Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 19, 2018 6:02 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Dlaczego samobójstwo jest niedopuszczalne? 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 124
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego samobójstwo jest niedopuszczalne?
Andy72 napisał(a):
Maciek napisał(a):
Was to nie frustruję, że np. jedziesz ulicą, a tu nakaz postoju i traktowanie jak niewolnika i sprawdzanie czy jesteś pod wpływem alkoholu (masz poniżająco dmuchać w jakieś gówno i jak się wyświetli coś tam (albo nie wyświetli) to możesz jechać, albo jesteś karany mimo że nawet pod wpływem alkoholu możesz jechać poprawnie.

I to jest powód do samobójstwa??


Andy, jeżeli setki takich drobnych problemów, których normalnie nie powinno być masz narzucone, to dosyć trudno nie załamać się.(Wiem że też trzeba wyrobić umiejętność zwracania uwagę na to co od Pana Boga, ,ćwiczyć się w Nadziei, i doceniać wartość tego co z cierpienia może wyniknąć, gdy nie złamie).


Witoldm, ogólnie zgadzam się z Tobą.
"Nie było wystarczającej pracy nad uodparnianiem się na sytuacje trudne." Czy mógłbyś coś więcej napisać odnośnie tego?
jotajota napisał(a):
Tylko w przypadku, gdy wytłuszczone zdanie jest prawdziwe. Wówczas, wystarczy poczekać sekundę, lub dwie i sprawa się zakończy. Jeśli jednak masz dość siły, by czynnie wystąpić wbrew życiu, wówczas to zdanie jest nieprawdą. Na jakiej więc podstawie miałbyś zakończyć życie?

Czyli wszystko na logikę?
Na takiej podstawie, że pierwszego dnia siedzisz w fotelu drugą godzinę i z całych sił próbujesz wstać i zacząć działać, ale jest to wysiłek nie do pokonania (przynajmniej w głowie masz takie poczucie), w końcu się udaje, ale już noc, jakoś udaje się zasnąć. Na drugi dzień to samo, do tego większe poczucie winy, że nic nie zdziałane, i tak przez jakiś czas, dzień w dzień. To w końcu jest to tak nieznośne, że wszystkie siły chce się wykorzystać na skończenie ze sobą. Funkcje fizjologiczne organizmu niby trwają, ale poczucie, że śmierć wniknęła w ciebie i stałeś się śmiercią jest tak głębokie, że następuje znieczulenie na oznaki życia organizmu.


Wt sie 28, 2018 12:02 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4254
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego samobójstwo jest niedopuszczalne?
Maciek napisał(a):
Na takiej podstawie, że pierwszego dnia siedzisz w fotelu drugą godzinę i z całych sił próbujesz wstać i zacząć działać, ale jest to wysiłek nie do pokonania (przynajmniej w głowie masz takie poczucie), w końcu się udaje, ale już noc, jakoś udaje się zasnąć. Na drugi dzień to samo, do tego większe poczucie winy, że nic nie zdziałane, i tak przez jakiś czas, dzień w dzień. To w końcu jest to tak nieznośne, że wszystkie siły chce się wykorzystać na skończenie ze sobą. Funkcje fizjologiczne organizmu niby trwają, ale poczucie, że śmierć wniknęła w ciebie i stałeś się śmiercią jest tak głębokie, że następuje znieczulenie na oznaki życia organizmu.


Jeśli są to chwilowe, incydentalne stany to być może tylko chandra, ale jeśli się pojawiają zbyt często, to są objawami choroby - depresji.
Najlepiej iść z tym do lekarza - specjalisty, on może Ci pomóc. Mówię serio. Skoro leczy się przeziębienie i anginę, to także leczy się depresję.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt sie 28, 2018 12:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2772
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego samobójstwo jest niedopuszczalne?
Maciek
Żeby coś bardziej pod ciebie pisać o tych sprawach, musiał bym dobrze ciebie poznać. Internetowe znajomości są zwodnicze, bo osoba pisze o chciejstwie częściej, mniej o sprawach które są istotne do jej stanu. Tu pomoc lekarza specjalisty, była by dobrym rozwiązaniem. Była by praca nad tobą z obserwacją postępów. Ja tak jak już pisałem, mogę polecić powolny sposób lecz dajający poprawę, przez aktywny udział w życiu Kościoła. Na początek obecność na mszach.
Co do tego co pisałem chcesz jeszcze więcej. Ty znając podłoże tego co ciebie do tego doprowadziło, sam nic z tym nie uczynisz. Potrzeba tobie przyjaznej duszy (innej osoby ), pracującej nad tobą.Tego jednak możesz nie doświadczyć ot tak wprost. Ludzie na ogół mają mnóstwo często bezsensownych problemów. Mają rozchwianą osobowość ledwie się samym kontrolując. Taka osoba nie pomoże, a nawet sama się pogrąży. No niestety zbyt dużo jest marności w nas wszystkich. Dlatego zachęcamy się wzajemnie by brać swe sprawy w swoje ręce, oczywiście nie w taki sposób jak piszesz. Nie wiem - możesz się po prostu wściec na siebie. No jak to zmiast coś twórczego czynić, to poddaję się melancholji. Kultywuję ją w sobie, co oznacza że nadaję jej priorytetu. A ona robi ze mną co zechce. Czyż nie jesteś panem swego życia? A jeśli tak, to czemu ma tobią żądzić śmierć? A kyż wynocha z mego życia. Możesz prosić innych by nie zostawiali ciebie samemu sobie. Pokornie proszący mają dużą szansę na to, że ktoś pomoże. I nie narzucaj sposobu pomocy, jaką ty uznajesz za słuszną. Taki kierunek widzę.
Powodzenia!

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt sie 28, 2018 1:01 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4799
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego samobójstwo jest niedopuszczalne?
https://www.youtube.com/watch?v=IkwMy21Td3I
6 zasad szczęśliwego życia, wg. ojca Adama.
Warto obejrzeć :)

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Wt sie 28, 2018 2:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego samobójstwo jest niedopuszczalne?
Maciek napisał(a):
Andy, jeżeli setki takich drobnych problemów, których normalnie nie powinno być masz narzucone, to dosyć trudno nie załamać się.
Zważ, że w Twojej miejscowości mieszka wiele ludzi, którzy dobrze znoszą narzucone setki takich drobnych problemów, ale problem dotyczy Ciebie i być może stosunkowo nielicznych poza Tobą. Ludzie "zdrowi" mają swoje cele i dopóki mają nadzieję realizować je znoszą te problemy spokojnie. To wiara w sukces daje im siłę do życia. Już nie będę wnikał na ile ich dążenia są ukierunkowane ku prawdziwemu szczęściu a na ile są złudzeniem przedłużającym ich życie. Faktem jest to, że wiara dodaje sił. Dlaczego dodaje sił? Bo obietnica sukcesu pociąga ich i mają wrażenie, że ów sukces podniesie ich rangę w ich własnych oczach i oczach znajomych.
Ty prawdopodobnie, przed zapaścią, myślałeś i działałeś podobnie i prawdopodobnie byłeś bardziej zdeterminowany i w którymś momencie przeceniłeś swoje siły biorąc za cel coś nie do uniesienia dla Ciebie, lub złamałeś zasady i powinęła Ci się noga. Może, za wiele o tym mówiłeś znajomym, czego to nie dokonasz, może wziąłeś kredyt (w banku, lub choćby kredyt zaufania) i nie sprostałeś zadaniu, bądź przeinwestowałeś energię, pieniądze w coś, co nie przyniosło zysku. Wstyd z tym związany zapędził Cię w głębię Twojej istoty i popadłeś w stan użalania się nad sobą i odcięcia się od świata, wzgardzenia nim, by siebie ratować we własnych oczach. Nie tędy droga.
Lekarz, oczywiście może Ci zaaplikować leki i być może tak dobrze trafi, że przywróci Twój stan ducha sprzed zapaści. Jednak, lepszym sposobem jest spojrzenie prawdzie w oczy i rozprawienie się ze samym sobą w sposób surowy. Przypominam, że na tym świecie nie walczy się z ciałem, ale z duchem, jeśli chcemy się podobać Bogu. Toteż "logiczna wskazówka", którą podsunąłem ma nie tyle być celem do poprawienia stanu a jedynie środkiem wiodącym do prawdy. Zaś prawda wyzwala. Toteż staraj się nie przesadzać i gdy myślisz, że nie masz już sił, sprawdź, czy sam siebie nie oszukujesz. Miej do siebie samego ograniczone zaufanie. Staraj się wyrażać ściśle i jednoznacznie, by nie było w tym żadnej przesady. Nie mów do swoich znajomych np. : "Setny raz Ci powtarzam, że mnie nie rozumiesz." Jeśli powtórzyłeś to 99 razy, lub mniej. Nie posługuj się liczbami ścisłymi, gdy nie liczyłeś ilości powtórzeń. Są to, jak przyjęto, drobiazgi o drobnym znaczeniu, ale dzieli je przestrzeń, jaka dzieli prawdę od fałszu. Jeśli chodzisz do spowiedzi, pamiętaj, że odejście od konfesjonału nie czyni Cię w pełni rozgrzeszonym dopóki nie zadośćuczynisz pokrzywdzonym. Samo rozgrzeszenie, jest kredytem zaufania Pana Boga do Ciebie, gdzie dopuszcza Cię od Eucharystii, aby Cię wzmocnić na drodze pokuty. Najdoskonalej jest, gdy najpierw zadośćuczynisz pokrzywdzonym a dopiero potem przystępujesz do Sakramentu Pojednania. Gdy grzeszymy, pomimo rozgrzeszenia pozostają jego skutki, trzeba zrobić wszystko, by obrócić je w dobro. Więc nie martw się zbytnio i nie narzekaj na otoczenie, bo jak mówi moja ulubiona maksyma:
"W życiu zawsze jest dobrze. Bo albo jest nam dobrze, albo dobrze nam tak." To moja osobista parafraza maksymy apostoła Pawła: " (...) w każdym położeniu dziękujecie."

Maciek napisał(a):
(Wiem że też trzeba wyrobić umiejętność zwracania uwagę na to co od Pana Boga, ,ćwiczyć się w Nadziei, i doceniać wartość tego co z cierpienia może wyniknąć, gdy nie złamie).
A właśnie musi Cię tak złamać, by nie chciało ci się występować czynnie przeciwko życiu ani za życiem. Niech Ci będzie wszytko jedno i niech kto inny zdecyduje o Tobie Inaczej, by nie złamać się, będziesz musiał się odurzać lekami, alkoholem, czy narkotykami a najlepiej tzw. przyjemnostkami i ogólnym dobrobytem. "Jeśli ziarno wrzucone w ziemię nie obumrze, zostaje tylko samo. Jeśli obumrze, przynosi plon obfity."

Maciek napisał(a):
Witoldm, ogólnie zgadzam się z Tobą.
"Nie było wystarczającej pracy nad uodparnianiem się na sytuacje trudne." Czy mógłbyś coś więcej napisać odnośnie tego?
Nie uodparniaj się na sytuacje trudne. to będzie skutkiem ubocznym tego, gdy będziesz uwrażliwiał się na miłość i prawdę.


Wt sie 28, 2018 4:52 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 124
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego samobójstwo jest niedopuszczalne?
Cześć
Dziękuję za chęć pomocy. Przepraszam że dopiero teraz odpisuję, ale czasami więcej czasu potrzebuję.

PeterW napisał(a):
Maciek napisał(a):
Na takiej podstawie, że pierwszego dnia siedzisz w fotelu drugą godzinę i z całych sił próbujesz wstać i zacząć działać, ale jest to wysiłek nie do pokonania (przynajmniej w głowie masz takie poczucie), w końcu się udaje, ale już noc, jakoś udaje się zasnąć. Na drugi dzień to samo, do tego większe poczucie winy, że nic nie zdziałane, i tak przez jakiś czas, dzień w dzień. To w końcu jest to tak nieznośne, że wszystkie siły chce się wykorzystać na skończenie ze sobą. Funkcje fizjologiczne organizmu niby trwają, ale poczucie, że śmierć wniknęła w ciebie i stałeś się śmiercią jest tak głębokie, że następuje znieczulenie na oznaki życia organizmu.


Jeśli są to chwilowe, incydentalne stany to być może tylko chandra, ale jeśli się pojawiają zbyt często, to są objawami choroby - depresji.
Najlepiej iść z tym do lekarza - specjalisty, on może Ci pomóc. Mówię serio. Skoro leczy się przeziębienie i anginę, to także leczy się depresję.

Nie każdą depresję lekarz jest w stanie wyleczyć. Można przyjmować leki, które poprawiają chemię, ale co gdy otoczenie, gdy ludzie wokół uprzykrzają normalne życie? Odizolować się? No nie, bo człowiek jest zależny od ludzi, od otoczenia. Błędne koło i dno.

witoldm napisał(a):
Maciek
Żeby coś bardziej pod ciebie pisać o tych sprawach, musiał bym dobrze ciebie poznać. Internetowe znajomości są zwodnicze, bo osoba pisze o chciejstwie częściej, mniej o sprawach które są istotne do jej stanu. Tu pomoc lekarza specjalisty, była by dobrym rozwiązaniem. Była by praca nad tobą z obserwacją postępów. Ja tak jak już pisałem, mogę polecić powolny sposób lecz dajający poprawę, przez aktywny udział w życiu Kościoła. Na początek obecność na mszach.
Co do tego co pisałem chcesz jeszcze więcej. Ty znając podłoże tego co ciebie do tego doprowadziło, sam nic z tym nie uczynisz. Potrzeba tobie przyjaznej duszy (innej osoby ), pracującej nad tobą.Tego jednak możesz nie doświadczyć ot tak wprost. Ludzie na ogół mają mnóstwo często bezsensownych problemów. Mają rozchwianą osobowość ledwie się samym kontrolując. Taka osoba nie pomoże, a nawet sama się pogrąży. No niestety zbyt dużo jest marności w nas wszystkich. Dlatego zachęcamy się wzajemnie by brać swe sprawy w swoje ręce, oczywiście nie w taki sposób jak piszesz. Nie wiem - możesz się po prostu wściec na siebie. No jak to zmiast coś twórczego czynić, to poddaję się melancholji. Kultywuję ją w sobie, co oznacza że nadaję jej priorytetu. A ona robi ze mną co zechce. Czyż nie jesteś panem swego życia? A jeśli tak, to czemu ma tobią żądzić śmierć? A kyż wynocha z mego życia. Możesz prosić innych by nie zostawiali ciebie samemu sobie. Pokornie proszący mają dużą szansę na to, że ktoś pomoże. I nie narzucaj sposobu pomocy, jaką ty uznajesz za słuszną. Taki kierunek widzę.
Powodzenia!


Witoldziekochanym, dziękuję.
Pod przewodnictwem sprotestantyzowanego Kościoła? Kościoła kumbaya kumbaya jest super jest super więc o co ci chodzi- taki Kościół raczej dobija.

Mały Książę napisał(a):
https://www.youtube.com/watch?v=IkwMy21Td3I
6 zasad szczęśliwego życia, wg. ojca Adama.
Warto obejrzeć :)

Dziękuję, ale słownictwo Adama Szustaka odrzuca. Takie na odwal się ( a to kamery mu się nie chce trzymać, a to coś, joł joł spoks). Towarzystwo wzajemnej adoracji. :/

jotajota napisał(a):

Zważ, że w Twojej miejscowości mieszka wiele ludzi, którzy dobrze znoszą narzucone setki takich drobnych problemów, ale problem dotyczy Ciebie i być może stosunkowo nielicznych poza Tobą. Są i tacy co się cieszą z narzuconych (sztucznie)problemów- mam brać z nich przykład?

Lekarz, oczywiście może Ci zaaplikować leki i być może tak dobrze trafi, że przywróci Twój stan ducha sprzed zapaści. Samymi lekami nie da się przywrócić stanu ducha przed zapaścią. I właśnie. Lekarz od tabletek często zapomina że człowiek to nie jest tylko mięso, hormony, ogólnie ciało-materia. Istnieją jeszcze lekarza z powołania?. Jednak, lepszym sposobem jest spojrzenie prawdzie w oczy i rozprawienie się ze samym sobą w sposób surowy. Przypominam, że na tym świecie nie walczy się z ciałem, ale z duchem, jeśli chcemy się podobać Bogu. Tak? To ile można znosić to co się dzieje wokół? Przecież człowiek to też materia. I potrzebuje do życia też materii. Co prawda w duszy ludzkiej jest duch ludzki, który nie podlega czasowi, okolicznościom, przeszkodom. Duch czyli rozum, pamięć duchowa, wolna wola duchowa). Diabeł już zniewolił rozumy rządzącym. I żyć w takiej rzeczywistości jest nie do zniesienia, mimo tej wiedzy o duszy i duchu człowieka. I mimo wiary i nadziei, to po prostu boli. Mimo miłości do bliźniego żyć nie ma się siły.
(...) Więc nie martw się zbytnio i nie narzekaj na otoczenie, bo jak mówi moja ulubiona maksyma:
"W życiu zawsze jest dobrze. Bo albo jest nam dobrze, albo dobrze nam tak." To moja osobista parafraza maksymy apostoła Pawła: " (...) w każdym położeniu dziękujecie."
"W życiu są dwa uda. Albo się uda, albo nie uda." :/
Dziękować w każdym położeniu, rozumiem tak, że, gdy np. dotyka człowieka cierpienie, to Pan Bóg nie dopuszcza większego cierpienia niż człowiek nie jest w stanie udźwignąć, a jeżeli udźwignie cierpienie, to ogromny rozwój następuje. I prosząc by Pan Bóg pomógł w zniesieniu cierpienia zawsze pomaga. Dobrze to rozumiem?



Cytuj:
(Wiem że też trzeba wyrobić umiejętność zwracania uwagę na to co od Pana Boga, ,ćwiczyć się w Nadziei, i doceniać wartość tego co z cierpienia może wyniknąć, gdy nie złamie).
A właśnie musi Cię tak złamać, by nie chciało ci się występować czynnie przeciwko życiu ani za życiem. Niech Ci będzie wszytko jedno i niech kto inny zdecyduje o Tobie Inaczej, by nie złamać się, będziesz musiał się odurzać lekami, alkoholem, czy narkotykami a najlepiej tzw. przyjemnostkami i ogólnym dobrobytem. "Jeśli ziarno wrzucone w ziemię nie obumrze, zostaje tylko samo. Jeśli obumrze, przynosi plon obfity."
Jotajota, tego to nie rozumiem co napisałeś.
Obojętność jest zła. Rozumiem jeszcze że ma mi się nie chcieć występować przeciwko życiu, ale nie że i za życiem. I to ja mam o sobie decydować, a nie kto inny (chyba że chodzi o wolę Boga, a nie wolę człowieka, to wiadomo). Ale jeżeli chodzi o drugiego człowieka to nie. Właśnie w tym problem, że inni chcą decydować o drugim człowieku ( nie zgadzam się na to, każdy jest kowalem własnego losu, ale oczywiście też nie kosztem innych).


Cytuj:
Witoldm, ogólnie zgadzam się z Tobą.
"Nie było wystarczającej pracy nad uodparnianiem się na sytuacje trudne." Czy mógłbyś coś więcej napisać odnośnie tego?
Nie uodparniaj się na sytuacje trudne. to będzie skutkiem ubocznym tego, gdy będziesz uwrażliwiał się na miłość i prawdę.
Zgoda, tylko czy miłością i prawdą jest np. zniesienie kary śmierci dla mordercy? To jest uwrażliwianie się na miłość i prawdę, czy odchodzenie od prawdy i rozumienie miłości jako uczucie?

*prawda o duchu i duszy to słowa Wielkiego Księdza Tadeusza Guza *


Pn wrz 24, 2018 3:09 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 537
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego samobójstwo jest niedopuszczalne?
Można mieć predyspozycje do zachorowani na jakieś zaburzenia. Ale dzisiaj są takie możliwość medyczne że leczenie farmakologiczne ,psychoterapia czy w skrajnych przypadkach hospitalizacja zwykle poprawiają stan chorego człowieka. A co do Twojego pytania .To tak ,od destrukcyjnego otoczenia należy się odcinać ,nie jesteśmy zmuszeni do przebywania z ludźmi którzy nas krzywdzą.


Pn wrz 24, 2018 3:28 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 537
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego samobójstwo jest niedopuszczalne?
Maciek napisał(a):
Andy72 napisał(a):
Maciek napisał(a):
Was to nie frustruję, że np. jedziesz ulicą, a tu nakaz postoju i traktowanie jak niewolnika i sprawdzanie czy jesteś pod wpływem alkoholu (masz poniżająco dmuchać w jakieś gówno i jak się wyświetli coś tam (albo nie wyświetli) to możesz jechać, albo jesteś karany mimo że nawet pod wpływem alkoholu możesz jechać poprawnie.

I to jest powód do samobójstwa??


Andy, jeżeli setki takich drobnych problemów, których normalnie nie powinno być masz narzucone, to dosyć trudno nie załamać się.(Wiem że też trzeba wyrobić umiejętność zwracania uwagę na to co od Pana Boga, ,ćwiczyć się w Nadziei, i doceniać wartość tego co z cierpienia może wyniknąć, gdy nie złamie).


Witoldm, ogólnie zgadzam się z Tobą.
"Nie było wystarczającej pracy nad uodparnianiem się na sytuacje trudne." Czy mógłbyś coś więcej napisać odnośnie tego?
jotajota napisał(a):
Tylko w przypadku, gdy wytłuszczone zdanie jest prawdziwe. Wówczas, wystarczy poczekać sekundę, lub dwie i sprawa się zakończy. Jeśli jednak masz dość siły, by czynnie wystąpić wbrew życiu, wówczas to zdanie jest nieprawdą. Na jakiej więc podstawie miałbyś zakończyć życie?

Czyli wszystko na logikę?
Na takiej podstawie, że pierwszego dnia siedzisz w fotelu drugą godzinę i z całych sił próbujesz wstać i zacząć działać, ale jest to wysiłek nie do pokonania (przynajmniej w głowie masz takie poczucie), w końcu się udaje, ale już noc, jakoś udaje się zasnąć. Na drugi dzień to samo, do tego większe poczucie winy, że nic nie zdziałane, i tak przez jakiś czas, dzień w dzień. To w końcu jest to tak nieznośne, że wszystkie siły chce się wykorzystać na skończenie ze sobą. Funkcje fizjologiczne organizmu niby trwają, ale poczucie, że śmierć wniknęła w ciebie i stałeś się śmiercią jest tak głębokie, że następuje znieczulenie na oznaki życia organizmu.


Czy wizytę u specjalisty masz za sobą? W pierwszej kolejność najlepiej wybrać się do psychiatry ,on zdecyduje co dalej .


Pn wrz 24, 2018 3:31 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 124
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego samobójstwo jest niedopuszczalne?
Natalia, a co jeżeli społeczeństwo jest chore? :(
Bo jeżeli społeczeństwo jest chore, to tabletki nie wyleczą, a jedynie stępią głowę i życie w iluzji.
I dziękuję za troskę. A jak Ty sobie radzisz? Bo trochę Cię podczytywałem i też miewasz kryzysy. :(


Pn wrz 24, 2018 11:29 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL