Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sie 15, 2018 2:29 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Powody utraty wiernych przez KK 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 1989
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
pachura napisał(a):
najbardziej religijne są państwa biedne i zacofane, a w miarę bogacenia się i rozwijania, stają się coraz bardziej laickie.

Ale przecież to oczywista oczywistość: ilość talentów i zasobów jest wprost proporcjonalna do pychy (bożkowania samego siebie). Tak jest w wymiarze indywidualnym, osobistym - jak i w wymiarze społecznym.

Człowiek utalentowany i bogaty ma równoważną ilość łask i pokus na drodze do zbawienia jak i człowiek niezaradny i biedny.

Bogaty ma łaskę czynienia wiele dobra, ale pokusę wpadniecia w pychę i ubóstwienia samego siebie za to co ma i potrafi, natomiast biednemu łatwiej być pokornym i opierać się na Bogu, ale ma także silną pokusę przeklinania Boga za swój los.


Pt sie 10, 2018 12:48 am
Zobacz profil
Online
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 329
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
pachura napisał(a):
lajkonik.2 napisał(a):
Stąd wiemy że Bóg istnieje ponieważ Bóg się ludzkości objawił.

Dla osoby niewierzącej to żaden argument - wszak Mahomet też był postacią historyczną.



No i co z tego że był postacią historyczną,jak nic nie uczynił z tego co uczynił Jezus z Nazaretu. Mahomet nie twierdził że jest Bogiem, Jezus twierdził, że jest Bogiem, i dowiódł tego czynami. Jezus wiódł doskonałe życie i ukazał swą boskość w cudach, które uczynił: uzdrawianie niewidomych, uciszenie burzy na morzu, wskrzeszanie ludzi z martwych, nakarmienie tysięcy poprzez rozmnożenie chleba. Inne światowe religie miały przywódców, którzy głosili interesujące przesłania, lecz żaden z nich nie pokazał, iż posiada moc czynienia cudów tak, jak zrobił to Jezus. On powiedział: "Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła” (J 14,11).

Jezus zmartwychwstał trzy dni po ukrzyżowaniu. Jezus, podczas licznych okazji głosił, że zostanie ukrzyżowany i zmartwychwstanie trzy dni później. Chciał przez to okazać publicznie swoją boskość. Rzymscy pełnomocnicy byli tego świadomi, dlatego też wystawili straże na zewnątrz grobu Jezusa (było to 11-14 rzymskich żołnierzy) i zapieczętowali wejście do niego insygniami imperium, ostrzegając ludzi, by trzymali się z daleka. Mimo to, trzy dni później ciało zniknęło z grobu, a Jezus ukazał się żywy ponad pięciuset osobom. Żadna z największych religii nie twierdzi, że jej kluczowa postać zmartwychwstała lub nawet, że zapowiadała, iż to uczyni.

Porównywanie Mahometa, do Pana Jezusa jest dużym nie porozumieniem drogi przyjacielu.


Pt sie 10, 2018 5:05 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 13899
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
pachura napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Cytrianka napisał(a):
Kościoł Katolicki nie ma do zaoferowania niczego młodym ludziom.

Tia. Zbawienie, sakramenty, posługa kapłańska itd.. Totalne zero do zaoferowania.

Dla kogoś kto nie wierzy faktycznie jest to totalne zero - coś jakby ktoś Tobie oferował reinkarnację albo ucztowanie na Olimpie z Zeusem.

No to dla niewierzących, którzy nie szukają Boga, Kościół nie ma niczego do zaoferowania. Tak było i będzie.
Swoją drogą, to sądziłem, że rozmawiamy o wierzących...

Cytuj:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Cytrianka napisał(a):
Kazania skierowane do ludzi 50+.

Kazania są skierowane do wszystkich. Natomiast to, że młodzież nie słucha niczego, co jest dłuższe niż 2-3 minuty, to już nie jest wina ksiedza.

Och. Klasyczny argument "ta dzisiejsza młodzież".

Nie. To argument "ta młodzież wpatrzona w smartfony i tablety". Przejrzyj sobie artykuły w internecie i filmiki, które są przy nich zamieszczane. Teksty króciutkie, a nagrania mające po kilka minut. Dlaczego? Bo człowiek doby tabletu i smartfona nie jest w stanie dłużej wytrzymać.

Cytuj:
Ja już żadną młodzieżą nie jestem, ale zgadzam się z opinią C.: kazania są opłakanym poziomie. I nie jest to bynajmniej problem mojej parafii: na urlopie byłem w 3 różnych kościołach i w każdym zdarzyło mi się łapać za głowę słysząc to co (i w jaki sposób) ksiądz wygaduje.

Nie każdy ma talent oratorski na poziomie św. ks. Vianney'a. Można przekazać wiedzę jak powinno wyglądać kazanie, ale oczekiwanie, że każdy ksiądz będzie mówił genialne homilie jest naiwnością. Łatwiej jest jednak narzekać, że "kazania są na opłakanym poziomie" niż się wsłuchać i jednak czerpać nawet z tych kiepskich jakąś naukę.

Cytuj:
Oczywiście, w dużych miastach istnieją duszpasterstwa akademickie, ale to kropla w morzu potrzeb.

Duszpasterstwa, z tego co pamiętam, są dla wierzących i kontynuują katechizację.

Cytuj:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Cytrianka napisał(a):
Spustoszenie jakie zrobiły w głowach szkolne katechezy jest bardzo trudne do naprawienia.

Błąd. Spustoszenie, jakie robią współczesne media przy całkowitym lub niewielkim zainteresowaniu dziećmi przez rodziców jest trudne do naprawienia. Katechez w to nie mieszaj, bo tam się przekazuje zdrową naukę.

Być może katecheci mają takie intencje, ale - jak widać - w ogóle im to nie wychodzi. Najłatwiej oczywiście zrzucić winę na smartphone'y, internet i - nie wiem - Harry'ego Pottera, zamiast zastanowić się nad właściwą formacją duchownych i katechetów...

Katecheta ma przekazywać wiedzę na temat wiary i nauczania Kościoła, a nie wychowywać w wierze. Od wychowania w wierze są rodzice.
Zrozum: Jeżeli rodzice nie przekażą wiary dziecku, kiedy jest jeszcze małe, to katecheta czy ksiądz, który ma na głowie np. 20 osób na katechezie, tego nie zdoła zrobić.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pt sie 10, 2018 7:38 am
Zobacz profil WWW
Online
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 329
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
Kuba02 napisał(a):
To chyba nie ten wątek, Lajkoniku ale odpowiem tutaj.
Ponad 2000 lat mówisz? A ile dokładnie?


A jakie to ma znaczenie dokładnie? Czyżbyś chciał obalić historyczność Jezusa zwanego Chrystusem? Każdy szanujący się historyk nie odważy sie zanegować tego że Jezus z Nazaretu zwany Chrystusem nie jest postacią historyczną. Nawet najwięksi Jego wrogowie, potwierdzają Jego historyczność.

Kuba02 napisał(a):
Mateusz podaje, że Jezus urodził się za panowania Heroda Wielkiego - a ten zmarł w 4 r. pne. Z kolei Łukasz łączy jego narodziny z cenzusem Kwiryniusza który odbył się w 6 r. ne. Więc kiedy Jesus się urodził? Nie wiemy.


Pomoc w dokładniejszym ustaleniu tej daty stanowi wzmianka z Mt 2,1, mówiąca o narodzinach Chrystusa za czasów Heroda Wielkiego. Herod umarł w ostatnich dniach marca lub na początku kwietnia w 4 roku p.n.e, zatem uwzględniając czas potrzebny na wydarzenia opisane przez św. Mateusza, a więc pokłon magów, rzeź niewiniątek, ucieczkę Świętej Rodziny do Egiptu i jej tam pobyt, co działo się jeszcze za życia Heroda Wielkiego, należy przyjąć, że Jezus Chrystus urodził się na kilka lat przez jego śmiercią, zatem przez rokiem 4. p.n.e. Niezwykle pomocną w ustaleniu przybliżonej daty narodzin Chrystusa jest wzmianka zamieszczona przez św. Łukasza w jego przekazie ewangelicznym (Łk 2,1-2). Ewangelista pisze, że rzecz działa się za panowania cezara Augusta Oktawiana (władał cesarstwem w latach 31 p.n.e. - 14 n.e.) podczas zarządzonego przez niego spisu ludności, wówczas "gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz". Mowa tu o Publiuszu Sulpicjuszu Kwiryniuszu pełniącym od 12 roku p.n.e. urząd konsula odpowiedzialnego za politykę rzymską na Bliskim Wschodzie, a od 6 roku n.e. sprawującym urząd gubernatora (wielkorządcy) Syrii. Cesarz August w okresie swego panowania przeprowadził trzy razy spis obywateli Imperium Rzymskiego, mianowicie w latach 28 i 8 p.n.e. oraz w roku 14 n.e. Niezależnie od spisu obywateli rzymskich odbywały się regularne spisy ludności w poszczególnych prowincjach cesarstwa. Wiadomo np., że tego rodzaju spisy miały miejsce w Egipcie co 14 lat. Autor Dziejów Apostolskich (Dz 5, 37) podaje, a zromanizowany historyk żydowski Józef Flawiusz to potwierdza, iż takie wydarzenie miało miejsce w Palestynie w roku 6 n.e. Jeżeli zatem przyjąć, że spisy ludności w Palestynie, podobnie jak w sąsiednim Egipcie, odbywały się co 14 lat, to poprzedni spis w ojczyźnie Chrystusa Pana przypadłby na rok 8-7 p.n.e., a więc mniej więcej w tym samym czasie, w którym Oktawian August zarządził drugi spis obywateli rzymskich. Wszystko by się zgadzało, gdyby nie fakt, że w tym czasie Kwiryniusz nie był jeszcze wielkorządcą Syrii. Był nim niejaki Sentius Saturninus i to on rozpoczął wzmiankowany spis ludności Palestyny. Zdaniem Tertuliana spis ten rozpoczęty przez Sentiusza dokończył Kwiryniusz, św. Łukasz zaś piszący z dość odległej perspektywy czasowej przypisał go właśnie Kwiryniuszowi, jako postaci wówczas na Wschodzie zdecydowanie bardziej znanej. Trzeba przyznać, iż hipoteza ta ma duże walory prawdopodobieństwa, tym bardziej, że z pomocą śpieszą tu egzegeci, sugerując, że fragment Łk 2,2 należałoby przetłumaczyć: "spis ten odbył się zanim Kwiryniusz został wielkorządcą Syrii". Taka wersja tłumaczenia, zdaniem filologów, jest możliwa. Usuwa ona trudności i wśród znawców Biblii ma dziś wielu zwolenników. Uwzględniając zatem wszystkie te, skąpe wprawdzie, ale tym bardziej cenne informacje, wypada przyjąć, że Chrystus Pan przyszedł na świat między 8 a 6 rokiem p.n.e. (746-748 r. według kalendarza rzymskiego) za panowania cesarza Oktawiana Augusta w czasie spisu ludności Palestyny przeprowadzonego przez gubernatora Syrii Sentiusza Saturninusa. Nie ma to żadnego znaczenie dla wierzącego w Boga, kiedy narodził się Zbawiciel. Ważne że sie narodził.

Kuba02 napisał(a):
Nie wiemy. Jak można swoją wiarę stawiać na tak niepewnych fundamentach?


Wiara w Chrystusa jest oparta na bardzo mocnym fundamencie. Jest oparta na Jego zmartwychwstaniu. Będziesz takim śmiałkiem żeby spróbować obalić ten fundament?



So sie 11, 2018 10:50 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 67
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
Cytuj:
Kuba02 napisał
To chyba nie ten wątek, Lajkoniku ;) ale odpowiem tutaj.
Ponad 2000 lat mówisz? A ile dokładnie? Mateusz podaje, że Jezus urodził się za panowania Heroda Wielkiego - a ten zmarł w 4 r. pne. Z kolei Łukasz łączy jego narodziny z cenzusem Kwiryniusza który odbył się w 6 r. ne. Więc kiedy Jesus się urodził? Nie wiemy. Jak można swoją wiarę stawiać na tak niepewnych fundamentach?

Mieszko I urodził się ok. 935 r.
Bolesław Chrobry w 966 lub 967 r.
Henryk Brodaty 1165-1170
To było do przodu, a do tyłu?
Siemomysł (ojciec Mieszka) urodził się prawdopodobnie na początku X w. i zmarł ok. 950-960 r.
Pytanie do Kuby02
Jak można na tak niepewnych fundamentach opierać całą naszą wiedzę na temat początków naszej współczesnej Polski?
A to zaledwie tylko 1000 lat temu.
Jezus żył 2000 lat temu.


So sie 11, 2018 4:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1483
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
Nie widze zadnego problemu w utracie wiernych. W kazdej dziedzinie sa artysci i wyrobnicy - w sporcie, nauce, sztuce, wszedzie. W KK byli, sa i beda swieci kosciola. Skojarzyli mi sie adresaci: "Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła," w porownaniu z tymi ktorzy przez wieki powtarzali, powtarzaja i powtarzac beda: "posluchamy cie innym razem". Przeciez latwiej mowic "panem et circenses" niz "per aspera ad astra".


So sie 11, 2018 10:20 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt lip 13, 2018 11:43 am
Posty: 11
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
lajkonik.2 napisał(a):
Czyżbyś chciał obalić historyczność Jezusa zwanego Chrystusem? Każdy szanujący się historyk nie odważy sie zanegować tego że Jezus z Nazaretu zwany Chrystusem nie jest postacią historyczną. Nawet najwięksi Jego wrogowie, potwierdzają Jego historyczność.

Myślę, że warto najpierw uzgodnić co rozumiemy przez historyczność. Czy jest historycznością istnienie takiej osoby razem ze wszystkimi informacjami o niej czy też samo istnienie i potencjalna fałszywość (lub ledwie częściowe zafałszowanie) źródeł o tej postaci.
Jezus zapewne istniał - wiemy o tym choćby z informacji o jego bracie Jakubie w listach Pawła.
Ale czy każda historia o nim w ewangeliach jest prawdziwa, jest już pytaniem teologicznym, a nie historycznym, gdyż nie da się z lektury odróżnić legend od faktów, a to dlatego, że nie ma metody historycznej pozwalającej stwierdzić czy ktoś chodził po wodzie gdy jakieś źródło tak twierdzi.
Moim osobistym zdaniem nie ma powodów by wierzyć w nadprzyrodzone fragmenty Biblii.

lajkonik.2 napisał(a):
Kuba02 napisał(a):
Mateusz podaje, że Jezus urodził się za panowania Heroda Wielkiego - a ten zmarł w 4 r. pne. Z kolei Łukasz łączy jego narodziny z cenzusem Kwiryniusza który odbył się w 6 r. ne. Więc kiedy Jesus się urodził? Nie wiemy.


Pomoc w dokładniejszym ustaleniu tej daty stanowi wzmianka z Mt 2,1, mówiąca o narodzinach Chrystusa za czasów Heroda Wielkiego.(..)Uwzględniając zatem wszystkie te, skąpe wprawdzie, ale tym bardziej cenne informacje, wypada przyjąć, że Chrystus Pan przyszedł na świat między 8 a 6 rokiem p.n.e. (746-748 r. według kalendarza rzymskiego) za panowania cesarza Oktawiana Augusta w czasie spisu ludności Palestyny przeprowadzonego przez gubernatora Syrii Sentiusza Saturninusa.

Chylę czoła przed tą analizą. Nic mi jednak nie wiadomo o tym alternatywnym tłumaczeniu Łukasza - wersja "klasyczna" mówi o spisie za jego rządów, a więc 6 r. ne.
No i nie zapominajmy, że za czasów Augusta nie było ani jednego cenzusu, który by objął całe cesarstwo. Ani jednego, w którym ludzie musieliby podróżować do miejsc zamieszkiwanych przez przodków w dawnych czasach. No i cenzus w Judei nie objąłby swoim zasięgiem mieszkańców Galilei.
Są to może detale, ale przywołuję go po to by pokazać, że autorzy historii o Jezusie mieli inne wersje wydarzeń jego młodości. Jeśli zaś te źródła się wykluczają to ktoś tu nie mówi prawdy. I jeśli nie mówi jej tutaj to czemu ufać w innych miejscach?

lajkonik.2 napisał(a):
Nie ma to żadnego znaczenie dla wierzącego w Boga, kiedy narodził się Zbawiciel. Ważne że sie narodził.

A co jeśli w kwestia zmartwychwstania jest równie niepewna jak kwestia urodzin? Czyż nie było dwóch zakończeń ewangelii Marka - wcześniejszej, w której Jezus się nie pokazuje po ukrzyżowaniu, i późniejszej, bogatszej w detale? Kto wie jak to naprawdę miało miejsce? Może np: Józef z Arymatei pochował Jezusa w tymczasowym grobie przed Paschą, a gdy kobiety przyszły przygotować jego ciało słudzy Józefa już go zabrali do innego grobu co stało się źródłem plotek - mimo że nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Czy to raz plotki wybuchały z powodu nieporozumień? Dlatego jestem nieprzekonany.

lajkonik.2 napisał(a):
Wiara w Chrystusa jest oparta na bardzo mocnym fundamencie. Jest oparta na Jego zmartwychwstaniu. Będziesz takim śmiałkiem żeby spróbować obalić ten fundament?

Nie mam zamiaru tego obalać. To chrześcijanie powinni to udowodnić. Jeśli nie potrafią, to nikt rozsądnie myślący nie powinien zaakceptować zmartwychwstania jako faktu - to chyba logiczne.
Ja osobiście uważam, że ów materiał dowodowy jest zdecydowanie niewystarczający. Ogranicza się on w zasadzie do historii o widzeniach Chrystusa przez apostołów i ich męczeństwie.
Widzenia są opisane przez tych samych autorów co historia o zmartwychwstaniu - więc są tak samo narażone na fałszerstwo.
Historie o męczeństwie są zaś opisane przez autorów jeszcze późniejszych. Nie wiemy co się stało z apostołami. Możemy sięgnąć po apokryfy, gdzie napotkamy się na historie o Pawle negocjującym z wielkim lwem (Paweł i Tekla). Mnie to nie przekonuje.

Robert55 napisał(a):
Mieszko I urodził się ok. 935 r.(...)
Pytanie do Kuby02
Jak można na tak niepewnych fundamentach opierać całą naszą wiedzę na temat początków naszej współczesnej Polski? A to zaledwie tylko 1000 lat temu. Jezus żył 2000 lat temu.

Nie neguję istnienia Mieszka i Jezusa. Twierdzę jednak, że z udokumentowanego istnienia obydwu z nich nie możemy wywnioskować, że dowolna inna informacja o nich jest prawdziwa. Mieszko zapewne istniał i zapewne możliwe że miał prapradziadka imieniem Piast. To jednak za mało, by uznać za prawdziwe legendy Gala Anonima o Piaście i cudzie z samonapełniającym się dzbanem miodu.


So sie 11, 2018 10:39 pm
Zobacz profil
Online
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 329
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
Kościół jest prowadzony przez Ducha Świętego, i nigdy nie upadnie. Już za czasów Pana Jezusa byli tacy co nie chcieli słuchać Jego nauki i odeszli: Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. (64) Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są , co nie wierzą, i kto miał Go wydać. (65) Rzekł więc: Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca. (66) Odtąd wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. (67) Rzekł więc Jezus do Dwunastu: Czyż i wy chcecie odejść? (68) Odpowiedział Mu Szymon Piotr: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. (69) A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga. Natomiast w dniu Pięćdziesiątnicy, uwierzyło w Chrystusa około trzech tysięcy ludzi. W Guadalupe, gdzie dzięki objawieniu Matki Zbawiciela,(która jest też naszą Matką) i cudownemu obrazowi, jaki nam zostawiła, miliony mieszkańców Ameryki poznały prawdę o Bogu i nawrócili się na chrześcijaństwo. Jeszcze nie tak dawno za pontyfikatu JPII, ponad trzysta tysięcy ludzi przeszło na katolicyzm. Więc jeżeli jest to prawda ze chrześcijan ubywa, to trzeba szukać przyczyny dlaczego tak sie dzieje. Z drugiej strony pocieszające jest to że ludzie wysoko wykształceni którzy nie wierzyli w Boga, dzięki nauce zmienili swoje poglądy, i wierzą w Boga.

Oto wypowiedź jednego z nich : Jeżeli chodzi o mnie, wiara zaczyna się wraz z uzmysłowieniem sobie faktu, iż wyższa inteligencja doprowadziła do powstania wszechświata i stworzyła człowieka. Nie jest mi trudno mieć tę wiarę, gdyż niezaprzeczalnym jest fakt, iż tam gdzie jest plan istnieje inteligencja - uporządkowany, rozwijający się wszechświat świadczy o prawdzie najbardziej majestatycznego stwierdzenia, jakie kiedykolwiek wypowiedziano - ‘Na początku Bóg’.”
Arthur Holy Compton
fizyk: nagroda Nobla w dziedzinie fizyki.

Żeby nie być gołosłownym podaję link do listy, z nazwiskami i tytułami , profesorów i doktorów, z nagrodami Nobla, ludzi którzy zmienili swoje poglądy i uwierzyli w Boga.

http://www.discovery.org/scripts/viewDB ... oad&id=660


N sie 12, 2018 7:33 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt lip 13, 2018 11:43 am
Posty: 11
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
Drogi Lajkoniku
Lista którą zamieściłeś została stworzona przez instytut Discovery zajmujący się promocją kreacjonizmu.
Jak napisał chrześcijański naukowiec Robert C. Davidson, jeden z sygnatariuszy:
"Byłem zszokowany po odkryciu, że instytut Discovery nazwał ewolucję teorią w kryzysie. To śmieszne. Były miliony eksperymentów przez ponad sto lat, które popierają (support) ewolucję" tłumaczenie własne, źródło http://seattletimes.nwsource.com/html/l ... nny24.html

Warto też wspomnieć o projekcie Steve, którego celem było zebranie listy naukowców popierających ewolucję. Było ich więcej niż przeciwników... mimo, że zbierano tylko tych mających na imię Steve (lub pochodne: Esteban etc).

Jeśli zaś chodzi, o poziom wiary u naukowców, to generalnie są oni mniej religijni niż reszta populacji. Na przykład w USA w 2009 83% ogółu wierzyło w Boga przy jedynie 4% ateistów. Wśród naukowców te proporcje wynosiły odpowiednio 33% i 41%. Źródło Pewno Pew Research: http://www.pewforum.org/2009/11/05/scie ... nd-belief/


Pn sie 13, 2018 10:34 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3165
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
Kuba.

Jeśli masz 16 lat, to to co piszesz nie jest owocem twojej głębokiej analizy na którą poświęciłeś większą część swojego życia, ale jest owocem głębokiej penetracji internetu. I zważywszy na twój wiek, opcja nr.2 o wiele bardziej jest prawdopodobna.

A jeśli moja opinia jest krzywdząca i twoje intencje są szczere, to wiec że nie jesteś pierwszym, który szuka odpowiedzi na te pytania. Drogi są już przetarte, odpowiedzi znalezione, drzwi otworzone.

Polecam ci bardzo zacnie nakręcony film z tego roku o dziennikarzu NY post."Sprawa Chrystusa".

Każdemu polecam na wieczór.


https://vshare.io/d/6b75c10


Pn sie 13, 2018 11:07 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 67
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
Cytuj:
Kuba02 napisał:
Nie neguję istnienia Mieszka i Jezusa. Twierdzę jednak, że z udokumentowanego istnienia obydwu z nich nie możemy wywnioskować, że dowolna inna informacja o nich jest prawdziwa. Mieszko zapewne istniał i zapewne możliwe że miał prapradziadka imieniem Piast. To jednak za mało, by uznać za prawdziwe legendy Gala Anonima o Piaście i cudzie z samonapełniającym się dzbanem miodu.

A jakby tak podejść z nieco innej strony – mam nadzieję że nikt nie będzie oburzony takim potraktowaniem tematu.

Jak ja zdawałem egzamin wstępny na studia to było trzech kandydatów na jedno miejsce. Mógł się dostać jeden z nas czyli moje szanse wynosiły 33,3 %. Uważałem wtedy że to dużo, warto zaryzykować i wygrałem. Dostałem się.
Jeżeli Ty wątpisz, że Jezus był Bogiem, ale nie potrafisz udowodnić że nie był, to prawdopodobieństwo tego że był jest 50 % (był lub nie). Ja 33,3 % uznałem za dużą szansę. Chyba 50 % to jest znacznie więcej?
MOŻE WARTO ZARYZYKOWAĆ? A jeśli się uda? Obietnice są bardzo ponętne.
Po co tylko wiecznie wątpić, marudzić, świat należy do ryzykantów. Ile ja razy słyszałem np. takie rozmówki: może założyć jakąś firmę, ale kto mi zagwarantuje, że się uda? Nikt ci nie zagwarantuje, ale są tacy co się nie boją i im się udaje. I wygrywają.
I jeszcze na temat historii Polski.
Gall Anonim nie pisał przecież historii Polski w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. We wczesnym średniowieczu modnym gatunkiem literackim był epos rycerski, czyli dzieje rycerzy (legendarnych lub historycznych) na tle ważnych dla narodu wydarzeń. Gall napisał właśnie coś takiego. Był to opis bohaterskich czynów Bolesława Krzywoustego, oraz dzieje jego szlachetnego rodu. Gall był obcokrajowcem. Zebrał całą dostępną wiedzę (zapiski, relacje ustne, legendy itp.) i nadał temu wszystkiemu jakąś możliwie spójną całość. Celem pracy nie była historia początków Polski tylko pokazanie, jakim wspaniałym królem jest Bolesław i jak szlachetny jest jego ród. Epos rycerski. Dziś wiemy dużo więcej niż wiedział Gall, mniej więcej wiemy co było prawdą a co legendą. Wiemy że ci „łagodni” Piastowie byli w sumie dość okrutni, że Mieszko I handlował niewolnikami, palił grody itp. Ale to były inne czasy. Wtedy wszyscy władcy tak rządzili, liczyła się skuteczność i siła. Mieszko I miał potężną drużynę, czyli był dobrym władcą.


Wt sie 14, 2018 3:34 pm
Zobacz profil
Online
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:04 pm
Posty: 401
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
Jak powiedział ś.p. ks. Tischner, "Nie spotkałem w moim życiu nikogo, kto by stracił wiarę po przeczytaniu Marksa i Engelsa, natomiast spotkałem wielu, którzy ją stracili po spotkaniu ze swoim proboszczem". Skandale pedofilskie (bardziej ich tuszowanie przez hierarchię niż samo molestowanie), niesławna wypowiedź abp. Michalika o dzieciach kuszących księży, biskupi otaczający się luksusami, załatwianie zaprzyjaźnionym celebrytom unieważnienia małżeństwa... to wszystko odpycha ludzi od Kościoła.


Wt sie 14, 2018 3:44 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 7122
Lokalizacja: dolnośląskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
Piękne hasło. Piękne.
Tylko w życiu jest inaczej. Ja znam wielu poddanych lekturze Marksa w szkołach z internatem. Gdzie trafiali młodzi. 12 -13 latkowie i byli poddawani skutecznemu praniu mózgów.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Wt sie 14, 2018 4:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 1989
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
pachura napisał(a):
Jak powiedział ś.p. ks. Tischner, "Nie spotkałem w moim życiu nikogo, kto by stracił wiarę po przeczytaniu Marksa i Engelsa, natomiast spotkałem wielu, którzy ją stracili po spotkaniu ze swoim proboszczem". Skandale pedofilskie (bardziej ich tuszowanie przez hierarchię niż samo molestowanie), niesławna wypowiedź abp. Michalika o dzieciach kuszących księży, biskupi otaczający się luksusami, załatwianie zaprzyjaźnionym celebrytom unieważnienia małżeństwa... to wszystko odpycha ludzi od Kościoła.

To wszystko prawda, natomiast odchodzenie od KK idzie bardziej z kierunku ogólnego odchodzenia od wiary w Boga.
Jockey napisał(a):
Piękne hasło. Piękne.
Tylko w życiu jest inaczej. Ja znam wielu poddanych lekturze Marksa w szkołach z internatem. Gdzie trafiali młodzi. 12 -13 latkowie i byli poddawani skutecznemu praniu mózgów.

Kto traci wiarę w Boga szuka chętnie sytuacji, które mu tą utratę podtrzymają np to zepsucie moralne w hierarchii kościelnej o której pisał pachura.


Wt sie 14, 2018 4:23 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt lip 13, 2018 11:43 am
Posty: 11
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powody utraty wiernych przez KK
Jozek napisał(a):
Kuba.

Jeśli masz 16 lat, to to co piszesz nie jest owocem twojej głębokiej analizy na którą poświęciłeś większą część swojego życia, ale jest owocem głębokiej penetracji internetu.

Staram się najpierw doszukać jaki jest konsensus ekspertów w danej dziedzinie, jakie są punkty sporne, jakie poglądy są uważane za ekscentryczne a jakie za wprost głupie. To daje jakieś rozeznanie. A internet to po prostu nośnik informacji.

Jozek napisał(a):
Polecam ci bardzo zacnie nakręcony film z tego roku o dziennikarzu NY post."Sprawa Chrystusa".

Czy to nie jest oparte na historii Lee Strobela, znanego negacjonisty ewolucji? W takim wypadku czy nie jest to policzek wymierzony św. Janowi Pawłowi II, który z uznaniem odnosił się osiągnięć nauki - w tym również biologii, a o ewolucji powiedział, że jest więcej niż hipotezą?
Myślę, że ogromną zaletą katolicyzmu jest właśnie próba pogodzenia nauki z religią, w odróżnieniu od protestanckiego obłędu negowania wieku ziemi, ewolucji, etc.

Robert55 napisał(a):
Jeżeli Ty wątpisz, że Jezus był Bogiem, ale nie potrafisz udowodnić że nie był, to prawdopodobieństwo tego że był jest 50 % (był lub nie).

Nie, nie, po trzykroć nie. Jeśli grasz w lotto, to czy szansa wygrania wynosi 50% bo są dwie możliwości - wygrasz lub przegrasz? Ryzyko porażki w lotto wynosi 99,9999999% mimo, że są tylko dwie możliwości. Możemy nie móc oszacować, jakie jest prawdopodobieństwo, że Jezus było Bogiem, ale to nie sprawia że automatycznie jest fifty-fifty.

Robert55 napisał(a):
MOŻE WARTO ZARYZYKOWAĆ? A jeśli się uda? Obietnice są bardzo ponętne.

Możemy przeprowadzić podobne rozumowanie w stosunku do innych bogów, np hinduskich. Co jeśli Wisznu okaże się ponętniejszy? :-)
Póki nie jestem przekonany, to nie jestem przekonany. Nie mogę pójść do kościoła i udawać że jest inaczej.
I myślę, że ma to duży związek z tematem tego wątku. Po prostu sporo moich kolegów myśli podobnie. Tylko nikt nic nie mówi, bo po co sobie robić problemy w domu. Ale kiedy moje pokolenie będzie miało własne dzieci, to okaże się, że znaczniej mniej będzie miało jakąś wiarę do przekazania dalej.


Wt sie 14, 2018 10:02 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lajkonik.2, pachura i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL