Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So paź 31, 2020 1:27 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 714 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41 ... 48  Następna strona
 Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2012 7:21 pm
Posty: 2491
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Dz2, 17-18 ,,W ostatnich dniach-mówi Bóg-wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze(...) Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali.

Użyte słowo może oznaczać także sługę.

To wydaje się być powtórzone proroctwo z trzeciego rozdziału Joela.
Jest w nim mowa (u Joela) o niewolnikach i niewolnicach (tekst hebrajski), jednak Septuaginta tłumaczy na moich niewolników i niewolnice, podobnie jak jest w Dziejach (moi niewolnicy, czy też słudzy).

O co chodzi?
Może być tak, że autor podkreśla tu, że Duch zostanie wylany na wszelkie ciało, bez różnicy synowie czy córki, niewolnicy czy niewolnice, bo wszyscy będą mogli prorokować, bez różnicy na stan.

Lub jak w Septuagincie i Dziejach znajdzie się sugestia, że chodzi o sługi boże (moje sługi), tylko taka interpretacja jak dla mnie jest trochę bez sensu bo na kogo Bóg miałby wpierw wylać Ducha swojego jak nie na swoje sługi?
(nawet na sługi moje...)

_________________
"... when [God] beget the Messiah among them"
1 QSa2, 11-12


So sty 25, 2014 9:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5337
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Tak, to jest z Joela.
Ja jednak nadal nie rozumiem. Słowo Boga brzmiało ,,niewolników i niewolnice moje ''. Żeby powiedział ,,niewolnicy wasi'' szybciej bym się połapała.


N sty 26, 2014 3:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2017
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Ja jednak nadal nie rozumiem. Słowo Boga brzmiało ,,niewolników i niewolnice moje ''. Żeby powiedział ,,niewolnicy wasi'' szybciej bym się połapała.

Tyle że z perspektywy Boga i niewolnik i jego pan w naszym ludzkim ujęciu są wszak Jego.
Pan Jezus powiedział "Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.". No właśnie nie już nazywa, ale nadal należymy do Niego. W języku polskim słowo "pan" zatraciło trochę jedno ze znaczeń niemniej jednak określenia Pan Jezus czy Pan Bóg to nie grzecznościowa tytulatura ;).


N sty 26, 2014 4:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5337
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Dzięki za wyjaśnienia. Dalej nie wiem o co chodzi, ale dobra...


N sty 26, 2014 7:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2012 7:21 pm
Posty: 2491
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Bo chyba nieuważnie czytasz. Chodzi o to, że użyte w tym tekście greckie słowo może oznaczać także sługę (nie tylko niewolnika).
Dlatego ten zwrot słudzy moi (czy też sługi moje) może być użyty w znaczeniu religijnym (słudzy boży, słudzy Pana Boga), a nie wskazywać na status społeczny osoby (sługa/niewolnik).

_________________
"... when [God] beget the Messiah among them"
1 QSa2, 11-12


Pn sty 27, 2014 10:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5337
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Ok, zrozumiałam. Niech będzie. Dzięki.


Pn sty 27, 2014 4:36 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz mar 20, 2014 3:52 am
Posty: 22
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Nie przeczytalem wszystkich 38 stron ale ten filmik moze wam pomoc sobie wszystko poukladac w glowie https://www.youtube.com/watch?v=4RMO8l81QVw.


Wt mar 25, 2014 12:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5337
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Komentarz: gdyby Bóg nie potworzył sobie istot, które Go miały wyręczać w ,, drobnych pracach domowych i w obejściu'' nie byłoby teraz tego typu problemów.
taka myśl nieuczesana


Śr mar 26, 2014 5:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5337
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
j-bw ma pytanie odnośnie cudzołóstwa. Sytuacja hipotetyczna.Otóż jak jest kobieta, która ma trudności życiowe: samotna matka, ex mąż to lump z dworca niepłacący alimentów, kredyty, komornik, mała dotacja z MOPR-u i wszystko co może takiej osobie utrudnić życie. Trafia się ,,okazja''. Mężczyzna, który chce jej pomóc. Samotny pan. Kobieta przyjmuje pomoc. Z czasem chciałaby się odwdzięczyć, ale nie ma nic poza własnym ciałem. Czy w takim przypadku forma rewanżu jakim jest seks jest grzechem? Czy zarobienie pieniędzy na życie za pomocą seksu jest grzechem?


So kwi 12, 2014 11:40 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 3:42 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Kobieta przyjmuje pomoc. Z czasem chciałaby się odwdzięczyć, ale nie ma nic poza własnym ciałem. Czy w takim przypadku forma rewanżu jakim jest seks jest grzechem? Czy zarobienie pieniędzy na życie za pomocą seksu jest grzechem?
Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej:
Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie!
Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz.

(Jana 8:10-11)


KKK 2355
"Prostytucja narusza godność osoby, która oddaje się prostytucji, stając się przedmiotem przyjemności cielesnej kogoś drugiego. Ten, kto płaci, grzeszy ciężko przeciw sobie samemu; niszczy czystość, do której zobowiązuje go chrzest, i znieważa swoje ciało, świątynię Ducha Świętego (por. 1 Kor 6, 15-20). Prostytucja stanowi plagę społeczną. Dotyka na ogół kobiety, lecz także mężczyzn, dzieci i młodzież (w dwóch ostatnich przypadkach grzech jest jednocześnie zgorszeniem). Oddawanie się prostytucji jest zawsze grzechem ciężkim, jednak nędza, szantaż i presja społeczna mogą zmniejszyć odpowiedzialność za winę."
http://www.katechizm.opoka.org.pl/kkkIII-2-2.htm#o15kkkIII-2-2


"Zwolennicy legalizacji prostytucji twierdzą, że istniała ona niemal od zawsze i w żadnym systemie nie dała się wykorzenić. W związku z tym zamiast z nią walczyć, należy ją ucywilizować i oczyścić od złych naleciałości.

Rzecz jednak w tym, że z samej swojej istoty prostytucja jest złem. To, że nie udało się jej zwalczyć, nie oznacza, że należy ją akceptować. Nie udało się też w żadnej epoce powstrzymać ludzi od kradzieży czy morderstw. Czy wobec tego należy je również uprawomocnić? Na czym miałaby polegać legalna cywilizowana kradzież albo morderstwo bez złych naleciałości?

Usankcjonowanie prostytucji świadczy o tym, że w umysłach prawodawców przestała ona być złem moralnym. Jej legalny żywot powoduje zaś, że powoli przestaje być odbierana jako zło również przez dużą część społeczeństwa. Katechizm Kościoła Katolickiego (2344) wskazuje na wyraźny związek między zachowaniem czystości przez człowieka a rozwojem społeczeństw, ich systemów prawnych i wychowawczych. Legalizacja grzechu prowadzi bowiem do zamazywania czytelnych granic między dobrem a złem."
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/rzady_nierzady.html


http://www.pawlowicz.opoka.org/prostytucja.htm - O prostytucji inaczej


http://www.teologia.pl/m_k/00-c.htm#3 - Czystość

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)(NJB)


So kwi 12, 2014 11:58 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5337
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Pojechałeś po krawędzi, ale dobrze. Z Twoich opisów mamy do czynienia z prostytucją na skalę przemysłową. Ok, drugą część pytania mamy za sobą, to jest złe. Jakby na to nie patrzeć. Weźmy jednak pierwszy przypadek. Jedna kobieta odwdzięczająca się w ten sposób jednemu mężczyźnie. Załóżmy, że nie pomagałby jej, a ona z czasem wylądowałaby w rynsztoku, a jej dzieci w domu dziecka ucząc się tam życiowego surwiwalu.

Elbrus napisał(a):
Ten, kto płaci, grzeszy ciężko przeciw sobie samemu; niszczy czystość, do której zobowiązuje go chrzest, i znieważa swoje ciało, świątynię Ducha Świętego (por. 1 Kor 6, 15-20).

To weźmy pod lupę tą świątynię zanim podjęła się tego procederu.Tak dla przykładu: dziewczynka urodzona w rodzinie patologicznej, ochrzczona, po Pierwszej Komunii św. a więc pełnowartościowa świątynia Ducha św. I ta dziewczynka jest regularnie tresowana przez rodziców. Dobry Bóg powołał ją do życia w takiej, a nie innej rodzinie. W rodzinie, z której poza ubóstwem i bezradnością życiową nic nie wynosi. Ucieka w miłość, która okazuje się fałszywym krokiem, bo po iluś latach musi z potomstwem ewakuować się od męża. A przecież Bóg w swojej sprawiedliwości mógłby dokonać tego, żeby się nie urodziła. Jej matka mogłaby poronić, dziewczyna mogłaby się urodzić w rodzinie, w której pragną własnego dziecka i latami modlą się o nie. Niestety bywa inaczej. I to właśnie taka kobieta jest piętnowana. to przykre.

Elbrus napisał(a):
stając się przedmiotem przyjemności cielesnej kogoś drugiego.

Ciekawe ilu z nas grzeszy stając się powodem przyjemności cielesnej drugiego człowieka. I niekoniecznie o seks mi chodzi.


So kwi 12, 2014 2:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 10, 2008 7:25 pm
Posty: 4337
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
A czy ta osoba szukała Boga i prosiła Go o pomoc w problemach?
Czy na własną rękę rozwiązała problem?

_________________
Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze
Ty co nienawidzisz karności
a słowa moje odrzuciłeś


So kwi 12, 2014 2:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5337
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Pamiętaj, że piszę o osobie hipotetycznej, więc mogę wstawić co chcę. Załóżmy, że nie prosiła Boga o pomoc, bo niby jak, skoro nie miała w patologicznej rodzinie jakichkolwiek kontaktów z wiarą.


So kwi 12, 2014 2:57 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 3:42 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Pojechałeś po krawędzi, ale dobrze. Z Twoich opisów mamy do czynienia z prostytucją na skalę przemysłową.
Przytoczony punkt Katechizmu mówi o prostytucji ogólnie - nie tylko "na skalę przemysłową".

joannabw napisał(a):
Ok, drugą część pytania mamy za sobą, to jest złe. Jakby na to nie patrzeć. Weźmy jednak pierwszy przypadek. Jedna kobieta odwdzięczająca się w ten sposób jednemu mężczyźnie. Załóżmy, że nie pomagałby jej, a ona z czasem wylądowałaby w rynsztoku, a jej dzieci w domu dziecka ucząc się tam życiowego surwiwalu.
Załóżmy że klient prostytutki "przemysłowej", która robi to, co robi, bo jest do tego "zmuszona przez warunki bytowe", nie pomagałby jej. Gdzie wylądowałaby ona i jej dzieci? Dokładnie w tym samym miejscu, gdzie prostytutka "oddająca przysługę".

joannabw napisał(a):
Elbrus napisał(a):
Ten, kto płaci, grzeszy ciężko przeciw sobie samemu; niszczy czystość, do której zobowiązuje go chrzest, i znieważa swoje ciało, świątynię Ducha Świętego (por. 1 Kor 6, 15-20).

To weźmy pod lupę tą świątynię zanim podjęła się tego procederu.Tak dla przykładu: dziewczynka urodzona w rodzinie patologicznej, ochrzczona, po Pierwszej Komunii św. a więc pełnowartościowa świątynia Ducha św. I ta dziewczynka jest regularnie tresowana przez rodziców. Dobry Bóg powołał ją do życia w takiej, a nie innej rodzinie. W rodzinie, z której poza ubóstwem i bezradnością życiową nic nie wynosi. Ucieka w miłość, która okazuje się fałszywym krokiem, bo po iluś latach musi z potomstwem ewakuować się od męża.
Małżeństwo jest ważne 'póki śmierć ich nie rozłączy', a nie póki 'dowolna przykra sytuacja ich podzieli'. No chyba że ktoś katolickiej nauki o sakramencie małżeństwa nie uznaje, ale wtedy niech przyzna otwarcie, że według niego Duch Święty dopuścił do tego, żeby Kościół w sprawach wiary i/lub moralności popadł w błąd i innych błędu nauczał.

joannabw napisał(a):
A przecież Bóg w swojej sprawiedliwości mógłby dokonać tego, żeby się nie urodziła. Jej matka mogłaby poronić, dziewczyna mogłaby się urodzić w rodzinie, w której pragną własnego dziecka i latami modlą się o nie. Niestety bywa inaczej.
To jest więc już bardziej ogólny problem: dlaczego Bóg w swojej sprawiedliwości dopuszcza, by inni (jak się zdaje - po widocznej z zewnątrz liczbie/wadze prób życiowych) mieli łatwiejszą i szybszą drogę zbawienia niż inni.

joannabw napisał(a):
Załóżmy, że nie prosiła Boga o pomoc, bo niby jak, skoro nie miała w patologicznej rodzinie jakichkolwiek kontaktów z wiarą.
Znowu - można to uogólnić do takiego problemu: w jaki sposób Bóg postrzega czyny osób nie słyszących Ewangelii, a które katolicy uznają za grzeszne.

joannabw napisał(a):
I to właśnie taka kobieta jest piętnowana. to przykre.
Złodziej lub płatny morderca też może mieć problemy z utrzymaniem rodziny, ale Kościół nie naucza przecież, że takie osoby grzechu nie popełniają, tylko odpowiada tak, jak odpowiedział w przypadku prostytucji, co można by w zmodyfikowanej formie przedstawić tak:

Grzech ciężki jest zawsze grzechem ciężkim, jednak nędza, szantaż, presja społeczna itd. mogą zmniejszyć odpowiedzialność za winę (brak pełnej dobrowolności).

Czy to jest piętnowanie?

joannabw napisał(a):
Elbrus napisał(a):
stając się przedmiotem przyjemności cielesnej kogoś drugiego.

Ciekawe ilu z nas grzeszy stając się powodem przyjemności cielesnej drugiego człowieka. I niekoniecznie o seks mi chodzi.
Autorowi artykułu chodziło oczywiście o grzeszną przyjemność (niedozwoloną przez Prawo Boże). Oczywiście - stawanie się powodem popełnienia grzechu przez bliźniego jest grzechem.

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)(NJB)


So kwi 12, 2014 3:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5337
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Elbrus napisał(a):
Przytoczony punkt Katechizmu mówi o prostytucji ogólnie - nie tylko "na skalę przemysłową".

Czyli między prostytutką świadczącą usługi za pieniądze, a ubogą kobietą,która chce w jakiś sposób chce się odwdzięczyć darczyńcy można spokojnie postawić znak równości :? .
Elbrus napisał(a):
Małżeństwo jest ważne 'póki śmierć ich nie rozłączy', a nie póki 'dowolna przykra sytuacja ich podzieli'.

No tak, rozumiem. Tylko taką dowolną przykrą sytuacją może być sadystyczno-terrorystyczny stosunek męża/ojca do reszty domowników. I oczywiście następna pełnowartościowa świątynia Ducha św., która przyjdzie w takiej rodzinie na świat może wprowadzić w życie to czego nie wprowadziła jej matka pozostając przy mężu menelu.
Elbrus napisał(a):
Złodziej lub płatny morderca też może mieć problemy z utrzymaniem rodziny, ale Kościół nie naucza przecież, że takie osoby grzechu nie popełniają, tylko odpowiada tak, jak odpowiedział w przypadku prostytucji, co można by w zmodyfikowanej formie przedstawić tak:

Grzech ciężki jest zawsze grzechem ciężkim, jednak nędza, szantaż, presja społeczna itd. mogą zmniejszyć odpowiedzialność za winę (brak pełnej dobrowolności).

Podałam przykład mniejszego zła. Złodziej zabierze to' na co człowiek ciężko nieraz pracował, zabójca zabiera jedno ogniwo jakim jest człowiek.
W obu przypadkach mamy straty. Co traci prostytutka i jej ,,ofiara"?
Elbrus napisał(a):
Autorowi artykułu chodziło oczywiście o grzeszną przyjemność (niedozwoloną przez Prawo Boże).

Czy np.obżarstwo nie stanowi tego typu grzechu?


So kwi 12, 2014 3:42 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 714 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41 ... 48  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL