Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn sie 19, 2019 2:31 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 492 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 33  Następna strona
 Eucharystia - wydzielony 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 29, 2015 1:30 am
Posty: 1492
Lokalizacja: Syracuse
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Cytuj:
Po jednej decyzji następuje cały proces zmiany nastawienia i wola do konsekwentnych, praktycznych czynów.

Spowiedź, a potem cała świadomość trzymania się w ryzach, po podjęciu jednej tylko decyzji nie jest trudna, wręcz przeciwnie.


Zazdroszczę Ci.
Ja niekiedy i z jednym mam problem wytrzymać na dłużej.
Marny ze mnie katolik.
A najgorsze dla mnie jest chodzenie do tego samego księdza którego bardzo dobrze znam i mocno szanuje i klepanie tego samego głównego grzechu w kółko i to na samym początku.
Uświadamiam sobie wtedy jaki jestem marny i słaby a jaki przy ty jeszcze wstyd!
Masakra!

To głównie powoduje że do spowiedzi chodzę zdecydowanie za rzadko.
Ale idę w tą sobotę (po dłuższej przerwie) z żoną - już postanowione i tak będzie.

:-D

_________________
Świat jest mostem. Przechodźcie przez niego, ale nie zatrzymujcie się na nim, aby zamieszkać.


Cz mar 03, 2016 1:07 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 07, 2008 12:57 am
Posty: 1552
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Barney napisał(a):
Bezkrwawa ofiara NIE JEST "inną" Ofiarą. To jest TA SAMA Ofiara która miała miejsce na krzyżu. (...)
Reszta Twoich wywodów została parta na tym samym, fałszywym założeniu - jakobyśmy głosili że Ofiara Mszy Świętej jest jakimś "powtarzaniem" albo "inną" Ofiarą niż ta na Krzyżu - nie ma więc sensu na nie odpowiadać.

Nie wiem kogo masz na mysli pisząc "my", ale jeśli chodzi o Kościół rzymskokatolicki to z pewnością głosi, że "Ofiara Eucharystyczna jest prawdziwą ofiarą i różną od ofiary krzyża" - papież Pius XII, encyklika "Mediator Dei", bez wątpienia rzymski katolik i na rzymskim katolicyzmie trochę się znał. Ta sama jest Żertwa ofiarna ("Hostia"), ten sam Ofiarnik - Jezus Chrystus, ale różne jest ofiarowanie. Pisząc o "Ofierze" właśnie ofiarowanie, akt ofiarny mamy na myśli, sama encyklika ofiarą nazywa właśnie ofiarowanie. Każda rzymskokatolicka Msza jest ponowną Ofiarą, każda bowiem - zgodnie z dogmatem trydenckim i Katechizmem Rzymskim - jest prawdziwym ofiarowaniem. Ta sama jest Żertwa ofiarna (Hostia) i ten sam Ofiarnik. Polskie tłumaczenie "ofiara" używane jest bardzo nieprecyzyjnie, także w Waszych aktualnych tłumaczeniach tekstów liturgicznych, na określenie różnych rzeczywistości. Po Soborze watykańskim II wiele nauk zostaje przemilczanych (piszę o fakcie, nie wypowiadam się czy to "dobrze" czy "źle"), nie możemy jednak udawać, i nie ma takiej potrzeby, że Społeczność rzymskokatolicka powstała nagle ex nihilo w latach 60tych ubiegłego wieku.
Oczywiście super, że dzielisz się swoimi własnymi przemyśleniami tematu, ale trudno mieć do innych pretensję, że czytają Twoje teksty przez pryzmat rzymskokatolickiego kilkusetletniego nauczania. Które zresztą nieraz jarzą z dziwnej proweniencji broszurek czy blogów, to fakt - ale to inna sprawa.

_________________
www.reformowani.pl


Cz mar 03, 2016 2:06 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14180
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Nie masz racji. Inna jest FORMA uobecnienia, ale nie inna (w sensie osobna) ofiara!
Oto dobitny cytat z encykliki którą przywołałeś:
Wobec tego Przenajświętsza Ofiara Ołtarza nie jest tylko czystym i zwykłym wspomnieniem mąk i śmierci Jezusa, Chrystusa ale prawdziwym i istotnym składaniem ofiary, co uczynił już na Krzyżu, ofiarując siebie samego Ojcu Przedwiecznemu jako Hostię najmilszą. "Albowiem tu i tam jedna i ta sama jest Hostia, i ten sam składa obecnie Ofiarę za pośrednictwem kapłanów, który niegdyś siebie samego ofiarował Ojcu na Krzyżu, z różnicą tylko w sposobie ofiarowania"(59).
Eucharystia nie jest powtarzaniem ofiary Jezusa, lecz jej uobecnieniem.

I dalej:
Również i żertwa ofiarna jest ta sama - mianowicie Boski Zbawiciel w swojej naturze ludzkiej i w rzeczywistości swego Ciała i Krwi. Sposób jednak ofiarowania Chrystusa jest odmienny.

Trzeba czytać nie tylko podtytuły ;)

W czasie liturgii słyszymy słowa „Wejrzyj, prosimy, na ofiarę Twojego Kościoła, uznaj, ze jest to ta sama ofiara, przez którą nas chciałeś pojednać ze sobą”.
Podobnie wyraża to katechizm:
Kanon 1367
„Ofiara Chrystusa i ofiara Eucharystii są jedną ofiarą. Jedna i ta sama jest bowiem Hostia, ten sam ofiarujący – obecnie przez posługę kapłanów – który wówczas ofiarował siebie na krzyżu, a tylko sposób ofiarowania jest inny… A skoro w tej Boskiej ofierze, dokonującej się we Mszy świętej, jest obecny i w sposób bezkrwawy ofiarowany ten sam Chrystus, który na ołtarzu krzyża ofiarował samego siebie w sposób krwawy, ofiara ta jest naprawdę przebłagalna”.

Nie jest to bynajmniej jakaś nauka "po II Soborze"; oto cytat z Katechizmu z 1567 roku (tłumaczenie polskie z 1761):
„Wyznawamy, że jedna i taż jest ofiara i za jednę mieć ją mamy, która się we Mszy sprawuje i która na krzyżu ofiarowana była. Bo Chrystus Pan jest jedną i tąż ofiarą, który samego siebie na krzyżu raz tylko krwawym sposobem ofiarował. Krwawa bowiem i niekrwawa ofiara nie są dwie ofiary, ale jedna tylko, której sprawowanie i ofiarowanie – ponieważ Pan tak rozkazał, mówiąc: To czyńcie na pamiątkę moją – w tym Sakramencie ustawicznie odnawiane bywa”
(cz. 2, rozdz. 4, nr 74).

Jeśliby ktoś usiłował twierdzić, iż Eucharystia jest za każdym razem osobną ofiarą, musiałby zarzucić naszemu Panu, że niejako złożył ofiarę dwa razy; raz w wieczerniku i raz na krzyżu. Tymczasem Jezus ustanawiając Eucharystię w Wieczerniku nie chciał powtarzania swojej Ofiary, lecz chciał, aby ponadczasowa Ofiara realizowała się – tak jak w Starym Przymierzu – w obecności Ludu Bożego.
Zarówno uobecnienie Ofiary Jezusa, jak i choćby znak krzyża jest owocem wiary w ponadczasowość zbawienia, a nie jego „niewystarczalność”.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz mar 03, 2016 3:14 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 07, 2008 12:57 am
Posty: 1552
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Barney napisał(a):
Nie masz racji. Inna jest FORMA uobecnienia, ale nie inna (w sensie osobna) ofiara!

Nie spieram się o racje. Co to znaczy "osobna"?
Dogmat trydencki jasno stwierdza, że każdorazowa rzymskokatolicka Msza święta jest prawdziwą i własną (verum et proprium) ofiarą przebłagania, którą należy koniecznie składać za grzechy żywych i umarłych.

Cytuj:
Oto dobitny cytat z encykliki którą przywołałeś:
Wobec tego Przenajświętsza Ofiara Ołtarza nie jest tylko czystym i zwykłym wspomnieniem mąk i śmierci Jezusa, Chrystusa ale prawdziwym i istotnym składaniem ofiary, co uczynił już na Krzyżu, ofiarując siebie samego Ojcu Przedwiecznemu jako Hostię najmilszą. "Albowiem tu i tam jedna i ta sama jest Hostia, i ten sam składa obecnie Ofiarę za pośrednictwem kapłanów, który niegdyś siebie samego ofiarował Ojcu na Krzyżu, z różnicą tylko w sposobie ofiarowania"(59).
Eucharystia nie jest powtarzaniem ofiary Jezusa, lecz jej uobecnieniem.

I dalej:
Również i żertwa ofiarna jest ta sama - mianowicie Boski Zbawiciel w swojej naturze ludzkiej i w rzeczywistości swego Ciała i Krwi. Sposób jednak ofiarowania Chrystusa jest odmienny.

Dokładnie tak, to właśnie pisałem, jest to ofiara odmienna (czy różna - jak to podsumowuje sam tekst encykliki, który zalinkowałem) od ofiary krzyża. Kapłan ofiaruje w niej tę samą Żertwę (hostię) i czyni to jako ten sam Ofiarnik (in persona Christi). Nie narusza to jednak - w rzymskokatolickim nauczaniu - prawdziwości rzeczywistości Ofiary, którą jest każda i jedna Msza. Można mieć różne poglądy, można reinterpretować, natomiast trudno się spierać, że w dogmacie i nauczaniu rzymskokatolickim każda Msza jest prawdziwą ofiarą przebłagalną za grzechy żywych i umarłych.

Cytuj:
Trzeba czytać nie tylko podtytuły ;)

Trzeba. Zarzucasz, że nie czytałem? Czy owe śródtytuły odnoszą się do jakiejś innej treści? Wskazują chyba właśnie na to, co w niej jest i o czym jest.

Piszesz - "nie jest powtarzaniem, lecz uobecnianiem Ofiary". jak rozumiesz ideę uobecniania? Czy chodzi ci o uobecnienie określonego wydarzenia w jego rzeczywistości historycznej?

Cytuj:
W czasie liturgii słyszymy słowa „Wejrzyj, prosimy, na ofiarę Twojego Kościoła, uznaj, ze jest to ta sama ofiara, przez którą nas chciałeś pojednać ze sobą”.


Réspice, quǽsumus, in oblatiónem Ecclésiæ tuæ et, agnóscens Hóstiam, cuius voluísti immolatióne placári,
To, że po polsku wyraz "ofiara" jest wieloznaczny, nie oznacza, że teksty Waszej nowej Mszy można sobie tłumaczyć w oderwaniu od całej Waszej tradycji dogmatycznej i doktrynalnej. W "oblatio" (ofierze) Kościoła, jest ta sama "Hostia" (żertwa ofiarna). Nie ma tu żadnej sugestii, że Msza nie jest prawdziwą i własną (verum et proprium) ofiarą przebłagalną za grzechy, a jedynie wyznanie, że w tej Ofierze (obatio), która się teraz dokonuje (Msza), jest ofiarowana ta sama Żertwa ofiarna (Hostia), która została ofiarowana na Krzyżu - Jezus Chrystus.



Cytuj:
Podobnie wyraża to katechizm:
Kanon 1367
„Ofiara Chrystusa i ofiara Eucharystii są jedną ofiarą.

Sacrificium Christi et Sacrificium Eucharistiae unum sunt sacrificium Oczywiście. Wciąż o tym samym.
Cytuj:
Jedna i ta sama jest bowiem Hostia, ten sam ofiarujący – obecnie przez posługę kapłanów – który wówczas ofiarował siebie na krzyżu, a tylko sposób ofiarowania jest inny…

Dokładnie. Jest inny akt ofiarny, na przebłaganie za grzechy żywych i umarłych.

Cytuj:
A skoro w tej Boskiej ofierze, dokonującej się we Mszy świętej, jest obecny i w sposób bezkrwawy ofiarowany ten sam Chrystus, który na ołtarzu krzyża ofiarował samego siebie w sposób krwawy, ofiara ta jest naprawdę przebłagalna”.

Dokładnie. W nauczaniu rzymskokatolickim w ofierze Mszy ofiaruje się jako Hostię, żertwę ofiarną tego samego Chrystusa, który został ofiarowany na Krzyżu, na przebłaganie za grzechy żywych i umarłych.

Cytuj:
Nie jest to bynajmniej jakaś nauka "po II Soborze"; oto cytat z Katechizmu z 1567 roku (tłumaczenie polskie z 1761):
„Wyznawamy, że jedna i taż jest ofiara i za jednę mieć ją mamy, która się we Mszy sprawuje i która na krzyżu ofiarowana była. Bo Chrystus Pan jest jedną i tąż ofiarą, który samego siebie na krzyżu raz tylko krwawym sposobem ofiarował. Krwawa bowiem i niekrwawa ofiara nie są dwie ofiary, ale jedna tylko, której sprawowanie i ofiarowanie – ponieważ Pan tak rozkazał, mówiąc: To czyńcie na pamiątkę moją – w tym Sakramencie ustawicznie odnawiane bywa”
(cz. 2, rozdz. 4, nr 74).

Dokładnie. Tu masz wydanie z 1866 r.. Na stronie 244 masz nr 75 (odpowiada nr 74 z wydania z 1761 r.), zobazc sobie wyjaśnienia w nawiasach przy słowa "ofiara". A potem zobacz nr 77 - bo o tym rozmawiamy.
A tu masz w wersji łacińskiej, na stronie 222 (jako nr 83) i potem na 223 jako kolejne numery (nr 77 z polskiego wydania 1866 r)

Cytuj:
Jeśliby ktoś usiłował twierdzić, iż Eucharystia jest za każdym razem osobną ofiarą, musiałby zarzucić naszemu Panu, że niejako złożył ofiarę dwa razy; raz w wieczerniku i raz na krzyżu.

- niczego nikomu nie "zarzucam"
- wnioski są Twoje, nikt nic nie musi, może wnioskować inaczej, np. że ofiaruje nie tylko dwa razy, ale ofiaruje nieustannie, zawsze ilekroć ofiarowana jest ofiara Mszy.
- co to rozumiesz jako "osobna"? Skąd ten termin? Katechizm rzymski określa jako "verum et proprium".

Cytuj:
Tymczasem Jezus ustanawiając Eucharystię w Wieczerniku nie chciał powtarzania swojej Ofiary, lecz chciał, aby ponadczasowa Ofiara realizowała się – tak jak w Starym Przymierzu – w obecności Ludu Bożego.

chciał - nie chciał - może tak w to nie wchodźmy.
Cytowany już wyżej Katechizm rzymski: Nec vero cum Salvator noster Deo Patri se ipsum in ara crucis oblaturus esset ullam suae erga nos immensae charitatis illustriorem significationem dare potuit, quam cum nobis visibile sacrificium reliquit, quo cruentum illud semel in cruce paulo post immolandum instauraretur ejusque memoria usque in finem saeculi quotidie summa cum ulilitate ab Ecclesia per universum orbem diffusa coleretur - twierdzi, że chciał by się powtarzała.

Co to znaczy "ofiara realizowała się"?. "Się" nie realizuje. Ofiarnik ofiaruje żertwę. Na tym polega ofiara. W każdej ofierze Mszy, prawdziwej ofierze przebłagalnej za grzechy, kapłan in persona Christi, (Ofiarnik) ofiaruje Bogu Żertwę (Hostie) - tę samą, którą Chrystus ofiarował na Krzyżu. IMHO wg nauki rzymskokatolickiej właśnie to Chrystus ustanowił w czasie Ostatniej Wieczerzy.
Cytuj:
Zarówno uobecnienie Ofiary Jezusa, jak i choćby znak krzyża jest owocem wiary w ponadczasowość zbawienia, a nie jego „niewystarczalność”.

To owo uobecnienie jest wg Ciebie owocem wiary w interpretacje teologiczne czy owocem ustanowienia przez Chrystusa? Bo tu już się pogubiłem.

_________________
www.reformowani.pl


Cz mar 03, 2016 6:42 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn wrz 14, 2015 5:38 am
Posty: 13
Lokalizacja: Strefa Anglosaska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Cytuj:
Hades:
NIe wiem czy niezrozumiałem Cie ale jeśli uważasz że praca to bałwochwalstwo, lub religijność to jakoś mnie oświeć bo nie pojmuje

Tak się to nazywa - bożek pracy, nabożeństw, muzyki... , kiedy coś wymyka się spod kontroli, osiąga rangę wyższą od należnej. Ale diagnoza nie zawsze jest łatwa. Poświęcenie dobrej sprawie wymaga czasem porzucenia norm i limitów czasu, co już dla niektórych jest bałwochwalstwem...

Co się tyczy bożka religijności, chodzi o przedkładanie formy nad treść, chrześcijańską ignorancję. Cytat poniżej mówi właśnie o trwaniu w ignorancji i obłudzie Stan ów panował w XVI w, dlatego reformacja zyskała tak silne poparcie w Rzeczypospolitej. Głównie u tych, którzy umieli czytać. Byli w stanie wziąć Słowo i skonfrontować ewangelię Jezusa z ewangelią ówczesnego kościoła.
Gdy ich ogień przegasł, zgasła również Rzeczpospolita.

Iz. 1:11-14
11. "Co mi po mnóstwie waszych ofiar? - mówi Pan. Syt jestem całopalenia kozłów i łoju tłustych cielców. Krew wołów i baranów, i kozłów mi obrzydła. 12. Gdy przychodzicie, by stanąć przede Mną, kto tego żądał od was, żebyście wydeptywali me dziedzińce? 13. Przestańcie składania czczych ofiar! Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu; święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań... Nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości. 14. Nienawidzę całą duszą waszych świąt nowiu i obchodów; stały Mi się ciężarem; sprzykrzyło Mi się je znosić! (BT)

Cytuj:
Tu raczej mowa o zwykłej modlitwie przed posiłkiem skoro jeszcze za życia Jezusa.
Więc nie Eucharystia.
Ja Eucharystie mam za Dziękczynienie - i ofiarę ale nie ponowne ukrzyżowanie Chrystusa, lecz moja ofiarę - czyste sumienie.
Pamiątka aby nie zapomnieć i ofiarowanie mu czystości.
I tak mnie nauczał mój proboszcz w KRK nie trzeba protestantów

Rozumiem Twoje intencje.
Wróćmy do doktryny.

Barney trochę ironizuje pisząc:

    „Następnie wziął Biblię, odmówiwszy dziękczynienie otworzył i podał mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: czytajcie na moją pamiątkę! Tak samo i Biblię po wieczerzy, mówiąc: Ta księga to Nowe Przymierze w Słowie moim, która za was będzie wygłoszona”.

Żywe Słowo Boże w Starym Przymierzu

      Czy: ...W nim było życie... ?

Czy Abraham, Mojżesz, Dawid byli duchowo martwi - przecież nie spożywali Eucharystii. Czy może żyli i prosperowali w duchu lepiej niż wielu dzisiejszych chrześcijan?

Skoro Chlebem życia jest Jezus (Słowo, które stało się ciałem), czy stało się nim dopiero od ostatniej wieczerzy?
Czy może Henoch, który chodził z Panem, też otrzymywał duchowy pokarm?
A co z Noem, Mojżeszem, Dawidem?

W rozdziale 6 Ewangelii Jana, gdzie Jezus tłumaczył istotę duchowego pokarmu jest napisane: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba [mannę], ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. (Jan. 6:32 BT)

To bardzo ważna wypowiedź. W słowach tych, zgodnie z tłumaczeniem Biblii Tysiąclecia Jezus zapowiada, że udzieli nam prawdziwego chleba. Byłoby to zgodne z nauką o przeistoczeniu i otrzymywaniu tą drogą pokarmu duchowego życia. Tylko, że w tłumaczenie BT wkradł się błąd. W oryginale czasownik "dawać" występuje w formie v. praesentis activi 3 sing - czasie teraźniejszym stronie czynnej. A to znaczy, że życie jest udzielane nieustannie, cały czas. Jest blisko nas, jak sam Pan.

Dlatego to samo, co w Ewangelii Jana rozdz. 6 Bóg powiedział setki lat wcześniej przez usta proroka Izajasza.

Izaj. 55:1-3
1. O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! 2. Czemu wydajecie pieniądza na to, co nie jest chlebem?  I waszą pracę - na to, co nie nasyci?  Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. 3. Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie.

Życie jest w Słowie, tym samym, którym Bóg powołał do istnienia Wszechświat, kościół i Barneya, którym przemawiał przez proroków. W Duchu, który je wypowiedział i który za nimi stoi po dziś dzień. W rozdziale 6 Ewangelii Jana, gdzie Jezus tłumaczył istotę duchowego pokarmu i mówi o spożywaniu ciała czytamy: Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. (Jan. 6:63)

Na koniec możemy zastanowić się, dlaczego Jezus posłużył się zgorszeniem - każąc jeść swoje ciało - by odesłać część tłumów do domu.

Po pierwsze wielu z obecnych chciało po prostu się najeść (Jan. 6:26). Po drugie rozmnożenie chleba tylko mogło poprawić frekfencję, która i tak była przyzwiita. Jeżeli podczas niezapowiedzianej uczty zgromadziło się 5 tys. mężczyzn (z kobietami mogło być kilkanaście), ile mogłoby się pojawiać, kiedy wieść o uczcie dotarłaby do innych? Jerozolima liczyła wtedy ok. 100 tys. mieszkańców. To, co działo się wokół Jezusa i tak było poważnym wydarzeniem politycznym uważnie śledzonym przez Sanhedryn. Z punktu widzenia celów jakie miał osiągnąć Jezus, była to tylko komplikacja. Wielu wiedziało, że przychodzi od Boga i dysponuje mocą. Jan pisze: Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem (Jan. 6:15).

To nie był czas odbudowy królestwa Izraela (Dz. Ap. 1:6-7). Gdyby obwołano Jezusa królem, plan odkupienia Izraela, przygotowania miejsc w Niebie (Jan. 14:1-4) otworzenia drzwi Królestwa Jakubowi (Mat. 15:24), a potem innym narodom, mógłby się nie powieść.

Każdą samodzielną wspólnotę cechuje pewien styl, coś unikatowego. KRK zbudował własną, olbrzymią kulturę, której częścią jest liturgia. Nie ma w tym nic złego. Po co tylko markę Made in Church ukrywać pod Made in Kingdom?

Pozdrawiam.


Cz mar 03, 2016 2:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4989
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Polecam wykład ks. Konstantyna Najmowicza "De sacramentis": Najświętszy Sakrament.

http://chomikuj.pl/MK777/Konferencje/x. ... acramentis

Według Lutra Msza św jest ofiarą dziękczynienia i chwały,ale nie jest ofiarą przebłagalną jak u katolików. Dla Lutra Pan Jezus jest obecny w Eucharystii realnie,rzeczywiście, ale nie substancjalnie. U baptystów,zielonoświątkowców jest jeszcze gorzej: dla nich to tylko symbol.Pozdrawiam

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Cz mar 03, 2016 3:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 07, 2008 12:57 am
Posty: 1552
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Mały Książę napisał(a):
Polecam wykład ks. Konstantyna Najmowicza "De sacramentis": Najświętszy Sakrament.

http://chomikuj.pl/MK777/Konferencje/x. ... acramentis

dzięki.

Cytuj:
Według Lutra Msza św jest ofiarą dziękczynienia i chwały,ale nie jest ofiarą przebłagalną jak u katolików.

Katechizmy i wyznania wiary czasów Reformacji mówią o obecności ofiary,o tym, ze w sakramencie jest dawana ofiara Chrystusa i/lub jej owoce. W tradycji luterańskiej jest mowa o tym, że Sakrament Ołtarza jest ofiarą chwały i dziękczynienia, którą zanoszą wierni do Boga; także Bóg udziela Ofiary Chrystusa wiernym, jak najbardziej na odpuszczenie grzechów i życie wieczne. Nie jest jednak przebłagalną ofiarą ofiarowana Bogu za grzechy.


Cytuj:
Dla Lutra Pan Jezus jest obecny w Eucharystii realnie,rzeczywiście, ale nie substancjalnie. U baptystów,zielonoświątkowców jest jeszcze gorzej: dla nich to tylko symbol.Pozdrawiam

Tu przechodzimy z zagadnienia ofiary do sakramentu, co stanowi różnicę w tradycji rzymskokatolickiej. O luterańskim podejściu trochę na ichnym forum tutaj i tutaj można poczytać.
W zielonoświątkowej tradycji, wiodącej z metodyzmu, sakramenty są środkami łaski. To trochę inaczej niż generalnie przykładowo u baptystów. Symbol to coś więcej niż tylko rzeczywistość widzialna. W 1547 r. Kalwin pisał w swoim liście do Bullingera: „Twierdzisz, że chleb jest symbolem. Też tak sądzimy. Negujesz jednak temu, iż przez niego dawane jest nam prawdziwe Ciało Chrystusa. Pusty symbol nie mógłby jednak pochodzić od Boga, ponieważ udziela to, co przedstawia.”.

_________________
www.reformowani.pl


Cz mar 03, 2016 4:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4989
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
P524 napisał(a):
dzięki.

Nmzc.Ja również dziękuję za rzeczową i merytoryczną odpowiedź.Pozdrawiam. Z Panem Bogiem.

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Cz mar 03, 2016 10:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14180
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
@P534 - przeczytaj dokładnie co zacytowałeś (również z tego starego wydania katechizmu) i nie wmawiaj Kościołowi nauki której nie głosi.
Nie wdaję się w dalszą dyskusję na ten temat bo jest absurdalna.


@berecik - argumentowanie na zasadzie
"Czy Abraham, Mojżesz, Dawid byli duchowo martwi - przecież nie spożywali Eucharystii" jest niemądre.
To tak jakby napisać "Czy Abraham, Mojżesz, Dawid byli duchowo martwi - przecież nie znali Ewangelii i nie wyznawali imienia Jezusa"

Jedno i drugie stało się aktualne wówczas, kiedy zostało ustanowione. Jezus powiedział wprost:
„Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie” (J 6,53)
i trochę się dziwię, że zamiast Go słuchać, usiłujesz podobnymi talmudycznymi sztuczkami zanegować to, co powiedział.


Cytuj:
W rozdziale 6 Ewangelii Jana, gdzie Jezus tłumaczył istotę duchowego pokarmu jest napisane: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba [mannę], ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. (Jan. 6:32 BT)

To bardzo ważna wypowiedź. W słowach tych, zgodnie z tłumaczeniem Biblii Tysiąclecia Jezus zapowiada, że udzieli nam prawdziwego chleba. Byłoby to zgodne z nauką o przeistoczeniu i otrzymywaniu tą drogą pokarmu duchowego życia. Tylko, że w tłumaczenie BT wkradł się błąd. W oryginale czasownik "dawać" występuje w formie v. praesentis activi 3 sing - czasie teraźniejszym stronie czynnej. A to znaczy, że życie jest udzielane nieustannie, cały czas. Jest blisko nas, jak sam Pan.
Oczywiście. jest udzielane - a najpełniej w Eucharystii.

Cytuj:
Dlatego to samo, co w Ewangelii Jana rozdz. 6 Bóg powiedział setki lat wcześniej przez usta proroka Izajasza.

Izaj. 55:1-3
1. O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! 2. Czemu wydajecie pieniądza na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę - na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. 3. Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie.

Życie jest w Słowie, tym samym, którym Bóg powołał do istnienia Wszechświat, kościół i Barneya, którym przemawiał przez proroków. W Duchu, który je wypowiedział i który za nimi stoi po dziś dzień. W rozdziale 6 Ewangelii Jana, gdzie Jezus tłumaczył istotę duchowego pokarmu i mówi o spożywaniu ciała czytamy: Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. (Jan. 6:63)
Baaardzo naciągane.

Zamiast tego, prześledźmy co Jezus NAPRAWDĘ powiedział w 6 rozdziale Jana:
Zaczyna się od tego, iż Jezus wyrzuca Żydom, że szukali Go tylko dlatego, że się najedli chleba:
„(26) W odpowiedzi rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości”.
I tu jest pierwsza zapowiedź pokarmu jaki uczniom da (w przyszłości! – gdyby chodziło o wiarę czy naukę, Jezus użyłby czasu teraźniejszego):
„(27) Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec”.
W odpowiedzi Żydzi pytają Jezusa co mają zrobić by „wypełniać dzieła Boże” i otrzymują odpowiedź, że mają w Niego uwierzyć:
„(28) Oni zaś rzekli do Niego: Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?
(29) Jezus odpowiadając rzekł do nich: Na tym polega dzieło /zamierzone przez/ Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał”.

Żydzi w odpowiedzi pytają Jezusa o cud – jakby mówili „no dobrze, uwierzymy, ale jak się uwierzytelnisz? Mojżesz uwierzytelnił się chlebem z Nieba, a Ty co uczynisz?”:
„(30) Rzekli do Niego: Jakiego więc dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz?
(31) Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Dał im do jedzenia chleb z nieba”.

Jezus ripostuje mówiąc o sobie samym jako o chlebie z Nieba i o tym, że mojżeszowa manna była jedynie zapowiedzią Eucharystii:
„(32) Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba.
(33) Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”.

Warto zwrócić uwagę, że to Jezus jest Chlebem, sama Jego osoba. Nie wiara w Niego, lecz On sam!
Żydzi na razie nie są zaniepokojeni, gdyż interpretują te słowa podobnie jak dziś protestanci – symbolicznie. Niezrażeni proszą:
„(34) Rzekli więc do Niego: Panie, dawaj nam zawsze tego chleba!”.
Chyba nie ma wątpliwości, że w tym momencie Żydzi myśleli o jakiejś przenośni a nie spożywaniu Jezusa.
Jednak Jezus natychmiast wyprowadza ich z tego mniemania, sprowadzając tę ich symboliczną interpretację do konkretu:
„(35) Odpowiedział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”.
Teraz następuje tekst o wierze:
„(36) Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie”.
Jasno widać, że Jezus mówi tu o niewierze w to, że to On jest Chlebem z Nieba.
[color=blue] „(37) Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, (38) ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał”.

Owo „zstąpienie z Nieba” jest wyraźnym odniesieniem do chleba Bożego z wersu 33.
„(36) Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie.
(37) Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, (38) ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał.
(39) Jest wolą Tego, który Mię posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym.
(40) To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”.

Jest tu – w zwrocie „a kto widzi Syna” – bardzo ciekawe nawiązanie do ponadczasowości Sakramentu. Jedyną możliwością bym dziś widział Jezusa jest właśnie Eucharystia… Muszę w nią wierzyć, bo samo oglądanie Jezusa nic mi nie pomoże.
Żydzi zaczynają się niepokoić – Jezus podaje się za kogoś innego niż go znali (jako sąsiada), a do tego całkiem serio mówi o sobie jako o Chlebie z Nieba. Wcześniej uważali to za przenośnię i wszystko było w porządku, ale teraz są zmieszani:
„(41) Ale Żydzi szemrali przeciwko Niemu, dlatego że powiedział: Jam jest chleb, który z nieba zstąpił.
Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem”.
Teraz następuje mowa Jezusa o tym, że trzeba wierzyć w Niego i w Jego słowa, by mieć życie wieczne:
[color=blue] „(43) Jezus rzekł im w odpowiedzi: Nie szemrajcie między sobą!
(44) Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym.
(45) Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie.
(46) Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca.
(47) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto /we Mnie/ wierzy, ma życie wieczne”.

I zaraz potem Jezus powraca do treści tego, w co Żydzi mają uwierzyć:
„(48) Jam jest chleb życia.
(49) Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli.
(50) To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.
(51) Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”.

Jak widać, znów jest to nawiązanie zarówno do tego, co się stanie w Wieczerniku, jak i do tego, co stanie się na Krzyżu.
Żydzi już nie myślą (jak w w. 34), że to przenośnia. Zrozumieli, że Jezus mówi dosłownie o spożywaniu Jego Ciała i że gani ich za to, że nie wierzą w to, co mówi:
„(52) Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: Jak On może nam dać /swoje/ ciało do spożycia?”.
Gdyby tu chodziło o wiarę, naukę lub cokolwiek innego, byłby to najlepszy moment by wyprowadzić Żydów z błędu. Gdyby chodziło o co innego niż Eucharystia, Jezus nigdy nie powiedziałby następnych 6 wersów. Tymczasem On jeszcze wzmacnia swoją poprzednią wypowiedź:
„(53) Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.
(54) Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
(55) Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem.
(56) Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.
(57) Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.
(58) To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

Tego już było za dużo dla części uczniów Jezusa:
„Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?”.
Jezus gani ich za taki brak wiary i „cielesne”, nie-boże podejście do sprawy i do Jego słów, których człowiek cielesny nie jest w stanie przyjąć gdyż „są duchem i są życiem” – zaraz jednak dodaje, że wiara jest darem Boga:
„Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca”.
Pismo Święte odnotowuje, że „Odtąd wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło”.


W świetle powyższego teza, jakoby w "jedzeniu" (przy czym Jezus używa tych samych słów w J 6 i w czasie Ostatniej Wieczerzy) chodziło "tak naprawdę" o głoszenie Słowa Bożego jest absurdalna.


Czy chodziło o Słowo Boże? Tak, ale nie w sposób jaki sugerujesz.
Otóż "Słowo Boże" (Ap 19:13) to tytuł Jezusa. I rzeczywiście, w tym (i tylko tym) sensie Eucharystia to spożywanie "Słowa Bożego".

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz mar 03, 2016 11:12 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 07, 2008 12:57 am
Posty: 1552
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Barney napisał(a):
@P534 - przeczytaj dokładnie co zacytowałeś (również z tego starego wydania katechizmu) i nie wmawiaj Kościołowi nauki której nie głosi.
Nie wdaję się w dalszą dyskusję na ten temat bo jest absurdalna.

Fakt. Dyskutować nie ma nad czym, bo jest jasne. Polecam lekturę źródeł.

_________________
www.reformowani.pl


Cz mar 03, 2016 11:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2838
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Barney napisał(a):
Jak mogę rozumieć, skoro jestem katolikiem?).


Wiem, że napisałeś to z przekąsem, ale odpowiem serio.
Mógłbyś zrozumieć gdybyś zdobył się na samodzielne myślenie, a nie czytanie przez pryzmat nauki KRK.

Cytuj:
Nigdzie nie napisałem, ze ofiara jest POWTARZANA.


Owszem napisałeś, że jest niepowtarzalna, ale zaprzeczyłeś temu stwierdzeniem:
Cytuj:
Jednak On wstąpił do Nieba, Prawdziwej Świątyni, i tam ofiarowuje się nieustannie Ojcu


Nie można nieustannie czynić czegoś, co się zakończyło.

Cytuj:
Bezkrwawa ofiara NIE JEST "inną" Ofiarą. To jest TA SAMA Ofiara która miała miejsce na krzyżu


Jednak nie jest, gdyż nie istnieje inna ofiara za grzech jak tylko krwawa.
Cały system ofiarniczy w ST polegał na przelaniu krwi za grzech, a był on zapowiedzią krwawej ofiary na krzyżu.

Przytaczasz wypowiedzi Jezusa o spożywaniu Jego ciała i krwi, ale KRK i Ty odczytujesz je tak samo dosłownie jak Żydzi, do których Jezus to mówił.
Byli oni zbulwersowani tym co usłyszeli.
Sednem problemu jest odpowiedź na pytanie - dlaczego byli oburzeni?

Odpowiedź znajdujemy w Prawie nadanym Izraelowi.
Bóg powiedział do nich [III Mojż.17.10,12,14]:10. A ktokolwiek z domu izraelskiego albo z obcych przybyszów, którzy mieszkają pośród nich, będzie spożywał jakąkolwiek krew, zwrócę swoje oblicze przeciwko spożywającemu krew i wytracę go spośród jego ludu,
12.Dlatego powiedziałem do synów izraelskich: Nikt z was nie będzie spożywał krwi, także obcy przybysz, który mieszka pośród was, nie będzie spożywał krwi.
14 Gdyż życie wszelkiego ciała jest w jego krwi, w niej ono tkwi; dlatego powiedziałem do synów izraelskich: Nie będziecie spożywać krwi z żadnego ciała, gdyż życie wszelkiego ciała jest w jego krwi, więc każdy, kto ją spożywa, będzie wytracony.

Jezus jako jedyny wypełnił doskonale całe Prawo i nie złamał żadnego przepisu. Również tego.
Gdyby podczas ostatniej wieczerzy zrobił to co twierdzi KRK, to złamałby Prawo i nakłaniał uczniów do grzechu, którzy doskonale znali Prawo.
Nic takiego nie miało miejsca w wieczerniku.

Jezus wyraźnie powiedział [Jana 6.63]:Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga. Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem,

Brak duchowego poznania, odrzucenie Prawdy przez KRK i w konsekwencji błędna interpretacja słów Jezusa spowodowały powstanie fałszywej nauki o spożywaniu ciała i krwi Jezusa Chrystusa.

Ta fałszywa nauka nie ma żadnych podstaw w Biblii, lecz ma swoje źródła w pogańskich wierzeniach, które KRK włączył do swojej teologii.

„Jedzenie boga" - Teofagia występowało w bardzo wielu wcześniejszych wierzeniach przedchrześcijańskich (np. mitraizm, mandeizm, orfizm, misteria eleuzyjskie). W Egipcie kapłani piekli specjalne ciastka, które po poświęceniu miały się przemienić w ciało Ozyrysa. W komunii greckich misteriów z Eleuzys występowało nawet spożycie Boga pod dwoma postaciami: poświęconej mąki i boskiego napoju, podobnie w mitraizmie, gdzie występował sakrament ciasta i napoju "Haoma".

KRK stworzył więc innego - fałszywego Jezusa eucharystycznego, który jest totalnym zaprzeczeniem Jezusa Chrystusa objawionego w Biblii.
Jezus eucharystyczny ciągle uobecnia swoją ofiarę i to bezkrwawą, choć Bóg wyraźnie powiedział [ III Mojż.17.11.]: Gdyż życie ciała jest we krwi, a Ja dałem wam ją do użytku na ołtarzu, abyście dokonywali nią przebłagania za dusze wasze, gdyż to krew dokonuje przebłagania za życie


W świetle tych słów Boga bezkrwawa ofiara Jezusa eucharystycznego nie ma mocy przebłagania za Wasze dusze i życie. Jest niedoskonała i dlatego ciągle powtarzana, ale nie doprowadza katolików to duchowego usprawiedliwienia i odrodzenia.
Dlatego też ciągle musicie Go spożywać, ponieważ Jego obecność w was jest tymczasowa i trwa dopóki trwają Jego postacie eucharystyczne.
Potem Jezus eucharystyczny was opuszcza. I choćby z tego powodu nie macie pewności zbawienia.

Ofiara Jezusa Chrystusa była doskonała i jednorazowa i jest zakończona, a jej skutki są wieczne.
Ma moc doprowadzić do duchowego usprawiedliwienia i nowego narodzenia w Duchu Św. i obdarowania zbawieniem i życiem wiecznym. A Jezus Chrystus przez Ducha Św. jest w nas na zawsze. Zostaliśmy zapieczętowani Duchem Św. jako Jego własność na dzień odkupienia. A Duch Św. daje każdemu nowonarodzonemu chrześcijaninowi pewność usprawiedliwienia i zbawienia gdyż jest On jego gwarantem.

Trawestując Twoje zdanie:

"Jak jeszcze wyraźniej można to było napisać - abyś zaczął się zastanawiać w czym tak naprawdę tkwisz?"


Pt mar 04, 2016 2:43 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 29, 2015 1:30 am
Posty: 1492
Lokalizacja: Syracuse
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
NIe spierajcie się o dogmaty proszę was!
To nas tylko dzieli!

Cytuj:
Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy” (16,12-13).


Prawda dogmatów nie jest prawdą zamkniętą i ograniczoną do litery. Dogmaty nie powinny być rozumiane jako matematyczne aksjomaty lub zasady prawne, z których można wyprowadzać konkluzje, nie wychodząc poza obręb samych sformułowań. Prawdę dogmatów należy ujmować w dynamice „już i jeszcze nie”, to znaczy ze świadomością, że już poznaliśmy prawdę o zbawieniu, ale nie zrealizowała się ona jeszcze w pełni, że jesteśmy wciąż w drodze. Bo choć ogłoszenie dogmatu zamyka pewną drogę Kościoła, to zarazem otwiera nowe perspektywy.

Czasem warto posłuchać Papieża. Dziękujmy za reformacje ona jest od Boga!

_________________
Świat jest mostem. Przechodźcie przez niego, ale nie zatrzymujcie się na nim, aby zamieszkać.


Pt mar 04, 2016 3:13 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2838
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Hades napisał(a):
NIe spierajcie się o dogmaty proszę was!To nas tylko dzieli!


To prawda - dogmaty dzielą.

Ale tu chodzi o fałszywą naukę, która wykrzywia Prawdę Słowa Bożego.


Pt mar 04, 2016 3:34 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 29, 2015 1:30 am
Posty: 1492
Lokalizacja: Syracuse
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Za dużo nie pofałszujesz Biblia się broni sama.
Chociaż niestety nie znam róznic w naszych poglądach więc możliwe że masz rację. Nie mnie to oceniać.

_________________
Świat jest mostem. Przechodźcie przez niego, ale nie zatrzymujcie się na nim, aby zamieszkać.


Pt mar 04, 2016 3:45 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 07, 2008 12:57 am
Posty: 1552
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Eucharystia - wydzielony
Hades napisał(a):
NIe spierajcie się o dogmaty proszę was!
To nas tylko dzieli!

Cytuj:
Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy” (16,12-13).


Cytuj:
Prawda dogmatów nie jest prawdą zamkniętą i ograniczoną do litery. Dogmaty nie powinny być rozumiane jako matematyczne aksjomaty lub zasady prawne, z których można wyprowadzać konkluzje, nie wychodząc poza obręb samych sformułowań. Prawdę dogmatów należy ujmować w dynamice „już i jeszcze nie”, to znaczy ze świadomością, że już poznaliśmy prawdę o zbawieniu, ale nie zrealizowała się ona jeszcze w pełni, że jesteśmy wciąż w drodze. Bo choć ogłoszenie dogmatu zamyka pewną drogę Kościoła, to zarazem otwiera nowe perspektywy.


To fragment artykułu ks.dr D.Kowalczyka SJ. Warto przeczytać kontekst tego fragmentu.

_________________
www.reformowani.pl


Pt mar 04, 2016 9:35 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 492 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 33  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Andy72 i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL