Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt paź 15, 2019 1:37 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 "Pech" przed przyjęciem sakramentów świętych 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2624
Lokalizacja: Północ
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Pech" przed przyjęciem sakramentów świętych
Jockey napisał(a):
Jak widzisz Jaśminowa nie tylko ja zrozumiałem twoją wypowiedź jako ... maczanie palców złego aby uśmiercać dzieci przygotowujące się do sakramentu.
W takim razie bądź bardziej precyzyjna

Absolutnie nie miałam takiego zamiaru.
Dobrze że jakoś udało mi się to sprostować i mam nadzieję że nikt już więcej nie odbierze tego jako ostrzeżenie przed udziałem w sakramencie Eucharystii.
Chodziło mi o to, że zbieg okoliczności sprawił że wszystkie dzieci których niestety nie ma wśród nas, były w tym samym wieku i przygotowywały się do Pierwszej Komunii.


N cze 24, 2018 10:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6334
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Pech" przed przyjęciem sakramentów świętych
To jest działanie siły sugestii, by korelować ze sobą wydarzenia, które występują w niewielkiej odległości czasowej i są naładowane ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Podobnie chyba ludzie dość często podświadomie łączą to, że ktoś np. potknął się, z tym że np. na tę osobę się spojrzało i zaraz powstają legendy o złym spojrzeniu/oku pewnych ludzi. Chrześcijanie szczególnie powinni wyrzekać się wiary w moc złego i rozpowszechniania dostrzeżonych powyższych korelacji bez podawania okoliczności wydarzeń, gdyż nie robiąc tego, mogą przyczyniać się do utwierdzania zabobonów. Myślę, że zły duch może sprytnie przyczyniać się do umacniania i kultywacji zabobonów w społeczeństwie np. przez podsuwanie podejrzliwych myśli w odniesieniu do bliźnich. W odniesieniu do wspomnianych śmierci dzieci można byłoby zbadać, czy w okresie okołokomunijnym umiera znacząco więcej dzieci niż w innych okresach, wziąwszy poprawkę na zamieszanie związane z przygotowaniem do I Komunii, które może przyczyniać się do zmniejszonej koncentracji i uwagi u ludzi. Nigdy nie spotkałam się z taką zależnością, ale mogę powiedzieć, że moja mama i ja miałyśmy wypadek czasie białego tygodnia. Nie ucierpiałyśmy poważnie na zdrowiu, a sam wypadek wynikł chyba głównie z pośpiechu (bo mama oprócz normalnych obowiązków musiała jeszcze wygospodarować czas na dowiezienie mnie do kościoła) i nie najlepszego stanu drogi akurat w tym czasie. To tylko dokłada się do porzekadła, "że gdy się człowiek śpieszy, to się diabeł cieszy." Jednak wydaje się, że tutaj jest odpowiedzialny człowiek za to, że nie dostosował się do zmienionych okoliczności.


Pn cze 25, 2018 3:51 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12971
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Pech" przed przyjęciem sakramentów świętych
Ogólnie, bo temat dotyczy tak naprawdę duchowości. Tu mówimy o głupocie i mądrości. Nie są to jednak terminy psychologiczne. Bazują na pysze i pokorze.

Wypowiedzi czytam na poziomie psychologii człowieka. Opisujecie cały czas myślenie zwierzęce, ewolucyjne, wszyscy. To myślenie dotyczy kazdego z nas, daje do tego silnejsze odczucia niż rozumowe oparte na mądrości. Myślenie ewoluyjne wyciąga wnioski nawet na podstawie szczątkowych informacji. Ocenia inne wypowiedzi też wg tego samego schematu, bo i sam je stosuje, tyle że w innych obszarach. To jego ewolucyjna rola, szybko podejmowac decyzję, bo było można utracić życie, gdyby dzialało się wolniej. Zwierzę też uczy się poprzez skojarzenia. Pewne zachowania mamy wpisane w nieświadomość, są wrodzone. Dopiero rozum, w oparciu o dodatkowe informacje oraz dodtkowe rozeznanie, potrafi to ustawić w należytej wadze; bez umiejętności rozeznawania u siebie pokus i natchnień, będzie podobnie. Myślenie ewolucyjne i rozumowe współistnieją i przenikają się. Dopiero mądrość je potrafi rozpleść na poziomie sensu życia. Bez znajomości siebie człowiek jest całkowiecie bezsilny i podatny na pozostanie w strefie jedynie tego zwierzecego myślenia/czasem choroby. Bez znajomości siebie pozostanie bezsilny wobec własnych lęków i widzenia na każdym kroku dzialania szatańskiego.
Pech? Nie To błędne myślenie o którym człowiek nie ma świadomości oraz lęk, którego człowiek nie rozpoznał lub wręcz to ignoruje/przenosi na innych bojąc się o samoocenę i labilną wewnętrzną spójność.

Jeśli ktoś mi zrobił kilka razy świństwo, będę go unikać, bo zakładam zlą wolę. Jeśli ktoś próbowal wykorzystać mnie do szkodzenia komuś innemu (to zwierzęce tworzenie paktów) a za jakiś czas zobaczę go w tej roli z kimś innym szkodzącego mnie, wnioskuję o niecnych zamiarach. Jeśli kogoś wystarczająco nie poznałam zachowam ostrożność; przyglądam się a nawet mogę prowokować by się odkrył i zsunęła się mu maska. Jeśli mam w najblizszym otoczeniu dziecko pierwszokomunijne a dotrą do mnie fakty śmierci dzieci w tym wieku, zapamiętam to na całe życie. To były bowiem silniejsze bodźce i mocniej zapisały się w pamięci długotrwałej. Pamięć długotrwała do tego zapisuje nie na podstawie fotograficznej, ale zmienia treść zapisu. To sa wszystko zachowania typowo zwierzece. Njalatwiej siada na to też pokusa, bo dają silne odczucia. Człowiek czyta silne odczucia jako prawdę i wie to zły.

Nie ma pecha przed przyjęciem sakramentów. Jest przedzałożenie, które wyszło we wstępniaku Chcę odejść od sakramentów i szukam usprawiedliwienia. Gdyby było inaczej, rozum szukalby mądrzejszego rozwiązania niz zwierzęca ucieczka. Czy ucieczka w apostrazję pomoże? Raczej tak, w tym obszarze. Lęk zostanie przeniesiony w inne obszary: walkę w Kościołem, krytykę kleru, wierzacych, czy swoista schizofrenię: nie mam nic przeciwko wierzącym/Kościołowi/ klerowi, ale...

Jeśli ktoś widzi pecha, dzialanie rogatego na każdym kroku ma problem z rozeznaniem siebie. Można takiemu człowiekowi pomóc? Tak. Sa dwa warunki (droga naturalna): zaufanie do pomagającego oraz kilkaset godzin poświęcone na naprowadzanie go na jego obecne schematy myślowe. Tu są zgodne: nauki o człowieku i duchowość. Nie każdy kapłan może być przewodnikiem duchowym człowieka. Nie każdy terapeuta pomoże, może natomiast zaszkodzić; pomocy drugiemu nie można się anuczyć, jeśli wpierw człowiek nie nauczy się i nie uporządkuje siebie. Nie każdy człowiek chce się uczyć siebie (przeszkoda tkwi w pysze). Nic drugiemu człowiekowi nie można narzucić. Rady okazują się więc najczęściej razami.

Czy Bóg daje człowiekowi znaki, by go czegoś nauczyć? Tak. Czy zły kusi i popycha w apostazję? Tak. Siada bowiem na najslabszym ogniwie człowieka - myśleniu zwierzęcym. Wydobywa na światło dzienne owo: chcę tego. Podpowiada zwierzęce skojarzenia. Na tym bowiem bowiem może pracować: na psychice, zwłaszcza poranionej. Do duchowści nie ma wstępu; ona pełni rolę porządkującą. Duchowość skłania człowieka do posiadania punktu odniesienia w spowiedniku/przyjacielu. Zdaje sobie bowiem sprawę z wlasnej niedoskonalości.

Nie zawsze człowiek myśli, czasem tylko gromadzi uprzedzenia. Im bardziej inteligentny, tym sprawniej siebie oszukuje, że myśli.

Pozostajemy więc na poziomie pecha i drogi ucieczki od tego co uwiera, ale uwieraniu zostanie przypisane inne znaczenie. Typowa racjonalizacja, więc znów niewidzialny dla zainteresowanego psychologiczny mechanizm obronny, żadna duchowość i myślenie rozumowe (rozum też jest rozmaicie definiowany).
Cóż za manstrum jest tedy człowieki mawiał Pascal. Człowiek - mistrz w samooszukiwaniu się. Im bardziej inteligentny, tym sprawniejszy może być oszust i prostak moralny. Pomyli wrodzoną intelegencję z mądrością (nabyte, jeśli wypracowano w sobie pokorę).

Skończę na tym co uznam za najistotniejsze: potrzeba człowiekowi drugiego człowieka, któremu zaufa. Takiemu uwierzy, że pech to może być nie pech. Czy uwierzy mnie? Nie. Wyżej to przybliżyłam. Autor już zrezygnował, ale temat pozostawię, bo wydaje mi się interesujący.


Pn cze 25, 2018 8:31 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3085
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Pech" przed przyjęciem sakramentów świętych
Tak to ciekawe. Zwłaszcza ten końcowy element wpisu autora (ki). Owo poczucie siły że, nawet jak by się targnęła na swe życie przed ślubem, to by jej się nic złego nie stało. O ile dobrze rozumiem. Myślę że głównie to było powodem wpisu i tematu. Bo to musi rodzić niepokój, co to mnie dotknęło. Takie poczucia, przeczucia, to coś nienaturalnego. A może to gaszenie lęków przed podjętą decyzją, przed jej ostatecznym wypełnieniem się. Różnie to bywa z reakcjami. Dobrze by jeszcze coś tutaj napiała. No chyba że ktoś z bliskich już zareagował na jej stan.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt cze 26, 2018 8:41 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6334
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Pech" przed przyjęciem sakramentów świętych
Hmm, faktycznie może to być obawa przed ślubem, może przed tym, że to nie jest właściwa osoba, może też brak możliwości pełnego decydowania o sobie. Może z drugiej strony mogła być obawa, że do sakramentu nie dojdzie, bo są jakieś trudności. Teraz trudno zgadnąć, ale może Duszek96 zdecyduje się wrócić i jeszcze zmierzyć się z tematem. W okresie okołoślubnym zapewne może dochodzić do huraganów myślnych.


Wt cze 26, 2018 9:16 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL