Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt wrz 20, 2019 2:02 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Rozwazania Biblijne. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16872
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
A Dawid napisał(a):
Dzieki Slowu Bozemu, Duchowi Swietemu i modlitwie jestesmy w stanie zabezpieczyc sie przed odstepstwem.

Wyjaśnij mi wobec tego, dlaczego nie ma takiej nauki w Biblii?

Cytuj:
Jest to jedyne, pelne i nieomylne zrodlo objawiajace Boza Wole, Jego nature, charakter i powinno byc najwyzszym autorytetem w sprawach wiary ( na naszych codziennych sciezkach chodzenia z Panem).

Pismo Święte osobą nie jest i mówić nie potrafi. Wobec tego jak ma być tym autorytetem?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn maja 19, 2014 9:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
A Dawid napisał(a):
1 Koryntian 2:11-16
Bo ktoz z ludzi wie kim jest czlowiek, procz ducha ludzkiego ktory w nim jest ?
Tak samo kim jest Bog, nikt nie poznal tylko Duch Bozy.
A mysmy otrzymali nie ducha swiata, lecz Ducha ktory jest z Boga, abysmy wiedzieli czym nas Bog laskawie obdarzyl.
Glosimy to nie w slowach ludzkiej madrosci, lecz w slowach, ktorych naucza Duch, przykladajac do rzeczy duchowa miare.
Ale czlowiek zmyslowy nie przyjmuje tych rzeczy, ktore sa z Ducha Bozego, bo sa dlan glupstwem, i nie moze ich poznac, gdyz nalezy je duchowo rozsadzac.
Bo ktoz poznal mysl Pana ? Ktoz moze go pouczac?
Ale my jestesmy mysli Chrystusowej.
Nie na temat. I nadal brak odpowiedzi:
czy Tradycja jest konieczna, czy wystarczy Pismo Święte?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn maja 19, 2014 10:40 am
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
Słowo Boże to nie tylko Pismo Święte czyli Biblia,jak to przyjmują protestanci.
Zanim spisano Nowy Testament już istniała Tradycja a Słowo Boże głoszono ustnie.Zresztą i pisać i czytać w Cesarstwie Rzymskim prosty lud nie umiał.


Pn maja 19, 2014 10:51 am
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 16, 2013 10:32 am
Posty: 487
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
Cytuj:
Bibliolatria uprawiana przez protestantów, w skrajnej postaci posunięta do stanowiska np. świadków Jehowy, jest niebiblijna i zasadniczo niezgodna z duchem chrześcijaństwa, które nie jest religią księgi, tzn. jakaś konkretna książka nie jest centrum wiary.

Właśnie zaczęłam sie niedawno zastanawiać, czy aby nie jest tak, że co niektóre wyznania protestanckie nie stawiają wyżej Pisma Świętego - jako zbioru ksiąg - nad samego Boga, i czy aby nie uprawiają czegoś w rodzaju kultu księgi.
Taka myśl mi się nasunęła, gdy zaczęłam czytać wyznania wiary tychże kościołów i tak na stronach różnych wyznań zawsze na pierwszym miejscu jest:
" Wierzymy, że Pismo Święte – Biblia – jest Słowem Bożym, nieomylnym i natchnionym przez Ducha Świętego, i stanowi jedyną normę wiary i życia." (KZ), baptyści i adwentyści mają podobnie.

Cytuj:
czy Tradycja jest konieczna, czy wystarczy Pismo Święte?

ja bym się skłaniała raczej, że wystarczy Pismo Święte. Gdyż jeszcze nie mam usystematyzowanej wiedzy czym jest Tradycja wg katolików. Do tej pory wydawało mi się, że są to zwyczaje chrześcijańskie np. chrzest przez polanie głowy, komunia pod jedną postacią -bo wygodniej? szybciej?, kult maryjny i objawienia - jako wierzenia ludowe -w sensie, że rozróżnia sie wiele Matek Bożych: gromniczna, wietrzna, zielna, częstochowska, fatimska itp, wniebowzięcie Marii, niepokalane poczęcie - skądinąd wydaje mi się że częściowo zaczerpnięta z protoewangelii Jakuba, która do Tradycji się nie zalicza jak podaje Barney, natomiast Tartaglia już pisze co innego. :roll:
Jednak widzę tu po wpisach, że Tradycja jest czymś innym, ale dobrze by było to uściślić.
Do wiary w Boga wystarczy Pismo Święte.

_________________
Bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą (Ks. Jonasza 4:2)


Pn maja 19, 2014 10:56 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
Wydaje mi się, że łatwo udowodnić konieczność tradycji - weżmy choćby dwa proste fakty:
  • Był czas że istniała Tradycja, a nie istniało Pismo - a czasu odwrotnego nie ma
  • bez tradycji - na podstawie samego Pisma - nie jesteśmy w stanie określić które księgi są natchnione (tj. są Pismem Swiętym)

Pytanie, czy w ogole podobny podział ma sens. Pismo powstaje z Tradycji, a Tradycja z kolei weryfikowana jest przez Pismo. Sądzę, że nie można traktować Pisma i Tradycji jako osobnych "źródeł" - to raczej jedno źródło (zwłaszcza że obecnie Tradycja służy przede wszystkim do wyjasniania Pisma).

Dodałbym tu jeszcze tę specyficzną formę Tradycji, jaką jest Liturgia (ale nie w sensie że ma być taki czy siaki język, albo czy podawać Komunię do ust czy na rękę tylko w sensie najgłębszym).

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn maja 19, 2014 11:09 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N maja 04, 2014 9:56 pm
Posty: 152
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
Pismo Swiete:
2 Tymoteusza 3:16-17
Cale Pismo przez Boga jest natchnione i pozyteczne do nauki, do wykrywania bledow, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwosci, aby czlowiek Bozy byl doskonaly, do wszelkiego dobrego dziela przygotowany.


Tradycja:
Doktryny ktore glosi Kosciol w wiekszosci sa zupelnym zaprzeczeniem nauki Apostola Pawla, Jana, Piotra, Jakuba i innych apostolow.
Dowod ?
Prosty dowod- czy apostolowie podzieliliby poglad ze nalezy stworzyc tak zwana ``swieta inkwizycje`` jak to zostalo zatwierdzone na soborze Lateranskim w 1215 roku.
A co z innymi naukami, ktorych zaden z apostolow nie glosil?
Ktory apostol glosil o kulcie Maryjnym, ktory apostol glosil o kulcie swietych, ktory apostol glosil o kulcie obrazow, ktory apostol glosil o kulcie relikwi, o modlitwie za zmarlych, a ktory o mszy swietej ?
To wszystko sa dodatki ludzkie,ale zywa tradycja je autoryzuje.

Żegnamy kolejny klon Amadeusa.R.


Pn maja 19, 2014 11:36 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16872
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
A Dawid napisał(a):
Pismo Swiete:
2 Tymoteusza 3:16-17
Cale Pismo przez Boga jest natchnione i pozyteczne do nauki, do wykrywania bledow, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwosci, aby czlowiek Bozy byl doskonaly, do wszelkiego dobrego dziela przygotowany.


Tradycja:
Doktryny ktore glosi Kosciol w wiekszosci sa zupelnym zaprzeczeniem nauki Apostola Pawla, Jana, Piotra, Jakuba i innych apostolow.
Dowod ?

Zaprezentuj. Wskaż konkretne prawdy wiary, które głosi Kościół, a które mają być sprzeczne z nauczanie Apostolskim, a następnie wykaż odpowiednim zestawieniem z naukami zawartymi w Biblii, że taka sprzeczność rzeczywiście istnieje.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn maja 19, 2014 11:40 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
Cytuj:
Pismo Swiete:
2 Tymoteusza 3:16-17
Cale Pismo przez Boga jest natchnione i pozyteczne do nauki, do wykrywania bledow, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwosci, aby czlowiek Bozy byl doskonaly, do wszelkiego dobrego dziela przygotowany.
Nie na temat.
Nie ma sporu co do wartości Pisma - tylko co do tego, czy faktycznie Pismo głosi że należy opierać sie wyłącznie na nim?
I o to Cię pytam - i wciąż przez gardło nie chce Ci przejść odpowiedź :wink:

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn maja 19, 2014 11:52 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 16, 2013 10:32 am
Posty: 487
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
Barney napisał(a):
Cytuj:
Dlaczego w takim razie nie znalazły sie w kanonie Pisma Świetego? (co do Didache to pewnie dlatego, że bardzo wcześnie zagubiono rękopisy, a odnaleziono gdy kanon już był ustalony.)

Odpowiedź jest prosta (choć pewnie niewielu zadowoli) - ponieważ Bóg tak chciał.

A no wlasnie. Skoro Bóg tak chciał i przez Ducha Świętego pokierował tak aby kanon NT był taki a nie inny, to dlaczego jeszcze dodawać coś z Tradycji, innych pism wczesnochrześcijańskich? Tzn. nie twierdzę jakoby czytanie ich jako świadectw historycznych było czymś złym, natomiast czerpanie z nich i tworzenie dogmatów na ich podstawie uważam za co najmniej nieporządane. Weźmy choćby Didache - świetne dziełko, np. w VII rozdziale jest o chrzcie i jako nadrzędna forma wymienione jest zanurzenie, zaś 3-krotne polanie głowy na samym końcu, gdy już nie ma innych możliwości. (czyli na pustkowiu, w górach lub w nagłych wypadkach etc - ja tak to rozumiem.). Natomiast w Tradycji katolickiej utarło się praktycznie to ostatnie - czyli polanie głowy, pomija się zupełnie formę zanurzenia -która to najpełniej oddaje sens chrztu (zanurzenie w śmierć Chrystusa i powstanie do nowego życia) i taka była praktykowana od początku. Tłumaczenie, iż to z tego powodu, że chrzci się głównie dzieci i byłby klopot z zanurzaniem maluchów jest bezzasadne, gdyż i maluchy się zanurza bez żadnej szkody na zdrowiu (np. w neokatechumenacie). Raczej przyjęto taką formę z wygodnictwa zatracając jej sens, no i trzeba by budować baptysteria - ale moim zdaniem WARTO! Warto wrócić do korzeni nie tylko w chrzcie, ale i w Wieczerzy Pańskiej (komunia pod dwoma postaciami), gdyż inaczej znowu zatraca sie sens tego sakramentu.
W ogóle chrzty dzieci w Polsce to temat rzeka. Przede wszystkim powinny być obowiązkowe katechezy dla rodziców pragnących ochrzcić dziecko (i to nie półgodziny przed uroczystością, ale przynajmniej aby trwały rok). Wiadomo, wielu by sie oburzyło i by zrezygnowali -ale może to i lepiej. Bo ja jestem przekonana, że większość chrzci bo tak wypada, bo taka jest kultura czy obyczaj, a wiary to tam praktycznie nie ma, a już na pewno nie wiedzą tacy rodzice czym jest chrzest i co się z tym wiąże! Wiem to po sobie, po moim rodzeństwie i dalszej rodzinie i z każdym katolikiem z którym rozmawiałam - nikt nie wiedział czym tak naprawdę jest chrzest! Owszem padały różne tezy, ale marne. Nikt im tego nie tłumaczył to i skąd mieliby wiedzieć. Dlatego obowiązkowe katechezy. Kościół katolicki zaniedbał wiele spraw, niestety, dlatego protestantyzm zbiera żniwo. Tam rzeczywiście mozna po raz pierwszy usłyszeć kerygmat i poznać jego przesłanie. A gdy głosi sie kerygmat to rodzi się wiara. Zaraz padną zarzuty, że KK przecież też głosi - heh, no tak, ale "między wierszami", bez tłumaczenia jego sensu. Wychodzą z założenia, ze na religii wszyscy się dowiedzieli co i jak. Ale dzieci zapominają, nie rozumieją za wiele, nie są zainteresowane, a jak w domu nie praktykuje się wiary (a w większości jednak nie :no: ), więc tej wiary nie ma po prostu. Nie mówi sie o osobistej relacji z Jezusem, o wielu innych rzeczach się nie mowi -a szkoda. Toprawda, że dużo zależy od księży w parafii, ale nawet jak kazania są przepełnione treścią ewangelii a nie polityką czy naukami socjologicznymi, to większość siedzi jak na "tureckim kazaniu" niewiele rozumiejąc, ewentualnie zapominają zaraz po wyjściu z kościoła.

_________________
Bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą (Ks. Jonasza 4:2)


Pn maja 19, 2014 9:22 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 02, 2012 7:48 am
Posty: 888
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
@mamali
Cytuj:
Barney napisał(a):
Cytuj:
Dlaczego w takim razie nie znalazły sie w kanonie Pisma Świetego? (co do Didache to pewnie dlatego, że bardzo wcześnie zagubiono rękopisy, a odnaleziono gdy kanon już był ustalony.)

Odpowiedź jest prosta (choć pewnie niewielu zadowoli) - ponieważ Bóg tak chciał.

A no wlasnie. Skoro Bóg tak chciał i przez Ducha Świętego pokierował tak aby kanon NT był taki a nie inny, to dlaczego jeszcze dodawać coś z Tradycji, innych pism wczesnochrześcijańskich? Tzn. nie twierdzę jakoby czytanie ich jako świadectw historycznych było czymś złym, natomiast czerpanie z nich i tworzenie dogmatów na ich podstawie uważam za co najmniej nieporządane. Weźmy choćby Didache - świetne dziełko, np. w VII rozdziale jest o chrzcie i jako nadrzędna forma wymienione jest zanurzenie, zaś 3-krotne polanie głowy na samym końcu, gdy już nie ma innych możliwości. (czyli na pustkowiu, w górach lub w nagłych wypadkach etc - ja tak to rozumiem.). Natomiast w Tradycji katolickiej utarło się praktycznie to ostatnie - czyli polanie głowy, pomija się zupełnie formę zanurzenia -która to najpełniej oddaje sens chrztu (zanurzenie w śmierć Chrystusa i powstanie do nowego życia) i taka była praktykowana od początku. Tłumaczenie, iż to z tego powodu, że chrzci się głównie dzieci i byłby klopot z zanurzaniem maluchów jest bezzasadne, gdyż i maluchy się zanurza bez żadnej szkody na zdrowiu (np. w neokatechumenacie). Raczej przyjęto taką formę z wygodnictwa zatracając jej sens, no i trzeba by budować baptysteria - ale moim zdaniem WARTO! Warto wrócić do korzeni nie tylko w chrzcie, ale i w Wieczerzy Pańskiej (komunia pod dwoma postaciami), gdyż inaczej znowu zatraca sie sens tego sakramentu.
W ogóle chrzty dzieci w Polsce to temat rzeka. Przede wszystkim powinny być obowiązkowe katechezy dla rodziców pragnących ochrzcić dziecko (i to nie półgodziny przed uroczystością, ale przynajmniej aby trwały rok). Wiadomo, wielu by sie oburzyło i by zrezygnowali -ale może to i lepiej. Bo ja jestem przekonana, że większość chrzci bo tak wypada, bo taka jest kultura czy obyczaj, a wiary to tam praktycznie nie ma, a już na pewno nie wiedzą tacy rodzice czym jest chrzest i co się z tym wiąże! Wiem to po sobie, po moim rodzeństwie i dalszej rodzinie i z każdym katolikiem z którym rozmawiałam - nikt nie wiedział czym tak naprawdę jest chrzest! Owszem padały różne tezy, ale marne. Nikt im tego nie tłumaczył to i skąd mieliby wiedzieć. Dlatego obowiązkowe katechezy. Kościół katolicki zaniedbał wiele spraw, niestety, dlatego protestantyzm zbiera żniwo. Tam rzeczywiście mozna po raz pierwszy usłyszeć kerygmat i poznać jego przesłanie. A gdy głosi sie kerygmat to rodzi się wiara. Zaraz padną zarzuty, że KK przecież też głosi - heh, no tak, ale "między wierszami", bez tłumaczenia jego sensu. Wychodzą z założenia, ze na religii wszyscy się dowiedzieli co i jak. Ale dzieci zapominają, nie rozumieją za wiele, nie są zainteresowane, a jak w domu nie praktykuje się wiary (a w większości jednak nie :no: ), więc tej wiary nie ma po prostu. Nie mówi sie o osobistej relacji z Jezusem, o wielu innych rzeczach się nie mowi -a szkoda. Toprawda, że dużo zależy od księży w parafii, ale nawet jak kazania są przepełnione treścią ewangelii a nie polityką czy naukami socjologicznymi, to większość siedzi jak na "tureckim kazaniu" niewiele rozumiejąc, ewentualnie zapominają zaraz po wyjściu z kościoła.


Przeczytaj z uwagą moje wypowiedzi. Między innymi z powodu tego rodzaju potencjalnych uwag stwierdziłem, że uzasadnienie Barney'a jest zbyt mgławicowe.


Pn maja 19, 2014 9:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
mamali napisał(a):
Barney napisał(a):
Cytuj:
Dlaczego w takim razie nie znalazły sie w kanonie Pisma Świetego? (co do Didache to pewnie dlatego, że bardzo wcześnie zagubiono rękopisy, a odnaleziono gdy kanon już był ustalony.)

Odpowiedź jest prosta (choć pewnie niewielu zadowoli) - ponieważ Bóg tak chciał.

A no wlasnie. Skoro Bóg tak chciał i przez Ducha Świętego pokierował tak aby kanon NT był taki a nie inny, to dlaczego jeszcze dodawać coś z Tradycji, innych pism wczesnochrześcijańskich?
Wydaje mi się że wciąż masz optykę "kilku źródeł" - Pismo osobno, Tradycja osobno.
A to jest JEDEN przekaz.

Cytuj:
Tzn. nie twierdzę jakoby czytanie ich jako świadectw historycznych było czymś złym, natomiast czerpanie z nich i tworzenie dogmatów na ich podstawie uważam za co najmniej nieporządane. Weźmy choćby Didache - świetne dziełko, np. w VII rozdziale jest o chrzcie i jako nadrzędna forma wymienione jest zanurzenie, zaś 3-krotne polanie głowy na samym końcu, gdy już nie ma innych możliwości. (czyli na pustkowiu, w górach lub w nagłych wypadkach etc - ja tak to rozumiem.). Natomiast w Tradycji katolickiej utarło się praktycznie to ostatnie - czyli polanie głowy, pomija się zupełnie formę zanurzenia -która to najpełniej oddaje sens chrztu (zanurzenie w śmierć Chrystusa i powstanie do nowego życia) i taka była praktykowana od początku.
Przepraszam, ale mieszasz pojęcia. Nie ma prawdy wiary mówiącej o tym, że nie należy zanurzać - jest to jedynie jakaś praktyka duszpasterska czy liturgiczna. Zresztą formę zanurzenia stosuje się jako równoległą (prawda, że raczej dla dorosłych.
Cytuj:
Tłumaczenie, iż to z tego powodu, że chrzci się głównie dzieci i byłby klopot z zanurzaniem maluchów jest bezzasadne, gdyż i maluchy się zanurza bez żadnej szkody na zdrowiu (np. w neokatechumenacie). Raczej przyjęto taką formę z wygodnictwa zatracając jej sens, no i trzeba by budować baptysteria - ale moim zdaniem WARTO!
Nie sądzę. Znak zanurzenia jest rzeczywiście wymowny, ale dla chrzczonego - a w przypadku dzieci nie ma to większego znaczenia.
Cytuj:
Warto wrócić do korzeni nie tylko w chrzcie, ale i w Wieczerzy Pańskiej (komunia pod dwoma postaciami), gdyż inaczej znowu zatraca sie sens tego sakramentu.
Nieprawda. Juz od pierwszych wieków spożywanie jednej postaci było równoważne ze spożywaniem obu (np. do chorych nie noszono wina). Paradoksalnie właśnie spożywanie pod jedną postacią świetnie pokazuje istotę sakramentu (przy zachowaniu formy podwójnej jako uroczystej).


Cytuj:
W ogóle chrzty dzieci w Polsce to temat rzeka. Przede wszystkim powinny być obowiązkowe katechezy dla rodziców pragnących ochrzcić dziecko (i to nie półgodziny przed uroczystością, ale przynajmniej aby trwały rok). Wiadomo, wielu by sie oburzyło i by zrezygnowali -ale może to i lepiej. Bo ja jestem przekonana, że większość chrzci bo tak wypada, bo taka jest kultura czy obyczaj, a wiary to tam praktycznie nie ma, a już na pewno nie wiedzą tacy rodzice czym jest chrzest i co się z tym wiąże!
Z tym "na pewno" bym nie przesadzał, ale tu masz IMHO trochę racji - z tym że dotyczy to wszystkich sakramentów.
Cytuj:
Wiem to po sobie, po moim rodzeństwie i dalszej rodzinie i z każdym katolikiem z którym rozmawiałam - nikt nie wiedział czym tak naprawdę jest chrzest! Owszem padały różne tezy, ale marne. Nikt im tego nie tłumaczył to i skąd mieliby wiedzieć. Dlatego obowiązkowe katechezy. Kościół katolicki zaniedbał wiele spraw, niestety, dlatego protestantyzm zbiera żniwo. Tam rzeczywiście mozna po raz pierwszy usłyszeć kerygmat i poznać jego przesłanie. A gdy głosi sie kerygmat to rodzi się wiara.
Problem w tym, że jest on niepełny, a nawet błędny (oslawione "4 prawa życia duchowego"). Gorzej, że przyjęły go niektóre katolickie ruchy...
Cytuj:
Zaraz padną zarzuty, że KK przecież też głosi - heh, no tak, ale "między wierszami", bez tłumaczenia jego sensu. Wychodzą z założenia, ze na religii wszyscy się dowiedzieli co i jak. Ale dzieci zapominają, nie rozumieją za wiele, nie są zainteresowane, a jak w domu nie praktykuje się wiary (a w większości jednak nie :no: ), więc tej wiary nie ma po prostu. Nie mówi sie o osobistej relacji z Jezusem, o wielu innych rzeczach się nie mowi -a szkoda. Toprawda, że dużo zależy od księży w parafii, ale nawet jak kazania są przepełnione treścią ewangelii a nie polityką czy naukami socjologicznymi, to większość siedzi jak na "tureckim kazaniu" niewiele rozumiejąc, ewentualnie zapominają zaraz po wyjściu z kościoła.
Trochę w tym racji jest. Ale... to jest trochę tak, że jak się idzie do innej duchowości to się zawsze wydaje (często słusznie) że w tamtej czegoś nie głoszono a tu tak - i jest euforia. Tylko już nie zawsze sie widzi, czego się nie głosi w tej nowej rzeczywistości...
Cytuj:
Między innymi z powodu tego rodzaju potencjalnych uwag stwierdziłem, że uzasadnienie Barney'a jest zbyt mgławicowe.
Uzasadnienie czego masz na myśli?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn maja 19, 2014 10:30 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 16, 2013 10:32 am
Posty: 487
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
Cytuj:
Nieprawda. Juz od pierwszych wieków spożywanie jednej postaci było równoważne ze spożywaniem obu (np. do chorych nie noszono wina). Paradoksalnie właśnie spożywanie pod jedną postacią świetnie pokazuje istotę sakramentu (przy zachowaniu formy podwójnej jako uroczystej).

no cóż, ja się z tym nie zgodzę. zresztą sam napisałeś - że do chorych wina nie noszono -a ci, tak jak i dziś, byli w mniejszości.
Cytuj:
Zresztą formę zanurzenia stosuje się jako równoległą (prawda, że raczej dla dorosłych.

ok, a ILU tych dorosłych się chrzci w KK? Kilkoro, kilkanaście rocznie? i to pewnie konwertytów. Nie pytam już ilu przez zanurzenie :|

_________________
Bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą (Ks. Jonasza 4:2)


Wt maja 20, 2014 12:11 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 16, 2013 10:32 am
Posty: 487
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
Cytuj:
Problem w tym, że jest on niepełny, a nawet błędny (oslawione "4 prawa życia duchowego"). Gorzej, że przyjęły go niektóre katolickie ruchy...

raczej nie błędny, choć może okrojony. Nauczanie późniejsze to już jest i okrojone i błędne. Kerygmat może mieć najprostszą formę, jak w Dziejach w 2 rozdz., wyjaśnienie co to znaczy dla ludzi jest też kluczowe.

_________________
Bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą (Ks. Jonasza 4:2)


Wt maja 20, 2014 12:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
mamali napisał(a):
Cytuj:
Nieprawda. Juz od pierwszych wieków spożywanie jednej postaci było równoważne ze spożywaniem obu (np. do chorych nie noszono wina). Paradoksalnie właśnie spożywanie pod jedną postacią świetnie pokazuje istotę sakramentu (przy zachowaniu formy podwójnej jako uroczystej).

no cóż, ja się z tym nie zgodzę. zresztą sam napisałeś - że do chorych wina nie noszono -a ci, tak jak i dziś, byli w mniejszości.
Owszem, ale i waruni były inne.
Bardzo trudno technicznie podać Eucharystię pod postacią wina kilkuset osobom - nie mówiąc już o tym że wino może zwabiać ludzi chcących po prostu dostać jego łyk (we wczesnym chrześcijaństwie w zborze ludzie się znali i nieochrzczonych wypraszano po liturgii Słowa).
Zresztą zawsze postac Chleba była dominująca (świadczy o tym nawet starożytna nazwa Eucharystii "Łamanie Chleba")

Z biblijnego punktu widzenia nie ma to szczególnego znaczenia. Ciało i Krew oznaczają po prostu Jezusa. Popatrzmy:
  • „Kto spożywa chleb lub pije Kielich Pański niegodnie, winien będzie Ciała i Krwi
    Pańskiej”[1 Kor 11,27] - jak widać spożycie chleba lub wina pociąga odpowiedzialność za
    Ciało i Krew.
  • „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył
    na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: Jak On może nam dać /swoje/ ciało do spożycia? Rzekł do
    nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto
    spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym
    napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył
    przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.” [J 6,51-58] - jak
    widać obietnice odnośnie Ciała i Krwi oraz Ciała osobno są tu stosowane zamiennie.
    Podobna sytuacja jest w 1 Kor 10,16-17.
Z czego wynika takie podejście? Z tego, że Jezus mówiąc o Ciele i Krwi nie nakazał nam spożywania „osobno” swojej Krwi i Ciała. Użyty tu został idiom Ciało i Krew (gr. „sarks kai
haima”) oznacza całego człowieka, a nie dwa niezależne „składniki” Ofiary.

Cytuj:
Cytuj:
Zresztą formę zanurzenia stosuje się jako równoległą (prawda, że raczej dla dorosłych.

ok, a ILU tych dorosłych się chrzci w KK? Kilkoro, kilkanaście rocznie? i to pewnie konwertytów. Nie pytam już ilu przez zanurzenie :|
To nieistotne. Stosuje się tę formę jako A) uznaną w Kościele B) w stosunku do osób które będąc dorosłymi, są w stanie ocenić wartość "estetyczną" akurat tej formy.


Dodam coś jeszcze - jeśli wczytasz się w źródła wczesnochrześcijańskie, z pewnością natkniesz się że w ogóle preferowaną formą był chrzest zanurzeniowy, ale w wodzie "żywej" - tj. płynącej. Tego baptysterium nie zapewni.

mamali napisał(a):
Cytuj:
Problem w tym, że jest on niepełny, a nawet błędny (oslawione "4 prawa życia duchowego"). Gorzej, że przyjęły go niektóre katolickie ruchy...

raczej nie błędny, choć może okrojony. Nauczanie późniejsze to już jest i okrojone i błędne. Kerygmat może mieć najprostszą formę, jak w Dziejach w 2 rozdz., wyjaśnienie co to znaczy dla ludzi jest też kluczowe.

Niestety, także błędny - zwłaszcza w 2 punkcie.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt maja 20, 2014 12:39 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 16, 2013 10:32 am
Posty: 487
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwazania Biblijne.
Cytuj:
Dodam coś jeszcze - jeśli wczytasz się w źródła wczesnochrześcijańskie, z pewnością natkniesz się że w ogóle preferowaną formą był chrzest zanurzeniowy, ale w wodzie "żywej" - tj. płynącej. Tego baptysterium nie zapewni.

To wiem, ale to nie zmienia faktu, że polanie było wymienione na samym końcu, gdy już nie ma tych wszystkich innych możliwości. Ale to Didache. W Biblii natomiast są przesłanki wyraźne, że praktykowano zanurzanie.

Cytuj:
Niestety, także błędny - zwłaszcza w 2 punkcie.


??? Możesz szerzej ciut wyjaśnić?

_________________
Bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą (Ks. Jonasza 4:2)


Wt maja 20, 2014 9:04 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL