold, ze względu na jego specyficzny styl, lekceważący niekiedy standardy polszczyzny. Tym razem zgadzam się co do idei: szczegółów przyszłości nie znamy, odsłaniana jest tylko idea przyszłości. Bez przepisów wykonawczych :)

Dlaczego Dociekliwy zakładasz, że mylą się autorzy katechizmu Youcat, nie wiem. Nie wiem, w którym miejscu na linkowanej stronie jest ten cytat. Wiem natomiast, co to za katechizm (dla młodzieży całego świata). Wiem, że jest językowo niedoskonały (to może być też kwestia takich sobie przekładów, ale nie tylko, mam też wersję niemiecką, wyjściową). I znam jego cel: próba przełożenia zbyt hermetycznego stylu religijnego na język bardziej przemawiający do młodzieży.
Ale chciałabym wiedzieć, w czym upatrujesz błąd.


So sie 04, 2018 11:59 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 75
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Witoldm ma rację. Od niepamiętnych czasów ludzie którym było ciężko pragnęli jakiejś pociechy, nadziei. Wynagrodzenia wszystkich ziemskich trudów i nieszczęść. Był popyt, była też podaż. Pojawiały się różne opisy przyszłego życia, różniące się w zależności od środowiska, poziomu kultury, wykształcenia itp. Dla ludów żyjących na pustyni atrakcją były np. obietnice wartkich strumieni, cienistych gajów itp. Dla głodujących biedaków atrakcją była "kraina mlekiem i miodem płynąca".
To mamy także dziś, Jest gigantyczny rozwój nauki i techniki, ale marzenia ludzkie się nie zmieniają.
I chyba nie należy się temu dziwić, zjawisko jest zupełnie naturalne. Można powiedzieć, że jest też swoistą psychoterapią. Ułatwia życie tu, na ziemi.


So sie 04, 2018 1:07 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 61
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Dociekliwy napisał(a):
"Sąd Ostateczny jest również czasem rozliczenia się z nami. Tu zdecyduje się, czy powstaniemy do życia wiecznego, czy na zawsze będziemy oddzieleni od Boga. Wobec tych, którzy wybrali życie, Bóg raz jeszcze zadziała stwórczo."

Terremoto napisał(a):
Ale chciałabym wiedzieć, w czym upatrujesz błąd.


Sąd szczegółowy tuż po śmierci zdecyduje o tym, czy będziemy w Niebie czy w Piekle. Więc tam jest źle napisane, że na Sądzie Ostatecznym zdecyduje się czy powstaniemy do życia wiecznego czy będziemy na zawsze oddzieleni od Boga. Sąd Ostateczny będzie tylko sądem uzupełniającym, który nic nie zmieni. Tak naprawdę nie wiem po co ten Sąd Ostateczny. Rozumiem, że zobaczymy na nim jak nasze życie wpłynęło na świat po naszej śmierci, ale jeżeli wpłynęło źle, a sąd szczegółowy zdecyduje że będziemy w Niebie, to co to zmieni?


So sie 04, 2018 6:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12205
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zrozumieć katolicyzm
Myślę, że problem jest nieco sztuczny - wynika z tego, że - jako istoty doczesne - "żyjemy czasem". Nie zapominajmy jednak, że czas i przestrzeń to tylko "okulary" przez które postrzegamy Rzeczywistość (św.Tomasz). Zatem trudno mówić o oczekiwaniu pomiędzy sądem szczegółowym a ostatecznym.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So sie 04, 2018 7:17 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 172 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL