Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lut 22, 2020 3:54 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 327 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19 ... 22  Następna strona
 Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9608
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Irbisol napisał(a):
Jockey napisał(a):
Cóż poradzę na to że wojujący ateiści mają cechę wspólną. Alergię na wiedzę o temacie z którym walczą.

To może podziel się tą wiedzą. Czy też masz alergię?
A może do książek? Wujka Googla podpytaj. Forum to nie szkoła.
HeresJohnny napisał(a):
Chrześcijanie nie wierzą, że Bóg istnieje?
Nie rżnij głupa
HeresJohnny napisał(a):
Nadal nie wykazałeś błędu, a jedynie wziąłeś się za pozamerytoryczne przepychanki.
Przeczytaj post merss. Po co mam powielać?
HeresJohnny napisał(a):
Nie wiem czy wyłożyła, bo nie czytam jej postów. Szkoda mi czasu na to wodolejstwo. Wskaż konkretnie co jest błędnego. Póki co wypowiadasz się jak typowy pieniacz, czy też typowy Jockey
Przykro mi że masz alergię na merss ale jednak będziesz musiał ją przeczytać. A nie czytasz bo właśnie podcięła ci skrzydła.
HeresJohnny napisał(a):
Czym cechuje się wojujący ateista? Tym, że ma swoje zdanie? Muszę przyznać, że w takim razie nie trzeba wielkiego wysiłku, żeby zasłużyć na tę etykietkę, wojujący katoliku. Masz alergię na uczciwie prowadzoną dyskusję.
Brakuje ci elementarnej wiedzy o chrześcijaństwie. A chcesz rozmawiać o nim. Poziom ignorancji mega.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Cz lut 13, 2020 11:12 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 705
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
@Jockey
Merytoryczne zero. Konkretnych odpowiedzi unikasz jak ognia, za to nie masz problemu, by wyrażać opinie. Wracaj do Aktualności, bo tutaj ewidentnie nie masz nic do powiedzenia. Wróć, jak zechcesz dyskutować uczciwie.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Ostatnio edytowano Cz lut 13, 2020 11:19 pm przez HeresJohnny, łącznie edytowano 1 raz



Cz lut 13, 2020 11:18 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13353
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
HJ. Mylisz erystykę z logiką i nie zaprezentowaleś rzetelnej wiedzy na żaden poruszany tu temat. Zapytany o ewolucję, którą się chwaliłeś, przerzucasz odpowiedź na mnie. Zapytany o teologię, by móc uchwycić się refleksji intelektualnej o Bogu, też ignorant. Na czym się znasz? Na podawaniu definicji ateizmu z wiki, która jest pusta? Przeczytałeś definicję ateizmu i uznałeś, że ci odpowiada. Nie trzeba myśleć.
Napisałam ci podstawy logiki, ale uznałeś to za wodolejstwo. Nie rozumiesz. Książeczkę Schopenhauera znamy wszyscy. Tyle, że o krasnoludkach możesz na jej podstawie a nie o Bogu. Ja napisałam, że Bóg i krasnale to nieporównywalne. Pomyśleć wystarczy: ludzie się nawracają w wieku dorosłym na wiarę w Boga, w krasnale przestaje się wierzyć w dzieciństwie i nie ma powrotu. A wy o krasnalach, czajniczkach i potworach. Czyżby jeszcze w dzieciństwie?
Atakowanie innych i zarzucanie im niewiedzy jest ryzykowne. Możesz oberwać słowami prawdy o wlasnej ignorancji i zostanie uszczegółowiona niewiedza. Ty nawet nie potrafisz rozebrać logicznie diagramu, który wrzuciłeś na forum i to po wyjaśnieniu jak szukać. Nie myślisz więc logicznie skoro tego nie widzisz.
Nie masz też podstaw metodologii różnych nauk. Kiedy się to zna, nikt nie chlapie o wiedzy i wierze, bo kreśli granice tam, gdzie przebiegają. Przechodzenie od metodologii nauk przyrodniczych uznawanych jako jedyne nauki do wiary w Boga jest czytane jako analfabetyzm. Gdzieś to na forum przybliżyłam.


Cz lut 13, 2020 11:19 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 705
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
merss napisał(a):
HJ. Mylisz erystykę z logiką i nie zaprezentowaleś rzetelnej wiedzy na żaden poruszany tu temat.

Czego ani razu nie wykazałaś w konkretny sposób. Co to za problem wykazać błąd, cytując stwierdzenie zawierające go i wskazując ten błąd?
Cytuj:
Zapytany o ewolucję, którą się chwaliłeś, przerzucasz odpowiedź na mnie.

Nie chwaliłem się ewolucją ani razu, cokolwiek to znaczy. Mogło się to pojawić jako jakiś wtręt, ale na pewno nie istota tego o czym pisałem, bo nie jestem biologiem i nie udaję, że jestem ekspertem w dziedzinie ewolucji.
Cytuj:
Zapytany o teologię, by móc uchwycić się refleksji intelektualnej o Bogu, też ignorant.

Hę? To Ty zaczęłaś o teologii, co wywołało dyskuję na temat tego, czy jest ona nauką. W której ja nie brałem w zasadzie udziału. Ba, nawet ani razu nie napisałem, że teologia nauką nie jest.
Cytuj:
Na czym się znasz?

Na pisaniu o konkretach. Wynika to między innymi z wykształcenia, które zdobyłem i którego wykorzystanie jest związane ze sztuką argumentacji i odpowiedzi na konkretne pytania, a nie unikania ich jak ognia i wodolejstwie.
Cytuj:
Napisałam ci podstawy logiki, ale uznałeś to za wodolejstwo.

Być może. Twoich postów nie da się czytać, bo nie są wcale skierowane do mnie, tylko są popisami, które mają zrobić wrażenie na kimś, kto może trafi na ten wątek i te wynurzenia mogą dla niego zabrzmieć mądrze.
Cytuj:
Nie rozumiesz. Książeczkę Schopenhauera znamy wszyscy. Tyle, że o krasnoludkach możesz na jej podstawie a nie o Bogu. Ja napisałam, że Bóg i krasnale to nieporównywalne. Pomyśleć wystarczy: ludzie się nawracają w wieku dorosłym na wiarę w Boga, w krasnale przestaje się wierzyć w dzieciństwie i nie ma powrotu. A wy o krasnalach, czajniczkach i potworach. Czyżby jeszcze w dzieciństwie?

Ani razu nie wspomniałem nic o żadnych krasnalach.
Cytuj:
Atakowanie innych i zarzucanie im niewiedzy jest ryzykowne.

Zacytuj jakąś wypowiedź, w której kogoś atakuję i zarzucam mu niewiedzę. A jak się nie uda, mam nadzieję, że przeprosisz.
Przy okazji powiedz swojemu koledze Jockeyowi, że to nieładnie atakować innych i zarzucać im niewiedzę. Jest to jego specjalność, praktycznie w każdym temacie w jakim się udziela.
Cytuj:
Możesz oberwać słowami prawdy o wlasnej ignorancji i zostanie uszczegółowiona niewiedza. Ty nawet nie potrafisz rozebrać logicznie diagramu, który wrzuciłeś na forum i to po wyjaśnieniu jak szukać.

Być może. Wykaż konkretnie, gdzie się pomyliłem.
Cytuj:
Nie masz też podstaw metodologii różnych nauk. Kiedy się to zna, nikt nie chlapie o wiedzy i wierze, bo kreśli granice tam, gdzie przebiegają.

Ponownie proszę o konkrety.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Cz lut 13, 2020 11:34 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13353
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
1.viewtopic.php?p=1160382#p1160382
Na jakiej podstawie odrzucasz dyskretne, uzdrawiające działanie Boga? Połącz to z zaufaniem do osiągnięć nauki, by znów nie wyszła dialektyka/erystyka
2.
Cytuj:
Jeśli się pojawi dobry powód, żeby uwierzyć w istnienie Boga, uwierzę. Póki co takiego powodu nie poznałem, pomimo że rozmawiałem z wieloma wierzącymi.

To jest fałszywe podejście do sprawy. Tysiąc idiotów nie czyni czegoś mądrym. Pozostaje głupotą. Nie znasz teologii, ale ją znasz, bo potrafisz oceniać tych katolików ?
3.
Cytuj:
Są tak mocne, a nie mogła się nimi podzielić z czytelnikami. Chyba że te "mocne argumenty" to są te przytoczone powyżej. Jeśli tak, pozostaje mi tylko się uśmiechnąć z politowaniem.

Nie oczekuję śmiania się z politowaniem, ale chcę przeczytać te mocne argumenty za niewiarą. Piszesz wyraźnie, że je masz skoro potrafisz dokonywać oceny na zasadzie eksperta. Możesz też inaczej. Co skłoniloby ciebie do zmiany zdania i powrotu do wiary.? To podejście do niewiary od innej strony.
4.
Cytuj:
W istnienie Boga nie wierzę, bo nie mam ku temu przesłanek.

Czekam na przesłanki wskazujące na niewiarę, musiały być mocniejsze skoro odrzuciłeś wiarę. To logika i ten sam poziom, więc można porównywać. Spotkaleś się z przesłankami dotyczącymi wiary, ale je odrzuciłeś. Piszesz też, że nigdy nie mialeś wiary. Dlaczego odrzucałeś coś czego nigdy nie mialeś? Tu są sprzeczności, więc spróbuj to uporządkować.
5.
Cytuj:
Jako osoba starająca się myśleć racjonalnie, chciałbym żeby inni ludzie wśród których żyję również starali się prezentować myślenie racjonalne(bo to ogranicza negatywne zjawiska w postaci np. głosowania na polityków odwołujących się do religii). Oczywiście, ludzie są ułomni i nie jest to zawsze możliwe, jednakże krytyka religii z mojego punktu widzenia jest właśnie jednym ze sposobów na pozytywną zmianę naszej rzeczywistości.

Pomieszane z poplątanym. Krytyka religii ma na celu pozytywną zmianę naszej rzeczywistości. I doczepiona religia. bez ładu i składu wypowiedziane hasło wyborcze.
Jaka to ma być rzeczywistość? Ta prezentowana przez ludzi o przemielonych mózgach, którzy chcą w życiu podążać za pragnieniami natury? Etyka chrześcijańska uwiera? Mozna ją swobodnie obchodzić, bo nie zniewala. Kiedy jej miejsce zajmie areligijne prawo, spotkamy się z dyktaturą. O to chodzi?
Pozostałe sprawy prostowałam i wskazałam na uniki w rozmowach z YZ.


Pt lut 14, 2020 2:33 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 705
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
merss napisał(a):
Na jakiej podstawie odrzucasz dyskretne, uzdrawiające działanie Boga? Połącz to z zaufaniem do osiągnięć nauki, by znów nie wyszła dialektyka/erystyka

Na takiej podstawie, że:
1. nie wykazano istnienia żadnego Boga,
2. nie wykazano żadnego związku między uzdrowieniem a tym Bogiem.
Na marginesie, istnieje badanie na temat leczącej mocy modlitwy, które można nawet zinterpretować(chcąc być złośliwym) w taki sposób, że modlitwa szkodzi osobom, za które się modlono, bo w ich przypadku wyleczenie było statystycznie rzadsze. Hasło w Google: "The STEP project".
Cytuj:
To jest fałszywe podejście do sprawy. Tysiąc idiotów nie czyni czegoś mądrym. Pozostaje głupotą. Nie znasz teologii, ale ją znasz, bo potrafisz oceniać tych katolików ?

Fałszywe? Za każdym razem pytam kogoś dlaczego wierzy w Boga. Co jest w tym fałszywego? Jeśli ktoś w swojej wypowiedzi zawiera elementy np. teologii katolickiej, odnoszę się do tego. Nie odnoszę się do teologii katolickiej sam z siebie, jeśli nie ma ku temu powodu, bo dyskutuję w danej chwili z ta konkretną osobą, a nie np. z autorem jakiejś publikacji. Co w tym niezrozumiałego? Jeśli jakaś osoba nie potrafi uzasadnić dlaczego wierzy w Boga, jest to moja wina i ja prezentuję fałszywe podejście? Dla mnie ten zarzut jest po prostu absurdalny.

Cytuj:
Nie oczekuję śmiania się z politowaniem, ale chcę przeczytać te mocne argumenty za niewiarą. Piszesz wyraźnie, że je masz skoro potrafisz dokonywać oceny na zasadzie eksperta. Możesz też inaczej. Co skłoniloby ciebie do zmiany zdania i powrotu do wiary.? To podejście do niewiary od innej strony.

Argumentem za niewiarą jest brak argumentów za wiarą. Istnienie Boga jest niefalsyfikowalną hipotezą, niezależnie od tego, czy Bóg istnieje czy nie.
Jeśli nie mam argumentów za tym, żeby wierzyć, nie będę wierzyć. To nie jest kwestia wyboru. Nie wybiera się tego w co się wierzy, bo jeśli argument jest dobry, zaczynamy w coś wierzyć czy nam się to podoba, czy nie.

Cytuj:
Czekam na przesłanki wskazujące na niewiarę, musiały być mocniejsze skoro odrzuciłeś wiarę. To logika i ten sam poziom, więc można porównywać. Spotkaleś się z przesłankami dotyczącymi wiary, ale je odrzuciłeś. Piszesz też, że nigdy nie mialeś wiary. Dlaczego odrzucałeś coś czego nigdy nie mialeś? Tu są sprzeczności, więc spróbuj to uporządkować.

Nigdy nie napisałem, że odrzuciłem(porzuciłem) wiarę. Dlaczego to ciągle powtarzasz? To są słowa Twoje, nie moje. Ja wiary nigdy nie miałem. Nigdy w moim zyciu nie było momentu, kiedy mógłbym stwierdzić, że wierzę w istnienie Boga. O ile dobrze kojarzę, stwierdzeniem którego użyłaś, a w kontekście którego napisałem tamten post, było stwierdzenie, że "porzuciłem wiarę".
Odrzucenie przesłanek(np. prezentowanych argumentów) to nie jest porzucenie wiary, co sugerowałoby, że wierzyłem i przestałem wierzyć. Zarzucasz mi sprzeczności, których tu w ogóle nie ma.
Cytuj:
Pomieszane z poplątanym. Krytyka religii ma na celu pozytywną zmianę naszej rzeczywistości. I doczepiona religia. bez ładu i składu wypowiedziane hasło wyborcze.
Jaka to ma być rzeczywistość? Ta prezentowana przez ludzi o przemielonych mózgach, którzy chcą w życiu podążać za pragnieniami natury? Etyka chrześcijańska uwiera? Mozna ją swobodnie obchodzić, bo nie zniewala. Kiedy jej miejsce zajmie areligijne prawo, spotkamy się z dyktaturą. O to chodzi?

Tak, pozytywną zmianę, bo chrześcijaństwo, katolicyzm, czy też szerzej religia jako taka ma szkodliwy wpływ na rzeczywistość, w której żyję. Dlatego chociażby napisałem pierwszy post w tym temacie, tłumacząc co jest moja motywacją w udzielaniu się na tym forum.
Jaką dyktaturą? Prawo powinno być neutralne światopoglądowo, a wszelkie ograniczenia praw i wolności powinny być uzasadnione racjonalnie, a nie etyką religijną, która swoje podstawy wywodzi z nieudowodnionego twierdzenia, że istnieje Bóg.

Cytuj:
Pozostałe sprawy prostowałam i wskazałam na uniki w rozmowach z YZ.

Niestety niczego nie sprostowałaś. A rozmowy z YZ nie pamiętam. Było ich kilka i jedyną którą pamiętam w jakimś tam stopniu dotyczyła konkordatu. Co do innych, naprawdę nie pamiętam czego dotyczyły. Do tego forum dołączyłem dwa lata temu i ile dobrze kojarzę, zdecydowana większość postów napisałem w ciągu jednego miesiąca od dołączenia. Nie oczekuj więc, że będe pamiętał jakieś rozmowy z Yarpenem. To forum na co dzień nie istnieje w mojej świadomości i niedługo znowu z niej zniknie, na miesiąc, dwa, pół roku, rok. Kto wie?

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pt lut 14, 2020 8:02 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5906
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
HeresJohnny napisał(a):
Na takiej podstawie, że:
1. nie wykazano istnienia żadnego Boga,
2. nie wykazano żadnego związku między uzdrowieniem a tym Bogiem.
Na marginesie, istnieje badanie na temat leczącej mocy modlitwy, które można nawet zinterpretować(chcąc być złośliwym) w taki sposób, że modlitwa szkodzi osobom, za które się modlono, bo w ich przypadku wyleczenie było statystycznie rzadsze. Hasło w Google: "The STEP project".


Bóg przedmiotem eksperymentu?
Eksperyment mógłby wyjść tylko wtedy gdyby zamiast Boga była jakaś bezosobowa Siła sterowana modlitwami.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Pt lut 14, 2020 9:14 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 693
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Irbisol napisał(a):
Dałem dowód - w ogóle się do niego nie odniosłeś.


Żadnego dowodu nie dałeś. Po prosu zamknąłeś oczy, zatkałeś uszy i wstawiłeś swoje twierdzenie które opiera się na założeniach przyjętych na wiarę.

Irbisol napisał(a):
, jakiego kryterium nie spełnia moje twierdzenie.


Takiego jak już napisałem wcześniej. Powtarzam: Skoro ateista pierwszy zaczyna mówić o dowodach to niech da dobry przykład innym i zaczynając od siebie niech sam przedstawi dowód na swe twierdzenie, że teista musi przedstawić jakiś dowód. Proszę mi podać dowód rzeczowy ze to teista musi podać ateiście dowód, na istnienie Boga.

HeresJohnny napisał(a):
Na tej podstawie, że twierdzisz, że Bóg istnieje. Tezy należy popierać dowodami.


A jak nie będę potrafił udowodnić że Bóg istnieje, to będzie oznaczało według Ciebie że nie istnieje?

HeresJohnny napisał(a):
Dlatego warto korzystać z narzędzi, które pozwalają na niezależną weryfikację twierdzeń.


No właśnie, cały czas o tym pisze.

HeresJohnny napisał(a):
Po czym odróżnię wiarę ślepą od wiary nie będącej ślepą?


Po tym bo wiara która nie jest ślepą wiarą jest oparta na przepowiedniach które się sprawdziły, na realiach, i autentycznych wydarzeniach.


Pt lut 14, 2020 9:35 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 705
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Andy72 napisał(a):
Bóg przedmiotem eksperymentu?
Eksperyment mógłby wyjść tylko wtedy gdyby zamiast Boga była jakaś bezosobowa Siła sterowana modlitwami.

To była tylko ciekawostka. To badanie zostało zlecone przez fundację Templetona, której założycielem i prezesem był John Templeton, chrześcijanin i kreacjonista, który wspomagał finansowo również między innymi działalność Matki Teresy. Zarzuty co do metodologii należy kierować w stosunku do tej fundacji i ludzi. którym zlecono wykonanie tych badań.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pt lut 14, 2020 10:50 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 5076
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
HeresJohnny napisał(a):
Andy72 napisał(a):
Bóg przedmiotem eksperymentu?
Eksperyment mógłby wyjść tylko wtedy gdyby zamiast Boga była jakaś bezosobowa Siła sterowana modlitwami.

To była tylko ciekawostka. To badanie zostało zlecone przez fundację Templetona, której założycielem i prezesem był John Templeton, chrześcijanin i kreacjonista, który wspomagał finansowo również między innymi działalność Matki Teresy. Zarzuty co do metodologii należy kierować w stosunku do tej fundacji i ludzi. którym zlecono wykonanie tych badań.

Obecnie kreacjonizm jest uznawany za poglad pseudonaukowy wynikajacy z braku wiedzy o ewolucji i rozwoju i historii człowieka.

Z wyrazami szacunku
M.K.

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Pt lut 14, 2020 10:53 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2160
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Dałem dowód - w ogóle się do niego nie odniosłeś.

Żadnego dowodu nie dałeś. Po prosu zamknąłeś oczy, zatkałeś uszy i wstawiłeś swoje twierdzenie które opiera się na założeniach przyjętych na wiarę.
(...)
Skoro ateista pierwszy zaczyna mówić o dowodach to niech da dobry przykład innym i zaczynając od siebie niech sam przedstawi dowód na swe twierdzenie, że teista musi przedstawić jakiś dowód.

Tu jest ten dowód, do którego w ogóle się nie odniosłeś. Tzn. pisałeś, że go nie ma i że nie spełnia kryteriów, ale nie wskazałeś na jego przykładzie niczego ze swoich twierdzeń:

Dowód nie-wprost bezsensu wiary w coś bez dowodu:
Czy mamy dowód na istnienie Boga? Nie. Więc trzeba w Boga wierzyć.
Czy mamy dowód na NIEistnienie Boga? Nie. Więc trzeba w wierzyć w brak Boga.
Zatem jednocześnie trzeba wierzyć w sprzeczne rzeczy.


To wszystko. Teraz wskaż, co tu jest nielogicznego, arbitralnego, przyjętego na wiarę.
Albo zamknij oczy i zatkaj uszy - tyle potrafisz...

------------

robaczek2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
robaczek2 napisał(a):
Nalezalo by sie pochylic z szacunkiem przed kims kto sprawdzil WSZYSTKIE podstawy i po takim dochodzeniu stwierdzil - nie ma ku temu podstaw. Litosci.
Na szczęście nie trzeba sprawdzać wszystkich podstaw, by stwierdzić, czy się je ma.
W ten sposob wydaje sie logiczne ze nie mozna miec pewnosci, ze akurat te niesprawdzone podstawy prowadza do pozytywnego rzultatu.

Tak, ale wcześniej o czym innym pisałeś.
Poza tym - co wynika z tego, co napisałeś? Że nie widzisz podstaw, ale zakładasz, że są? I tak będziesz zakładał istnienie tych podstaw dla dowolnych twierdzeń?

------------

@Jockey
Jesteś przewidywalny bardziej niż merss.
Przecież każdy wie, że sam nie masz pojęcia, o czym piszesz. Po wywołaniu do tablicy co ci pozostaje?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 14, 2020 11:23 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9608
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
A coś merytorycznego?
Mam ci podesłać link do Katechizmu żebyś się zapoznał i porównał to co piszecie z tym co chrześcijaństwo mówi. Polecam naukę zanim zaczniesz atakować warto znać zasady. Ja o chrześcijaństwie wiem dużo czego i wam życzę.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Pt lut 14, 2020 11:30 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1254
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Jockey napisał(a):
Ja o chrześcijaństwie wiem dużo czego i wam życzę.

O katolicyzmie na pewno.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Pt lut 14, 2020 11:35 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13353
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
HJ. Nie odpowiedziałeś na żadne pytanie. Widocznie nie potrafisz a ja nie mam cierpliwości do nauki kogoś kto nie wie że nie wie, ale sądzi że wie. Taka mi wychodzi diagnoza. Nadal powtarzasz te same mantry. Zapytałam o znajmość teologii i jej nie znasz. Na podstawie owej nieznajomości, zarówno teologii, jak i duchowości katolickiej przypisujesz sobie prawo oceny katolicyzmu. Zapytałam o rzeczywistość postchrześcijańską, bo ją nie tylko widać, ale znamy ideologie i konkretne nazwiska twórców, które za tym stoją, też nie ma odpowiedzi - podoba mi się, tyle otrzymałam. Żadnego konkretu, do którego mogłabym się ustosunkować.
Kiedy podeszłam z zapytaniemi od strony pozytywnej (czego potrzebujesz, by uwierzyć) podajesz eksperyment. Za pomocą eksperymentu to ja mogę sobie sprawdzić pewne cechy w tobie, ale nie zobaczę ciebie tak jak widzi cię Bóg; dziś i w postaci którą pokochał, czyli najlepszą wersję ciebie. On to widział powołując cię na świat. Katolicy, dziś ci jeszcze pogubieni, mają szansę, będąc w Kościele, zrozumieć swe błędy, bo wiara to droga w górę. Poza Kościołem będą utrawalać swe błędy, bo nie znają drogi ku swej najlepszej wersji. Ten zakład Pascala nie jest taki głupi, bo Pascal był poza wiarą, więc osobiście w obu rzeczywistościach.

Mantrowanie polega na tym, że powtarzasz slogany, ale ich nie rozumiesz. Nie rozumiesz wiary, etyki chrześcijańskiej i wiedzy, nie rozumiesz metod naukowych i ich ograniczeń. Rozciągasz eksperyment na sprawy, które mu nie podlegają z definicji i oczekujesz jego powtarzalności, bo bezkrytycznie przyjąłeś to od jakiegoś ateistycznego ideologa. Eksperyment ogólnie sprawdza się w medycynie i ujęty jest w procedury. Doskonali natomiast lekarze są takimi, bo myślą inaczej i robią to co proceduralnie jest zabronione lub mają iskrę bożą i obchodzą procedury widząc niepowtarzalność anatomiczno - fizjologiczną danego człowieka. Czynią to, bo właśnie myślą kreatywnie. Potrafią poruszać się po śladach, które tylko oni widzą.
Osobiście miałam do czynienia z eksperymentem i (nie)powtarzalnością pomiarów w sferze organizmów żywych. Tam jest to uznaną metodą badawczą, ale wyniki podlegają obróbce matematycznej i interpretacji. Nie zawsze są takie jak w podręcznikach. Nawet testy ze zdaniami zamkniętymi są takie, że wiele osób nie mieści się w odpowiedziach, zdania otwarte to już jazda bez trzymanki. Na poziomie interpretacji wychodzić można z nauki i wchodzić w sferę światopoglądu (neuronauki). Dobra psychologia to tylko intuicja i obserwacje. Nie masz wiedzy o nauce i z poziomu braku wiedzy możesz więc przywoływac diagramy, których nie rozumiesz już na poziomie logiki. Komuś bezkrytycznie zaufałeś.

Pomyłka polega na tym, że widzisz swój błąd. Musisz jednak mieć wiedzę i wówczas to błędne myślenie zobaczysz. Ty markujesz: pokaż mi go. Przypisujesz sobie jednak subiektywne prawo oceny i zastosowania kryteriologii. Nie wiesz, że działasz na ewolucjnych, pozarefleksyjnych, schematyzmach. Nie rozumiejąc zasad logicznych, które kierują możliwością porównywania, snucia analogii, działasz na zwierzęcych skojarzeniach.
Poprawianie szczegółów coś daje w przypadku, gdy ktoś ma rzetelne podstawy i krytycznie myśli. Siadanie komuś ' na ogonie' i wskazywanie błędów, jeśli tylko kogoś zdenerwujesz, nie ma sensu. Okopie się jeszcze głębiej i nic nie dotrze. Podrzucono ci błędy jako wskazanie zasad (diagram), ale nadal tego nie widzisz. To jak nauczanie skrululanta zasad na podstawie przykładu. Nie odniesie go do następnej sytuacji - podobnej etycznie, nie spojrzy perspektywicznie. Nie radzisz sobie z interpretacją katolika - zwolennika aborcji, LGBT. Ująłeś to w interpretację emocjonalną - uśmiać się.
Lajkonik prosi o ustosunkowanie się do proroctw, które spełniły się. Mamy taki temat. To ucieczka przed tematem w sztuczki erystyczne. Nie wiesz nic, nawet o uzdrowieniach i zasadach uznawania tego za działanie Boga. Nie wskazujesz też na czym miałaby polegać postchrześcijański raj na ziemi, bo ten ze śladami chrześcijaństwa uznajesz za pomyłkę. Nie potrafisz podać na czym polega owo zło chrześcijaństwa i cech owego raju.
Kiedy odwrócimy sytuację i katolik wchodzi w rolę recenzenta: nie ma nic co nadawałoby się do tej recenzji. Niewierzący znów chce być recenzentem, ale nie ma ku temu żadnych umiejętności.

Edit
Człowiek chrześcijaństwa i człowiek miękkiego totalitaryzmu, czyli postchrześcijańskie zarządzanie człowiekiem. Literatura duchowa ateizmu.


Pt lut 14, 2020 11:37 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2160
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Jockey napisał(a):
A coś merytorycznego?
Mam ci podesłać link do Katechizmu żebyś się zapoznał i porównał to co piszecie z tym co chrześcijaństwo mówi. Polecam naukę zanim zaczniesz atakować warto znać zasady. Ja o chrześcijaństwie wiem dużo czego i wam życzę.

To podaj może że 2 przykłady tego co twierdzimy A co jest niezgodne z katechizmem.
Bo jedyne co potrafisz to mantrowanie "doucz się".

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 14, 2020 12:02 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 327 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19 ... 22  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL