Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn cze 14, 2021 7:30 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 283 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15 ... 19  Następna strona
 Liczą się tylko uczynki 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 918
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
1antyk, napisałeś piękne słowa że Bóg jest miłością i kto trwa w miłości ten trwa w Bogu jednak warto sprecyzować to pojęcie "trwania w miłości" bo to klucz moim zdaniem i można znów samą miłość rozumieć na różne sposoby a przeważnie jako emocje, uniesienia itp. Znam sporo takich przypadków gdzie ktoś mówił dużo pięknych słów kocham ale niestety sprawiał cierpienie temu komu tak mówił. Wg mnie już samo trwanie to po pierwsze brak zdrady i naprawdę trwanie w dobrym i w złym a dodając do tego jeszcze w miłości to już jest to heroiczny czyn i wykracza poza zwykłe przeciętne możliwości człowieka więc ciekawa jestem jak Ty konkretnie rozumiesz trwanie w miłości i będę wdzięczna jeśli to jakoś przybliżysz bo może masz jakiś pomysł na to bo ja szczerze przyznaję że nie trwam w miłości a tym samym w Bogu tak cały czas tylko jest to raczej jako droga walka praca nad sobą wracanie i odchodzenie.


So maja 08, 2021 8:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 11196
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Gregor napisał(a):
W [Rzym.6.3-4] czytamy od sferze duchowej i tu nie ma kropli H₂O.
To twój bezpodstawny wymysł oparty na bezpodstawnym założeniu, że otrzymujący chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa nie posiadali ciał, a chrzest który otrzymali nie był odradzającym na nowo z wody i Ducha Świętego...
Poza tym wg twojego postrzegania sfery duchowej, duch Ap.Pawła przed chrztem zanurzającym w Chrystusa Jezusa był przecież martwy, no nie? a zatem będąc martwy/odłączony od Chrystusa nie mógł otrzymać owego chrztu bezpośrednio od Chrystusa ale jeżeli go otrzymał, to stało się to za pośrednictwem Kościoła(Ciała Chrystusa), który to właśnie poprzez ów zewnętrzny znak(wodę) dokonywał zanurzenia starego człowieka w śmierć Jezusa...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Uważasz tak, bo wyznajesz niebiblijny pogląd jakoby ofiara Chrystusa nie była wystarczająca do zbawienia człowieka takiego jakim jest, tzn cielesno-duchowego...
Źle odczytujesz moje słowa. Ofiara była wystarczająca, ale jej skutki dla ducha i ciała są rozłączne w czasie.
Nie Kolego...skutki ofiary Chrystusa nie są rozłączne dla ducha i ciała gdyż obejmują całego człowieka(duch, duszą i ciało), bo inaczej Apostoł nie mógłby pisać, że ciała(zbawionych) są świątynią Ducha Świętego...
Cytuj:
Dziś możesz być człowiekiem zbawionym w duchu. Ciało musi poczekać.
Pozwolę sobie zauważyć że..."Piszesz o duchu ludzkim jak o odrębnej osobie od człowieka." i zapytać twoimi słowami "A Ty kim jesteś? że postrzegając siebie jako zbawionego widzisz się jako takiego w oderwaniu od swojego ciała...?
Gregor"[quote="sahcim napisał(a):
Ale uważasz tak ty jako całość, tzn zarówno twój duch, dusza jak i twoje ciało czy uważasz tak tylko ty(twój duch) w oderwaniu od twojego "nieodkupionego"(wg ciebie) ciała...?
Nie rozumiem pytania? Kto jest decyzyjny, kto ma wolę? A więc kto uważa to lub owo? Który element z wymienionych przez Ciebie?[/quote]To nie do mnie te pytania Gregorze, bo ja jestem duchowo-cielesną jednością, tzn gdy piszę "uważam" (to czy owo), to mam na uwadzesiebie jako całość, ten ducha, duszę i ciało, z twoich wpisów natomiast wynika, że gdy ty piszesz "uważam"(np że jesteś zbawiony przez Chrystusa), to masz na uwadze tylko to co duchowe w tobie pozostając w kompletnym oderwaniu od tego co cielesne czyli rozumu... :roll:
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Prosiłem cię żebyś mi wytłumaczył co jest we mnie martwe duchowo jeśli wg ciebie:
ja = duch(stworzony przez Boga jako kompletny)
a duch(ja) jest czymś różnym od sfery duchowej...
a zatem Gregorze ?

Ty - duch jesteś kompletnie martwy do czasu nowego narodzenia.
Kolego...ale przecież duch(Gregora czy sahcima) pochodzi bezpośrednio od Boga, czyż nie? zatem jak taki stworzony bezpośrednio przez Boga duch może być martwy...?

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


So maja 08, 2021 11:54 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz sty 03, 2013 5:25 pm
Posty: 725
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
lubczyk napisał(a):
1antyk, napisałeś piękne słowa że Bóg jest miłością i kto trwa w miłości ten trwa w Bogu jednak warto sprecyzować to pojęcie "trwania w miłości" bo to klucz moim zdaniem i można znów samą miłość rozumieć na różne sposoby a przeważnie jako emocje, uniesienia itp. Znam sporo takich przypadków gdzie ktoś mówił dużo pięknych słów kocham ale niestety sprawiał cierpienie temu komu tak mówił. Wg mnie już samo trwanie to po pierwsze brak zdrady i naprawdę trwanie w dobrym i w złym a dodając do tego jeszcze w miłości to już jest to heroiczny czyn i wykracza poza zwykłe przeciętne możliwości człowieka więc ciekawa jestem jak Ty konkretnie rozumiesz trwanie w miłości i będę wdzięczna jeśli to jakoś przybliżysz bo może masz jakiś pomysł na to bo ja szczerze przyznaję że nie trwam w miłości a tym samym w Bogu tak cały czas tylko jest to raczej jako droga walka praca nad sobą wracanie i odchodzenie.

Zacytowałem tylko słowa, które wszyscy znamy. Więc nie ja napisałem. :), Ap. Jan też tak by powiedział. Od kogo u Jana, to widzenie, rozumienie i czucie? :)
Można też się dowiedzieć, że klucz poznania nikogo nie zbawi w słowach Jezusa do uczonych w piśmie itd... . Ba, zapowiedź tego jest przy zjedzeniu owocu poznania.
Jak dzielić tym Chlebem, danym nam z nieba? To sama lekkość, żaden ciężar. Nie tylko gdy wchodzisz do pokoju i mówisz, że kocham was drogie dzieci, czy spotykając sąsiada powiesz mu dzień dobry. Jeśli ludzi nie traktujesz w duchu jak bydło, to czego tu chcieć więcej?
Jeśli już widzisz ogrom bogactwa, to nie mnie dziękuj i nie tutaj.

_________________
odcieni czerwieni odróżniam więcej niż niejedna kobieta
w świecie czarno-białym też https://youtu.be/Vg0zSGVNjfo


N maja 09, 2021 9:00 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15989
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Niezależnie od głupstw pozowanych przez niedopowiedzenia na coś głebokiego jakie w tym wątku są wygłaszane przez antyk1, mam wniosek o zmianę tytułu wątku; jeszcze ktoś pomyśli, że Kościół wyznaje taką głupotę jaka zawarta jest w tytule.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N maja 09, 2021 12:33 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 11196
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
1antyk napisał(a):
lubczyk napisał(a):
1antyk, napisałeś piękne słowa że Bóg jest miłością i kto trwa w miłości ten trwa w Bogu jednak warto sprecyzować to pojęcie "trwania w miłości" bo to klucz moim zdaniem i można znów samą miłość rozumieć na różne sposoby a przeważnie jako emocje, uniesienia itp. Znam sporo takich przypadków gdzie ktoś mówił dużo pięknych słów kocham ale niestety sprawiał cierpienie temu komu tak mówił. Wg mnie już samo trwanie to po pierwsze brak zdrady i naprawdę trwanie w dobrym i w złym a dodając do tego jeszcze w miłości to już jest to heroiczny czyn i wykracza poza zwykłe przeciętne możliwości człowieka więc ciekawa jestem jak Ty konkretnie rozumiesz trwanie w miłości i będę wdzięczna jeśli to jakoś przybliżysz bo może masz jakiś pomysł na to bo ja szczerze przyznaję że nie trwam w miłości a tym samym w Bogu tak cały czas tylko jest to raczej jako droga walka praca nad sobą wracanie i odchodzenie.

Zacytowałem tylko słowa, które wszyscy znamy. Więc nie ja napisałem. :), Ap. Jan też tak by powiedział. Od kogo u Jana, to widzenie, rozumienie i czucie? :)
Można też się dowiedzieć, że klucz poznania nikogo nie zbawi w słowach Jezusa do uczonych w piśmie itd... . Ba, zapowiedź tego jest przy zjedzeniu owocu poznania.
Jak dzielić tym Chlebem, danym nam z nieba? To sama lekkość, żaden ciężar.
Jak się siedzi w wygodnym foteliku swojego domu w spokojnym kraju gdzie chrześcijaństwo jest religią wiodącą, to można pisać takie odczucia...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


N maja 09, 2021 1:24 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 918
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
1antyk wszystko może być lekkie jak się lekko traktuje, ale ok zgadzam się z Tobą. Miałam napisać czym jest miłość na wysokim poziomie wg mnie ale nie ma takiej potrzeby. Wystarczy przeciętność, nie trzeba w takim razie wymagać czynów heroicznych od kościoła i traktować ludzi jakoś wyjątkowo, nie zaraz że bydło ale przeciętnie. A tak w ogóle nie wiem czemu protestanci odeszli od kościoła katolickiego czyżby z powodów faryzejskich że np. za mało miłości było w kościele w ich mniemaniu bo raczej było przeciętnie więc nie tak najgorzej. W końcu Pan Jezus powołał grzeszników a to ma dwie strony medalu bo z jednej strony każdy jest powołany a z drugiej nie trzeba oczekiwać w niebie zbyt dużo świętych nieskalanych ludzi tylko raczej przyzwyczajać się do myśli, że w niebie będzie przewaga grzeszników i trochę jednak świętych ludzi którzy wypełnili Ewangelię bez kombinacji i naginania pisma tylko tak jak tam jest. Bo nic nie zrobi się jednak samo a jak ktoś chce mieć piękne niebo to niech się przyłoży bo być może czeka go rozczarowanie. Sama nie wiem ale intuicja mi tak podpowiada żeby zbyt wiele nie oczekiwać, że samo się stanie bez czyjegoś udziału. Pewnie że w tym przypadku wolałabym się mylić :)

_____________________

Bardzo podoba mi się przykład bł. KS. Jerzego Popiełuszki choć protestanci pewnie go nie znają. Był to ksiądz któremu nie objawił się Duch św. ani nie doświadczył jakoś namacalnianie Pana Jezusa, a księdzem został zwyczajnie bo jak twierdził "podobał mu się ten zawód". Miał nałóg papierosowy i lubił piwo, ot zwyczajny ksiądz, ale poważnie potraktował powołanie. Na jednym z kazań mówił, że kto włoży plewy to wyjmie plewy, po prostu stał w całej prawdzie Ewangelii. Też stopniowo zwalczał w sobie nienawiść do prześladowców wcale nie od razu miał pełnię miłości do wrogów tylko tuż przed śmiercią był zdolny częstować ubeków herbatą. A przebaczyć musiał w swojej sprawie swoim oprawcom, a nie cudzym.
Jednak różnymi drogami Bóg prowadzi,a łaską pomnaża wysiłki, ale kilka swoich ryb i chlebów trzeba jednak mieć i chcieć je rozdać zostając głodnym bez niczego.


Ostatnio edytowano N maja 09, 2021 4:28 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



N maja 09, 2021 2:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3131
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
sahcim napisał(a):
To twój bezpodstawny wymysł oparty na bezpodstawnym założeniu, że otrzymujący chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa nie posiadali ciał, a chrzest który otrzymali nie był odradzającym na nowo z wody i Ducha Świętego...

Dopowiadasz sobie co chcesz. Śmierć Jezusa, w którą są zanurzani ludzie nawróceni to sfera duchowa, do której ciało nie ma dostępu - tak odczytuję nauczanie Biblii.
sahcim napisał(a):
Poza tym wg twojego postrzegania sfery duchowej, duch Ap.Pawła przed chrztem zanurzającym w Chrystusa Jezusa był przecież martwy, no nie? a zatem będąc martwy/odłączony od Chrystusa nie mógł otrzymać owego chrztu bezpośrednio od Chrystusa ale jeżeli go otrzymał, to stało się to za pośrednictwem Kościoła(Ciała Chrystusa), który to właśnie poprzez ów zewnętrzny znak(wodę) dokonywał zanurzenia starego człowieka w śmierć Jezusa...

No właśnie to tylko zewnętrzny znak/symbol bez wpływu na duchową sferę. Prawdziwy chrzest przywracający do życia odbywa się w sferze duchowej dla nas niewidocznej.
Poza tym duchy, którym Jezus po śmierci zwiastował ewangelię i je uwolnił/zbawił nie potrzebowały fizycznej wody.
sahcim napisał(a):
Nie Kolego...skutki ofiary Chrystusa nie są rozłączne dla ducha i ciała gdyż obejmują całego człowieka(duch, duszą i ciało), bo inaczej Apostoł nie mógłby pisać, że ciała(zbawionych) są świątynią Ducha Świętego...

A to rozumiem, że posiadasz już nowe uwielbione ciało.
Gratuluję. :mrgreen:
sahcim napisał(a):
Pozwolę sobie zauważyć że..."Piszesz o duchu ludzkim jak o odrębnej osobie od człowieka." i zapytać twoimi słowami "A Ty kim jesteś? że postrzegając siebie jako zbawionego widzisz się jako takiego w oderwaniu od swojego ciała...?

Nie chodzi o oderwanie, ale o rozbieżny stan. Wyjaśnia to Ap. Paweł [Rzym.8.10]:Jeśli jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie.
sahcim napisał(a):
Nie rozumiem pytania? Kto jest decyzyjny, kto ma wolę? A więc kto uważa to lub owo? Który element z wymienionych przez Ciebie?To nie do mnie te pytania Gregorze, bo ja jestem duchowo-cielesną jednością, tzn gdy piszę "uważam" (to czy owo), to mam na uwadzesiebie jako całość, ten ducha, duszę i ciało, z twoich wpisów natomiast wynika, że gdy ty piszesz "uważam"(np że jesteś zbawiony przez Chrystusa), to masz na uwadze tylko to co duchowe w tobie pozostając w kompletnym oderwaniu od tego co cielesne czyli rozumu... :roll:


Nie chodzi o oderwanie tylko o różne funkcje. Ja - istota duchowa mam wolę, ale moje ciało jej nie ma - ono wykonuje moją wolę. Ja coś uważam, moje ciało nic nie uważa. Moje ciało potrzebuje pożywienia fizycznego, ale duch nie. Moja dusza generuje myśli, emocje, ale ciało nie.
Trzy połączone elementy człowieka tworzące całość, ale różne funkcje. Choć śmierć ma moc oddzielić je od siebie.
sahcim napisał(a):
Kolego...ale przecież duch(Gregora czy sahcima) pochodzi bezpośrednio od Boga, czyż nie? zatem jak taki stworzony bezpośrednio przez Boga duch może być martwy...?

Jest martwy, bo grzech, który zabija dotyka każdego ducha ludzkiego przychodzącego na ten świat. Człowiek rodzi się już duchowo martwy.
W jaki sposób? - Bóg wie, ale nam podaję tą prawdę.
[Ps.51.7]:Oto urodziłem się w przewinieniu I w grzechu poczęła mnie matka moja.
[Rzym.5.12]:Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli;


Pn maja 10, 2021 12:23 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3131
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
sahcim napisał(a):
To twój bezpodstawny wymysł oparty na bezpodstawnym założeniu, że otrzymujący chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa nie posiadali ciał, a chrzest który otrzymali nie był odradzającym na nowo z wody i Ducha Świętego...

Dopowiadasz sobie co chcesz. Śmierć Jezusa, w którą są zanurzani ludzie nawróceni to sfera duchowa, do której ciało nie ma dostępu - tak odczytuję nauczanie Biblii.
sahcim napisał(a):
Poza tym wg twojego postrzegania sfery duchowej, duch Ap.Pawła przed chrztem zanurzającym w Chrystusa Jezusa był przecież martwy, no nie? a zatem będąc martwy/odłączony od Chrystusa nie mógł otrzymać owego chrztu bezpośrednio od Chrystusa ale jeżeli go otrzymał, to stało się to za pośrednictwem Kościoła(Ciała Chrystusa), który to właśnie poprzez ów zewnętrzny znak(wodę) dokonywał zanurzenia starego człowieka w śmierć Jezusa...

No właśnie to tylko zewnętrzny znak/symbol bez wpływu na duchową sferę. Prawdziwy chrzest przywracający do życia odbywa się w sferze duchowej dla nas niewidocznej.
Poza tym duchy, którym Jezus po śmierci zwiastował ewangelię i je uwolnił/zbawił nie potrzebowały fizycznej wody.
sahcim napisał(a):
Nie Kolego...skutki ofiary Chrystusa nie są rozłączne dla ducha i ciała gdyż obejmują całego człowieka(duch, duszą i ciało), bo inaczej Apostoł nie mógłby pisać, że ciała(zbawionych) są świątynią Ducha Świętego...

A to rozumiem, że posiadasz już nowe uwielbione ciało.
Gratuluję. :mrgreen:
sahcim napisał(a):
Pozwolę sobie zauważyć że..."Piszesz o duchu ludzkim jak o odrębnej osobie od człowieka." i zapytać twoimi słowami "A Ty kim jesteś? że postrzegając siebie jako zbawionego widzisz się jako takiego w oderwaniu od swojego ciała...?

Nie chodzi o oderwanie, ale o rozbieżny stan. Wyjaśnia to Ap. Paweł [Rzym.8.10]:Jeśli jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie.
sahcim napisał(a):
Nie rozumiem pytania? Kto jest decyzyjny, kto ma wolę? A więc kto uważa to lub owo? Który element z wymienionych przez Ciebie?To nie do mnie te pytania Gregorze, bo ja jestem duchowo-cielesną jednością, tzn gdy piszę "uważam" (to czy owo), to mam na uwadzesiebie jako całość, ten ducha, duszę i ciało, z twoich wpisów natomiast wynika, że gdy ty piszesz "uważam"(np że jesteś zbawiony przez Chrystusa), to masz na uwadze tylko to co duchowe w tobie pozostając w kompletnym oderwaniu od tego co cielesne czyli rozumu... :roll:


Nie chodzi o oderwanie tylko o różne funkcje. Ja - istota duchowa mam wolę, ale moje ciało jej nie ma - ono wykonuje moją wolę. Ja coś uważam, moje ciało nic nie uważa. Moje ciało potrzebuje pożywienia fizycznego, ale duch nie. Moja dusza generuje myśli, emocje, ale ciało nie.
Trzy połączone elementy człowieka tworzące całość, ale różne funkcje. Choć śmierć ma moc oddzielić je od siebie.
sahcim napisał(a):
Kolego...ale przecież duch(Gregora czy sahcima) pochodzi bezpośrednio od Boga, czyż nie? zatem jak taki stworzony bezpośrednio przez Boga duch może być martwy...?
[/quote]
Jest martwy, bo grzech, który zabija dotyka każdego ducha ludzkiego przychodzącego na ten świat. Człowiek rodzi się już duchowo martwy.
W jaki sposób? - Bóg wie, ale nam podaje tą prawdę.
[Ps.51.7]:Oto urodziłem się w przewinieniu I w grzechu poczęła mnie matka moja.
[Rzym.5.12]:Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli;


Pn maja 10, 2021 12:30 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 11196
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
To twój bezpodstawny wymysł oparty na bezpodstawnym założeniu, że otrzymujący chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa nie posiadali ciał, a chrzest który otrzymali nie był odradzającym na nowo z wody i Ducha Świętego...
Dopowiadasz sobie co chcesz. Śmierć Jezusa, w którą są zanurzani ludzie nawróceni to sfera duchowa, do której ciało nie ma dostępu - tak odczytuję nauczanie Biblii.
Nie, Kolego...to nie ja sobie dopowiadam tylko ty nie potrafisz zauważyć, że w omawianym fragmencie Autor używa słowa chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, a skoro dla Ap.Pawła jest tylko jeden chrzest(Ef 4:5) zatem pisząc iż otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa nie pisze o jakimś innym chrzcie tylko o tym odradzającym na nowo, który głosił czyli z wody i Ducha Świętego...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Poza tym wg twojego postrzegania sfery duchowej, duch Ap.Pawła przed chrztem zanurzającym w Chrystusa Jezusa był przecież martwy, no nie? a zatem będąc martwy/odłączony od Chrystusa nie mógł otrzymać owego chrztu bezpośrednio od Chrystusa ale jeżeli go otrzymał, to stało się to za pośrednictwem Kościoła(Ciała Chrystusa), który to właśnie poprzez ów zewnętrzny znak(wodę) dokonywał zanurzenia starego człowieka w śmierć Jezusa...
No właśnie to tylko zewnętrzny znak/symbol bez wpływu na duchową sferę.
Nie jest istotne jak ty postrzegasz wodę w tym odradzajacym Chrzcie. Faktem jest, że nowe narodzenie wg Biblii odbywa sie z wody i Ducha Swietego i to tylko twój wymysł, że ów zewnetrzny znak(woda), nie ma wpływu na duchową sferę człowieka...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Nie Kolego...skutki ofiary Chrystusa nie są rozłączne dla ducha i ciała gdyż obejmują całego człowieka(duch, duszą i ciało), bo inaczej Apostoł nie mógłby pisać, że ciała(zbawionych) są świątynią Ducha Świętego...
A to rozumiem, że posiadasz już nowe uwielbione ciało.
Nie wiem co ty rozumiesz ale sarkazmem nie przesłonisz biblijnej prawdy, że nie potrzeba uwielbionego ciała żeby dostępowało ono Nieba...(patrz Henoch, Eliasz)
Poza tym gdyby ciało zbawionegi nie miało udziału w owocach zbawienia, to taki Gregor nie mogłyby swoimi ustami(czyli ciałem) głosić/wyznawać światu, że JEZUS JEST PANEM...
Jeszcze kolejna sprawa... jak ty(duch) chcesz głosić Ewangelię nienawróconym jeżeli twoje ciało nie jest poddane(nie służy) Duchowi Świętemu tylko śmierci..hę ?
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Pozwolę sobie zauważyć że..."Piszesz o duchu ludzkim jak o odrębnej osobie od człowieka." i zapytać twoimi słowami "A Ty kim jesteś? że postrzegając siebie jako zbawionego widzisz się jako takiego w oderwaniu od swojego ciała...?
Nie chodzi o oderwanie, ale o rozbieżny stan. Wyjaśnia to Ap. Paweł [Rzym.8.10]:Jeśli jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie.
Kolego...ale stan ciała o którym pisze Apostoł Paweł nie polega na martwocie o jakiej piszesz...no chyba, że wskażesz w Biblii fragment który świadczy, że Duch Święty nie mógł działać przez ciało Pawła gdyż śmierć miała nad nim(ciałem Pawła) władze...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Nie rozumiem pytania? Kto jest decyzyjny, kto ma wolę? A więc kto uważa to lub owo? Który element z wymienionych przez Ciebie?To nie do mnie te pytania Gregorze, bo ja jestem duchowo-cielesną jednością, tzn gdy piszę "uważam" (to czy owo), to mam na uwadzesiebie jako całość, ten ducha, duszę i ciało, z twoich wpisów natomiast wynika, że gdy ty piszesz "uważam"(np że jesteś zbawiony przez Chrystusa), to masz na uwadze tylko to co duchowe w tobie pozostając w kompletnym oderwaniu od tego co cielesne czyli rozumu... :roll:
Nie chodzi o oderwanie tylko o różne funkcje. Ja - istota duchowa mam wolę, ale moje ciało jej nie ma - ono wykonuje moją wolę.
Jeżeli ty jesteś nowonarodzoną istotą duchową, posiadajacą wolną wolną, a twoje ciało wykonuje tylko twoją(ducha/istoty duchowej) wolę, to nie rozumiem dlaczego nie powiesz swojemu ciału, że twoją wolną jest aby ono(ciało) nie umierało...?
Cytuj:
Trzy połączone elementy człowieka tworzące całość, ale różne funkcje. Choć śmierć ma moc oddzielić je od siebie.
Czekaj, czekaj...bo tu piszesz, że człowiek to całość składająca się z trzech połączonych elementów zatem na jakiej podstawie twierdzisz, że w chrzcie zanurzajacym w Jezusa Chrystusa ciało nie uczestniczy skoro przynależy do tego co nazywamy istotą ludzką...?
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Kolego...ale przecież duch(Gregora czy sahcima) pochodzi bezpośrednio od Boga, czyż nie? zatem jak taki stworzony bezpośrednio przez Boga duch może być martwy...?

Jest martwy, bo grzech, który zabija dotyka każdego ducha ludzkiego przychodzącego na ten świat.Człowiek rodzi się już duchowo martwy.
No więc jak to jest, że mimo iż stan ducha(martwota i nieświadomość) jest taki sam zarówno w przypadku tego istniejacego w ciele jak i tego poza ciałem(po śmierci ciała niemowlęcia), to ten duch pozbawiony ciała może być ożywiony mimo swojego opłakanego stanu, a ten w ciele już nie może...?

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Pn maja 10, 2021 4:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15989
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Czy ktoś, kto neguje zartwychwstanie ciała jest jeszcze chrześcijaninem?
Hmmm, nie wiem...

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn maja 10, 2021 8:29 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3131
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
sahcim napisał(a):
Nie, Kolego...to nie ja sobie dopowiadam tylko ty nie potrafisz zauważyć, że w omawianym fragmencie Autor używa słowa chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, a skoro dla Ap.Pawła jest tylko jeden chrzest(Ef 4:5) zatem pisząc iż otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa nie pisze o jakimś innym chrzcie tylko o tym odradzającym na nowo, który głosił czyli z wody i Ducha Świętego...

To twoja interpretacja. Ja mam inne zdanie.
Trzeba pamiętać jakiego chrztu miał udzielać Jezus wg proroctwa Jana Chrzciciela?
Poza tym słowo 'chrzest' oznacza zanurzenie. Skoro jest tylko jedno zanurzenie, to o którym pisał Ap. Paweł:
1. zanurzenie w wodzie (fizyczna rzeczywistość)
2. zanurzenie w śmierci Chrystusa (duchowa rzeczywistość)
3. zanurzenie w Duchu Św. (duchowa rzeczywistość)

Co do zanurzenia w wodzie, to Ap. Paweł doskonale wiedział, że nie w wodzie jest istota duchowego odrodzenia, dlatego też stwierdził [I Kor.1.17]: Nie posłał mnie bowiem Chrystus, abym chrzcił, lecz abym zwiastował dobrą nowinę (...).
sahcim napisał(a):
Nie jest istotne jak ty postrzegasz wodę w tym odradzajacym Chrzcie. Faktem jest, że nowe narodzenie wg Biblii odbywa sie z wody i Ducha Swietego i to tylko twój wymysł, że ów zewnetrzny znak(woda), nie ma wpływu na duchową sferę człowieka...

Takie nauczanie odczytuję w Biblii. Ty przyjąłeś nauczanie/interpretację swojego kościoła.
sahcim napisał(a):
Nie wiem co ty rozumiesz ale sarkazmem nie przesłonisz biblijnej prawdy, że nie potrzeba uwielbionego ciała żeby dostępowało ono Nieba...(patrz Henoch, Eliasz)

O którym niebie mówisz, bo Ap. Paweł był w trzecim. Do którego zostali zabrani w ciele Henoch i Eliasz?
sahcim napisał(a):
Poza tym gdyby ciało zbawionegi nie miało udziału w owocach zbawienia, to taki Gregor nie mogłyby swoimi ustami(czyli ciałem) głosić/wyznawać światu, że JEZUS JEST PANEM...

Owszem mogę, bo takie stwierdzenie jest prawdą w moim duchu, a oprócz tego takie zdanie może też wypowiedzieć osoba niewierząca, bo to nie jest żadne zaklęcie, co sam Jezus stwierdził [Mt.7.21]:Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios
I powiedz proszę w jakich owocach zbawienia ma udział Twoje ciało?
sahcim napisał(a):
Kolego...ale stan ciała o którym pisze Apostoł Paweł nie polega na martwocie o jakiej piszesz...no chyba, że wskażesz w Biblii fragment który świadczy, że Duch Święty nie mógł działać przez ciało Pawła gdyż śmierć miała nad nim(ciałem Pawła) władze...

Stwierdzenie, że ciało jest martwe oznacza, że nie ma w nim życia wiecznego w przeciwieństwie do ducha.
Dla Ducha św. skażone grzechem ciało nie stanowi problemu, aby On był w człowieku i uczynił z takiego ciała świątynię.
sahcim napisał(a):
Jeżeli ty jesteś nowonarodzoną istotą duchową, posiadajacą wolną wolną, a twoje ciało wykonuje tylko twoją(ducha/istoty duchowej) wolę, to nie rozumiem dlaczego nie powiesz swojemu ciału, że twoją wolną jest aby ono(ciało) nie umierało...?

Bo nie ja mam władzy nad śmiercią - proste. Kto inny ją ma.
sahcim napisał(a):
Czekaj, czekaj...bo tu piszesz, że człowiek to całość składająca się z trzech połączonych elementów zatem na jakiej podstawie twierdzisz, że w chrzcie zanurzajacym w Jezusa Chrystusa ciało nie uczestniczy skoro przynależy do tego co nazywamy istotą ludzką...?

Bo po tym chrzcie w ciele nic się nie zmienia i śmierć ma nadal moc oddzielić ducha i duszę od ciała. To się zmieni i na to czekają chrześcijanie i o tym nauczał Ap. Paweł [I Kor.15.50-55]
sahcim napisał(a):
No więc jak to jest, że mimo iż stan ducha(martwota i nieświadomość) jest taki sam zarówno w przypadku tego istniejacego w ciele jak i tego poza ciałem(po śmierci ciała niemowlęcia), to ten duch pozbawiony ciała może być ożywiony mimo swojego opłakanego stanu, a ten w ciele już nie może...?

Dotyczy to nie tylko zmarłych niemowląt, ale każdego dziecka, które nie rozumie przesłania Ewangelii i umrze. Biblia wskazuje, że dzieci w swej nieświadomości są bezpieczne, a nawet uświęcane w przypadku posiadania wierzących rodziców.
Poza tym to pytanie raczej do Pana Boga, a nie do mnie.
Błogosławioną informacją jest to, że Pan Bóg zbawia nawet tych, którzy odeszli z tego świata w nieświadomość grzechu.
To świadczy o Bożej sprawiedliwości, łasce i miłosierdziu w oparciu o dzieło krzyża.
Zbawienie nie ma granic, gdyż Jezus pokonał śmierć.


Cz maja 13, 2021 9:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15989
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Co ma fakt, iż powołaniem akurat Pawła było głosic, a nie chrzcić do dyskusji o chrzcie?
Paweł wyraźnie pisze o SOBIE.
A Biblia wyraźnie pokazuje jak się chrzest odbywa - w zupełnej zgodnie z tym, co przekazali nam przodkowie w wierze od I wieku.
Po co wymyślać durnotki?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt maja 14, 2021 12:38 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz sty 03, 2013 5:25 pm
Posty: 725
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Jedni zmartwychwstaną i zostaną przemieni, inni zmartwychwstaną dopiero na sąd, ale też otrzymają nowe ciała i szaty wyprane w krwi baranka.
Ten sąd będzie według uczynków, nie z wiary. Tak po prostu, z powodu zapisania ich imion w księdze życia.

Co oznacza to co podkreśliłem.

_________________
odcieni czerwieni odróżniam więcej niż niejedna kobieta
w świecie czarno-białym też https://youtu.be/Vg0zSGVNjfo


Pt maja 14, 2021 7:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15989
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
1antyk napisał(a):
Jedni zmartwychwstaną i zostaną przemieni, inni zmartwychwstaną dopiero na sąd, ale też otrzymają nowe ciała i szaty wyprane w krwi baranka.
Ten sąd będzie według uczynków, nie z wiary. Tak po prostu, z powodu zapisania ich imion w księdze życia.

Co oznacza to co podkreśliłem.
Strasznie trzeba skomplikować prosty przekaz Ewangelii, by dostosować go do protestanckim mniemań ;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt maja 14, 2021 8:27 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz sty 03, 2013 5:25 pm
Posty: 725
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Barney napisał(a):
1antyk napisał(a):
Jedni zmartwychwstaną i zostaną przemieni, inni zmartwychwstaną dopiero na sąd, ale też otrzymają nowe ciała i szaty wyprane w krwi baranka.
Ten sąd będzie według uczynków, nie z wiary. Tak po prostu, z powodu zapisania ich imion w księdze życia.

Co oznacza to co podkreśliłem.
Strasznie trzeba skomplikować prosty przekaz Ewangelii, by dostosować go do protestanckim mniemań ;)

Proste są ścieżki Pana, dla wielu ukryte, kręte i niewidoczne. Ale od czego ma się przyjaciół (bez porównań) :P

_________________
odcieni czerwieni odróżniam więcej niż niejedna kobieta
w świecie czarno-białym też https://youtu.be/Vg0zSGVNjfo


Pt maja 14, 2021 8:55 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 283 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15 ... 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL