Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 23, 2019 1:28 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 114 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 955
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
co to jest dobro? brak jakichkolwiek podziałów? nawet na dobro i zło?

Miałem na myśli raczej brak podziałów na "my i oni", ale w zasadzie tak. Podział jest dążeniem ego. Dążeniem miłości jest łączenie. Dobro i zło to tylko koncepty, które na pewnym etapie mogę być przydatne. Trafniejsze, choć bardziej abstrakcyjne kategorie to uczynki podwyższające i obniżające energię. Brzmi ezoterycznie, wiem, więc może zostawmy to na razie.
Już kiedyś wrzucałem ten filmik, ale jest on tak genialny w swojej prostocie i trafności przekazu, że chętnie go przypomnę.
towarzyski.pelikan napisał(a):
I jak z tego "jakie rzeczy są" wywnioskować, czy są dobre, czy złe, nie mając żadnych założeń?

Potrzebny jest do tego pewien kolektywny rozwój świadomości, który by nas kształtował. Ewolucja memiczna. Silne wzorce wartości. Później, kiedy nasza moralność byłaby ukształtowana, to kierowalibyśmy się po prostu miłością.
Każdy człowiek posiada na ten temat wewnętrzną intuicję, która jest maskowana głównie przez strach. Żyjąc bez lęku, głos Boga byłby czysty i klarowny.
towarzyski.pelikan napisał(a):
czyli wrażliwość nie stoi na przeszkodzie bezinteresownemu czynieniu zła?

Stoi. Czy coś się nie zgadza?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Rozumiem, ale to już jest myślenie bardzo religijne. Równie dobrze emocje mogą być elementem duszy. Jak rozumiem, nie jesteś w stanie racjonalnie uzasadnić swojego stanowiska.

Jeśli jakiś nasz aspekt służy w pierwszej kolejności interesom naszych genów (naszemu ego) a nam samym jedynie wtedy, gdy te interesy są zgodne, to jest to dla mnie wystarczający argument aby nie doszukiwać się jego źródła gdzie indziej niż w ewolucji. Z drugiej strony, jeśli jakiś aspekt służy Nam robiąc to oportunistycznie do ego, to kusi aby przypisać mu pewne "nadprzyrodzone" źródło. Coraz częściej się mówi o świadomości jako o sygnale i mózgu jako odbiorniku. Nawet nasza forumowa pani psycholog nieśmiało pisała kiedyś coś w ten deseń :wink:
Taki stan rzeczy jest dość widoczny dla osób z doświadczeniami mistycznymi. Ta wiedza w nas jest, tylko żeby ja sobie uświadomić, trzeba cofnąć się do bardzo pierwotnych obszarów. Kultury, w których jest to powszechne, nie maja na ten temat wątpliwości. W różnych miejscach na świecie, różnych epokach, całkowicie niezależnie. Dla mnie to wystarczająco dużo aby stwierdzić, że coś może być na rzeczy.


Śr wrz 11, 2019 7:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2807
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Potrzebny jest do tego pewien kolektywny rozwój świadomości, który by nas kształtował. Ewolucja memiczna. Silne wzorce wartości. Później, kiedy nasza moralność byłaby ukształtowana, to kierowalibyśmy się po prostu miłością.

Innymi słowy masz na myśli cały czas jakiś mechanizm stadny, tylko oparty nie o emocje a jakieś idee?
Cytuj:
Stoi. Czy coś się nie zgadza?

Wrażliwość definiujesz tak:
c) Postrzeganie drugiego człowieka w jego wyjątkowości i świeżości chwili obecnej. Brak postrzegania go jako środka do zaspokojenia naszych potrzeb.

Piszesz, że wrażliwość polega na tym, że nie wykorzystuje innych do zaspokojenia własnych potrzeb. Czyli jeśli czynię zło w sposób bezinteresowny, spontaniczny, bez żadnej potrzeby, kierując się zasadą "bo czemu nie?", to wówczas nie zgrzyta to z moją wrażliwością. Zwracam na to uwagę, bo np. skrytykowałeś empatię jako przebrzmiały już czy wkrótce mechanizm, a zasadniczo wrażliwość jest synonimem empatii, to empatia (wczuwanie się w emocje i ogólnie sytuację drugiej osoby) powstrzymuje nas przed nawet bezinteresownym, spontanicznym złem. Weźmy np. zwierzęta. Mój pies poluje na wróble i znęca się nad nimi bez żadnego żalu, nawet ich nie zjada, po prostu się bawi, bo takie śmieszne, fajne, fruwa, aż się prosi, żeby to potarmosić. Ludzie też tak często robią, czynią zło, bo w nosie mają to, jak się czuje jakaś osoba, którą krzywdzą. Nie muszą mieć złych intencji, wystarczy brak świadomości, brak umiejętności czy chęci wczucia się w drugą osobę. I ja tę świadomość wiążę ściśle z empatią. Ciężko jest mi sobie wyobrazić społeczeństwo składające się z ludzi pozbawionych empatii.
Cytuj:
Jeśli jakiś nasz aspekt służy w pierwszej kolejności interesom naszych genów (naszemu ego) a nam samym jedynie wtedy, gdy te interesy są zgodne, to jest to dla mnie wystarczający argument aby nie doszukiwać się jego źródła gdzie indziej niż w ewolucji.
Z drugiej strony, jeśli jakiś aspekt służy Nam robiąc to oportunistycznie do ego, to kusi aby przypisać mu pewne "nadprzyrodzone" źródło. Coraz częściej się mówi o świadomości jako o sygnale i mózgu jako odbiorniku. Nawet nasza forumowa pani psycholog nieśmiało pisała kiedyś coś w ten deseń

Jeśli ewolucja według Ciebie wyczerpuje się w walce samolubnych genów o przetrwanie, to masz rację. Według mnie ewolucja obejmuje znacznie szerszy proces, w skali makro jest rozwojem od form prostych po coraz bardziej doskonałe, więc ta ewolucja duchowa, która polega na odrywaniu się od egoizmu, cały czas jest ewolucją. Jest to IMHO proces zupełnie naturalny, przyrodzony, widoczny choćby w ewolucji gatunku oraz ewolucji ponadgatunkowej. Być może człowiek na naszych oczach ewoluuje w kolejny wyższy byt.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Śr wrz 11, 2019 10:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5679
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
Być może człowiek na naszych oczach ewoluuje w kolejny wyższy byt.

Człowiek tylko potrafi popsuć dzieło Boże, jak rozpowszechni się obok klonowania i in-vitro manipulacja na ludzkim genomie, to tylko popsują człowieka.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Śr wrz 11, 2019 11:02 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 955
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
Innymi słowy masz na myśli cały czas jakiś mechanizm stadny, tylko oparty nie o emocje a jakieś idee?

Mam na myśli pewną zbiorową świadomość, ale nie nazwałbym tego mechanizmem stadnym. Kiedyś np. posiadanie murzyna było całkowicie naturalne, a teraz nasza świadomość ewoluowała do tego stopnia, że jest to niedopuszczalne. Nie dlatego, że jest nielegalne, ale dlatego, że w oczach przeciętnego człowieka niewolnictwo jest czymś niemoralnym. Przy odpowiednim wychowaniu jest to w stanie zrozumieć nawet psychopata, a jak pokazała historia, normalny empatyczny człowiek, nie zawsze.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Piszesz, że wrażliwość polega na tym, że nie wykorzystuje innych do zaspokojenia własnych potrzeb.

Polega na tym, że nie widzę w człowieku zbioru potencjalnych korzyści oraz potencjalnych zagrożeń, tylko człowieka. Kiedyś już to tłumaczyłem i chyba nawet do jakiegoś stopnia się zgodziłaś. Jeśli już postrzegam go w taki sposób to nie widzę przeszkód aby nie mógł zaspokoić moich potrzeb :wink: Różnica jest miej więcej taka, jak pomiędzy posiadaniem a korzystaniem. Potrafimy w pełni cieszyć się z tego czego nie pragniemy posiąść oraz w pełni kochamy tylko takiego człowieka, którego widzimy.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Weźmy np. zwierzęta. Mój pies poluje na wróble i znęca się nad nimi bez żadnego żalu, nawet ich nie zjada, po prostu się bawi, bo takie śmieszne, fajne, fruwa, aż się prosi, żeby to potarmosić. Ludzie też tak często robią, czynią zło, bo w nosie mają to, jak się czuje jakaś osoba, którą krzywdzą. Nie muszą mieć złych intencji, wystarczy brak świadomości, brak umiejętności czy chęci wczucia się w drugą osobę. I ja tę świadomość wiążę ściśle z empatią. Ciężko jest mi sobie wyobrazić społeczeństwo składające się z ludzi pozbawionych empatii.

To doskonały przykład braku wrażliwości, do której zwierzęta raczej nie są zdolne. Pies widzi w wróblu zabawkę, jedzenie albo w najlepszym wypadku kolegę. Nigdy żywą istotę. Ludzie generalnie widzą innych podobnie. Wśród innych osób odczuwamy ciągłe napięcie. Staramy się sprostać ich oczekiwaniom lub zmanipulować tak, aby oni sprostali naszym.
Btw. to w Polsce są jeszcze wróble? Myślałem, że gołębie je już wytępiły.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jeśli ewolucja według Ciebie wyczerpuje się w walce samolubnych genów o przetrwanie, to masz rację. Według mnie ewolucja obejmuje znacznie szerszy proces, w skali makro jest rozwojem od form prostych po coraz bardziej doskonałe, więc ta ewolucja duchowa, która polega na odrywaniu się od egoizmu, cały czas jest ewolucją. Jest to IMHO proces zupełnie naturalny, przyrodzony, widoczny choćby w ewolucji gatunku oraz ewolucji ponadgatunkowej. Być może człowiek na naszych oczach ewoluuje w kolejny wyższy byt.

Zgadzam się, ale pisząc o ewolucji mam na myśli tę biologiczną - genetyczną. Jak już wcześniej pisałem, jest też ewolucja memiczna, czyli postęp myśli (duchowy). Oczywiście o ile zmierza we właściwym kierunku, bo memy są niestety częściej kreowane przez nasze ego niż przez naszą świadomość.


Śr wrz 11, 2019 11:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2807
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
Andy72 napisał(a):
Człowiek tylko potrafi popsuć dzieło Boże, jak rozpowszechni się obok klonowania i in-vitro manipulacja na ludzkim genomie, to tylko popsują człowieka.

A skąd wiesz, że popsują, a nie poprawią? Jest nawet taka teoria spiskowa, która mówi, że myśmy powstali wskutek manipulacji kosmitów przy genomie jakichś człekokształtnych, a później dorobiliśmy sobie do tego mitologię i religię. Może to nie Bóg stworzył człowieka, tylko ufoludki?

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Śr wrz 11, 2019 11:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5679
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
Może Ciebie stworzył ufol, ale większość ludzi sam Bóg.
Myślisz poważnie że ludzie bawiąc się w Boga, przewyższą Boga?
Racje miał Korwin pisząc aby nie manipulowac przy zegarku , który działa.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Śr wrz 11, 2019 11:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2807
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Mam na myśli pewną zbiorową świadomość, ale nie nazwałbym tego mechanizmem stadnym. Kiedyś np. posiadanie murzyna było całkowicie naturalne, a teraz nasza świadomość ewoluowała do tego stopnia, że jest to niedopuszczalne. Nie dlatego, że jest nielegalne, ale dlatego, że w oczach przeciętnego człowieka niewolnictwo jest czymś niemoralnym. Przy odpowiednim wychowaniu jest to w stanie zrozumieć nawet psychopata, a jak pokazała historia, normalny empatyczny człowiek, nie zawsze.

To, że empatyczny człowiek jest zdolny do największych zbrodni, nie znaczy, że to empatia go do tych zbrodni doprowadziła. Moim zdaniem fakt, że tych zbrodni dokonał, świadczy o tym, że jego empatia była mocno zaburzona, a zasadniczo tym, co zaburza naszą naturalną empatię są chore idee, które bierzemy za rzeczywistość. Psychopata ma o tyle przechlapane, że on musi innym uwierzyć na słowo, że dana idea jest akurat dobra. Nie jest w stanie tego emocjonalnie zrozumieć, czemu jest dobra. W związku z tym, tak jak słusznie zauważyłeś w temacie o psychopatach, jeśli psychopata trafi w ręce złych wychowawców, najprawdopodobniej zacznie robić bardzo złe rzeczy.
Cytuj:
To doskonały przykład braku wrażliwości, do której zwierzęta raczej nie są zdolne. Pies widzi w wróblu zabawkę, jedzenie albo w najlepszym wypadku kolegę. Nigdy żywą istotę. Ludzie generalnie widzą innych podobnie. Wśród innych osób odczuwamy ciągłe napięcie. Staramy się sprostać ich oczekiwaniom lub zmanipulować tak, aby oni sprostali naszym.
Btw. to w Polsce są jeszcze wróble? Myślałem, że gołębie je już wytępiły.

Jak w takim razie definiujesz empatię, bo dla mnie to co Ty nazywasz wrażliwością jest właśnie empatią?
Na wsi są wróble, chyba że mylnie biorę te ptaki za wróble.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Śr wrz 11, 2019 11:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2807
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
Andy72 napisał(a):
Może Ciebie stworzył ufol, ale większość ludzi sam Bóg.
Myślisz poważnie że ludzie bawiąc się w Boga, przewyższą Boga?
Racje miał Korwin pisząc aby nie manipulowac przy zegarku , który działa.

Ja wcale nie twierdzę, że powinniśmy manipulować przy genomie, ale przecież nie mogę wykluczyć, że taka manipulacja mogłaby być dla nas korzystna.
Osobiście raczej skłaniam się ku naturze, mądrości natury, ewolucja opiera się na błędach. My nie wiemy, czy to co nazywamy błędem, nie okaże się elementem udoskonalającym człowieka i czy chcąc wyeliminować różne "błędy natury", nie wprowadzimy tym szkody. Ale z drugiej strony, ten ludzki rozum, który chce grzebać przy genomie i co postrzegamy jako błąd, może właśnie jest tym udoskonalaczem, który niesłusznie postrzegamy jako błąd? :roll: To wszystko bardzo skomplikowane :|

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Śr wrz 11, 2019 11:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5679
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
Są różne jezyki programownaia: Java, C++ itd a są też "ezoteryczne języki programowania" - eksperymentalne przykłady. Jeden z nich to Malbolge - niewyopbrażalnie trudny, np. Hellow World zapisany w nim to:
Cytuj:
(=<`:9876Z4321UT.-Q+*)M'&%$H"!~}|Bzy?=|{z]KwZY44Eq0/{mlk**
hKs_dG5[m_BA{?-Y;;Vb'rR5431M}/.zHGwEDCBA@98\6543W10/.R,+O<

https://pl.wikipedia.org/wiki/Malbolge
Natomiast mam teorię że genom jest zapisany w języku, który jest trudny podobnie jak Malbolge :D

Szaleństwem jest coś mieszać.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Śr wrz 11, 2019 11:38 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 955
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
Andy72 napisał(a):
Może Ciebie stworzył ufol, ale większość ludzi sam Bóg.
Myślisz poważnie że ludzie bawiąc się w Boga, przewyższą Boga?
Racje miał Korwin pisząc aby nie manipulowac przy zegarku , który działa.
Ale o czym Ty właściwie piszesz? Przecież żadne z nas chyba nie wspominało o manipulowaniu w genomie.
Andy72 napisał(a):
Natomiast mam teorię że genom jest zapisany w języku, który jest trudny podobnie jak Malbolge

Ja bym raczej powiedział, że genom jest jak assembler. Prosty i potężny, ale też totalnie nieintuicyjny. Jednak kiedy już się w nim odnajdziesz, to dostrzegasz jego elegancję :wink:
towarzyski.pelikan napisał(a):
To, że empatyczny człowiek jest zdolny do największych zbrodni, nie znaczy, że to empatia go do tych zbrodni doprowadziła. Moim zdaniem fakt, że tych zbrodni dokonał, świadczy o tym, że jego empatia była mocno zaburzona, a zasadniczo tym, co zaburza naszą naturalną empatię są chore idee, które bierzemy za rzeczywistość. Psychopata ma o tyle przechlapane, że on musi innym uwierzyć na słowo, że dana idea jest akurat dobra. Nie jest w stanie tego emocjonalnie zrozumieć, czemu jest dobra. W związku z tym, tak jak słusznie zauważyłeś w temacie o psychopatach, jeśli psychopata trafi w ręce złych wychowawców, najprawdopodobniej zacznie robić bardzo złe rzeczy.

Z empatią jest taki problem, że działa ona tylko wobec tego co widzimy. Czy archetyp gangstera, który na co dzień żyje z czyjejś krzywdy, ale nie potrafi przejść obojętnie obok płaczącego dziecka, żebraka lub psa; brzmi dla Ciebie znajomo? To właśnie typowy przypadek moralności opartej na empatii. Jest to moralność satanisty. Po przeciwległej stronie jest moralność oparta na intelekcie, czyli przejście z kamiennym sercem obok potrzebującej osoby, ale wspieranie dużymi sumami rozsądnych akcji charytatywnych. Większość osób posiada mieszankę ich obu. Moim zdaniem wyższą i bardziej wysublimowaną formą moralności jest ta intelektualna. W przeciwnym razie mamy mieszankę egoizmu z pobłażliwością. Zgadzam się jednak, że posiadając tylko i wyłącznie tę formę, łatwo jest podryfować.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jak w takim razie definiujesz empatię, bo dla mnie to co Ty nazywasz wrażliwością jest właśnie empatią?

Empatia to zdolność wczuwania się w emocje innej osoby a wrażliwość to sposób jej postrzegania, który nie jest zaburzony przez nasze ego. Brak szufladkowania.
Ludzie postrzegają świat w kategoriach. Kiedy idziesz ulicą, to informacja z Twojej siatkówki nie jest dostępna dla Twojej świadomości. Dostępne są dla niej tylko i wyłącznie "metki". Kiedy mijasz przechodnia w Twojej głowie pojawia się metka "człowiek", "mężczyzna", "fajna koszula", a nie jego prawdziwy obraz. Kiedy rozmawiasz z policjantem z drogówki, to w głowie pojawia się, "zagrożenie", "bądź miła", "uśmiechnął się", "zaraz się odczepi". W zależności od kontekstu widzimy potencjalne zagrożenia, korzyści oraz rzeczy nietypowe jak np. czerwone włosy. Tylko tyle do nas dociera. Reszta jest generowana w naszej głowie na podstawie tego, co mamy w pamięci, niczym wirtualna rzeczywistość. Odbywa się to już na poziomie oka. Przepustowość nerwu wzrokowego pozwala na przesłanie jedynie ułamka obrazu, który powstaje na siatkówce, więc przesyłane są głównie krawędzie, a resztę mózg sobie wypełnia.
Chyba też już to kiedyś podsyłałem, ale warto przypomnieć:
https://www.youtube.com/watch?v=AkhPm7UoIzY
Google DeepDream jest generowane podobnie jak obraz w naszych głowach. Poprzez dopasowanie do najbardziej podobnego patternu.

Taka jest nasza fizjologia i tego nie przeskoczymy, ale to co możemy zrobić to patrzenie bez osądzania. Bez przydzielania metek. Czysta obserwacja bez analizy. Wiem, że to nie brzmi przekonująco, więc postaram się poszukać jakiegoś tekstu, gdzie jest to lepiej wyjaśnione.


Cz wrz 12, 2019 9:19 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5679
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
A może ŚmiałyHarpunnik sam masz mało empatii, skoro walczycz o jej obniżenie w społeczeństwie?
Co do empatii, trzeba mieć ją wobec właściwej osoby.
Na przykład kobiety często mają empatię wobec zbrodniarzy, których się złapie - jak można ich skazać?
Tymczasem trzeba mieć empatię wobec ich ofiar i wprowadzić wysokie kary za najcieższe przestępstwa.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Cz wrz 12, 2019 9:25 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 955
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
Andy72 napisał(a):
A może ŚmiałyHarpunnik sam masz mało empatii, skoro walczycz o jej obniżenie w społeczeństwie?

Tak Andy, walczę o obniżenie empatii w społeczeństwie :-D


Cz wrz 12, 2019 9:27 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2807
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Z empatią jest taki problem, że działa ona tylko wobec tego co widzimy. Czy archetyp gangstera, który na co dzień żyje z czyjejś krzywdy, ale nie potrafi przejść obojętnie obok płaczącego dziecka, żebraka lub psa; brzmi dla Ciebie znajomo? To właśnie typowy przypadek moralności opartej na empatii. Jest to moralność satanisty. Po przeciwległej stronie jest moralność oparta na intelekcie, czyli przejście z kamiennym sercem obok potrzebującej osoby, ale wspieranie dużymi sumami rozsądnych akcji charytatywnych. Większość osób posiada mieszankę ich obu. Moim zdaniem wyższą i bardziej wysublimowaną formą moralności jest ta intelektualna. W przeciwnym razie mamy mieszankę egoizmu z pobłażliwością. Zgadzam się jednak, że posiadając tylko i wyłącznie tę formę, łatwo jest podryfować.

Ok. Czyli jestemy w domu. Ty empatie definiujesz tylko jako utożsamianie się ze stanem emocjonalnym drugiego człowieka, czyli tzw. współczucie. Ja natomiast empatię rozumiem szeroko jako umiejętność wczucia się w sytuację drugiej osoby, nie tylko chodzi o odtworzenie emocji (to może być jakoś pomocne, ale moze też działać blokująco na rozum), ale również właśnie intelektualne zrozumienie sytuacji drugiego człowieka czy innej istoty żywej. Dobrym przykładem jest podejście do zwierząt. Są osoby, które okrutnie traktują psy czy koty, bo nie rozumieją, że one mają tak samo uczucia jak ludzie. Współodczuwanie emocjonalne bardzo ułatwia to intelektualne zrozumienie, trudniej jest sobie intelektualnie wprowadzić podział na ludzi i zwierzęta-przedmioty, jeśli czujesz na samym sobie ten ból zwierzęcia. Ale są takie zawody jak np. rzeźnik, gdzie empatia emocjonalna jest przeszkoda. I wówczas ten nieempatyczny z natury intelekt jeśli nie jest "skażony" emocjami z łatwością sobie takiego wieprza uprzedmiotowi, żeby bez wyrzutów sumienia zadać mu śmierć. Stąd psychopaci tak dobrze się odnajdują w takich zawodach jak rzeźnik, chirurg, biznesmen, policjant, gdzie czasem po prostu należy zachować się jak zimny drań.

Obawiam się, że intelekt w moralnosci zawsze będzie podporządkowany emocjom, ponieważ intelekt nie ma funkcji wartosciującej. To emocje oceniają JAK BYĆ POWINNO, a intelekt tylko mówi JAK JEST. Np. kopię psa. Widzę, że pies cierpi, wyje, leci mu krew. No i co z tego? Czy to źle, że cierpi? Fajnie wygląda taki unurzany we krwi. Tak myśli sobie psychopata.
Cytuj:
Empatia to zdolność wczuwania się w emocje innej osoby a wrażliwość to sposób jej postrzegania, który nie jest zaburzony przez nasze ego. Brak szufladkowania (...)
Taka jest nasza fizjologia i tego nie przeskoczymy, ale to co możemy zrobić to patrzenie bez osądzania. Bez przydzielania metek. Czysta obserwacja bez analizy. Wiem, że to nie brzmi przekonująco, więc postaram się poszukać jakiegoś tekstu, gdzie jest to lepiej wyjaśnione.

Ja rozumiem o czym mówisz, ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie systemu społecznego, etyki, która bazuje na samym tylko widzeniu bez osądzania.
To jest to, o czym pisałam wyżej. Intelekt tylko widzi jak jest. W oczach intelektu katowany pies to może być cudowny widok, ta krew rozbryzgująca się na chodniku. Tylko lecieć po aparat, uwiecznić i kontemplować.
Czekam, aż mi wyprowadzisz etykę z intelektu :)
Andy72 napisał(a):
A może ŚmiałyHarpunnik sam masz mało empatii, skoro walczycz o jej obniżenie w społeczeństwie?

Moim zdaniem coś jest na rzeczy, tzn. postrzegam ŚH jako wyjątkowo mało empatycznego. Nawet miałam takie myśli, że jest psychopatą :x . Ale ciekawe jest to, że ŚH z jednej strony chwali cechy psychopatyczne, a z drugiej chce psychopatów karać śmiercią. Nawet dla samych psychopatów nie ma empatii :-D

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Cz wrz 12, 2019 11:55 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5679
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
Nauka , intelekt może odpowiedzieć na każde pytanie typu jak to zrobić, w jaki spośób np. wybudować most itp.
Ale nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe: CO robić?
Czyli wyżej jest ośrodek który decyduje Co robić a jego sługa stara się odpowiedzieć w jaki sposób zrobić to co ma być zrobione.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Cz wrz 12, 2019 12:24 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 955
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
Ok. Czyli jestemy w domu. Ty empatie definiujesz tylko jako utożsamianie się ze stanem emocjonalnym drugiego człowieka, czyli tzw. współczucie. Ja natomiast empatię rozumiem szeroko jako umiejętność wczucia się w sytuację drugiej osoby, nie tylko chodzi o odtworzenie emocji (to może być jakoś pomocne, ale moze też działać blokująco na rozum), ale również właśnie intelektualne zrozumienie sytuacji drugiego człowieka czy innej istoty żywej.

Alez ja rozumiem i moge przystac na taka definicje, jesli wolisz. Problem widze w tym, ze empatia stawia wyzej w naszej hierarchii osoby wobec ktorych ja odczuwamy.

"Geralt domyślał się, skąd pochodziły zdobycze. Nie skomentował od razu, lecz odczekał na sposobną chwilę gdy był z Zoltanem sam na sam, zagadnął go grzecznie, czy nie widzi niczego zdrożnego w okradaniu innych uciekinierów, nie mniej wszakże od nich głodnych i na równi z nimi walczących o przeżycie.

Krasnolud odrzekł poważnie, że owszem, bardzo się tego wstydzi, ale taki już ma charakter.

- Moją ogromną przywarą - wyjaśnił - jest niepohamowana dobroć. Ja po prostu muszę czynić dobro. Jestem jednak rozsądnym krasnoludem i wiem, że wszystkim wyświadczyć dobra nie zdołam. Gdybym próbował być dobry dla wszystkich, dla całego świata i wszystkich zamieszkujących go istot, byłaby to kropelka pitnej wody w słonym morzu, innymi słowy: stracony wysiłek.

Postanowiłem zatem czynić dobro konkretne, takie, które nie idzie na marne.

Jestem dobry dla siebie i dla mego bezpośredniego otoczenia.

Geralt nie zadawał więcej pytań."

towarzyski.pelikan napisał(a):
Ja rozumiem o czym mówisz, ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie systemu społecznego, etyki, która bazuje na samym tylko widzeniu bez osądzania.
To jest to, o czym pisałam wyżej. Intelekt tylko widzi jak jest. W oczach intelektu katowany pies to może być cudowny widok, ta krew rozbryzgująca się na chodniku. Tylko lecieć po aparat, uwiecznić i kontemplować.
Czekam, aż mi wyprowadzisz etykę z intelektu

Bardziej moze swiadomosci niz intelektu, lub intelektu na uslugach swiadomosci zamiast na uslugach emocji.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Moim zdaniem coś jest na rzeczy, tzn. postrzegam ŚH jako wyjątkowo mało empatycznego. Nawet miałam takie myśli, że jest psychopatą

Mysle, ze tak naprawde nie podejrzewasz mnie o bycie psychopata, ale jestem bardzo ciekawy skad pojawily sie u Ciebie takie mysli?
Rzeczywiscie odnosze wrazenie, ze moja moralnosc ma zupelnie inna podstawe niz u wiekszosci osob.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Obawiam się, że intelekt w moralnosci zawsze będzie podporządkowany emocjom, ponieważ intelekt nie ma funkcji wartosciującej. To emocje oceniają JAK BYĆ POWINNO, a intelekt tylko mówi JAK JEST. Np. kopię psa. Widzę, że pies cierpi, wyje, leci mu krew. No i co z tego? Czy to źle, że cierpi? Fajnie wygląda taki unurzany we krwi. Tak myśli sobie psychopata.

Ja jesli widze cierpiacego psa, to widze po prostu cierpienie. Cos co jest zle a mogloby takie nie byc, wiec nie potrafie przejsc kolo tego obojetnie, mimo iz w najmniejszym stopniu nie wspolcierpie z tym psem ani nie wczuwam sie w jego meki. Moim drogowskazem moralnym jest potrzeba przekonania, ze nie jestem odpowiedzialny za cierpienie zadnego czlowieka lub zwierzecia. To nazywam sprawiedliwoscia. Mam tez potrzebe, choc nie az tak mocna, przekonania ze dzieki mnie jacys ludzie (lub zwierzeta) unikneli cierpienia chodz to nie ja bylem za nie odpowiedzialny lub, ze w jakis sposob sprawilem im radosc. To nazywam dobrem.


Pt wrz 13, 2019 6:17 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 114 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL