Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lip 20, 2019 6:33 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 423 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 29  Następna strona
 Predestynacja Boża 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4835
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
wybrana napisał(a):
Był częścią Boga - jednością.

Nie - był/jest Bogiem, a nie częścią Boga. Co to za nowa herezja? Może trzeba dobitnie: Bóg jest w Trójcy Jedyny, czyli i Ojciec jest tym który ma imię JHWH i Syn jest tym który ma imię JHWH i Duch Św. jest tym który ma imię JHWH. Jak zwracasz się w modlitwie do dowolnej Osoby Boskiej - zwracasz się do Boga (JHWH), nie do jakiejś Jego części. Nawet można to wyrazić matematycznie:
∞/dowolna liczba = ∞

Cytuj:
Bóg jest duchem i nie mógł objawić siebie człowiekowi,

Hm.. Następna herezja? Nie czytałaś Biblii? Kto się objawił Mojżeszowi w krzaku gorejącym? Kto objawiał się innym starotestamentowym prorokom?
Kto się objawił Janowi Chrzcicielowi pod postacią jakby gołębicy, by go przekonać do tego że Jezus jest Tym który został Posłany?

Ps. Ja doskonale wiem że te Prawdy Wiary są bardzo trudne do zrozumienia i przyznaję się, że też je nie rozumiem tak do końca

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr sie 22, 2018 11:25 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 767
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
PeterW.
Jak myślisz, czy jak Jezus był w łonie, był niemowlęciem, młodzieńcem, Chrystusem, to Boga Ojca nie było w niebie?
To kogo Jezus prosił? do kogo się modlił? czyją wolę pragnął wypełnić? komu dziękował? Przecież to nie jeden werset,ale całe cztery Ewangelie o tym świadczą.
Bóg ani Mojżeszowi, ani prorokom ani komukolwiek nie objawił się jako człowiek.
Jezus na ziemi jest zrodzony, a nie stworzony.

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Śr sie 22, 2018 11:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1828
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Gregor napisał(a):
Różnica między Kościołem a kościołem polega

No ladnie to sobie wymysliles. Oczywiscie jakis cytat dopasujesz. Tylko niepotrzebnie ignorujesz slowa o zwiazywaniu i rozwiazywaniu. Nie nakrecaj juz sie tymi atakami na KRK - tym razem w zwiazku z Sakramentami. Wiesz ze bramy piekielne nie maja szans.


Cz sie 23, 2018 5:06 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16433
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
wybrana:
wybrana napisał(a):
Maria nie urodziła Boga,

To wracamy do pytania:

Czy Chrystus na czas ciąży i porodu przestał być Bogiem?




Gregor:
Gregor napisał(a):
Różnica między Kościołem a kościołem polega na tym, że Kościół oparty jest na Bożej niezmiennej prawdzie, a w kościele prawdę produkują ludzie i na przestrzeni wieków ulega ona zmianom - jak sam stwierdziłeś.

Bzdury prawisz. Różnica między Kościołem i kościołem jest taka:

Kościół (ogół wyznawców; organizacja; instytucja)
kościół (świątynia)

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz sie 23, 2018 7:18 am
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4835
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
wybrana napisał(a):
PeterW.
Jak myślisz, czy jak Jezus był w łonie, był niemowlęciem, młodzieńcem, Chrystusem, to Boga Ojca nie było w niebie?

A skąd ten wniosek?

Cytuj:
To kogo Jezus prosił? do kogo się modlił? czyją wolę pragnął wypełnić? komu dziękował? Przecież to nie jeden werset,ale całe cztery Ewangelie o tym świadczą.

Do Swego Ojca. Jest Jeden Bóg w trzech Osobach.

Cytuj:
Bóg ani Mojżeszowi, ani prorokom ani komukolwiek nie objawił się jako człowiek.
Jezus na ziemi jest zrodzony, a nie stworzony.


Wybrana. Nie wykręcaj kota ogonem. Bo uprzednio napisałaś:
Cytuj:
Bóg jest duchem i nie mógł objawić siebie człowiekowi,więc narodził się na ziemi w osobie swojego Syna,

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz sie 23, 2018 7:45 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2810
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
robaczek2 napisał(a):
No ladnie to sobie wymysliles. Oczywiscie jakis cytat dopasujesz. Tylko niepotrzebnie ignorujesz slowa o zwiazywaniu i rozwiazywaniu.

One nie mają tu nic do rzeczy. Poza tym wg interpretacji KRK to Wasi duchowni mają moc nawet w Niebie, a Pan Bóg jest ich decyzjom posłuszny.
Zastanów się nad sensem takiej interpretacji.
robaczek2 napisał(a):
Nie nakrecaj juz sie tymi atakami na KRK - tym razem w zwiazku z Sakramentami.

To żaden atak tylko zwykły przykład na to co mówił Jozek i wspierający moje słowa o kościele i ludzkiej prawdzie.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Bzdury prawisz. Różnica między Kościołem i kościołem jest taka:

Kościół (ogół wyznawców; organizacja; instytucja)
kościół (świątynia)

Widać nie wyłapałeś oczym z Jozkiem mówimy, więc Ci wyjaśnię:
Kościół - wspólnota ludzi powołanychvw jednym Duchu przez Jezusa Chrystusa
kościół - wspólnota ludzi, którzy dołożyli własne prawdy i nauki.


Cz sie 23, 2018 1:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16433
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Gregor napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Bzdury prawisz. Różnica między Kościołem i kościołem jest taka:

Kościół (ogół wyznawców; organizacja; instytucja)
kościół (świątynia)

Widać nie wyłapałeś oczym z Jozkiem mówimy, więc Ci wyjaśnię:
Kościół - wspólnota ludzi powołanychvw jednym Duchu przez Jezusa Chrystusa
kościół - wspólnota ludzi, którzy dołożyli własne prawdy i nauki.

No cóż, skoro zaczynasz tworzyć własną wersję języka polskiego, to jest to Twój problem (nie mówiąc już o tym, że świadczy to o niejakim sekciarstwie, bo w sektach przyjęte jest tworzenie własnego języka). Inni, którzy stosują się do ogólnie przyjętych reguł i znaczeń słów w języku polskim, pod pojęciami "Kościół" i "kościół" rozumieją to, co wskazałem.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz sie 23, 2018 1:36 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2810
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Yarpen Zirgin napisał(a):
No cóż, skoro zaczynasz tworzyć własną wersję języka polskiego, to jest to Twój problem (nie mówiąc już o tym, że świadczy to o niejakim sekciarstwie, bo w sektach przyjęte jest tworzenie własnego języka). Inni, którzy stosują się do ogólnie przyjętych reguł i znaczeń słów w języku polskim, pod pojęciami "Kościół" i "kościół" rozumieją to, co wskazałem.

Na potrzeby dyskusji jest wprowadzone takie rozróżnienie na Kościół i kościół o innym znaczeniu i w trakcie wypowiedzi zostało to wyjaśnione - może się zapoznaj?
Z braku argumentów rzucasz słownikami? :mrgreen:


Cz sie 23, 2018 1:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16433
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Na idiotyzmy w dyskusji rzucam słownikami, które pokazują wymyśloną przez Ciebie bzdurę. Po prostu nie ma takiego rozróżnienia, jakie Ty chcesz sobie wprowadzić na potrzeby odróżnienia swojego wyznania od innych Kościołów chrześcijańskich. Słowo "Kościół" zawsze i wszędzie oznacza wspólnotę ludzi, a "kościół" budynek i nic tego nie zmieni.

I nie kłam, że "na potrzeby dyskusji jest wprowadzone takie rozróżnienie", bo to Ty je stworzyłeś i chcesz narzucić innym.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz sie 23, 2018 1:53 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2810
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Yarpen Zirgin napisał(a):
Na idiotyzmy w dyskusji rzucam słownikami, które pokazują wymyśloną przez Ciebie bzdurę. Po prostu nie ma takiego rozróżnienia, jakie Ty chcesz sobie wprowadzić na potrzeby odróżnienia swojego wyznania od innych Kościołów chrześcijańskich. Słowo "Kościół" zawsze i wszędzie oznacza wspólnotę ludzi, a "kościół" budynek i nic tego nie zmieni.

I nie kłam, że "na potrzeby dyskusji jest wprowadzone takie rozróżnienie", bo to Ty je stworzyłeś i chcesz narzucić innym.

Skoro Ci nie pasuje to się zwyczajnie nie wtrącaj - rozmawiam z Jozkiem.


Cz sie 23, 2018 2:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1828
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Gregor napisał(a):
To żaden atak .

Nastepny atak- "Wasi duchowni mają moc nawet w Niebie, a Pan Bóg jest ich decyzjom posłuszny". Nie masz szans.
Do ignorowania zwiazywania i rozwiazywania sie nie odniosles. Juz wykreslone?


Cz sie 23, 2018 2:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2810
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
robaczek2 napisał(a):
Nastepny atak- "Wasi duchowni mają moc nawet w Niebie, a Pan Bóg jest ich decyzjom posłuszny". Nie masz szans.
Do ignorowania zwiazywania i rozwiazywania sie nie odniosles. Juz wykreslone?

Brak argumentów obracasz w mój atak? - typowe.
Niczego nie zignorowałem, ale odniosłem się do tego pokazując sens waszej interpretacji.
Pomyśl trochę. ;)


Cz sie 23, 2018 2:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1828
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Gregor napisał(a):
robaczek2 napisał(a):
Nastepny atak- "Wasi duchowni mają moc nawet w Niebie, a Pan Bóg jest ich decyzjom posłuszny". Nie masz szans.
Do ignorowania zwiazywania i rozwiazywania sie nie odniosles. Juz wykreslone?

Brak argumentów obracasz w mój atak? - typowe.
Niczego nie zignorowałem, ale odniosłem się do tego pokazując sens waszej interpretacji.
Pomyśl trochę. ;)

No dobra - nie bede cytowal ostatnich kilku atakow poza Kosciol - kosciol.
Nie zastosuje sie do Twojego - pomysl troche bo takiego rozroznienia w zyciu i po smerci bym nie wymyslil. W kwestii formalnej rozumiem ze wymysliles ze kosciol to KRK a Kosciol to wszyscy nowonarodzeni ktorzy ustami wyznaja ... itd. Czy tak to wymysliles?


Cz sie 23, 2018 3:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Gregor napisał(a):
Jozek napisał(a):
Piszesz, że nie chodzi o warstwę historyczną a mimo wszystko to co piszesz dotyka wyłącznie warstwy historycznej. I o tym, że jest to zła analogia pisałem już wcześniej.

Skoro nie dostrzegasz warstwy duchowej w wypowiedziach Pana Jezusa i Ap. Pawła to trudno.


Nie zrozumiałeś. Warstwa duchowa to fragment Pisma i jego interpretacja ze wskazówką co należy czynić, aby żyć wiecznie i aby nie zbłądzić. Podałem ci fragment Pisma wg. interpretacji J.Razingera. Uznałeś to za nieprawdę. Myślę, że staruszek papież się nie obrazi. Jest zawsze otwarty na dyskusję i kontrargumenty. Nieco ucierpiała przy tym moja miłość do jego osoby, bo uważam go za jednego z najwybitniejszych egzegetów XX w. ale jakoś to przeżyję. Sęk w tym, że kiedy przedstawiasz obraz Kościoła w Efezie, wzmiankę o liście Pawła i słowa Jezusa, to co uważasz za oczywistą oczywistością (no bo jak można tego nie widzieć ?) w cale takie być nie musi dla drugiej osoby. To jest twoja interpretacja.Dlatego napisałem, że pomimo odwołań jakie uczyniłeś, to w dalszym ciągu ja widzę wyłącznie płaszczyzną historyczną. Tylko do tego mogłem się odnieść i odniosłem.


Cytuj:
Jozek napisał(a):
Kościół Rzymski był i jest

Był czas kiedy nie istniał, a istniał już Kościół Jezusa Chrystusa --> patrz NT.


Wcześniej robiłeś aluzję że bliski już jego koniec ---) patrz Efez. Teraz zmieniasz wektor. Skoro nie uda się dowieść że otoczony kąkolem Kościół zaraz, już za chwilę się skończy, to chociaż odetnijmy go od korzenia. Dowiedźmy, że to sztuczny twór, który zbudowany jest co najwyżej hubie leśnej, a nie na żadnej solidnej skale. ;)

Nie potrzebnie lawirujesz. Jeśli chodzi o mnie, to pisz zawsze i bez ogródek co ci na sercu leży.

Ale skoro już dotarliśmy do tego miejsca, to pewnie oczekujesz ode mnie jakiejś refleksji, a zaraz pożniej reakcji na swoje słowa. Po to jest przecież dyskusja i taki jest jej sens. Rozważ sobie kiedyś, w wolnym czasie jaki jest na prawdę sens i cel dyskusji? Kiedy Bóg zaczyna dialog z człowiekiem. Ten który zna prawdę, zadaje pytania Adamowi, Kainowi, Hiobowi, zupełnie jak by jej nie znał... Ja ci dzisiaj powiem o jednej rzeczy tylko. Trzeba się wsłuchiwać w to, co mówi druga osoba. Ona ma też coś ważnego do powiedzenia. Gdyby, jak twierdzisz Kościół Rzymski nie był od Boga, Bóg by nim nie kierował,wzmacniał, prowadził, odbudowywał (św Franciszek), to nie przetrwał by tyle tysiącleci. Wszystkie twoje zarzuty, zarzuty świata, zarzuty reformacji, handel odpustami, wczorajsze trudne słowa bp. Rysia o pedofilii w Kościele, a ON TRWA. I STOI. I wytrzymuje uderzenia. Cierpi i przeprasza, ale JEST. Gdzie w tym sens i logika ? Po tylu ciosach już dawno powinien leżeć na deskach pokonany.

Umiesz patrzeć po Bożemu na świat ? Bo teraz ja mam nadzieję na trochę refleksji z twojej strony.

Po za tym stwierdzenia o braku ciągłości między jednym, a drugim Kościołem nie dasz rady w żaden sposób udowodnić. Ale o tym za chwilę.





Cytuj:
Jozek napisał(a):
Być może na tym polega różnica, że pomimo tego co starasz się dowieść KK czerpie z tego co mówił ap.Paweł i Jezus i to zachowuje.

W jakiejś części z pewnością, ale historia pokazuje w jakiej mimo całego 'systemu zabezpieczeń'.


A co to jest ten system zabezpieczeń ? Przed chwilą podałem fragment z życia Piotra, który wg twojego rozróżnienia, był apostołem twojego Kościoła. I pisze tam, że nawet on był narażony na zwiedzenie. Że nie ma żadnych innych zabezpieczeń nić modlitwa i kontakt z Bogiem. Ale taki właśnie człowiek, słaby a zarazem mocny był jednym z przywódców Kościoła pierwotnego. Czy to też zanegujesz ? Bo jeśli nie, to w chwili obecnej a zarazem przez ostatnie dwa tysiąclecia nic się nie zmieniło. Kościół nadal tworzą ludzie mocni Duchem, a zarazem słabi ciałem.


Cytuj:
Jozek napisał(a):
Kościół jest święty, ale tworzą go ludzie. Co się w tym kupy nie trzyma ?

To, że Kościół złożony jest z ludzi to rzecz oczywista. Różnica między Kościołem a kościołem polega na tym, że Kościół oparty jest na Bożej niezmiennej prawdzie, a w kościele prawdę produkują ludzie i na przestrzeni wieków ulega ona zmianom - jak sam stwierdziłeś. Wystarczy prześledzić historię liczby sakramentów w KRK.


Owszem. Prawda jest niezmienna, ale przez człowieka stopniowo odkrywana. Uważasz, że jest inaczej ? Jeśli tak, to czym swoje przekonanie podeprzesz ? Pamiętasz Noego ? Jego ojciec Lameh, na kartach Biblii ustanowił pierwsze prawo, którym się ludzie kierowali w życiu. Za każdą urazę, należy odpłacić stokrotnie! A później Mojżesz. Jemu Bóg objawił, że sprawiedliwość to jedno oko za oko. Dla tych ludzi, po wiekach prawa Lemaka, to było prawo pełne miłosierdzia. A później Chrystus, niczym nowy Mojżesz daje ludziom nowe prawo i to dopiero jest nazwane - prawem miłości. Jesli kto cię uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.
Dlaczego taki proces odkrywania w ogóle miał miejsce ? A jeśli "proces" poznania Boga, jest wpisany w tradycję historii człowieka, to na jakiej podstawie wniosek, że już się on zakończył ?

Jeśli masz czas, to przeczytaj jako ciekawostkę o różnicy między prawem kazuistyczne i apodyktyczne. Jak się ono z czasem zmieniało.

autor i książka zapomniana przez Jozka napisał(a):
Śledząc naszymi myślami i rozważaniami dialog żydowskiego rabbiego z Jezusem, w drodze Jezusa do Jerozolimy, wyszliśmy już dość daleko poza Kazanie na Górze. Musimy teraz raz jeszcze wrócić do antytez tego kazania, w których Jezus podejmuje problemy drugiej tablicy Dekalogu i dawnym nakazom Tory przeciwstawia nowy radykalizm sprawiedliwości przed Bogiem. Nie tylko nie zabijać, ale pojednać się ze swym niepogodzonym bratem. Żadnych odtąd rozwodów; nie tylko równość w prawach (oko za oko, ząb za ząb), ale przyjęcie uderzenia bez rewanżowania się uderzeniem;miłować nie tylko przyjaciół, ale także nieprzyjaciół. Wyrażająca się w tym wzniosłość etyki będzie zawsze budzić wstrząs i poruszać wszystkich ludzi jako szczyt moralnej wielkości. Pomyślmy tylko o sympatii Mahatmy Gandhiego wobec Jezusa, opartej na tych właśnie tekstach. Czy są to jednak wypowiedzi realistyczne - czy trzeba, a nawet czy wolno tak postępować? Czy niektóre z nich -jak zarzuca Neusner - nie burzą konkretnego ładu społecznego? Czy na ich fundamencie można stworzyć jakąś społeczność lub naród?
Najnowsze badania egzegetów dotyczące wewnętrznej struktury Tory i jej prawodawstwa dostarczyły nam nowej, istotnej dla tego problemu wiedzy. Dla nas zasadnicze znaczenie ma zwłaszcza analiza tak zwanej Księgi Przymierza w Księdze Wyjścia 20,22 -23,19. W tym Kodeksie Prawa można wyodrębnić dwa rodzaje prawa: tak zwane kazuistyczne i apodyktyczne. Prawo kazuistyczne zawiera regulacje prawne dotyczące bardzo konkretnych problemów: postępowania wobec niewolników i zwracania im wolności, zranienia przez człowieka lub zwierzę, zwrotu rzeczy ukradzionej itp. Tutaj brak jakichkolwiek motywacji teologicznych, są tylko konkretne sankcje, proporcjonalne do wyrządzonej krzywdy. Te normy prawne zrodziły się z praktyki i są prawem odnoszącym się do życia praktycznego, służącym budowaniu realistycznego ładu społecznego i dostosowanym do konkretnych możliwości społeczeństwa żyjącego w określonej historycznej i kulturowej sytuacji.
W tym sensie jest to też prawo uwarunkowane historycznie, które może być poddawane krytycznemu osądowi, a często także - w każ- dym razie z naszego etycznego punktu widzenia - musi podlegać krytyce. Ewoluowało ono nawet w obrębie samego prawodawstwa starotestamentalnego. Późniejsze przepisy sprzeciwiają się niekiedy starszym, dotyczącym tego samego przedmiotu. Tego rodzaju rozporządzenia mają jakieś zasadnicze powiązanie z wiarą w objawiającego się Boga, który przemawiał na Synaju, same w sobie nie są jednak prawem Bożym, lecz są tylko tworzone na bazie tego prawa Bożego, a stąd podlegają dalszemu rozwojowi i mogą być korygowane. W istocie rzeczy możność rozwijania się jest również jednym z elementów ładu społecznego, który musi być dostosowany do różnych sytuacji historycznych i do konkretnych możliwości, przy czym nigdy nie należy jednak tracić z oczu kryteriów etycznych jako takich, ponieważ one właśnie nadają prawu wartość prawa. Krytyczne uwagi Izajasza, Ozjasza, Amosa czy Micheasza, jak wykazał na przykład Olivier Artus, dotyczą w pewnym sensie także prawa kazuistycznego, które jest w Torze, w praktyce jednak stało się bezprawiem i w konkretnych gospodarczych sytuacjach Izraela nie może już zapewnić opieki ubogim, wdowom i sierotom, w której prorocy dostrzegają najgłębszą intencję prawodawstwa pochodzącego od Boga.
Pewne pokrewieństwo z tą profetyczną krytyką zdradzają jednak niektóre fragmenty samej Księgi Przymierza, które nazywane są „prawem apodyktycznym" (Wj 22,20; 23,9-12). To „apodyktyczne prawo" jest podawane w imię samego Boga, brak tu jednak konkretnych sankcji. „Nie będziesz gnębił ani uciskał przybysza, bo wy sami byliście przybyszami w ziemi egipskiej. Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy ani sieroty" (Wj22,20n). W tych wielkich normach znajdywała oparcie krytyka proroków, którzy na podstawie tych norm nieraz kwestionowali konkretne prawne zwyczaje, ażeby zapewnić skuteczność istotnemu Boskiemu rdzeniowi prawa, uważanemu za probierz i normę wszelkiej ewolucji prawa i całego ładu prawnego. Frank Crüsemann, któremu zawdzięczamy znajomość istotnych problemów z tej dziedziny, polecenia „prawa apodyktycznego" nazywa „metanormami", będącymi instancją krytyczną dla reguł prawa kazuistycznego. Relację między prawem kazuistycznym i apodyktycznym można by określić parą terminów: reguły i zasady.
Tak więc w samej Torze istnieją zasadniczo różne stopnie autorytetu.Jak to formułuje O. Artus, istnieje nieprzerwany dialog pomiędzy historycznie uwarunkowanymi normami i metanormami. Te ostatnie wyrażają niezmienne postulaty Przymierza. Podstawową „metanormą" jest ujmowanie się Boga za ubogimi, którzy łatwo stają się osobami wyjętymi spod prawa i sami nie potrafią zapewnić sobie sprawiedliwości. Wiąże się z tym inna sprawa: normą podstawową, od której wszystko inne zależy, jest w Torze przede wszystkim utrwalenie wiary w jednego Boga. Tylko Jego, YHWH, można wielbić. Jednak w rozwoju nauczania proroków odpowiedzialność za ubogich, wdowy i sieroty zyskuje stopniowo równie wysoką rangę, co wyłączność adoracji jednego Boga. Stapia się ona z obrazem Boga i nadaje mu konkretne znaczenie. Drogowskaz społeczny staje się drogowskazem teologicznym, a drogowskaz teologiczny ma charakter społeczny; miłość Boga jest nieodłączna od miłości bliźniego, a miłość bliźniego, jako doświadczenie bezpośredniej obecności Boga w ubogich i słabych, ma tu wymiar bardzo praktyczny.
Wszystko to ma istotne znaczenie dla poprawnego zrozumienia Kazania na Górze. W samej Torze, a następnie w dialogu między Prawem i prorokami, zauważamy już pewien kontrast między zmiennym prawem kazuistycznym, które w danej sytuacji tworzy struktury społeczne, i istotnymi zasadami prawa Bożego, w świetle których należy zawsze oceniać, rozwijać i korygować normy praktyczne. Jezus nie czyni nic niesłychanego i absolutnie nowego wtedy, gdy szczegółowe, praktyczne kazuistyczne normy zawarte w Torze przeciwstawia wyraźnej woli Bożej, jako oczekiwanej od dzieci Bożych „większej sprawiedliwości" (Mt 5,20). Przejmuje rozwinięty już przez proroków wewnętrzny dynamizm samej Tory i -jako Wybraniec Boży, stojący twarzą w twarz z Bogiem Prorok (Pwt 18,15) - nadaje mu radykalny kształt. Jest więc zrozumiałe samo przez się, że w tych słowach nie jest określany żaden konkretny ład społeczny. Regulacje społeczne otrzymują w nich jednak podstawowe kryteria, które jako takie nie mogą być oczywiście wprowadzane w żadnej społecznej strukturze. Zdynamizowanie konkretnych norm społecznych i prawnych, którego dokonuje Jezus, czerpanie ich wprost z obszaru Bożego i przyznanie odpowiedzialności rozumowi zdolnemu do widzenia odpowiada wewnętrznym strukturom samej Tory. W antytezach Kazania na Górze Jezus nie staje przed nami ani jako buntownik, ani jako liberał. Jest profetycznym interpretatorem Tory. Nie znosi jej, lecz ją wypełnia, a dokonuje tego, wyznaczając obszar odpowiedzialności rozumowi, który w swym działaniu jest uwarunkowany historią. Podobnie też chrześcijaństwo musi ciągle na nowo budować ład społeczny, wypracowywać i formułować „chrześcijańską doktrynę społeczną". Wobec rozwoju społecznego musi korygować i rozwijać wcześniej wypracowane formy. W wewnętrznej strukturze Tory, w jej dalszym rozwoju dokonującym się dzięki krytyce proroków i w nawiązującym do obydwu orędziu Jezusa, znajduje zarówno szeroki horyzont nieodzowny dla historycznego rozwoju, jak i mocne podstawy, gwarantujące godność człowieka w oparciu o godność Boga.



Cytuj:
Jozek napisał(a):
J.Razinger napisał(a):(...),Może przemyśl to?

Przekręcenie faktów biblijnych przez J.R aż bije po oczach. :roll:
Piotr otrzymał indywidualne objawienie i nie wypowiadał się w imieniu pozostałych, co widać z tekstu ewidentnie. Poza tym prędzej od Piotra takie wyznanie złożył Natanael [Jana 1.48]. Reszta to katolicka teologia kościoła zbudowanego na człowieku, której zaprzecza cała Biblia.
To doskonały przykład na "prawdę" wyprodukowaną w kościele przez człowieka


Dużo słów i tylko jeden konkret. J 1:48
I aż go z ciekawości otworzyłem. Byłem ciekawy jak mojego mistrza egzegezy rozkłada (bez urazy) ;) uczniak na forum i to w 5 min. ;)

Powiedział do Niego Natanael: Skąd mnie znasz? Odrzekł mu Jezus: Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym. (49) Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela! (50) Odparł mu Jezus: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym?

W tym tekście jest napisane jaka była przyczyna wyznania wiary Natanaela. Natanaelem kierował ten sam imperatyw, który wprawił w osłupienie Piotra w łodzi, widzącego sieci pełne ryb. Te dwa konteksty są do siebie najbardziej zbliżone. We fragmencie z komentarza J.Razingera Jezus wyraźnie mówi, że Piotrowe wyznanie było pod wpływem "objawienia Ojca". I to jest ta zasadnicza różnica. Dodajmy do tego cały pozostały kontekst "skały" i to co piszesz nie za bardzo tutaj pasuje.

A tak przy okazji. Pierwszym który wyznał "wiarę" w Jezusa, były złe duchy w osobie opętanego. To tak ad. tego, abyś nie szedł tą drogą. ;)


Cytuj:
Jozek napisał(a):
Muszę cię rozczarować Gregorze. Pierwszy rozłam dokonał się w Kościele pierwotnym. Tak, tym samym z którym się identyfikujesz i jako taki uznajesz wyłącznie za swój.

Nie istnieje coś takiego jak Kościół pierwotny, a jeśli już to mamy go opisanego w NT.
A jeśli jest pierwotny, to jaki jest wtórny vs pierwotny?


W jednym zdaniu wyraziłem to co tobie zajęło kilka linijek. Ty napisałeś Kościół i kościół, zirytował się Yarpen. To tylko słowa, ale przecież wiemy co oznaczają. Pierwotny to nie odwrotność wtórnego. Słownik języka polskiego. pierwotny. 1. «taki, który istniał bardzo dawno temu, w początkach»

Cytuj:
Do powtórnego przyjścia Pana Jezusa będzie istniał Kościół i kościoły powstałe w wyniku odpadnięcia od wiary.
Pierwszy rozłam nie dokonał się więc w Kościele tylko w kościele, bo kąkol był już wymieszany z pszenicą, ale nigdy nie będą one stanowić jedności.
Od wiary odpadali ludzie już za czasów apostołów.


Zastanawia mnie skąd czerpiesz przekonanie także o czasach które nadejdą ? ;)

Wtedy jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz albo: Tam, nie wierzcie! Mt24

Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; (21) i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest. Lu 17

Noo, trudne słowa. Bo nasz ekumenizm właśnie do tego się sprowadza. O, tu jest Chrystus ! A tam, he, he Go nie ma. :) Chrystus jest w takim Kościele, który miłuje bliźniego. I teraz ktoś być może z moich braci katolików mógł by poczuć się urażony. Ale jeśli tak jest, to by znaczyło że nasz Kościół nie potrafi miłować ludzi, że nie jest dla ludzi i nie działa na rzecz zbawienia ludzi. A przecież tak nie jest. I to co w tej mojej wypowiedzi jest jej centrum, a mianowicie - miłość i bliźni, jest mieczem obosiecznym, który niweczy również wszystkie zarzuty Gregora.

I teraz dalej pozostaje doświadczenie. Doświadczenie mojego Kościoła. Jeśli twoja parafia, zbór, Kościół nie otwiera cię na miłość do drugiego człowieka, to zmień parafię, zbór, Kościół.

Cytuj:
Jozek napisał(a):
Od kąkolu nie uciekniesz.

Ale mogę go rozpoznać i wyjść spośród niego.


Kiedyś ci opowiem historię w której Jezus zapytał uczniów "a wy za kogo mnie uważacie ?" Zrobił to w Cezarei Filipowej. Miasto nosiło nazwę na część Cezara. Z historycznych żródeł wiadomo, że było ono jedną wielką świątynią bałwochwalstwa. Pomnik na pomniku. I własnie w tym miejscu, między tymi bałwanami, Chrystus o to zapytał. O tych bożkach trochę napiszę. O ich historii i znaczeniu i o tym jak bardzo łatwo dzisiaj, chociażby poprzez kult ciała je odnaleźć we współczesnych czasach.
Bo myślę, że o taki kąkol ci przede wszystkim chodzi.

Może jeśli wyostrzy ci się wzrok i percepcja, to zmienisz swoje obecne poglądy.

Łaska i pokój z tobą Gregorze.

ps. To był mój ostatni post. Forum musi ode mnie odpocząć.


Cz sie 23, 2018 8:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2900
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Zaciekawiła mnie wymiana zdań w temacie o magisterium Kościoła, dotycząca nauki św. Tomasza o przeznaczeniu.
Zacytuję tutaj interesujące mnie stwierdzenia:
Anawim napisał(a):
Logiczną konsekwencją jest to, że Bóg wybiera ludzi, którzy dostąpią zbawienia. Jeśli ktoś nie został wybrany, to pójdzie do Piekła, przyczyną czego są grzechy. Grzechy nie są chciane, ale już wymierzenie kary za nie - tak.

Współcześni katolicy totalnie nie akceptują Tomasza w tym względzie uznając, że Bóg daje każdemu łaskę, a człowiek wybiera, czy łaskę przyjąć, czy odrzucić. Tomiści uznają, że każdy otrzymuje łaskę wystarczającą, ale w sytuacji po grzechu mając łaskę wystarczającą nikt nie jest w stanie osiągnąć zbawienia. Natomiast łaskę skuteczną otrzymują wybrani i w ogóle rozważania nad tym, czy taka łaska może być przyjęta czy odrzucona jest wyrazem braku zrozumienia dla antropologii tomistycznej (łaska porusza wolę, więc niby jak wola ma decydować czy ma być poruszona czy nie - równie dobrze mogłaby zdecydować się na to, do czego łaska ją porusza).


Anawim napisał(a):
Kontrowersyjne jest to, że zbawienie w tym układzie zależy od arbitralnej decyzji Boga. Jeśli o kimś Bóg zdecydował, że nie otrzyma łaski, to ten pójdzie do Piekła.
Większość katolików nie łapie tego niuansowania i myśli tak: jak Bóg może być dobry, jeśli niektórym arbitralnie nie daje łaski zbawienia, choć przecież mógłby?


Zainteresowało mnie to z tego powodu, że jak już tutaj w tym wątku pisałem, dla mnie zawsze to był problem, dlaczego Bóg stwarza ludzi, o których wie, że wybiorą piekło.
I teraz zdaje się, że otrzymałem odpowiedź dlaczego miałem z tym problem.
Miałem błędne przeświadczenie, że każdemu (na tzw. starcie) oferuje się Zbawienie, Niebo, i tylko od człowieka zależy, czy tą ofertę przyjmie, czy też odrzuci.
To tak jakby człowiekowi Niebo przysługiwało jak przysłowiowa buda psu.
Oczywistym jest jednak, że tak nie jest i człowiekowi z zasady przysługuje piekło, a tylko od woli Boga zależy, czy dostąpi Zbawienia.
Olśniło mnie. Chwała Panu.


Pt sie 24, 2018 4:01 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 423 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 29  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL