Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lis 20, 2018 6:29 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
 Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 929
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Jaki jest sens duszpasterstwa zwiazkow niesakrame talnych skoro jedyna dla nich droga jest powrot do malzonka ?
Czy kosciolnie powinnien bardziej organizować duszpasterstwa malzenstw sakramentalnych bo mam wrazrnie ze towarzyszenie Kosciola konczy ske na kursie przedmalzenakim a potem "radzcie sobie sami".
Wiekszy sens ma duspaszterstwo osobopuszczonych, ktorych malzonkowie odeszliaby ich wspierac w dochiwaniu wiernosci i nie zwiazaniu sie z kims.
Czy tylko ja odnosze wrazenie ze KK ulegl tu tredaswiata?


Pn lis 05, 2018 10:56 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2733
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Masz rację w tym że ta opieka powinna wyprzedzać ewentualne podziały, do których może dojść. W domyśle nigdy do nich nie powinno dojść. Przynajmniej w gronie małżeństw obiętych taką opieką. Z tym że już poprzez spowiedź, małżeństwa mają opiekę w swych problemach, przynajmniej jest tego możność. Natomiast nazewnictwo pochodna celu, więc związki niesakramentalne. To wyjście tam, gdzie nie zadziałały już wcześniejsze metody. Tu samo nazewnictwo niczego nie sugeruje, przynajmniej nie powinno. No a jest tylko takim wyznacznikiem, że ktoś ma taki a nie inny status i może w takim gronie szukać pomocy. Złe rozumienie po nazewnictwie to takie, że nazewnictwo wpływa na rozwój związków niesakramentalnych na zasadzie ich mnożenia.Tak to niczego nie można by było nazwać po imieniu, bo zaraz by się źle kojarzyło i tworzyło zło. Tak jak szatan jest na ziemi, tak z Biblii wynika. Nie oznacza to że jego zobaczymy w postaci ludzi. Tylko że to ludzie zachowują się, jak by to on był ich panem.
Inna sprawa to czy małżeństwa w swych problemach puźniej są samodzielne. Bądź jeśli nie, to czy nie lepiej przedłużyć dla nich okres intensywnego dokształcania do trwania w związkach. Przypomnę że to jest i tak robione, poprzez uczestnicwo we mszach. A szczegółowe wskazuwki indywidualne, można uzyskać u swych kapłanów.
Przypomina mi się przy tej okazji wiara w zinstutycjonizowane opieki nad. Jakby instytucjonizm był czymś naturalnym koniecznym człowiekowi. Jest przeciwnie, to awaria u ludzi w postaci niespełnień wymusza instytucjonalizm. Ale nie jest to zasada sama w sobie, a naprawa szkód. Więc mnożenie ich pod byle pozorem, to zamiana naturalnego stylu, na sztuczny zinstytucjonalizowany. Czy stać nas na instytucjonalizm? Już dwa główne nurty Kościół i Państwo, wiele pochłaniają naszych środków. Nie są to nadmiary u wielu, a niedobory najczęściej. Dlatego ten kierunek ma ciągłe opory, by go rozwijać.
To jest tak gdy spontanicznie się podchodzi do tworzenia czegoś. Ludzie nawet za tym pójdą, lecz potem będzie to nie zawsze wykorzystane. A generuje koszty. Żyjemy na szczęście w okresie liczenia się ze wszystkim. Z tąd mniej bezmyślnych wydatków.
To tak przy okazji, nie bym miał coś przeciwko użyciu lepszych metod dokształcania się tych co się pogubili.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn lis 05, 2018 11:44 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 929
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
witoldm napisał(a):
Masz rację w tym że ta opieka powinna wyprzedzać ewentualne podziały, do których może dojść. W domyśle nigdy do nich nie powinno dojść. Przynajmniej w gronie małżeństw obiętych taką opieką. Z tym że już poprzez spowiedź, małżeństwa mają opiekę w swych problemach, przynajmniej jest tego możność. Natomiast nazewnictwo pochodna celu, więc związki niesakramentalne. To wyjście tam, gdzie nie zadziałały już wcześniejsze metody. Tu samo nazewnictwo niczego nie sugeruje, przynajmniej nie powinno. No a jest tylko takim wyznacznikiem, że ktoś ma taki a nie inny status i może w takim gronie szukać pomocy. Złe rozumienie po nazewnictwie to takie, że nazewnictwo wpływa na rozwój związków niesakramentalnych na zasadzie ich mnożenia.Tak to niczego nie można by było nazwać po imieniu, bo zaraz by się źle kojarzyło i tworzyło zło. Tak jak szatan jest na ziemi, tak z Biblii wynika. Nie oznacza to że jego zobaczymy w postaci ludzi. Tylko że to ludzie zachowują się, jak by to on był ich panem.
Inna sprawa to czy małżeństwa w swych problemach puźniej są samodzielne. Bądź jeśli nie, to czy nie lepiej przedłużyć dla nich okres intensywnego dokształcania do trwania w związkach. Przypomnę że to jest i tak robione, poprzez uczestnicwo we mszach. A szczegółowe wskazuwki indywidualne, można uzyskać u swych kapłanów.
Przypomina mi się przy tej okazji wiara w zinstutycjonizowane opieki nad. Jakby instytucjonizm był czymś naturalnym koniecznym człowiekowi. Jest przeciwnie, to awaria u ludzi w postaci niespełnień wymusza instytucjonalizm. Ale nie jest to zasada sama w sobie, a naprawa szkód. Więc mnożenie ich pod byle pozorem, to zamiana naturalnego stylu, na sztuczny zinstytucjonalizowany. Czy stać nas na instytucjonalizm? Już dwa główne nurty Kościół i Państwo, wiele pochłaniają naszych środków. Nie są to nadmiary u wielu, a niedobory najczęściej. Dlatego ten kierunek ma ciągłe opory, by go rozwijać.
To jest tak gdy spontanicznie się podchodzi do tworzenia czegoś. Ludzie nawet za tym pójdą, lecz potem będzie to nie zawsze wykorzystane. A generuje koszty. Żyjemy na szczęście w okresie liczenia się ze wszystkim. Z tąd mniej bezmyślnych wydatków.
To tak przy okazji, nie bym miał coś przeciwko użyciu lepszych metod dokształcania się tych co się pogubili.

Ale nakreciles. To nie o nazewnictwo chodzi ale o tworzenie osobnych spotkan dla rozwodnikow zyjacych w niwych zwiazkach jak by byli najwazniejsi w Kosciele. Czy zatem opieka jaka jest Msza im nie wystarcza? Droga dla nich jest prosta slbo wrocic so malzonka albo zyc we wstrzemiezliwosci i nie potrzeba tworzyc duszpasterstw aby ta droge pokazac. Chodzenie do duszpasterstwa i trwanie nadal w grzechu smiertelnym na nic im sie zda wsakze.
Lepiej towarzysyc malzenstwa sakrame talnym w poglebianiu wiary aby do rozpadu nie doszlo.
Powyzsze nie ma nic wspolnego z kosztami


Pn lis 05, 2018 1:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 14693
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Nikt nie mówi, że są najważniejsi w Kościele, tylko ich traktowanie musi być nieco inne. Co wynika chociażby z faktu, że wielu przypadkach nie mogą przystępować do sakramentów, więc wymagają nieco innej "obsługi".

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn lis 05, 2018 1:19 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 929
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Yarpen Zirgin napisał(a):
Nikt nie mówi, że są najważniejsi w Kościele, tylko ich traktowanie musi być nieco inne. Co wynika chociażby z faktu, że wielu przypadkach nie mogą przystępować do sakramentów, więc wymagają nieco innej "obsługi".

Nie moga z wlasnego wyboru. Czemu zatem traktować ich nadzwyczajnie. Droga jest prosta porzucic grzech.
Czemu nie ma duszpasterstwa konkubinatów a rozwodników jest?
To wg mnie totalnapomyłka bo to takie przyklepywanie grzechu, grzeszcie sobie ale my was akceptujemy przyjdzie naspotkania poczytamy Pismo Swiete i bedzie fajnie:)


Pn lis 05, 2018 1:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 14693
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
- "Jeśli natomiast chodzi o te osoby, które po rozwodzie żyją w nowych związkach – musimy powiedzieć tak, (...) że Kościół je kocha, lecz one powinny widzieć i odczuć tę miłość. Wydaje mi się, że jest to wielkie zadanie parafii, wspólnoty katolickiej, by czynić to, co możliwe, żeby czuły się one kochanymi, akceptowanymi, że nie są „poza”, pomimo, że nie mogą otrzymywać rozgrzeszenia i Komunii św.: powinny widzieć, że nawet w tym stanie żyją w pełni w Kościele. Być może, skoro nie jest możliwe rozgrzeszenie w Spowiedzi św., to jednak możliwy jest stały kontakt z kapłanem, kierownikiem duchowym, jest to bardzo ważne, aby mogły dostrzec, że im się towarzyszy, że są prowadzeni. Bardzo jest też ważne, aby odczuwały, że Eucharystia jest prawdziwa, że się w niej uczestniczy, jeśli wchodzi się rzeczywiście w komunię z Ciałem Chrystusa. Nawet bez „cielesnego” przyjmowania Sakramentu, możemy być zjednoczeni z Chrystusem w Jego Ciele. Ważne jest, aby to było zrozumiane. Jest ważne, aby rzeczywiście znalazły możliwość życia życiem wiary, ze Słowem Bożym, z komunią Kościoła i mogły widzieć, że ich cierpienie jest darem dla Kościoła, ponieważ w ten sposób służą wszystkim także, aby bronić stabilności miłości, małżeństwa, i że to cierpienie jest nie tylko udręką fizyczną i psychiczną, ale jest również cierpieniem we wspólnocie Kościoła na rzecz wielkich wartości naszej wiary. Myślę, że ich cierpienie, jeśli jest naprawdę przyjęte wewnętrznie, jest darem dla Kościoła. Muszą o tym wiedzieć, że właśnie w ten sposób służą Kościołowi, że są w sercu Kościoła"...

Benedykt XVI
VII Światowe Spotkanie Rodzin
Mediolan, 2.06.2013 r.
Wieczór świadectw

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn lis 05, 2018 1:51 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 929
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Yarpen Zirgin napisał(a):
- "Jeśli natomiast chodzi o te osoby, które po rozwodzie żyją w nowych związkach – musimy powiedzieć tak, (...) że Kościół je kocha, lecz one powinny widzieć i odczuć tę miłość. Wydaje mi się, że jest to wielkie zadanie parafii, wspólnoty katolickiej, by czynić to, co możliwe, żeby czuły się one kochanymi, akceptowanymi, że nie są „poza”, pomimo, że nie mogą otrzymywać rozgrzeszenia i Komunii św.: powinny widzieć, że nawet w tym stanie żyją w pełni w Kościele. Być może, skoro nie jest możliwe rozgrzeszenie w Spowiedzi św., to jednak możliwy jest stały kontakt z kapłanem, kierownikiem duchowym, jest to bardzo ważne, aby mogły dostrzec, że im się towarzyszy, że są prowadzeni. Bardzo jest też ważne, aby odczuwały, że Eucharystia jest prawdziwa, że się w niej uczestniczy, jeśli wchodzi się rzeczywiście w komunię z Ciałem Chrystusa. Nawet bez „cielesnego” przyjmowania Sakramentu, możemy być zjednoczeni z Chrystusem w Jego Ciele. Ważne jest, aby to było zrozumiane. Jest ważne, aby rzeczywiście znalazły możliwość życia życiem wiary, ze Słowem Bożym, z komunią Kościoła i mogły widzieć, że ich cierpienie jest darem dla Kościoła, ponieważ w ten sposób służą wszystkim także, aby bronić stabilności miłości, małżeństwa, i że to cierpienie jest nie tylko udręką fizyczną i psychiczną, ale jest również cierpieniem we wspólnocie Kościoła na rzecz wielkich wartości naszej wiary. Myślę, że ich cierpienie, jeśli jest naprawdę przyjęte wewnętrznie, jest darem dla Kościoła. Muszą o tym wiedzieć, że właśnie w ten sposób służą Kościołowi, że są w sercu Kościoła"...

Benedykt XVI
VII Światowe Spotkanie Rodzin
Mediolan, 2.06.2013 r.
Wieczór świadectw

I co z tego wynika?
Wg mnie tylko to ze teraz juz niektore episkopaty dopuscily ich do Komunii w grzechu.
Ludzie bardziej lgneliby do Kosxiola ktorestawia twarde wymagania a nie jest rozmiekly.
Pan Jezus stawial twarde wymagania i przyciagal tlumy.
Zreszta Benedykt mowil takze ze czasy Kosciola masowego raczejminelyi wspolnota bedzie mala ale prawdziwa


Pn lis 05, 2018 2:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 14693
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Ok. Skoro uważasz, że jesteś mądrzejszy od papieża, to ja Cię nie przekonam.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn lis 05, 2018 2:11 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 929
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Yarpen Zirgin napisał(a):
Ok. Skoro uważasz, że jesteś mądrzejszy od papieża, to ja Cię nie przekonam.

Wystarczy wejśćna forum sycharu Wspolnoty Trudnych małzeństw w kryzysie. A wrecz po rozpadzie w wiekszosci Gdzie dlaludzi czekajacych wiernie w samotnosci na powrot zdradzajacego, walczacych o dochowanie przysiego jest 1 wspolnota.
A dla niesakramentalnych w kazdej diecezji dodatkowo w parafiach zakonach.
Papiez piszac te slowa mog nie miec wystarczajacej wied,y duszpastrskiej dotyczacej skali problemu i tego jak to wyglada od wewnatr,.
Ks. Dziewiecki duszpastez Sycharu takze stwierdzil ze duszpasterstwo zwiazkow nkesakramentalnych to blad i pomylka


Pn lis 05, 2018 3:54 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 660
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Wystarczy czytać Ewangelię.
Jezus przyszedł nie do zdrowych, ale do tych, którzy się źle mają. Nie po to, by powołać sprawiedliwych, ale grzeszników. Jadał z celnikami, z grzesznikami. Szukał zaginionej owcy.
Kościół, sam święty i grzeszny, winien naśladować Jezusa w jego staraniach o tych, którzy zbłądzili.
I mają oni pełne prawo do opieki duszpasterskiej, szacunku, wsparcia, towarzyszenia Kościoła. Potrzebują wiedzieć, że są częścią Kościoła. Poszukiwaną. Nieodtrącaną.


Pn lis 05, 2018 11:45 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 929
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Terremoto napisał(a):
Wystarczy czytać Ewangelię.
Jezus przyszedł nie do zdrowych, ale do tych, którzy się źle mają. Nie po to, by powołać sprawiedliwych, ale grzeszników. Jadał z celnikami, z grzesznikami. Szukał zaginionej owcy.
Kościół, sam święty i grzeszny, winien naśladować Jezusa w jego staraniach o tych, którzy zbłądzili.
I mają oni pełne prawo do opieki duszpasterskiej, szacunku, wsparcia, towarzyszenia Kościoła. Potrzebują wiedzieć, że są częścią Kościoła. Poszukiwaną. Nieodtrącaną.

Grzesznicy i celnicy sami do Pana Jezusa przychodzili nie odwrotnie.
Mi chodzi tylko o to zeby nie wywyzszać osob po rozwodzie a tworzenie takich duszpaszterst je wyeyzsza pośród innych, grup zagubionych ktore takich duszpasterstw nie maja. Jak np duszpasterstwo opuszvzonych malzonkow. To jest heroizm i tu trzeba opieki.


Wt lis 06, 2018 2:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 14693
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Zamiast komentarza:

(3): Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: (4): "Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? (5): A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona (6): i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". (7): Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. (8): Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? (9): A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam". (10): Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca".
[Biblia Tysiąclecia II, Łk 15,3-10]

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt lis 06, 2018 2:20 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5481
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
Wydaje mi się, że postawa Jana Chrzciciela (który o ile nie jest, to powinien, moim zdaniem, być patronem duszpasterstwa związków niesakramentalnych) pokazuje, że trzeba być gotowym nadstawić głowę za odwrócenie od grzechu ludzi, którzy złamali sakramentalną przysięgę małżeńską. Jednak w dzisiejszych czasach, chyba znacznie częściej niż kiedyś mamy wątpliwości, czy jakieś małżeństwo zostało zawarte w sposób ważny i też ugruntowuje się kultura, by nie wtykać nosa w nie swoje sprawy. Dlatego często milczymy, gdy widzimy niesakramentalnych, nie nadstawiamy głowy, i jako "cywile" towarzyszymy im, modląc się za nich.


Wt lis 06, 2018 3:16 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 660
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
sachol napisał(a):
Grzesznicy i celnicy sami do Pana Jezusa przychodzili nie odwrotnie.

Niekoniecznie i wystarczy poczytać Ewangelie, by znaleźć przykłady przeciwne, kiedy to Jezus przychodzi (przechodzi, powołuje itp.).
Sprawdź np. powołanie celnika Mateusza. Jezus przechodzil koło pracującego i go powołał. Nie odwrotnie, nie było tak, że Mateusz najpierw rzucił robotę, zainteresował się sam, przyszedł do Jezusa i został wybrany.
Mt 9, 9
"Odchodząc z Kafarnaum Jezus ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej, imieniem Mateusz, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On wstał i poszedł za Nim."

sachol napisał(a):
Mi chodzi tylko o to zeby nie wywyzszać osob po rozwodzie a tworzenie takich duszpaszterst je wyeyzsza pośród innych, grup zagubionych ktore takich duszpasterstw nie maja. Jak np duszpasterstwo opuszvzonych malzonkow. To jest heroizm i tu trzeba opieki.

Nikt ich nie wywyższa ( to jest Twój subiektywny odbior, nie uogólniaj), tylko daje szansę i opiekę. Owszem, fakt, możliwe, że za mało jest troski o tych porzuconych a heroicznych. Wniosek pozytywny: postulować (konkretnie i w realu, a nie na forach) większą opiekę nad porzuconymi, a nie (negatywnie) atakować duszpasterstwa związków niesakramentalnych jako niepotrzebne, błędne itd.


Wt lis 06, 2018 5:48 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 660
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duszpasterstwo zwiazkow niesakramentalnych
sachol napisał(a):
Grzesznicy i celnicy sami do Pana Jezusa przychodzili nie odwrotnie.

Owszem, bywało i tak, że przychodzili.
W związku z czym należy się bardzoa bardzo cieszyć, że do kościoła// do Kościoła i do duszpasterstw im dedykowanych przychodzą Ci w nieuregulowanych sytuacjach co do małżeństwa. Grzesznicy, owszem.
I Pan Bóg ich do siebie pociąga. Sami z siebie nie potrafiliby. To łaska.

Nawiasem, tak Ty jak i ja jesteśmy grzesznikami.


Wt lis 06, 2018 5:57 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot], Michael_777 i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL