Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 16, 2019 1:20 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 714 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 48  Następna strona
 Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Nie bardzo rozumiem o co pytasz. Czy co jest aktualne?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So cze 09, 2012 7:16 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Spieszylam sie i pisalam skrotowo. Chodzilo mi glownie o to czy z tym skonczeniem swiata jest aktualne. Bo normalnie to tylko Bog zna jego czas, ale piszac o naturalnym skonczeniu ziemii, za iles lat przy supernowoczesnych metodach badawczych ludzie mogliby dojsc kiedy zasoby ziemii sie wyczerpia.

Poza tym nasunela mi sie jeszcze jedna mysl. W Starym Testamencie skladano ofiary Bogu. W nowym Jezus powiedzial, ze nie przyszedl zniesc prawa, ale je wypelnic. Czy jedno z drugiego nie wynika?
Czy po ofierze Jezusa dalej czlowiek jest zlym stworzeniem?


So cze 09, 2012 7:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 09, 2010 5:54 pm
Posty: 1063
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Protestujacy
juz nie wnikam ile bylo opisow stworzenia swiata, edenu i czlowieka, bo sie pogubie.
Joanno może być zupełnie odwrotnie. Jeżeli chcesz coś poznać i zrozumieć musisz się zagłębiać.
Twoje kolejne pytanie jest następnym przykładem, że nie zwracasz uwagi na szczegóły.
Ludzkość, ogólnie rzeczywiście w oczach Boga stała się zła (było to przed potopem, a potop był następstwem takiej oceny), ale chyba przeoczyłaś (Rdz 6:8 [Tyś])Tylko Noe znalazł upodobanie w oczach Boga.
joannabw napisał(a):
za iles lat przy supernowoczesnych metodach badawczych ludzie mogliby dojsc kiedy zasoby ziemii sie wyczerpia
To akurat jest dla mnie trochę "pisaniem na wodzie" (pamiętaj o wykorzystaniu, co raz to nowych zasobów no i poszukiwaniach w kosmosie).
Cytuj:
Czy po ofierze Jezusa dalej czlowiek jest zlym stworzeniem?
Do dopowiedzi na to pytanie to nawet Biblia i religia chyba nie jest konieczna.


N cze 10, 2012 6:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Spieszylam sie i pisalam skrotowo. Chodzilo mi glownie o to czy z tym skonczeniem swiata jest aktualne. Bo normalnie to tylko Bog zna jego czas, ale piszac o naturalnym skonczeniu ziemii, za iles lat przy supernowoczesnych metodach badawczych ludzie mogliby dojsc kiedy zasoby ziemii sie wyczerpia.
Joanno, sądzę że zbyt szybko - wychodząc z obietnicy ze więcej nie będzie Potopu - wyciągnęłaś wniosek iż jest to obietnica że świat się skończy jak "ziemia się wyczerpie".
W Piśmie brak jest informacji kiedy i jak skończą się dzieje.

Czy człowiek jest z natury zły? Nie do końca. Jego natura jest zraniona przez grzech pierworodny - i w tym sensie z natury jest grzeszny.
Z drugiej strony podobny jest do Boga - i w tym sensie w jego naturze jest być z Bogiem (potocznie "w Niebie").

Cytuj:
Czy to wszystko jest aktualne? Jesli nie to dlaczego katolicy dalej czytaja w kosciele ksiegi Starego Testamentu?
(...)
Poza tym nasunela mi sie jeszcze jedna mysl. W Starym Testamencie skladano ofiary Bogu. W nowym Jezus powiedzial, ze nie przyszedl zniesc prawa, ale je wypelnic. Czy jedno z drugiego nie wynika?

To trochę szerszy temat, ale spróbujmy:
Na początek warto sprecyzować, co rozumiemy przez „obowiązywanie Starego Testamentu”
Czy pytamy o:
  • Obowiązywanie Prawa Mojżeszowego?
  • Podleganie nakazom moralnym?
  • Konieczność czynienia dobrych czynów?
  • Jedzenie wieprzowiny, święcenie soboty, kamienowanie odstępców, zakaz czynienia wszelkich wizerunków, stosowanie obmyć opisanych w II i IV księdze mojżeszowej (kilkaset nakazów!)?
W zależności od tego które z powyższych kwestii rozumiemy jako „obowiązywanie Starego Testamentu” odpowiedź może być znacząco inna. W Nowym Testamencie są dwa rodzaje wypowiedzi na temat starego Prawa, pozornie wyglądające na sprzeczne. Jedne głoszą:
„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.”/Mt 5,17-18/
Inne oznajmiają:
„Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.” /2 Kor 5,17/ (może jeszcze więcej mówi 7 rozdział Listu do Rzymian)
Czy znaleźliśmy właśnie rozbieżność w Biblii?
Nie, oczywiście.
Ponieważ stare ofiary nie mogły zapewnić zbawienia, Jezus Chrystus sam stal się ofiarą(Hbr 9,11-12). Nie jesteśmy w stanie sami się zbawić poprzez Prawo, gdyż nikt nie jest w stanie go wypełnić (Rz 7,14-25). Człowiek osiąga zbawienie poprzez przyjęcie ofiary Jezusa, który przyjął moja karę (słusznie mi należną, gdyż wszyscy - w tym ja - zgrzeszyli (Rz 5,12) a słuszna zaplata za grzech jest śmierć (Rz 6,23))
Pismo jednak mówi że Prawo nie jest złe (Rz 7,7). Jakiego więc Prawa mamy przestrzegać, a jakie „stało się nowe”? Czy mamy przestrzegać wszystkich obmyć, rytuałów, obrzezania itd.? Oczywiście ze nie (Rz 2,25-29 Dz.Ap 15,1-12) Stare Przymierze było oparte na obrzezaniu (Dz 7,8), nowe zaś - na Krwi Jezusa (Kl. 22,20). Jezus potraktował nas w nowym Przymierzu zupełnie inaczej - zamiast „instrukcji”, litery Prawa objawił nam sens Prawa:
„Teraz zaś Prawo straciło moc nad nami, gdy umarliśmy temu, co trzymało nas w jarzmie, tak, ze możemy pełnić służbę w nowym duchu, a nie według przestarzałej litery.” /Rz 7,6/
Uczynił to rozróżnienie pomiędzy Starym a Nowym Testamentem, mówiąc:
Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. / J 15,15/
Prawo jest ważne - tak jak ważny jest przepis w instrukcji obsługi telewizora „nie dotykać cewki wysokiego napięcia” choć elektryk („zaprzyjaźniony z prądem”) wie że może jej dotknąć w urządzeniu które od 5 lat stoi nie podłączone w piwnicy (nie umiera się bowiem od dotykania cewki tylko od porażenia prądem).
Jednak kto „nie zna elektryczności” lepiej zrobi jeśli w ogóle nie będzie dotykał żadnych cewek...
Jeśli jesteśmy ludźmi Nowego Testamentu i „znamy Boga” jesteśmy podobni do tego elektryka – odwołujemy się w naszym postępowaniu bezpośrednio do „sensu” Prawa. Gdybyśmy Boga nie znali, skazani bylibyśmy (jak ludzie Starego Testamentu) na wypełnianie jego „litery”.
Nowe Prawo jest pełniejsze od starego (Mt 5,17), stare niejako się w nim zawiera. Jezus nawet częściowo tłumaczy to Stare Prawo Nowym (Mt 7,12) Dzieje się tak dlatego, iż w chrześcijaństwie nie ma „górnej granicy” moralności. Żyd w ST mógł się czuć w porządku, jeśli wypełnił Prawo (inna rzecz, czy było to możliwe). Chrześcijanin nie ma takiej poziomu aby mógł czuć się całkowicie zadowolony – nasz cel to ideał doskonalej Miłości, na znak Miłości Boga. Innymi słowy, czego byśmy nie robili, jak blisko Boga byśmy nie byli - zawsze możemy zbliżyć się jeszcze bardziej. Nie ma możliwości by chrześcijanin w pewnym momencie stwierdził „Jestem już dość blisko Boga, bliżej nie będę”.
Nowe Prawo pozbawione jest otoczki strachu - Bóg umarł za nas i nie chce nas potępić /Rz 8,34/(byłoby niemądre potępiać kogoś, kogo się za cenę własnego życia uratowało)
Powie ktoś: Wszystko dobrze, ale oczekuję jasnej odpowiedzi:

Czy Stare Prawo obowiązuje?
Pismo odpowiada że nie, ponieważ...umarliśmy (!):
„Czyż nie jest wam wiadomo, bracia - mówię przecież do tych, co Prawo znają - że Prawo ma moc nad człowiekiem, dopóki on żyje? [...] Tak i wy, bracia moi, dzięki ciału Chrystusa umarliście dla Prawa, by złączyć się z innym - z Tym, który powstał z martwych, byśmy zaczęli przynosić owoc Bogu. Jak długo bowiem wiedliśmy życie cielesne, grzeszne namiętności [pobudzane] przez Prawo działały w naszych członkach, by owoc przynosić śmierci. Teraz zaś Prawo straciło moc nad nami, gdy umarliśmy temu, co trzymało nas w jarzmie, tak, że możemy pełnić służbę w nowym duchu, a nie według przestarzałej litery.” /Rz 7,1-6/
Chrześcijanin nie musi się starać wypełnić PRZEPISÓW Prawa
„Prawo nie opiera się na wierze, lecz /mówi/: Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie. Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił” /Gal 3,12-13a/
Powinien za to- jako przyjaciel - „znać Jezusa” i postępować według Doskonalszego Prawa.
„Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne - streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.” /Rz 13,8-10/
Pismo jest nawet jeszcze bardziej stanowcze, nazywając Prawo ST „przestarzałym”:
„Gdyby bowiem owo pierwsze było bez nagany, to nie szukano by miejsca na drugie /przymierze/.
Albowiem ganiąc ich, zapowiada: Oto nadchodzą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe.
Nie takie jednak przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami, w dniu, gdym ich wziął za rękę, by wyprowadzić ich z ziemi egipskiej.
Ponieważ oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto i Ja przestałem dbać o nich, mówi Pan.[...]
Ponieważ zaś mówi o nowym, pierwsze uznał za przestarzałe; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia.”
/Hbr 8,7-9.13/
Jeśli umarliśmy z Chrystusem, Prawo nas nie obowiązuje. Jeśli nie umarliśmy z Nim, nie jesteśmy chrześcijanami:
„Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski.” /Gal 5,4/
(Można by się co Prawda zastanawiać, czy nas Prawo ST (a przynajmniej Prawo Mojżeszowe) w ogóle kiedykolwiek obowiązywało nie-Żydów, skoro Bóg kwituje jego tekst słowami: „Zapisz sobie te słowa, gdyż na podstawie tych słów zawarłem przymierze z tobą i z Izraelem.” /Wj 34,27/. Niektórzy twierdzą że uniwersalnym prawem ST są przykazania dane Noemu.)
No dobrze, ale czy to znaczy że

Stare Prawo i Dekalog nie mają znaczenia?
Mają, owszem. Jezus mówi:
„Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.” /Mt 5,17-18/
W ślad za tym tekstem pisma idzie orzeczenie Soboru Trydenckiego:
„Jeśli ktoś twierdzi, że jedynym przykazaniem Ewangelii jest obowiązek wiary, a inne obowiązki są obojętne - ani zakazane, ani nakazane, lecz dowolne - albo, że Dekalog nie dotyczy wcale chrześcijan - n.b.w.” /kan 19/

Zanim do końca się zdenerwujesz, wyjaśniam ; w Starym Prawie zawarte były trzy rodzaje nakazów:
  • moralne (np. „nie zabijaj”)
  • karne (przepisy mówiące za jakie przestępstwa jakie kary obowiązują)
  • liturgiczne (ile świecznik ma mieć świec, jak ma wyglądać ołtarz etc)
Bardzo charakterystyczna dla sprawy przestrzegania/nie przestrzegania przepisów Starego Testamentu przez chrześcijan jest kwestia mięsa ofiarowanego bożkom. W 34 rozdziale księgi wyjścia, gdzie znajduje się opis sporządzenia nowych tablic Przymierza (pierwsze rozbił Mojżesz na wieść o bałwochwalstwie ludu), w wierszu 15 poświęconym I przykazaniu czytamy: „Nie będziesz zawierał przymierzy z mieszkańcami tego kraju, aby, gdy będą uprawiać nierząd z bogami obcymi i składać ofiary bogom swoim, nie zaprosili cię do spożywania z ich ofiary.” Natomiast w Pierwszym Liście do Koryntian święty Paweł wyraźnie nie widzi w spożywaniu takiego mięsa nic zdrożnego - o ile nie gorszy się brata. Co więcej, tę zmianę stanowiska przypisuje Paweł głębszemu poznaniu istoty przykazania (choć ostrzega także przez nadmiernym nadymaniem się z tego powodu):
„Jeżeli chodzi o pokarmy składane bożkom w ofierze, to oczywiście wszyscy posiadamy wiedzę. Lecz wiedza wbija w pychę, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś wie, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy.
Jeżeli zaś ktoś miłuje Boga, ten jest również uznany przez Boga. Zatem jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, które już były bożkom złożone na ofiarę, wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga, prócz Boga jedynego. A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie - jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów - dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy.
Lecz nie wszyscy mają wiedzę. Niektórzy jeszcze do tej pory spożywają pokarmy bożkom złożone, w przekonaniu, że chodzi o bożka, i w ten sposób kala się ich słabe sumienie. A przecież pokarm nie przybliży nas do Boga. Ani nie będziemy ubożsi, gdy przestaniemy jeść, ani też jedząc nie wzrośniemy w znaczenie. Baczcie jednak, aby to wasze prawo /do takiego postępowania/ nie stało się dla słabych powodem do zgorszenia.
Gdyby bowiem ujrzał ktoś ciebie, oświeconego wiedzą, jak zasiadasz do uczty bałwochwalczej, czyżby to nie skłoniło również kogoś słabego w sumieniu do spożywania ofiar składanych bożkom? I tak to właśnie wiedza twoja sprowadziłaby zgubę na słabego brata, za którego umarł Chrystus.
W ten sposób grzesząc przeciwko braciom i rażąc ich słabe sumienia, grzeszycie przeciwko samemu Chrystusowi. Jeśli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa, by nie gorszyć brata.”
/1 kor 8,1-13/
Nowe Prawo tłumacząc Stare znosi prawo karne i przepisy liturgiczne. Jezus ustanawia zresztą nowa liturgię (Łk 22,19). Jednak przecież moralność się nie zmienia - tyle ze musi być doskonalsza (Mt 5,20). Prawa moralne wypełniamy (nie kradnij, nie zabijaj, nie składaj fałszywego świadectwa itp.) ale jakby z innego powodu, już nie z Prawa a z miłości. Prawa moralne obowiązują niezmiennie. Kościół nie ma prawa ich zmieniać:
Sobór Trydencki naucza, że dziesięć przykazań obowiązuje chrześcijan i że człowiek usprawiedliwiony jest w dalszym ciągu zobowiązany do ich zachowywania. Potwierdza to Sobór Watykański II: „Biskupi, jako następcy Apostołów, otrzymują od Pana... misję nauczania wszystkich narodów i głoszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu, aby wszyscy ludzie przez wiarę, chrzest i wypełnianie przykazań dostąpili zbawienia” /KKK kanon 1068/
Co do reszty (np. przepisów liturgicznych) mamy jasną wykładnię:
„Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.[...]” /Mt 16,19/
W ten sposób możemy śmiało powiedzieć za św.Pawłem: „Czy więc przez wiarę obalamy Prawo? żadną miarą! Tylko Prawo właściwie ustawiamy.” /Rz 3,31/
W pewnym sensie można powiedzieć że Stare Prawo w niedoskonały sposób, za pomocą szczegółowych „przepisów wykonawczych” zapowiadało i odwzorowywało to Prawo, które przyniósł Nowy Testament.
Dziś nie jest już jednak potrzebne ponieważ w sposób daleko doskonalszy jest ono dziś wypisane „w sercach” chrześcijan ( „Takie jest przymierze, które zawrę z domem Izraela w owych dniach, mówi Pan. Dam prawo moje w ich myśli, a na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem.” /Hbr 8,10/).

Bardzo ciekawy dla tego zagadnienia jest fragment Mk 10,17-22:
„Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę. On Mu rzekł: Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości. Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.”
Ciekawe jest tu nie tylko to, że niespodziewanie wśród przykazań pojawia się nie oszukuj, ale przede wszystkim brak pierwszej „tablicy” Dekalogu, odnoszącej się do czci Boga. Wygląda na to że zakaz czci obcych bogów, wymawiania imienia bożego nadaremnie i święcenia szabatu w pewnym sensie zawiera się w żądaniu wyrzeknięcia się wszystkiego i pójścia za Jezusem.
Zerknijmy jeszcze do Listu do Galacjan 3,19-25:
„Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez aniołów; podane przez pośrednika.” /Gal 3,19/
Prawo było dane „aż do przyjścia Potomka” - czyli Jezusa. Jezus jest „kresem Prawa” (Rz 10,4)
Dalej czytamy:
„Pośrednika jednak nie potrzeba, gdy chodzi o jedną osobę, a Bóg właśnie jest sam jeden. A czy może Prawo to sprzeciwia się obietnicom Bożym? Żadną miarą! Gdyby mianowicie dane było Prawo, mające moc udzielania życia, wówczas rzeczywiście usprawiedliwienie płynęłoby z Prawa. Lecz Pismo poddało wszystko pod /władzę/ grzechu, aby obietnica dostała się na drodze wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą.
Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary.
/Gal 3,20-23/
Byliśmy poddani Prawu do czasu „przyjścia wiary” (w Jezusa Chrystusa) - a dziś już nie jesteśmy.
[color=blue] „Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, /który miał prowadzić/ ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie.
Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy.”
/Gal 3,24-25/
Prawo-wychowawca nie jest już potrzebne i nie jesteśmy mu poddani, gdyż osiągnęliśmy to, do czego Prawo miało nas prowadzić (tj. wiarę w Jezusa).
Dlatego właśnie św.Paweł zarówno swój rodowód, jak i fakt przestrzegania Prawa uważa za rzecz nic nie znaczącą przedkładając nad nią sprawiedliwość otrzymaną od Jezusa:
„Jeśli ktoś inny mniema, że może ufność złożyć w ciele, to ja tym bardziej: obrzezany w ósmym dniu, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, w stosunku do Prawa - faryzeusz, co do gorliwości - prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości legalnej - stałem się bez zarzutu.
Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę.

I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim - nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze - przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach - w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci,”
/Flp 3,4b-10/

Ciąg praw czy ciąg przymierzy?
Wydaje się, że nie powinniśmy patrzeć na Historię Zbawienia poprzez prawa, lecz przez Przymierza. Prawa należące do tych Przymierzy są sprawą wtórną; potrzebne jest coraz doskonalsze Prawo, bo do kolejnych, coraz doskonalszych Przymierzy człowiek musi się wznieść na wyższy poziom.
Już z przymierzem Adama z Bogiem związane były pewne prawa. Potem było Noe z 7 przykazaniami, Abraham i prawo obrzezki, Mojżesz i Dekalog. Wreszcie Przymierze Jezusa pozwoliło nam zbliżyć się jeszcze bliżej, bo uczyniło nas częścią Rodziny Boga - i tu mamy pewne, charakterystyczne dla tej Rodziny prawa.
Jak dobrze poszukać to w Nowym Testamencie znajdziemy mnóstwo odwołań do każdego z tych Przymierzy (czasami b. mocne jak to w Dz 15,16-18 czy w Ef 5,24-32), bo każde następne w jakiś sposób zawiera poprzednie - ale nie w sensie kumulacji praw i nakazów, a w sensie zbliżania się do Boga i trwałości „dóbr” tych przymierzy.
Nie sądzę żeby prawo poprzednich Przymierzy w jakikolwiek sposób nas obowiązywało sposób bezpośredni. Nasz związek z Bogiem nie doskonali się przez mnożenie praw - raczej kolejne prawa doprowadzają nas coraz lepiej do podobieństwa Boga.
Tyle że oczywiście trudno by pewne myśli moralne, zasygnalizowane wcześniej, nie miały odwzorowania w doskonalszym „prawie”. Ale to ze względu na ten sam ideał moralny do którego prawa doprowadzały ludzkość (Gal 3,24) w sposób coraz doskonalszy (Hbr 8,6-7), a nie ze względu na to że „obowiązuje prawo poprzedniego Przymierza”.

Co jest pierwotne, a co wtórne?
W Liście do Galacjan znajdujemy zdumiewający tekst:
„A chcę przez to powiedzieć: testamentu, uprzednio przez Boga prawnie ustanowionego, Prawo, które powstało czterysta trzydzieści lat później, nie może obalić tak, by unieważnić obietnicę. Bo gdyby dziedzictwo pochodziło z Prawa, tym samym nie mogłoby pochodzić z obietnicy. A tymczasem przez obietnicę Bóg okazał łaskę Abrahamowi. Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez aniołów; podane przez pośrednika.” /Gal 3,17-19/
Wygląda na to, że Prawo jest nie tylko „cieniem” ale jest późniejsze i wtórne wobec danej już w Starym Testamencie obietnicy w Jezusie Chrystusie.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N cze 10, 2012 9:41 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Dziekuje Barney za ten wyklad. Musiales sie sporo napracowac. Troche... dlugi, ale ciekawy.
Rozumiem, ze te starotestamentowe przykazania zostaly scisniete w mala ,,paczke'' i pod nazwa milosci do blizniego obowiazuja dalej.
Nie bardzo rozumiem z tym umieraniem. Bylo cos o umieraniu dzieki cialu Chrystusa, zeby zlaczyc sie ze zmartwychwstalym. Przeciez mimo wszystko i tak czeka nas wszystkich smierc.

Jesli chodzi o te wszystkie przymierza. To, ktore ludzie zawarli przez smierc Jezusa jest ostatnim?
No i jeszcze jedno mnie zastanawia. Po co sa sobory?


Cz cze 21, 2012 11:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Dziekuje Barney za ten wyklad. Musiales sie sporo napracowac. Troche... dlugi, ale ciekawy.
Jestem trochę... gadatliwy ;)
Cytuj:
Rozumiem, ze te starotestamentowe przykazania zostaly scisniete w mala ,,paczke'' i pod nazwa milosci do blizniego obowiazuja dalej.
Nie bardzo rozumiem z tym umieraniem. Bylo cos o umieraniu dzieki cialu Chrystusa, zeby zlaczyc sie ze zmartwychwstalym. Przeciez mimo wszystko i tak czeka nas wszystkich smierc.
Tylko w sensie doczesnym. Biblie redefiniuje pojęcie śmierci - śmierć prawdziwa to oddzielenie od Boga.

Cytuj:
Jesli chodzi o te wszystkie przymierza. To, ktore ludzie zawarli przez smierc Jezusa jest ostatnim?
Wszystkie one miały charakter profetyczny - bowiem tylko Jezus mógł zawrzeć Przymierze zbawiające, tylko On jest Pośrednikiem. Paweł mówi nawet że Prawo było "wychowawcą".
Cytuj:
No i jeszcze jedno mnie zastanawia. Po co sa sobory?
[/quote]Rozwiń pytanie, proszę.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz cze 21, 2012 11:20 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Jak dobrze rozumiem na soborach (przynajmniej tych pierwszych) tlumaczylo sie prostemu ludowi przeslanie Biblii. Biskupi uzgadniali wspolnie co jest prawda, a co nie i jak ludziom ta prawde przedstawic. Wydawaloby sie, ze wszystko juz zostalo wyjasnione, ale sobory dalej mialy i pewnie beda miec miejsce.


Cz cze 21, 2012 11:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Jak dobrze rozumiem na soborach (przynajmniej tych pierwszych) tlumaczylo sie prostemu ludowi przeslanie Biblii. Biskupi uzgadniali wspolnie co jest prawda, a co nie i jak ludziom ta prawde przedstawic. Wydawaloby sie, ze wszystko juz zostalo wyjasnione, ale sobory dalej mialy i pewnie beda miec miejsce.
To tak jak z dogmatami - nie ustanawia się dogmatu póki do czegoś nie ma wątpliwosci.
Potem pojawia się grupa która ni z gruchy ni z pietruchy twierdzi coś innego - i trzeba dać wykładnię.

Druga sprawa to wypowiedzenie się na temat bieżących zagrożeń i potrzeb.

Zresztą pierwszy sobór (ten z Dziejów Apostolskich) raczej ustanawiał prawa w ramach kompetencji Kościoła, niż wypowiadał sie na temat doktryny.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt cze 22, 2012 12:57 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Ze co 8O ?
Wez pod uwage, ze masz do czynienia z osoba na poziomie przedszkola. I to specjalnego.
Albo w wypowiedzi o dogmatach sie przejezyczyles, albo znowu sie rozmijamy z rozumowaniem. O kim piszesz, wspominajac o jakiejs grupie ktorej trzeba dac wykladnie i co to za wykladnia?

O jakich prawach piszesz przy pierwszym soborze. Myslalam, ze po wypelnnieniu wszystkich praw Jezus zostawil ludziom jedno, ale konkretne.


Pt cze 22, 2012 11:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Przeczytaj w Dziejach Apostolskich rozdział 15,1-30

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So cze 23, 2012 9:26 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Aha, przeczytalam. I mam pytanie. Zakladam, ze to byl opis pierwszego soboru. Z tego co tam bylo naipsane obrzezanie jest aktualne dalej. Nie dotyczy tylko nawroconych pogan. Zakladam, ze potomkowie pierwotnych slowian takze sie do nich zaliczaja. Poza tym czy Swiadkowie Jehowy nie maja racji z tym przetaczaniem krwi?


So cze 23, 2012 2:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Uhm. Mam problema. Ktos mnie spytal, czy korzystanie z ,,rak, ktore lecza'' nie wiedzac ze robi zle jest zagrozeniem?. Osoba ta nie spowiadala sie z tego, bo nie byla swiadoma grzechu. Normalnie chodzila do komunii. Pytanie: czy uczeszczanie do komuni chroni ta osobe przed otwarciem furtki na zlo?
Mam pod tym wzgledem watpliwosci. Takie, zyciowe obserwacje.
Powiedzialam temu komus, zeby opowiedzial o tym ksiedzu przy najblizszej okazjii i teraz jak juz wie, ze to niejest do konca w porzadku, zeby wiecej sie w to nie bawil. Czy potrzebna jest takiej osobie jeszcze jakas modlitwa?


So cze 23, 2012 4:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17526
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Czy potrzebna jest takiej osobie jeszcze jakas modlitwa?
czy korzystanie z ,,rak, ktore lecza'' nie wiedzac ze robi zle jest zagrozeniem

Polecam:
http://www.youtube.com/watch?v=joO83SoH ... ure=relmfu
Jest tego 7 części. Każda po 14 min.

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


So cze 23, 2012 5:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Dzieki Malgosiu. Przy okazji obejrzalam sobie jakis filmik Egzorcyzmy- swiadectwo Joanny, ktory sie jakos tak tam przyplatal. No i wez nie poogladaj o imienniczce :lol: .


N cze 24, 2012 4:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Tak sobie buszowalam po temacie Aniol stroz i zastanawia mnie czy aniol stroz ma przyporzadkowanego jednego podopiecznego, czy ma ich wiecej?


N cze 24, 2012 4:48 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 714 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 48  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL