Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz cze 20, 2019 1:56 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
 Im trudniej, tym lepiej 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2489
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
Anawim napisał(a):
Kto z nas się duchowo otworzył na prawdę? Po czym to poznać?


Nie da się tego poznać inaczej jak poprzez samodzielną weryfikację.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Cz lip 12, 2018 2:02 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
towarzyski.pelikan napisał(a):
Anawim napisał(a):
Kto z nas się duchowo otworzył na prawdę? Po czym to poznać?


Nie da się tego poznać inaczej jak poprzez samodzielną weryfikację.


A konkretniej? Na czym polega na Twoja samodzielna weryfikacja, dzięki której uznajesz, że to Ty masz rację, a nie ja? :)


Cz lip 12, 2018 2:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2976
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
Pelikan
Czyli znów uważasz że, żadna grupa osób nie jest dobra. No bo wypracowuje sobie jakieś uniwersalne prawdy, zwykle każda inne. Wokół których to się wszystko kręci. A przez to nie mają uczestnicy grupy wglądu poza tą grupę, przynajmniej pełnego się oderwania od niej. No ale tak to powinno wyglądać. mamy grupę i jej cel. No nie wiem czy patrzenie poza jakikolwiek cel ma sens. Owszem widzieć człowiek widzi, tylko jak zobaczyć sens tego na co się patrzy, gdy nie widzimy celu tego patrzenia. Zauważ że astronomowie odkrywają nowe nieznane obiekty. Lecz mając cel znalezienia cokolwiek, często coś innego, jednak cel jest. Można by było odciąć się od nich i na własną rękę szukać. tylko wtedy oni już coś dawno odkryli, a my to dopiero zaczynamy określić co to w ogóle jest. Owszem od grup o fałszywym podejściu do prawdy należy się odcinać.. Tylko jak na razie jeszcze nikt nie wykazał Katolicyzmowi fałszywość dążeń. Choć wielu takim o fałszywych celach grupom udowodniono fałsz.
No mówisz ze ludzie z natury są dobrzy, chcą dobra dla siebie i innych. Więc wystarczy tylko poszukać sobie kogoś, jako partnera do poszukiwań prawdy. A ta osoba z całą pewnością lepiej nam w tym pomoże. No niestety, tu jesteś w całkowitym błędzie. Trzeba worek soli z kimś zjeść, aby choć trochę kogoś poznać. Tu nawet Kościół ma z tym problem, by określić intencje osoby. Choć do tego się przygotowują ci co nim kierują. Gdyby można było polegać na innym człowieku, Kościół by nie istniał.
Jesteś jeszcze młoda, nie doświadczyłaś tego że wcześniej czy później każdy z ludzi, ja i ty zawodzimy. To tylko kwestia czasu. Więc nie praw tu o tym że szukanie kogokolwiek, jest lepsze od szukania w już ukierunkowanym zakresie. Jeśli będziesz czekać na tego rodzaju wydarzenie, to już popełniasz błąd przed którym nas przestrzegasz. No bo oczekujesz kogoś, przychodzi myślisz że to ten na kogo czekasz. I zależnie co się dalej wydarzy, po jakimś czasie uznasz że tego nie oczekiwałaś, że się pomyliłaś. Kościół nie chroni tez całkowicie przed niewłaściwym wyborem. Ale daje większe szanse, na to że mniej się pomylimy. Tak że ten wybór można uznać za właściwy, choć nie idealny. Myślę że mylisz tu ten wybór, z wyborem partnera życiowego. Owszem z wyborem partnera tak jest, niezależnie ile w tym jest zakochania, a ile wyrachowanych przemyśleń. Że tu chodzi o wspólne życie w domyśle samo dobro, to szybko jednoczy. Tylko potem wychodzi szydło z worka, o jakim to dobru myślał partner. A tego nie wypowiedział, często sam nie wiedział. Tak wyglądają te spontaniczne spotkania i wspólne poszukiwania później. Kościół właśnie to przerabia od tysiącleci, zlekceważysz to to twój problem. Każdy kto na własną rękę szuka, wpada w kłopoty myśląc że to jest wolność i prawda jednocześnie. Tu bym skwitował powiedzeniem, jeśli jest prawda to nie ma wolności, bo od prawdy nie uciekniesz. Jeśli jest wolność to nie ma prawdy, bo swobodnie czuje się tylko ten, co się z nikim nie liczy. To oznacza że żyje w fałszu. Co pozna po pierwszym z kimś zderzeniu. Tak te sprawy się mają. Nie dlatego że ja muszę mieć rację, tylko dlatego że takie jest życie i taka jest prawda o tym życiu. Nie chcesz tego brać pod uwagę twoja sprawa.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz lip 12, 2018 2:36 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2489
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
Anawim napisał(a):
A konkretniej? Na czym polega na Twoja samodzielna weryfikacja, dzięki której uznajesz, że to Ty masz rację, a nie ja? :)


Żeby obiektywnie wejrzeć w rzeczywistość należy pozbyć się oczekiwań co do tego, jaka ta rzeczywistość jest. Jak długo ma się oczekiwania wobec rzeczywistości, tak długo pozostaje się interesownym w swoim postrzeganiu rzeczywistości. Mam interes w spełnieniu swojego oczekiwania. Widzę to, co chcę widzieć.

Po oczyszczeniu się z oczekiwań gwarantuje sobie obiektywne wejrzenie w rzeczywistość. Moja interpretacja Syna Bożego jest wynikiem obiektywnego wejrzenia w rzeczywistość. Nie mam żadnego interesu w tym, żeby jej bronić.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Cz lip 12, 2018 2:37 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
towarzyski.pelikan napisał(a):
Żeby obiektywnie wejrzeć w rzeczywistość należy pozbyć się oczekiwań co do tego, jaka ta rzeczywistość jest. Jak długo ma się oczekiwania wobec rzeczywistości, tak długo pozostaje się interesownym w swoim postrzeganiu rzeczywistości. Mam interes w spełnieniu swojego oczekiwania. Widzę to, co chcę widzieć.

Po oczyszczeniu się z oczekiwań gwarantuje sobie obiektywne wejrzenie w rzeczywistość. Moja interpretacja Syna Bożego jest wynikiem obiektywnego wejrzenia w rzeczywistość. Nie mam żadnego interesu w tym, żeby jej bronić.


Ściemniasz. W jakim celu dzielisz się swoimi zapatrywaniami na tym forum i bronisz ich przed innymi? Co Cię do tego motywuje?


Cz lip 12, 2018 2:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2489
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
witoldm napisał(a):
Czyli znów uważasz że, żadna grupa osób nie jest dobra. No bo wypracowuje sobie jakieś uniwersalne prawdy, zwykle każda inne. Wokół których to się wszystko kręci. A przez to nie mają uczestnicy grupy wglądu poza tą grupę, przynajmniej pełnego się oderwania od niej. No ale tak to powinno wyglądać. mamy grupę i jej cel. No nie wiem czy patrzenie poza jakikolwiek cel ma sens. Owszem widzieć człowiek widzi, tylko jak zobaczyć sens tego na co się patrzy, gdy nie widzimy celu tego patrzenia. Zauważ że astronomowie odkrywają nowe nieznane obiekty. Lecz mając cel znalezienia cokolwiek, często coś innego, jednak cel jest.


Oczywiście, że należy mieć cel. Ale jest tylko jeden cel, który tak naprawdę się liczy - poznać prawdę :)

Jeżeli celem człowieka jest utwierdzić się w przekonaniu, że ma rację, to mamy do czynienia z samospełniającą się przepowiednią. Nie poznajemy prawdy, lecz kreujemy swoją "subiektywną prawdę".

Cytuj:
Tylko jak na razie jeszcze nikt nie wykazał Katolicyzmowi fałszywość dążeń. Choć wielu takim o fałszywych celach grupom udowodniono fałsz.


Katolicyzm nie musi mieć fałszywych dążeń. Ja raczej stawiam na fałszywą metodę. Jestem przekonana, że znakomita większość katolików dąży dokładnie do tego samego co ja, tylko przez metodologiczny błąd nasze drogi się rozmijają :wink:

Cytuj:
No mówisz ze ludzie z natury są dobrzy, chcą dobra dla siebie i innych. Więc wystarczy tylko poszukać sobie kogoś, jako partnera do poszukiwań prawdy. A ta osoba z całą pewnością lepiej nam w tym pomoże. No niestety, tu jesteś w całkowitym błędzie. Trzeba worek soli z kimś zjeść, aby choć trochę kogoś poznać.


Ludzie są dobrzy w swojej istocie, ale zanim sobie uświadomią w pełni swoją istotę (zrozumieją, że są Córkami czy Synami Bożymi albo Bogami, jeden pies), to oddają się w mniejszym lub większym stopniu złu. Przyczyną zła jest to, że ludzie nie wiedzą Kim są. I to właśnie interakcja z drugim człowiekiem, otwartość na inny świat może nam pomóc zrozumieć, kim my właściwie jesteśmy.

Cytuj:
Kościół nie chroni tez całkowicie przed niewłaściwym wyborem. Ale daje większe szanse, na to że mniej się pomylimy. Tak że ten wybór można uznać za właściwy, choć nie idealny.


A na czym opierasz przekonanie, że Kościół tę szansę zwiększa?

Anawim napisał(a):
Ściemniasz. W jakim celu dzielisz się swoimi zapatrywaniami na tym forum i bronisz ich przed innymi? Co Cię do tego motywuje?


Miłość bliźniego.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Cz lip 12, 2018 2:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2976
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
Moje przekonanie to. Kościół gromadzi dane i to nawet te z bardzo odległego okresu. Chciał czy nie z odleglejszej perspektywy, widać niektóre ze spraw zupełnie inaczej aniżeli z krótkiej np. życia jednego człowieka. W takich sprawach nie wystarczy tylko zdanie innego człowieka. Bo trzeba sięgać daleko w przeszłość. Tu ktoś musi te dane jednak gromadzić przechowywać i dbać o ich właściwą interpretację. Inaczej nie będzie z tego kierunku pożytku.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz lip 12, 2018 3:40 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2489
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
A ja myślałam, że prawda o Bogu jest uniwersalna i żadnej wiedzy nie trzeba gromadzić, bo Bóg tak samo się uobecniał w dawnych czasach, jak i uobecnia się dziś. Tylko używa innych mediów. Dzisiaj Bóg nie pisze nowej Ewangelii, ale przemawia przez usta artystów, filozofów i naukowców.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Cz lip 12, 2018 8:02 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
towarzyski.pelikan napisał(a):
Miłość bliźniego.

To spróbujmy jeszcze krok wstecz. Zakładasz, że skoro się oczyścisz z oczekiwań to poznasz obiektywnie. Ale skąd wiesz, że Twoje poznanie takie faktycznie jest [to dość skomplikowana konstrukcja myślowa - rozmawiamy tu o poznaniu własnego sposobu poznawania].
Nie wiem, czy to dostrzegasz, ale jawnie pokazujesz tu własne oczekiwania co do tego wycinka rzeczywistości jaką jest Twoje poznanie - powinno to poznanie być obiektywne, liczy się tylko prawda etc. A może wcale nie? i nie masz w tym racji, a oczekiwania co do tego, jak powinno wyglądać poznawanie rzeczywistości powoduje, że kreujesz swoją "subiektywną prawdę" co do tego, jak faktycznie to poznawanie przebiega.


Cz lip 12, 2018 11:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2976
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
Pelikan
Prawda o Bogu jest jedna i stała, tyle że pod nazwą Bóg kryje się nieskończenie wielka prawda. Bóg odkrył swe zasady swego jestestwa do końca. Lecz jego jestestwo jest nie do ogarnięcia w szczegółach. Natomiast ludzie gromadzą swe rozumienie tej prawdy o Bogu, oraz zapisy tego co się dzieje w trakcie odpowiedzi ludzkiej na prawdę o Bogu. No bo trzeba reagować na to co o Bogu się dowiemy. Po to ta wiedza się pojawia. Oczywiste jest że to co było zapisane nabiera teraz nowych kształtów. mówimy ubogaca się świat, tak będzie dalej i dalej. Jednak to co o Bogu już wiemy się nie zmienia. To że nie jest przez nas do całościowego ogarnięcia. To że jest wieczny żyje wiecznie, coś o życiu już wiemy na swej podstawie, więc tu Bóg we swym wiecznym istnieniu jawi się nam jako przeogromna mądrość itd...
Ewangelia to dobra nowina, nowej dobrej nowiny nie potrzeba pisać, w sytuacji gdy sprawdza się dotychczasowy zapis. Co prawda to nie spowodowało, całkowitego wyciszenia naszych niepokojów. Nie spowodowało jeszcze do końca ustania sporów i wojen. A to w dobrej nowinie jest, że zamienią miecze na pługi. Że zwierzęta będą koło siebie żyły, nie krzywdząc się wzajemnie. Tak więc jesteśmy nadal w trakcie realizowania się, zapisanej już dobrej nowiny.
Patrząc na to wszystko, powinniśmy zauważyć to że to co teraz odkrywa nam Bóg. Jest inne, lecz wynika ono z tego co nam wcześniej odkrył. Dlatego zapisana już Ewangelia w niczym nie kłóci się z nowymi opisami. Przeciwnie one uzupełniają tamten zapis o nowe wartości, nie kolidujące z poprzednimi. Tak patrząc na to objawienie, będziemy go rozumieli do końca. Bez tego będą nam powstawać sprzeczności. Ale tylko nam. Tak to wygląda. Bo po to objawił się nam Bóg, by zasiać w nas ziano zgody. To jest cel objawienia się nam Boga. Cel który znamy, co nie oznacza jeszcze że znamy wszystkie cele Boga, znamy to co dla nas jest istotne.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lip 13, 2018 7:40 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2489
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
Anawim napisał(a):
Zakładasz, że skoro się oczyścisz z oczekiwań to poznasz obiektywnie. Ale skąd wiesz, że Twoje poznanie takie faktycznie jest [to dość skomplikowana konstrukcja myślowa - rozmawiamy tu o poznaniu własnego sposobu poznawania]


Zakładam, że jest obiektywne na podstawie takich przesłanek:
- pozbywam się oczekiwań co do tego, jaka ma być obserwowana przeze mnie rzeczywistość (jest to długotrwały proces)
- osiągam stan oczyszczenia z oczekiwań (konsekwencją jest pozbycie się dawnych przekonań)
- dochodzę do nowych wniosków na temat rzeczywistości, które:
a) uświadamiają mi, że wszystkie elementy rzeczywistości tworzą logiczną całość (dostrzegam związki, których wcześniej nie dostrzegałam), odkrywam głęboki porządek (sens) świata, w którym żyję
b) wnioski te dzielę z innymi osobami, które przeszły przez ten sam proces oczyszczania z oczekiwań co ja

Obiektywność zakłada, że
1) postrzeganie nie jest zależne od jednostkowego podmiotu (dowód; wspólnota doświadczenia i płynących z niego wniosków).
2) postrzeganie jest wolne od uprzedzeń (dowód: metoda polegająca na wyzbywaniu się uprzedzeń)
3) istnieje obiektywna rzeczywistość (dowód: wolny od uprzedzeń człowiek doświadcza świata jako uporządkowanej, sensownej całości)

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Pt lip 13, 2018 11:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2489
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
witoldm napisał(a):
Patrząc na to wszystko, powinniśmy zauważyć to że to co teraz odkrywa nam Bóg. Jest inne, lecz wynika ono z tego co nam wcześniej odkrył. Dlatego zapisana już Ewangelia w niczym nie kłóci się z nowymi opisami. Przeciwnie one uzupełniają tamten zapis o nowe wartości, nie kolidujące z poprzednimi. Tak patrząc na to objawienie, będziemy go rozumieli do końca. Bez tego będą nam powstawać sprzeczności. Ale tylko nam. Tak to wygląda. Bo po to objawił się nam Bóg, by zasiać w nas ziano zgody.


W zasadzie zgadzam się z Twoim wnioskiem bez dwóch zdań. Bardzo ładnie to ująłeś.

Jedyna różnica między nami jest taka, że ja uważam, że Kościół rzymskokatolicki błędnie (przynajmniej do pewnego stopnia) interpretuje Słowo Boże.

Ale nie ma sensu się pochylać nad tą różnicą. Nie tego chce od nas Bóg. Bóg chce, żebyśmy dążyli do pojednania.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Pt lip 13, 2018 11:20 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4800
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
No nie, no super. Właściwie to ok, a ten drobiazg z błędną interpretacją Kościoła.. JAKĄ BŁĘDNĄ? Co to za błędy? Kto powiedział że błędną??

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt lip 13, 2018 11:48 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
towarzyski.pelikan napisał(a):

Zakładam, że jest obiektywne na podstawie takich przesłanek:
- pozbywam się oczekiwań co do tego, jaka ma być obserwowana przeze mnie rzeczywistość (jest to długotrwały proces)
- osiągam stan oczyszczenia z oczekiwań (konsekwencją jest pozbycie się dawnych przekonań)
- dochodzę do nowych wniosków na temat rzeczywistości, które:
a) uświadamiają mi, że wszystkie elementy rzeczywistości tworzą logiczną całość (dostrzegam związki, których wcześniej nie dostrzegałam), odkrywam głęboki porządek (sens) świata, w którym żyję
b) wnioski te dzielę z innymi osobami, które przeszły przez ten sam proces oczyszczania z oczekiwań co ja

Obiektywność zakłada, że
1) postrzeganie nie jest zależne od jednostkowego podmiotu (dowód; wspólnota doświadczenia i płynących z niego wniosków).
2) postrzeganie jest wolne od uprzedzeń (dowód: metoda polegająca na wyzbywaniu się uprzedzeń)
3) istnieje obiektywna rzeczywistość (dowód: wolny od uprzedzeń człowiek doświadcza świata jako uporządkowanej, sensownej całości)


My w Kościele nazywamy ten proces ciemną nocą ducha. Różnica pomiędzy Twoimi praktykami i katolicyzmem w tym zakresie dotyczy sprawcy tego oczyszczenia - u Ciebie sprawcą jest działający podmiot, natomiast w tradycji katolickiej sprawcą tego jest Bóg poprzez łaskę.


Pt lip 13, 2018 12:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2489
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Im trudniej, tym lepiej
PeterW napisał(a):
No nie, no super. Właściwie to ok, a ten drobiazg z błędną interpretacją Kościoła.. JAKĄ BŁĘDNĄ? Co to za błędy? Kto powiedział że błędną??


Ja tak twierdzę. Gdybym miała wymienić wszystkie błędy, to bym musiała napisać książkę. Fragmentarycznie tę błędność już wskazałam w moich poprzednich wypowiedziach.

Jednym z najważniejszych błędów (tak mi się wydaje w tej chwili) jest błędne rozumienie figury Jezusa Chrystusa. W świetle religii katolickiej Jezus Chrystus jest tylko jeden, w tym sensie, że człowiek może naśladować Chrystusa, zbliżyć się do niego, ale nigdy Nim nie będzie. Chrystus to wedle katolicyzmy fenomen jednorazowy. Nawet jeżeli powróci, to będzie wciąż ten sam Jezus Chrystus.

A drugim kluczowym błędem jest błędne odczytywanie tego, co Jezus Chrystus miał na myśli, zakładając Kościół. W świetle katolickiej nauki chodzi naturalnie o stworzenie zorganizowanej i shierarchizowanej instytucji z zestawem pewnych stałych praw, których należy bezwzględnie przestrzegać, żeby doznać zbawienia po fizycznej śmierci. Zaś w moim mniemaniu Jezusowi chodziło o stworzenie wspólnoty ludzi, którzy mają sobie wzajemnie pomóc w wejściu do Królestwa Bożego nie po śmierci fizycznej, ale tu i teraz. Królestwo Boże w filozofii pelikańskiej jest równoznaczne z osiągnięciem świętości, uświadomieniem sobie, że jest się Bogiem (w duchowości wschodniej dla tego samego funkcjonuje pojęcie oświecenia, przebudzenia czy nirwany).

Myślę, że to są dwie diametralne różnice między moim postrzeganiem drogi do Boga a nauką rzymskokatolicką. Są bardzo istotne, a moja propozycja, zeby sie nad nimi nie pochylac nie wynika z tego, że chę udawać, że ich nie ma, ale z tego, że z doświadczenia wiem, że kiedy ludzie za długo męczą jakiś sporny wątek, to zamiast rozmawiać zaczynają ze sobą walczyć, a tego chciałabym uniknąć.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Pt lip 13, 2018 12:58 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL