Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N maja 31, 2020 3:40 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
 Rozważania etyczne - wydzielony 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13731
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
Jeśli przyjmujemy zupełnie inne punkty wyjścia, porozumienia być nie może. Ja nie wierzę w to co co sobie sama wyjmyśliłam, szukam podstaw na tyle wiarygodnych, ze je przyjmuję, Ty odnosisz prawdę do osądu przez samą siebie/to co subiektywnie zaobserwowałaś i zupełnie ignorujesz swe błędy systemowe myślenia oraz cel, że nie chcesz z jakiegoś powodu wierzyć. Do tego kategoryzujesz swe pragnienia w prawdę objawioną. Pragnienia są argumentem w dyskusji, jeśli mają odbicie w rzeczywistości lub dotyczy to ogólnie ludzi, np powszechne pragnienie życia po śmierci jest takim przykładem. Na sumienie masz jedynie swoje 'wydaje mi się, więc tak jest'.
Odniosłam się do Twej wypowiedzi, bo należało tę 'prawdę' podać w innym świetle. Potrafisz zaprzeczyć, nie argumentujesz naukowo a sądzisz, że taka naukowa jesteś.

W psychologii nie mówimy o sumieniu, w neuronaukach nie ma też o nim mowy. Nie daje się zbadać, więc dla Ciebie jest jedynie wiarą, wiarą w co sobie sama wydumałaś, by zyskać uzasadnienie swej niewiary na wiarę. Dopóki nie przedstwisz dowodów naukowych na istnienie sumienia, które tak samo pojmujemy, Twój argument jest bezwartościowy. Tak więc argumentów przeze mnie przywołanych, widzianych w innej optyce, mam prawo używać. Dotyczą wszystkich wielkich religii, można więc widzieć w nich powszechność.

Zastosowałaś argument psychologiczny z zakresu pragnienia (niemierzalne). Przekonanie, które jest wyznawane z głębokiej potrzeby albo pragnienia jest podejrzane. Życzenia nie są wiarygodnym przwodnikiem na drodze do prawdy. Dlatego powinniśmy wątpić w przekonanie, że istnieje sumienie, skoro go nie można uchwycić narzędziami naukowymi. Gdzie przedstawiłaś dowody naukowe na obecność sumienia?

Człowiek jest zdolny do przebaczania nieprzyjaciołom, to jest zupełnie sprzeczne z ludzką naturą. Sprzeczny jest również postęp w moralności, która prowadzi do dojrzałości człowieka. Tę dojrzałość opisuje psychologia i nie ma konfliktu w tym zakresie z etyką chrześciojańską. Jest ona jednak sprzeczna z biologią. To biologia ma narzędzia, psychologia dysponuje jedynie obserwacją.

No cóż. Klasyk powiedział: wierzymy w to, w co chcemy wierzyć, co jest zgodne z naszymi uprzedzeniami i co podsyca nasze namiętności.

Prawda jest najsilniejszym argumentem, więc nie jest sprzeczna moralność chrześcijańska z wizja idealnego społeczeństwa. Wiemy jak powinno wyglądać, by każdy czuł się spełniony. To, że można wskazują przykłady ludzi, których powszechnie ocenia się jako wspaniałych. O Matce Teresie powiedzieli wyznawcy islamu, że to wspaniala muzułamanka.

Moralność tłumu sankcjonuje stan istniejący i człowiek wtapia się bezreflesyjnie w ten tłum mając przekonanie, ze tak należy.

Jan Paweł II powiedział kiedyś, że człowiek tracąc poczucie grzechu przestaje wiedzieć kim jest. Oddaje swą wolność innym, staje się niewolnikiem.


Wt maja 30, 2017 12:06 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
Kula ci się chyba zepsuła, chociaż tendencję do imputowania innym swoich własnych projekcji to masz chyba niezależnie od tej swojej kuli - i mniej więcej to właśnie napisałaś. Ani słowa prawdy, tylko projekcje.


Wt maja 30, 2017 4:42 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13731
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
A warstwa merytoryczna? Przybliżyłaś chamstwo, to nawyki nad którymi nie potrafisz przejąć kontroli. Gdybyś potrafiła kontrolować gniew można mówić o etyce. Wiedziałabyś, że to zachowanie niestosowne. To Twoja etyka? Maczuga i do przodu? Nazwiesz to dobrem?
Ja wykorzystałam jedynie sprzeczności, którymi nas raczysz. Jeśli posiłkujesz się nauką, stawiasz ją na sztandarach, bądź konsekwentna. :)

btw
Jeśli kolejnym razem zakwestionujesz pojęcie teologiczne, spróbuj to uargumentować naukowo i wykazać niesłuszność. Zabawa będzie wyborniejsza. :)


Wt maja 30, 2017 5:00 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
Dostosowałam się z warstwą merytoryczną do ciebie ;)

I nie, takie płytkie manipulacje to nie coś na co dam się nabrać.


Wt maja 30, 2017 7:44 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13731
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
Żyj po swojemu, wierz w co chcesz, bo za to odpowiadasz swoim życiem, ale proszę, nie redefiniuj i nie poprawiaj teologii (tym razem nawet nie była katolicka, ale wspólna chrześcijaństwu). Wychodzi farsa. :)
Ja bym wybrnęła z tym sumieniem, nawet na forum była odpowiedź i to moja. Było można i to z klasą, podpowiedziałam Ci. Nauka to nie kobieta lekkich obyczajów, którą każdy może obracać jak chce. Tam panują zasady i obowiązują ograniczenia nałożone przez metodologię. Nie znasz jednak ich. Wyszło jak zwykle. :)
Mogłaś jedynie dać upust gniewowi. Nie lubisz ludzi, więc nie rozumiesz też wiary, to naczynia połączone. Naśmiewanie się z innych zauważam bowiem często, nawet w tym wątku to zaprezentowałaś. Dołując innych, generalizując osądy wystawiasz świadectwo tylko sobie.
Spróbuj dostrzec w sobie wartość i dobro a nie spychając innych w dół masz wrażenie, że jesteś lepsza.


Wt maja 30, 2017 8:29 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 677
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
Cytuj:
W psychologii nie mówimy o sumieniu

Student filozofii jeśli wybierze przedmiot fakultatywny "Psychologia moralności" nie uniknie mówienia o sumieniu. W ramach zajęć. Tak zupełnie na marginesie dyskusji. :)


Wt maja 30, 2017 8:43 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13731
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
W psychiatrii też się mówi. Podstawą jednak każdej dyskusji jest ujednolicenie definicji. Należy rozumieć tak samo to samo pojęcie, inaczej mamy do czynienia z niestabilnością języka.
Czyż nie napisałam?: Jeśli przyjmujemy zupełnie inne punkty wyjścia, porozumienia być nie może
Pisząc o rozumieniu sumienia korzystałam z etyki chrześcijańskiej.


Wt maja 30, 2017 8:45 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So paź 08, 2016 3:54 pm
Posty: 583
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
A Co sądzicie o tym?

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwivstbS-Z_UAhWlF5oKHRKRCJcQFggiMAA&url=http%3A%2F%2Fgosc.pl%2Fdoc%2F3675345.Powstala-hybryda-ludzkozwierzeca&usg=AFQjCNHmLxi5YXuuAUWiyphonXgVvbMpwg



Obrazek


Pt cze 02, 2017 10:09 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 924
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
Cytuj:
Jeśli przyjmujemy zupełnie inne punkty wyjścia, porozumienia być nie może


Jeśli przyjmujemy zupełnie inne punkty wyjścia, porozumienia być nie może, to inaczej, przy zupełnie innych punktach wyjścia nie ma nieporozumień. A jeśli jednak nieporozumienia są, to czy faktycznie przyjmujemy zupełnie inne punkty wyjścia ?


N cze 04, 2017 1:52 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
merss napisał(a):
Rafał Kozłowski skupił się na wartościach estetycznych, nie podjął etycznych, mimo mojej sugestii (granice sa często płynne), więc nie widzę przestrzeni na odpowiedź, wyszłaby kolejna etiuda.

Granice są często "płynne". Szkoda, że sama ustalasz tą "płynność".... :wink:
...Nie bój się merss szczerych rozmów....

merss napisał(a):
w odpowiedzi do Torri
Sumienie postrzega się jako 'głos serca'. To głos Boga w człowieku. Nie jest ono żadnym rodzajem poznania. Nie jest tożsame ze świadomością moralną człowieka, choć się z nią wiąże [...]

Nie osiągniemy porozumienia w tym zagadnieniu. Ty merss odbierasz sumienie jako głos Boga.... no nie ma to związku z Nauką.. z biologią człowieka. Trudno się przekrzykiwać - wierzysz w to/Kogo w co/Kogo chcesz wierzyć.

merss napisał(a):
[...]Wola to akt - ja chcę, decyduję, to ja jestem ich sprawcą. Akty woli są moimi aktami, to ja jestem ich sprawcą[...]

Jak myślisz merss, czy rzeczywiście masz wpływ na to co robisz? Jaki wpływ na to co robisz ma Przypadek? A gdybym Tobie powiedział, że Twoje świadome "akty woli", to zwyczajna ułuda... "Podszepty umysłu", abyś potrafiła pogodzić się ze światem, którego nie akceptujesz (w dużej części).....
...to wszystko da się wyczytać z Twoich postów... :wink:

merss napisał(a):
[...]Odczytuję to też w wypowiedziach Rafała. To inni decydują, ja się wtapiam w tłum, który zwalnie mnie z odpowiedzialności. Biologię rozszerza się poza granice, ktore jej dotyczą. Źle ukształtowane sumienie prowadzi do przekierowywania winy na zewnątrz lub oskarzania siebie prowadzące do konkluzji - jestem do niczego (zaburzenia w sferze psychicznej)

...ależ jest dokładnie odwrotnie:
Tobie, Twoja Wiara (Kościół), mówi, co jest dobre, a co złe... i to bezkrytycznie przyjmujesz za dobre albo złe.
Dla mnie to wypadkowa wszelakich relacji społecznych ..... i "dynamiki Świata"... dobro i zło, to najzwyczajniej społeczna konwencja o podbudowie ewolucyjnej (genetycznej)

merss napisał(a):
Rafał Kozłowski w ostatnim poście cytuje Kanta, ale jednocześnie wyraża poglądy, które były mu obce. Otóż Kant wierzył w to, że prawo moralne wymaga od nas, abyśmy dążyli do moralnej doskonałości w naszym obecnym życiu (a nie kierowania się zewem natury). Miał jednak świadomość, że nie uda się nam osiągnąć tej doskonałości w obecnym zyciu, więc musimy założyć, ze istnieje inne życie, w którym to żądanie prawa moralnego będzie mogło zostać spełnione

Kant, to zamierzchła przeszłość. Cóż mógł wiedzieć Kant na temat biologii człowieka? Pisał, wiedząc to, co mógł wiedzieć w tamtych czasach.. a wiedział niewiele.
Piszesz także:
"Człowiek odczuwając wyrzuty sumienia powinien się do nich ustosunkować działając moralnie. Prowadzą ku temu skrucha i wybaczenie"
... Człowiek powinien być pokorny wobec..... SAMEGO SIEBIE... że miał "prawo" aby "zbłądzić" - bo taki jest człowiek; co nie zwalnia go z odpowiedzialności za to, co robi.


Torri ... publicznie pozdrawiam... podobają mi się Twoje myśli ;)
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


Wt cze 06, 2017 6:57 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13731
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
Rafał Kozłowski napisał(a):
Nie osiągniemy porozumienia w tym zagadnieniu. Ty merss odbierasz sumienie jako głos Boga.... no nie ma to związku z Nauką.. z biologią człowieka. Trudno się przekrzykiwać - wierzysz w to/Kogo w co/Kogo chcesz wierzyć.

Czytałeś nieuważnie, nudzą mnie powroty do kwestii wyjaśnionych. Sprawa dotyczyła rozmów o grzechu. Torri się w nią wcięła, by zaistnieć w swej wojence z Bogiem, której to wojence zresztą zaprzecza. Nie wierzysz, ale wiarę innych należy uszanować, również i terminologie teologiczno - etyczną chrześcijaństwa. Dalej napisałam, że mogła wybrnąć ze swej niewiedzy (pycha nie pozwoliła), bo sumienie definiuje nie tylko teologia, czy chrześcijańska etyka. Sama wskazałam na psychiatrię i kiedyś definicję przywoływałam, to zupełnie inna definicja. Na potrzeby jednak dyskusji teologicznej, należy to pojęcie rozumieć tak samo. Inaczej język staje się niestabilny. Jeśli deklarujesz, że interesujesz się filozofią, powinieneś to wiedzieć.
Nie jest więc ważne co myślisz o sumieniu jako głosie Boga. Jeśli podchodzisz do rozmów o grzechu, używa się tego samego języka. Ktoś pytał o rozumienie grzechu przeciwko Duchowi Świętemu a nie ateizm, który grzech przypisuje wierze. Nie zajmuje się więc grzechem (teoretycznie). Nie korzystasz w rozmowach o grzechu z definicji psychiatrów, bo tam jest potrzebna w innym celu.
Cytuj:
Jak myślisz merss, czy rzeczywiście masz wpływ na to co robisz? Jaki wpływ na to co robisz ma Przypadek? A gdybym Tobie powiedział, że Twoje świadome "akty woli", to zwyczajna ułuda... "Podszepty umysłu", abyś potrafiła pogodzić się ze światem, którego nie akceptujesz (w dużej części).....

Wolność pozwala na zachowania etyczne, również wybory antropologiczne rzutujące na wiarę/niewiarę. Zwierzęta podlegają tresurze. Nie mają problemów egzystencjalnych ani etycznych. To sprawa widzenia świata, bardzo pesymistyczna, gdy człowiek wierzy w swoją bezwolność i zdeterminowanie. Za chwilę jednak zaprzecza i projektuje pesymizm na kogoś innego, jest więc niespójny w widzeniu rzeczywistości...i to w jednym wpisie.
Cytuj:
...to wszystko da się wyczytać z Twoich postów... :wink:

Nie mam wpływu na odczucia innych osób, nie kwestionuje się wyobrazeń. Należą do kogoś innego. :)
merss napisał(a):
...ależ jest dokładnie odwrotnie:

Widzę sprzeczności, poglądy na potrzebę chwili. Nie chce mi się szufladkować i wypominać sprzeczności, gdy nie widzę celu.
Cytuj:
Tobie, Twoja Wiara (Kościół), mówi, co jest dobre, a co złe... i to bezkrytycznie przyjmujesz za dobre albo złe.

Nie.
Cytuj:
Dla mnie to wypadkowa wszelakich relacji społecznych ..... i "dynamiki Świata"... dobro i zło, to najzwyczajniej społeczna konwencja o podbudowie ewolucyjnej (genetycznej)

To zachowawcze. Wtapiasz się w tłum oraz kierujesz w życiu swoimi zasadami (część jest nieświadoma), które mają podłoże stricte biologiczne. Wyżej temu zaprzeczyłeś.
Cytuj:
Kant, to zamierzchła przeszłość.

Nie wszystko co nowe oznacza lepsze. W innych rozmowach ciągniesz etykę od zwierząt i je naśladujesz, jest starsze.
Cytuj:
Cóż mógł wiedzieć Kant na temat biologii człowieka? Pisał, wiedząc to, co mógł wiedzieć w tamtych czasach.. a wiedział niewiele.

Etyka należy do filozofii.
Cytuj:
... Człowiek powinien być pokorny wobec..... SAMEGO SIEBIE... że miał "prawo" aby "zbłądzić" - bo taki jest człowiek; co nie zwalnia go z odpowiedzialności za to, co robi.

Co oznacza pokora? Z pewnością też ją inaczej zdefiniujemy i przypiszemy inną wartość. Odniesienie do samego siebie to trzcina na wietrze, to właśnie etyka techniczna.
Są zasady, konwenanse i przekonanie, że tak trzeba bo...wpisuje się wszystko. Dlatego można całkowicie zignorować zagrożenie, np islamem.


Śr cze 07, 2017 7:56 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 2001
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
Nie za bardzo widze o czym jest ten watek jako, ze wszyscy maja
jednakowe poglady.
I tak wszyscy wiedza, ze:
1. dla niewierzacych:
"to wypadkowa wszelakich relacji społecznych ..... i "dynamiki Świata"... dobro i zło, to najzwyczajniej społeczna konwencja o podbudowie ewolucyjnej (genetycznej)" zatem nie ma miejsca na "idealne" normy etyczne.
2. dla wierzacych:
podstawa norm etycznych jest Bog.

Dlatego jest mozliwa rozmowa o takich pojeciach jak: prawda, dobro, zlo, sumienie itp ale
a) niewierzacy wierzy (fajne, co?) ze sa to wypadkowe konwencji itd. I obejmuja wszystkich - wierzacych rowniez
b) wierzacy wierzy, ze sa to pojecia za ktorymi stoi Bog. I obejmuja wszystkich - tzn szczerze poszukujac prawdy przy ilosci doswiadczen zyciowych dazacych do nieskonczonosci, kazdy czlowiek (wierzacy i niewierzacy) moze dojsc do granicy, ktora jest prawda, dobro, zlo, sumienie itd tak jak to jest widziane przez Najwyzszego.


Śr cze 07, 2017 4:06 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
merss napisał(a):
Czytałeś nieuważnie, nudzą mnie powroty do kwestii wyjaśnionych. Sprawa dotyczyła rozmów o grzechu. Torri się w nią wcięła, by zaistnieć w swej wojence z Bogiem, której to wojence zresztą zaprzecza. Nie wierzysz, więc wiarę innych należy uszanować, również i terminologie teologiczno - etyczną chrześcijaństwa. Dalej napisałam, że mogła wybrnąć ze swej niewiedzy (pycha nie pozwoliła), bo sumienie definiuje nie tylko teologia, czy chrześcijańska etyka. Sama wskazałam na psychiatrię i kiedyś definicję przywoływałam, to zupełnie inna definicja. Na potrzeby jednak dyskusji teologicznej, należy to pojęcie rozumieć tak samo. Inaczej język staje się niestabilny. Jeśli deklarujesz, że interesujesz się filozofią, powinieneś to wiedzieć.
Nie jest więc ważne co myślisz o sumieniu jako głosie Boga. Jeśli podchodzisz do rozmów o grzechu, używa się tego samego języka. Ktoś pytał o rozumienie grzechu przeciwko Duchowi Świętemu a nie ateizm, który grzech przypisuje wierze. Nie zajmuje się więc grzechem (teoretycznie). Nie korzystasz w rozmowach o grzechu z definicji psychiatrów, bo tam jest potrzebna w innym celu.

... no i o tym piszę... Rozmawiamy o tym samym "różnymi językami". Problematyczne jest "uzgodnienie" tego języka. Trudno nam będzie znaleźć wspólny mianownik oznaczając działania słuszne/niesłuszne, posługując się dwoma definicjami sumienia (religia/nauka) - otrzymamy inne wyniki. Nie potrafię rozmawiać o sumieniu w Twoim rozumieniu jej definicji, gdyż sumienie to jest mi obce.
Jedyne co możemy zrobić, to "zderzać" z sobą sposoby widzenia świata uznawanych wartości.
Dlatego też pisałem, że niełatwa będzie to dyskusja.

...swoją drogą... daruj sobie takie opinie jak: "Torri się w nią wcięła, by zaistnieć w swej wojence z Bogiem, której to wojence zresztą zaprzecza". - To nie przystoi.... Uszanuj także i Ty wolność światopoglądową Innych Osób.

merss napisał(a):
Wolność pozwala na zachowania etyczne, również wybory antropologiczne rzutujące na wiarę/niewiarę. Zwierzęta podlegają tresurze. Nie mają problemów egzystencjalnych ani etycznych. To sprawa widzenia świata, bardzo pesymistyczna, gdy człowiek wierzy w swoją bezwolność i zdeterminowanie. Za chwilę jednak zaprzecza i projektuje pesymizm na kogoś innego, jest więc niespójny w widzeniu rzeczywistości...i to w jednym wpisie.

Nie masz merss tej wolności o jakiej piszesz. Ty także podlegasz społecznej tresurze: przez media, Kościół, państwo etc. etc. Oczywiście możesz w nią (wolność) wierzyć - to Twój wybór. Zauważ, że właśnie brak owej wolności powoduje, że robisz to, co robisz... Ty merss nie jesteś wolna, bo bezrefleksyjnie postępujesz zgodnie z zasadami jakie narzuca Tobie Twoja wiara w Boga... i Kościół wraz z jego dogmatami.
Bycie naprawdę wolnym, to możliwość weryfikacji wartości... ich zmiany w kontekście zmian społeczno - obyczajowych.

merss napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
...to wszystko da się wyczytać z Twoich postów... :wink:

Nie mam wpływu na odczucia innych osób, nie kwestionuje się wyobrazeń. Należą do kogoś innego. :)

...ale możesz zacząć konfrontować się sama z sobą...

merss napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Dla mnie to wypadkowa wszelakich relacji społecznych ..... i "dynamiki Świata"... dobro i zło, to najzwyczajniej społeczna konwencja o podbudowie ewolucyjnej (genetycznej)

To zachowawcze. Wtapiasz się w tłum oraz kierujesz w życiu swoimi zasadami (część jest nieświadoma), które mają podłoże stricte biologiczne. Wyżej temu zaprzeczyłeś.

Czemu niby zaprzeczałem... bądź konkretna...
Nie kieruję się własnym zasadami, ale zasadami życia społecznego, które jednakowoż podlegają permanentnemu wartościowaniu....

merss napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Kant, to zamierzchła przeszłość.

Nie wszystko co nowe oznacza lepsze. W innych rozmowach ciągniesz etykę od zwierząt i je naśladujesz, jest starsze.

....jakiś wniosek??? bo nie wiem co chcesz powiedzieć.

merss napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Cóż mógł wiedzieć Kant na temat biologii człowieka? Pisał, wiedząc to, co mógł wiedzieć w tamtych czasach.. a wiedział niewiele.

Etyka należy do filozofii.

Paradoksalnie już do filozofii nie należy. Nie zbudujesz etyki bez znajomości Nauki..... takie czasy merss - przykro mi...

merss napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
... Człowiek powinien być pokorny wobec..... SAMEGO SIEBIE... że miał "prawo" aby "zbłądzić" - bo taki jest człowiek; co nie zwalnia go z odpowiedzialności za to, co robi.

Co oznacza pokora? Z pewnością też ją inaczej zdefiniujemy i przypiszemy inną wartość. Odniesienie do samego siebie to trzcina na wietrze, to właśnie etyka techniczna.
Są zasady, konwenanse i przekonanie, że tak trzeba bo...wpisuje się wszystko. Dlatego można całkowicie zignorować zagrożenie, np islamem.

Ech.... trochę to pomieszałaś...
Pokora wobec samego siebie, to uzmysłowienie sobie ewolucyjności moralności, której Ty w swoim światopoglądzie nie posiadasz. Pisałem już Tobie, że etyka techniczna, o jakiej mi pisałaś (nie wiedziałem, że taka jest - wiem dzięki Tobie) jest mi bliska.
Nie oznacza to jednak, że punktem Świata jestem JA... punktem Świata jest TERAZ - a to duża różnica merss
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


Śr cze 07, 2017 6:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 2001
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
Rafał Kozłowski napisał(a):
Pokora wobec samego siebie, to uzmysłowienie sobie ewolucyjności moralności

Ja bym powiedzial, ze pokora wobec samego siebie to uznanie, ze moge sie mylic, ergo "uzmyslowienie sobie ewolucyjnosci moralnosci" to tylko cos co opiera sie na moim swiatopogladzie. Ktory nie musi byc prawdziwy.


Śr cze 07, 2017 6:45 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozważania etyczne - wydzielony
robaczek2 napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Pokora wobec samego siebie, to uzmysłowienie sobie ewolucyjności moralności

Ja bym powiedzial, ze pokora wobec samego siebie to uznanie, ze moge sie mylic, ergo "uzmyslowienie sobie ewolucyjnosci moralnosci" to tylko cos co opiera sie na moim swiatopogladzie. Ktory nie musi byc prawdziwy.

...to nie jest mój/Twój światopogląd, ale Nauka.
Coraz więcej wiemy o człowieku... o tym kim jest... kim był....

Odkrywanie Naszych (człowieka) słabości, paradoksalnie daje nam siłę. Pozbywamy się nadmiaru wyrzutów sumienia, że coś zrobiliśmy źle - bo doktryna (taka, czy owaka) nakazywała inaczej....
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


Śr cze 07, 2017 6:56 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL