Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn gru 17, 2018 5:13 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami. 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 537
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
gabbar napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Gdy do nich jeździłam -to i gotuje i sprzątam i ,ojcu usługuje na każdym roku ,nawet skarpety mu piorę ,łóżko ściele ,kąpiel szykuje ..nawet mu herbatę cukrem posłodzę .a i tak jestem traktowana jak popychadło ..dlatego z tym kończę ,nie będę więcej ich odwiedzać jeśli nie zaczną mnie szanować.
absolutnie musisz z tym skończyć. Dla własnego zdrowia. Wręcz nalegam i proszę cię.
Jesteś cudowną, silną, młodą kobietą. Jesteś świadoma zła i patologii jakie cię spotkały; wiesz jak to dużo - aby nie powielać tego w swoim życiu?!
Natalia22 napisał(a):
Tak miałam żal do Boga ,nie zawsze byłam wierzącą osobą .
też bym miała, ogromny.
Natalia22 napisał(a):
że on WIE WSZYSTKO ,
całe szczęście, że On wie wszystko, można nic nie mówić i tak trwać w milczeniu przed Nim, można ryczeć, można mieć żal i wołać o uzdrowienie.
Natalia22 będę się za ciebie modlić
Natalia22 napisał(a):
i chciałam prosić Boga o oczyszczenie mojej duszy ,odnowienie mojego ducha o lepszą przyszłosc ..o spokojny sen ,o to żeby był przy mnie i uzdrowił to co kiedyś zostało we mnie zniszczone przez moich najbliższych skoro ani lekarz ani ja nie potrafię tego dokonać.
o to wszystko.



Wiem że muszę z tym skończyć ,cały czas miałam jakąś nadzieje że może jednak nasze relacje się poprawią ,że się jakoś dogadamy.. ale za każdym razem gdy u nich jestem nie czuje z ich strony nawet krzty wdzięczność za moją pomoc ..mój ojciec w ogóle mnie nie szanuje ,wciąż poniża ostatnio nawet nie odpowiadała mu kolacja którą dla niego zrobiłam ..było tylko ` jak mi te jedzenie zrobiłaś? nawet tego nie potrafisz zrobić ? pomidory powinien być na osobnym talerzyku a nie koło kanapek ,wiesz że nie jadam margaryny ? zabierz mi to z skąd i zrób jeszcze raz. jak będziesz miała chłopa to nawet miesiąca z tobą nie wytrzyma ,prędzej Cie z domu wypieprzy bo żadnego pożytku z Ciebie nie mam. albo jak ty myjesz ten naczynia ?wiesz że się korków ze zlewu nie wyciąga (co usłyszałam pierwszy raz od wielu lat ) mam ci instrukcje korzystania ze zlewu rozpisać? czy to dla ciebie zbyt skompilowane i trudne do zrozumienia ?

przy ostatniej wizycie ` byłam o 20 u koleżanki z którą się bliżej trzymałam jak mieszkałam jeszcze z rodziną `dostałam telefon od niego ` a gdzie ty się szfendasz ? wiesz że jest pora mojej kolacji ? dlaczego nie mam zrobione jedzenia i łóżka posłanego ? za 20 minut widzę Cie w domu żebyś zrobiła co do Ciebie należy ,przecież nie mogę isc spac po kolacji ...

czuje się jak ich służąca i popychało ..aż wsytd mi to powiedzieć ale ostatnio chciał żebym mu paznokcie od nóg popcinała -50 -letniem facetowi który jest całkowicie sprawny i przy własnych siłach umysłowych


z mamą nie jest w ogóle lepiej `jak miałam faceta który mnie źle traktował to tkwiłam w tej ralacji słuchając tego co matka mi tłucze do głowy `faceci nie są od kochania tylko od seksu ,jak mu sama nie dasz to Cie siłą wezmie ,będzie Cie używał ile wlezie ..na co trzymasz tą cnotkę ?dla robaków ?żaden się z Tobą nie ożeni jak mu dasz.
nawet jak jej powiedziałam że siłą próbował mnie do łóżka zaciągnąć `to zrzuciła wszystko na mnie `że mam mu głowy nie zawracac bo on potrzebuje kobiety ,że jestem niedojrzała ,głupia ..nawet mi powiedziała jak cie zgłwaci i będziesz z nim to nie będziesz mogła sie bronic..
ojciec potem sie wtrącił do rozmowy że zachowuje sie jak zakonica a ten mój facet to pewnie to burdelu już dawno chodzi skoro sama mu dac nie chce.

Przepraszam ale musiałam Ci to zobrazować -jak to z bliska wygląda.


N lis 06, 2016 2:34 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 537
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Metanoja napisał(a):
Natalia, ja też będę pamiętać w modlitwie.
Bardzo Cię proszę, pomyśl, ułóż i wyślij mi swoją intencję modlitewną na prywatną wiadomość (mogę Ci w tym pomóc), a ja ją wtedy złożę (a także mogę składać dość często) do księdza kapucyna, który prowadzi grupę Ojca Pio w Gdańsku. Zostanie w tej intencji odprawione nabożeństwo i odprawiona Msza św. przez wstawiennictwo św. Ojca Pio.



Oj dziękuje Ci bardzo za tą propozycje -ale sama nie wiem jak miałabym coś takiego ułożyć ,nie znam się na tym .Byłabym Ci wdzięczna za jakąkolwiek pomoc w tym .Te intencyjne modlitewne którą sama znam są napisane takim podniosłym i ojczystym językiem ,pięknie się jej czyta .ale sama bym raczej czegoś takiego nie stworzyła.


N lis 06, 2016 2:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Natalia22 napisał(a):
Metanoja napisał(a):
Natalia, ja też będę pamiętać w modlitwie.
Bardzo Cię proszę, pomyśl, ułóż i wyślij mi swoją intencję modlitewną na prywatną wiadomość (mogę Ci w tym pomóc), a ja ją wtedy złożę (a także mogę składać dość często) do księdza kapucyna, który prowadzi grupę Ojca Pio w Gdańsku. Zostanie w tej intencji odprawione nabożeństwo i odprawiona Msza św. przez wstawiennictwo św. Ojca Pio.



Oj dziękuje Ci bardzo za tą propozycje -ale sama nie wiem jak miałabym coś takiego ułożyć ,nie znam się na tym .Byłabym Ci wdzięczna za jakąkolwiek pomoc w tym .Te intencyjne modlitewne którą sama znam są napisane takim podniosłym i ojczystym językiem ,pięknie się jej czyta .ale sama bym raczej czegoś takiego nie stworzyła.


Ok, Natalio, rozumiem jak najbardziej, że jest Ci trudno, bo przecież sama o tym pisałaś. Więc może ja sformułuję tę intencję jakoś, a Ty ją albo zaakceptujesz, albo zmodyfikujesz.

Skorzystam z tego, co wylało się z Twojego serca w pierwszym poście tego wątku :-D
czyli tego:
Cytuj:
Chciałam to z Siebie wyrzucić bo tego potrzebowałam ..i chciałam prosić Boga o oczyszczenie mojej duszy ,odnowienie mojego ducha o lepszą przyszłosc ..o spokojny sen ,o to żeby był przy mnie i uzdrowił to co kiedyś zostało we mnie zniszczone przez moich najbliższych skoro ani lekarz ani ja nie potrafię tego dokonać.


Oto propozycja treść intencji:
Panie Jezu, proszę Cię przez wstawiennictwo św. Ojca Pio, abyś dotknął, uleczył i uzdrowił zranione od dzieciństwa serce Natalii, zalał Ją swoją miłością i sprawił, by nie potrafiła się przed nią obronić, uzdolnił ją do przebaczenia sobie i krzywdzicielom, napełnił Jej serce miłością, uzdolnił do kochania samej siebie i bliźnich, odnowił jej ducha, dał jej spokojny sen, zatroszczył się o dobrą przyszłość dla niej. Ufam, że to uczynisz, gdyż Sam zapewniasz o tym, że "Nie złamiesz trzciny nadłamanej i nie zagasisz knotka o nikłym płomyku", a taką osobą jest właśnie Natalia, za którą się wstawiam. św. Ojcze Pio proszę Cię o stałą opiekę nad Natalią.

Lub wersja osobista:

Panie Jezu, proszę Cię przez wstawiennictwo św. Ojca Pio, abyś dotknął, uleczył i uzdrowił moje zranione od dzieciństwa serce, zalał Mnie swoją miłością i sprawił, bym nie potrafiła się przed nią obronić, uzdolnił mnie do przebaczenia sobie i krzywdzicielom, napełnił moje serce miłością, uzdolnił mnie do kochania samej siebie i bliźnich, odnowił mojego ducha, dał mi spokojny sen, zatroszczył się o dobrą przyszłość dla mnie. Ufam, że to uczynisz, gdyż Sam zapewniasz o tym, że "Nie złamiesz trzciny nadłamanej i nie zagasisz knotka o nikłym płomyku", bo tak się właśnie czuję. Św. Ojcze Pio proszę Cię o stałą opiekę nade mna. Natalia

I jak? Pasuje? Jak chcesz, to zmieć coś, bo to Twoja intencja, a ja tylko pomagam, bo sama tak bym się za Ciebie właśnie pomodliła. I zdecyduj, którą wersję mam przedstawić księdzu na nabożeństwo i jako intencję Mszy św.

Pozdrawiam

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


N lis 06, 2016 3:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 537
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Metanoja napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Metanoja napisał(a):
Natalia, ja też będę pamiętać w modlitwie.
Bardzo Cię proszę, pomyśl, ułóż i wyślij mi swoją intencję modlitewną na prywatną wiadomość (mogę Ci w tym pomóc), a ja ją wtedy złożę (a także mogę składać dość często) do księdza kapucyna, który prowadzi grupę Ojca Pio w Gdańsku. Zostanie w tej intencji odprawione nabożeństwo i odprawiona Msza św. przez wstawiennictwo św. Ojca Pio.



Oj dziękuje Ci bardzo za tą propozycje -ale sama nie wiem jak miałabym coś takiego ułożyć ,nie znam się na tym .Byłabym Ci wdzięczna za jakąkolwiek pomoc w tym .Te intencyjne modlitewne którą sama znam są napisane takim podniosłym i ojczystym językiem ,pięknie się jej czyta .ale sama bym raczej czegoś takiego nie stworzyła.


Ok, Natalio, rozumiem jak najbardziej, że jest Ci trudno, bo przecież sama o tym pisałaś. Więc może ja sformułuję tę intencję jakoś, a Ty ją albo zaakceptujesz, albo zmodyfikujesz.

Skorzystam z tego, co wylało się z Twojego serca w pierwszym poście tego wątku :-D
czyli tego:
Cytuj:
Chciałam to z Siebie wyrzucić bo tego potrzebowałam ..i chciałam prosić Boga o oczyszczenie mojej duszy ,odnowienie mojego ducha o lepszą przyszłosc ..o spokojny sen ,o to żeby był przy mnie i uzdrowił to co kiedyś zostało we mnie zniszczone przez moich najbliższych skoro ani lekarz ani ja nie potrafię tego dokonać.


Oto propozycja treść intencji:
Panie Jezu, proszę Cię przez wstawiennictwo św. Ojca Pio, abyś dotknął, uleczył i uzdrowił zranione od dzieciństwa serce Natalii, zalał Ją swoją miłością i sprawił, by nie potrafiła się przed nią obronić, uzdolnił ją do przebaczenia sobie i krzywdzicielom, napełnił Jej serce miłością, uzdolnił do kochania samej siebie i bliźnich, odnowił jej ducha, dał jej spokojny sen, zatroszczył się o dobrą przyszłość dla niej. Ufam, że to uczynisz, gdyż Sam zapewniasz o tym, że "Nie złamiesz trzciny nadłamanej i nie zagasisz knotka o nikłym płomyku", a taką osobą jest właśnie Natalia, za którą się wstawiam. św. Ojcze Pio proszę Cię o stałą opiekę nad Natalią.

Lub wersja osobista:

Panie Jezu, proszę Cię przez wstawiennictwo św. Ojca Pio, abyś dotknął, uleczył i uzdrowił moje zranione od dzieciństwa serce, zalał Mnie swoją miłością i sprawił, bym nie potrafiła się przed nią obronić, uzdolnił mnie do przebaczenia sobie i krzywdzicielom, napełnił moje serce miłością, uzdolnił mnie do kochania samej siebie i bliźnich, odnowił mojego ducha, dał mi spokojny sen, zatroszczył się o dobrą przyszłość dla mnie. Ufam, że to uczynisz, gdyż Sam zapewniasz o tym, że "Nie złamiesz trzciny nadłamanej i nie zagasisz knotka o nikłym płomyku", bo tak się właśnie czuję. Św. Ojcze Pio proszę Cię o stałą opiekę nade mna. Natalia

I jak? Pasuje? Jak chcesz, to zmieć coś, bo to Twoja intencja, a ja tylko pomagam, bo sama tak bym się za Ciebie właśnie pomodliła. I zdecyduj, którą wersję mam przedstawić księdzu na nabożeństwo i jako intencję Mszy św.

Pozdrawiam


Pięknie to napisałaś naprawdę ,ale myślę że wersja osobista jest jednak lepsza ;)W pierwszym poście faktycznie trochę popłynęłam ale to przez silne emocje które odczuwałam przed czas jego pisania .Mogłabyś jeszcze dopisać coś w tej intencji o odczuwaniu Bożej obecność Chrystusa w moim życiu ,jego czuwaniu nade mną i wdzięczność którą czuje za to że nigdy się nie poddał w szukaniu odpowiedniej drogi do mojego serca że mimo mojego zwątpienia w jego dobroć i miłość ,i żalu jakiego odczuwałam potrafił do mnie dotrzeć. i przełamać wszelkie bariery i zahamowania które we mnie tkwiły .

Bardzo Ci dziękuje że to dla mnie robisz ,chociaż się nie znamy dla mnie to naprawdę wiele znaczy :)


N lis 06, 2016 7:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Natalia, przygotowałam już ostateczną intencję, którą powierzę księdzu opiekującemu się Grupą Ojca Pio:

Panie Jezu, jestem Ci wdzięczna, że nigdy nie poddałeś się w szukaniu odpowiedniej drogi do mojego serca i że mimo mojego zwątpienia w Twoją dobroć i miłość, i żalu jakiego odczuwałam, potrafiłeś do mnie dotrzeć i przełamać wszelkie bariery i zahamowania, które we mnie tkwiły. Proszę Cię Panie Jezu, przez wstawiennictwo św. Ojca Pio, abyś dotknął, uleczył i uzdrowił moje zranione od dzieciństwa serce, zalał Mnie swoją miłością i sprawił, bym nie potrafiła się przed nią obronić, uzdolnił mnie do przebaczenia sobie i krzywdzicielom, napełnił moje serce miłością, uzdolnił mnie do kochania samej siebie i bliźnich, odnowił mojego ducha, dał mi spokojny sen, zatroszczył się o dobrą przyszłość dla mnie. Ufam, że to uczynisz, gdyż Sam zapewniasz o tym, że "Nie złamiesz trzciny nadłamanej i nie zagasisz knotka o nikłym płomyku", bo tak się właśnie czuję. Proszę Cię o łaskę odczuwania Twojej obecności w moim życiu, Twojego czuwania nade mną. Św. Ojcze Pio proszę Cię o stałą opiekę nade mną. Natalia


Cytuj:
Bardzo Ci dziękuje że to dla mnie robisz ,chociaż się nie znamy dla mnie to naprawdę wiele znaczy :)


Domyślam się.
Natalio, więc ja tę intencję powierzę księdzu. Jeśli chcesz (ja chcę tego), to będę ją ponawiała. Jak uważasz?
Skoro już mamy sformułowaną intencję, która jest zgodna z Twoim pragnieniem serca :-D , to mam do Ciebie dwie prośby:
Jedna jest taka, byś codziennie się tym próbowała modlić, czytając to, do czasu aż stwierdzisz, że trzeba to zmodyfikować. Możemy się tak umówić? :-D
Druga prośba jest taka, żebyś Ty sama poszukała świątyni w swoim mieście (a w każdej są nabożeństwa za pośrednictwem świętych lub do Matki Bożej Nieustającej Pomocy (tu trzeba zmodyfikować intencję :D ) i również składała na karteczkach te intencje. Te modlitwy są Tobie na pewno potrzebne!

I bardzo Cię proszę o świadectwo, jeśli rozeznasz, że są owoce tej modlitwy!
Pozdrawiam

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


N lis 06, 2016 7:41 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt lut 10, 2015 10:15 pm
Posty: 19
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Droga Natalio, wiem co czujesz. Moje dzieciństwo wyglądało podobnie, ojciec alkoholik i do tego damski bokser. Nie chcę dokładnie opisywać przez co przeszłyśmy z moją mamą, depresje, stany lękowe, myśli samobójcze...skąd ja to znam? Jest ratunek i jest to RÓŻANIEC. Nie wiem czy wiesz, ale ma on OGROMNĄ MOC. Ludzie często nie doceniają tego. Gorąco Cię zachęcam do Nowenny Pompejańskiej przez którą Matka Boża zsyła ogrom Bożych łask. Wejdź sobie na stronę http://pompejanska.rosemaria.pl poczytaj o świadectwach osób tak skrzywdzonych przez życie jak ty, o tym jak Matka Boża ich uleczyła. Jeżeli naprawdę szukasz ratunku to już dziś chwytaj za różaniec i zacznij odmawiać tą Nowennę a zobaczysz jak ona Cię zmieni, jaki spokój wprowadzi w twoje życie. Daj się porwać Bożej miłości. :-)


N lis 06, 2016 8:01 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 537
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Metanoja napisał(a):
Natalia, przygotowałam już ostateczną intencję, którą powierzę księdzu opiekującemu się Grupą Ojca Pio:

Panie Jezu, jestem Ci wdzięczna, że nigdy nie poddałeś się w szukaniu odpowiedniej drogi do mojego serca i że mimo mojego zwątpienia w Twoją dobroć i miłość, i żalu jakiego odczuwałam, potrafiłeś do mnie dotrzeć i przełamać wszelkie bariery i zahamowania, które we mnie tkwiły. Proszę Cię Panie Jezu, przez wstawiennictwo św. Ojca Pio, abyś dotknął, uleczył i uzdrowił moje zranione od dzieciństwa serce, zalał Mnie swoją miłością i sprawił, bym nie potrafiła się przed nią obronić, uzdolnił mnie do przebaczenia sobie i krzywdzicielom, napełnił moje serce miłością, uzdolnił mnie do kochania samej siebie i bliźnich, odnowił mojego ducha, dał mi spokojny sen, zatroszczył się o dobrą przyszłość dla mnie. Ufam, że to uczynisz, gdyż Sam zapewniasz o tym, że "Nie złamiesz trzciny nadłamanej i nie zagasisz knotka o nikłym płomyku", bo tak się właśnie czuję. Proszę Cię o łaskę odczuwania Twojej obecności w moim życiu, Twojego czuwania nade mną. Św. Ojcze Pio proszę Cię o stałą opiekę nade mną. Natalia


Cytuj:
Bardzo Ci dziękuje że to dla mnie robisz ,chociaż się nie znamy dla mnie to naprawdę wiele znaczy :)


Domyślam się.
Natalio, więc ja tę intencję powierzę księdzu. Jeśli chcesz (ja chcę tego), to będę ją ponawiała. Jak uważasz?
Skoro już mamy sformułowaną intencję, która jest zgodna z Twoim pragnieniem serca :-D , to mam do Ciebie dwie prośby:
Jedna jest taka, byś codziennie się tym próbowała modlić, czytając to, do czasu aż stwierdzisz, że trzeba to zmodyfikować. Możemy się tak umówić? :-D
Druga prośba jest taka, żebyś Ty sama poszukała świątyni w swoim mieście (a w każdej są nabożeństwa za pośrednictwem świętych lub do Matki Bożej Nieustającej Pomocy (tu trzeba zmodyfikować intencję :D ) i również składała na karteczkach te intencje. Te modlitwy są Tobie na pewno potrzebne!

I bardzo Cię proszę o świadectwo, jeśli rozeznasz, że są owoce tej modlitwy!
Pozdrawiam


Tak ,jak najbardziej ..jeśli uważasz że to będzie dla mnie pomocne to zgadzam się nie będę miała nic przeciwko.:) A co do modlitwy to odmawiam codzienne Nowenna Matki Bożej Rozwiązującej Węzy w tej sprawie na różańcu ,uspokaja mnie rozmową z Matką i czuje w ten sposób jej matczyną miłość . Więc mogłabym dołożyć do tego ta intencją którą razem ułożyłyśmy .Myślałam też o nowennie pompejańskiej bo podobno ma większą moc sprawczą.

A co do świątyni -to mam swój kościół niedaleko mojego osiedla więc może coś w tym kierunku mogłabym zrobić .Wiem ze w środy jest odmawiana `nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy..Więc przejdę się do księdza -chociaż mam lekkie obawy czy będzie chciał się zainteresować moją sprawą i mi pomóc i trochę się krępuje ..

Pozdrawiam Cie również. Niech Pan będzie z Tobą.


N lis 06, 2016 8:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Intencja już poszła :-D
Nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy super sprawa!!! Zwłaszcza, że najprawdopodobniej zaraz potem jest odprawiana Msza św. w tych właśnie intencjach!!! Możesz ją dać anonimowo. Spróbuj najpierw wyczuć księdza, gdyż nie każdy ma w sobie takiego ducha, by się "przejąć". Dobrze by było właśnie, gdybyś znalazła sobie takiego księdza, u którego mogłabyś się spowiadać... a który by wiedział o Twoich zranieniach i tym, że miewasz depresje....Osobiście uważam, że spowiadanie się w depresji jest niemożliwe....Może bardziej spowiedź jako rozmowa wtedy.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


N lis 06, 2016 9:28 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 13, 2013 12:39 am
Posty: 527
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Natalia22
Współczuję szczerze takiego dzieciństwa i takich rodziców. Jednak musisz pamiętać, że ich też Bóg kocha i też czeka na ich nawrócenie. Wybacz im w sercu a jeśli ciężko, to proś Jezusa o łaskę przebaczenia. Być może właśnie przez Ciebie Bóg chce dokonać zbawienia Twojej zagubionej rodziny. Być może będziesz właśnie jedyną osobą walczacą o ich dusze koronką do Bożego Miłosierdzia kiedy będą już na łożu śmierci. Dlatego nie pal mostów za sobą, nie unoś się dumą. Ogranicz wizyty, nie pozwalaj aby cię nie szanowano. Nie pozwalaj aby deptano Twoją godność dziecka Bożego.
Ale mimo wszystko gdy tylko rodzice będą faktycznie w potrzebie - pomóż im.

Co sie stało że sie nawróciłaś i już wierzysz w Jezusa, w Maryję? Czy byłaś / chodzisz regularnie do spowiedzi od czasu nawrócenia?


Pn lis 07, 2016 2:46 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Myślę że powinnaś zerwać relacje z rodzicami, jeśli oni tylko na złe Ci sprowadzają. no i jak z zyciem Sakramentalnym u Ciebie?


Pn lis 07, 2016 7:52 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 537
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Szczęść Boże .

Dawno mnie tutaj nie było więc postanowiłam że się odezwę w tym wątku żeby powiedzieć wam co u mnie .Kontakt z rodzicami mam minimalny ,rzadko jeżdżę do swojego domu rodzinnego ..jedynie czasem rozmawiam z mamą przez telefon gdyż wiem że potrzebuje mojego wsparcia ze względu na swoje problemy małżeńskie . Oczywiście moja decyzja o ograniczeniu moich przyjazdów nie była dla rodziców łatwa do przyjęcia -ojciec już z tego względu wykluczył mnie z rodziny, masa wyrzutów ,prezencji z jego strony ..ostatnio stwierdził że mnie zjebie jak psa -gdy z łaski swojej nie przyjadę do domu w odwiedziny . Dostaje od niego non stop jakieś wiadomość jaką jestem niewdzięczna córką i robię z niego gnoja bo on tylko kilka razy mnie przełożył przez kolano jak byłam dzieckiem,po jednej z naszych rozmów telefonicznych był oburzony moim zachowaniem jak mogłam rozłączyć się z nim przez telefon po tym jak stwierdził że ma tępą i wykolejoną córkę -bo on jako ojciec ma prawo mi powiedzieć co o mnie myśli a ja jako córką powinnam to wysłuchać i pewnie przyznać mu racje . Oczekuje ode mnie codzienny telefonów ,wiadomość piszę do niego co drugi -trzeci dzień ale mam też swoje życie i chciałabym zacząć egzystować samodzielnie bez niego a czuje się jakby się na mnie uwieszał i oczekiwał ciągłych zapewnień że jest dla mnie ważny -a jak tego nie robię to mi zarzuca że go nie kocham ,opuszczam ,że sobie nowego ojca pewnie znalazłam, że pewnie mnie nie obchodzi -rozmawiałam o tym z terapeutą do którego uczęszczam i stwierdzała że moje relacja z ojcem jest (kazirodcza ) i on zachowuje się jak mój chłopak a nie ojciec bo moja relacja z nim jest znacznie bliższa i intymniejsza niż pomiędzy nim a moją matką. Już dawno to wszystko zauważyłam ..


Jest ciężko ,bardzo ciężko ..czuje się wykończona emocjonalnie ,nie potrafię pomóc moim rodzicom ,nie znam się na tym jak i nie mam siły wypełniać tej pustki w życiu której doświadczają. Mama przerzuca swoje trudne emocje na moją osobą gdy jej relacje z mężem się nie układają ,ojciec zarzuca mi brak zainteresowania i miłość ..raz mnie poniża i wyzywa a potem wmawia mi że jestem jego kochaną córeczką .ca za ironia ..


Cz mar 23, 2017 7:00 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 537
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
sachol napisał(a):
Myślę że powinnaś zerwać relacje z rodzicami, jeśli oni tylko na złe Ci sprowadzają. no i jak z zyciem Sakramentalnym u Ciebie?


Zerwać? właśnie terapeutka też mi to sugerowała ,nawet abym zmieniła numer telefonu i nie czytała wiadomość od ojca ani nie odbierała telefonów od matki ,ale ja nie wiem czy to wszystko musi tak wyglądać .Wiem że jak to zrobię to pozostawię ich samym sobą ,boje się zwłaszcza o mamę, nie wiem jak sobie beze mnie poradzi ,nie żyje w całkowitym spokój wiedząc że tam dzieje się tak źle.

Co do życia sakramentalnego -to regularnie chodzę do spowiedzi i komunii Św.


Cz mar 23, 2017 7:12 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
Natalia22 napisał(a):
sachol napisał(a):
Myślę że powinnaś zerwać relacje z rodzicami, jeśli oni tylko na złe Ci sprowadzają. no i jak z zyciem Sakramentalnym u Ciebie?


Zerwać? właśnie terapeutka też mi to sugerowała ,nawet abym zmieniła numer telefonu i nie czytała wiadomość od ojca ani nie odbierała telefonów od matki ,ale ja nie wiem czy to wszystko musi tak wyglądać .Wiem że jak to zrobię to pozostawię ich samym sobą ,boje się zwłaszcza o mamę, nie wiem jak sobie beze mnie poradzi ,nie żyje w całkowitym spokój wiedząc że tam dzieje się tak źle.


Owszem musi na ich zyczenie, Ty nie jesteś od rozwiazywania ich problemow czy tez ratowaniai ch małżeństwa.

Polecam w tym temacie konfernecje Ojca Szustaka o rodzcach.
https://www.youtube.com/watch?v=7Bh6AuS-7cA


Cz mar 23, 2017 8:37 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 537
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
sachol napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
sachol napisał(a):
Myślę że powinnaś zerwać relacje z rodzicami, jeśli oni tylko na złe Ci sprowadzają. no i jak z zyciem Sakramentalnym u Ciebie?


Zerwać? właśnie terapeutka też mi to sugerowała ,nawet abym zmieniła numer telefonu i nie czytała wiadomość od ojca ani nie odbierała telefonów od matki ,ale ja nie wiem czy to wszystko musi tak wyglądać .Wiem że jak to zrobię to pozostawię ich samym sobą ,boje się zwłaszcza o mamę, nie wiem jak sobie beze mnie poradzi ,nie żyje w całkowitym spokój wiedząc że tam dzieje się tak źle.


Owszem musi na ich zyczenie, Ty nie jesteś od rozwiazywania ich problemow czy tez ratowaniai ch małżeństwa.

Polecam w tym temacie konfernecje Ojca Szustaka o rodzcach.
https://www.youtube.com/watch?v=7Bh6AuS-7cA



Dziękuje za tą konferencją którą mi pokazałaś ,słuchałam już jej kiedyś ;)

Wiem też że nie jestem odpowiedzialna za ratowanie ich małżeństwa ale jakoś ciężko mi się przyglądać jak moja rodzina się rozsypuje.. zresztą ja chyba nigdy prawdziwej rodziny nie miałam ,nie pogodziłam się chyba z tym jeszcze dostatecznie .


Śr mar 29, 2017 12:04 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chciałam to z Siebie wyrzucić przed Bogiem i przed wami.
zatem sluchaj tyle razy aż zrozumiesz i przełożysz treści na swoje zycie. We wszystkim nam jest ciężko. Nie jesteś odpowiedzialna za zycie swoich rodziców. Niestety czasem nic nie można rozbić. A rozwiazaniem jest sieodciąc. Odejscie psychiczne od rodziny jest kluczowe


Śr mar 29, 2017 9:35 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL