Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 28, 2020 12:58 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 714 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42 ... 48  Następna strona
 Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 3:42 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Elbrus napisał(a):
Przytoczony punkt Katechizmu mówi o prostytucji ogólnie - nie tylko "na skalę przemysłową".

Czyli między prostytutką świadczącą usługi za pieniądze, a ubogą kobietą,która chce w jakiś sposób chce się odwdzięczyć darczyńcy można spokojnie postawić znak równości :? .
Między ubogą prostytutką świadczącą usługi za pieniądze i ubogą kobietą, która świadczy usługi seksualne za pomoc niepieniężną można postawić znak równości, dlatego że pieniądz nie jest jedynym środkiem płatniczym - w stosunku do czasu od początku ludzkości jest to właściwie nowy wynalazek, ale przecież prostytucja istniała wcześniej. Jakiś środek wymiany musiał istnieć, kiedy nie było jeszcze pieniądza.

No i coś jeszcze: co to za darczyńca, któremu trzeba się "odwdzięczać ciałem"?

Jeżeli pragnie - napój go. Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę.
(Rzymian 12:20)

A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć;
odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych.

(Łukasza 14:14)

Skoro nie czyni tak, jak wyżej za wzór podano, to zachowuje się tak, jak zwykły klient prostytutki.

joannabw napisał(a):
Elbrus napisał(a):
Małżeństwo jest ważne 'póki śmierć ich nie rozłączy', a nie póki 'dowolna przykra sytuacja ich podzieli'.

No tak, rozumiem. Tylko taką dowolną przykrą sytuacją może być sadystyczno-terrorystyczny stosunek męża/ojca do reszty domowników. I oczywiście następna pełnowartościowa świątynia Ducha św., która przyjdzie w takiej rodzinie na świat może wprowadzić w życie to czego nie wprowadziła jej matka pozostając przy mężu menelu.
Dlatego sprawiedliwy Bóg przy osądzaniu człowieka bierze wszystkie okoliczności - w tym te łagodzące.

joannabw napisał(a):
Podałam przykład mniejszego zła.
Sama więc widzisz, że to jest zło. Jak zatem popełnianie zła nie miałoby być przez Kościół i wiernych uznawane za grzeszenie? Co najwyżej może być uznane za grzech lekki (w jakimś stopniu - o tym rozmawia się ze spowiednikiem), ale tylko pod warunkiem, że albo osoba nie jest do końca świadoma, że to co robi jest grzeszne (to o czym pisałaś: nie miała w patologicznej rodzinie jakichkolwiek kontaktów z wiarą), albo nie jest to do końca dobrowolne (jest przez coś "zmuszona" - przez męża, który do prostytucji zmusza, przez ciężką sytuację kogoś, kogo kocha itp.).

joannabw napisał(a):
Złodziej zabierze to' na co człowiek ciężko nieraz pracował,
A może zabierze to, co jakiś człowiek ukradł, a jeśli nie ukradł, to chociaż łatwo mu to przyszło i nie jest to dla niego cenne (pieniądze szczęścia mu nie dają - może nawet w osiągnięciu szczęścia przeszkadzają), więc zabierze temu, który ma miliardy na koncie i np. więcej pieniędzy codziennie traci na wyrzucaniu do śmieci drogiego jedzenia niż na tym, co ten ktoś mógłby mu wziąć (niedużą sumę - tyle, żeby jego rodzina mogła przeżyć)?

joannabw napisał(a):
zabójca zabiera jedno ogniwo jakim jest człowiek.
A jeśli jest terroryzowany przez kogoś, tak że jeśli nie zabije jednego człowieka, życie stracą dziesiątki osób z jego rodziny (bo ma liczną)?

joannabw napisał(a):
W obu przypadkach mamy straty. Co traci prostytutka i jej ,,ofiara"?
Oboje tracą to, o czym były zalinkowane artykuły na stronie umieszczonej na końcu mojego pierwszego postu dotyczącego tej sprawy - tracą CZYSTOŚĆ.

joannabw napisał(a):
Elbrus napisał(a):
Autorowi artykułu chodziło oczywiście o grzeszną przyjemność (niedozwoloną przez Prawo Boże).

Czy np.obżarstwo nie stanowi tego typu grzechu?
Zależy w jakim sensie - tu chodzi o to, że ten, kto popełnia cudzołóstwo/nierząd nie tylko grzeszy przeciwko swojej czystości, ale też przeciwko czystości bliźniego. Po prostu gdyby sam nie oddałby się temu grzechowi, to bliźni nie miałby z kim zgrzeszyć (przypuśćmy, że nie miałby). Na tym polega grzech cudzy.

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)(NJB)


So kwi 12, 2014 4:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 10, 2008 7:25 pm
Posty: 4337
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw

Pamiętaj, że piszę o osobie hipotetycznej, więc mogę wstawić co chcę. Załóżmy, że nie prosiła Boga o pomoc, bo niby jak, skoro nie miała w patologicznej rodzinie jakichkolwiek kontaktów z wiarą.

Myślę, że to jednak uproszczenie, bo człowiek nie żyje na bezludnej wyspie, ponadto jest wyposażony w sumienie (skąd kac moralny również u osób niereligijnych?) i nie wiadomo czy Pan Bóg nie próbował tu jakoś przemawiać do tej osoby, na swój subtelny sposób.

_________________
Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze
Ty co nienawidzisz karności
a słowa moje odrzuciłeś


So kwi 12, 2014 7:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5335
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Elbrus napisał(a):
No i coś jeszcze: co to za darczyńca, któremu trzeba się "odwdzięczać ciałem"?

Może nie trzeba się odwdzięczać, ale jeśli w oczach delikwentki to najlepszy sposób okazania wdzięczności?
Elbrus napisał(a):
Sama więc widzisz, że to jest zło.

Widzę, bo Elbrus pokazał.
Elbrus napisał(a):
Oboje tracą to, o czym były zalinkowane artykuły na stronie umieszczonej na końcu mojego pierwszego postu dotyczącego tej sprawy - tracą CZYSTOŚĆ.

Wiesz, jakoś taka strata nie jest zbytnio odczuwalna. Przynajmniej nie tu i teraz.
Elbrus napisał(a):
Zależy w jakim sensie - tu chodzi o to, że ten, kto popełnia cudzołóstwo/nierząd nie tylko grzeszy przeciwko swojej czystości, ale też przeciwko czystości bliźniego. Po prostu gdyby sam nie oddałby się temu grzechowi, to bliźni nie miałby z kim zgrzeszyć (przypuśćmy, że nie miałby). Na tym polega grzech cudzy.

A jeśli ktoś tak dobrze gotuje i tak nakłania do jedzenia, że osoba objadająca się nie może się powstrzymać to też jest grzech cudzy?
Ewa Agnieszka napisał(a):
joannabw

Pamiętaj, że piszę o osobie hipotetycznej, więc mogę wstawić co chcę. Załóżmy, że nie prosiła Boga o pomoc, bo niby jak, skoro nie miała w patologicznej rodzinie jakichkolwiek kontaktów z wiarą.

Myślę, że to jednak uproszczenie, bo człowiek nie żyje na bezludnej wyspie, ponadto jest wyposażony w sumienie (skąd kac moralny również u osób niereligijnych?) i nie wiadomo czy Pan Bóg nie próbował tu jakoś przemawiać do tej osoby, na swój subtelny sposób.

Ja bym tak przystopowała z tym uproszczeniem.


So kwi 12, 2014 8:00 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 3:42 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Elbrus napisał(a):
No i coś jeszcze: co to za darczyńca, któremu trzeba się "odwdzięczać ciałem"?

Może nie trzeba się odwdzięczać, ale jeśli w oczach delikwentki to najlepszy sposób okazania wdzięczności?
Jeśli delikwentka byłaby z patologicznego domu, w którym nikt nie nauczył jej okazywania wdzięczności w inny sposób (lub przyjmowania, że jest się czyimś dłużnikiem i odpłaci się w inny sposób wtedy, kiedy będzie taka możliwość - szczególnie wtedy, kiedy darczyńca wynagrodzenia się nie domaga, a na pewno nie natychmiastowego), to sam darczyńca powinien nie dopuścić do tego (no, może i mógłby być słaby, ale chyba nie zakładamy, że delikwentka chciałaby się odwdzięczać gwałtem?), żeby w taki sposób sobie odpłacać. W przeciwnym razie nie powinien być nazywany darczyńcą tylko klientem prostytutki, z tą tylko różnicą że
- płaci z góry i
- nie jest pewien usługi seksualnej w takim stopniu, w jakim mógłby być przy korzystaniu z usługi prostytutki "przemysłowej".

joannabw napisał(a):
Elbrus napisał(a):
Oboje tracą to, o czym były zalinkowane artykuły na stronie umieszczonej na końcu mojego pierwszego postu dotyczącego tej sprawy - tracą CZYSTOŚĆ.

Wiesz, jakoś taka strata nie jest zbytnio odczuwalna. Przynajmniej nie tu i teraz.
Strata będzie odczuwalna tu i teraz, jeśli ktoś uświadomi sobie, że robi źle. Także wtedy, kiedy pierwszy (i właściwy, bo sakramentalnie jedyny) mąż nawróciłby się i chciał, by żona do niego wróciła. Jeśli nie zakładalibyśmy, że pomaga samotny pan, to kolejnym skutkiem zauważalnie szkodliwym byłoby niszczenie małżeństwa tego darczyńcy. I jeszcze trochę pewnie dałoby się do tego dodać (niekorzystne zmiany psychiczne itd.).

joannabw napisał(a):
A jeśli ktoś tak dobrze gotuje i tak nakłania do jedzenia, że osoba objadająca się nie może się powstrzymać to też jest grzech cudzy?
Tak - to też będzie grzechem cudzym, a ciężar winy może być tym mniejszy, im mniejsza będzie świadomość szkodliwości przejedzenia u gotującego lub świadomość własnych działań, które do przejadania się nakłaniają.

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)(NJB)


So kwi 12, 2014 9:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5335
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Dzięki za objaśnienie. Szczerze mówiąc czytając te wypowiedzi poczułam się w pewnym momencie jak w jakiejś ciasnej klatce zrobionej z zakazów, w której za bardzo nie ma jak się ruszyć. Taka mała klaustrofobia duchowa... nie to, żebym ja tak... chciała płacić, ale... jakoś ,,poczułam''(jakby najprościej to określić) te zakazy.


N kwi 13, 2014 3:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5335
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
j-bw nie rozumie pewnej rzeczy. W co niektórych (może we wszystkich) rachunkach sumienia jest wymienione ,,poddawanie się rozpaczy''. Myślałam, że takie coś może być stanem umysłu skrajnie wyczerpanego człowieka. Dlaczego to wchodzi w poczet grzechów?


Pt kwi 25, 2014 3:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2017
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Chodzi o rozpacz w ujęciu KKK.

KKK 2091 Pierwsze przykazanie dotyczy także grzechów przeciw nadziei, którymi są rozpacz i zuchwała ufność. Wskutek rozpaczy człowiek przestaje oczekiwać od Boga osobistego zbawienia, pomocy do jego osiągnięcia lub przebaczenia grzechów. Sprzeciwia się dobroci Boga i Jego sprawiedliwości – gdyż Bóg jest wierny swoim obietnicom – oraz Jego miłosierdziu.


Pt kwi 25, 2014 3:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5335
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Dzięki za odp. Może jeszcze napiszesz jak nie poddawać się rozpaczy mając słabą psychikę.


Pt kwi 25, 2014 4:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Dzięki za odp. Może jeszcze napiszesz jak nie poddawać się rozpaczy mając słabą psychikę.

Modlitwą i współpracą ze specjalistą: psychologiem, psychiatrą itp.

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


Pt kwi 25, 2014 5:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2017
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Moja metoda - nie myślę o rzeczach które mnie przerażają, nie zamartwiam się na przyszłość, koncentruję się na tym co mogę zrobić a o rzeczach na które nie mam wpływu nie rozmyślam, nie tworzę scenariuszy na wypadek że coś się nie uda, myślę co zrobić żeby się udało - to takie zasady "higieny psychicznej" jeszcze sprzed nawrócenia. Teraz doszła modlitwa i życie sakramentalne. Nie wiem czy to uniwersalna metoda dla osoby o silne psychice - bo za taką się uważam - nie mówiąc już o osobie ze słabszą psychiką. Możliwe że dla osób słabszych wskazana jest pomoc profesjonalna, zwłaszcza gdy ich funkcjonowanie w związku z jakimiś problemami się pogorszyło.


Pt kwi 25, 2014 5:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5335
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Dzięki, dziekuję wam. A jeśli ktoś poddając się rozpaczy nie chce/nie ma siły się leczyć? Czy rozpacz zawsze jest grzechem (pomijając rozpacz po nagłej stracie kogoś bliskiego)?


Pt kwi 25, 2014 8:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
joannabw napisał(a):
Dzięki, dziekuję wam. A jeśli ktoś poddając się rozpaczy nie chce/nie ma siły się leczyć? Czy rozpacz zawsze jest grzechem (pomijając rozpacz po nagłej stracie kogoś bliskiego)?

Grzech jest wtedy, kiedy mamy świadomość i dobrowolnie się go dopuszczamy. Osoby chore (to także depresja) nie posiadają ani całkowitej świadomości ani dobrowolności. Tu rządzi choroba i potrzebne jest wsparcie z zewnątrz - rodziny i znajomych.

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


Pt kwi 25, 2014 9:05 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14121
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
W rozpaczy nie widzisz wyjścia, zamknięty tunel. To nie jest stan po śmierci, nawet ukochanej osoby, bo ufasz, że ta osoba trafiła w Boże ręce. Masz nadzieję.


Pt kwi 25, 2014 9:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5335
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
Zaraz, zaraz. Trochę się pogubiłam. To rozpacz jest dobrowolna, czy nie do końca?


Pt kwi 25, 2014 9:17 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14121
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Biblijne (i nie tylko) ,,odkrycia'' j-bw
To zależy. Beznadzieja towarzyszy niektórym chorobom, wówczas nie mówimy o grzechu. Czasem trudno to różnicować; duchowość przenika się z psychiką.
W przypadku osoby wierzącej powinna mieć świadomość, że wolno się jej spierać się z Bogiem jak boli (Hiob), mamy Psalmy złorzeczące. Tu mamy nadzieję i kierujemy ją do Boga nie rozumiejąc co się dzieje, oczekujemy zrozumienia. W beznadziei nie ukierunkowujesz się na Boga, sama wiesz lepiej, że czas to zakończyć, bo wiara jest bezprzedmiotowa. I tu jest ważna zgoda woli, w chorobie jej nie ma....ale chory o tym nie wie.
Czasem to wiara powstrzymuje te osoby przed ostatecznymi krokami, boją się potępienia, niekiedy jest już za póżno. Wszystko się już poukładało, nawet z Bogiem...to moze być jednak tylko syndrom presuicydalny .


Pt kwi 25, 2014 9:45 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 714 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42 ... 48  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL