Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lis 20, 2018 6:38 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Wolność człowieka, a ludzkie prawo 
Autor Wiadomość
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1181
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
feelek napisał(a):
Tylko, że jazda nawet spokojnym Harleyem jest o wiele bardziej niebezpieczna od jazdy samochodem. Nie ma to ani pasów bezpieczeństwa, ani nawet poduszek. Powinni tego zabronić.


Tylko że to jest nadal czymś innym niż świadome łamanie przepisów prawa w myśl - jestem macho, jestem facetem to wolno mi, bo jestem facetem to tak mam że potrzebuję ryzyka i głupiej brawury nie myśląć o innych, a ci inni przestrzegający przepisów na drodze to mięczaki i cieniasy co nie potrafią tak jak ja potrafię.

Nie ma problemu, mój mąż gdybym go miała, mógłby mieć takie maszyny jak Harley i moglibyśmy na nich sobie jeżdzić, ale musiałby być rozsądnym facetem który nie naraża siebie i innych w głupi sposób. Także nie o to mi chodzi, bo przecież rozumiem co masz na myśli, a w myśl tego musiałabym nie wchodzić nigdy na pokład samolotu bo lata 10 kilometrów nad ziemią i może spaść w każdej chwili.


So paź 27, 2018 1:05 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
Odnośnie tematu, który wynikł z offtopu( kurde no sory PeterW- no ale dyskusja jak to dyskusja- czasami odbiega 8) ...od samobójstwa do życia wspólnotowego :lol: ) to uważam że wolność człowieka i prawo ludzkie(stanowione) sprowadza się do ochrony wolności( ale wolności dla samej wolności). Ale w ramach prawa stanowionego(ludzkiego) które wynika z prawa naturalnego( czyli z prawa Bożego) sprowadza się do ochrony wolności z miłości i dla miłości co w rezultacie uskrzydla człowieka.

Hej Viridiana
Viridiana napisał(a):

Muszę przyznać, nie wiem. Może państwo chce się zabezpieczyć przed tymi, którym się tylko wydaje, że mają podzielność uwagi? Ale nie wiem, szczerze to masz trochę racji.

Po prostu to państwo (aparat urzędniczy) poświęca jednostki/indywidualności/osoby dla ogółu. Tworzą państwo dla samego państwa.
Viridiana napisał(a):
Też trochę racja. Chociaż jest też sporo wariatów, którzy nawet jeśli wiedzą, że lepiej, żeby nie gadali, bo się rozpraszają, to i tak to robią. No ale z drugiej strony nie zakażemy alkoholu dlatego, że niektórzy się upijają. Ciężka sprawa, bo zależy od tego, ile jest rozsądnych. Przydałaby się jakaś statystyka.

Wjeżdżając na ulicę nastawiam się na to, że też na tej ulicy będą ludzie nierozsądni, stanowiący zagrożenie swoją nieumiejętnością kierowania , ludzie wierzący w swoją ponad przeciętną umiejętność jazdy i wielu innych. Czyli uzbrajam się w ostrożność i jadę. Wolę takie ryzyko niż ujednolicenie człowieka i zdecydowanie, że dla każdego z nas dobre będzie( już sam absurd że decydowanie za mnie co dla mnie dobre...) narzucenie każdemu zakazu typu nie możesz prowadzić auta jedną ręką a w drugiej telefon( jak zaczniesz tak się zachowywać to kara).


Viridiana napisał(a):
Wiem, na razie na to spojrzałam od strony prawnej. ;)

Ale chyba mało kto wie. Powiedz komuś że może być tak, że dziewczyna/chłopak może i w wieku np.14 lat być dorosłym i np. mogłaby/mógłby już przyjąć sakrament małżeństwa( czyli i płodzić/ wydawać na świat dzieci) to zobaczysz jaka reakcja. :/


Maciek napisał(a):
Ale czy potrzebny jest obowiązek posyłania dziecka( z jakiej racji urzędnik ma decydować o nieswoim dziecku?) i to jeszcze w określonym dla wszystkich takim samym wieku? Uważasz że rodzic chce źle dla dziecka?

Viridiana napisał(a):
Wierzę w to, że rodzice z reguły chcą jak najlepiej dla dziecka. Ale zamykając mu drogę do wykształcenia nie ochronią go przed trudami życia, co więcej, to dziecko będzie zupełnie niesamodzielne i nieprzygotowane na dorosłość.

Masz rację w sensie, że oczywiście rozsądnym jest wykształcić dziecko, tylko mimo to nakaz posyłania dziecka do szkoły jest wytworem ustroju niewolniczego. W wolności nie do pomyślenia jest taki przymus, bo jest to robienie z człowieka niewolnika i ustanawianie, że człowiek nie posiada wolnej woli. I wmawianie że dzieci nie należą do rodziców (twierdząc to bez odniesienia do Pana Boga jest to kłamstwo).


Viridiana napisał(a):
Wiem, natomiast jeżeli nie zamierzasz jeździć autem, to nie ma problemu. Gorzej, kiedy ktoś chce jeździć bez prawa.

Nie uważasz że lepiej byłoby dla człowieka (czyli istoty między innymi wolnej, rozumnej, stworzonej z miłości i do miłości) gdyby nie było nakazu posiadania prawa do kierowania autem? Na rowery nie ma prawa jazdy. A się jeździ i nie ma większych problemów.


A co do normalnego ubioru damskiego czyli sukienki/spódnicy ( a nie jakiegoś pseudowyzwolonego czyli damskich spodnich), to "Ano przyznaję się, trochę bardziej kobieco się jednak czuję, o ile przynajmniej daną sukienkę lub spódnicę lubię. " Jak to miło spotkać szczerze mówiącą kobietkę. :-)
Pewnie dlatego Viridiana, bo ten pierwszy ubiór był inspirowany pięknem natury kobiety( wartościowanie kobiecości w sferze ubioru nie było spatologizowane), a drugi miał na celu wyzwolenie sprzed urojonego ucisku natury kobiety, ale pomijał kobiecość pewnych sfer np. poruszanie się.
8)


Pt lis 02, 2018 12:19 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
Robert55 napisał(a):
I tu się niestety Kolego mylisz. Brak wyobraźni i wiedzy z zakresu fizjologii i psychologii rozwoju dziecka.
Rodzice mogą chcieć dobrze dla dziecka, ale to wcale nie znaczy że dziecko w przyszłości dobrze na tym wyjdzie. Bronisz wolności a chcesz drastycznie ograniczyć wolność dziecka.
W wieku 6-7 lat psychika dziecka dopiero zaczyna się kształtować. Rozwijają się różne umiejętności, zainteresowania itp. Dziecko musi poznawać różne swoje możliwości, muszą mu się zmieniać zainteresowania, musi mu się ukształtować jakiś tam pogląd na swoją przyszłość. To wszystko wymaga czasu i nie zawsze jest w pełni ukształtowane nawet w wieku maturalnym.

Robert55, chyba nie zrozumiałeś tego co napisałem. Albo czegoś nie rozumiem ( nie rozumiem skąd taka Twoja odpowiedź o psychologii i rozwoju dziecka). Ale trochę się odniosę jak ja widzę równość.
Dziecko ma równe szanse przez samą szansę życia (każdy z nas kto żyje, żył, otrzymał od Pana Boga szansę Życia( jest po równo), a reszta jest nierówność. Mimo że każdy z nas jest człowiekiem, to każdy z nas jednak trochę inaczej się rozwija, więc takie sprowadzenie do jednego konkretnego rozwoju, do jednej psychologii i fizjonomii dziecka jest kreowaniem sztucznego człowieka( oczywiście też każdy z nas żyje we wspólnocie, więc też trzeba czasami się dostosować, ale to dostosowanie akurat jest dobre).
Rodziców sprawa jaki byt zapewnią dziecku( oczywiście dziecko również jest podmiotem prawa z pewnymi przywilejami).
Przymus posyłania dziecka do szkoły nie jest równością, jest aktem zniewolenia człowieka( jest mylnym pojmowaniem wspólnoty, bo jest to wspólnota niewolników). Co nie znaczy że szkoła jest zła.
I Robert55, cofa nas w rozwoju jakiej cywilizacji? Bo chyba nie tej która uznaje, że prawdziwym panem i władcą jest Jezus Chrystus (czyli cywilizacji w której między innymi każdy człowiek jest osobą i nie ma poświęcania jednostki dla ogółu).


Pt lis 02, 2018 12:23 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
bergamotka napisał(a):
Jednym okiem przejrzałam temat i mam wrażenie że dyskusja jest w dużej mierze jałowa. O ile jazda po przysłowiowym piwie jest mało kontrowersyjna - w zasadzie wszystkie państwa Europy Zachodniej to dopuszczają - to traktowanie na równi z nimi "naprutych" kierowców jest jest słabe, z braku lepszego słowa. Że niby ktoś jeździ pod wpływem alkoholu lepiej niż ktoś trzeźwy... LOL, wpływ alkoholu na organizm ludzki jest dość dobrze zbadany - zwiększa skłonność do zachowań ryzykownych, osłabia kontrolę, potęguje myślenie magiczne i życzeniowe, osłabia myślenie logiczno - racjonalne. Nawet niewielka ilość alkoholu zmiesza szybkość reagowania i upośledza zdolność do oceny sytuacji na drodze. Jazda na podwójnym gazie zawsze stwarza zagrożenie, to są fakty. Niewykluczone - i zapewne częste to przypadki - że kierowca jadący na podwójnym gazie obawiając się stworzenia sytuacji która ujawniłaby ich stan baczniej obserwują otoczenie - i to może tłumaczyć dlaczego ojciec autora wątku każdorazowo bezkolizyjnie wracał do domu - jednak czy starali by się oni zachować takie baczenie gdyby mieli świadomość że ich praktyki są legalne? Osobiście jestem przekonana że nie.
Kolejny fakt to taki ze zapięcie pasów zwiększa szanse na przeżycie. Z badań jakie zostały przeprowadzone wynika że bardzo duża część ofiar miałoby szansę na przeżycie gdyby miało w chwili wypadku zapięte pasy. Spalone ciała przypięte pasami jako argument przeciw... Wszystkie te ofiary miały na nogach buty dlatego postuluję by ludzie jeździli boso - to zwiększy szansę na ich przeżycie w razie wypadku. Ze bzdura? Co z tego, to jest logika autora wątku która pozwala mu twierdzić o istnieniu związku przyczynowego.
Reasumując te akurat ograniczenia to nie jest jakiś zamach na wolność jednostki ze strony państwa czyhającego na to by niewolić swoich obywateli - jak emocjonalnie wywodzi autor. Ale kryją się za nimi racjonalne argumenty i konkretne fakty - których nie sposób dostrzec u autora bo tam jedynie emocje. Zresztą a propos pasów można przecież bez nich jeździć. Ewentualna cena niezapięcia się w pasy w postaci 100 zł i dwóch punktów karnych powinna być raczej niewygórowana dla kogoś kto tak umiłował wolność. Może zatem autorze wątku dopadła cie przypadłość której dopatrujesz się u swoich adwersarzy - jesteś takim bezmyślnym niewolnikiem systemu ze nawet sprzeciw nie mieści ci się już w głowie. :mrgreen:

Nie taka jałowa skoro pojawiła się Bergamotka.
Normalnie powinno być tak, że dopuszczona jest jazda pod wpływem alkoholu (niezależnie od ilości degustacji), ale gdy wypadek z winy kierującego pod wpływem alkoholu, to kara wyższa niż gdyby kierowca nie był pod wpływem. Szanujmy(jako wspólnota) wolność jednak.

Co do pasów, to analogicznie rozumiem, że jesteś za tym, żeby był nakaz chodzenia w domu w kapciach? :/ Chodząc boso narażasz się na zachorowanie. No? :lol: I co? Przecież Twoje zachorowanie będzie kosztować NFZ, jeżeli będziesz chciała się leczyć wg jedynego słusznego ubezpieczyciela jakim jest NFZ (no słuszny to obowiązkowy...). No nie wiem czy urzędnicy nie powinni ustanowić nakazu chodzenia w kapciach w określonych porach roku( jeżeli masz podgrzewaną podłogę, to może i można byłoby zwolnić, hm). Takim chodzeniem na bosaka szkodzisz narodowi, szkodzisz społeczeństwu, szkodzisz sobie. Po prostu Bergamotka szkodzisz. Chodź w kapciach. No. A poza tym przecież i tak większość raczej chodzi w kapciach. To w sumie dobry nakaz...:/

Oczywiście że to jest zamach na wolność. Tylko Ty próbujesz sobie tłumaczyć wybranie przyjemnej niewoli. Twoja sprawa, ale Bergamotka nie zmuszaj do tego.
(Oczywiście zachowania Taty nie powielam. Nie pochwalam jazdy po pijaku. Ogólnie z alkoholem ostrożnie, wiadomo, jak ktoś ma skłonności do ulegania tej substancji to nim się obejrzy, to zamiast ku Niebu to będzie podążał na dno i z dużym prawdopodobieństwem pociągnie bliskich też na dno.


Pt lis 02, 2018 12:27 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
equuleuss napisał(a):

Nie rozumiem takich wypowiedzi. Można by tak wyliczać mężczyznie w czym mu korzystniej a dlaczego tego nie robi.

Hej. Dziękuję za zwrócenie uwagi i nie czuj się urażona proszę. Co prawda rzeczywiście ton mojej wypowiedzi niezbyt, ale chciałem w dobrej wierze. Po prostu uważam, że dobrze, gdy kobieta podkreśla swoją urodę.
A co do wyliczania mężczyźnie, to chętnie przeczytam, mnie to ciekawi. Poproszę.

Eqquleuss napisał(a):
Pan Jezus i apostołowie również nie nosili spodni, ubiory w tamtych czasach były zbliżone, a mężczyzni nosili coś na kształt spódniczek i to wojownicy.

Interesujące co piszesz Eqquleuss.
Ale piszę o sukienkach i spódnicach inspirowanych do kobiecego ciała i poruszania, no takich subtelnych, ładnych, mających na względzie piękno kobiety.

Eqquleuss napisał(a):
To dlaczego sprowadzasz kobiecość do ubioru?

Nie sprowadzam. Chodzi o pielęgnowanie kobiecości i rozwijanie kobiecości w różnych sferach życia. I ubiór w jakimś tam minimalnym stopniu chyba może sprzyjać ku temu, jest jedną ze sfer życia.

Eqquleuss napisał(a):
Cytuj:
Nie rozumiesz bo jesteś kobietą. :* A kobieta przesadnie ceni bezpieczeństwo i warunki cieplarniane.

Twoje słowa brzmią obraźliwie, przynajmniej jak dla mnie.

Eqquleuss, no coś Ty, nie chciałem obrazić, a bardziej zaznaczyć naturę kobiety i mężczyzny. Oczywiście są wyjątki, ale nie uważasz, że jednak ryzyko jest cechą bliższą mężczyźnie, a bezpieczeństwo bliższą kobiecie? Później z tego wiele wynika.

Eqquleuss napisał(a):

A Ty głosisz głupotę wmawiając sobie jaki to jesteś męski macho bo bez pasów jeżdzisz. To nie odwaga, to głupota, brak rozsądku i brak odpowiedzialności, To skreśla faceta w oczach rozsądnej kobiety. Jakim byłbyś partnerem - mężem i ojcem, będąc tak nieodpowiedzialny?

Przesadzasz :*
Odpowiedzialnie przekazałbym dzieciom, że gdy wjeżdżasz na ulicę synuś,córuś , to miej oczy dookoła głowy i nie ufaj w pełni innym kierowcom( nie dlatego że ludzie źli czy coś, tylko niedoskonali jesteśmy i każdy może coś przegapić, no i możesz zostać przejechany) i gdy patrzysz na sygnalizację świetlną to też zwracaj uwagę na otoczenie. Pasy... synuś, córuś w normalności jest tak, że to ty decydujesz o sobie, ale widzisz, że poprzestawiało się coś niektórym ludziom i myślą że są panami i dzielą ludzi na niewolników. Zwłaszcza znacznej części urzędnikom. Córeczko, synku nie zwracaj uwagi na te zachowania, ale ze względu na szacunek do prawa( wiesz...no ....już lepsze durne prawo niż żadne) jednak prośba byś zapiął, ale tylko ze względu na szacunek do prawa, a nie dlatego że tak ci urzędnik każe( urzędnik nie może nikomu kazać). Poza tym córuś, synuś jeszcze nie masz na tyle dorosłości byś potrafił ponosić konsekwencje czynów, to poproszę zdaj się na mnie i jednak zapnij. Gdy dojrzejesz sam będziesz rozeznawał lepiej co jest dla ciebie synuś, córuś dobre, i nauczysz się ponosić konsekwencje czynów, na razie proszę byś zdał się na mamusię (cium :*) i na mnie. Tata też zapnie pasy dla mamusi i dla ciebie córuś i synuś. :cmok1: :comk2:

Cytuj:
no co, nie chodzisz w spodniach? :/) i oczywiście ceń sobie przesadnie bezpieczeństwo i warunki cieplarniane( bo to dobre dla dziewczyny :*), ale nie wmawiaj że to jest dobre dla faceta.


Egguleuss napisał(a):
Ależ macho, niech kobiety mi wybaczą. Facepalm.

Taa facepalm...Ty się maleńka uroczo zaczerwieniłaś :wink:

:lol:


Pt lis 02, 2018 12:46 pm
Zobacz profil
Online
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 174
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
Maciek napisał(a):
Viridiana napisał(a):
Muszę przyznać, nie wiem. Może państwo chce się zabezpieczyć przed tymi, którym się tylko wydaje, że mają podzielność uwagi? Ale nie wiem, szczerze to masz trochę racji.

Po prostu to państwo (aparat urzędniczy) poświęca jednostki/indywidualności/osoby dla ogółu. Tworzą państwo dla samego państwa.

Myślę, że rozsądne indywidualności jakoś to przeżyją, bo rozumieją, że nie wszyscy są tacy jak oni i przełożą swoją indywidualność na inne sfery życia. :)
Maciek napisał(a):
Wjeżdżając na ulicę nastawiam się na to, że też na tej ulicy będą ludzie nierozsądni, stanowiący zagrożenie swoją nieumiejętnością kierowania , ludzie wierzący w swoją ponad przeciętną umiejętność jazdy i wielu innych.

Tylko czy tak powinno być?
Maciek napisał(a):
( już sam absurd że decydowanie za mnie co dla mnie dobre...)

W ten sposób musielibyśmy sporo prawo odchudzić. :?
Maciek napisał(a):
Ale chyba mało kto wie. Powiedz komuś że może być tak, że dziewczyna/chłopak może i w wieku np.14 lat być dorosłym i np. mogłaby/mógłby już przyjąć sakrament małżeństwa( czyli i płodzić/ wydawać na świat dzieci) to zobaczysz jaka reakcja. :/

No cóż, wiem, że są tacy, co w wieku 14 lat byliby do tego gotowi, natomiast myślę, że lekkie ograniczenie tego (nie pamiętam dokładnie jak jest w Polsce, wszyscy od 18, czy też kobiety od 19 a faceci 21) nie jest bardzo szkodliwe. Też dorosłość jest względna i nawet ten, kto dojrzał, wciąż dojrzewa. :) Natomiast kiedy ktoś puka się w czoło gdy słyszy o zamężnej 19 - latce albo na każdą opinię młodej osoby, która nie zgadza się z jego opinią mówi "dzieci i ryby głosu nie mają" albo "młody więc głupi, póżniej zmądrzeje" to to nie jest już fajne.
Maciek napisał(a):
Masz rację w sensie, że oczywiście rozsądnym jest wykształcić dziecko, tylko mimo to nakaz posyłania dziecka do szkoły jest wytworem ustroju niewolniczego. W wolności nie do pomyślenia jest taki przymus, bo jest to robienie z człowieka niewolnika i ustanawianie, że człowiek nie posiada wolnej woli. I wmawianie że dzieci nie należą do rodziców (twierdząc to bez odniesienia do Pana Boga jest to kłamstwo).

Wolna wola jakaś jest, możesz posłać do tej podstawówki do której chcesz (chociaż nie wiem, czy reforma edukacji tego nie zmieniła) i liceum też wybrać możesz. Natomiast obowiązek szkolny, choć jest przymusem, jednocześnie chroni przed mnóstwem potencjalnych kandydatów na bezrobotnych.
Maciek napisał(a):
Nie uważasz że lepiej byłoby dla człowieka (czyli istoty między innymi wolnej, rozumnej, stworzonej z miłości i do miłości) gdyby nie było nakazu posiadania prawa do kierowania autem? Na rowery nie ma prawa jazdy.

Jest karta rowerowa. :) Moim zdaniem bezpieczniej dla ludzi i lepiej dla psychiki, gdy wychodząc z domu (z racji wieku może nie jako kierowca, ale jako pieszy) wiem, że ci z którymi się zetknę na przejściach przez jezdnię prawdopodobnie posiadają wiedzę, jak jeździć.
Maciek napisał(a):
A się jeździ i nie ma większych problemów.

Przejechałeś kogoś kiedyś rowerem? :)
Maciek napisał(a):

Jak to miło spotkać szczerze mówiącą kobietkę. :-)

:)
Maciek napisał(a):

Mimo że każdy z nas jest człowiekiem, to każdy z nas jednak trochę inaczej się rozwija, więc takie sprowadzenie do jednego konkretnego rozwoju, do jednej psychologii i fizjonomii dziecka jest kreowaniem sztucznego człowieka

Tak, ale tak jak każdy normalnie zbudowany człowiek wchodzi w okres dojrzewania w wieku około gimnazjum, tak każde dziecko jest ciekawe świata i w pewnym okresie dobrze, aby poszło do szkoły. :)
Maciek napisał(a):

Normalnie powinno być tak, że dopuszczona jest jazda pod wpływem alkoholu (niezależnie od ilości degustacji)

Oj nie, z tym już się zdecydowanie nie zgadzam.
Maciek napisał(a):

Co do pasów, to analogicznie rozumiem, że jesteś za tym, żeby był nakaz chodzenia w domu w kapciach? :/ Chodząc boso narażasz się na zachorowanie.

Nawet jeśli chodzenie boso miałoby u ciebie być ważnym czynnikiem powstania przeziębienia to jednak wiesz, gorączka 37 stopni Celsjusza to nie jest tragedia. :)


Pt lis 02, 2018 2:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1305
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
Maciek napisał(a):
Nie taka jałowa skoro pojawiła się Bergamotka.

LOL. Z pustego i Salomon nie naleje...
Maciek napisał(a):
Normalnie powinno być tak, że dopuszczona jest jazda pod wpływem alkoholu (niezależnie od ilości degustacji), ale gdy wypadek z winy kierującego pod wpływem alkoholu, to kara wyższa niż gdyby kierowca nie był pod wpływem. Szanujmy(jako wspólnota) wolność jednak.

A co z moją wolnością od naprutych kierowców na drodze? Z wolnością od zagrożeń przez nich stwarzając? Dlaczego jej nie szanujesz? Jak już może załapałeś wolności i prawa mogą że sobą kolidować. I tu pojawia się pytanie czemu pierwszeństwo ma mieć jakąś bliżej nieokreślona wolność określonej grupy a wolności, prawa i potrzeby reszty maja ustąpić. Wytłumacz może tak na początek skąd niby człowiek ma taką wolność która obejmuje też jazdę po pijaku. Pan Bóg mu ją przyznał?
Maciek napisał(a):
Co do pasów, to analogicznie rozumiem, że jesteś za tym, żeby był nakaz chodzenia w domu w kapciach?

Nie. I na przyszłość jeśli nie masz nic do napisania w odniesieniu do moich uwag to nie przypisuje mi bzdur byle pisać bo poczynając od tego momentu przestałam czytać nawet jednym okiem.


Pt lis 02, 2018 3:14 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2018 9:59 am
Posty: 243
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
Maciek napisał(a):
I wmawianie że dzieci nie należą do rodziców (twierdząc to bez odniesienia do Pana Boga jest to kłamstwo).

Zgadza się, dzieci nie są własnością rodziców.


Pt lis 02, 2018 3:24 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
Viridiana napisał(a):
Myślę, że rozsądne indywidualności jakoś to przeżyją, bo rozumieją, że nie wszyscy są tacy jak oni i przełożą swoją indywidualność na inne sfery życia. :)

A, czyli nie chodzi o rozwijanie osobowości, charakteru, chodzi o wtopienie się w tłum i ujednolicenie w przeciętności. Triumf człowieka pospolitego :?
Viridiana napisał(a):
Tylko czy tak powinno być?

Tak było i jest. Nie powinno być, ale raczej będzie.
Viridiana napisał(a):
W ten sposób musielibyśmy sporo prawo odchudzić. :?

To przecież dobrze. Prawo ma być proste, zrozumiałe i nie ustalające niczego ponad to co do sfery prawa przypisane.
Viridiana napisał(a):
No cóż, wiem, że są tacy, co w wieku 14 lat byliby do tego gotowi, natomiast myślę, że lekkie ograniczenie tego (nie pamiętam dokładnie jak jest w Polsce, wszyscy od 18, czy też kobiety od 19 a faceci 21) nie jest bardzo szkodliwe. Też dorosłość jest względna i nawet ten, kto dojrzał, wciąż dojrzewa. :) Natomiast kiedy ktoś puka się w czoło gdy słyszy o zamężnej 19 - latce albo na każdą opinię młodej osoby, która nie zgadza się z jego opinią mówi "dzieci i ryby głosu nie mają" albo "młody więc głupi, póżniej zmądrzeje" to to nie jest już fajne.

Tak było, tak jest i z duży prawdopodobieństwem tak będzie, że będą zdarzać się starzy którzy zapomnieli że byli młodymi i młodzi którzy nie zdają sobie sprawy, że będą starymi.
Interesowałaś się niedawnym "Synodem Młodych"?

Viridiana napisał(a):
Przejechałeś kogoś kiedyś rowerem? :)

Nie przejechałem, a jeżdżę szybko i zdarza mi się przejechać na czerwonym świetle (nie stoję jak słup i nie gapię się na światło, jeżeli pusto, jestem człowiekiem więc mam rozum, zmysły, czyli między innymi nie reaguję jak zwierzę, czyli tylko na komendy. Do czego chcą właśnie doprowadzić głupie rządy.).
Viridiana napisał(a):
Tak, ale tak jak każdy normalnie zbudowany człowiek wchodzi w okres dojrzewania w wieku około gimnazjum, tak każde dziecko jest ciekawe świata i w pewnym okresie dobrze, aby poszło do szkoły. :)

Tak, po prostu dobrze żeby było nauczane (niekoniecznie żeby poszło do szkoły).
Viridiana napisał(a):
Oj nie, z tym już się zdecydowanie nie zgadzam.

Dziwne, ale cóż. :-| Ja tam też wierzę w człowieka, a Ty Viridianka nie wierzysz? :-(


So lis 03, 2018 12:51 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
bergamotka napisał(a):
Maciek napisał(a):
Nie taka jałowa skoro pojawiła się Bergamotka.

LOL. Z pustego i Salomon nie naleje...
Maciek napisał(a):
Normalnie powinno być tak, że dopuszczona jest jazda pod wpływem alkoholu (niezależnie od ilości degustacji), ale gdy wypadek z winy kierującego pod wpływem alkoholu, to kara wyższa niż gdyby kierowca nie był pod wpływem. Szanujmy(jako wspólnota) wolność jednak.

A co z moją wolnością od naprutych kierowców na drodze? Z wolnością od zagrożeń przez nich stwarzając? Dlaczego jej nie szanujesz? Jak już może załapałeś wolności i prawa mogą że sobą kolidować. I tu pojawia się pytanie czemu pierwszeństwo ma mieć jakąś bliżej nieokreślona wolność określonej grupy a wolności, prawa i potrzeby reszty maja ustąpić. Wytłumacz może tak na początek skąd niby człowiek ma taką wolność która obejmuje też jazdę po pijaku. Pan Bóg mu ją przyznał?
Maciek napisał(a):
Co do pasów, to analogicznie rozumiem, że jesteś za tym, żeby był nakaz chodzenia w domu w kapciach?

Nie. I na przyszłość jeśli nie masz nic do napisania w odniesieniu do moich uwag to nie przypisuje mi bzdur byle pisać bo poczynając od tego momentu przestałam czytać nawet jednym okiem.

Bergamotka, biorę Twoje uwagi do serca i postaram się.

Hej, teraz też masz "naprutych" kierowców plus do tego upokarzające kontrole i dmuchanie w jakiś bzdet. Żałosne jak się na to patrzy. Poniżające. To nie jest zdrowa wspólnota. Przecież na tym świecie jest pełno nieodpowiedzialnych ludzi, ale to nie znaczy by za każdym razem reagować prawnie na tych nieodpowiedzialnych.
Takie są koszta wolności, ale wolę taką wolność, niż regulacje prawne dla mojego dobra na każdym kroku, cały ten talmudyzm. Oczywiście żyję też we wspólnocie i to też trzeba mieć na uwadze.
Nie wszystko reguluje się prawem. A wspólne obyczaje, a wspólna kultura i "inne takie"...?
Myślisz że gdyby zniesiono zakaz picia i prowadzenia auta, to zaraz wszyscy by chlali i jeździli? Pewnie trochę więcej na początku zdarzyłoby się takich zachowań, ale jeżeli byłaby możliwość rozwoju kultury, to nie byłoby tak źle.
Poza tym świadomość, że surowa kara za wypadek pod wpływem też blokowałby niektórych co to bat chcą mieć nad sobą.
Chore jest karać kogoś za to tylko, że jest pod wpływem alkoholu, mimo że jedzie poprawnie. Tresura.

I dlatego nie szanuję takiego stanu rzeczy, bo jest to przekroczenie pewnej granicy, której urzędnik(sługa) nie powinien przekraczać i ustalać.
Bezpieczeństwo zapewnia się inaczej ( na pewno nie tak że umieszcza się w złotej klatce). Poza tym najpierw od zakazu picia się zaczyna, a skończy się na zakazie chodzenia na bosaka...zobaczysz! :/ Bergamotka Bergamociu Bergamoteczko :-P jeżeli chcemy jako wspólnota mieć bezpieczeństwo kosztem wolności to ani bezpieczeństwa, ani wolności nie będziesz miała Ty, nie będę miał ja (parafrazując Benjamina Franklina).
I właśnie prawo i wolność nie może kolidować, jeżeli uznajemy Jezusa Chrystusa Panem naszym.
Rządzący krajem otrzymał władzę( czyli możliwość ustalania prawa) od Pana w celu służenia Chrystusowi i człowiekowi. Nie otrzymał władzy dla samej władzy. A żeby służyć człowiekowi rządzący musi poznać człowieka. Bo prawo ma być dla człowieka ( a nie przeciw niemu) i oczywiście takie prawo dla człowieka jest spójne z prawem naturalnym jeżeli ustalający prawo szanuje Boga.
Bergamotka, nie jest tak?


So lis 03, 2018 1:00 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
feelek napisał(a):
Maciek napisał(a):
I wmawianie że dzieci nie należą do rodziców (twierdząc to bez odniesienia do Pana Boga jest to kłamstwo).

Zgadza się, dzieci nie są własnością rodziców.

Spoko rokoko :/ wszystkie dzieci nasze są. Albo może pojęcia własności wyzbyć się, Feelek? Jak następnym razem coś takiego napiszesz, to może jednak doprecyzuj, bo nie każdy ma taką głębię pojmowania jak Ty.

Jak wiadomo język jest niedoskonały i podlega ewolucji/regresowi.
I dla przykładu: "Życie ludzkie - jak to przypomniał nasz Poprzednik, świętej pamięci Jan XXIII- winni wszyscy uważać za rzecz świętą, ponieważ od samego początku zakłada ono działanie Boga- Stwórcy" Jan XXXIII z Encykliki "Mater et Magistra"
Słowo "rzecz" zostało poszerzone o znaczenie w stosunku do życia ludzkiego( co nie znaczy że urzeczowiło życie), tak samo pojęcie własności zostało poszerzone w stosunku do osoby (dzięki czemu umacnia się więź między rodzicem a dzieckiem, nie powoduje że dziecko staje się niewolnikiem rodziców).
Twierdząc że dziecko nie jest własnością rodziców osłabiasz tę wieź (i wtedy państwo i głupi rząd może wykorzystać to przeciw więzi rodzinnej). Chyba że Ksiądz to mówi( że dziecko nie jest własnością, to wtedy jest to zrozumiałe, bo jest w tym głębsze rozumienie.

Wiadomo też że wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi. :)


So lis 03, 2018 1:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3118
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
Maciek napisał(a):
mareta napisał(a):

Maciek: to jest prawo nawet jeżeli nas frustruje.

I Mareta, niech zgadnę. Czekasz pewnie na zielone światło na przejściu nawet gdy pusta ulica. A jeżeli pasów nie ma na ulicy, to pewnie nie przejdziesz na drugą stronę. :/

I Maciek; tak, czekam na zielone światło, bo tak mówią przepisy,a w każdej chwili może się pojawić się szybko jadący samochód. O przechodzeniu na drugą stronę, gdy nie ma pasów, także przepisy co nieco mówią. :-D

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


So lis 03, 2018 10:22 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 12, 2015 5:45 pm
Posty: 534
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
mareta napisał(a):
I Maciek; tak, czekam na zielone światło, bo tak mówią przepisy,a w każdej chwili może się pojawić się szybko jadący samochód. O przechodzeniu na drugą stronę, gdy nie ma pasów, także przepisy co nieco mówią. :-D
Gdzieś czytałem, że czekanie na zielone światło na pustej ulicy, zwłaszcza w nocy, jest szczególnie podejrzane dla policji. W ich ocenie, jeśli dana osoba jest tak skrupulatnie przepisowa, to po prostu musi mieć coś na sumieniu ;)


N lis 04, 2018 10:33 pm
Zobacz profil
Online
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 174
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
Maciek napisał(a):
Viridiana napisał(a):
Myślę, że rozsądne indywidualności jakoś to przeżyją, bo rozumieją, że nie wszyscy są tacy jak oni i przełożą swoją indywidualność na inne sfery życia. :)

A, czyli nie chodzi o rozwijanie osobowości, charakteru, chodzi o wtopienie się w tłum i ujednolicenie w przeciętności. Triumf człowieka pospolitego :?

Indywidualnością nie jest ten, kto na kozaka przekracza prawo i w ten sposób się wyróżnia, indywidualność dotyczy pewnej sfery siły woli, charakteru, intelektu etc.
Maciek napisał(a):
Viridiana napisał(a):
Tylko czy tak powinno być?

Tak było i jest. Nie powinno być, ale raczej będzie.

No ale mimo wszystko powinniśmy robić jak najwięcej, aby się do jakiegoś ideału zbliżyć i wtedy może coś rzeczywiście się zmieni.
Maciek napisał(a):
Viridiana napisał(a):
No cóż, wiem, że są tacy, co w wieku 14 lat byliby do tego gotowi, natomiast myślę, że lekkie ograniczenie tego (nie pamiętam dokładnie jak jest w Polsce, wszyscy od 18, czy też kobiety od 19 a faceci 21) nie jest bardzo szkodliwe. Też dorosłość jest względna i nawet ten, kto dojrzał, wciąż dojrzewa. :) Natomiast kiedy ktoś puka się w czoło gdy słyszy o zamężnej 19 - latce albo na każdą opinię młodej osoby, która nie zgadza się z jego opinią mówi "dzieci i ryby głosu nie mają" albo "młody więc głupi, póżniej zmądrzeje" to to nie jest już fajne.

Tak było, tak jest i z duży prawdopodobieństwem tak będzie, że będą zdarzać się starzy którzy zapomnieli że byli młodymi i młodzi którzy nie zdają sobie sprawy, że będą starymi.

I znów, trzeba tu po prostu znaleźć złoty środek, czyli po prostu tłumaczyć to i też pracować nad samym sobą.
Maciek napisał(a):
Interesowałaś się niedawnym "Synodem Młodych"?

W sumie to nawet o nim nie słyszałam. Może trochę dziwne, ale zdarza się.
Maciek napisał(a):
Viridiana napisał(a):
Przejechałeś kogoś kiedyś rowerem? :)

Nie przejechałem, a jeżdżę szybko i zdarza mi się przejechać na czerwonym świetle (nie stoję jak słup i nie gapię się na światło, jeżeli pusto, jestem człowiekiem więc mam rozum, zmysły, czyli między innymi nie reaguję jak zwierzę, czyli tylko na komendy. Do czego chcą właśnie doprowadzić głupie rządy.).

Moje pytanie głównie miało zwrócić uwagę na inną rzecz: mówiłeś o tym, że na samochód trzeba mieć prawo jazdy, a na rower tymczasem nie trzeba mieć żadnego dokumentu (co chyba nie jest do końca prawdą, bo aby pełnoprawnie poruszać się po jezdni rowerem, powinieneś mieć kartę rowerową albo zrobione prawo jazdy na samochód, ale nie jestem pewna, no i też nie jest to aż tak chyba egzekwowane) i wobec tego chciałam zwrócić uwagę na to, że skala szkód, jaką możesz wyrządzić, jest trochę inna. A co do stania na czerwonym świetle przy pustej ulicy: ja tam nie wiem, chociaż co prawda teoretycznie nic nie grozi, to pewnie i tak z racji chęci posiadania pewności bezpieczeństwa (jak ktoś wyjedzie zza rogu, to w niego nie walnę) będę pewnie stać. Cierpliwy człowiek jestem, poczekam. Ale i tak na razie nie mam prawa jazdy. :wink:
Maciek napisał(a):
Viridiana napisał(a):
Tak, ale tak jak każdy normalnie zbudowany człowiek wchodzi w okres dojrzewania w wieku około gimnazjum, tak każde dziecko jest ciekawe świata i w pewnym okresie dobrze, aby poszło do szkoły. :)

Tak, po prostu dobrze żeby było nauczane (niekoniecznie żeby poszło do szkoły).

Jeśli są jakieś przeszkody w normalnym nauczaniu no to i tak nie ma wyjścia innego niż nauczanie indywidualne, natomiast uważam, że generalnie szkoła jest nie tylko od uczenia matematyki i polskiego, ale też życia. :wink:
Maciek napisał(a):
Viridiana napisał(a):
Oj nie, z tym już się zdecydowanie nie zgadzam.

Dziwne, ale cóż. :-| Ja tam też wierzę w człowieka, a Ty Viridianka nie wierzysz? :-(

Staram się wierzyć w człowieka, natomiast za Chiny Ludowe nie uwierzę, że człowiek pijany, choćby nie wiadomo jak rozsądny na trzeźwo, nie stanowił żadnego zagrożenia na drodze.


Wt lis 06, 2018 7:14 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wolność człowieka, a ludzkie prawo
mareta napisał(a):
I Maciek; tak, czekam na zielone światło, bo tak mówią przepisy,a w każdej chwili może się pojawić się szybko jadący samochód. O przechodzeniu na drugą stronę, gdy nie ma pasów, także przepisy co nieco mówią. :-D


Ha! :lol: I co Mareta? :lol: No i co Ty na słowa Starego Kiemlicza? {moje uszanowanie} :lol:

Ok, podziwiam Twoje posłuszeństwo (tylko czy nie jest to ślepe posłuszeństwo?) Czy nie uważasz, że trochę jednak proporcje zaburzone i człowieka w tych ustaleniach za mało?
Czy gorszę Cię przechodzeniem na czerwonym( gdy nic nie jedzie, gdy nie powoduję zaburzenia ruchu drogowego), albo w miejscach gdzie brak pasów (nie powodując zaburzenia ruchu)?


Wt lis 06, 2018 10:07 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL