Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 28, 2020 4:34 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1266 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 80, 81, 82, 83, 84, 85  Następna strona
 Kącik towarzyski 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 126
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
Napiszę jedną rzecz, która rzuca się na starcie mocno w oczy tj.plemiona żyjące w Afryce, mimo iż nie posiadają niczego potrafią cieszyć się życiem ,Buszmeni cieszą się jak dzieci, gdy znajdą mrówczy kopiec {będzie jedzonko}. Nie mam pojęcia dlaczego mi się przycięła część wypowiedzi{to był kopiuj w klej}.

_________________
Smutek dzielony na pół jest połową smutku.
"Gentleman nie rozmawia o polityce."
beztalencie


N sie 09, 2020 6:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3576
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kosciol a polityka
Co by to dało gdyby Kościł tylko mówł o prawdzie? Jeśli chociażby poczynając od pojedynczego człowieka, a na grupach ludzi mniejszych czy większych skończywszy. Tylko ten realizuje to co jemu służy, kto dostaje do tego środki, czyli najpierw władzę.
W takim znamiennym i prawdziwym obrazie naszego ( tylko władczego) świata. Szansę na równy dostęp do środków nas wszystkich są zerowe. Kościół to wie od początku swego istnienia.
Dlatego zerowe że, wezmę choćby dwa skrajne przypadki od strony emeryta. A jest to jedna z wielu grup społecznych. I tak emeryt bez uczestnictwa we władzach najwyższych, średnio dostaje nieco ponad tysiąc zł. miesięcznie. Druga uprzywilejowana strona, były przywódca państwowy średnio dostaje 2,4 tyś zł. emerytury i 4,5 tyś zł. co miesięcznej odprawy. W sumie 6, 9 tyś zł. Są takimi samymi osobami mniej więcej, o takich samych potrzebach życiowych. Ze wskazaniem na większe potrzeby tego o najniższej emeryturze, z uwagi na dotychczasowe. Całożyciowe otrzymywanie mniej finansów, o tym świadczy brak podstawy do większej emerytury. A więc jednocześnie realnie na to patrząc, ten komu było ciężej w życiu nie tylko z powodu finansowych niedoborów. Lecz takrze z powodu niskopłatnych zajęć, najczęściej też w niechcianych zawodach, bo zbyt wyczerpujących fizycznie i nie tylko. Czyli ogólnie o gorszym stanie zdrowia. Ten pomimo całożyciowych gorszych możliwości i na koniec swego życia, z tym zostaje
Został wycyckany do spodu. Miał gorzej całe życie, bo miał gorzej. Ktoś musi mieć gorzej całe życie według obecnego władztwa. No tak zgodził się na to, mógł się nie zgodzić. Tak mógł, i co by to dało?
Dał by się zabić jak Chrystus, bo władca nic sam z siebie nie da takiej osobie. Bo władza polega na zabieraniu, a nie dawaniu, a jeśli na dawaniu to jak najmniej z tego co władza zabrała danemu człowiekowi.
Tak wygląda prawda ostateczna o aktualnym władztwie tego świata.

Czy Kościół zdecydowanie o tym mówi? A jeśli mówi, to co z tego jeśli jest to tylko klakierstwo. Bo bez możliwości decyzyjnych są to tylko puste słowa. Czy tak jest przedstawione w biblii zakończenie. Zakończenie ludzkiego bytowania? Jest bowiem jak wół, ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi. Czy nie widać tu jawnego oszustwa? Że potrzeby prawdziwe, nie dają powodu do zwiększenia jak w przykładzie świadczeń emerytalnych. U tych co mieli wcześniej gorzej, a ujęcia tym co mieli wcześniej lepiej. Przy czym to ci co mieli lepiej i tak zabezpieczyli się w dochodowe interesy na starość, bo mieli jak tego dokonać - władzę.
Czyli nawet gdyby brać na poważnie to, że ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi. To i tak będzie to w takich układach bujda na resorach.

Teraz czemu Kościół tak perfidnie poucza, o tej co by tu nie powiedzieć perfidnej pułapce przemiany? Bo tak to wychodzi z obecmego stanu spraw władctwa. Wiem - przezornie jak zawsze Kościół daje nadzieję na to co głosi. W postaci obietnicy tego że będzie ta przemiana w nowym wiecznym życiu z Bogiem ( prawdą ). I co z tego? Tak można przez całą wieczność głosić. Bo jest wymiana pokoleń. A we sprawach najistotniejszych dla życia w danej chwili. Jest istotne to co w owej chwi, władztwo tworzy w zamian za to że istnieje.
Dlatego napisałem o perfidności, że nawet najgłupszy z nas ma nadzieję i to uzasadnioną, że z z czasem będzie jemu lepiej. Bo po prostu wie, że pracą osiągnie więcej. A więc jednocześnie będzie miał lepiej.
Jak się to ma do tego, w co nas nauczanie Kościoła wciąga?
W tym jakże najważniejszym bo najtrudniejszym życiu, jesteśmy oszukiwani tym, żeby być posłuszni władzy, bo każda jest od Boga. Nawet gdy władza nie jest od Boga, posłuszeństwo jej jest lepszym wyjściem, a nawet jedynym wyjściem z sytuacji, niż dać się zabić. Bo to w ogólności sensu nie ma. Zawsze życie ma największą z wartości. Bo to po prostu istnienie. A istnienie zawsze jest wartością nadrzędną nad wszystkimi innymi wartościami.
Tym głoszeniem o wiecznym już w prawdzie ( więc sprawiedliwie ), życie z Bogiem w cztery oczy. Inaczej życie oparte tylko o prawdę.
Cóż takiego przeszkadza w tym, by teraz iść taką drogą. Bowiem to co najlepsze, stosuje się od zaraz, a nie co najgorsze. No więc jak? Tworzenie zła poprzez celowe kłamstwo teraz, by dla niektórych robić obecnie eldorado? A dla pozostałych piekło? W imię tego co i tak powinno być już teraz?
No więc jak powtórzę pytanie? Czemu nie chcemy iść już teraz za prawdą? Podobno jesteśmy jednak wolni w tym do czego zmierzamy. Czyżby? Kłamstwo nigdy nie miało żadnego sensu, bo jest dezorjentacją. Przyczynkiem do zniszczenia tym samym. Jeśli coś pomimo niego powstało, to tylko dlatego że wykradło kłamstwo dzieła prawdy - prawdzie nam.

Proszę się powstrzymać od oceny tego wpisu, potraktować to retorycznie. Bo sprawy nie są do ogarnięcia na pewno, przez pojedynczego człowieka, a zwłaszcza od razu. Napisałem to po to, by dać świadectwo prawdzie. By dać podstawę do rozważenia tego dokąd tak na prawdę zmierzamy. Nic bowiem tak nie niszczy nas. Jak nieznanie tego dokąd zmierzamy, oraz czy zmierzamy do tego o czym myślimy. A może zmierzamy tylko do tego o czym chcemy, myśląc że do tego zmierzamy? W prawdzie do tego nie zmierzając.
To ku rozwadze, by przestać iść kierunkiem lansowania. Lansowania jednych drugim, tego co tym pierwszym jest wygodne. A nie lansowania tego, co wszystkim jest konieczne. A taki wymóg jest życia w prawdzie. Biblia uczy że wszystko to czego uczy, nie stanie się wcześniej. Aniżeli my tego nie podejmiemy i nie uczynimy. Uczy w postaci duchowej, lecz duch to początek. Zakończyć się powinno to wszystko fizycznymi działaniami. Inaczej nic z tego co duch mówi, nie zaistnieje.
Tylko taki kierunek istnieje na tym świecie, budujmy go według zasad prawdziwych. Bo tylko tak go poprawimy. Zasady takie że gdzieś kiedyś ( w wieczności ), to zasady oddalające nas od tego co teraz.
Więc co powinno być najważniejsze, to tu teraz bo to oznacza nasze obwarowanie? Czy to gdzieś kiedyś, czego jeszcze nie znamy i nawet nie wiemy czy poznać będziemy w stanie? A nawet gdy założyć to że poznamy kiedyś wszystko co możliwe. To czy nie to się liczy najbardziej, co w danej chwili poznajemy, na czym możemy się skoncentrować? Od tego co dopiero kiedyś będziemy w stanie poznawać?
To z kolei ku rozwadze czy nie przeżywamy swego życia, na czyjeś oprucz własnego życzenia. Jeśli to życzenie jest cenne, bo normujące każdemu drogę wzrostu. To nie na sprawy.
Lecz jeśli jest tak jak się dzieje teraz w przypadku wszelkich ruchów. Ostatnio głośno o LGBT. Pod którego płaszczem ( niby czujących się źle ), ludzi o poczuciu krzywdy. To ku czemu to zmierza? Każdy z nas czuje się z jakiegoś powodu źle co jakiś czas. Czy mamy zakładać nowy ruch, bo dzieje się nam krzywda? Czy w ogóle ruchami jesteśmy zmuszeni, nadawać swojemu życiu brak poczucia krzywdy? Czy jeden ruch temu służący jest nie wystarczający? Jest nim Kościół Katolicki do tego powołany. Piszę to ze świadomością tego że. Trzeba by idąc tym kierunkiem wywalcznia sobie dla siebie, istotnych spraw dających poczucia szczęścia. Trzeba by było więcej czasu poświęcić temu wywalczaniu, aniżeli samym działaniom, dającym wymierną poprawę naszego życia. Tylko dyktatorom udje się nie dopuścić do eskalacji bezsensownych walk o swoje, każdemu z nas. Oczuwiście z całą niechcianą gamą niechcianego zachowania dyktatora.
No wiec jak? Mamy już to co chcemy, a tylko nie umiemy z tego korzystać? Czy nie mamy i jesteśmy zmuszeni do nieustannej walki, niczego nie budując?
Przypominam retoryka. Nie jestem w żadnej formie władcą, nie potrzeba mnie oceniać. Za to można przemyśleć to o czym piszę. By wyciągać wnioski stosowne do sytuacji. Kościół i ten świat więc polityka też. To dokładnie to samo.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz sie 13, 2020 8:52 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3576
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
ESI
To że się niezbyt sprawdzają nasze myśli, urealniające czyjeś postawy. To i ja nie raz się przekonałem. A widzę w tym prosty powód. Że osoby o podobnych charakterach wiedzą jakie są. Więc nie zadziała to, że lepiej zobaczą zło swoje u innych jako motywator by z tym skończyć. Tu niestety nie będą patrzeć na siebie, będą to samo zarzucać drugiemu co sami czynią. A nawet mieć o to pretensje do drugiego, czego on się nie zmienia i nie staje się dobrym przykładem dla innych. Słynne żdźbło w oku brata. To jest dokładnie przewrotność ludzka. Tak to się dzieje pomimo tego że nam się wydaje, że będzie to pozytywna reakcja. Człowiek o podobnym charakterze do drugiego, ma dosyć swego błądzenia. By patrzeć jeszcze na takie samo u innej osoby. To jest powodem tego że, przykład błądzenia takiego samego u innych, nie motywuje do wyzbycia się swych słabości. Choć chociaż trochę je przychamowuje. To nie takie proste by siebie zmieniać.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz sie 13, 2020 6:07 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 126
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
Najwyraźniej mamy inne doświadczenia.

Dodam jeszcze, że u przeciwieństw występuje brak akceptacji wad partnera i próba{zwykle nieudolna} przerobienia go na własne podobieństwo{masz być taki jak ja} .

_________________
Smutek dzielony na pół jest połową smutku.
"Gentleman nie rozmawia o polityce."
beztalencie


So sie 15, 2020 5:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3576
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
Chodzi tobie o wyrozumiałość, zgoda trudno jest rozumieć kogoś o innych, a zwłaszcza przeciwstawnych poglądach. Wtedy jak to piszesz, następuje próba przerobienia na swoje kopyto jednej lub drugiej strony. Oczywiście zamysł może być niewinny. Ktoś prezentuje drugiej stronie swe jego zdaniem cenne zalety, abstrachując od tego czy tak obiektywnie jest. Patrzy na jej reakcję. A ta może być różna, nawet nie mieć zdania, no bo nie interesowała się tym tematem. Więc przyjmuje to patrząc co z tego wyniknie. No a prezentator, może już ten moment uznać za absolutne poparcie swej propozycji. Tak rozchodzą się intencje obu stron, bez sensownej przyczyny. Potem to już reżyser chaos robi dalszą robotę. Uważam że ludzie chcący z sobą żyć, mają dobre intencje, przynajmniej na początku. Lecz dochodzi do nieporozumień, z powodu nierozumienia tych czy innych szczegółów.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So sie 15, 2020 8:10 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: UWAGI DO OBSŁUGI FORUM V
bergamotka napisał(a):
merss napisał(a):
Bergamotka bardziej gramotna.

No nie bardzo. Yarpen pozostaje niedoścignionym mistrzem. Bo po namyśle stwierdzam ze zasadniczo należało zarzucić mu oszczerstwo i domagać się by udowodnił swoje pomówienie pod adresem katolickiego kapłana że sprawował Mszę świętą w przepasce biodrowej i stule. Następnie by udowodnił kolejne pomówienie pod adresem alumna że służył do Mszy w krótkich spodenkach. Po czym regularnie cytować sama siebie domagając się spełnienia tego żądania i nazywając go oszczercą do czasu aż wkleiłby stosowne filmiki.

Nie musisz sie tym przejmowac, powiedziane jest ze swieci sie bardziej uswieca, a podli bardziej upodla. Zostaw oceny Bogu.

_________________
someone1@opoczta.pl


Pn sie 31, 2020 9:58 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: UWAGI DO OBSŁUGI FORUM V
bergamotka - to jest aż nieprawdopodobne jak Jockey podlizuje się Yarpenowi i go broni. Ta tendencja utrzymuje się już pare ładnych miesięcy. W sporej części przypadków Jockey grozi ostrzeżeniami bądź cenzuruje użytkowników, którzy biorą udział w dyskusji z Yarpenem ale samego Yarpena zostawia w spokoju. To jest bardzo podejrzane.


Śr wrz 02, 2020 2:26 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2017
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
Moim zdaniem upomnienie które do mnie skierował Jockey jest bardziej żenujące. Gdyby napisał to na czarno to bym zignorowała, uznając że napisał jako uzytkownik - jego sympatie, antypatie, agresywne czy żenujące wypowiedzi jako użytkownika mnie nie średnio ruszają - ale jako że swoje oszczerstwa zapodał formalnie jako moderator, to miarka się przebrała. Daję trzy dni moderacji i napisze do Admina. A potem się zastanowię co dalej.


Śr wrz 02, 2020 3:49 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14121
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
Moderacja nie ma żadnego umocowania prawnego, by innego członka moderacji upominać. Kto mi dał prerogatywy w tym zakresie? Tu nie ma nadmoderatora. Ja nawet tego nie moderuję a ty zwracasz się do moderacji.
Druga sprawa. To czy się kogoś lubi czy nie to nie może stać się argumentem. Lubienie/nielubienie to cecha za którą odpowiada układ limbiczny. Tego Bóg od nas nie wymaga, bo nie podlega wolnej woli. Można nie lubić kogoś za całych ludzkich sił. Ludzie to na ogół przepracowują na rozumienie, bo takie uczucie jest wysoce toksyczne i prowadzi do głupich często zachowań i niszczenia siebie. Poza tym to zawsze subiektywne odczucie. Są ludzie, ktorzy uważają, że lubienie kogoś zwalnia rozum i dopytują: a lubisz mnie? A naprawdę? I otrzymuje zwykle odpowiedź, by się odczepił" lubię, bardzo lubię.
Trzy tygodnie było spokoju. Zdążyłam o tym pomyśleć i zaczął się ciąg. Qrcze - modzi wycinają noblowskie myśli i upominają w sprawach tak wielkiej wagi, że tylko się utopić z rozpaczy.

Ten tekst odczytałam jako szantaż emocjonalny. Daję wam trzy dni czasu i jak nie będzie po mojej myśli to się wynoszę na znak protestu. Admin ma naprawdę poważniejsze sprawy na głowie niż pyskówki forumowe. Wzięłaś pod uwagę wagę tego ultimatum?
Gdybym wiedziala, że komuś tak zależy na gaciach to bym mu je zostawiła, niech je czyta 3x na dzień i cieszy oko naukowym wpisem wysokich lotów. Następnym razem mu zostawię, bo to pierdoły i forum się nie zawali jak raz kiedyś sobie pozwoli na soczysty język. Jest jednak na tyle rozsądny, że nie ciągnął tego dalej. Ty nie odpuścisz. Nalepsza droga do robienia sobie samej problemów. Jaki zysk? Będzie na moim?


Śr wrz 02, 2020 4:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
merss napisał(a):
Moderacja nie ma żadnego umocowania prawnego, by innego członka moderacji upominać.
Zawsze można dokonać publicznego upomnienia koleżeńskiego.


Śr wrz 02, 2020 4:22 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5656
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
@bergamotka
Każde upomnienie jest żenujące dla adresata (jak nie jest- to znaczy że nieskuteczne). Że na czerwono? Właśnie po to by upominany nie zignorował. Robisz burzę w szklance wody i oczekujesz za to pogłaskania?

Wespecjan napisał(a):
Zawsze można dokonać publicznego upomnienia koleżeńskiego.


Ale po co? Bo tak sobie życzy bergamotka lub Wespecjan?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr wrz 02, 2020 4:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2017
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
merss napisał(a):
Moderacja nie ma żadnego umocowania prawnego, by innego członka moderacji upominać. Kto mi dał prerogatywy w tym zakresie? Tu nie ma nadmoderatora. Ja nawet tego nie moderuję a ty zwracasz się do moderacji.

"Moderatorzy pracują na forum jako zespół, kiedy to możliwe wspólnie podejmując decyzje." twierdzi Regulamin. Jako zespół. W jego gronie jest opcja upomnienia koleżeńskiego - w czym uprzedził mnie już Wespecjan. Poza tym, ja już pisałam w sąsiednim wątku że sprawy między moderatorami powinny być załatwiane we własnym gronie, więc mnie bynajmniej nie zależny na publicznych działaniach wobec Jockeya.
Następnie Regulamin przewiduje możliwość odwołania się od decyzji jednego moderatora do ogółu moderacji, to też uczyniłam - Reg. VI/5 "Odwołania od decyzji jednego moderatora można kierować tylko do ogółu moderacji w przeznaczonym do tego wątku". Następnie jest pkt. 9 "Moderator za swoje działania odpowiada przed Administratorem, który stanowi na forum najwyższą instancję. Jeżeli czujesz się pokrzywdzony przez moderację a skierowane zgodnie z punktem IV/6 Regulaminu zapytanie nie rozwiązało problemu, możesz zwrócić się ze swoją sprawą do Administratora." To uczynię za trzy dni.
merss napisał(a):
Ten tekst odczytałam jako szantaż emocjonalny. Daję wam trzy dni czasu i jak nie będzie po mojej myśli to się wynoszę na znak protestu. Admin ma naprawdę poważniejsze sprawy na głowie niż pyskówki forumowe. Wzięłaś pod uwagę wagę tego ultimatum?

Z całym szacunkiem to jest Twój problem jak oczytałaś mój post. To nie jest ultimatum ani szantaż by zabezpieczyć rozstrzygniecie na moja korzyść. Napisałam też że zastanowię się co dalej a nie że porzucę forum. Niemniej jednak skoro do tego nawiązałaś to chwile obecną ja jestem przekonana że opuszczę forum niezależnie od rozstrzygnięcia. A zanim to uczynię robię to co uważam że powinnam.
Napisałam też że gdyby Jockey napisał to na czarno to bym zignorowała. Jednak napisał jako moderator na czerwono. Tym samym przestało to być forumowa pyskówka.


Śr wrz 02, 2020 4:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2017
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
PeterW napisał(a):
@bergamotka
Każde upomnienie jest żenujące dla adresata (jak nie jest- to znaczy że nieskuteczne). Że na czerwono? Właśnie po to by upominany nie zignorował. Robisz burzę w szklance wody i oczekujesz za to pogłaskania?

Nie to upomnienie jest żenujące dla Jockeya. Robie to co powinnam. I czego oczekuję to już napisałam - usunięcia bezpodstawnej uwagi którą do mnie skierował moderator Jockey albo wskazania mi moich manipulacji, kłamstw w linkowanym wątku. A i na czym polegało moje awanturowanie, że mam się uspokoić. Ja jestem bardzo spokojna.


Śr wrz 02, 2020 4:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
PeterW napisał(a):
Ale po co? Bo tak sobie życzy bergamotka lub Wespecjan?
By Jockey się uspokoił. Od dawna używa narzędzi moderatorskich do swoich osobistych dyskusji. Dlaczego nie ma powtarzających się skarg na PeteraW, merss, Robura a są na Jockeya od tylu różnych osób? Boro, watchman odeszli przez Jockeya.


Śr wrz 02, 2020 4:49 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14121
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik towarzyski
Bergamotka. Nie odwołałaś się do moderacji. Nakazalaś moderacji i podałaś termin. Nakazałaś im upomnienie koleżeńskie bez rozpatrzenia i teraz czego? Jaki charakter mialo to pismo? Prośba, grożba, gotowiec do wykonania? W historii tego forum tylko raz ktoś prawidłowo wyłuskał o co mu chodzi. I było rozpatrzone.
Najpierw załatwia się sprawę z modem, potem jest odwołanie, ale bez straszenia. To co napisalaś to szantaż. Są też odpowiedzi prawne: mała szkodliwość społeczna, nie podejmuje się działań. Peter podał ci wagę: burza w szklance wody. I co mają modzi rozpatrywać? Jeden napisal coś na czerowo, drugi uznał, że burza w szklance wody. I co dalej? Ja widzę szantaż, więc od razu się odsuwam. Robur musiałby teraz to wszystko sklejać. Nie zdąży w wyznaczonym przez ciebie terminie z przyczyn obiektywnych.


Śr wrz 02, 2020 4:55 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1266 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 80, 81, 82, 83, 84, 85  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL