Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz sie 13, 2020 8:21 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 177 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna strona
 Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13968
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóz za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Zło jest widoczne, dobro jest często ukryte. Jak oszacować to czego nie widać, jak oszacować proporcje dobra i zła? Jeśli wejdę do ośrodka dla dziewcząt niedostosowanych społecznie zobaczę patologię w najokrutniejszym wydaniu - przerażający obraz kondycji moralnej człowieka. Z punktu widzenia tych dziewczyn to norma jest nienormalnością. Grzech pokoleniowy...Jeśli wejdę na oddział psychiatryczny zobaczę ludzkie cierpienie. Jeśli znajdę się w grupie terapeutycznej znów widzę ludzkie tragedie związane z brakiem miłości i predyspozycje biologiczne prowadzące do cierpienia, w jego wyniku do czynienia zła. Jeśli znajdę się w hospicjum widzę wspaniałych i oddanych cierpiącym ludziom woluntariuszy. Jeśli rozejrzę się po okolicy widzę piękno przyrody i dobrych ludzi, bo tacy mnie otaczają.


Pt lut 21, 2014 12:51 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 17, 2010 1:26 pm
Posty: 292
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóz za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Metanoja napisał(a):
A dzieci, którzy od narodzin są pozostawione same sobie, bez opieki i czułości? Albo umierają w swoich łóżeczkach, albo zachowują się jak nieoswojone zwierzęta dzikie – bywają agresywni, nie potrafią przyjąć czułości, atakują, są niebezpieczni dla siebie i otoczenia. Więc trudno mówić co leży w naturze człowieka.


Masz racje...
Człowieka kształtuje otoczenie i słowa jakie słyszy.
Brak rodziców w opiece dziecka sprawia ze Dziecko nie rozwija się prawidłowo.

Jesli nie przytulasz dziecka nie bawisz sie z nim to prawdopodobnie bedzie mialo problemy ze sobą.

merss napisał(a):
Jeśli rozejrzę się po okolicy widzę piękno przyrody i dobrych ludzi, bo tacy mnie otaczają.

Zaprawdę twoja głowa jest Chrystus :)
Masz dobre spojrzenie.

_________________
O błogosławiony Różańcu Maryi, słodki łańcuszku....Obrazek


Pt lut 21, 2014 12:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóz za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
merss napisał(a):
Zło jest widoczne, dobro jest często ukryte. Jak oszacować to czego nie widać, jak oszacować proporcje dobra i zła?


Ale po co to szacować? Jest zło i jest dobro. Dobro tez jest widoczne.
Już lepiej skupić się nad tym, żeby widzieć dobro i w tym "złym" na przykład człowieku. To jest ważniejsze niż szacowanie proporcji.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pt lut 21, 2014 1:07 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 927
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóz za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Cytuj:
Nie lubisz ludzi i nie widzisz w nich dobra oraz 'korony stworzenia'? To masz o zwierzętach - osioł obładowany złotem wejdzie do najbardziej niedostepnej twierdzy.


Jeśli ktoś wierzy, że Bóg w Swojej niepojętej dla nas mądrości wybrał to szczególnie okrutne zwierzę, jakim jest człowiek, i uczynił go Swoim przyjacielem, ten nie ma prawa powoływać się przy tym na rozum, doświadczenie czy naukę. Bo one wszystkie jednym głosem twierdzą, że człowiek nie jest czymś szczególnym w świecie, ale po prostu częścią przyrody.
Takie nastawienie, że człowiek to korona stworzenia, jest efektem szukania przez pewnych ludzi czegoś, co mogliby uważać za święte i godne uwielbienia. Człowiek wygląda na zwierzę potrzebujące jakiejś religii. Skoro więc nie wierzy w Boga, zaczyna sobie tworzyć bożka w postaci Człowieka pisanego przez wielkie “C". A to już „pachnie” zwykłym bałwochwalstwem.


Pt lut 21, 2014 2:01 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13968
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóz za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Jaki jest człowiek?
Mamy jednak klucz, którego dostarcza nauka.Wśród naczelnych neurony wrzecionowate występują wyłącznie u ludzi i wielkich małp człekokształtnych, przy czym ludzie mają ich najwięcej.
śr. 6950 - wielkie małpy człekokształtne
193 000 - dorosły człowiek
184 000 - czteroletnie dziecko
28 000 - noworodek
Stanowią one część systemu neuronalnego odpowiedzialnego za świadomość społeczną i mogą uczestniczyć w szybkim, intuicyjnym podejmowaniu decyzji społecznych.
viewtopic.php?p=898511#p898511

Źródła, z ktorych korzystałam podawały, że jako gatunek stajemy się coraz mniej agresywni i żyjemy dość zgodnie. Ci, którzy sprawiają kłopoty są bardzo nieliczni - stanowią nie więcej niż 5% populacji. Jako gatunek nie lubimy zabijać, oszukiwać, kraść ani uciekać się do przemocy. Prawdopodobnie dziedziczymy takie tendencje (Badwin).
Pisałam wcześniej o badaniach dotyczących uniwersalnych atrybutów człowieka.
Najbardziej ludzką cechą (biologia) to skłonność do nieustannego poszukiwania przyczyn i wyjaśnień.
No i mamy systemowe błędy w myśleniu wpisane w konstrukcję mechanizmów poznawczych. Umysł ludzki jest podatny na systemowe błędy. Wysoki poziom inteligencji nie sprawia, że ludzie stają się odporni na błędy poznawcze, np torowania, który sprawia, że umysł selektywnie przywołuje tylko pasujące dane. Mieli w głowie utorowaną ideę niedociągnięć, więc ją znaleźli . Inny błąd myślenia określa się jako 'efekt halo', który wpływa na nasze myślenie o ludziach i sytuacjach. Dzięki niemu nasze narracje wyjaśniające są proste i spójne, bo umysł sztucznie zawęża spójność naszych ocen. I tak dobrzy ludzie robią wyłącznie dobre rzeczy, a ludzie źli są źli do szpiku kości. Sprawia on, że pierwszym wrażeniom nadajemy większą wagę.
Dotyczy nas rozproszenie odpowiedzialności, a więc obecność innych sprawia, że obniża się poczucie osobistej odpowiedzialności.

Złudzenia poznawcze potrafią być bardziej uciążliwe niż złudzenia optyczne. Długo można pisać...
Tyle biologia z dobrym programem, ale też usterkami...proch tej ziemi.

Reszta należy już do duchowości i poszukiwania Boga, bo wpisano w ludzkie sumienie tęsknotę za dobrem i miłością. Szukając sam często się bowiem myli, bo myli pożądanie z miłością i 'wychodzi z sytuacji czystego dobra. To pokusa, która się nie wypełnia będziecie jako bogowie znający dobro i zło.Człowiek wychodzi z pierwotnego obdarowania, natomiast samo poznanie nie daje nic- nie ma mocy stanowienia co dobre i złe. Wciągnięty w życie samego świata człowiek zaczyna podlegać pożądliwości.

Na grunt ludzkich sumień w stanie natury upadłej rzucił Bóg światło Dekalogu, a kolei Chrystus powiedział, że chodzi o Miłość. Trzeba więc, jak tego uczy Psalm 118 nieustannie rozważać prawo moralne, prześwietlając każde z przykazań tym właśnie Przykazaniem. (JPII)

Korona stworzenia dotyczy innych kwestii niż przedstawił to koneczny.


Pt lut 21, 2014 2:19 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 927
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóz za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Cytuj:
Korona stworzenia dotyczy innych kwestii niż przedstawił to koneczny.


A te kwestie, które podaję, dotyczą jakiegoś kosmity, nie człowieka ?

Tak najwygodniej, traktować człowieka wybiórczo, zamykać oczy i odwracać głowę od tego, co nie miłe, nie wygodne, a wyolbrzymiać do granic możliwości, to ,co łechce człowieczą pychę.

Wbrew pozorom, złudzenia poznawcze mogą być jedyną drogą, by cokolwiek poznać. Natomiast takie sobie pisanie, że wpisano w ludzkie sumienie tęsknotę za dobrem i miłością, może być podyktowane tylko chęcią ubóstwienia człowieka.


Pt lut 21, 2014 2:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóz za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Koneczny, jeśli uważasz, że człowiek nie jest niczym szczególnym i zrównujesz go z częściami przyrody we wszystkich aspektach, to się z merss nijak nie dogadacie.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pt lut 21, 2014 3:30 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13968
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóz za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
koneczny napisał(a):
A te kwestie, które podaję, dotyczą jakiegoś kosmity, nie człowieka ?

Podałam dane z badań (naprawdę nie chce mi się szukać źrodła, bo tylko sobie to dla siebie odnotowałam). Piszesz o 5% i rzutujesz na całość. Błędem poznawczym jest też etykietowanie- dobry/zły. Nie mamy takiej mocy, nie potrafimy zobaczyć człowieka w prawdzie. Więcej, on sam tego nie potrafi. Św. Ignacy uważał, że Bóg- gdy chce wprowadzić człowieka do szczególnej bliskości z Sobą- pozwala mu przejść przez poznanie własnej nędzy. Czy tak patrzymy na siebie? Jakże bronimy się, obrażamy jak wskazuje się nam nasze wady. Cierpi nasza miłość własna, te bolesne ukłucia należy śledzić. Jak to mawiał św. O.Pio- nie będę Ci Boże wskazywał przez kogo masz mi wskazywać moje grzechy. JPII podkreśla w swych Notatkach- cenić sobie tych, którzy napominają. Precz z pochlebcami! I nie załamywać się wobec prześladowań, bo tędy wchodzi grzech. Nie podejmować problemów szatańskich (kuszenie Pana Jezusa- idź precz szatanie!). Dyskusja z szatanem jest możliwa , gdy jesteśmy bardzo zjednoczeni z Chrystusem.
Cytuj:
Tak najwygodniej, traktować człowieka wybiórczo, zamykać oczy i odwracać głowę od tego, co nie miłe, nie wygodne, a wyolbrzymiać do granic możliwości, to, co łechce człowieczą pychę.

To tylko odczucie. Nie o pychę chodzi.
Cytuj:
Wbrew pozorom, złudzenia poznawcze mogą być jedyną drogą, by cokolwiek poznać. Natomiast takie sobie pisanie, że wpisano w ludzkie sumienie tęsknotę za dobrem i miłością, może być podyktowane tylko chęcią ubóstwienia człowieka.

Dobrem jest to, co wywołuje dążenie, co pobudza do działania. Różnorodne dobra stają się celem jego dążeń i działań wg tego o ile przyczyniaja się do doskonałości człowieka pod tym lub innym wzgledem. Jedne doskonalą jego organizm dodając mu sił, inne doskonalą jego umysł rozszerzając jego wiedzę. Wśród wszystkich dóbr jedynie dobro moralne doskonali samo człowieczeństwo, staje się lepszy jako człowiek- pozwala na wydobycie możliwości do bycia takim. Doskonałość moralna jest w ten sposób głównym i centralnym aktem natury ludzkiej, wobec czego wszystkie inne udoskonalenia człowieka do niej się w jakiś posób sprowadzają i przez nią dopiero stają się doskonałościami ludzkimi we właściwym słowa tego znaczeniu.

Rozum bierze stale udział w procesie stawania człowieka człowiekiem, w procesie jego doskonalenia się. Rozum nastawiony egocentrycznie prowadzi do dewaluacji człowieka, miast jego rozwoju. Człowiek może się doskonalić tylko w ramach całego porządku świata, zawartych w nim bytów i dóbr. Rozum ma jakieś rozeznanie tego porządku i stara się ustawić człowieka. Robi to lepiej lub gorzej w zależności od tego, jak gruntowne ma rozeznanie całej rzeczywistości.

Rozum oświecony wiarą ma rozeznanie nadprzyrodzone, tzn takie, na jakie o własnych siłach nie mógłby się zdobyć. Bóg udziela tutaj swego światła, dzieli się z nim niejako swą wiedzą o rzeczywistości, o porządku, jaki powinien panować w świecie stworzonym. Pozwala to rozumowi lepiej określać zasady postępowania dla człowieka, lepiej go niejako ustawiać w całym porządku świata.
Łaska stanowi bowiem podstawę bytowania i działania w sposób właściwy Bogu.
To, czym człowiek jest i czym powinien się stawać przez swoje życie moralne, a więc przez działanie, przez akty zewnętrzne i wewnętrzne, nabiera dla chrześciajanina pełnego znaczenia w świetle wiary, czyli przekonania o prawdziwości takich zdań jak 'przez Niego (tj. Chrystusa otrzymaliśmy największe i najcenniejsze obietnice, abyście się stali uczestnikami Bożej natury...(IP 1,4), czy też 'dał im moc, aby się stali synami Bożymi, którzy nie z krwi, ani żądzy ciała, ani też woli ludzkiej, ale z Boga się narodzili' (J1, 10-13) i in.

Prawdziwym chrześcijaninem jest ten, kto ma nadprzyrodzoną miłość do bliźnich. To nazywasz pychą?

Spełnienie stworzeń nie obdarzonych transcendencją odbywa się w świecie. Inaczej to wygląda u bytów obdarzonych transcendencją. Spełnienie człowieka łączy się z sądem. Urzeczywistnia się w głosach sumienia, musi być też sąd syntetyzujący. Polega on na ustaleniu prawdy o miłości oraz prawdy dla miłości.

Pisałam wcześniej, że wiara przetwarza stosunek do stworzeń i pomaga wyść z ograniczających perspektyw pożądliwości rozumianej w kategoriach teologicznych. Pozwala widzieć oczami Boga ten świat. Tego nie da się nazwać pychą.
I nie chodzi tutaj o operowanie pojęciami, ale ich realizację. Szybko odsłonisz pychę, z tym nie ma problemu. Ona jest niewidoczna dla samego zainteresowanego.

(na podstawie tekstów bł. Jana Pawła II)


Pt lut 21, 2014 4:21 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 927
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Cytuj:
Prawdziwym chrześcijaninem jest ten, kto ma nadprzyrodzoną miłość do bliźnich. To nazywasz pychą?


Tak, prawdziwego chrześcijanina, czyli takiego stuprocentowego, który ma nadprzyrodzoną miłość do bliznich nie było, nie ma i nigdy nie będzie. Jest to pewna idea i błędem jest utożsamianie jej z danym człowiekiem.

Cytuj:
Spełnienie stworzeń nie obdarzonych transcendencją odbywa się w świecie. Inaczej to wygląda u bytów obdarzonych transcendencją. Spełnienie człowieka łączy się z sądem. Urzeczywistnia się w głosach sumienia, musi być też sąd syntetyzujący. Polega on na ustaleniu prawdy o miłości oraz prawdy dla miłości.


Żaden sąd syntetyczny, nie ustali żadnej prawdy, zbudowano w historii wiele systemów syntetycznych, z których kolejne okazywały się wszystkie nie do przyjęcia.


Pt lut 21, 2014 4:59 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13968
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
koneczny napisał(a):
Tak, prawdziwego chrześcijanina, czyli takiego stuprocentowego, który ma nadprzyrodzoną miłość do bliznich nie było, nie ma i nigdy nie będzie. Jest to pewna idea i błędem jest utożsamianie jej z danym człowiekiem.

U świętych określa się to stopniem- heroiczność cnót. Na doskonalenie człowieczeństwa mamy wieczność. Mnie to akurat nie martwi. A statystyk dotyczących- nie ma - nie znam. Nie mam maila do zaświatów. Tylko stamtąd można uzyskać odpowiedź.
Cytuj:
Żaden sąd syntetyczny, nie ustali żadnej prawdy, zbudowano w historii wiele systemów syntetycznych, z których kolejne okazywały się wszystkie nie do przyjęcia.

To prawda. Dlatego jedynym Sędzią władnym to określić jest Bóg. Tylko On zna człowieka. Człowiekowi wytrącono boski tron - jakim sądem...widzisz drzazgę w oku brata.


Pt lut 21, 2014 5:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Cytuj:
Tak, prawdziwego chrześcijanina, czyli takiego stuprocentowego, który ma nadprzyrodzoną miłość do bliznich nie było, nie ma i nigdy nie będzie. Jest to pewna idea i błędem jest utożsamianie jej z danym człowiekiem.


Taki ktoś to jest człowiek święty. I są tacy, byli i będą. I to nie oznacza, że oni nie mają wad, grzechów - bo mają, ale z nimi walczą. Nie mają oporu przyznać się, że są słabi. Ale mają obrany taki kierunek - ogołocić samego siebie z siebie i być bezinteresownym darem dla innych.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pt lut 21, 2014 5:17 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13968
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
W chrześcijaństwie nie chodzi o doskonałość, to było w ST. Tu chodzi o miłość.

viewtopic.php?p=894398#p894398


Pt lut 21, 2014 5:27 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 927
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Cytuj:
U świętych określa się to stopniem- heroiczność cnót. Na doskonalenie człowieczeństwa mamy wieczność. Mnie to akurat nie martwi. A statystyk dotyczących- nie ma - nie znam. Nie mam maila do zaświatów. Tylko stamtąd można uzyskać odpowiedź.


Wcale nie chodzi tu o statystykę, statystyka jest ogłupiająca. Pewien znany żart wiele na ten temat mówi, dwóch półgłówków daje statystycznie jednego normalnego człowieka.

Czyli owa heroiczność byłaby tylko hipotetyczna, skoro na doskonalenie człowieczeństwo ma całą wieczność. Poza tym, że człowieczeństwo to nie jakiś byt bujający w obłokach ponad nami, ale po prostu zespół wszystkich indywidualnych ludzi. Jedyną pełną rzeczywistością w człowieczeństwie są właśnie ci indywidualni ludzie. Po drugie, człowieczeństwo nie jest wieczne, jest stworzeniem bardzo mizernym, istniejącym tylko przez jakiś mikroskopijny ułamek chwili astronomicznej na powierzchni owego pyłku kosmicznego, jakim jest Ziemia.
Więc mówienie, że prawdziwym chrześcijaninem jest ten, kto ma nadprzyrodzoną miłość do bliźnich. Trąci pychą.

Cytuj:
W chrześcijaństwie nie chodzi o doskonałość, to było w ST. Tu chodzi o miłość.


W Nowym Testamencie chodzi o miłość ?
Przecież jest tam również wiele takich tekstów, że gdyby się nad nimi zastanowić, to gęsiej skórki można dostać. Więc dlaczego akurat miłość.


So lut 22, 2014 12:36 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13968
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
A może inaczej definiujemy miłość?

Miłość Boga nie ma nic wspólnego z rozpieszczaniem, z tolerowaniem zła, z pobłażliwością, naiwnością. Każdemu okazuje miłość w inny sposób. Jezus nie do wszystkich się uśmiechał, uzdrawiał czy przytulał. Niektórym rozwalał stoły, a innych publicznie nazywał plemieniem żmijowym czy ludźmi o zatwardziałych sercach.
Należy łączyć nauczanie Jezusa z Jego czynami, inaczej odczytanie Ewangelii jest zubożone.
Można wyróżnić w Ewangelii kilka grup ludzi i różne ich traktowanie.
1. Ludzie szlachetni- podchodził do nich w radosny sposób. To jeden ze sposobów okazywania miłości-wspierać, umacniać, cieszyć się, wzruszać się.
Jezus oprócz tego uczył innych sposobów miłości, co jest trudno przyjąć wielu ludziom.
2.Ludzie błądzący- opisałam to w poprzednim poście.
3.Grupa krzywdzicieli- nie tylko błądzili, ale jeszcze krzywdzili innych. Bronił się przed nimi. Najpierw bronili Go Maryja z Józefem. Potem schodził im z linii ciosu, gdy chcieli go strącić z skały czy ukamieniować. Polemizował z tymi, którzy próbowali Nim manipulować czy wmówić Mu, że działa mocą szatana.
Podstawą miłości jest zdolność do tego, by czynić więcej niż wymaga prawo.
Zalecał więc:
a)jeśli ktoś prosi byś szedł z nim 1000 kroków (wymóg prawa), idź z nim (jak trzeba) 2000kroków,
b) oddaj i płaszcz,
c)nadstaw drugi policzek, a więc nie mścij się (nie znaczy to daj się bić). Prawo zwyczajowe nie wymagało od Żydów miłości do nieprzyjaciół. Żeby ktoś jednak nie popadł w drugą skrajność i nie sądził, że należy kochać nieprzyjaciół i sądził, że trzeba biernie się przyglądać, gdy nas krzywdzą...bronił stanowczo się przed żołnierzem, który Go uderzył:'udowodnij, że źle mówię, albo mnie nie bij!'
Jezus bronił się przed krzywdzicielami i tylko raz uczynił wyjątek-dobrowolnie dał się aresztować i skrzywdzić, byśmy byli pewni, że także wtedy, gdy jesteśmy grzesznikami kocha nas.

Mądra miłość Jezusa zależała od postawy ludzi:
-ludzi szlachetnych wspierał,
-błądzących upominał,

Cytuj:
Więc mówienie, że prawdziwym chrześcijaninem jest ten, kto ma nadprzyrodzoną miłość do bliźnich. Trąci pychą.

Nie. Nie chodzi o pojęcia, ale postawę pokory. Inaczej nie mozesz kochać. Pyszny widzi siebie z wysoka, nie może więc kochać. Z drugiej strony, pycha to druga twarz człowieka, maska, której raczej nie widać od wewnątrz. Napisałam wcześniej, że osoba bliska Bogu jest upokarzana, tak się uczy pokory; musi bowiem kontrolować to -czy uwagi nie są zasadne i powolutku uczy się siebie i podejmowania wlaściwych decyzji wg schematu, który podałam w pierwszej części wypowiedzi. Uczy się widzieć i akceptować ograniczenia innych ludzi; to tylko ludzka słabość, jesteśmy popękani/chorzy/mamy atawizmy. Uczy się, że Bóg kocha każdego człowieka, tego najgorszego również; jeśli On kocha, ja muszę starać się zobaczyć Człowieka w każdym. Wybiera najwłaściwsze sposoby nawiązania relacji z uwagi na potrzeby drugiego człowieka (również psychologiczne, chodzi jednak o moralność).
Możesz odczytać to co piszę jako pychę, ale to tylko teoria, chodzi o postawę pokory i zatroskania o zbawienie drugiej osoby. Czasem można tylko modlić się.

Byłam zadziwiona jak Karol Wojtyła zastanawiał się nad sposobem postępowania w stosunku do konkretnej osoby: napomnieć, zostawić, by nie popsuć i modlić się o światło Ducha Św. O.Pio grzmiał, ale to tylko temperament i psychika, za tym kryła sie głęboka troska o danego człowieka. On wiedział, że to dobry sposób i akurat ta osoba się nie obrazi. Czuł ogromną radość jak wróciła, nawet po 10. latach. I przyjął ją słowami- tyle lat musiałem na ciebie czekać. Nawet stygmaty i cierpienie mogły go wprowadzić w pychę, spoglada się na postawę.

Zły lubi małpować Boga i dawać człowiekowi 'boże' znaki. Wie, że to prosty sposób, by wbić człowieka w pychę. Taki człowiek zatrzymuje się na widzeniu, na przeświadczeniu o wyróżnieniu. Czasem kończy to rozwój duchowy, i o to chodziło kusicielowi. Człowiek ma skupić się na sobie i swojej wyjątkowości. Jak spróbujesz takiej osobie podpowiedzieć, że Kościół nakazuje takie znaki ignorować, spojrzy na ciebie z wysoka... zazdrościsz mu.


So lut 22, 2014 10:10 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Śmierć w aspekcie transplantologii
merss napisał(a):
O człowieczeństwie stanowi dusza nieśmiertelna i wynikająca stąd świadomość odrębności. Jeśli bliźnięta syjamskie, które mają wspólną głowę, ale poczucie dwóch odrębnych ciał i osób - przyjmuje się, że są to dwie osoby. A jak nie mamy pewności, ile to osób, z przyczyn moralnych- nie rozdzielamy. Mózg jest tylko nośnikiem informacji (nie stanowi o człowieczeństwie), rozum jest niematerialny skoro będzie nam towarzyszył w dalszej wędrówce życiowej po przejściu ziemskiej granicy.
Tyle dygresji.


Trudno uznać za poprawne wiązanie duszy nieśmiertelnej z człowieczeństwem Znaczyło by to, że dusza znajduje się w każdym człowieku, także w tym, który wartości chrześcijańskich nie wyznaje lub, co gorzej, którego wiara w innego boga/bóstwa inaczej o bogu/bóstwach i duszy stanowi. Co ważne, determinowało by to „kształt” duszy na obraz wyobrażenia chrześcijańskiego, co nie ma umocowania w wyobrażeniach duszy innych religii. Z uwagi na niemożność wskazania właściwych kompetencji duszy dalece niewłaściwym wydaje się stwierdzenie, że o człowieczeństwie stanowi dusza nieśmiertelna.

Zgodzić by się należało z twierdzeniem, że mózg jest tylko nośnikiem informacji , choć to właśnie jego rozwój sprawił możliwość postrzegania samego siebie jako podmiotu. O człowieczeństwie, decyduje stopień rozwoju mózgu i wykształcenie w nim cech postrzegania intencjonalnego. Zauważyć należy, że cecha ta wykształciła się całkiem niedawno,ok. 500 tys. lat temu. Umiejętność spojrzenia na świat oczami innych, odczuwanie ich pragnień, to cecha człowieka współczesnego.
Należało by zatem założyć, że dusza ludzka, związana jest z ciałem, a rozwój mózgu umożliwił jedynie fakt uświadomienia sobie jej istnienia.

pozdrawiam

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


N sie 24, 2014 9:39 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 177 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: smz i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL