Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 22, 2021 2:19 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 151 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna strona
 Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3672
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Dobrze to - Gregor wypunktowałeś. Trochę uzupełnię, bo to istotne. Wspomniałeś o śmierci duchowej. Tylko mało kto rozumie używanie w poszczególnych miejscach biblii, terminu śmierć. Otuż jest taki moment gdzie pisze że. Kto dozna pierwszej śmierci, temu druga śmierć niczego złego nie uczyni. Pierwsza śmierć to wygląda na to że jest właśnie duchowa za życia człowieka. Jak wygląda ta duchowa śmierć u człowieka, bo to istotne. Otóż człowiek w śmierci duchowej, żyje oczywiście w ciele. Lecz nie ma celu, nie zna celu swego życia. Jest zagubiony, nie wierzy nawet w cokolwiek. Funkcjonuje jak roślinka duchowo, choć najczęściej fizycznie ma się dobrze. Czyli coś mu proponujesz dajesz, on to przyjmuje i nic z tym nie robi, choć wyglądało na to po jego reakcji że się ucieszył, użyje tego zgodnie z przeznaczeniem.To tylko krutko tak wyglądało, bo potem stawał w obliczu niewiedzy co z tym zrobić. I nic z tym nie robił. A zapytany po czasie, dziwił się że o to go ktoś pyta. Bo zapomniał już o tym, jak by było to nic nie warte, nie ważne. To życie fizyczne okazałe, a duchowe zagubienie, moim zdaniem świadczy o śmierci duchowej. Z obserwacji znałem, ewentualnie takie osoby. Są to ciężkie przypadki, zwykle trudno się z nimi komunikować. Ulegają gniewu, zapytani o coś istotnego z przeszłości, bo zdają sobie sprawę ze swojego stanu ( winy ), z tego tutułu. Wiedzą że tak z nimi nie powinno być, a nie potrafią tego przełamać, z tąd ten towarzyszący gniew. Te sprawy często djagnozowane są jako choroby psychiki, pewno tak. Tylko że wygląda na to że jest to to o czym mowa w biblii, jako śmierć duchowa. To takie praktyczne ujęcie tenatu, by temat biblijnych zapisów, nie wyglądał jako bajka bez pokrycia.
Tu warto pójść dalej i wyjaśnić znaczenie drugiej śmierci, użyte we wspomnianym fragmencie. Że ta druga śmierć już nie robi krzywdy temu, kto przeżył ją pierwszą. A kto tej pierwszej nie przeżył z nas? Retorycznie, bo takie zagubienie o którym nie chce każdy pamientać, choć był to krutki okres, jest w życiu naszym nie uniknione, choć pewno wstydliwe. Czyli to co duchowego człowiek czyni w żuciu, pozostaje po nim nawet po śmierci drugiej ( już tej w ciele ). Bo pamientany jest w tym co dokonał w życiu, a nie w tym czego nie dokonał. Jak ktoś zna życie to pewnie to sam spostrzega. Choćby pamięć po zmarłym trwa nadal, na bazie jego dokonań ( z wyjątkiem tego, czego nie dokonał ). A więc to życie wieczne ( duchowe ), to nic innego jak pamięć o jego dokonaniach, przypisanych jemu. W takim ujęciu to zrozumiałe staje się to co w innym mięjscu w biblii pisze jako wypowiedź Jezusa Chrystusa. Jeśli mnie widzicie, to już królestwo niebieskie ( życie wieczne ) jest w was. Odpowiedź na pytanie, jak je poznać kiedy to królestwo się pojawi. Czyli wiedział że dzięki niemu, pamięci o Chrystusie będą tu apostołowie. Żyć ( duchowo )w wiecznej pamięci w następnych ludzkich pokoleniach. To może nie tłumaczy wszystkiego o człowieku. Lecz pozwala rozumieć lepiej nauki zawarte w biblii, bardziej praktycznie.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz kwi 08, 2021 8:31 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2846
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
@Wespecjan - nie wpierniczaj się w dyskusję, gdy dorośli rozmawiają.

-----------

Gregor napisał(a):
Warto tylko mieć na uwadze, że dla Żydów dzień/doba zaczynała się od zachodu słońca. Skoro Jezus zmartwychwstał w I dzień tygodnia (niedziela), to bardziej czwartek pasuje na dzień jego pogrzebu.
Tak czy owak nie to jest istotą egzekucji Jezusa.

Ale przecież ukrzyżowali go w piątek.
Poza tym już pisałem o tym - czy w takim razie wg ówczesnej rachuby mówiąc tego samo dnia rano o czymś, co będzie wieczorem powiedziano by "za jeden dzień"?

Cytuj:
Uważam zatem, że uzdrowienie ślepego, który początkowo postrzegał ludzi jak drzewa, można rozpatrywać z uwzględnieniem choćby powyższych fragmentów. Jezus umożliwił mu "zobaczenie" czegoś więcej niż materialnej rzeczywistości, a następnie został ślepemu przywrócony fizyczny wzrok.

OK, tylko jaki ma to sens? Wielokrotnie uzdrawiał za pierwszym razem - a tu na raty.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
"Zaprawdę , powiadam wam : Niektórzy z tych , co tu stoją , nie zaznają śmierci , aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy "
- i co, żyją do tej pory? Czy królestwo przyszło w mocy?

Powyższe zdanie Jezusa jest jak najbardziej prawdziwe gdyż osobą, która pasuje do tego opisu jest Ap. Jan. To on ujrzał, jako żyjący, nadchodzące w mocy Królestwo Boże i opisał to w Objawieniu/Apokalipsie.

No proszę - jeszcze inna interpretacja.
Ale faktycznie - wystarczy że niektórzy ujrzą. Reszta nie musi.


Cytuj:
Irbisol napisał(a):
"Czemu nazywasz Mnie dobrym ? Nikt nie jest dobry , tylko sam Bóg "
- Jezus nie jest Bogiem?

Jest oczywiście. Zadane przez Jezusa pytania być może miały zmusić pytającego do takiej refleksji: nazwałem Jezusa dobrym, On powiedział, że tylko Bóg jest dobry, a zatem kim jest dobry Jezus?

Dobre - podoba mi się.
Jakkolwiek wątpię by "nazywający dobrym" tak to odebrał.
Jednak sposób, w jaki próbujecie to tłumaczyć prześlizgując się pomiędzy semantykami jest niesamowity.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
O co miał pretensje do drzewa figowego? Przecież to nie był czas na figi. Wg jezusowej logiki teraz np. należałoby wszystkie drzewa owocowe wykarczować.

Zostaną wykarczowane tylko te, które nie wydają owoców lub dobrych owoców

Ale to nie był czas na owoce. Więc drzewo pewnie wydałoby owoce w swoim czasie - przecież nie wydaje ich na okrągło przez cały rok.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
"Nie przeminie to pokolenie , aż się to wszystko stanie " - no i?
Stało się? Czy pokolenie jeszcze nie przeminęło?

Pytanie o jakie pokolenie chodzi?

O TO pokolenie.

Cytuj:
To "pokolenie" też trwa do dziś.

Chyba mylisz "plemię" z "pokolenie".

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
"biada temu człowiekowi , przez którego Syn Człowieczy będzie wydany . Byłoby lepiej dla tego człowieka , gdyby się nie narodził "
- przecież dzięki niemu (Judaszowi) spełniła się przepowiednia i zbawienie. Należy być wdzięcznym Judaszowi, że przyczynił się do zbawienia ludzkości.

Jezus opisał tu tragedię Judasza, która wynika z jego osobistego wyboru co do zdrady Jezusa i samobójstwa.
Zbawienie dokonało się dzięki suwerennej decyzji Boga i Jezusa, że odda On życie jako zapłatę za grzechy każdego z nas gdyż duchowe prawo mówi, że zapłatą za grzech jest śmierć, a człowiek nie jest w stanie uiścić tej zapłaty i żyć wiecznie. To duchowe prawo śmierci ma też dobre rozwiązanie dla każdego człowieka [Rzym.6.23]:Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Dla jednych powyższa prawda jest bzdurą, zabobonem, bajką itp. Dla innych jest najlepszą wiadomości we wszechświecie.
Jest jeszcze inna wiadomość skierowana zarówno do wierzących jak i do niewierzących:
[I Kor.1.18]:Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą.

Każdy dokonuje osobistego wyboru w co chce wierzyć.

A gdzie tu jest ustosunkowanie się do sprzeczności?

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Cz kwi 08, 2021 10:03 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15014
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Cytuj:
Wielokrotnie uzdrawiał za pierwszym razem - a tu na raty.

Róznie uzdrawiał, także z błotem i śliną. Chyba nie chodzi o magiczne znaczenie tych rekwizytów?
Bóg podchodzi do człowieka też zawsze inaczej, więc najprościej identyfikuje się fałszywych proroków po tym jak przybliżają sposób komunikowania się z Bogiem. Uderza stałość, bo człowiek kojarzy przyczynowo - skutkowo na poziomie natury. Cechą ludzką jest upodobanie do stałości, boską moblilizowanie człowieka do czujności i wybijanie go z tego upodobania do świętego spokoju i posiadania kontroli. Jeśli jest coś rozłożone na raty to należy to właściwie zinterpretować. Niedawno to rozpisywałam na części pierwsze, o co chodzi w tych ratach.
Jeśli przyjmujemy naturę ludzką jako tożsamą ze zwierzęciem to właściwa jest tresura, czyli powtarzalne czynności (niektórzy tresuja też ludzi i armia jest tu dobrym przykładem). Wychowanie czlowieka opiera się na zastosowaniu metod skutecznych w jego przypadku. Należy też wiedziec co zamierze się osiągnąć. Nawet w rodzinie dzieci wymagają zupełnie innych podejść i rodzice powinni to widzieć; chyba, że chcą mieć grzeczne i wytresowane w posłuszeństwie dzieci. Pedagogika Boga jest inna.

Z linijką Boga się nie pozna. Zawsze okaże się inny. Czlowiek też nie jest ani stały ani logiczny. Potrafi wyjść z każdego błota i każdych ramek. Świnia nie potrafi, zawsze powraca do błota, bo tam czuje się dobrze.

Jest jeszcze jedna cecha człowieka, jego pamięci. Nie zapisuje się jako kadr na taśmie filmowej. Zapisuje się zmodyfikowane. Wie o tym policja. W ewangeliach mamy więc różne zapisy tego samego zdarzenia.


Cz kwi 08, 2021 12:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5678
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Gregor napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
Onanizujecie trolla, wypisującego głupoty, a o którym Pan Jezus w przypowieści o bogaczu i łazarzu powiedział tak: "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą."

Może i tak, ale raczej nie jest to też rzucanie pereł, a Dobrą Nowinę o zbawieniu można opowiadać od dowolnego fragmentu Pisma.
Moim zdaniem jest to rzucanie pereł przed wieprze jak najbardziej. Tak samo jak udzielanie Komunii cudzołożnikom jest obrzydliwością ("Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie...") tak samo dyskusja o Piśmie świętym, o chrześcijaństwie z agresywnym materialistą głoszącym głupoty jak Irbisol, który już wybrał - jest "dawaniem psu tego co święte".


Cz kwi 08, 2021 12:17 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15014
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Co do Irbisola przyznaję ci rację. Na dziś wszystko podepcze i być może to gwóźdź do jego trumny (tak podają ewangelie interpretacje tego fragmentu, który przywołałeś). W realu należy takiemu człowiekowi towarzyszyć (raczej niemożliwe) i kiedy pyta poważnie, odpowiadać. Odpowiadać jak dziecku, tylko na pytanie. Irbisola pytania wskazujące na fałsz są też problemami innych pogubionych ludzi i ci być może coś zrozumieją. Niech sobie wątek idzie. Niewielu pisze, ale sporo ludzi czyta.


Cz kwi 08, 2021 12:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5678
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
merss napisał(a):
sporo ludzi czyta.
Nie, wejścia nie są równoznaczne z czytaniem.


Cz kwi 08, 2021 12:28 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15014
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Co chcesz osiągnąć tym stwierdzeniem? Potrafisz odpowiedzieć sobie na to pytanie? Nie mnie, ale sobie.
Prezentujesz te same schematy myślowe co Irbisol. Też wiesz. Ja zakładam, że może choć jedna osoba coś zrozumie, coś się jej rozjaśni. I dla niej warto.


Cz kwi 08, 2021 12:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5678
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
merss napisał(a):
Co chcesz osiągnąć tym stwierdzeniem? Potrafisz odpowiedzieć sobie na to pytanie? Nie mnie, ale sobie.
Zwykłe stwierdzenie faktu. Ja jak zobaczę w temacie jakiś długaśny tekst, szczególnie bez paragrafów, to nawet nie czytam, bo wiem że ktoś chciał się tylko podzielić swoimi emocjami. Nie czytam tez osób, które wiem, że nic ciekawego nie przekazują. Na YT robili badania, że większość osób wchodzących pod dane łącze nawet nie ogląda połowy materiału.
Wejścia to bardzo zakłamany parametr "dotarcia z komunikatem".


Cz kwi 08, 2021 12:42 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N lip 12, 2020 12:12 pm
Posty: 57
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Irbisol napisał(a):
nie wpierniczaj się w dyskusję, gdy dorośli rozmawiają

Raczej cofnięci w rozwoju a konkretnie jeden

merss napisał(a):
Chyba nie chodzi o magiczne znaczenie tych rekwizytów?

Niektórzy za magię uważają cuda


Cz kwi 08, 2021 2:48 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15014
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Cytuj:
Niektórzy za magię uważają cuda

Żydzi widzieli uzdrowienie, ale uznali to za pracę i do tego zakazaną, bo w szabat. Uznali więc niektórzy Jezusa za zawodowego uzdrowiciela i krzyczeli o znak. Nie widzieli więc tego co się działo przed ich oczami.
Ludzie widzą to co chcą widzieć. Niewiara nie przeszkadza im w chodzeniu do wróżek.
Tymczasem mamy u Marka opowieść o uzdrowieniu trędowatego (Mk1, 40-45). Można to rozłożyć terapeutycznie wyróżniając cztery etapy w Jezusowym postępowaniu. Chory nie chce wziąć na siebie trudu wyjścia z choroby, ale Jezus nie pozwala zrzucić na siebie całej odpowiedzialności za uzdrowienie. Nie daje się wtłoczyć w rolę czarownika, który jednym skinieniem dłoni uwalnia człowieka od nieczystości. Ten człowiek potrzebuje innego do zaakceptowania siebie. Znikną wówczas iluzje dotyczące własnej osoby. O tej iluzji wołał Jezus na krzyżu widząc tłumy szydzących z niego ludzi. To są właśnie tłumy żyjące w iluzorycznym dobrostanie zdrowotnym.

Kiedy przyjrzymy się okiem psychologa uzdrowieniu opętanego z Gerazy, zobaczymy człowieka, którego dziś nazwalibyśmy osobowością z pogranicza. Obecnych jest kilka osobowości . Na końcu siedzi ubrany, więc osobowść uległa ponownemu scaleniu i odzyskał zdolność jasnego myślenia. Jezus nie zgadza się na pozostanie uzdrowionego, odsyła go do domu. Nie chce go od siebie uzależniać.

Mamy więc dwa opowiadania mówiące o wadliwym spostrzeganiu rzeczywistości. Kolejnym jest ślepiec Bartymeusz (Mk10, 46-52). Owo 'chcę przejrzeć' to inny sposób patrzenia. To postrzeganie prawdy o sobie w szerszym kontekście.

Ludzie nie wierzą też w rozum i przyporządkowali go sferze emocji. Co poczuje to sądzi, że rozumne. Nie przeszkadza tym ludziom mieszanie prawd z półprawdami, by wprowadzać zamęt. To jednak stan naszych czasów - totalny chaos. Jest zamierzony, bo z tego chaosu wyprowadzić się chce nowego człowieka - boga.


Cz kwi 08, 2021 3:57 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
merss napisał(a):

Kiedy przyjrzymy się okiem psychologa uzdrowieniu opętanego z Gerazy, zobaczymy człowieka, którego dziś nazwalibyśmy osobowością z pogranicza. Obecnych jest kilka osobowości . Na końcu siedzi ubrany, więc osobowść uległa ponownemu scaleniu i odzyskał zdolność jasnego myślenia.


Pozwolę sobie na maluśki wtręt merytoryczny. Okiem fachowym to czegoś takiego jak powyżej nie zobaczymy, ponieważ opisany opętany kryteriów diagnostycznych F60,30-31 (osobowość z pogranicza) nie spełnia, w każdym razie typowy obrazek to to nie jest.
"Obecnych jest kilka osobowości" to już zupełnie inne zaburzenie, z grupy diagnostycznej F44 - zaburzenia dysocjacyjne. Skoro kilka osobowości to zapewne w kierunku DID (dysocjacyjne zaburzenie osobowości) , ale też lakoniczny opis nijak nie daje podstaw do takiej diagnozy.
Borderline i DID "dwa w jednym" to by był bardzo ciekawy przypadek kliniczny.... ale to by jednak trzeba udokumentować. Opis jak wyżej - żadnych sensownych podstaw do tego nie daje.
Okiem psychologa czy psychiatry oczywiście można się bawić w "diagnozowanie" tego opętanego, ale wartość merytoryczna takich diagnoz jest zerowa.
Ewidentnie od strony psychiatrycznej/psychologicznej coś było bardzo nie w porządku z opętanym z Gerazy (jeśli się uprzeć by w to psychologię i psychiatrię mieszać) i to nieuporządkowanie zniknęło. Tyle.


Cz kwi 08, 2021 6:14 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15014
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Wyprowadzano inny kierunek myślenia. Podobnie jak wcześniej zaznaczone cztery elementy. Odsyłam do o. A. Grüna.


Cz kwi 08, 2021 6:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3070
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Irbisol napisał(a):
Ale przecież ukrzyżowali go w piątek.

Nie wszyscy tak twierdzą.
Irbisol napisał(a):
OK, tylko jaki ma to sens? Wielokrotnie uzdrawiał za pierwszym razem - a tu na raty.

Starałem się Ci to wyjaśnić w miarę prostym tekstem. Być może Jezus uznał, że ten człowiek potrzebował najpierw "zobaczyć" coś więcej niż materię.
Irbisol napisał(a):
No proszę - jeszcze inna interpretacja.
Ale faktycznie - wystarczy że niektórzy ujrzą. Reszta nie musi.

Sedno tkwi nie w tym co widzisz, ale w co wierzysz.
Irbisol napisał(a):
Dobre - podoba mi się.
Jakkolwiek wątpię by "nazywający dobrym" tak to odebrał.
Jednak sposób, w jaki próbujecie to tłumaczyć prześlizgując się pomiędzy semantykami jest niesamowity.

Dlatego napisałem "być może". To tylko moja osobista dywagacja i nie czynię z niej dogmatu.
Irbisol napisał(a):
Ale to nie był czas na owoce. Więc drzewo pewnie wydałoby owoce w swoim czasie - przecież nie wydaje ich na okrągło przez cały rok.

Słusznie. Dla Izraela to nie był czas na owoce wiary, nawrócenia itd. Jednak byli też tacy Żydzi, którzy uwierzyli. Jednak jako naród - z inspiracji swoich przywódców- odrzucili Jezusa, więc skazali się na duchowe "uschnięcie". Tak rozumiem zdarzenie z drzewem figowym. Może są lepsze wyjaśnienia?
Irbisol napisał(a):
O TO pokolenie.

Dosłowne rozumienie terminu "pokolenie" odpada, gdyż opisane przez Jezusa wydarzenia jeszcze nie wszystkie się wydarzyły. Uważam, że nie chodziło o pokolenie współczesnych Jezusowi. Inne wyjaśnienia Ci opisałem.
Irbisol napisał(a):
Cytuj:
Gregor:To "pokolenie" też trwa do dziś.

Irbisol: Chyba mylisz "plemię" z "pokolenie".

Nie. Pokolenie rozumiane jako wspólnota postaw i hierarchii wartości. To jedno z ujęć w socjologii.
Irbisol napisał(a):
A gdzie tu jest ustosunkowanie się do sprzeczności?

Nigdzie. To w ramach podsumowania. ;)


Cz kwi 08, 2021 7:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6844
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Ateiści lubią przedstawiać Boga w karykaturalny sposób. Oto siedzi sobie na chmurce złośliwy starzec, który tylko patrzy jakby tu jak najwięcej ludzi zamknąć w piekle.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Cz kwi 08, 2021 7:21 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15014
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Irbisolowe Podróże – Tom 1 – Ewangelia Marka
Nie rozumieją zasad i nie mogą zrozumieć, bo Biblia jest Słowem Boga skierowanym do wierzącego. To inny świat.
Pojawił się absurd z tym, że kogoś uzdrawia Jezus na raty. Wychodzi tu brak podstaw, że celem uzdrowień było nawrócenie człowieka. Tyle, że z 10. uzdrowionych tylko jeden wrócił, by podziękować i był to Samarytanin. Tak też to wyglądalo; w sposobie życia nie nastąpiły żadne przewartościowania. A nawrócenie to przyjęcie Chrystusowej orientacji w myśleniu, wartościowaniu i postępowaniu. To nowe poglądy, myślenie, wartościowanie i przekonanie na życie ludzkie i jego sens. Proces zawsze zapoczatkowuje Boża inicjatywa. Człowiek odpowiada na uprzedzające działanie Boga. Ono ma charakter nagły (św. Paweł), skokowy lub ciągły i niezauważalny. Paweł był jednak człowiekiem głębokiej wiary, ale nie widział błędu. Tak działa Bóg - nie wpisuje się w ludzkie schematy i szanuje ludzką wolność.

Kolejna sprawa, która tutaj wychodzi. Pismo musi być czytane w całości, w oderwaniu nie wolno interpretować pewnych wydarzeń. Wyjdzie bowiem karykaturalna interpretacja...ktoś zakłada sobie model uzdrawiania i jeśli wymknie się jakieś uzdrowienie spoza schematu (np statystycznego) to widzi błąd. Błąd mamy u czyniącego sobie absurdalne założenia wciskające Boga w przydzielone mu schematy działania. A były takie kwiatki, że chory leżał przy sadzawce a Jezus pognał go do innej wody 600 m w dół i potem w górę, by się obmył. Człowiek niedouczony to zinterpretuje jako postępowanie sadystyczne. Inaczej myśli i wartościuje. Czyta literalnie.
Biblia to także nie jest podręcznik uczący psychoterapii, ale można na nią spojrzeć pod innym kątem i zobaczyć pewne zbieżności w zachowaniach pożądanych u terapeutów. Ich zadaniem nie jest jednak praca ze sferą duchową człowieka a Jezus scalał wszystko, jeśli dochodziło do całkowitego nawrócenia. Ktoś szuka zagubionej drachmy i pojawiają się liczby. Można więc zobaczyć brak scalenia u człowieka, bo liczby wyrażają pewną symbolikę. To wszystko ma znaczenie symboliczne i można zobaczyć w tym poszukiwanie zagubionej części człowieka powodującej, że jest poza sobą. A tu wejdzie ktoś i merytorycznie doda, że psychologia tak nie uczy. Patrzy inaczej.


Cz kwi 08, 2021 8:14 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 151 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL