Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 24, 2019 11:41 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 276 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19
 Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ 

Sądzę, że homoseksualizm to:
Normalna, odmienna orientacja. 28%  28%  [ 40 ]
Choroba bądź zaburzenie, które powinno się leczyć. 55%  55%  [ 78 ]
Choroba bądź zaburzenie, którego nie da się leczyć. 9%  9%  [ 12 ]
Nie wiem. 4%  4%  [ 5 ]
Nie wiem i nie obchodzi mnie to. 4%  4%  [ 6 ]
Liczba głosów : 141

 Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4874
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
P524 napisał(a):
1.Nie piszę o zboczeniu tylko o orientacji seksualnej. Ani hetero ani homoseksualność nie są zboczeniami


Ty czasem siebie czytasz? "Heteroseksualność" ("heteroseksualizm") to nowomowa, mająca na celu wykazanie jej równości w stosunku do homoseksualizmu.
Myślenie widać boli, więc lepiej powielać stworzone przez kogoś bzdury.
Homoseksualizm NIE JEST NORMALNĄ ORIENTACJĄ. Zastanów się mocno i powiedz czemu ludzie, podobnie jak i spora większość zwierząt ma organy płciowe charakterystyczne dla danej płci? Inne dla mężczyzn inne dla kobiet. I po co one z BIOLOGICZNEGO punktu widzenia są? Tak więc..? No dobra - podpowiem - te organy płciowe nazywają się także.. no śmiało.. R..O..Z..R..O..D..CZ....E. Jak w naturalny sposób mogą się rozmnożyć osobniki o tej samej płci? A jak mogą się rozmnożyć osobniki o płciach przeciwnych? Czemu te drugie i owszem, a te pierwsze no nie wiem jak by się nadymały - nie bardzo? Jakie jest BARDZIEJ NATURALNE wykorzystanie owych narządów - ZGODNIE Z NATURĄ? Męski z męskim, żeński z żeńskim, czy tak akurat (najbardziej technicznie pasujące do siebie) męski z żeńskim?
Czemu raczej zadziała połączenie wtyczki z kontaktem, a jakoś nie bardzo wtyczki z wtyczką, czy kontaktu z kontaktem (bez specjalnych przeróbek)?

Jeśli ktoś się urodzi bez ręki (nogi, oczu, czego tam jeszcze) oczywiście że ma prawo do życia i rozwoju, ale nie oznacza że nie ma pewnych braków - nie jest w pełni sprawnym osobnikiem. Homoseksualizm jest pewną niepełnosprawnością - czyli zboczeniem. Nie wiem czy się da go leczyć, ale osobę dotkniętą tym specyficznym kalectwem na pewno należy darzyć szacunkiem, jak każdego człowieka. Czy wystawiać mu postumenty za to że takim jest? Czy uważać że jest w pełni sprawną osobą? Nie.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt lip 05, 2019 2:18 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14232
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
P524 napisał(a):
Nie będę dyskutował jajku i kurze, ale jak widać z Twoich wypowiedzi dziś bez protestantów niektórzy z Was nie są w stanie wypowiedzieć się na żaden temat.
Niby jak to widać "z moich wypowiedzi"?
Szkoda, że nie rozumiesz, co cytujesz (albo moich słów, które komentujesz).

Pisałem, że bycie homoseksualistą, zoofilem, czy innym zboczeńcem jest obojętne moralnie - a nie, że owa skłonność jest obojętna jako taka.
A to z prostej przyczyny, że nie możemy odpowiadac moralnie za rzeczy (w tym skłonności), które nie są naszą winą.

Cytuj:
1.Nie piszę o zboczeniu tylko o orientacji seksualnej. Ani hetero ani homoseksualność nie są zboczeniami, choć oczywiście poszczególne osoby, niezależnie od orientacji seksualnej, mogą i bywają dotknięte różnego rodzaju zaburzeniami.
Ciekawe stwierdzenie w ustach kogoś, kto twierdzi że kieruje się TYLKO Biblią:
Rz 1:27 bt5 "Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie."

Cytuj:
2. Czy ja cokolwiek pisałem o tym, że są lepsze? Orientacja seksualna nie jest lepsza czy gorsza, tylko różna.
Przeciwnie. Jest jedna prawidłowa "orientacja" oraz są zboczenia.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt lip 05, 2019 3:02 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 07, 2008 12:57 am
Posty: 1552
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Barney napisał(a):
P524 napisał(a):
Nie będę dyskutował jajku i kurze, ale jak widać z Twoich wypowiedzi dziś bez protestantów niektórzy z Was nie są w stanie wypowiedzieć się na żaden temat.
Niby jak to widać "z moich wypowiedzi"?

Widać stąd, że niezależnie od tematu, zwykle coś na temat "wyższości rzymskokatolików nad protestantami" wrzucasz. Twoja sprawa.
Cytuj:

Szkoda, że nie rozumiesz, co cytujesz (albo moich słów, które komentujesz).

Pisałem, że bycie homoseksualistą, zoofilem, czy innym zboczeńcem jest obojętne moralnie - a nie, że owa skłonność jest obojętna jako taka.

Pisałeś
Barney napisał(a):
To że coś jest "nieuporządkowane" wcale nie oznacza - w przypadku skłonności -że nie jest obojętne moralnie.

W przypadku więc skłonności to, że one uważane za nieuporządkowane moralnie oznacza właśnie, że nie są moralnie obojętne, przynajmniej w nauczaniu i znaczeniu tych terminów dla Twojej wspólnoty.

Co do "bycia homoseksualistą" - o ile ja się orientuję, jeśli się mylę lub coś się zmieniło, to mnie popraw - nauczanie Twojego Kościoła nie uznaje tego, że można w sensie ścisłym "być" osobą homoseksualną, czyli osobą o homoseksualnej orientacji. Dokumenty Twojego Kościoła mówią jedynie o przejawianiu skłonności i popełnianiu czynów, rozróżniając te dwie rzeczywistości, i jedynie w tych znaczeniach - a nie orientacji psychoseksualnej - rozważają i oceniają kondycję homoseksualną. Bycie - w sensie ścisłym - żadnego człowieka (czy nawet ogólnie żadnego bytu) nie może być obojętne czy złe. Kwalifikacji moralnej podlegają intencje, zaniechania, skłonności czy czyny, a nie "bycie", istnienie kogokowliek.

Cytuj:
A to z prostej przyczyny, że nie możemy odpowiadac moralnie za rzeczy (w tym skłonności), które nie są naszą winą.

Jeżeli dobrze się orientuję w w Waszym ujęciu sprawy, to kwestia winy czy odpowiedzialności człowieka jest jednak zupełnie inną sprawą. Nie z powodu winy lub jej braku - jak piszesz - czyn, skłonność, intencja itd ma określoną kwalifikację moralną. Czy nie jest tak, że rozważacie tu obiektywny, wewnętrzny status skłonności, czynów itd samych w sobie a nie winy i odpowiedzialności za nie człowieka, które są zawsze subiektywne i konkretne? W odniesieniu do sprawy, o której piszemy List do Biskupów Kościoła katolickiego na temat duszpasterstwa osób homoseksualnych, który komentuje i wyjaśnia cytowana wyżej przeze mnie Deklaracja zalecając roztropność i powściągliwość, zaznacza, że "w określonym przypadku mogły bowiem istnieć w przeszłości lub obecnie istnieją okoliczności zmniejszające lub nawet uwalniające jednostkę od winy; inne natomiast okoliczności mogą ją powiększać". Nie oznacza to przecież, ze w poszczególnych przypadkach zmienia się obiektywna i wewnetrzna kwalifikacja moralna czynu i skłonności jako takiej. Ponoszenie więc w konkretnych wypadkach (wina i odpowiedzialność są zawsze konkretne) winy lub jej brak, w żaden sposób nie wpływa na kwalifikację moralną skłonności lub czynu, które są obiektywne. Czy nie tak?
Upraszczając, skłonności są nieuporządkowane, obojętne lub złe moralnie, nie z powodu winy lub jej braku, lecz z tego powodu, że nie odpowiadają celowi.

Cytuj:
Cytuj:
1.Nie piszę o zboczeniu tylko o orientacji seksualnej. Ani hetero ani homoseksualność nie są zboczeniami, choć oczywiście poszczególne osoby, niezależnie od orientacji seksualnej, mogą i bywają dotknięte różnego rodzaju zaburzeniami.
Ciekawe stwierdzenie w ustach kogoś, kto twierdzi że kieruje się TYLKO Biblią:
Rz 1:27 bt5 "Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie."

Już nieraz pisałem, także w wymianie postów z Tobą na tym forum, że "sola scriputura" (jeżeli do tego czynisz aluzję wykrzykując "tylko" Biblia) w perspektywie protestanckiej reformacji nie ma nic wspólnego z "tylko cytaty". Dobrze to wiesz, przynajmniej w moim przypadku, jeśli chcesz po swojemu odczytywać nasze "sola", więc takie uwagi, pod moim adresem, mogę uważać jedynie za złośliwość, szkoda. A o cytatologii za ks. Lutrem mogę jedynie powtórzyć "Jeżeli biorą Pismo przeciw Chrystusowi, to my wyznajemy Chrystusa przeciwko Pismu".

Cytuj:
Cytuj:
2. Czy ja cokolwiek pisałem o tym, że są lepsze? Orientacja seksualna nie jest lepsza czy gorsza, tylko różna.
Przeciwnie. Jest jedna prawidłowa "orientacja" oraz są zboczenia.

Tu mamy inne zdania, co nie zmienia faktu, że nic nie pisałem o "lepszej", co mi zarzucasz.

_________________
www.reformowani.pl


Pn lip 08, 2019 5:55 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14232
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Mieszasz, kręcisz i rozwadniasz. Sofistyka co się zowie.
Tymczasem sprawa jest bardzo prosta:

  1. "W służbie zarówno miłosierdzia, jak i prawdy, Kościół Katolicki dokonuje jasnego, fundamentalnego rozróżnienia między skłonnością homoseksualną a aktami homoseksualnymi."/ Kongregacja Nauki Wiary „List do Biskupów Kościoła katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych”/
    Homoseksualizm jako skłonność, podobnie jak każda choroba, niepełnosprawność czy zboczenie , jest obojętny moralnie.
    Nikt nie jest ani gorszy, ani winny tego że jest homoseksualistą.
  2. Uprawianie homoseksualizmu jest w takim stosunku do skłonności, jak grzech do pokusy. Czyny homoseksualne sa obiektywnie złe i obrzydliwe. Akty homoseksualne zostały w Piśmie Świętym jednoznacznie potępione – zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie.
    Nie słyszano też by Jezus by w jakikolwiek sposób kwestionował zapisy Starego Testamentu na ten temat:
    • „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. /Kpł 20,13a/
    • Sodoma i Gomora - zostały zniszczone za wyuzdanie i homoseksualizm.
    • „Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość! Nie będziesz obcował cieleśnie z żadnym zwierzęciem; przez to stałbyś się nieczystym. Także i kobieta nie będzie stawać przed zwierzęciem, aby się z nim złączyć. To jest sromota! Tymi wszystkimi rzeczami nie plugawcie się, bo tymi wszystkimi rzeczami plugawiły się narody, które wypędzam przed wami. Także i ziemia stała się nieczysta. Ukarałem ją więc za jej winę, a ziemia wypluła swoich mieszkańców. Strzeżcie więc ustaw i wyroków moich, nie czyńcie nic z tych obrzydliwości”./Kpł 18,22-25/

    Nauka ta została potwierdzona w Nowym Testamencie:
    • "Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego."/1 Kor 6,9b-10/
    • 1 Tm 1,9-11: "rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką, w duchu Ewangelii chwały błogosławionego Boga, którą mi zwierzono."
    • „Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.”/ Rz 1,26-27/

  3. niezależnie od powyższego, uprawianie homoseksualizmu wiąże się zazwyczaj z wieloma katastrofalnymi zjawiskami dla samych uprawiających(wielość partnerów, seks ekstremalny, używki, choroby, pedofilia, patologia wychowywanych dzieci). Należy jednak dodać, ze uprawianie homoseksualizmu nie tylko "wiąże się" z rozpustą, lecz JEST rozpustą
  4. Homoseksualizm jako skłonność jest swoistym, bardzo trudnym powołaniem do świętości. Ludzie którzy sa homoseksualistami ale nie czynią czynów homoseksualnych godni są najwyższego szacunku
    „Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji”/tamże/
  5. Człowiek jest nie tylko swoimi skłonnościami, dlatego nie należy zacieśniac widzenia osób homoseksualnych tylko do tego aspektu. Nawet Ci, którzyulegają swojemu zboczeniu, godni są szacunku jako ludzie (choć ich czyny w tej "dziedzinie" godne szacunku nie są).
    „osoba ludzka, stworzona na obraz i podobieństwo Boże, nie może być określona w sposób adekwatny przez redukcyjne odniesienie tylko do wymiaru płciowego”
    „Osoby takie… powinno się traktować (…) z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji.”
    /tamże/

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lip 08, 2019 8:35 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 786
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
P524 napisał(a):
Co do "bycia homoseksualistą" - o ile ja się orientuję, jeśli się mylę lub coś się zmieniło, to mnie popraw - nauczanie Twojego Kościoła nie uznaje tego, że można w sensie ścisłym "być" osobą homoseksualną, czyli osobą o homoseksualnej orientacji. Dokumenty Twojego Kościoła mówią jedynie o przejawianiu skłonności i popełnianiu czynów, rozróżniając te dwie rzeczywistości, i jedynie w tych znaczeniach - a nie orientacji psychoseksualnej - rozważają i oceniają kondycję homoseksualną. Bycie - w sensie ścisłym - żadnego człowieka (czy nawet ogólnie żadnego bytu) nie może być obojętne czy złe. Kwalifikacji moralnej podlegają intencje, zaniechania, skłonności czy czyny, a nie "bycie", istnienie kogokowliek.

Nie rozumiem tego, co piszesz.


So lip 13, 2019 12:23 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr kwi 11, 2018 6:31 pm
Posty: 27
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, prawosławie
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Mam wrażenie, że to jest rozmydlanie tematu, rozcieńczanie po to, żebyś usłyszał w końcu to, czego oczekujesz:" skoro jesteś homoseksualistą, to bądź w związku z facetem, żyj w tzw. zgodzie ze swoją naturą, przecież to nie jest złe itd"... Po prostu czekasz na przyzwolenie, żeby potem móc powiedzieć: "a na Katoliku byli za...". I odpowiedzialności od razu mniej...


So lip 13, 2019 2:54 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 276 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL