Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 21, 2018 2:50 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
 Traktat o nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So paź 27, 2018 6:43 pm
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Traktat o nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Witam co sądzicie o traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny św. Ludwika Maria Grignion de Montfort? Praktykykuje ktoś to nabożeństwo? Niektóre stwierdzenia tam padające są bardzo mocne np to że powinniśmy wykonywać wszystko co robimy dla Niej i przez Nią, również nasze uczynki by były jako najlepsze zasługi muszą być ofiarowane Jej by Ona przedstawiła je Synowi. Do tego dochodzi opisany przez św. Ludwika fakt że to Nabożeństwo do NMP jest znakiem zbawienia duszy.

Zauważyłem że idea niewolnictwa Maryjnego jest dość kontrowersyjna nawet wśród Katolików. Jak mówi jeden z youtuberów "Ona nie chce byśmy oddawali Jej nasze zasługi".
Ciekawy jestem co wy sądzicie o tym Nabożeństwie, wielu świętych gorąco je poleca. Sam bym chciał spróbować tej praktyki, jednak przyznam że jest we mnie jakiś wewnętrzny opór. Oczywiście wg. traktatu zupełnie niepotrzebny bo św. Maryi nigdy za dużo :) czekam na Wasze opinie.


So lis 03, 2018 3:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12589
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Traktat o nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Zapewne masz na myśli Mikołaja Kapustę i jego film o Marcinie Zielińskim.
Mikołaj przedstawił w nim w fałszywym świetle nauki św. Ludwika de Monfort, sugerując jakoby propagował On cierpiętnictwo. Co gorsze - co przyjąłem ze zdziwieniem - Mikołaj wręcz wyśmiał nauki św.Ludwika, sugerując, że Sobór Watykański II je odrzucił.

Skonfrontujmy zatem opinię Mikołaja o tym, jakoby SObór Watykański II odrzucił mariologię św.Ludwika i mniemanie o jej rzekomej niebiblijności z wypowiedziami św. Jana Pawła II (mam nadzieję, że Mikołaj nie ma papieża za "przedsoborowego trydenta"?)

Jan Paweł II "Przekroczyć próg nadziei":
-----------------------------------------
"Przedtem zdawało mi się, że powinienem odsunąć się nieco od dziecięcej pobożności Maryjnej na rzecz chrystocentryzmu. Dzięki św. Ludwikowi Grignion de Monfort zrozumiałem, że prawdziwe nabożeństwo do Matki Bożej jest właśnie chrystocentryczne, co więcej, jest najgłębiej zakorzenione w Trynitarnej tajemnicy Boga, związane z misterium Wcielenia i Odkupienia. (...)
Tak więc nauczyłem się na nowo Maryjności i ten dojrzały kształt nabożeństwa do Matki Bożej idzie ze mną od lat, a jego owocem jest zarówno Encyklika Redemptoris Mater, jak i List Apostolski Mulieris dignitatem. W odniesieniu do pobożności maryjnej każdy z nas musi być świadom, że nie chodzi tylko o potrzebę własnego serca, o pewną skłonność uczuciową, ale także o obiektywną prawdę o Bogarodzicy. Maryja jest nową Ewą, którą Bóg stawia wobec nowego Adama - Chrystusa, poczynając od Zwiastowania, poprzez noc betlejemskiego narodzenia, poprzez gody weselne w Kanie Galilejskiej, do krzyża na Golgocie, i z kolei do wieczernika Zielonych Świąt: Matka Chrystusa Odkupiciela jest Matką Kościoła."?

Inny tekst Jana Pawła II:
""Mija sto sześćdziesiąt lat od opublikowania dzieła, które stało się klasycznym tekstem o duchowości maryjnej. Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort napisał "Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" (...)Lektura tej książki była również dla mnie wielką pomocą w młodzieńczych latach, gdyż w niej "znalazłem odpowiedź na moje pytania" wywołane obawami, że kult Maryi może zyskać "w sposób przesadny pierwszeństwo przed nabożeństwem do samego Chrystusa". Dzięki mądrości nauki św. Ludwika Marii zrozumiałem, że jeśli przeżywa się tajemnicę Maryi w Chrystusie, to takie niebezpieczeństwo nie istnieje. Mariologia świętego jest bowiem zakorzeniona "w tajemnicy trynitarnej oraz w prawdzie o Wcieleniu Słowa Bożego""/List do rodzin montforckich, 2003)?

List JPII "Rosarium Virginis Mariae"papież przytacza naukę św. Ludwika: "Ponieważ cała doskonałość nasza polega na upodobnieniu się do Chrystusa Pana, na zjednoczeniu z Nim i poświęceniu się Jemu, przeto najdoskonalszym ze wszystkich nabożeństw jest bezspornie to, które nas najdoskonalej upodabnia do Chrystusa, najściślej z Nim jednoczy i całkowicie Jemu poświęca. A że ze wszystkich stworzeń najpodobniejsza do Chrystusa Pana jest Matka Najświętsza, wynika stąd, że spośród wszystkich nabożeństw, tym, które duszę najlepiej poświęca Zbawicielowi naszemu i ją z Nim jednoczy, jest nabożeństwo do Najświętszej Panny, Jego świętej Matki. Im bardziej poświęcona jest Maryi, tym zupełniej należeć będzie do Jezusa".


Inny tekst JPII „Święty Ludwik-Maria Grignion de Montfort stanowi dla mnie postać znaczącego odniesienia, która mnie oświecała w ważnych chwilach mego życia, kiedy byłem ukrytym seminarzystą i kiedy pracowałem w fabryce Solvay w Krakowie. Mój kierownik duchowy poradził mi rozważać „Traktat o Prawdziwym Nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”. Przeczytałem i ponownie czytałem wiele razy z wielką korzyścią duchową tę cenną książeczkę ascetyczną, której niebieska okładka poplamiła się od sody. Umieszczając Matkę Chrystusa w relacji z tajemnicą Trójcy, Montfort pomógł mi zrozumieć, że Dziewica należy do planu zbawienia z woli Ojca, jako Matka Słowa Wcielonego, że Ona poczęła przez działanie Ducha Świętego”.

„Totus Tuus... Formuła ta nie ma tylko charakteru pobożnościowego, nie jest wyrazem tylko dewocji, lecz jest czymś więcej. Muszę dodać, że przekonanie do takiego właśnie nabożeństwa zrodziło się we mnie w okresie, gdy podczas drugiej wojny światowej pracowałem jako robotnik w fabryce... Staje mi przed oczami mała książeczka w niebieskiej okładce (...), podobna do modlitewnika, była wtedy przeze mnie czytana w ciągu wielu dni i tygodni. Nie tylko w ten sposób, żeby ją raz przeczytać i odłożyć. Czytałem ją, jeśli tak można powiedzieć, tam i z powrotem. Z tej książki nauczyłem się, co to właściwie jest nabożeństwo do Matki Bożej”.?

Być może Mikołaj "nie rozumie" (jak sam zasugerował) tego typu pobożności - ale chyba niezbyt rozsądnie jest wyśmiewać coś, czego się... nie rozumie?

Jak na świeżo upieczonego teologa, dość śmiałe słowa wobec świętego, i to świętego, którego polecał Jan Paweł II i którego traktat zaowocował świętością św. Maksymiliana Kolbe.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lis 03, 2018 3:48 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1182
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Traktat o nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Dexen napisał(a):
Jak mówi jeden z youtuberów "Ona nie chce byśmy oddawali Jej nasze zasługi".


A skąd ta osoba może o tym wiedzieć i być tego pewnym iż jest tak jak mówi? Jak dla mnie osoba ogłoszona świętym jest zdecydowanie bardziej autorytetem w takich sprawach niż prywatna opinia youtubera.


So lis 03, 2018 5:29 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So sty 20, 2018 6:38 pm
Posty: 58
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Traktat o nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
U mnie w kościele tam, gdzie wyłożona jest prasa, w październiku było też kilka sztuk Traktatu i stąd mam. Nie przeczytałam go jeszcze w całości, ale na ile znam treść, jest przekonująca. Spodobało mi się, gdy w którymś rozdziale autor wymieniał cechy fałszywego i prawdziwego nabożeństwa do Maryi i były to takie "ogólnoludzkie", w sensie rzeczywiście sensowne cechy. Znaczy, nie: 'źle postawiłeś przecinek' tylko faktycznie dotyczące intencji, opinii i podejścia. Rzetelnie naukowe potraktowanie zagadnienia i przez to ponadczasowe.

Nie widzę nic złego w intencji (i faktyczności) oddawania (poświęcania) wszystkiego, co robimy, Maryi. Na przykład dlatego, że to mocny hamulec przed postępowaniem złym i brzydkim.
Poza tym. Jest maksyma 'memento mori', czemu nie pamiętać o życiu wiecznym? Można przeżyć doczesne życie na zasadzie że jakoś to będzie, ale to spora beztroska.

Jutuber chyba jednak nie ma kwalifikacji na eksperta z teologii 8) Spytaj księdza, jest bardziej kompetentny. Albo nie pytaj, bo jak przeczytać (pół, przyznaję) traktatu (jak ja) widać, że jutuber nie zrozumiał tego niewolnictwa - a autor dobrze wyjaśnia.

Ja myslę, że to poważna sprawa i nie do traktowania lekko. Jeśli twoje nabożeństwo będzie prawdziwe, to nie może mieć złych skutków :) Jak to z ludźmi, w relacjach osobowych trzeba na serio :)

_________________
Trzecia natura, jak pisze Boecjusz w czwartym rozdziale dzieła O dwóch naturach (...)
Nie ma grozy na świecie.


Pt lis 16, 2018 11:14 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12589
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Traktat o nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Myślę, że wszelkie obawy o to, czy "Maryja nie przesłania Jezusa" demoluje poniższy fragment z "Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do NMP":
„Wyznaje z Kościołem, ze Maryja jako stworzenie, które wyszło z rak Najwyższego, w porównaniu z Jego nieskończonym Majestatem mniejsza jest niż najdrobniejszy pyłek lub raczej, ze jest niczym, gdyż Bóg jeden jest TYM, KTORY JEST (Wj 3,14). Toteż ów Pan wielmożny, całkiem niezależny i sam sobie wystarczający, nie potrzebował ani nie potrzebuje koniecznie Najświętszej Maryi Panny, by urzeczywistnić swe zamiary i objawić swoją chwałę. Wystarczy Mu chcieć, by dokonać wszystkiego.”

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lis 17, 2018 12:11 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10498
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Traktat o nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Barney napisał(a):
Zapewne masz na myśli Mikołaja Kapustę i jego film o Marcinie Zielińskim.
Mikołaj przedstawił w nim w fałszywym świetle nauki św. Ludwika de Monfort, sugerując jakoby propagował On cierpiętnictwo. Co gorsze - co przyjąłem ze zdziwieniem - Mikołaj wręcz wyśmiał nauki św.Ludwika, sugerując, że Sobór Watykański II je odrzucił.
Wybacz Marku ale chyba przesadzasz...z tego co zrozumiałem z przekazu Mikołaja, który dotyczyl przesadnej mariologii wykazał on, że w Traktacie występuje min nauczanie o wszechpośrednictwie łask dot Maryi, które rzeczywiście Sobór nie przyjął jako dogmat...
Cytuj:
Być może Mikołaj "nie rozumie" (jak sam zasugerował) tego typu pobożności - ale chyba niezbyt rozsądnie jest wyśmiewać coś, czego się... nie rozumie?
Być może masz rację ale Mikołaj na potwierdzenie tezy o przesadzie w postrzeganiu Maryi, przytacza argumenty powsżnych duchownych(mariologów)...
Cytuj:
Jak na świeżo upieczonego teologa, dość śmiałe słowa wobec świętego, i to świętego, którego polecał Jan Paweł II i którego traktat zaowocował świętością św. Maksymiliana Kolbe.
Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ale wydaje mi się, że świętość Maksymiliana Kolbe czy Jana Pawła II wynika z tego samego źródła z którego czerpała Niepokalana...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


N lis 18, 2018 5:37 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL