Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt kwi 23, 2021 3:16 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 193 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona
 Depresja. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 2605
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
Moze najpierw zapytam czy jestes lekarzem i specjalista w zakresie psychiatrii lub genetyki, ?
Ja nie jestem i korzystam z doswiadczenia ludzi ktorzy sa tymi specjalistami, odbyli odpowiednie dlugoletnie studia (w moim kraju na studia medyczne idzie sie po 4 latach science, a specjalizacja i praktyki zajmuja nastepne kilka lat po skonczeniu medycyny ) ich wiedza zostala potwierdzona zdanymi egzaminami i stopniami naukowymi.
My z depresja corki zylismy przez ostatnie 17 lat, przy czym byl taki okres ze przez 2 lata nie wychodzila z wlasnego pokoju.
Od kilku lat podjela znowu studia przerwane kiedys, ma swietne wyniki mimo objawow z ktorymi aktywnie walczy i o ktorych wie ze nigdy nie znikna.
Lekarstwa wplynely na zlagodzenie objawow, a terapia pozwolila jej stawic czola swojej sytuacji, wiec widzimy ze to dziala na codzien.
W jej warunkach zewnetrznych nie bylo nic co moglo powodowac chorobe, byla z niecierpliwoscia oczekiwanym i kochanym dzieckiem w dobrej kochajacej sie rodzinie.
Jakie wg ciebie warunki zewnetrzne mogly wplynac na jej jak tu sie mowi "condition" ?


Pt mar 01, 2019 7:21 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 787
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
sam2 napisał(a):
Wspomnialas o siwieniu

Kompletnie nie miałam na myśli siwienia. Chodziło mi o to, że jak ktoś od urodzenia jest brunetem, to nagle w trakcie życia naturalnie rudy się nie stanie.
Czyli krótko mówiąc pewna część materiału pozostaje niezmienna.
sam2 napisał(a):
Naukowcy czesto strzelaja w ciemno i wielokrotnie stosuja gdybologie stosowana w swoich badaniach

Natomiast sam2 tymczasem ma własne laboratorium i studia przyrodnicze, dzięki którym prowadzi badania ukazujące stan rzeczywisty...
...czy nie? ;)
Żeby jakaś praca została uznana w świecie naukowym, to musi mieć dowody na daną hipotezę.
Tak sądzę.
sam2 napisał(a):
Dla mnie to jest proste, choroby czy styl zycia, a nawet dieta powoduja zmiany i takie same zmiany czesto zachodza u wielu kolejnych pokolen przez przyzwyczajanie dzieci do zycia w takich warunkach jak rodzice.
Nie znaczy to ze wszystkich rodzicow zycie bylo takim ktore powoduje zmiany negatywne, bo i pozytywne moga tez zachodzic.

Jakiś przykład na poparcie tej tezy? Z ciekawości pytam.
sam2 napisał(a):
Dla wielu ludzi slowo genetyk, czy badania DNA dziala jak magiczne slowa

Bo... powinny one oznaczać człowieka, który się rzeczywiście zna na tym, co robi, a skuteczne badania oznaczają, że nauka i tym razem działa?
sam2 napisał(a):
Podobnie wyglada sprawa twierdzenia ze depresja jest sprawa genetyki przypisujac zmiany w organizmie powodowane depresja, genetyce osoby.
Skutek mylony jest z przyczyna, a wiadomo jak w takich przypadkach beda wygladaly skutki leczenia.

Podejrzanie mi to brzmi.
Po pierwsze, nie powiedziałam, że depresja jest sprawą genetyki. Powiedziałam, że geny mogą mieć wpływ na jej wystąpienie, tworzyć predyspozycję ku niej (dlatego może istnieć depresja endogenna).
Po drugie, nadal śmiem sądzić, że pewna część genów jest stała. Skoro nauka dba o rozwój genetyki, to znaczy, że jej istnienie jest zasadne.
Po trzecie, bardziej ufam lekarzom, psychiatrom w tej kwestii, a skoro jest miejsce dla genetyki w tej kategorii...
Na całość wywodu ciężko mi odpowiedzieć, nie mam takiej znajomości biologii, chemii żeby oceniać, w jakim stopniu on jest słuszny naukowo. Wiem tylko, że coś mi w nim nie pasuje. Ale co ja mogę powiedzieć, nie wiem, czy moja wiedza wystarczy, a jeżeli się nie znam, to nie zapuszczę się w te tereny nie wiadomo jak. Wiem tylko, że specjaliści się z tobą nie zgadzają, a oni mają w tej kwestii najwyższe kompetencje. :)


Pt mar 01, 2019 8:35 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
Kompetencje w chodzeniu po ciemnym korytarzu moze miec kazdy, bo genetyka mimo tak olbrzymich postepow, doswiadczen i informacji nadal jest w powijakach.
To jest tak rozlegly i tak skomplikowany temat ze nawet najlepsi genetycy nie ugryzli jeszcze promila z calosci.

Co do mnie to tak, mam swego rodzaju prywatne laboratorium ktore prowadze od 60-ciu lat i rejestruje wszelkie zmniany, ktorych najwiecej zarejestrowalem u znajomych. Takich szczegolowych informacji nie maja nawet ich lekarze.
Sam tez sporo doswiadczylem na sobie.

A wracajac do depresji, to wiadomym jest ze wykonujac jakies czynnosci dlugo, rozwijaja sie np. partie miesni zwiazane z tymi czynnosciami, ale takze zmienia sie system kontroli tych i innych miesni, bo mozg ciagle sie rozwija i tworzy nowe polaczenia wlasnie wedlug tego co wykonuje organizm.
Uczysz sie to kora mozgowa sie rozwija, ale takze z nia zwiazane polaczenia.
Dokladnie tak samo dzieje sie u kazdej osoby z powtarzajacymi sie depresjami i organizm do tego sie w pewnym sensie dostosowuje, utrwalajac czesto nawet odruchy i reakcje na jakies bodzce z tym zwiazane.
Nawet jak mij depresja i ktos ma wiele lat spokojnego zycia, to mimo wszystko to co sie wtedy rozwinelo ciagle tam pozostaje, a pozniej wystarczy jeden drobny bodziec, by cala machina depresji pokazala to co sie utrwalilo wewnatrz, lacznie z defektami-zmianami genetycznymi.
Organizm pierw sie sam broni pozniej dopasowuje sie do zmian, nawet zmieniajac aktywacje roznych sekwencji. co wyglada jak szukanie rozwiazania w DNA, bo warunki zewnetrzne moga uaktywniac lub wylaczac rozne sekwencje.
W koncu utknie na sekwencjach takich samych jak rodzicow zmiany ktore powstaly dokladnie w taki sam sposob.
Kiedys pisalem i dla wielu bylo to wrecz bulwersujace ze kazdy ma dokladnie taki sam zestaw DNA, a nie jestesmy podobni, bo mamy uaktywnione rozne sekwencje. Gdy organizm sie rozwinie duza czesc DNA ta nieaktywowana, wchodzi w sklad tego tak zwanego "smieciowego" DNA, ktore jest niczym innym jak podstawowa baza danych gatunku.
Kiedys uzylem nawet takiego porownania wilka z Chihuahua, ktore maja dokladnie takie samo DNA, tylko inne aktywne sekwencje, a to co nieaktywne zamkniete jest w tym "smieciowym" DNA.
Same systemy hodowli i selekcji, polegaja na wyborze osobnikow wykazujacych potrzebne cechy, bo one wszystkie tam sa, w kazdym osobniczym DNA tylko nie u wszystkich osobnikow aktywne. Wiele z nich aktywuje wlasnie srodowisko, wiec jakkolwiek by na to nie patrzec to aktywna czesc DNA to wplyw srodowiska.
Szczegolnia role odgrywaja w tym tzw, "histone tails", ale to tylko czesc tych mechanizmow.


Systemy wladz nie moga sobie pozwolic na uswiadamianie ludziom ze to ich dzialania powoduja takie skutki zdrowotne, bo np. to ze ktos ma stresujaca prace i terminy, to nie wymysl pracodawcy, tylko efekt dopasowania sie firm do systemu wladzy.
Tzw. po angielsku "dead line" czyli ostateczny termin, moim zdaniem maja doslowne znaczenie, bo to zabija stopniowo wielu ludzi, ktorzy nawet tego nie zauwazaja.
Jesli by to o czym pisze zostalo potwierdzone oficjalnie, to depresja i pochodne staly by sie choroba zawodowa praktycznie dotyczaca kazdego zawodu, a to wiazalo by sie z olbrzymimi odszkodowaniami i bezplatnym leczeniem, praktycznie dla wszystkich ludzi, a jak wiadomo sluzby zdrowia same potrzebuja reanimacji.
Naszym glownym bledem jest poddawanie sie roznym naciskom i szntarzon, ktore sa czesto sztucznie kreowane, chocby taka sytuacja z poszukiwaniem pracy, ze jak nie przyjmiesz oferty to nie bedziesz miala na utrzymanie i wykonujesz prace ktora ma na celu wykozystywanie klientow, a ktorzy pozniej popadaja w klopoty i depresje, stopniowo ich wykanczajac.


So mar 02, 2019 12:00 am
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15024
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
Rachunki mi się przestały zgadzać. Od 60. lat prowadzisz laboratorium zajmujące się sprawami medycznymi. Muszę założyć, że otwarcie nastapiło gdy mialeś sporą wiedzę medyczną, zwłaszcza genetyczną. Kiedy sobie policzę ile masz lat, wygląda imponująco. A może ja liczyć już zapomniałam?
Mam dziś dzień czarnego humoru. Internetowy test na depresję nie zaniepokoił, ale zawsze mamy opcję, że wskazania nie były wiarygodne. To się zdarza. :)


So mar 02, 2019 12:13 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
merss napisał(a):
Rachunki mi się przestały zgadzać. Od 60. lat prowadzisz laboratorium zajmujące się sprawami medycznymi. Muszę założyć, że otwarcie nastapiło gdy mialeś sporą wiedzę medyczną, zwłaszcza genetyczną. Kiedy sobie policzę ile masz lat, wygląda imponująco.

Mi bardziej imponuje to, że jak sam napisał w innym wątku, studiował 40 lat temu, czyli w czasie kiedy już od 20 lat prowadził laboratorium :wink:

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


So mar 02, 2019 12:27 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
merss napisał(a):
Rachunki mi się przestały zgadzać. Od 60. lat prowadzisz laboratorium zajmujące się sprawami medycznymi. Muszę założyć, że otwarcie nastapiło gdy mialeś sporą wiedzę medyczną, zwłaszcza genetyczną. Kiedy sobie policzę ile masz lat, wygląda imponująco. A może ja liczyć już zapomniałam?
Mam dziś dzień czarnego humoru. Internetowy test na depresję nie zaniepokoił, ale zawsze mamy opcję, że wskazania nie były wiarygodne. To się zdarza. :)


To laboratorium to moje cale zycie. :-)
Takie laboratoria zwlaszcza wieloletnie maja troche dokladniejsze dane, zwlaszcza z minionych bezpowrotnie lat, w ktorych nikt nie robil naukowych zapiskow. :-)
Oficjalnie genetyke w szkole mialem juz w wieku 17 lu lat, a mam takie nietypowe zaciecie ze kazdy interesujacy mnie temat staram sie poznac od podszewki. Zreszta sama wiesz do czego mnie to doprowadzilo. :-)
Jak mi dzis mowia ze tornada w europie to rzadkosc, albo mrozne _-30 stopniC zimy to smiac mi sie chce, bo sam widzialem jak w latach 70-tych traba powietrzna rozwalila kilka domow i podniosla olbrzymi dach z budynku stacji kolejowej i ciepnela go 3km dalej na PGR-owskie pola. drugiej widzialem tylko same skutki juz po wszystkim.
Porzy -30 stopniach mialem w wojsku strzelanie i palec wskazujacy przymarzl mi do spustu, a to w moim zyciu nie byla jedyna taka zima, bo jeszcze zanim poszedlem do szkoly to z kolegami kopalismy tunele w 3m zaspach na podworku. Takie zimy to cykliczne zjawisko na zmiane z ociepleniem.
wiekszosc znajomych znalem dobrze i znalem ich style zycia, i teraz gdy ich juz nie ma widze co bylo przyczyna ich skroconego zycia, ale wiekszosc wykonczylo otoczenie.

_____________________________________________________________
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
merss napisał(a):
Rachunki mi się przestały zgadzać. Od 60. lat prowadzisz laboratorium zajmujące się sprawami medycznymi. Muszę założyć, że otwarcie nastapiło gdy mialeś sporą wiedzę medyczną, zwłaszcza genetyczną. Kiedy sobie policzę ile masz lat, wygląda imponująco.

Mi bardziej imponuje to, że jak sam napisał w innym wątku, studiował 40 lat temu, czyli w czasie kiedy już od 20 lat prowadził laboratorium :wink:

Zaluj ze nie zwracales uwagi na swoje otoczenie od mlodych lat.

____________________________________________________________

Merss, ten test nie uwzglednia zmian zwiazanych z wiekiem i osoby starsze z jakimis dolegliwosciami moga uzyskac wynik ktory bedzie jednoznaczny z depresja.
Mi wyszlo 9 pkt. i stwierdzenie ze nie mam depresji.

Takie punkty jak trudnosci ze snem, szybkie zmeczenie itp. to moga byc powodowane wiekiem i sadze ze w polaczeniu z innymi moga dac falszywy wynik depresj. :-(


Ostatnio edytowano So mar 02, 2019 1:02 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie trzech postów



So mar 02, 2019 12:28 am
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15024
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
Badania nad dziecmi czteroletnimi wskazują zróżnicowanie. Tylko niektóre dzieci stoją zwykle nieco z boku i bardzo dużo widzą. Ta uważność to predyspozycje do wykonywania niektórych zawodów, gdzie wysoko ceni się umiejętności czytania innych osób. Powinno się to wzmacniać.
Skłonność do depresji może być uwarunkowana genetycznie. Są więc osoby, których ona nigdy nie dosięgnie. Nie powinny jednak z wysokoście swych doświadczeń snuć uogólnień o tym jak powinno radzić sobie ze stresorami.

Test na depresję jest orientacyjny. Kłopoty ze snem też należy widzieć szerzej. Czasem są realne przyczyny.


So mar 02, 2019 12:58 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
Nie sadzisz ze to uwarunkowanie genetyczne, to jedynie podatnosc lub odpornosc na stres czy depresje, a to nie wchodzi w ten sam szablon co dziedziczenie depresji, czy jakiejkolwiek innejj choroby?
Bo ogolnie to wychodzi tak jakby taki czlowiek byl od srodka zepsuty-wadliwy, a nie jest.
Tu jest chyba ta wlasnie delikatna roznica ktora powoduje tyle nieporozumien.
Ja mialem szanse zyc w wielu roznych srodowiskach i widze wyraznie zaleznosci samopoczucia od srodowiska-otoczenia.
Jak masz zyczliwych ludzi wokol, to wszystkie choroby ustepuja, a jak wchodzisz w toksyczne srodowisko, czy chocby jest w nim jedna toksyczna osoba, to zaczynasz chorowac doslownie natychmiast.
Tu dokladnie zapisy Biblii takie rzeczy opisuja, tylko niewiele na to zwracamy uwage i sami sobie i innym robimy pieklo na ziemi.


So mar 02, 2019 1:13 am
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15024
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
W Biblii opisano wiele ludzkich nieszczęść, w tym chorób. O niektórych napisano, że nikt nie winien. Nie neguję faktu, że stresor to poważny sprawca różnych chorób, w tym depresji. Doświadczenie ludzi, którzy przebywaja w tych samych warunkach (psychiatra Frankl badał ludzi w warunkach obozu koncentracyjnego) uczą, że nie wszyscy tak samo zareagują, nawet na nieludzkie warunki zycia. Badania nad bliźniakami podają jedynie większe skłonności. Podobnie jak u ludzi w podeszłym wieku zauważa się zwiększoną podatność na depresję..


Depresja to ogólna nazwa, ale objawów klinicznych i przyczyn wiele. Verbal wspomnial o samobójstwie do którego dochodzi, gdy wydaje się, że leki zaczynają działać. Depresja to niemoc a samobójstwo wymaga aktywności, więc ryzyka przespać nie wolno.
Osoby w ciężkiej depresji nie mają energii, by podjąć działania samobójcze. Jeśli jednak zaczną farmakoterapię, to na początku leczenia pojawia się bardzo wrażliwy moment, w którym zyskują więcej energii, lecz nadal mają zły nastrój. Wtedy ryzyko samobójstwa bardzo wzrasta, bez względu na wiek pacjenta. Pacjentów trzeba wtedy regularnie pytać o występowanie myśli samobójczych, aby nie dopuścić do sytuacji, w której zyskają „energię”, by targnąć się na własne życie.

Poza tym depresja nie ma jednorodnej natury. Bywa też, że osoba z bardzo nasiloną depresją nie ma myśli samobójczych, a osoba która się śmieje, jest w dobrym kontakcie i nie sprawia wrażenia, jakby przechodziła kryzys, ma takie myśli i tendencje. Czy ona dobrze się maskuje, udaje? Nie, po prostu jest labilna i niestabilna emocjonalnie.

Swój wewnętrzny świat budujemy, opierając się na więzi i poczuciu bycia kochanymi. Jeśli nie doświadczyliśmy miłości lub nie byliśmy w stanie jej przyjąć, to trudniej jest nam kochać samych siebie i opiekować się sobą. Pojawiają się choroby, w tym depresja. Zaczęlam jednak od Biblii - choroby mają także podłoże idiopatyczne.


So mar 02, 2019 9:43 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3675
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
Bardzo ciekawie rozwinął się temat depresji. Tu każdy z piszących ma rację, nawet wtedy gdy ma ona przeciwne konotacje. Bo tak.
Tu popieram aktywność poszukiwawczą- sama2. Uważam że taka postawa jest wyprzedzającą ewentualne nieszczęścia zdrowotne także. Choć trudno wtedy o dowód tych uniknięć, poza jednym. Że się jeszcze żyje, a osoby które nie stosowały się z różnych powodów do takowych wyprzedzających poszukiwań. A ślepo zawierzyły nawet specjalistom lekarzom, już nie żyją. Tego nie da się podwarzyć, jaśli ktoś świadomie w tym kierunku poszedł. Można tylko niedowierzać że o to chodzi. Tylko że, wtedy właśnie to przez to niedowierzanie. Dajemy swe świadectwo niewiary. A poszukiwanie wiary jest od pradziejów, pierwszym wyznacznikiem ludzi aktywnie szukających szeroko, danych o swym życiu. Do przeciwdziałania ukrytych w sobie słabości. Nie po to by się nimi chwalić, bo tego na ogół mało kto umie. Chwalić się swymi słabościami. A przeciwnie najczęściej dochodzi do chwalenia się osiągnięciami. Bo to pozwala być bardziej cenionym wśród innych. Działa to odruchowo. Więc nie trzeba specjalnie się wysilać w odruchu chwalenia się osiągnięciami. Trudnością jest się chwalić swą słabością. Z powodu. Tu posłóżę się nośnym i dobrze znanym przykładem. Otóż gdy Jezus Chrystus okazywał się synem Bożym i z mocą czynił cuda. To wszyscy byli jego mocami zafascynowani, a niektórzy nawet przestraszeni. Natomiast gdy okazał się w innym czasie słabym wobec możnych uwczesnego świata. To nawet jego uczniowie opuścili go, zapierając się tego że go znali. Tak to działa do dziś, taka postawa nie znikła w sposób czarodziejski. To dla umotywowaia tego że sporo jest spraw tak sibtelnych w człowieku. Że nikt nawet naukowcy, nie są w stanie lepiej to rozeznać, jak sam człowiek o sobie. Pod warunkiem że jemu się chce szukać takich spraw. A przynajmniej chociaż połowicznie za tym idzie. Czyli chce jemu się tego szukać nie słabiej, aniżeli sama niechęć do takowych pos ukiwań. Są to sprawy tak lotne i delkatne, że nauka nie jest w stanie ich utrwalić w swych dokonaniach. Na zasadzie podobnej jak efekt kwantowy. Wymyka się to bowiem mierzalności pomiarów metod naukowych. To tyle do uzasadnień.

W drugiej części przyczyn depresji już poznanych. Też jest to prawdą że charakterystyczne obiawy i okoliczności depresji są powtarzalnymi. Tylko powturzenie się okoliczności depresji, nie musi być główną przyczyną jej samej. Tu - merss o tym wspomniała. A ściślej główną przyczyną w znaczeniu, zapoczątkowania jej powstania. Bo tak pisałem są one różne i subtelne, więc nie widoczne. Będące poza zasięgiem samej nauki. To zrozumiale. Bo nauka nie ma czgo wtedy badać. Obiawów wyraźnych jeszcze nie ma. Tu własna samoobserwacja, jednak jest górą nad nauką, na tym etapie pomocy sobie.
A dzieje się to tak dlatego, że w tak delkatnej materii. Już sama próba metod naukowych zakłóca je same, wypaczając jego wynik. Przez typowy efekt wywoływania wilka z lasu. Tak samo jak pomiary efektów kwantowych, już przez same ich pomiary są zakłócane. Powodując stan pomiaru właściwy, tylko dlatego że do danego pomiaru doszło. Czyli nie ma w tym obiektywnej informacji. Jest subiektuwna, zależna od samego pomiaru. No ale o tym tyle, bo nie ten temat.
Natomiast zbadane opracowania naukowe w takich tematach o depresji, oczywiście są prawdziwe. Tylko że jest tu ryzyko błędu. Człowiek czuł się w miarę dobrze, był zrównowarzony, choć szału radości nie było. Natomiast w dobrej wierze zadbania o zdrowotną kondycję, po prostu, bardziej soie zaszkodził aniżeli pomógł. To jest tak że. Ja to postrzegam wtedy gdy. Czuję się lepiej niż zwykle. No mam więcej przez to sił. A pomny tego że wiele spraw już mi przez me słabości uciekło z życia to. Zaczynam iść za ciose i myślę sobie. Ja zadbam o swe zdrowie jeszcze bardziej. A wtedy mając jeszcze lepsze samopoczucie, nadrobię straty z nawiązką. Gdy takie myślenie u mnie powstaje, zapala mi się czerwona lampka z tyłu głowy. I choć jest to wielką pokusą owe lepsze samopoczucie, także spodziewane większe swe efekty działań. To wbrew sobie lękam się za tym pójść. Ja to sobie tłumaczę, że dopadła mnie bojaźń boża. Która tak ratuje mnie przed niechybnym błędem. Tak to wygląda, owe zgubne kuszenie losu. A które to pewnie i - sam2 dostrzega. To można z różnych poziomów swego życia zbadać. Ja po swym już nie krótkim życiu też spostrzegam to u innych. Nie tylko na swym przykładzie. Bo po prostu jak - sam2, od dzieciństwa na to zwracam nieustannie uwagę. Ukontentowany z życia, na pewno bym nie dał rady w tym wytrwać. Tu pozornie brak zadowolenia z życia, więc to co może być przez psychologów ujmowane jako przyczynę depresji. Jest u minie uodparniającym elementem przed jej wystąpieniem. Nie mam tak bym był stanów około depresyjnych pozbawiony. Tylko gdy się pojawią, ja robię sobie przerwę w tym do czego zmierzam. To celne lekarstwo. Oczywiście nie popularne, wśród władców tego świata. Dążących do stawiania wyżej poprzeczki, oczywiście innym. Bo nie samym sobie. A jak się znajdzie taki stawiający najpierw sobie wymagania duże. To długo władcą nie będzie. Bo go osamotnią, wmawiając jemu nie rozumienie ich. Rozumienie jest takie, masz wymagać od innych, by się nie wyłożyć w swych działaniach. Uznają go za głupca że ich nie słucha i sam najpierw od siebie wymaga. Takie zależności są na tym świcie. Dlatego jest tak dużo gry, głównie politycznej zwaną. A w tym wszystkim człowiek, który nie wyrabia. Ulegając depresji i to jego wina. Tak jak winny był Chrystus.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So mar 02, 2019 11:18 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 787
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
sam2 napisał(a):
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
merss napisał(a):
Rachunki mi się przestały zgadzać. Od 60. lat prowadzisz laboratorium zajmujące się sprawami medycznymi. Muszę założyć, że otwarcie nastapiło gdy mialeś sporą wiedzę medyczną, zwłaszcza genetyczną. Kiedy sobie policzę ile masz lat, wygląda imponująco.

Mi bardziej imponuje to, że jak sam napisał w innym wątku, studiował 40 lat temu, czyli w czasie kiedy już od 20 lat prowadził laboratorium :wink:

Zaluj ze nie zwracales uwagi na swoje otoczenie od mlodych lat.

Trochę słaba odpowiedź. ;)
Na zchrystusem pisałeś, że płacą ci za odnawianie obrazów:
Cytuj:
Jak placa mi za odnawianie i rekonstrukcje 16-17-to wiecznych prac to chyba moge sie nazwac artysta.

https://zchrystusem.pl/viewtopic.php?f= ... 9&start=75
(to nie jest link do konkretnego posta, ale kto szuka, ten znajdzie)
No chyba, że to zbieg okoliczności i ktoś po prostu miał taki sam nick. ;)
Co do wywodu, w którym próbujesz tłumaczyć - ja nie biolog, nie jestem nawet ścisłowcem, a to, że w tekście nie ma polskich znaków dodatkowo dekoncentruje i ja po prostu nie bardzo zrozumiałam. Nie umiem dać wyczerpującej odpowiedzi na ten czas.
sam2 napisał(a):
Co do mnie to tak, mam swego rodzaju prywatne laboratorium ktore prowadze od 60-ciu lat i rejestruje wszelkie zmniany, ktorych najwiecej zarejestrowalem u znajomych. Takich szczegolowych informacji nie maja nawet ich lekarze.

Rozumiem, że jeżeli przeprowadziłeś jakieś istotne badania już zakończone, to jest do nich jakiś dostęp?
sam2 napisał(a):
A wracajac do depresji, to wiadomym jest ze wykonujac jakies czynnosci dlugo, rozwijaja sie np. partie miesni zwiazane z tymi czynnosciami, ale takze zmienia sie system kontroli tych i innych miesni, bo mozg ciagle sie rozwija i tworzy nowe polaczenia wlasnie wedlug tego co wykonuje organizm.

Nie mam pojęcia, czy to coś wnosi do dyskusji na temat przyczyn depresji.
sam2 napisał(a):
Systemy wladz nie moga sobie pozwolic na uswiadamianie ludziom ze to ich dzialania powoduja takie skutki zdrowotne, bo np. to ze ktos ma stresujaca prace i terminy, to nie wymysl pracodawcy, tylko efekt dopasowania sie firm do systemu wladzy.
Tzw. po angielsku "dead line" czyli ostateczny termin, moim zdaniem maja doslowne znaczenie, bo to zabija stopniowo wielu ludzi, ktorzy nawet tego nie zauwazaja.
Jesli by to o czym pisze zostalo potwierdzone oficjalnie, to depresja i pochodne staly by sie choroba zawodowa praktycznie dotyczaca kazdego zawodu, a to wiazalo by sie z olbrzymimi odszkodowaniami i bezplatnym leczeniem, praktycznie dla wszystkich ludzi, a jak wiadomo sluzby zdrowia same potrzebuja reanimacji.
Naszym glownym bledem jest poddawanie sie roznym naciskom i szntarzon, ktore sa czesto sztucznie kreowane, chocby taka sytuacja z poszukiwaniem pracy, ze jak nie przyjmiesz oferty to nie bedziesz miala na utrzymanie i wykonujesz prace ktora ma na celu wykozystywanie klientow, a ktorzy pozniej popadaja w klopoty i depresje, stopniowo ich wykanczajac.

Poczekaj. Co konkretnie chcesz mi przekazać?
sam2 napisał(a):
Kompetencje w chodzeniu po ciemnym korytarzu moze miec kazdy, bo genetyka mimo tak olbrzymich postepow, doswiadczen i informacji nadal jest w powijakach.

Nie zgodzę się. Nawet jeżeli genetyka dopiero zaczyna się rozwijać, to nadal ludzie, którzy się na niej znają i mają wykształcenie w tym zakresie mają większe kompetencje do wypowiadania się.
sam2 napisał(a):
To jest tak rozlegly i tak skomplikowany temat ze nawet najlepsi genetycy nie ugryzli jeszcze promila z calosci.

To ty tym bardziej nie ugryzłeś. ;)


So mar 02, 2019 12:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
sam2 napisał(a):
Zaluj ze nie zwracales uwagi na swoje otoczenie od mlodych lat.

Oj zwracałem i to za bardzo :wink:
Tak czy inaczej skoro prowadzisz laboratorium w którym prowadzisz tak unikalne badania, to na pewno publikujesz swoje wyniki?

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


So mar 02, 2019 12:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7617
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
Viridiana napisał(a):
(...)
Na zchrystusem pisałeś, że płacą ci za odnawianie obrazów:
Cytuj:
Jak placa mi za odnawianie i rekonstrukcje 16-17-to wiecznych prac to chyba moge sie nazwac artysta.

https://zchrystusem.pl/viewtopic.php?f= ... 9&start=75
(to nie jest link do konkretnego posta, ale kto szuka, ten znajdzie)
No chyba, że to zbieg okoliczności i ktoś po prostu miał taki sam nick. ;)
(...)


Z tego, co pamiętam, to jest niezgodne z regulaminem, by przynosić tutaj sprawy z innych for dyskusyjnych (portali).


So mar 02, 2019 2:01 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
Viridiana napisał(a):
Trochę słaba odpowiedź. ;)
Na zchrystusem pisałeś, że płacą ci za odnawianie obrazów:
Cytuj:
Jak placa mi za odnawianie i rekonstrukcje 16-17-to wiecznych prac to chyba moge sie nazwac artysta.

https://zchrystusem.pl/viewtopic.php?f= ... 9&start=75
(to nie jest link do konkretnego posta, ale kto szuka, ten znajdzie)
No chyba, że to zbieg okoliczności i ktoś po prostu miał taki sam nick. ;)
Co do wywodu, w którym próbujesz tłumaczyć - ja nie biolog, nie jestem nawet ścisłowcem, a to, że w tekście nie ma polskich znaków dodatkowo dekoncentruje i ja po prostu nie bardzo zrozumiałam. Nie umiem dać wyczerpującej odpowiedzi na ten czas.
sam2 napisał(a):
Co do mnie to tak, mam swego rodzaju prywatne laboratorium ktore prowadze od 60-ciu lat i rejestruje wszelkie zmniany, ktorych najwiecej zarejestrowalem u znajomych. Takich szczegolowych informacji nie maja nawet ich lekarze.

Rozumiem, że jeżeli przeprowadziłeś jakieś istotne badania już zakończone, to jest do nich jakiś dostęp?
sam2 napisał(a):
A wracajac do depresji, to wiadomym jest ze wykonujac jakies czynnosci dlugo, rozwijaja sie np. partie miesni zwiazane z tymi czynnosciami, ale takze zmienia sie system kontroli tych i innych miesni, bo mozg ciagle sie rozwija i tworzy nowe polaczenia wlasnie wedlug tego co wykonuje organizm.

Nie mam pojęcia, czy to coś wnosi do dyskusji na temat przyczyn depresji.
sam2 napisał(a):
Systemy wladz nie moga sobie pozwolic na uswiadamianie ludziom ze to ich dzialania powoduja takie skutki zdrowotne, bo np. to ze ktos ma stresujaca prace i terminy, to nie wymysl pracodawcy, tylko efekt dopasowania sie firm do systemu wladzy.
Tzw. po angielsku "dead line" czyli ostateczny termin, moim zdaniem maja doslowne znaczenie, bo to zabija stopniowo wielu ludzi, ktorzy nawet tego nie zauwazaja.
Jesli by to o czym pisze zostalo potwierdzone oficjalnie, to depresja i pochodne staly by sie choroba zawodowa praktycznie dotyczaca kazdego zawodu, a to wiazalo by sie z olbrzymimi odszkodowaniami i bezplatnym leczeniem, praktycznie dla wszystkich ludzi, a jak wiadomo sluzby zdrowia same potrzebuja reanimacji.
Naszym glownym bledem jest poddawanie sie roznym naciskom i szntarzon, ktore sa czesto sztucznie kreowane, chocby taka sytuacja z poszukiwaniem pracy, ze jak nie przyjmiesz oferty to nie bedziesz miala na utrzymanie i wykonujesz prace ktora ma na celu wykozystywanie klientow, a ktorzy pozniej popadaja w klopoty i depresje, stopniowo ich wykanczajac.

Poczekaj. Co konkretnie chcesz mi przekazać?
sam2 napisał(a):
Kompetencje w chodzeniu po ciemnym korytarzu moze miec kazdy, bo genetyka mimo tak olbrzymich postepow, doswiadczen i informacji nadal jest w powijakach.

Nie zgodzę się. Nawet jeżeli genetyka dopiero zaczyna się rozwijać, to nadal ludzie, którzy się na niej znają i mają wykształcenie w tym zakresie mają większe kompetencje do wypowiadania się.
sam2 napisał(a):
To jest tak rozlegly i tak skomplikowany temat ze nawet najlepsi genetycy nie ugryzli jeszcze promila z calosci.

To ty tym bardziej nie ugryzłeś. ;)


To co robie zawodowo to tylko po czesci skutki tego czym sie interesuje.
Psychologia mnie tez interesowala obok genetyki, a poczatkiem tego zainteresowania bylo czytanie zyciorysow znanych artystow.
Oprocz nauki i zapamietywania ich metod malarskich czy zaleznosci kolorow i przygotowywania farb mozna sie z nich duzo dowiedziec na temat psychologii i wplywu srodowiska.
Pozniej wystarczylo sie przygladac innym i znajomym.

Kompetencje do wypowiedzi ma kazdy, natomiast to czy odbiorca wypowiedzi zastanawia sie nad jej trescia i jak ta tresc interpretuje to juz nie ma nic wspolnego z kompetencjami wypowiadajacego sie, tylko z kompetencjami odbiorcy w danym zagadnieniu.

To co chcialem przekazac w tym o co zapytalac to zwrocenie uwagi jak bardzo zlozone i powszechne sa czynniki stresogenne.

Wiem ze genetyki tez nie ugryzlem wiecej niz genetycy, ale staram sie tez z ich informacji kozystac. klopot w tym ze innaczej te informacje rozumiem i z tad roznice. Genetycy z racji swojej pracy probuja podswiadomie doszukiwac sie wszystkiego w samej genetyce i tu wlasnie jest slepy zaulek wielu genetykow bo probuja genetyka wszystko tlumaczyc.
Matematyk tlumaczy na cyfry, fizyk na kwanty itd.
Specjalizacje powoduja tworzenie zespolow konsultacyjnych, ale i tak jedna osoba musi te wszystkie informacje ogarnac by zauwazyc w nich prawdziwe zaleznosci.
Do zwyklego malowania obrazu potrzebujesz znac kilka dziedzin nauki, np. optyke, fizyke, chemie, materialoznawstwo.
Do rzezby dochodzi stolarka i obrobka materialow, np. kamienia.
Przy tym architektura, inzynieria, starozytne technologie i wiele wiele innych, ktore trudno wyliczyc.
Ktos kto ma jedynie jedna nauke scisla, nie poradzi sobie z tak skomplikowana dziedzina jak genetyka, a wlasnie specjalizacje do tego prowadza, ze kazdy z zawodow czy naukowcy, maja po prostu braki z wielu innych dziedzin scisle zwiazanych z wlasciwa interpretacja tego co robia.

No ale widze ze jak zauwazyla Brandeisbluesky ze temat schodzi z tematu watku, a odpowiedzi zamiast watku skupiaja sie na mojej osobie, zamiast na tym co pisalem.


So mar 02, 2019 2:06 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7617
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Depresja.
Jak postrzegacie role spowiedzi w procesie radzenia sobie z depresja? Moze znacie jakies wypowiedzi spowiednikow na ten temat?


Pn mar 11, 2019 1:48 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 193 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL