Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt maja 24, 2019 1:31 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 241 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 17  Następna strona
 Pytania do ateistów 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz lis 22, 2018 6:41 pm
Posty: 146
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Pytania do ateistów
Nie jestem ateistą, a więc adresatem, ale te pytania są dziwne. Pomińmy kwestię, że jak ktoś wierzy w życie pozagrobowe, astrologię, reinkarnację i tym podobne to nie jest to żaden ateizm. Dlaczego ateiście miałoby być przykro w związku ze śmiercią świadomości w momencie śmierci ciała, nie rozumiem. Autorze, posługujesz się kategoriami dobra i zła, a więc gdzieś pewnie zakorzenionymi pojęciami łaski i grzechu, które adresaci odrzucają. Zaglądasz do świata gdzie coś może być co najwyżej dopuszczalne lub niedopuszczalne, etyka jest zależna od sytuacji, a zamiast znanego sytemu nakazów moralnych funkcjonuje ostatecznie rozum i intuicja. Jak ktoś ostentacyjnie nie przestrzega norm zachowań obowiązujących w danym miejscu na zasadzie umowy społecznej i zwyczaju to może mieć coś z głową. Nie godne zachowanie się na cmentarzu jest w tym samym worku co dłubanie w nosie czy rozbieranie się w miejscu publicznym albo chodzenie w kapturze po budynku kościoła.


N lut 10, 2019 9:08 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12555
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Pytania do ateistów
Dzieci stawiają dorosłych przed takimi wyzwaniami, że czasem trzeba skapitulować. Uczyłam kiedyś siedmiolatka gry w warcaby (w zasadzie uczyłam, by go wyprowadzić z domu na taras). Po kilku partiach strasznie się zdenerwował i zagroził, że wraca do domu. Dał mi ultimatum: masz grać najlepiej jak potrafisz, ale daj mi wygrać. Zostałam z zablokowanymi (chyba) dwoma pionkami. Wówczas skoczyl na krześle, zrobił jaskółkę i zawołal radośnie: a teraz pokaż co potrafisz! Przegrałam z nim tę partię. Niewierzący też sądzą, że wygrali kiedyś z Bogiem w warcaby. Czasem tym bogiem byl dom rodzinny czy katecheta.


N lut 10, 2019 9:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1690
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
HeresJohnny napisał(a):
I tak, moje podejście do niewyjaśnionych zjawisk jest takie, a nie inne. Sam nazywasz je niewyjaśnionymi, nie bez powodu. Jaki inny stosunek mam do nich mieć? Mam wymyślić sobie wyjaśnienie bez żadnych dowodów i je przyjąć?

Teista tak właśnie robi i najwyraźniej oczekuje tego od innych.
Zresztą - wiele zjawisk teraz wyjaśnionych kiedyś było niewyjaśnionymi. Nigdy nie okazało się, że wyjaśnienia "bo to duchy" działają. A oni mimo to nadal swoje klepią.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pn lut 11, 2019 10:12 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12555
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Pytania do ateistów
Przywołalam też zdania odrębne o Bogu ukrytym i znakach tak zagęszczonych, ze człowiek przestaje w nich widzieć ślady po których można rozpoznać (Tischner, Heller). Dla wierzącego wszystko jest śladem, niewierzący musi to zignorować. Ignorujemy bowiem sprawy dla nas nieważne. Tak są obrabiane bodźce na wejściu. W chwili przejścia na drogą stronę człowiek będzie musial jednak dokonać takiego rozpoznania. Armia wybiera do rozpoznania najzdolniejszych, do tego ich szkoli w tym zakresie. Instytucjonalny Kościoł to wlaśnie to szkolenie, by umieć wybrać prawdę od podróbki. Jest Matką i uczy jak matka poruszania się tak, by nie zrobić sobie krzywdy. Najpierw trzyma mocno za rękę, potem pozwala dziecku swobodnie latać. Do tego etapu latania niewierzący nigdy nie doszli. Pozostali na etapie doświadczeń trzymania za rękę. Z patologią mamy do czynienia, gdy matka nie potrafi nauczyć dziecka swobodnie szybować, ale uzależnia od siebie i anektuje cudzą wolność.


Pn lut 11, 2019 10:48 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 624
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
merss napisał(a):
Przywołalam też zdania odrębne o Bogu ukrytym i znakach tak zagęszczonych, ze człowiek przestaje w nich widzieć ślady po których można rozpoznać (Tischner, Heller). Dla wierzącego wszystko jest śladem, niewierzący musi to zignorować. Ignorujemy bowiem sprawy dla nas nieważne. Tak są obrabiane bodźce na wejściu. W chwili przejścia na drogą stronę człowiek będzie musial jednak dokonać takiego rozpoznania. Armia wybiera do rozpoznania najzdolniejszych, do tego ich szkoli w tym zakresie. Instytucjonalny Kościoł to wlaśnie to szkolenie, by umieć wybrać prawdę od podróbki. Jest Matką i uczy jak matka poruszania się tak, by nie zrobić sobie krzywdy. Najpierw trzyma mocno za rękę, potem pozwala dziecku swobodnie latać. Do tego etapu latania niewierzący nigdy nie doszli. Pozostali na etapie doświadczeń trzymania za rękę. Z patologią mamy do czynienia, gdy matka nie potrafi nauczyć dziecka swobodnie szybować, ale uzależnia od siebie i anektuje cudzą wolność.

Streściłbym to, co tutaj napisałaś w jednym zdaniu: "Niewierzący są głupsi niż wierzący".
Prezentując takie podejście, przybrane w piękne słówka i nużące wodolejstwo nie trafisz do żadnego niewierzącego. Masz dziwaczną manierę tworzenia tego typu wynurzeń, które niosą znikomą treść, jednocześnie zniechęcając do jakiejkolwiek dyskusji.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pn lut 11, 2019 10:54 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12555
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Pytania do ateistów
Biblijnie masz rację. Bezbożnicy są tam nazywani głupcami. Nie można inaczej, bo Biblia jest adresowana do wierzących i podaje im niebezpieczeństwa. Biblia w wielu miejscach napomina i nie przebiera w słowach. Tam nie ma dyplomacji i owijania w bawełnę. Biblia nie zna też ateistow, oni dla niej nie istnieją. Jeśli to księga o ludzkiej kondycji, znaczy że dla wierzącego istnieją tylko tacy, ktorzy chcą mieć z Bogiem coś wspólnego, czy wybrali drogę samodzielności (to utopia, bo człowiek nie jest kowalem swego losu).
Cała tragedia dzisiejszego człowieka polega na tym, że uznał się za boga i zajął jego tron. Nie pozwala się traktować inaczej niż jak władca. Przyznał jednocześnie sobie prawo do decydowania o innych.
Wierzący napomina, bo to biblijne, wskazuje niebezpieczeństwa. Ateista próbuje wchodzić w rolę boga. Z perspektywy wierzącego to male dziecko, które nie wie dokąd idzie, ale chce samo. To nic innego jak poklosie grzechu pierworodnego.
Sędzią człowieka jest jednak Bóg. Nie znamy historii zycia czlowieka: ani przeszłej, ani przyszlej. Mozna więc widzieć biblijnego głupca (dziś), ale wyrokować o losie jutrzejszym/wiecznym nie wolno. Ten człowiek może przeskoczyć duchowo tego niby wszystko wiedzącego wierzącego.
krawat kiedy potrzeba wody?

Niewierzący nie rozumie prostej sprawy. Czlowiek rozwija się w kilku obszarach: społecznie, moralnie, intelektualnie i duchowo. Kiedy wierzący mówi o niedorozwoju duchowym (kształtowanie sumienia nadnaturalnego), on rozumie, że jest opóżniony intelektualnie. I burzy się, że tak nie jest. No nie jest. :)

Bezbożnik to duchowy głupiec. Może być Noblistą. Zapłacono mu na ziemi powodzeniem życiowym, więc z Bogiem jest rozliczony. Za całe dobro mu zapłacono w ziemskiej walucie. Dlaczego to przywołuję? Nie raz spotkalam się z licytacjami łączącymi powodzenie życiowe z niewiarą - znaczy wierzą tylko ci z deficytami. No tak. No jak inaczej odczytać poniższe opowiadanie o byciu uczniem mistrza?

Spróbuj jeszcze raz przeczytać i zrozumieć kim jest głupiec i w jakim języku to napisano.

Z niewierzącymi można rozmawiać na tematy poza duchowe (wiara). Za nawróceniem stoi łaska uprzedzająca, więc byłabym głupcem, gdybym wchodziła w Jego kompetencje. Bóg może wykorzystać do tego celu człowieka, bo korzysta z naturalnych sposobów. Stwarza okazje. Mam nadzieję, że to innym dał charyzmat, by trafić do konkretnego człowieka. Ja widzę zbyt dużo przeszkód, więc się eliminuję. :)

Edit

Uciekam, bo to wątek z zapytaniami do ateistów. A ja sama wolę obserwować i szukać odpowiedzi.


Pn lut 11, 2019 11:42 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 640
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Pytania do ateistów
Adam M. napisał(a):
swiat niekoniecznie musi byc swiatem takim jakim odbieramy go wlasnymi zmyslami.


Podoba mi się to stwierdzenie. Właśnie to mam na myśli tłumacząc ludziom, że coś takiego jak wiedza nie istnieje. Wszystko to wiara.
Tylko potem są te dziwne spojrzenia gdy mówię, że wierzę w to, iż mam nos, a nie że wiem że go mam.

Ludzie uważają, że zmysły muszą mówić prawdę. Nie dają sobie nawet 1% szansy na to, że być może cały nasz Wszechświat jest tylko iluzją. Oni "wiedzą", że to nie jest iluzja. Nie wiem tylko skąd oni to "wiedzą". Aha - bo widzą, słyszą itd. To im w zupełności wystarcza jako dowód.

Oczywiście nie ma co się podniecać i próbować coś udowadniać. Nie da się wyjść poza to. Pozostaje wierzyć lub nie wierzyć - tak jak jest to z wiarą w Boga.


Pn lut 11, 2019 4:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1820
Post Re: Pytania do ateistów
Irbisol napisał(a):
Zresztą - wiele zjawisk teraz wyjaśnionych kiedyś było niewyjaśnionymi.

Slusznie.
Czy ektrapolujesz to na zjawisko zycia bez jedzenia, odrastania konczyn oraz uzdrowienia z chorob, ktore ludzie dawnych wiekow uwazali za cud i wieszali wota?
Jak myslisz czy to kwestia XXII wieku czy dopiero XXX?


Pn lut 11, 2019 5:48 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 640
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Pytania do ateistów
Adam M. napisał(a):
Uswiadomil mi to pewien nieprzewidziany eksperyment przezyty w dziecinstwie gdy z powodow zdrowotnych znalazlem sie pod narkoza i mialem wizje oderwania sie od swego ciala nad ktorym dalej pracowali lekarze, wzlecenia pod sufit i skierowania w strone okna za ktorym widac bylo piekny lipcowy dzien. W tej wizji byla zawarta pewnosc oderwania sie od problemow i zaleznosci cielesnych/doczesnych ktore mnie dotyczyly - to wszystko stalo mi sie calkowicie obojetne i niewazne wobec pieknego dnia i swiatla slonecznego .
Dlatego chcialem sie wydostac poza pomieszczenie w ktorym bylem.


Możesz coś więcej napisać na ten temat, czy to tajemnica?
Zadziwiające, że większość ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną ma podobne doświadczenia do tych, które Ty miałeś.

Skoro ateizm jest TYLKO brakiem wiary w Boga (bogów) to znaczy, że ateista może wierzyć np. w duchy? Bo skoro człowiek może istnieć bez Boga, to dlaczego duchy miałyby bez Niego nie istnieć?

A jeżeli ktoś wierzy w ducha, który stworzył Wszechświat, ale nie jest on dla tego człowieka Bogiem, nie nazywa go tak, to też jest ateizm?

Wiara w rzeczy nadprzyrodzone nie musi chyba powodować automatycznej wiary w Boga. Ateizm to nie racjonalizm.


Pn lut 11, 2019 6:09 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 300
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
Dociekliwy napisał(a):
Właśnie to mam na myśli tłumacząc ludziom, że coś takiego jak wiedza nie istnieje. Wszystko to wiara.
Tylko potem są te dziwne spojrzenia gdy mówię, że wierzę w to, iż mam nos, a nie że wiem że go mam.

Ludzie uważają, że zmysły muszą mówić prawdę. Nie dają sobie nawet 1% szansy na to, że być może cały nasz Wszechświat jest tylko iluzją. Oni "wiedzą", że to nie jest iluzja. Nie wiem tylko skąd oni to "wiedzą". Aha - bo widzą, słyszą itd. To im w zupełności wystarcza jako dowód.



Buuhaahahaaa...
Weźmy pod uwagę taką sytuację: Jesz rosół i przykleil ci się makaron do brody. Wychodzisz przed dom a sąsiad ci mówi, wytrzyj się dobry człowieku bo makaron ci się do brody przykleil. A Ty mu na to: To iluzja, tego makaronu tam nie ma , nie masz wiedzy tylko wiarę że mam makaron na brodzie.
Buhhhaahahaa!!!!!


Pn lut 11, 2019 6:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1820
Post Re: Pytania do ateistów
jedwab napisał(a):
Buhhhaahahaa!!!!!

Musze przyznac ze argument nie do podwazenia.
W opisanej sytuacji to nie byl makaron tylko robaczek.


Pn lut 11, 2019 7:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1690
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
merss napisał(a):
Niewierzący nie rozumie prostej sprawy. Czlowiek rozwija się w kilku obszarach: społecznie, moralnie, intelektualnie i duchowo.

Rozumie, rozumie.
To wy nie rozumiecie, że rozwój duchowy może się odbywać bez religii.

-------

Dociekliwy napisał(a):
Podoba mi się to stwierdzenie. Właśnie to mam na myśli tłumacząc ludziom, że coś takiego jak wiedza nie istnieje. Wszystko to wiara.(...) Pozostaje wierzyć lub nie wierzyć - tak jak jest to z wiarą w Boga.

Naprawdę wg ciebie wiara w to, że idąc po chodniku nagle się nie zapadnę to dokładnie ten sam rodzaj wiary, co religijna wiara w Boga?

Dociekliwy napisał(a):
Skoro ateizm jest TYLKO brakiem wiary w Boga (bogów) to znaczy, że ateista może wierzyć np. w duchy?

Wreszcie mądry głos.
Może nie tyle bajkowe duchy, co świat niematerialny, istnienie czegoś w rodzaju duszy, wszechświat jako matrix.
I oczywiście ateizm to nie musi być scjentyzm czy nawet racjonalizm.
Ateista też wcale nie musi wierzyć w różnie niematerialne byty - ale brać pod uwagę ich istnienie - może jak najbardziej.

--------

robaczek2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Zresztą - wiele zjawisk teraz wyjaśnionych kiedyś było niewyjaśnionymi.

Slusznie.
Czy ektrapolujesz to na zjawisko zycia bez jedzenia, odrastania konczyn oraz uzdrowienia z chorob, ktore ludzie dawnych wiekow uwazali za cud i wieszali wota?

A zostały te zjawiska wyjaśnione, żebym je ekstrapolował (zakładając, że faktycznie miały miejsce)?

Cytuj:
Jak myslisz czy to kwestia XXII wieku czy dopiero XXX?

Pytanie jest tak dziecinne, że naprawdę nie wiem, co na nie odpowiedzieć.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pn lut 11, 2019 7:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 1695
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
Nie ma nic wiecej do opisywania, zwiekszony bol ktorego doznalem chwile potem spowodowal crash mego lewitujacego ducha przed osiagnieciem okna i czesciowe wybudzenie, a po chwili ponowne zasniecie juz bez zadnych wizji.

Podobienstwo mojej wizji do przezyc ludzi ktorzy przezyli smierc kliniczna ( malego odsetka tych ludzi ) w mojej opinii jest spowodowane wydzielaniem przez cialo umierajacego substancji dzialajacych na mozg w podobny sposob jak zadzialal eter na mozg dziecka ktorym wowczas bylem.
To dosc fascynujace zagadnienie z innego punktu widzenia ktory obecnie posiadlem - jak zmienia sie odbieranie bodzcow zewnetrznych, np dotyku u czlowieka poddanego dzialaniu hormonow w stosunku do czlowieka u ktorego wydzielanie hormonow przestaje nastepowac, jak zmienia sie wszystko w momencie gdy nastepuje zmniejszenie lub ustanie przewodzenia zakonczen nerwowych w roznych czesciach ciala spowodowane staroscia.
Zmienia sie dzialanie i myslenie zgodnie ze stara marksistowska zasada ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :).


Pn lut 11, 2019 7:24 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 640
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Pytania do ateistów
jedwab napisał(a):
Buuhaahahaaa...
Weźmy pod uwagę taką sytuację: Jesz rosół i przykleil ci się makaron do brody. Wychodzisz przed dom a sąsiad ci mówi, wytrzyj się dobry człowieku bo makaron ci się do brody przykleil. A Ty mu na to: To iluzja, tego makaronu tam nie ma , nie masz wiedzy tylko wiarę że mam makaron na brodzie.
Buhhhaahahaa!!!!!


Skąd wiesz, że ten makaron, który widzę ja i mój sąsiad, naprawdę istnieje?

Wiesz - widząc ten makaron uwierzyłbym w to, że:
a) jest na mojej brodzie
b) zobaczy go mój sąsiad.
Więc przed wyjściem zdjąłbym go.

Jeżeli co do wiary zgadzam się ze swoim mówcą, to nie zaprzeczam istnieniu makaronu na brodzie. Wierzę, że jest.

Kiedyś ktoś mi powiedział, że mam coś na twarzy, na policzku. Gdy próbowałem to wytrzeć, ten ktoś odpowiedział "żartowałem".


Pn lut 11, 2019 7:26 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 300
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
Sorry @Dociekliwy, nie chciałem cie obrazić, po prostu dostarczyles mi trochę rozrywki na tym forum. Myślimy trochę innymi kategoriami.


Pn lut 11, 2019 7:36 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 241 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 17  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL