Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 07, 2020 5:57 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Jeśli wiara nie kłóci się z nauką - wyjaśnijcie to 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lut 09, 2020 7:00 pm
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli wiara nie kłóci się z nauką - wyjaśnijcie to
Yarpen Zirgin napisał(a):
Ale zauważyłeś, że Syn Boży stał się człowiekiem w konkretnym momencie historii długo po stworzeniu świata, a nie istniał jako człowiek przed jego powołaniem do istnienia?

A zauważyłeś, że dla Boga czas nie ma znaczenia? W kościołach głoszą Jezusa żyjącego czy historycznego?


Pt mar 06, 2020 8:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18031
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli wiara nie kłóci się z nauką - wyjaśnijcie to
Pechowo dla Ciebie nie zmienia to faktu, że Bóg stał się człowiekiem, a nie "zawsze istniał jako człowiek".

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pt mar 06, 2020 8:56 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 655
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli wiara nie kłóci się z nauką - wyjaśnijcie to
lekarstwo napisał(a):
disbeliever94 napisał(a):
Może mi ktoś wytłumaczyć jak do doktryny katolickiej przedostało się nie logiczne stwierdzenie, które uważa że można stworzyć coś z niczego?

Podaj dokładnie, o jakie stwierdzenie ci chodzi, z jakiego dokumentu.

BISKUP DR JÓZEF PELCZAR - RELIGIA KATOLICKA, JEJ PODSTAWY, JEJ ŹRÓDŁA I JEJ PRAWDY WIARY:

"Filozofia grecka nie wzniosła się do tego pojęcia, by uważać świat za stworzony od Boga z niczego. Zwolennicy szkoły jońskiej, z Talesem na czele, przyjęli materję jako jedyną rzecz w naturze (hylizm), a dalej jeszcze poszli t. z. atomiści, Leucypp, Demokryt i Epikur, wywodząc świat z wirowania odwiecznych i istniejących przez się atomów; podczas gdy Eleaci (Xenofanes, Parmenides i in.) bronili monizmu panteistycznego, to jest, zidentyfikowali świat z Bogiem. Podobnie według filozofji stoickiej materja i siła, Bóg i świat to jedno i to samo. Sokrates twierdził śmiało, że świat jest dziełem Najwyższej Istoty, wszystkiem mądrze kierującej, acz tej idei bliżej nie rozwinął. Za nim poszedł gienialny uczeń Platon; ale w tem zbłądził, że obok Boga osobowego postawił materję odwieczną, którą Bóg według pierwowzorów świata idealnego miał ukształtować. U niego świat jest niejako „żyjącem jestestwem zmysłowem, złożonem, na podobieństwo człowieka, z widzialnego ciała i niewidzialnej duszy". Lepsze wyobrażenie o przyrodzie miał Arystoteles; ale i on się pomylił, twierdząc, że zarówno materja jak forma, a więc świat cały, nie ma początku. Później neoplatonicy wcielili do platonizmu wschodnią mrzonkę o emanacji.
W erze chrześcijańskiej filozofja, mając przed sobą światło objawienia, z całą pewnością dowodzi, że Bóg jest Stwórcą świata; jeżeli zaś gardzi tem światłem, wpada znowu w ciemną przepaść panteizmu lub materjalizmu, to jest, utożsamia świat z Bogiem, albo negując Boga przyznaje wieczność materji i robi ją niejako Bogiem, — albo znowu przez t. z. pozytywistów wypowiada, że co do przyczyny i celu wszechrzeczy do prawdy nigdy nie dotrze. I skądże poszły te błędy tylu głośnych myślicieli? Czyż oni mogli samym rozumem poznać i udowodnić, że Bóg jest Stwórcą świata? Mogli i powinni byli dojść do prawdy1), jak to na pewne wnioskujemy ze słów Pisma św. (Mądr. XIII, 1 — Rzym. 1, — 19—20) i z orzeczenia soboru watykańskiego (Sess. III. de revei. Can. 1). (...)
II. Tymczasem małe pacholę katolickie, wyuczywszy piewszej kartki katechizmu, na pytanie, skąd się wziął ten świat, odpowiada śmiało, że Bóg go stworzył. Tej głębokiej mądrości nabyło ono od Kościoła uczącego, który ją znów czerpie z objawienia Bożego, zawartego w Piśmie św. i w ustnem podaniu; tak bowiem pierwszy wiersz pierwszej księgi świętej, zwanej księgą Rodzaju (Genesis) opiewa: Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię (Gen. I). Według powszechnego prawie rozumienia tłómaczów Pisma św., słowa na początku, znaczą tyle, co: gdy nic przedtem nie było, a słowa niebo i ziemia tyle co: wszystko, co istnieje, prócz Boga, czyli, jak sobór lateraneński wyjaśnia, „wszystkie rzeczy widome i niewidome", i „oba rodzaje stworzeń — duchowne i cielesne". Co do świata widomego jest tu mowa o stworzeniu materji pierwszej, które teologowie nazywają stworzeniem pierwszem (creatio prima), podczas gdy opis następny dzieł sześciu dni przedstawia stopniowe urządzenie i przyozdobienie wszechświata, co w teologji nazywa się stworzeniem drugiem (creatio secunda).
Że Bóg stworzył świat z niczego, wierzył od początku lud izraelski, czego dowodem są owe słowa matki Machabeuszów, gdy synów swoich zachęcała do męczeństwa za wiarę ojców: Proszę synu, abyś spojrzał na niebo i na ziemię i na wszystko, co na nich jest i zrozumiał, że to Bóg z niczego uczynił (II. Mach. VII. 28). Dzieło stworzenia świata wysławiają też księgi święte Starego Zakonu, mianowicie Psalmy, księgi Joba, Mądrości i Proroków.
W Nowym Zakonie prawda ta, powagą Boską Zbawiciela zatwierdzona, i Apostołom przekazana, weszła do składu Apostolskiego i do innych symbolów wiary, znalazła wyjaśnienie i obronę przeciw heretykom w pismach Ojców Kościoła i stała się własnością wszystkich ludów chrześcijańskich.
Kiedy w średnich wiekach Albigenzi odnowili błędy Manichejczyków, sobór lateraneński IV (r. 1215) zatwierdził wiarę w "jeden początek wszystkiego, Stwórcę wszystkich rzeczy widomych i niewidomych, duchownych i cielesnych, który swoją wszechmocną potęgą, razem w początku czasu z niczego stworzył oba rodzaje stworzeń: duchowne i cielesne, to jest, Aniołów i świat widzialny, a potem ludzi, złożonych z ducha i z ciała" (Can. Firmiter).
Kiedy znowu w nowszych czasach odżyły teorje panteizmu i materjalizmu, sobór watykański takie wydał wyroki: „Jeżeliby kto zaprzeczył istnienia jednego i prawdziwego Boga Stwórcy i Pana rzeczy widomych i niewidomych, niech będzie wyklęty“ (Sess. III. de fide cath. Can. 1). „Jeżeliby ktoś twierdził, że rzeczy skończone, tak cielesne jak duchowe, albo przynajmniej duchowe z Boskiej istoty przez emanację wyszły, niech będzie wyklęty“ (Can. 4.) „Jeżeliby ktoś nie wyznawał, że świat i wszystkie rzeczy, jakie w nim się mieszczą, duchowe i cielesne z całą swoją istotą (substancją) wywołane są z nicości przez Boga, niech będzie wyklęty" (Can. 5).
Rozważmy teraz bliżej ten dogmat.
III. Jest prawdą wiary, że Bóg stworzył świat z niczego, to znaczy, aktem swojej woli wszystko z nicości wyprowadził, tak że wykluczone tu jest użycie wszelkiego materjału i wszelkich narzędzi, jakoteż istnienie jakiejś odwiecznej materji. Tak wierzył zawsze świat chrześcijański, a już Hermas wyraźnie o tem pisze w swojem utworze Pastor (I. 2. mand. 1); bronią też tej nauki w wieku drugim św. Ireneusz i św. Justyn przeciw Gnostykom i Neoplatonikom. Czy ta nauka nie sprzeciwia się rozumowi? Nie sprzeciwia się, a jej zaprzeczenie prowadzi do manichejskiego dualizmu, czy do panteizmu i ateizmu. Z jednej bowiem strony świat jest względnym i zawarunkowanym, czyli nie mającym w sobie racji bytu, a stąd domaga się przyczyny pierwszej koniecznej, przez którą tylko mógł być powołany z nicości do bytu; a z drugiej Bóg, jako Byt niezależny i nieskończony w swojej istocie, jest również niezależnym i nieskończonym pod względem władzy działania czyli wszechmocnym i od wszelkiej przyczyny zewnętrznej niezależnym, a więc może bez użycia jakiegokolwiek materjału powoływać z nicości rzeczy do bytu, którego pierw nie miały, czyli je stwarzać. Bóg tem samem, że jest pierwszą najdoskonalszą i najwyższą przyczyną, musi posiadać sposób działania, istotowo i wewnętrznie najdoskonalszy, przewyższający zakres i siły działania przyczyn drugorzędnych, tak rodzącą siłę przyrody, jak i twórczą potęgę ducha; lecz najdoskonalszym sposobem działania jest stwarzanie. Moc stwarzania mieści się w samem pojęciu Boga, to znaczy, że wypływa z istoty Boga.
Upada zatem sam przez się znany zarzut, że z niczego nic powstać nie może; bo ta zasada tylko w tym razie się sprawdza, gdy niema żadnej przyczyny sprawczej, czyli działającej, albo gdy ta przyczyna jest skończona i ograniczona, jak natura lub człowiek, nie zaś wtenczas, gdy działa nieskończona potęga. (...)"


Pt mar 06, 2020 9:36 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lut 09, 2020 7:00 pm
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli wiara nie kłóci się z nauką - wyjaśnijcie to
Barney napisał(a):
Oczywiście że świat nie "powstał z Boga". Bóg go stworzył, a nie wyłonił z siebie.

A no tak. Na tej samej zasadzie ja też moge tworzyć z nicości. Też nic z siebie nie wyłaniam a mimo wszystko jakiś produkt powstaje. Taki miecz na przykład. Powstał z niczego? No powstał bo kiedyś go nie było, a teraz jest tak jak kiedyś świat. Kto go stworzył? No kowal.
Barney napisał(a):
W takim razie nie ma sprzecznosci.
"Zamysł" to nie surowiec.

Jeśli rozumiesz te słowa dosłownie to sprzeczność jest. Jeśli to tylko metafora to nie ma w tym nic nadzwyczajnego więc nie ma co tworzyć jakiś dziwnych teorii.
Barney napisał(a):
Nie. Przez Boga i tyle. "Z niczego" oznacza właśnie to, że nie było żadnego surowca, a nie to że "Bóg wziął nic i stworzył świat" :) :)

Widzę że brniesz w dosłowność. Myśl powstaje w mózgu czy z bierze się z niczego? Słowo ma surowiec. Gdyby nie mózg i inne organy nie było by słowa.
Barney napisał(a):
A co do "tworzenia z niczego" to w skali subatomowej w każdej chwili tworzą się i znikają niezmierzone liczby cząstek (w tej skali nie obowiązuje prawo zachowania masy i energii - jest ono wyłącznie statystyczne).

Ale wiesz że to nie wiele pomaga? Bo jeśli coś nie ma przyczny i powstaje z niczego i nie jest Bogiem to Bóg nie jest pierwszą przyczyną.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Pechowo dla Ciebie nie zmienia to faktu, że Bóg stał się człowiekiem, a nie "zawsze istniał jako człowiek".

Czyli najpierw nie istniał jako człowiek, później się urodził i zaistniał, później umarł i przestał istnieć (jako człowiek), później znowu zaczął istnieć bo zmartwychwstał a teraz istnieje czy nie? Bo ja już nie ogarniam.


Pt mar 06, 2020 11:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15224
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli wiara nie kłóci się z nauką - wyjaśnijcie to
disbeliever94 napisał(a):
Barney napisał(a):
Oczywiście że świat nie "powstał z Boga". Bóg go stworzył, a nie wyłonił z siebie.

A no tak. Na tej samej zasadzie ja też moge tworzyć z nicości.
Spróbuj, albo... sorry, nie ględź, żeby powiedzieć cokolwiek.
Cytuj:
Też nic z siebie nie wyłaniam a mimo wszystko jakiś produkt powstaje. Taki miecz na przykład. Powstał z niczego? No powstał bo kiedyś go nie było, a teraz jest tak jak kiedyś świat. Kto go stworzył? No kowal.
Nie. Kowal go WYKONAŁ. Zrobił go PRZERABIAJĄC co innego. To zupełnie inna sprawa niż stwarzanie i doprawdy nie bardzo wierzę, żeby ktoś tego nie rozumiał.

Cytuj:
Barney napisał(a):
W takim razie nie ma sprzecznosci.
"Zamysł" to nie surowiec.

Jeśli rozumiesz te słowa dosłownie to sprzeczność jest.
Jakie słowa?
Cytuj:
Jeśli to tylko metafora to nie ma w tym nic nadzwyczajnego więc nie ma co tworzyć jakiś dziwnych teorii.
No nareszcie!
Mam nadzieję, ze przestaniesz.
Cytuj:
Barney napisał(a):
Nie. Przez Boga i tyle. "Z niczego" oznacza właśnie to, że nie było żadnego surowca, a nie to że "Bóg wziął nic i stworzył świat" :) :)

Widzę że brniesz w dosłowność.
Nie, w normalność, a nie w jakieś wygibasy pseudointelektualne.
Cytuj:
Myśl powstaje w mózgu czy z bierze się z niczego? Słowo ma surowiec. Gdyby nie mózg i inne organy nie było by słowa.
Bóg nie ma mózgu. Ani żaden inny byt duchowy. Pseudointelektualnej zabawy ciąg dalszy.
Cytuj:
Barney napisał(a):
A co do "tworzenia z niczego" to w skali subatomowej w każdej chwili tworzą się i znikają niezmierzone liczby cząstek (w tej skali nie obowiązuje prawo zachowania masy i energii - jest ono wyłącznie statystyczne).

Ale wiesz że to nie wiele pomaga? Bo jeśli coś nie ma przyczny i powstaje z niczego i nie jest Bogiem to Bóg nie jest pierwszą przyczyną.
A kto CI powiedział że "nie ma przyczyny"?
Nadto tworzenie i znikanie cząstek dzieje sie w ramach stworzonego Wszechświata, więc kolejne pudło.
Cytuj:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Pechowo dla Ciebie nie zmienia to faktu, że Bóg stał się człowiekiem, a nie "zawsze istniał jako człowiek".

Czyli najpierw nie istniał jako człowiek, później się urodził i zaistniał, później umarł i przestał istnieć (jako człowiek), później znowu zaczął istnieć bo zmartwychwstał a teraz istnieje czy nie? Bo ja już nie ogarniam.

Serio? To chyba nie powinieneś się zabierać do trudnych rozważań o stworzeniu. A jak nie serio i sobie trollujesz, to przestań, bo to niemądre.
Druga Osoba Boska istnieje zawsze (nie "od zawsze" lecz "zawsze"). W pewnym momencie historii wcieliła się w człowieka - i stała sie w ten sposób Jezusem Chrystusem, 100% Bogiem i 100% człowiekiem. I od tego czasu już zawsze Nim jest.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt mar 06, 2020 11:21 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18031
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli wiara nie kłóci się z nauką - wyjaśnijcie to
disbeliever94 napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Zamysł jest niematerialny, proszę Ciebie, więc dalej pozostaje to sworzniem "ex nihilo". Natomiast kłóci się to z Twoimi ludzkimi ograniczeniami, bo ta prawda wiary, podobnie jak wszechmoc, wszechwiedza, wszechobecność itd. są tymi, które stawiają mózg "w poprzek", bo trudno to sobie wyobrazić. Boga natomiast ludzkie ograniczenia nie dotyczą.

Nie sądzisz, że popełniasz tutaj błąd stawiając na równi rzeczy niematerialne takie jak zamysł, wola z tym samym co nicość?

Nie sądzę.

Cytuj:
Zamysł to coś niematerialnego, wola także. To coś więcej niż nicość. Nicość to niebyt. Negujesz istnienie takich rzeczy jak wola i myśl twierdząc że ich nie ma.

Mam prośbę: Odnoś się do tego, co napisałem, a nie do tego, co mi przypisujesz. Ja nie muszę się tłumaczyć z czegoś, czego nie napisałem.

Cytuj:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Strasznie kombinujesz, aby tylko wepchnąć Boga w ludzkie ograniczenia i jednak znaleźć jakąś "materię", z której Bóg miałby stworzyć i nas i wszystko, co nas otacza. Nic z tego. Nie myło żadnej "wyjściowej energii" (mocy), którą Bóg przekształcił we Wszechświat i to, co go wypełnia.

Sporo wiesz na kogoś kto uważa, że Boga nie da się poznać w pełni umysłem.

Owszem. To wynik tego, że Bóg sporo na swój temat objawił. :)

Cytuj:
Myślisz że jak go nie rozumiesz to Bóg musi być nie logiczny (tak wynika z tego co piszesz)

Ależ Bóg jest logiczny, tyle, że nie zawsze pokrywa się to z tym, co my uznajemy za logiczne. :)

Cytuj:
Odrzucasz też całkowicie pogląd, że Bóg nie jest jakaś wyższa siłą, skoro nie ma energii?

Jw. Odnoś się do tego, co napisałem, a nie do tego, co sobie wymyślasz i mi przypisujesz.

Cytuj:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Pechowo dla Ciebie nie zmienia to faktu, że Bóg stał się człowiekiem, a nie "zawsze istniał jako człowiek".

Czyli najpierw nie istniał jako człowiek, później się urodził i zaistniał, później umarł i przestał istnieć (jako człowiek), później znowu zaczął istnieć bo zmartwychwstał a teraz istnieje czy nie? Bo ja już nie ogarniam.

Coś mi się zdaje, że zwyczajnie coś kręcisz. Zaczyniam skłaniać się do przekonania, że albo podajesz się za protestanta, ale nim nie jesteś, albo zwyczajnie trollujesz.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So mar 07, 2020 9:11 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lut 09, 2020 7:00 pm
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli wiara nie kłóci się z nauką - wyjaśnijcie to
Barney napisał(a):
Spróbuj, albo... sorry, nie ględź, żeby powiedzieć cokolwiek.

waeaewsdadnasjda ględzę i mówie

Wiesz co zrobiłem? Właśnie stworzyłem słowo z niczego tak jak Bóg (które zresztą spełnia wszystkie definicję znaczeniowe). Przed chwilą także wyobraziłem sobie w umyśle drzewo i z niczego prze zemnie samego i pojawił mi się w głowię jego obraz. To jemioła.

Barney napisał(a):
To zupełnie inna sprawa niż stwarzanie i doprawdy nie bardzo wierzę, żeby ktoś tego nie rozumiał.

Nie wierzysz i nie rozumiesz bo nie używasz słownika. Myślisz że tylko Bóg ma moc stwórcza i to słowo jest dla niego zarezerwowane? Jak się okazuje człowiek także. waeaewsdadnaszszjda to dowód.

1. «sprawić, że coś zaczyna istnieć, powołać do życia» powołałem do życia waeaewsdadnaSjda - od dziś mogę je używać, bo nadałem mu znaczenie, które oznacza to samo co w języku łacińskim "Errare est humanum"
2. «stać się przyczyną, podstawą czegoś, spowodować coś» Ja jestem przyczyną
3. «wymyślić coś i nadać temu określoną formę» Wymyśliłem, ile ma mieć samogłosek i ile spółgłosek i dużą literę S na końcu
4. «o osobach: stać się członkami jakiejś grupy»
5. «nadać komuś, czemuś jakieś cechy» moje słowo wydaję dźwięk, więc ma cechy np. szeleści przy wymowie, dzięki temu że dodałem szsz.

Barney napisał(a):
Jakie słowa?

Ex nihilo
Ty nie zauważasz sprzeczności jeśli powiem że Bóg stworzył z niczego ze swojej woli. (błąd logiczny)
Więc stwarzam słowa z niczego ze swojego umysłu tak jak Bóg.
Barney napisał(a):
Bóg nie ma mózgu. Ani żaden inny byt duchowy. Pseudointelektualnej zabawy ciąg dalszy.

Jeśli już wywołaliście ten temat to wytłumacz mi, co się stało z mózgiem Jezusa po wniebowstąpieniu pańskim. Jest gdzieś w Biblii słowo na temat jakiegoś zdematerializowania?
Barney napisał(a):
A kto CI powiedział że "nie ma przyczyny"?

Nicość nie musi mieć przyczyny.

Barney napisał(a):
I od tego czasu już zawsze Nim jest.

I nie ma mózgu, dziwnego człowieka robisz z Jezusa.

Yarpen Zirgin napisał(a):
Mam prośbę: Odnoś się do tego, co napisałem, a nie do tego, co mi przypisujesz. Ja nie muszę się tłumaczyć z czegoś, czego nie napisałem.

Mam prośbę jak nie umiesz się odnieść do moich słów to nie odpowiadaj bo nic nie dodajesz do dyskusji. Co z tego że tego nie napisałeś jak to wynika z twoich słów.

Yarpen Zirgin napisał(a):
Ależ Bóg jest logiczny, tyle, że nie zawsze pokrywa się to z tym, co my uznajemy za logiczne. :)

Ale jeśli coś jest zgodne z prawdą i wynika z logiki to się pokrywa.

Yarpen Zirgin napisał(a):
Jw. Odnoś się do tego, co napisałem, a nie do tego, co sobie wymyślasz i mi przypisujesz.

Masz jakieś halucynacje? W poprzednim poście wymyśliłeś sobie cytat którego nikt tu nie użył i uważałeś że jak tak sądzę. Dostałeś więc pytanie ale katointeligent się wtrącił.

Yarpen Zirgin napisał(a):
Coś mi się zdaje, że zwyczajnie coś kręcisz. Zaczyniam skłaniać się do przekonania, że albo podajesz się za protestanta, ale nim nie jesteś, albo zwyczajnie trollujesz.


Jakbym Ci powiedział prawdę to i tak byś nie uwierzył. Za mało w tobie wiary i za bardzo chcesz szufladkować ludzi.


So mar 07, 2020 4:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18031
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli wiara nie kłóci się z nauką - wyjaśnijcie to
disbeliever94 napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Mam prośbę: Odnoś się do tego, co napisałem, a nie do tego, co mi przypisujesz. Ja nie muszę się tłumaczyć z czegoś, czego nie napisałem.

Mam prośbę jak nie umiesz się odnieść do moich słów to nie odpowiadaj bo nic nie dodajesz do dyskusji. Co z tego że tego nie napisałeś jak to wynika z twoich słów.

Guzik mnie obchodzą Twoje wyobrażenia na tema tego, co "wynika" z moich słów. Odnoś się do tego, co napisałem, albo nie odnoś się wcale do moich wypowiedzi. Nikt nie musi się tłumaczyć z cudzych wymysłów na swój temat.

Cytuj:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Ależ Bóg jest logiczny, tyle, że nie zawsze pokrywa się to z tym, co my uznajemy za logiczne. :)

Ale jeśli coś jest zgodne z prawdą i wynika z logiki to się pokrywa.

Jw. Błędnie zakładasz, że to, co Ty uznajesz za logiczne, jest absolutne i każdy musi się do tego stosować.

[ciach bzdety]


Cytuj:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Coś mi się zdaje, że zwyczajnie coś kręcisz. Zaczyniam skłaniać się do przekonania, że albo podajesz się za protestanta, ale nim nie jesteś, albo zwyczajnie trollujesz.

Jakbym Ci powiedział prawdę to i tak byś nie uwierzył.

Napisz. Przekonamy się, czy uwierzę.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Ostatnio edytowano So mar 07, 2020 6:18 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

poprawiono cytowanie



So mar 07, 2020 4:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15224
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli wiara nie kłóci się z nauką - wyjaśnijcie to
Sorry, ale takie zabawy słowne mnie nie bawią. Albo jesteś disbeliever94 trollem, albo masz skrajne problemy z logiką (lub w ogóle z myśleniem). W obu wypadkach nie ma sensu tego ciągnąć.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So mar 07, 2020 6:32 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL