Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 19, 2018 6:02 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
 "Uczyńmy..." 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 165
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Cytuj:
Barney napisał:
Inna rzecz, że celowość rozważania takich tez wydaje mi się co najmniej dyskusyjna.

Ludzie posiadający wiedzę podstawową starają się rozgryźć wszystkie drobiazgi i szczególiki. Prawdziwi naukowcy o olbrzymiej wiedzy tworzą raczej syntezę, która często przybiera postać np. poezji:
/"Technologia Ewangelii" ks. Włodzimierz Sedlak/
Cytuj:
Na początku było nic i wszystko. Nic było ciemnością. Wszystko było w Nieskończonej Światłości. Stworzył Bóg Nic. Nic było puste i nie było w nim niczego prócz zerowych drgań fali elektromagnetycznej. Taką naturę nadał Nicości Bóg. „Nic" nie było więc Próżnią, oprócz Próżni był jedynie Bóg. „Nic" było do Boga podobne, według naszych obecnych pojęć. „Nic" było jeszcze niezmienne, pozbawione czegokolwiek. „Nic" było nieskończone i wieczne, było nieruchome. Po „Niczym" mógł się przechadzać jedynie Bóg.

Pierwszym drgnieniem woli Bożej było ożywienie Niczego. Próżnia : drgnęła fluktuacją, jak gdyby zafalowała lekko niby nieskończony ocean Niczego. Wiedział o tym Bóg i nadał jej swoją nieskończoność i rys elektromagnetyczny, o czym wiedział On sam jeden tylko. „Nic" jest absolutnie ciemne, widzieć je może jedynie Bóg. Dziwny to był świat ogarniający swą Nieskończoność, tamtą właśnie drgającą Nieskończoność Niczego.

I widział Bóg, że wśród fluktuacyjnego odruchu posłusznej Próżni rozbłyśnie pierwszy foton nieskończenie mały na tle Nieogarniętej Nicości. I stworzył Bóg jednostkę światła nazwaną niezmiernie dużo później przez człowieka fotonem, czyli kwantem światła. Foton poszybował z radosną wieścią stworzenia go w Nieskończoną Próżnię jak uśmiech Pana Boga. Jak gdyby pierwszą wiadomość o sobie wysłał Bóg w Nieskończoność z posłuszeństwem wszystkiego sobie.


Śr wrz 19, 2018 4:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3262
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
lajkonik.2 napisał(a):

Czyli mam rozumieć że nie zgadzasz się z tym co napisał Dociekliwy Cytat:Tak, ale jeżeli Bóg stworzył człowieka na obraz Boży, a wcześniej stworzył aniołów, którzy są bardziej podobni do Boga niż ludzie, to samo przez się oznacza, że człowiek jest stworzony zarówno na obraz Boży jak i aniołów. Koniec cytatu.


Jest taka praktyka pobożnych mnichów i nie tylko, aby szukać Boga w otaczającej nas przyrodzie. Patrzysz na wschód słońca, mówisz - ale piękny jesteś Boże. Widzisz promienie słoneczne przebijające się przez gałęzie gęstego lasu, mówisz - aha, tak wyobrażam sobie że działa twoja łaska. Albo gdy Pismo opisuje lwa odpoczywającego z barankiem, to samo swoim autorytetem potwierdza że przyroda potrafi wyrazić o Bogu bardzo dużo.To znaczy, że wszystko - całe stworzenie jest uczynione na obraz i podobieństwo Boga. Różnimy się, ale łączy nas świadomość królowania Boga. Pismo mówi tylko o jednej rzeczy, której Bóg nie uczynił - śmierci.

Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, nie aniołów.

Cytuj:
Za złe zrozumienie Twojej wypowiedzi, serdecznie przepraszam.


Mając świadomość że słowo pisane podlega interpretacji i trudniej w nim o zrozumienie, nigdy nie biorę sobie do serca takich rzeczy. ;) Nie mniej jednak, twoje przeprosiny bardzo dużo mówią o tobie. Niby nic, a jednak rzadki widok na forum. ;) Pozdrawiam bracie.


Śr wrz 19, 2018 7:28 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Aniołowie istnieją poza czasoprzestrzenią ale to nie oznacza, że nie mogą być i działać w naszym świecie rzeczywistym czy materialnym. Nie istnieli oni zawsze. Zostali stworzeni w konkretnym "czasie" (nie umiem tego inaczej nazwać), bo mieli swój początek. Czyli poza naszą czasoprzestrzenią też coś czy ktoś może mieć początek i aniołowie są tego przykładem.

Aniołowie są "bardziej podobni do Boga niż ludzie", ponieważ są potężniejsi, nie mają ciał, mogą przemieszczać się z naszego świata poza czasoprzestrzeń. I stąd moje stwierdzenie, że aniołom bliżej pod kilkoma względami do Boga niż ludziom. Nawet szatanowi jest bliżej do Boga, bo jest bardziej podobny "fizycznie" i duchowo. Tu nie chodzi o dobro i zło. Najgorszy człowiek jest bardziej podobny do najlepszego człowieka niż do małpy. Nie potrafię dać lepszego przykładu.

I z tego wszystkiego moje osobiste przypuszczenie, że:
- Bóg stworzył aniołów zanim stworzył Niebo i Ziemię (Wszechświat); w Biblii nie ma opisu stworzenia aniołów
- Oczywiście Bóg mówił "do Siebie", ale również do aniołów "Uczyńmy", choć to Bóg stwarzał, a aniołowie tylko się "przyglądali."

Inną opcją jest taka, że Bóg stwarzał stworzenia od najbardziej prymitywnych do najbardziej rozwiniętych. Może to oznaczać (ale nie musi), że Bóg stworzył aniołów po człowieku. Jeżeli jednak jest na pisane, że "Na początku Bóg stworzył Niebo i Ziemię" (rozumiem to jako moment "rozpoczęcia" czasu, który wcześniej nie istniał), a aniołowie zostali stworzeni przed "rozpoczęciem" czasu to oznacza, że poza czasem coś lub ktoś również może mieć początek i tym kimś są właśnie aniołowie.


Cz wrz 20, 2018 6:28 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4254
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Dociekliwy napisał(a):
Jeżeli jednak jest na pisane, że "Na początku Bóg stworzył Niebo i Ziemię" (rozumiem to jako moment "rozpoczęcia" czasu, który wcześniej nie istniał), a aniołowie zostali stworzeni przed "rozpoczęciem" czasu to oznacza, że poza czasem coś lub ktoś również może mieć początek i tym kimś są właśnie aniołowie.


Jeśli uznać że akt stworzenia Nieba i Ziemi rozpoczął się jednocześnie, to wtedy, w tym akcie zostali stworzeni aniołowie. Stworzenie Nieba i Ziemi oznacza stworzenie świata niematerialnego (tam gdzie żyją istoty niematerialne - Nieba) i materii (czyli Ziemi - Ziemia to pojęcie szersze niż tylko nasza planeta - to cała materia)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz wrz 20, 2018 7:51 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10521
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
PeterW napisał(a):
Dociekliwy napisał(a):
Jeżeli jednak jest na pisane, że "Na początku Bóg stworzył Niebo i Ziemię" (rozumiem to jako moment "rozpoczęcia" czasu, który wcześniej nie istniał), a aniołowie zostali stworzeni przed "rozpoczęciem" czasu to oznacza, że poza czasem coś lub ktoś również może mieć początek i tym kimś są właśnie aniołowie.


Jeśli uznać że akt stworzenia Nieba i Ziemi rozpoczął się jednocześnie, to wtedy, w tym akcie zostali stworzeni aniołowie. Stworzenie Nieba i Ziemi oznacza stworzenie świata niematerialnego (tam gdzie żyją istoty niematerialne - Nieba)
W zasadzie zgadzam się z tym co piszesz PeterW jednak w kwestii życia w Niebie istot niematerialnych, to skoro wierzymy, że Chrystus - Bóg i Człowiek przebywa w Niebie w swoim przebóstwionym/uwielbionym ciele, to czy można uważać, że Jego chwalebne ciało nie jest też pewnym nieznanym jeszcze dla nas rodzajem materii niepodlegającym prawom ziemskim, bo przecież Chrystus sam powiedział, że duchem(czyli tak jak aniołowie) nie jest...?

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Cz wrz 20, 2018 2:31 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 448
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Na te wszystkie tematy któreś my tu poruszyli , bardzo rzeczowo odpowiedział dzisiaj już święty Jan Paweł II, w komentarzu do Starego Testamentu. Nim podam link to najpierw zacytuję Jego słowa co do stworzenia człowieka, na podobieństwo Boga. CYTAT: Chociaż człowiek jest tak ściśle związany ze światem widzialnym, opowiadanie jednak biblijne nie mówi o jego podobieństwie, do pozostałych stworzeń, lecz jedynie do Boga.Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył”( Rdz 1,27). KONIEC CYTATU. Poniżej link. Warto przeczytać od początku do końca, bo jest tam dużo powiedziane na tematy, które zostały tu poruszone.

https://books.google.pl/books?id=Jc7Owh ... 87&f=false


Cz wrz 20, 2018 4:33 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 448
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Dociekliwy napisał(a):
Jeżeli jednak jest na pisane, że "Na początku Bóg stworzył Niebo i Ziemię" (rozumiem to jako moment "rozpoczęcia" czasu, który wcześniej nie istniał),


Nic bardziej mylnego. „Niech się stanie światłość” (Rdz 1, 3). Od tych słów zaczyna płynąć czas biblijny.

https://www.academia.edu/4568722/Czy_B% ... siedem_dni


Cz wrz 20, 2018 5:51 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4254
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
sahcim napisał(a):
W zasadzie zgadzam się z tym co piszesz PeterW jednak w kwestii życia w Niebie istot niematerialnych, to skoro wierzymy, że Chrystus - Bóg i Człowiek przebywa w Niebie w swoim przebóstwionym/uwielbionym ciele, to czy można uważać, że Jego chwalebne ciało nie jest też pewnym nieznanym jeszcze dla nas rodzajem materii niepodlegającym prawom ziemskim, bo przecież Chrystus sam powiedział, że duchem(czyli tak jak aniołowie) nie jest...?

Masz rację. Ale skoro Bóg stworzył świat niematerialny i materialny, znaczy się że jest niejako poza Swoim stworzeniem. Chrystus, Syn Boży, Logos - Słowo, to Bóg, II Osoba, stając się człowiekiem nie przestał być Bogiem. Jego ludzkie, ale coby nie było przemienione ciało, zespolone z Nim może przebywać i w świecie materii i niematerii.. Może to jest to ciało, które w Edenie mieli Adam i Ewa, ale jeszcze przed obleczeniem ich w zwierzęce skóry?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz wrz 20, 2018 8:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10521
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
PeterW napisał(a):
sahcim napisał(a):
W zasadzie zgadzam się z tym co piszesz PeterW jednak w kwestii życia w Niebie istot niematerialnych, to skoro wierzymy, że Chrystus - Bóg i Człowiek przebywa w Niebie w swoim przebóstwionym/uwielbionym ciele, to czy można uważać, że Jego chwalebne ciało nie jest też pewnym nieznanym jeszcze dla nas rodzajem materii niepodlegającym prawom ziemskim, bo przecież Chrystus sam powiedział, że duchem(czyli tak jak aniołowie) nie jest...?
Masz rację. Ale skoro Bóg stworzył świat niematerialny i materialny, znaczy się że jest niejako poza Swoim stworzeniem. Chrystus, Syn Boży, Logos - Słowo, to Bóg, II Osoba, stając się człowiekiem nie przestał być Bogiem. Jego ludzkie, ale coby nie było przemienione ciało, zespolone z Nim może przebywać i w świecie materii i niematerii..
Oczywiście, Bóg jest ponad/poza swoim stworzeniem, a jednocześnie przenika go w każdym jego aspekcie, niemniej(jak powiada J.Damaceński) „Nie oddaję czci materii, lecz Stwórcy materii, który dla mnie stał się materią i raczył zamieszkać w materii, i dokonać mojego zbawienia przez materię.”
Cytuj:
Może to jest to ciało, które w Edenie mieli Adam i Ewa, ale jeszcze przed obleczeniem ich w zwierzęce skóry?
Jeżeli mówisz o ciele Chrystusa przed Zmartwychstaniem, to też tak uważam, jednak wg mnie ciało zmartwychstałe(chwalebne) przewyższa to które było udziałem pierwszych ludzi przed upadkiem...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Cz wrz 20, 2018 8:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3262
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Ja wam chłopaki zazdroszczę pewności z jaką wypowiadacie niektóre stwierdzenia.

Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię.

Ks. Jeremiasza 1:5

Wiem, że nic nie wiem. ;)


Cz wrz 20, 2018 9:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10521
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Jozek napisał(a):
Ja wam chłopaki zazdroszczę pewności z jaką wypowiadacie niektóre stwierdzenia.

Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię.

Ks. Jeremiasza 1:5

Wiem, że nic nie wiem. ;)
No nie przesadzaj Józku...po twoich wpisach widać, że wiesz dużo i to z dobrych źródeł...a co do tej pewności, to nie bardzo rozumiem Józku o czyje/które wypowiedzi ci chodzi, bo raczej wpisy w tym temacie zakończone są znakiem zapytania...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Cz wrz 20, 2018 9:55 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Nie bardzo rozumiem opinię niektórych z Was mówiącą o tym, że skoro czegoś na 100% nie wiemy i się nie dowiemy to nie ma sensu o tym dyskutować, bo to jest niepotrzebne do zbawienia. Czyli mam wyłączyć myślenie, brać wszystko na wiarę "bo tak" i przestać zadawać pytania? Dlaczego? Bo to niewygodne? Ludźmi którzy nie zadają pytań łatwo manipulować. To mi się kojarzy z takim wsiowym towarzystwem, które cały tydzień pije wódę nie rozumiejąc swojego wyznania, a w niedzielę idzie do Kościoła i słucha księdza bez żadnych pytań. Tak powiedział ksiądz, więc tak jest na pewno dobrze. Nie ma co wnikać. Albo niech ksiądz gada swoje, a my robimy swoje... po kościele. Mam wrażenie, że gdyby gdzieś na wsi jakiś ksiądz narobił na środku, poświęcił to i kazał chodzić wokół tego, to głupie barany zrobiłyby to bez "zbędnych" pytań. Ja bym wyszedł.

W tym roku bardzo religijnie przeżyłem Wielkanoc a to dlatego, że zrozumiałem Jej sens. Gdy czegoś nie rozumiem, to odchodzę od tego dopóki czegoś sensownego się o tym nie dowiem. Wielkanoc była dla mnie "szczęśliwa duchowo." Nie ukrywam, że to forum odpowiedziało na wiele moich pytań, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, bo odpowiedzi na jedne pytania powodują powstawanie nowych pytań.
Powstaje pytanie: Dlaczego nie miałem tak podstawowej wiedzy religijnej? Czy to oznacza, że moi rówieśnicy mają ten sam problem? Nie rozumieją Kościoła, więc od Niego odchodzą? Moim zdaniem zawiodła edukacja w szkole i na pewno rodzice czy ogólnie rodzina. Ale nie zadawałem pytań, to nie dostawałem odpowiedzi, więc też poniekąd czuję się z tego powodu winny.


Pt wrz 21, 2018 6:19 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4254
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Dociekliwy napisał(a):
Powstaje pytanie: Dlaczego nie miałem tak podstawowej wiedzy religijnej? Czy to oznacza, że moi rówieśnicy mają ten sam problem? Nie rozumieją Kościoła, więc od Niego odchodzą? Moim zdaniem zawiodła edukacja w szkole i na pewno rodzice czy ogólnie rodzina. Ale nie zadawałem pytań, to nie dostawałem odpowiedzi, więc też poniekąd czuję się z tego powodu winny.


To chyba jest dosyć normalne. Szkolna nauka to tylko jakieś podstawy. A dzieciaki jak to dzieciaki, czasem słuchają i się uczą, a czasem nie. Rodzice czasem mają umiejętności dydaktyczne, czasem nie.
Trzeba dużo samemu czytać, słuchać, dokształcać się i interesować, z tym że należy wiedzę brać z dobrych miejsc i pogłębiać wiarę w dobrych miejscach. Najgorzej jak ktoś jeszcze nie douczony zaczyna brać wiedzę od tych którzy są nastawieni negatywnie do wiary, albo do Kościoła jako takiego. Oni (ci wrogowie wiary i Kościoła) usilnie usiłują udowadniać że to wszystko bzdura, albo że to nie było tak jak było, bo oni wiedzą lepiej po 2000 lat niż świadkowie żyjący w tamtych czasach. Teksty biblijne są trudne, wymagają pewnego przygotowania i nastawienia. Barney już o tym wspominał że my (ludzie współcześni) czytając opowieści biblijne zastanawiamy się jak to było i dlaczego tak było, a nie inaczej, natomiast starożytni pisarze i ich bezpośredni czytelnicy raczej zainteresowani byli tym po co to zostało napisane i jaki jest morał tej czy innej opowieści.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt wrz 21, 2018 7:36 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Gdyby księża i katecheci rozmawiali o wierze tak jak my rozmawiamy tutaj to uważam, że większość słuchałaby z zaciekawieniem. Tymczasem odnoszę wrażenie, że ci "nauczyciele" nie wkładają w lekcje żadnego wysiłku. Pamiętam tylko klepanie na pamięć modlitw i przykazań. Myślę, że duże znaczenie ma charyzma osoby, która wykłada. Niestety charyzmy nie można od kogoś wymagać, bo z tym człowiek albo się rodzi albo nie.


Pt wrz 21, 2018 8:45 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 165
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Uczyńmy..."
Cytuj:
Dociekliwy napisał:
Nie bardzo rozumiem opinię niektórych z Was mówiącą o tym, że skoro czegoś na 100% nie wiemy i się nie dowiemy to nie ma sensu o tym dyskutować, bo to jest niepotrzebne do zbawienia. Czyli mam wyłączyć myślenie, brać wszystko na wiarę "bo tak" i przestać zadawać pytania? Dlaczego? Bo to niewygodne? Ludźmi którzy nie zadają pytań łatwo manipulować.

Chyba trochę źle to zrozumiałeś. Dyskutować warto, ale powinna to być dyskusja uporządkowana, zmierzająca w jakimś konkretnym kierunku.
Jeżeli punktem wyjściowym jest prawidłowa interpretacja Biblii to trzeba od niej zacząć i cały czas się jej trzymać. Jeżeli np. uznajemy za prawdę że Biblia napisana jest językiem symbolicznym z różnymi przenośniami, alegoriami, porównaniami (taka jest interpretacja naukowa), to nie ma sensu w nieskończoność doszukiwać się szczegółów tego, czego nie jesteśmy w stanie pojąć, bo w ten sposób piszemy bajki.
Już to gdzieś cytowałem, ale jeszcze powtórzę, bo to dobry przykład. Chodzi i pojęcie „duszy”.

Michał Wojciechowski w książce „Biblijny pogląd na świat” stwierdza:
/…/To słowo nie oznacza więc części człowieka, lecz pewien czynnik jego istnienia, jego właściwość, aspekt jego bytowania. Nefesz to albo cecha człowieka, życie, albo też cały człowiek jako żywa osoba: w dawnych przekładach „dusza żyjąca”. /…/

Analizując to szczegółowo i niezbyt odpowiedzialnie można dojść do absurdów np. co się oddziela od człowieka w chwili śmierci? Aspekt, cecha, cały człowiek? Interpretacja dosłowna, szczegółowa prowadzi na manowce. Dyskusja na ten temat jest, moim zdaniem, stratą czasu.
To samo z Trójcą Świętą. Jotajota coś tam napisał, potem się przyznał że pisał „co mu ślina na język przyniesie”. Co wyjaśnia taka dyskusja, lepiej poczytać na ten temat coś poważnego.
W Biblii jest sporo przekłamań związanych z różnymi pomyłkami kolejnych tłumaczy. Też na ten temat nie ma co dyskutować, lepiej coś przeczytać np. tu:
https://stacja7.pl/wiara/7-najwiekszych ... ch-biblii/

Jest dużo ciekawych, wartościowych tekstów, trzeba tylko poszukać (i w miarę możliwości sprawdzać zawsze wiarygodność źródeł).
Proszę bardzo: Adam i Ewa. Czy żyli naprawdę.
https://www.naukaireligia.pl/czy-adam-i ... awde-36044

Dużo jest ciekawych tekstów, szukajcie a znajdziecie :)


Pt wrz 21, 2018 4:58 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL